Wołyńska gra

Okładka książki Wołyńska gra Justyna Białowąs
Nominacja w plebiscycie 2021
Okładka książki Wołyńska gra
Justyna Białowąs Wydawnictwo: Znak Horyzont kryminał, sensacja, thriller
608 str. 10 godz. 8 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Znak Horyzont
Data wydania:
2021-06-21
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-21
Liczba stron:
608
Czas czytania
10 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324057528
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Wyróżniona opinia i

Wołyńska gra



przeczytanych książek 2136 napisanych opinii 226

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
147 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
488
298

Na półkach:

Bardzo dobry debiut - oryginalny pomysł na przekazanie dużej dawki historii polsko-ukraińskiej. Informacje rzetelne (sprawdzałam), ciekawie obudowane intrygą i fikcją literacką. Bohaterowie trochę papierowi, sztuczni, ich emocje i zachowania nienaturalne, ale mnie aż tak nie raziło.
Dzięki pani Justynie mogłam spojrzeć na konflikty międzyspołeczne z innej perspektywy i za to dziękuję.

Bardzo dobry debiut - oryginalny pomysł na przekazanie dużej dawki historii polsko-ukraińskiej. Informacje rzetelne (sprawdzałam), ciekawie obudowane intrygą i fikcją literacką. Bohaterowie trochę papierowi, sztuczni, ich emocje i zachowania nienaturalne, ale mnie aż tak nie raziło.
Dzięki pani Justynie mogłam spojrzeć na konflikty międzyspołeczne z innej perspektywy i za...

więcej Pokaż mimo to

avatar
132
22

Na półkach:

Temat z potencjałem, wykonanie nieznośne, 600 stron bólu czytania.

Temat z potencjałem, wykonanie nieznośne, 600 stron bólu czytania.

Pokaż mimo to

avatar
240
72

Na półkach:

Jedynym plusem tej książki jest zwrócenie uwagi na ciężki temat przygranicznych relacji polsko-ukraińskich. Łączy nas i dzieli "kawał" historii, która powoduje, że jesteśmy zarówno sąsiadami jak i wrogami.
Po za tym.... postaci nie da się lubić, są naiwne, momentami ich zachowanie jest po prostu dziecinne (a niby dorośli ludzie, wykształceni, obyci); fabuła.... taka na siłę, jakby ona sama miała stanowić tło dla relacji polsko-ukraińskich. Same relacje tez mocno ubarwione. Autorka chciała w humorystyczny sposób pokazać problemy przygraniczne, ale czy to aby najlepszy pomysł - żartowanie z morza przelanej krwi?

Jedynym plusem tej książki jest zwrócenie uwagi na ciężki temat przygranicznych relacji polsko-ukraińskich. Łączy nas i dzieli "kawał" historii, która powoduje, że jesteśmy zarówno sąsiadami jak i wrogami.
Po za tym.... postaci nie da się lubić, są naiwne, momentami ich zachowanie jest po prostu dziecinne (a niby dorośli ludzie, wykształceni, obyci); fabuła.... taka na...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
2245
1020

Na półkach: , , ,

#WyzwanieLCmaj2022

"Czy Ukraina będzie czy nie, komu to zrobi różnicę? Na pewno nie Polsce. Dla was Lachów, Ukraina nie ma historii, ani tradycji, nic."
Śliczna wręcz i bardzo klimatyczna, ale jedocześnie realistyczna i dość intrygująca okładka, tytuł zwiastujący trudny i ciągle owiany tajemnica temat. To mnie zachęciło do zakupienia tej książki. Od wzięcia się za jej czytanie trochę mnie zniechęcało to bardzo grube i drobnym druczkiem napisane tomiszcze, ale gdy już się zabrałam do czytania, to trudno było się oderwać. "Wołyńska gra" jest książką trudną, skłaniającą do refleksji, zaś temat poruszany w niej jest ciągle żywy i wciąż kontrowersyjny. Jednak mimo tego, że jest nadal powód do niechęci i nawet nienawiści, a książka nie jest z gatunku lekkich, łatwych i przyjemnych, to warto przeczytać tę książkę.

