Zibi, czyli Boniek

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-06-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-06-30
- Liczba stron:
- 752
- Czas czytania
- 12 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381167819
Nie pękał przed nikim. Bezczelny, prowokator, nie do zatrzymania. Biegająca kontrowersja. Uwielbiał szokować. Po meczu ze Związkiem Radzieckim w 1982 w Hiszpanii, wystąpił w studio w koszulce CCCP, czym wzbudził narodową dyskusję. Dla jednych był zbawcą, dla drugich „rudą małpą”. Zawsze budził i budzi namiętności. Zrobił zawrotną karierę, bo miał talent od Boga i charakter, którego brakowało innym geniuszom z jego pokolenia. Był pyszny, albo po prostu znał swoją wartość. Jego ulubiony tekst: „Juve zagrał cztery finały – strzelił w nich pięć goli, z czego pan Zbyszek trzy, a jedna padła z karnego na mnie”… Życie potoczyło mu się tak, jak sobie wymarzył… Z Zawiszy Bydgoszcz trafił do Widzewa Łódź, a następnie do Juventusu Turyn i Romy. Grywał jako pomocnik, napastnik, a także jako libero!
Kiedyś patron „Juve” Gianni Agnelli powiedział o Bońku: „Bello di notte” - „Piękny nocą”, bo rozstrzygał najważniejsze mecze świata – w światłach jupiterów. Z Michelem Platinim stworzył jeden z najbardziej znaczących duetów w historii piłki nożnej.
Boniek zagrał na trzech Mundialach – w 1978, 1982 i 1986. Na tym pierwszym pokazał się światu, na drugim był jednym z największych piłkarzy globu, a w cieniu znaleźli się Maradona, Platini i Zico.
Co zrobił ze swoim życiem po karierze boiskowej? - na to pytanie również znajdziecie odpowiedź w fascynującej biografii, na której potrzeby autor przewertował tysiące artykułów i spotkał się z kilkudziesięcioma osobami na całym świecie, którzy byli przy nim w różnych etapach jego życia. "Zibi" - piłkarz, trener, biznesmen, prezes PZPN.
Kup Zibi, czyli Boniek w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Zibi, czyli Boniek
Poznaj innych czytelników
144 użytkowników ma tytuł Zibi, czyli Boniek na półkach głównych- Przeczytane 92
- Chcę przeczytać 48
- Teraz czytam 4
- Posiadam 20
- Sport 6
- Biografie 3
- 2020 2
- Piłka nożna 2
- Sportowe 1
- C. Rodzice 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zibi, czyli Boniek
Bardzo dobrze napisana książka. Wiele obiektywnie przedstawionych faktów i wydarzeń ze świata piłki lat 80-tych i nie tylko. Polecam!!!!!!!
Bardzo dobrze napisana książka. Wiele obiektywnie przedstawionych faktów i wydarzeń ze świata piłki lat 80-tych i nie tylko. Polecam!!!!!!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBiografia drugiego najlepszego polskiego piłkarza w historii autorstwa "skromnego reportera ze Złotoryi" (jak sam autor nieraz o sobie mówi) pozostawia niedosyt. Jest w niej sporo przypadków przedstawienia nieznanych powszechnie kulis znanych nam doskonale zdarzeń (odejście z Zawiszy, transfer do Juve, afera "Bandy Czworga" na Okęciu, mundiale) oraz ciekawostek (np. gust muzyczny Rudiego Voellera!),ale to zdecydowany przerost formy nad treścią. Materiału jest tu bowiem na max. 300 stron (i to wliczając zdjęcia!). Zupełnie niepotrzebnie resztę autor wypełnił monotonnymi opisami poszczególnych meczów ligowych czy reprezentacyjnych (składy, opisy bramek, a nawet niewykorzystanych sytuacji) zamiast zarysowania tylko ogólnej narracji z nich się wyłaniającej. Za dużo jest też przedruków z wywiadów prasowych. A w sytuacji gdy miał on w zasadzie nieograniczony dostęp do p. Zbigniewa, aż się prosiło o każdorazowe zderzanie ówczesnych zdarzeń z bieżącym osądem głównego bohatera. Tego mi zabrakło.
