Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Ostatni i Pierwsi Ludzie (tom 1)
- Seria:
- Narodziny Science Fiction
- Tytuł oryginału:
- Last and First Men
- Data wydania:
- 2020-11-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-01-01
- Data 1. wydania:
- 1987-01-01
- Liczba stron:
- 408
- Czas czytania
- 6 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366280496
- Tłumacz:
- Tomasz Walenciak
"Ostatni i pierwsi ludzie” – powieść wydana w 1930 roku. Dzieło bezprecedensowe w skali gatunku, autor opisuje historię ludzkości w okresie dwóch miliardów lat, w którym to pierwszym i najbardziej prymitywnym gatunkiem są Pierwsi ludzie (czyli nasz własny gatunek),a także siedemnaście innych gatunków człowieka, które są coraz bardziej rozwinięte.
Stapledon oparł koncepcję historii na zasadzie dialektyki.
Kontrowersyjna cześć książki ukazuje ludzi w przyszłości, którzy uciekają z umierającej Ziemi i osiedlają się na Wenus, tam w procesie eksterminacji mieszkańców (inteligentnego gatunku morskiego) przejmują władzę nad planetą. Przez niektórych jest ona interpretowana jako akceptacja ludobójstwa jako uzasadniony i niezbędny akt do przetrwania danej rasy. Jednak wielu stronników Stapledona twierdzi, że jego intencje były inne. Miał on zamiar pokazać, że mimo postępu społecznego i technicznego w przyszłości człowiek nadal będzie posiadał takie cechy jak brutalność.
Kup Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości
Poznaj innych czytelników
237 użytkowników ma tytuł Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości na półkach głównych- Chcę przeczytać 209
- Przeczytane 25
- Teraz czytam 3
- Posiadam 13
- Fantastyka 3
- Ulubione 2
- (F) Narodziny Science Fiction 1
- Angielski/fantastyczne 1
- 🚀 Fantastyka naukowa 1
- 2025 1
Tagi i tematy do książki Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości
Pracowali jednak w osobliwym nastroju uważnego roztargnienia, bowiem serca ich były zawsze w powietrzu.






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości
Żadna inna powieść nie uświadomiła mi tak bardzo jak marne i krótkie jest życie człowieka. Depresyjna ale na pewno wartościowa lektura. Dodam że kilka przepowiedni autora można uznać za spełnione. Co ciekawe inaczej niż większość pisarzy SF nie chodzi mi o rozwój naukowo-techniczny ale o geopolitykę i organizację społeczeństwa.
Żadna inna powieść nie uświadomiła mi tak bardzo jak marne i krótkie jest życie człowieka. Depresyjna ale na pewno wartościowa lektura. Dodam że kilka przepowiedni autora można uznać za spełnione. Co ciekawe inaczej niż większość pisarzy SF nie chodzi mi o rozwój naukowo-techniczny ale o geopolitykę i organizację społeczeństwa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ma swoje 92 lata – i to wyraźnie widać. Największą przeszkodą w percepcji jest styl Stapledona, który postanowił napisać (jak sam mówi w przedmowie) rodzaj „mitu science fiction”. Nie należy próbować więc brać wszystkiego, o czym autor pisze, jako naukowo uwarunkowanych, futurologicznych rozważać co do możliwego przebiegu zdarzeń w dalekiej przyszłości. Odczułem to oczywiście najsilniej podczas czytania o czasach dla mnie minionych, które dla Stapledona były jednak jeszcze kilkadziesiąt lat w przyszłości.
Gdy tylko opuszcza się czasy istnienia znanych nam państw i zmierza w przyszłość oddaloną już o tysiące i miliony lat, sytuacja zaczyna się klarować. Suchy styl autora przeszkadza już o wiele mniej, bo Stapledon potrafi zafascynować rozmachem wizji. Brytyjczyk opisuje rozwój nowych ludzkich (i nie tylko) gatunków w bardzo interesujący sposób – ale czytelnik musi wykazać się dużą cierpliwością, bo wspomniany już styl mocno przeszkadza w odbiorze.
Plusy „Ostatnich i Pierwszych Ludzi” można najlepiej sobie uzmysłowić, jeśli porówna się tę książkę bezpośrednio z innymi pozycjami science fiction lat trzydziestych. Dopiero wtedy widać, jak inna jest wizja Stapledona – a nawet zaczyna się przychylniej patrzeć na trudny styl tego dzieła.
