Nowe Średniowiecze

- Kategoria:
- filozofia, etyka
- Format:
- papier
- Seria:
- Meandry Kultury
- Data wydania:
- 2019-05-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2003-01-01
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379982134
- Tłumacz:
- Marian Reutt
Mikołaj Bierdiajew (1874-1948) uznawany jest za najwybitniejszego przedstawiciela rosyjskiej, prawosławnej filozofii idealistycznej. Co ciekawe zaczynał od marksizmu, wkrótce jednak przeżył nawrócenie i stał się człowiekiem bardzo głęboko religijnym, co łączył w jakiś sposób z egzystencjalizmem. Stał się także zagorzałym przeciwnikiem komunizmu. A jak pisze w przedwojennej jeszcze przedmowie Marian Reutt w Nowym Średniowieczu postawił Bierdiajew zagadnienie współczesnego kryzysu kultury, jako przejście do nowej epoki rozwojowej, w której ludzkość wróci do dawnych ideałów życia duchowego i odpowiednio do tego zmieni formy współżycia na bardziej odpowiadające owym ideałom. Na czoło zagadnień wysuną się problemy religijne, które podporządkują sobie całokształt życia społecznego. W nowej epoce wróci surowa dyscyplina wewnętrzna i mocne związanie człowieka z otoczeniem społecznym. Wrócą te formy życia, które były w Średniowieczu i dzięki którym ludzkość mogła zdobyć trwałe podwaliny moralno społeczne.W Nowym Średniowieczu znajduje najpełniejszy wyraz katolicka doktryna uniwersalizmu. Tak właśnie w tej serii może ukazać się zarówno Bierdajiew jak i Thoreau. A czy faktycznie wcielenie części idei Bierdiajiewa nie byłoby sensowne? Na pewno jednak ciągle warto Bierdiajiewa czytać dla własnego duchowego rozwoju.
Kup Nowe Średniowiecze w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Nowe Średniowiecze
Poznaj innych czytelników
318 użytkowników ma tytuł Nowe Średniowiecze na półkach głównych- Chcę przeczytać 238
- Przeczytane 77
- Teraz czytam 3
- Posiadam 29
- Filozofia 16
- Średniowiecze 2
- Ulubione 2
- Historia 2
- Filozoficzne 2
- Chcę w prezencie 2




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nowe Średniowiecze
Nie jest to ani naukowa analiza czy filozoficzna rozprawka. Ot zwykłe kazanie. Gładko napisane wodolejstwo które z racji historycznego dyletanctwa autora nie posiada większych wartości odżywczych. Wydawca twierdził, że warto czytać Bierdiajewa dla własnego duchowego rozwoju. Ciężko się z tym zgodzić, nawet jeżeli jesteśmy w trakcie intelektualnego postu.
Nie jest to ani naukowa analiza czy filozoficzna rozprawka. Ot zwykłe kazanie. Gładko napisane wodolejstwo które z racji historycznego dyletanctwa autora nie posiada większych wartości odżywczych. Wydawca twierdził, że warto czytać Bierdiajewa dla własnego duchowego rozwoju. Ciężko się z tym zgodzić, nawet jeżeli jesteśmy w trakcie intelektualnego postu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo nierówna książka.
Okropna I część - wszelkie szczegółowe uwagi poniżej dotyczą właśnie tej części. Potem jest nieco lepiej, ale nadal straszliwy groch z kapustą - zaraz po pięknej, trafnej myśli następuje seria abominacji.
Jestem zdumiona bardzo pozytywnymi recenzjami osób, które myślą o sobie w kategoriach konserwatywnych. Zachwyt nad mistycznym, światowym posłannictwem świętej Rusi powinien dać im nieco do myślenia.
Czytanie Bierdiajewa jest jak wydłubywanie dobrych rodzynek z zeschłego ciasta. W większości wypadków rodzynki dotyczą komunizmu.