Biografia drugiego najlepszego polskiego piłkarza w historii autorstwa "skromnego reportera ze Złotoryi" (jak sam autor nieraz o sobie mówi) pozostawia niedosyt. Jest w niej sporo przypadków przedstawienia nieznanych powszechnie kulis znanych nam doskonale zdarzeń (odejście z Zawiszy, transfer do Juve, afera "Bandy Czworga" na Okęciu, mundiale) oraz ciekawostek (np. gust...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszyscy znają Bońka, ale niewielu widziało go w akcji. Nie zawsze było z górki. Wybitna postać!
Wszyscy znają Bońka, ale niewielu widziało go w akcji. Nie zawsze było z górki. Wybitna postać!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ oceną tej książki mam spory problem, a zwykle jest to dla mnie raczej kwestia czarno-biała. Z jednej strony jest to tytuł pełen, widać, że autor spędził setki, tysiące godzin na dotarciu do różnorakich źródeł i starał się pokazać Zbigniewa Bońka od różnych stron.
Z drugiej, jednak, strony, zdanie z epilogu o tym, że pozycja miała mieć 1000 stron mnie przeraziła. Boniek to jedna z najciekawszych postaci w historii polskiej piłki, a nad tomiszczem autorstwa Romana Kołtonia chwilami usypiałem. Naprawdę nie wydaje mi się, by konieczne było tak częste przedstawianie wyjściowych składów na mecze sprzed czterech dekad. A już niespotykanie irytuje fakt, że pewnie 1/3 zdań w książce zakończona jest wykrzyknikiem - zwykle w odniesieniu do sytuacji, która wcale szokująca nie była. Dziwnie wyglądają też, chyba zainscenizowane, dialogi, w których autor wchodzi w niezwykle sztuczną (i przy tylu rozmówcach - schematyczną) polemikę, podczas której chwali się swoją wiedzą na temat szczegółów sprzed kilkudziesięciu lat.
Krótko mówiąc - świetna pozycja dla kogoś, kto chce dowiedzieć się, co stoi za fenomenem Zbigniewa Bońka. Ale jeśli zajmowałaby jedynie 400 stron, a nie 750, byłaby jeszcze lepsza.
Z oceną tej książki mam spory problem, a zwykle jest to dla mnie raczej kwestia czarno-biała. Z jednej strony jest to tytuł pełen, widać, że autor spędził setki, tysiące godzin na dotarciu do różnorakich źródeł i starał się pokazać Zbigniewa Bońka od różnych stron.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ drugiej, jednak, strony, zdanie z epilogu o tym, że pozycja miała mieć 1000 stron mnie przeraziła. Boniek to...
Ładnie wydana, szczegółowa biografia Zbigniewa Bońka. Czas po zakończeniu przez niego kariery dość skrótowo opisany. Polecam!
Ładnie wydana, szczegółowa biografia Zbigniewa Bońka. Czas po zakończeniu przez niego kariery dość skrótowo opisany. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony widać, że autor wykonał mnóstwo pracy, dokopując się do archiwów z drugiej jednak pozostaje niedosyt, że niektóre tematy nie zostały wyczerpane, inne zaledwie muśnięte. Czasem autor świadomie ślizgał się po powierzchni omijając to co mogłoby być dla bohatera książki niewygodne. Na pewno nie każdy Bońka lubił i chętnie coś by na ten temat opowiedział. (vide Tłokiński czy Kupcewicz). Szkoda, duży błąd moim zdaniem. Najbardziej jednak irytowało mnie opisywanie całych sezonów ligowych, mecz po meczu, wynik po wyniku...co było chwilami bardzo męczące, wręcz nudne i kompletnie nic nie wnosiło. Stanowi to niestety znaczną część tej książki, chwilami dość trudną do przebrnięcia. I to nawet dla osoby, która uwielbia historię piłki,a co dopiero dla przeciętnego czytelnika... Przecież aż się prosiło by zamiast tego zrobić syntezę sezonu, opisać najistotniejsze jego punkty, formę Bońka w całym sezonie, jego statystyki i miejsca w podsumowaniach sezonów. Ale opisywać mecz