"Zbrodnie nie dają o sobie zapomnieć, a nienawiść nigdy się nie kończy."
Jest lipiec 2016 roku.
Główna bohaterka książki jest Jagoda, kobieta związana z korporacją i wokół pracy kręci się jej życie. Rodzina jej pochodzi z okolic Wołynia i Podola, ale kobieta nie lubi tego tematu, bo od dziecka ojciec kładł jej do głowy historię losu swojej rodziny, która zginęła w rzezi wołyńskiej...
Jednak w przeddzień kolejnej rocznicy tej tragedii, pod wpływem impulsu udaje się z kolegą z pracy - Karolem, do Sanoka. Miał jechać tam Jurek, przyjaciel Karola, ale zmarł w tajemniczych okolicznościach, a Karol znajduje tajemniczą i dziwną zarazem kartę do gry...
Tymczasem Oleg, z pochodzenia Ukrainiec był w rodzinnych stronach i zatrzymał się u kolegów w Sanoku. Chłopak również odcina się od historii związanej z rzezią wołyńską ze względu na to, że matka nie chciała nigdy o tym mówić. Ich drogi się splatają, bo przypadkiem Jagodzie psuje się samochód i spotyka przyjaciół Olega... Od tej pory ich losy są już powiązane, nie mogą mówić, że historia związana z Wołyniem ich nie dotyczy, i zaczyna się gra... właściwie to o walka śmierć i życie.

Autorka bardzo dużo napisała o konflikcie polsko-ukraińskim, o rzezi wołyńskiej i o stosunkach między Polska a Ukrainą, wielu rzeczy nie wiedziałam. Przedstawione są tu opinie nie tylko z jednej, polskiej strony, ale również z drugiej, co o tym myślą Ukraińcy. Jest to wplecione w sensacyjne wydarzenia bohaterów i bardzo dobrze się ze sobą łączy. Nie mogę powiedzieć, że temat jest mi nieznany, moja rodzina (ja również) pochodzi z Podkarpacia, z tym, że bliżej nam było do Żydów (do Leżajska) niż do Sanoka czy Przemyśla. Lecz gdy byłam dzieckiem, mieszkałam już na Mazurach, to pamiętam jak mnie nazywano "Ukrainką" albo "latającym toporkiem". Nie mogłam tego zrozumieć, nie wiedziałam o co chodzi, dziadek trochę mi powiedział, lecz że to nas nie dotyczy. Po latach zrozumiałam wszystko.
W książce tej pani Justyna Białowąs nie staje po żadnej ze stron, chociaż jej rodzina przeżyła tę tragedię i mogłaby mieć żal do Ukraińców, ale w sumie, co by to zmieniło? Winy leżą po obu stronach. Warto jest poznać dogłębnie przyczyny tej nienawiści. Okazuje się, że nasz uwielbiany Piłsudski również nie był świętym i tez ma wiele za uszami i też być może przyczynił się do tej tragedii... Trudno jest po latach odnaleźć prawdę, zwłaszcza, że już nie ma wielu osób, które przeżyły tamte wydarzenia. A należałoby sięgnąć przecież do lat o wiele wcześniejszych, w których zalęgła się ta nienawiść...

"Jedni stawiają pomniki, a drudzy je niszczą. Po obu stronach granic. Przecież wiesz, jak jest."

Jednak nie wiem czy słowo "przebaczam" jest dziś możliwe w stosunkach obu narodów?
I co takie słowo by zmieniło w obopólnych relacjach.

Zwłaszcza o obecnym czasie, w czasie wojny w Ukrainie jest to trudne. A będzie chyba jeszcze coraz trudniejsze..., trzeba zrozumieć obie strony i to co ich dręczy od wielu, wielu lat. Każda ze stron ma swoją "prawdziwą i jedyną" wersję wydarzeń. A pytań o Wołyń jest i będzie chyba coraz więcej.

Lecz myślę, że "Wołyńska gra" to książka, która daje nam nowe spojrzenie na sprawy polsko-ukraińskie.
Jest to powieść bardzo specyficzna, nieco sensacyjna, częściowo zabawna, częściowo poważna, fakty mieszają się z fikcją, ale przede wszystkim książka wydaje się być wyjątkową, bo porusza i sprawy współczesne i historyczne tematy polityczne. Słowiański klimat oraz polka mentalność uzupełniają się z ukraińską zawziętością i nienawiścią obu narodów. Poczucie winy, niesprawiedliwości i niewyjaśnione pretensje niemal zawsze prowadzą do tragedii.
W książce znajdziemy także trochę minusów, ale myślę, że warto ją przeczytać, bo plusów zdecydowanie jest więcej.

#WyzwanieLCmaj2022

"Czy Ukraina będzie czy nie, komu to zrobi różnicę? Na pewno nie Polsce. Dla was Lachów, Ukraina nie ma historii, ani tradycji, nic."
Śliczna wręcz i bardzo klimatyczna, ale jedocześnie realistyczna i dość intrygująca okładka, tytuł zwiastujący trudny i ciągle owiany tajemnica temat. To mnie zachęciło do zakupienia tej książki. Od wzięcia się za jej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
518
153

Na półkach:

Niby jakoś się to czyta ale to trwa i trwa, trwa... Połowa książki i nic nie wiadomo. Kto, co, dlaczego. Żadnych nawet nitek, które można byłoby próbować połączyć. Wezyscy w tej książce są tacy bezradni, zamotani. A najbardziej wkurzała mnie relacja ukraińskich ziomeczków, z których jeden jak baranek na rzeź po prostu bez zastanowienia. Niby wątpliwości ma ale.. 35 lat, a 4latek bardziej stanowczo powie nie!
Jak widać mam same zastrzeżenia. Jak ktoś ma mnóstwo czasu do zmarnowania to proszę bardzo ale w tym czasie można przeczytać 3 ciekawsze książki z bardziej świadomymi swoich praw i możliwości postaci.