Każdy fragment, w którym Bierdiajew wychodzi poza swoją specjalizację, czyli działkę filozoficzną, jest dla niego kompromitujący ze względu na jego braki w wiedzy ogólnej.
Nawet przy niewielkim pojęciu o historii i sztuce z miejsca widać, jak chybione, oparte na obiegowych i nieprawdziwych opiniach są wywody autora na ten temat.
Trzy przykłady.
1. Umniejszanie i zdaje się kompletny brak zrozumienia roli Bizancjum w Średniowieczu na rzecz obsesyjnego wychwalania łacinników. Duchowe centrum kulturowe Ortodoksji w Średniowieczu to Bizancjum, nie Rosja spaczona mentalnością najeźdźców z Mongolii :|
2. Opisywanie sztuki XV wieku jako upadającej (Botticelli, Giorgione, da Vinci, Dürer, van Eyck, Rafael, Michał Anioł),a XVI jako zwyrodniałej (Tycjan, Altdorfer, Bosch, El Greco, Bruegel Starszy, Tintoretto, Caravaggio) jest głęboko irytujące i przedstawia estetyczne gusta Bierdiajewa, może i czasów, w jakich żył. I te generalizacje wyprowadzane z jego ubogich predylekcji estetycznych każą wątpić w tezy, jakie stawia.
Bardzo lubię trecento, które autor wynosi na piedestały, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby podziwiać jednocześnie sztukę kolejnych dwóch wieków.
3. Wrzucanie pozytywistów do worka zwyrodnialców oświeceniowych (jak ich nazywa) i wychwalanie Romantyzmu jako przedłużenia idei Średniowiecza jest co najmniej karkołomne, zważywszy wagę mitu sataniczno-lucyferycznego u romantyków. Bierdiajew zdaje się nie rozumieć, że Oświecenie i Romantyzm to dwie strony tej samej monety, definiującej czasy nowożytne.
4. Rozdział VI - nie tylko życie organiczne jest zhierarchizowane, maszyny też. Organiczność nie jest jednoznacznie pozytywna , a mechaniczność negatywna, jak a priori zakłada Bierdiajew, np. nowotwory są organiczne, a sprzęt dentystyczny mechaniczny. Błąd korektorski na 50 stronie - Pico della Mirandola, nie Pic Mirandole (cringe). Trafne uwagi o Steinerze.
5. Rozdział VII - wbrew temu, co pisze autor, trudno mówić o jakichkolwiek religijnych podstawach humanizmu Goethego, już nie mówiąc o wierze w Boga. Wręcz przeciwnie, Goethe stworzył własną, nowoczesną mitologię rozwoju i wyniesienia ludzi do poziomu bogów, ale siłami postępu i w kontrze do wszelkich sił wyższych. Dlatego tak silne są u niego wątki faustowskie i prometejskie. I trochę słabo się czyta o nim jako owocu Renesansu. Goethe to oświeceniowy slime, nieco tylko lekko obsypany sentymentalizmem na brzegach.
Są w tej książce znakomite zdania, jak "Człowiek bez Boga przestaje być człowiekiem", ale jeśli linijkę później pojawiają się takie wykwity jak te o Goethem, trudno nie traktować całości bardziej jako brudnopisu książki albo świadectwa pomieszania pojęciowego i duchowego autora. Jego dobre intencje nie wystarczają, by zrehabilitować cały tekst.
Podsumowując, jeśli blurb rzecze prawdę o tym, że Bierdiajew to najwybitniejszy przedstawiciel rosyjskiej myśli idealistycznej, to boję się, jacy są mniej wybitni przedstawiciele. Książka jest bardziej świadectwem czasów, w jakich powstała, niż dziełem uniwersalnym. Ocena 5/10 jest więc wypadkową beznadziejnych akapitów i genialnych bon motów.