Książka ma swoje 92 lata – i to wyraźnie widać. Największą przeszkodą w percepcji jest styl Stapledona, który postanowił napisać (jak sam mówi w przedmowie) rodzaj „mitu science fiction”. Nie należy próbować więc brać wszystkiego, o czym autor pisze, jako naukowo uwarunkowanych, futurologicznych rozważać co do możliwego przebiegu zdarzeń w dalekiej przyszłości. Odczułem to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno już nie czułem takiego znużenia w trakcie i po lekturze książki. Jakkolwiek, w tejże, wydanej w 1930 roku, autor próbował przewidzieć przyszłość ludzkości w zakresie kilku miliardów lat, poczynając od czasów mu współczesnych. Od razu warto zaznaczyć, dzieje które wydarzyły się po wydaniu książki Stapledona udowodniły, że prorokiem nie był, i część "Ostatnich i pierwszych ludzi" skupiająca się na dobrze nam znanym okresie historii wypada tu najbardziej kuriozalnie. Karkołomnych i kontrowersyjnych koncepcji rozwoju rodzaju ludzkiego jest tu nazbyt wiele. Na przykład Stapledon przewidywał okres w historii ludzkości - mieszczący się gdzieś w okolicach zdaje lat 40' - 60' ubiegłego wieku - w którym ideałami były umiejętność latania samolotami (lotnicy to najwyższa i uprzywilejowana kasta) taniec i lekkoatletyka, a w ramach quasi-spartańskiej selekcji noworodki (!) zrzucane były ze spadochronami i tylko najsilniejsze przeżywały, lądując na skrzydłach samolotów (!) pilotowanych przez ich ojców...
Obok wręcz śmiesznych, szokujących a nawet gorszących idei i koncepcji, pojawiają się naprawdę ciekawe i nietypowe dla fantastyki naukowej owej epoki pomysły, związane z eugeniką, transhumanizmem, kolonizacją i terraformacją planet oraz kontaktami z innymi cywilizacjami. Nie twierdzę, że Stapledon zainspirował twórczość bardziej znanych i tworzących później klasyków science-fiction, ani że znana im była ta książka, ale na przykład koncept ludzkiego komputera, czy też nietuzinkowe przedstawienia obcych i kontaktów z nimi - na przykład kolektywny umysł zamieszkujący Marsa - to interesujące spośród wielu pomysłów, którymi w tym gatunku literackim autor zdecydowanie wyprzedził epokę.
Nie dla samych jednak wizji, proroctw i intrygujących pomysłów czytamy fantastykę. Książka Stapledona formalnie jest nudnym i monotonnym wykładem, który czyta się niczym źle napisany podręcznik historii alternatywnej przeszłej i przyszłej. Jest to książka po prostu męcząca, której jedyną wartością wydaje się możliwość wejrzenia w umysł pisarza tworzącego u zarania gatunku i poznania tego, jak sobie ówczesny człowiek wyobrażał rzeczywistość jakiej doświadczamy. Poza tym nudna to lektura, której poznanie pozwoli Wam jednak czasem w towarzystwie fanów science-fiction rzucić w dyskusji o klasykach literatury i ich dorobku hasłem: "Nieprawda, bo Stapledon wymyślił to pierwszy!". Czy warto przemęczyć się dla takiej satysfakcji? Cóż, decyzję pozostawiam Wam.
Dawno już nie czułem takiego znużenia w trakcie i po lekturze książki. Jakkolwiek, w tejże, wydanej w 1930 roku, autor próbował przewidzieć przyszłość ludzkości w zakresie kilku miliardów lat, poczynając od czasów mu współczesnych. Od razu warto zaznaczyć, dzieje które wydarzyły się po wydaniu książki Stapledona udowodniły, że prorokiem nie był, i część "Ostatnich i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść niezwykła, zasługująca na miano paradoksalnej z tego powodu, że łączy genialność prezentowanej wizji przyszłości z ogromną dozą naiwności i śmieszności.
Genialność prezentuje się w tym, że jej autor jest bodaj jedynym pisarzem który pokusił się o tak drobiazgowe ukazanie rozwoju gatunku i cywilizacji ludzkiej na przestrzeni kolejnych 2 miliardów lat.
Naiwna natomiast, a wręcz śmieszna, jest wizja autora odnosząca się do tych rozdziałów pracy w których prezentuje nam drogę narodów do powstania jednego państwa światowego (gdzie jedynymi rozgrywającymi , a wręcz istniejącymi państwami są Anglia, Francja, Niemcy , Rosja, Chiny , Indie oraz USA),oparcia gospodarki na kilku zaledwie surowcach (węgiel i ropa) bez poszukiwania jakiejkolwiek alternatywy, technologii, kosmopolityzm sfer finansowych i naukowych, zagłady poszczególnych cywilizacji, dziczenie i rozwój rodzaju ludzkiego czy życia na obcych planetach oraz podboju nowych światów.
Książka dla każdego miłośnika SF oraz dla czytelnika który chciałby ujrzeć jak w 1930 r. autor wyobrażał sobie przyszłość.
Powieść niezwykła, zasługująca na miano paradoksalnej z tego powodu, że łączy genialność prezentowanej wizji przyszłości z ogromną dozą naiwności i śmieszności.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGenialność prezentuje się w tym, że jej autor jest bodaj jedynym pisarzem który pokusił się o tak drobiazgowe ukazanie rozwoju gatunku i cywilizacji ludzkiej na przestrzeni kolejnych 2 miliardów lat.
Naiwna...