Niby jakoś się to czyta ale to trwa i trwa, trwa... Połowa książki i nic nie wiadomo. Kto, co, dlaczego. Żadnych nawet nitek, które można byłoby próbować połączyć. Wezyscy w tej książce są tacy bezradni, zamotani. A najbardziej wkurzała mnie relacja ukraińskich ziomeczków, z których jeden jak baranek na rzeź po prostu bez zastanowienia. Niby wątpliwości ma ale.. 35 lat, a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
50
42

Na półkach:

Dawno Żadna książka mnie tak nie pochłonęła. Przyznam się , że długo nie mogłam się do jej czytania . oś mnie przyciągało i odpychało. Moi dziadkowie musieli uciekać w czasie wojny ze Lwowa. Opowiadali okropne historie o Ukrainach. O mordach , gwałtach o tym , że byli gorsi od Niemców. moje obawy jednak były niepotrzebne, powieść pochłonęła mnie od pierwszych stron. niemal od razu polubiłam Jagodę główną bohaterkę. Miałam podobne poglądy do niej, a z tyłu głowy ciągle słyszałam słowa babci. W obecnym czasie wojny Ukrainy z Rosją temat Wołynia wypłynął ponownie. Bardzo mi się spodobało pokazanie tej bolesnej historii z obydwóch stron. Autorka ( pochodząca z kresów wschodnich) starała się być bezstronna . Ciekawe postacie, dobre dialogi. intryga kryminalna ( tajemnicze Śmierci młodych mężczyzn) i wątek miłosny . Ciekawe pokazanie emocje bohaterów ich walka wewnętrzna. Świetna puenta powieści . Na pewno jest to temat wart omówienia przez obydwie strony Polską i Ukraińską . Historia w chwili obecnej pisze się sama. Jak z niej wyjdziemy. Jakie będą relacje pomiędzy naszymi narodami po wojnie ? Czas pokaże. chętnie bym poznała dalsze losy Jagody , Dimki policjanta Maćka i reszty bohaterów.

Dawno Żadna książka mnie tak nie pochłonęła. Przyznam się , że długo nie mogłam się do jej czytania . oś mnie przyciągało i odpychało. Moi dziadkowie musieli uciekać w czasie wojny ze Lwowa. Opowiadali okropne historie o Ukrainach. O mordach , gwałtach o tym , że byli gorsi od Niemców. moje obawy jednak były niepotrzebne, powieść pochłonęła mnie od pierwszych stron. ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
59
46

Na półkach:

Całkiem ciekawy pomysł na fabułę, ale moim zdaniem jednak czegoś zabrakło. Po opisie na prawdę spodziewałam się czegoś wow, a niestety tak nie było. Główna bohaterka bardzo mnie irytowała i wątek romantyczny totalnie źle i niepotrzebnie ukazany. Były momenty, w których akcja mega się ciągnęła, a w niektórych nie mogłam się oderwać. Książka ma wiele plusów i minusów, ale sądzę, że warto ją przeczytać. Dzięki niej można się zastanowić, do czego prowadzą niewyjaśnione winy, poczucie niesprawiedliwości itp.

Całkiem ciekawy pomysł na fabułę, ale moim zdaniem jednak czegoś zabrakło. Po opisie na prawdę spodziewałam się czegoś wow, a niestety tak nie było. Główna bohaterka bardzo mnie irytowała i wątek romantyczny totalnie źle i niepotrzebnie ukazany. Były momenty, w których akcja mega się ciągnęła, a w niektórych nie mogłam się oderwać. Książka ma wiele plusów i minusów, ale...

więcej Pokaż mimo to

avatar
510
4

Na półkach:

Ciekawy temat. Natomiast trochę chaotycznie przedstawiony. Fabuła chwilami zbyt wolno się rozwijała. Mam wrażenie, że autorka nie miała pomysłu na zakończenie. Jednak mimo wszystko polubiłam przedstawionych bohaterów. Dużym plusem powieści jest spojrzenie na konflikt polsko -ukrański przedstawionych z dwóch stron. Przyznaję Autorce rację, że w szkole na lekcjach historii nie poruszają szczegółowo tematu rzezi wołyńskiej. WIem, że to był debiut Autorki. Czekam na kolejną powieść Pani Justyny, z chęcią przeczytam.