po meczu ? Po co na litość boską ? Na prawdę tu źle się to czytało. Tych sezonów było przecież kilkanaście !Z drugiej strony, niektóre mecze, ich otoczki, klimat czasem z kolei prosiłyby się o szerszy opis i kontekst. Miałem ogromny niedosyt czytając o meczach Juve (już z Bońkiem) z Widzewem (już bez Bońka) w półfinale PE w 1983 r. Prosiło się o więcej. Zdecydowanie więcej mogłoby być też o tragicznym finale z Heysel. Niby solidnie, poprawnie bez pominięcia faktów ale czegoś jednak brakuje....jakiejś iskry, która odróżnia świetnego pisarza od rzemieślnika... Największy atut książki to świetne archiwa, stare artykuły, felietony i wywiady z których możemy dowiedzieć się sporo o klimacie wokół Bońka w trakcie afery na Okęciu, późniejszej dyskwalifikacji, zmiennych nastrojach wokół kadry i piłkarza w trakcie Mundialu w 82 r. Bardzo dużo ciekawych wypowiedzi i spostrzeżeń Bońka, szczególnie w rozmowach z Andrzejem Personem, w których Boniek na bieżąco dzielił się przez telefon. Z tego względu książkę warto przeczytać (przebrnąć ?). Jest to jednak bardziej zasługa pracy i wytrwałości autora aniżeli jego talentowi i sprawności jego pióra, które prawdę mówiąc niespecjalnie porywa w tej książce. Książce, która stanowi w większym stopniu zgrabną pracę magisterską z wykorzystaniem mnóstwa źródeł aniżeli w pełni samodzielną, wartościową pozycję. Czego mi jeszcze w tej książce brakuje ? Może samego Bońka ? Bohatera książki, którego współczesne wypowiedzi i wyjaśnienia czasem aż się proszą w niektórych momentach. Tym bardziej szkoda, że Kołtoń i Boniek dobrze się przecież znają i niejednokrotnie współpracowali. Takie sytuacje sprawiają, że ta pozycja jest niepełna i zawiera mnóstwo niedopowiedzeń i luk, które chociaż w pewnej części mogłyby zostać uzupełnione. O ile kariera piłkarska jest jednak opisana w sposób bardzo szeroki, obszerny, z zacięciem archiwisty, to mam wrażenie, że losy Bońka po jej zakończeniu są opisane trochę "na alibi". Autor porusza wiele wątków ale wszystko opisane jest właściwie bardzo powierzchownie, nawet kariera Bońka selekcjonera. Dlaczego nie mamy żadnych wypowiedzi jego piłkarzy ? Jakim był trenerem, jaki był w szatni, jakie błędy popełniał, czy był lubiany ? Brakuje pewnych rzeczy tej książce bardzo, innych z kolei mamy w nadmiarze. Taka to pozycja, ciekawa ale niełatwa do jednoznacznej oceny. Ma świetne momenty, ma też momenty beznadziejne. Chwilami pasjonuje, chwilami strasznie przynudza. Polecam głównie pasjonatom. Osoba nie będąca fanem futbolu, ba..fanem historii polskiego futbolu lat 70 i 80 będzie miała ogromne problemy by tą książkę przebrnąć w całości. Fajnie, że powstała ale mogłaby być wręcz powinna być dużo lepsza. 6/10
Z jednej strony widać, że autor wykonał mnóstwo pracy, dokopując się do archiwów z drugiej jednak pozostaje niedosyt, że niektóre tematy nie zostały wyczerpane, inne zaledwie muśnięte. Czasem autor świadomie ślizgał się po powierzchni omijając to co mogłoby być dla bohatera książki niewygodne. Na pewno nie każdy Bońka lubił i chętnie coś by na ten temat opowiedział. (vide...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając biografię sportowców dużo bardziej interesuje mnie historia około sportowa. Tymczasem książka Pana Romana jest pełna opisów samych meczów, składów, kto do kogo podał, kto trafił w słupek... to nie dla mnie, ale może ktoś lubi a'la kronikowe biografie.
Ogromny minus za wydanie - papier kredowy to jest dobry do zdjęć. Od stron odbija się światło, czy naturalne dzienne, czy sztuczne wieczorne - momentami czytanie tej książki to była katorga.
Nie można jednak odmówić ogromu pracy włożonej w powstanie tej pozycji.
Czytając biografię sportowców dużo bardziej interesuje mnie historia około sportowa. Tymczasem książka Pana Romana jest pełna opisów samych meczów, składów, kto do kogo podał, kto trafił w słupek... to nie dla mnie, ale może ktoś lubi a'la kronikowe biografie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgromny minus za wydanie - papier kredowy to jest dobry do zdjęć. Od stron odbija się światło, czy naturalne...
Arcyciekawa postać Bońka pisana przez marnego dziennikarzynę. Szkoda czasu.
Arcyciekawa postać Bońka pisana przez marnego dziennikarzynę. Szkoda czasu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMonumentalna praca o legendzie polskiej piłki nożnej. Aż żal, że nie napisał tego ktoś kto władałby piórem lepiej niż Roman Kołtoń, który jest znakomitym dziennikarzem i komentatorem ale słabym pisarzem. Książka jest pełna literówek. Czyżby nikt nie robił korekty? Ale nie literówki są najgorsze. Najgorsze jest niechlujstwo, bo może świadczyć o lekceważeniu czytelników i poddawać w wątpliwość prawdziwość innych informacji. Między innymi możemy się dowiedzieć, że narodowy stadion reprezentacji Węgier znajduje się się w Bukareszcie. Autor dwa razy na tej samej stronie podaje z błędem nazwę miasta Santiago de Compostela, co nie świadczy o literówce tylko braku znajomości geografii. Na stronie 562 jest tabela "polskiej" grupy na Mundialu'86 po dwóch kolejkach. Chyba wymyślona przez autora, bo na pewno nie prawdziwa. I moje ulubione - Gmoch porozumiewał się ze swoimi współpracownikami przez... mikrofalówki (str. 179). Echh, pewnie "alfabetem Popcorna"...
Monumentalna praca o legendzie polskiej piłki nożnej. Aż żal, że nie napisał tego ktoś kto władałby piórem lepiej niż Roman Kołtoń, który jest znakomitym dziennikarzem i komentatorem ale słabym pisarzem. Książka jest pełna literówek. Czyżby nikt nie robił korekty? Ale nie literówki są najgorsze. Najgorsze jest niechlujstwo, bo może świadczyć o lekceważeniu czytelników i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorowi od lat ciężko odmówić pasji do futbolu i szczegółowej faktograficznej wiedzy. Niestety jest on też znany z tego, że uwielbia się tą wiedzą chwalić i przez to właśnie ta książka traci najwięcej. Nie brakuje w niej ciekawych, "insiderskich" momentów, faktów "z pierwszej ręki", zajmujących kronikarskich retrospekcji, a nawet ekskluzywnych wywiadów, jednak system narracji pt. "Po ciekawym fragmencie książki dopchnę wszystko szczegółową analizą każdego meczu Juventusu w danej rundzie bądź sezonie" czyni czytanie tej publikacji ekstremalnie męczącym. Autor bombarduje nas szczegółami, które są kompletnie nieistotne (co więcej niekiedy chyba z meczów, których raczej w całości nie widział),jakby ścigał się z konkurencyjnymi publikacjami, jakby chciał bardziej, dłużej, więcej. Niestety wszystko na siłę. Gdyby z tej książki wyciąć wszystko to, co nie zajmuje myśli nikogo, kto nie zasypia codziennie w koszulce Juve czy Romy, i miałaby ona około dwustu stron mniej, jej generalny kształt i efekt byłby moim zdaniem dalece ciekawszy. A tak niestety - jest raczej nudno, a ciekawie tylko bywa.
Autorowi od lat ciężko odmówić pasji do futbolu i szczegółowej faktograficznej wiedzy. Niestety jest on też znany z tego, że uwielbia się tą wiedzą chwalić i przez to właśnie ta książka traci najwięcej. Nie brakuje w niej ciekawych, "insiderskich" momentów, faktów "z pierwszej ręki", zajmujących kronikarskich retrospekcji, a nawet ekskluzywnych wywiadów, jednak system...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to