___________________________________________________
Kwestie związane z upadkiem kultury i etyki po I wojnie światowej są wg mnie o wiele trafniej opisane przez C.S. Lewisa (który był mediewistą z krwi i kości) w takich pozycjach, jak:
- "Aktualne sprawy" w eseju "Potrzeba rycerskości";
- "Koniec człowieczeństwa", szczególnie rozdział "Men without Chests";
- "A Christmas Sermon for Pagans" opublikowany w "Strandzie" w latach 40-tych o różnicach między starożytnym poganizmem i związaną z nim etyką, a współczesnym cosplayem neopogańskim: https://www.youtube.com/watch?v=p2u_vKflEgA&list=PL9boiLqIabFgjeaTcx_LLsXrguKfeqLmn&index=34&ab_channel=CSLewisDoodle;
- "Podróż Wędrowca do Świtu", w starciu księcia Kaspiana reprezentującego Średniowiecze z Eustachym, dzieckiem wychowanym w duchu modernizmu.
Bardzo nierówna książka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkropna I część - wszelkie szczegółowe uwagi poniżej dotyczą właśnie tej części. Potem jest nieco lepiej, ale nadal straszliwy groch z kapustą - zaraz po pięknej, trafnej myśli następuje seria abominacji.
Jestem zdumiona bardzo pozytywnymi recenzjami osób, które myślą o sobie w kategoriach konserwatywnych. Zachwyt nad mistycznym, światowym...
Jest to niezwykle ciekawa praca i niezwykle ciekawe podejście do tematu historiozofii. Bierdiajew prezentuje tu bardzo ciekawe ujęcie postrzegania dziejów, a w szczególności problematyki rewolucji, reakcji, humanizmu i indywidualizmu. Mimo chrześcijańskiego punktu widzenia rewolucja, mimo iż jest sataniczna, jest punktem wyjścia, który może człowiekowi dać możliwość duchowego rozwoju. Fałszywy humanizm i indywidualizm doprowadzają człowieka do materializmu, a w ostateczności do anarchii i socjalizmu, i tylko funkcjonowanie we wspólnocie i oparcie na głęboko ugruntowanych wartościach daje możliwość rozwoju indywidualności człowieka. Sam czytając tę książkę dwukrotnie - zauważyłem wiele spostrzeżeń Bierdiajewa pozostaje aktualne, jednak przyznam, że niektóre tezy autora są radykalne (np. jego krytyka demokracji i kapitalizmu). Interesujące są również spostrzeżenie a propos ojczyzny autora - Czyżbyśmy obserwowali współcześnie dalekosiężne efekty rewolucji z 1917 roku we współczesnej polityce Rosji?
Jest to niezwykle ciekawa praca i niezwykle ciekawe podejście do tematu historiozofii. Bierdiajew prezentuje tu bardzo ciekawe ujęcie postrzegania dziejów, a w szczególności problematyki rewolucji, reakcji, humanizmu i indywidualizmu. Mimo chrześcijańskiego punktu widzenia rewolucja, mimo iż jest sataniczna, jest punktem wyjścia, który może człowiekowi dać możliwość...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo pierwsze: za dużo powtórzeń, co Napoleon uważał to za najlepszą figurę retoryczną. Nie jestem Napoleonem.
Początkowym dwóm rozdziałom, które mówią o kulturze europejskiej, stricte o jej dopełnieniu i drodze odnowy jaką powinna iść (tytułowe "Nowe Średniowiecze"),albowiem z nią wg Bierdiajewa jest "źle" , dałbym ocenę wyższą. Dwa kolejne jednak rozdziały są już o przyczynach i skutkach rewolucji na Rosji, o istocie socjalizmu i kapitalizmu w stosunku do prób budowy Królestwa Bożego na ziemi w wiekach średnich. Takie trochę "ecie pecie". Nie jestem mistykiem chrześcijańskim, czuję jednak sympatię do religijnych postaw, toteż za tę lekturę się zabrałem. Nie porwała mnie.
Po pierwsze: za dużo powtórzeń, co Napoleon uważał to za najlepszą figurę retoryczną. Nie jestem Napoleonem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowym dwóm rozdziałom, które mówią o kulturze europejskiej, stricte o jej dopełnieniu i drodze odnowy jaką powinna iść (tytułowe "Nowe Średniowiecze"),albowiem z nią wg Bierdiajewa jest "źle" , dałbym ocenę wyższą. Dwa kolejne jednak rozdziały są już o...
Książka z gatunku historiozoficznych. Przeczytałem ją niemal jednym tchem. Bardzo ciekawe, oryginalne podejście autora do historii, w której to średniowiecze było niejako punktem kulminacyjnym. Wiele myśli autora bardzo trafnych, a książka nie straciła na aktualności, mimo że została napisana prawie 100 lat temu. Nie jest to jednak lektura łatwa, a pobieżnie przeczytana może wydawać się zideologizowana, zbyt naiwna czy powtarzalna. Warto do niej wracać i nad nią rozmyślać.
Książka z gatunku historiozoficznych. Przeczytałem ją niemal jednym tchem. Bardzo ciekawe, oryginalne podejście autora do historii, w której to średniowiecze było niejako punktem kulminacyjnym. Wiele myśli autora bardzo trafnych, a książka nie straciła na aktualności, mimo że została napisana prawie 100 lat temu. Nie jest to jednak lektura łatwa, a pobieżnie przeczytana...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli Średniowiecze kojarzysz jedynie z ciemnymi wiekami, krwawym brutalizmem, uciskiem ludzkości, stosami i „czarnymi kartami Kościoła”, daj sobie spokój z tą książką i wpierw się doinformuj, bo inaczej jedyne z czym się tu spotkasz to „fanatyzm religijny” – co widać po opiniach pod tą pozycją. Aby tu cokolwiek zrozumieć, trzeba już posiadać spory zasób wiedzy.
Wartościowych fragmentów wypisałem tak wiele, że wkleję tylko kilka. Cały IV rozdział nadaje się do zacytowania (charakterystyka demokracji i socjalizmu, oraz błędy teokracji).
W największym uproszczeniu ujmując, Bierdiajew dostrzega nadchodzące przemiany i napór antykulturowych barbarzyńców, którzy w przeszłości doprowadzili do upadku Cesarstwa Rzymskiego. Tak jak wtedy od upadku całej cywilizacji uratowało nas chrześcijaństwo, tak teraz, jeśli chcemy zachować naszą cywilizację, powinniśmy wrócić do Duchowego Średniowiecza, do jego głębokich wartości, wystrzegając się jednocześnie popełnionych wcześniej błędów. Przymus jest zaprzeczeniem chrześcijańskich wartości, dlatego „Nowe Średniowiecze” musi charakteryzować się wolnym wyborem (świadomym wyborem chrześcijaństwa). "Potrzeba nam nowych rycerzy i nowych mnichów".
Książka jest genialna. Opisuje przejście od średniowiecza do renesansu, oraz wskazuje przyczyny obrania niewłaściwego kierunku przemian aż do czasów współczesnych. Analiza idei demokracji i socjalizmu daje wiele do myślenia i rozwiera szeroko oczy.
Imponujące wrażenie robią jego trafne przewidywania przyszłości, które poczynił już w 1924 roku!
Jeśli „Sens twórczości”, który czeka na półce, okaże się równie dobry, koniecznie sięgnę po wszystkie dzieła Mikołaja Bierdiajewa.
------------------------------------
„Historia współczesna wywodząca się z Renesansu rozwinęła indywidualizm, który jednak zburzył indywidualność człowieka i spowodował rozkład jego osobowości; dziś jesteśmy świadkami dramatycznego zakończenia indywidualizmu pozbawionego podstawy duchowej. Indywidualizm wyjałowił indywidualność ludzką, pozbawił osobowość formy i zawartości, rozproszkował ją. Jest to ogólne prawo, że indywidualność ludzka jest wówczas silna, kwitnąca i trwała, kiedy wchłania w siebie realność i wartości nadindywidualne i nadludzkie i kiedy się im podporządkowuje; natomiast kiedy indywidualność człowieka odrzuca te wartości, wówczas bezwładnieje, wyjaławia się i niszczeje. Indywidualizm czyni bezprzedmiotowym cały sens woli i indywidualności ludzkiej, odtąd skierowanej na nic i pozbawionej celu. I to humanizm, kłamca, doprowadził człowieka do tej próżni i z duszy jego uczynił pustynię. Humanizm jednakże postawił ogromne zagadnienie, którego przedmiotem jest człowiek. Poprzez tragiczną dialektykę historii współczesnej widzę to zagadnienie otwartem. Toteż samo zjawienie się humanizmu na widowni dziejowej nie może być uważane li tylko jako czysta klęska i czyste zło. To byłby tylko statyczny punkt widzenia. Doświadczenie humanistyczne ma także i pozytywne znaczenie, leżało ono w przeznaczeniu człowieka. Musiał je przeżyć. Człowiek musiał przejść przez okres wolności i w wolności tej przyjąć Boga. W tem tkwi cały sens humanizmu”.
„Patos równości jest patosem zawiści; jest to zawiść wobec utwierdzonego bytu innego, a niemożność utwierdzenia go w sobie samym. Namiętność równości jest namiętnością niebytu. Społeczeństwa nowożytne opanowała namiętność, która polega na przesunięciu punktu ciężkości egzystencji z twórczej afirmacji, stanowiącej byt w każdym, do zawistnej negacji bytu w innym, Takie są oznaki upadającego społeczeństwa”.
„Życie idzie ku utopiom. I być może nadchodzi nowe stulecie, w którem inteligencja i warstwa kulturalna zaczną marzyć o tem, jak uniknąć utopii i powrócić do społeczeństwa nieutopijnego, mniej „doskonałego”, ale za to bardziej wolnego. Odtąd nie będzie się już marzyć o socjalizmie, o którym marzyli u nas prawie wszyscy, a nie tylko socjaliści. Przecież i rosyjski liberał myślał, że nie ma nic ponad socjalizmem, który niestety jednak nie może być zrealizowany, i że on sam nie stoi na dostatecznym poziomie heroizmu, by urzeczywistnić tak wyniosły ideał. Teraz będzie się marzyć nie o doskonałym, lecz o niedoskonałym ustroju, który za to będzie odznaczał się większą wolnością”.
„Wiedział on [Leontieff], że scementuje socjalizm nie rosa kwiatów, ale ludzka krew. Pod tym względem stanął on o wiele wyżej niż większość Rosjan, marzących poprzez stulecia o idylli socjalizmu i wyobrażających sobie, że socjalizm jest synonimem wolności. Ale nie, trzeba wybrać: albo socjalizm, albo wolność ducha, wolność ludzkiego sumienia. Rozumiał to genialnie Dostojewski. Socjalizm stanowi taki „rodzaj sakralnej władzy”, taki „rodzaj sakralnego społeczeństwa”, że nie ma już miejsca na nic „świeckiego”, na nic wolnego i możliwego do wyboru, na wolną grę ludzkich sił”.
Jeśli Średniowiecze kojarzysz jedynie z ciemnymi wiekami, krwawym brutalizmem, uciskiem ludzkości, stosami i „czarnymi kartami Kościoła”, daj sobie spokój z tą książką i wpierw się doinformuj, bo inaczej jedyne z czym się tu spotkasz to „fanatyzm religijny” – co widać po opiniach pod tą pozycją. Aby tu cokolwiek zrozumieć, trzeba już posiadać spory zasób...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrytyka postępu, rewolucji rosyjskiej i socjalizmu. Nieco mętne i nieprzystępnie napisane, lecz wyławianie błyskotliwych myśli, mimo specyficznego stylu, wynagradza nas z nawiązką.
Krytyka postępu, rewolucji rosyjskiej i socjalizmu. Nieco mętne i nieprzystępnie napisane, lecz wyławianie błyskotliwych myśli, mimo specyficznego stylu, wynagradza nas z nawiązką.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe przedstawienie historii. Średniowieczne uduchowienie człowieka i późniejsze odduchowienie go przez kilka następnych wieków.
Miałbym sporo zarzutów, bo pozycja bardzo zideologizowana. Wciskanie chrześcijańskiej myśli, w zasadzie, bez uzasadnienia, myślenie życzeniowe. Teza, że człowiek w końcu dojdzie do jakiejś oświeconej teokracji jest czystą fantazją. A twierdzenia typu, że świat się rozwija i na podstawie przeszłości ewoluuje to chyba pięcioletnie dziecko jest w stanie wysnuć.
Ciekawe przedstawienie historii. Średniowieczne uduchowienie człowieka i późniejsze odduchowienie go przez kilka następnych wieków.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałbym sporo zarzutów, bo pozycja bardzo zideologizowana. Wciskanie chrześcijańskiej myśli, w zasadzie, bez uzasadnienia, myślenie życzeniowe. Teza, że człowiek w końcu dojdzie do jakiejś oświeconej teokracji jest czystą fantazją. A...
Książki mające charakter naukowy, czy wykładniczy rzadko są w stanie mnie poruszyć- zaintrygować, zdziwić, nawet oburzyć? jak najbardziej. nie sądziłem jednak, że praca filozoficzna byłaby w stanie mnie poruszyć, Bierdiajewowi jednak się to udało.
Nie uważam przy tym "Nowego średniowiecza" za dzieło genialne. Owszem, kilka stwierdzeń autora było dla mnie zaskakujących i skłoniły mnie do refleksji, a nawet weryfikacji moich przekonań, np. nad naturą i słusznością kontrrewolucji. Ze sporą ilością przemyśleń Bierdiajewa się jednak nie zgadzam. Nie przeszkadza to jednak w pozytywnym odbiorze pracy, ponieważ cechuje autora niezwykła łagodność ideowa (nie mylić z relatywizmem i kompromisowością),która może czasami wynikać z naiwności, ale z pewnością nie z ignorancji.
Polecam gorąco. Nawet jeśli nie ze wszystkim można się zgodzić, to Bierdiajew z pewnością zmusza do refleksji- nie tylko intelektualnej, ale również (a może przede wszystkim) etycznej.
PS. Jestem dość tolerancyjny i nie zwracam większej uwagi na literówki, czy błędy zawarte w książkach- jeśli są pojedyncze. W powyższym wydaniu "Nowego średniowiecza" jest ich jednak masa, co już razi nieprofesjonalizmem i brakiem szacunku wobec czytelników. Co do jakości samego tłumaczenia nie mogę nic powiedzieć, ponieważ nie znam oryginału, ale nie wiem, czy za drugim razem nie sięgnąłbym po inne wydanie tej książki.
Książki mające charakter naukowy, czy wykładniczy rzadko są w stanie mnie poruszyć- zaintrygować, zdziwić, nawet oburzyć? jak najbardziej. nie sądziłem jednak, że praca filozoficzna byłaby w stanie mnie poruszyć, Bierdiajewowi jednak się to udało.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie uważam przy tym "Nowego średniowiecza" za dzieło genialne. Owszem, kilka stwierdzeń autora było dla mnie zaskakujących i...
Pozycja zaliczająca się do klasyki filozofii, zwłaszcza tej chrześcijańskiej. Niewątpliwie mocno odnosi się do czasów, w których powstała (okres międzywojenny),ale i dzisiaj warto ją poznać. Dla wszystkich zainteresowany nie tylko filozofią, ale szeroko pojętą myślą polityczną.
Pozycja zaliczająca się do klasyki filozofii, zwłaszcza tej chrześcijańskiej. Niewątpliwie mocno odnosi się do czasów, w których powstała (okres międzywojenny),ale i dzisiaj warto ją poznać. Dla wszystkich zainteresowany nie tylko filozofią, ale szeroko pojętą myślą polityczną.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to