Ciekawy temat. Natomiast trochę chaotycznie przedstawiony. Fabuła chwilami zbyt wolno się rozwijała. Mam wrażenie, że autorka nie miała pomysłu na zakończenie. Jednak mimo wszystko polubiłam przedstawionych bohaterów. Dużym plusem powieści jest spojrzenie na konflikt polsko -ukrański przedstawionych z dwóch stron. Przyznaję Autorce rację, że w szkole na lekcjach historii...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2371
1424

Na półkach:

Książka, mimo że napisana kilka lat temu, mocno na czasie i choćby z tego powodu zasługuje na uwagę. Autorka łączy w niej elementy najnowszej historii z współczesnością dodając coś w rodzaju wątku kryminalnego. Ten ostatni zresztą jest najmniej udany, za bardzo wyeksponowany i rozwleczony, no a działania policji to jeden wielki, mało śmieszny skecz.
Motywem przewodnim są tu niezwykle skomplikowane od stuleci relacje polsko-ukraińskie i wciąż odżywające, spowodowane nimi tragedie ludzkie po obu stronach.
Justyna Białowąs nie opowiada się tu po żadnej ze stron, pozostawiając argumenty bohaterom powieści. Widać, jak pod ich wpływem u głównych bohaterów dokonują się zasadnicze przemiany (mało to wydaje mi się wiarygodne).
Największym atutem tej książki jest dla mnie przypomnienie genezy tego konfliktu i niezliczone historyczne przykłady uzasadniające wzajemną wrogość. Mimo że interesuję się tą tematyką i znałem większość przytoczonych faktów, to i tak znalazły się tu wydarzenia, o których dotąd nie wiedziałem.
Zakończenie pokazuje, że przy obopólnej dobrej woli i zrozumieniu jest możliwość pokonania wieloletnich antagonizmów. Tak jest w powieści. Pytanie – czy to realne w prawdziwym życiu.
Zachęcam do lektury.

Książka, mimo że napisana kilka lat temu, mocno na czasie i choćby z tego powodu zasługuje na uwagę. Autorka łączy w niej elementy najnowszej historii z współczesnością dodając coś w rodzaju wątku kryminalnego. Ten ostatni zresztą jest najmniej udany, za bardzo wyeksponowany i rozwleczony, no a działania policji to jeden wielki, mało śmieszny skecz.
Motywem przewodnim są...

więcej Pokaż mimo to

avatar
594
369

Na półkach: , , ,

W sumie to właściwie nie wiem, co takiego przeczytałam. Powieść historyczno-sensacyjną czy obyczajową z elementami historii? Absolutnie nie wiem, tak samo jak nie wiem jak tę powieść ocenić...
"Wołyńska gra" to książka, która opisuje zaledwie kilka dni lipca na 600 stronach... Tak, 600 stron, kilka dni.... To mój pierwszy zarzut, bo książka jest zwyczajnie tak mocno przeciągnięta, że końcówkę to już czytałam tak, żeby jak najszybciej skończyć, bardzo pobieżenie. W powieści mamy ogrom historii i wydarzeń historycznych, Autorka w to włożyła bardzo dużą pracę i to akurat jest atut książki, bo ja o relacjach polsko-ukraińskich wiedziałam niewiele, pewnie tyle co wszyscy, z lekcji historii w liceum. Pani Justyna udzieliła głosu drugiej stronie, czyli Ukraińcom i mogłam szerzej poznać ich historię, ich dramaty i ich punkt widzenia.
Niestety, to jedyna zaleta książki, zarys historyczny. Bo wszystko inne to jak dla mnie przerost formy nad treścią. Tak jak pisałam wyżej, książka jest tak przegadana, że były momenty, że miałam ochotę nią rzucić o ścianę. Do tego dialogi, to istny dramat, sztucznie rozwleczone do granic możliwości. Postacie płaskie i mało wiarygodne. Tak samo jak przemiany bohaterów, które zachodziły dosłownie w 5 min... Niestety książka ma więcej minusów niż plusów. Nie mogę jej polecić z czystym sumieniem, bo ja się mocno przy niej wynudziłam.

W sumie to właściwie nie wiem, co takiego przeczytałam. Powieść historyczno-sensacyjną czy obyczajową z elementami historii? Absolutnie nie wiem, tak samo jak nie wiem jak tę powieść ocenić...
"Wołyńska gra" to książka, która opisuje zaledwie kilka dni lipca na 600 stronach... Tak, 600 stron, kilka dni.... To mój pierwszy zarzut, bo książka jest zwyczajnie tak mocno...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Justyna Białowąs Wołyńska gra Zobacz więcej
Justyna Białowąs Wołyńska gra Zobacz więcej
Justyna Białowąs Wołyńska gra Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd