Trzy koperty

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Agent 10483 (tom 1)
- Seria:
- Gorzka Czekolada
- Tytuł oryginału:
- Three Envelopes
- Data wydania:
- 2018-09-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-09-10
- Liczba stron:
- 300
- Czas czytania
- 5 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380082304
- Tłumacz:
- Leszek Kwiatkowski
Porywający debiut autorstwa byłego agenta Mosadu. Powieść osadzona jest w realiach izraelskiej agencji wywiadowczej. Dziesięć lat po rzekomej śmierci agenta 10483 jego notatnik trafia w ręce szefa agencji. Lektura pozwala mu poznać mroczne sekrety nielojalnego agenta i odkryć coś, co nie daje mu spokoju. Notatnik nie tylko ujawnia prawdę o misjach z udziałem 10483, które obejmują najbardziej znane w historii niewyjaśnione zbrodnie, ale także ujawnia, że agent może nadal być żywy. I zdesperowany, by zemścić się na agencji...
Kup Trzy koperty w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Trzy koperty
Poznaj innych czytelników
195 użytkowników ma tytuł Trzy koperty na półkach głównych- Przeczytane 104
- Chcę przeczytać 87
- Teraz czytam 4
- Posiadam 16
- 2019 7
- 2018 4
- 2023 3
- Audiobook 2
- !!!Audiobooki 1
- 2020 1
Tagi i tematy do książki Trzy koperty
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Trzy koperty
- Ten człowiek z tyłu, w żółtej koszuli, mnie molestuje. Chodzi za mną już od godziny. Nie wiem, co zrobić. Proszę, niech pan weźmie pięćdziesiątkę i tylko go zatrzyma, żebym mogła uciec.
- Nie tylko go zatrzymam. Pochowam skurwiela. Może pani iść.





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Trzy koperty
Powieść Nira Hezroniego „Trzy koperty” to mroczny, gęsty od napięcia thriller szpiegowski, który wywraca do góry nogami schematy znane z przygód Jamesa Bonda czy Jasona Bourne’a. Fabuła koncentruje się wokół najbardziej strzeżonej tajemnicy izraelskiego wywiadu – „Instytutu” – oraz ich najskuteczniejszego, a zarazem najbardziej przerażającego agenta, znanego jako 104.
Głównym bohaterem jest agent 104, człowiek o wybitnym intelekcie, ale całkowicie pozbawiony empatii. To rasowy socjopata, dla którego misje eliminacji celów są jedynie ciągiem logicznych działań i okazją do przetestowania makabrycznych teorii na temat ludzkiej wytrzymałości. Intryga zawiązuje się w momencie, gdy 104 zostaje wysłany do Europy z trzema kopertami zawierającymi cele do likwidacji. Jednak agent zaczyna prowadzić własną grę, interpretując rozkazy w sposób, który budzi grozę nawet u jego mocodawców. Czytelnik śledzi jego poczynania nie poprzez tradycyjną akcję, lecz za sprawą raportów, nagrań i dzienników, co tworzy unikalną, wręcz medyczną perspektywę obserwacji zła.
Największą zaletą intrygi jest jej intelektualna bezwzględność. Hezroni nie bierze jeńców; konstruuje fabułę jak precyzyjny mechanizm zegarowy, w którym każde ogniwo służy pokazaniu, jak niebezpieczne może być narzędzie, gdy zrywa się ze smyczy. Postać agenta 104 jest fascynująca w swojej odpychającej naturze – rzadko zdarza się autorowi stworzyć protagonistę, któremu nie tylko nie kibicujemy, ale którego wręcz się obawiamy, nie mogąc jednocześnie oderwać się od lektury.
Pomimo genialnego pomysłu, książka zatrzymuje się na ocenie 7/10 z kilku istotnych powodów. Najpoważniejszym mankamentem jest momentami nadmierne epatowanie okrucieństwem. Hezroni czasami przekracza granicę thrillera psychologicznego, wchodząc w rejony „torture porn”, co dla wrażliwszego czytelnika może być barierą nie do przejścia i odwracać uwagę od samej intrygi politycznej.
Kolejnym minusem jest nierówna narracja. Fragmenty pisane w formie raportów są genialne, ale tradycyjne partie opisowe bywają suche i pozbawione emocji, co sprawia, że tempo powieści w środkowej części siada. Dodatkowo, zakończenie, choć mocne, pozostawia wiele wątków otwartych w sposób, który może sugerować zbyt pośpieszne przygotowanie gruntu pod kontynuację, zamiast domknięcia tej konkretnej historii.
Głównym wnioskiem płynącym z „Trzech kopert” jest przerażająca refleksja nad tym, do czego zdolne są państwowe instytucje w imię „wyższego dobra”. Hezroni pyta: co się stanie, gdy wyhodujemy potwora do walki z innymi potworami? To thriller dla ludzi o mocnych nerwach, którzy zamiast widowiskowych pościgów wolą zaglądać w otchłań ludzkiego umysłu.
Powieść Nira Hezroniego „Trzy koperty” to mroczny, gęsty od napięcia thriller szpiegowski, który wywraca do góry nogami schematy znane z przygód Jamesa Bonda czy Jasona Bourne’a. Fabuła koncentruje się wokół najbardziej strzeżonej tajemnicy izraelskiego wywiadu – „Instytutu” – oraz ich najskuteczniejszego, a zarazem najbardziej przerażającego agenta, znanego jako...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNir Hezroni „Trzy koperty” („Agent 10483” #1) - głębsza powieść w klimatach Jasona Bourne'a
Dziś pragnę Wam przybliżyć wrażenia z mojego pierwszego czytelniczego spotkania z dorobkiem mało u nas znanego izraelskiego współczesnego pisarza. Nir Hezroni (ur. 1968) zaczął karierę literacką późno, po epizodach wojskowo-wywiadowczych, naukowych i biznesowych, bo debiutował dopiero w 2014 powieścią „Trzy koperty”, o której właśnie jest mowa, i która zapoczątkowała dylogię „Agent 10483”. Spośród dostępnych nad Wisłą wydań wybrałem książkę czytaną przez Marka Bukowskiego, wydanie Media Rodzina, tłumaczenie Leszka Kwiatkowskiego. Dwaj ostatni panowie sprawili się bardzo przyzwoicie i wydanie prezentuje godny pochwały poziom, co na naszym rynku wydawniczym jest szczególnie godne podkreślenia. A sama powieść?
Agent, jak się można domyślać „czarnej” gałęzi izraelskich służb kontr~ i wywiadowczych, posługujący się kryptonimem 10483, otrzymuje zlecenie zlikwidowania priorytetowych celów; trzech fizyków jądrowych. Rozpoczyna akcję mając wrażenie, że w jego centrali może być przeciek i ktoś chce go wyeliminować z akcji. Co dalej nie będę zdradzał, gdyż fabuła, jak to w powieściach szpiegowskich, nie lubi spojlerowania.
Pierwsze skojarzenie, jakie mnie naszło zaraz po rozpoczęciu słuchania – „American Psycho” wysiada! Nie, nie pod względem literackim, bo pod tym ten wybryk Breta Eastona Ellisa nie jest synonimem dobrej prozy, lecz pod względem śmiałości w kreacji psychopatycznego protagonisty i rozmachu, z jakim realizuje on swe przedsięwzięcia. Potem jest tylko „lepiej”; prawdziwa lawina przemocy i śmierci, na szczęście nie tak infantylnej jak u Ellisa i bez zboczeń seksualnych. W tym aspekcie „Trzy koperty” kładą na łopatki „Tożsamość Bourne’a”. Na pewno rzecz spodoba się wszystkim miłośnikom podobnych klimatów, jednak Hezroni w swej powieści daje nam dużo więcej.
O ile Bourne i podobne książki opierają się w zasadzie na jednym pomyśle (w przypadku tego ostatniego Operacja Treadstone, czyli eksperymentalny protokół zmiany zachowań operatorów w celu wyhodowania superzabójcy),a potem mamy już akcję na tle płytkiego tła, to w „Trzech kopertach” jest całkiem inaczej i dużo ciekawiej. Wszystko jest głęboko osadzone w polityce międzynarodowej i najnowszych trendach naukowych. W powieści znajdziemy nie tylko sporo interesujących tematów i pytań, lecz i tez, które wymagają poważnego zastanowienia. Wspomnę kilka, resztę doczytajcie lub dosłuchajcie sami.
Książka ukazała się w 2014 i w końcu ktoś napisał to, ca ja mówiłem już od trzydziestu lat, czyli o beznadziejnej nieprzydatności testów psychologicznych i postuluje zaprzestania przykładania do nich jakiejkolwiek wagi w procesach rekrutacyjnych, zwłaszcza w tak wrażliwych dziedzinach jak rekrutacja do służb. Skoro były agent izraelski podejmuje temat w powieści, to pewnie Izrael już ma sprawę na tapecie; ciekawe ile dziesięcioleci zajmie naszym zauważenie problemu i ile następnych zmiana praktyk w tym zakresie.
Zaskoczyło mnie, pokrewne i moim refleksjom, świetne podsumowanie polityki światowej w Afryce – Murzyni oraz Arabowie mogą się milionami wyrzynać nawzajem i nikogo to nie obchodzi, lecz niech tylko Izrael spuści bombę na bazę terrorystów ukrytą pod szpitalem, a już cały świat buczy i hordy wolontariuszy lecą na pomoc. Wystarczy, że ktoś zagrozi polom naftowym, a już całe NATO i Ameryka spieszy z „bratnią pomocą” i w „obronie pokoju oraz wolności”, ale milion wyrżnięty maczetami nikogo nie wzrusza, bo to sprawy wewnętrzne. Wewnętrzne, dopóki nie grożą ropie, metalom rzadkim lub innym krytycznym obiektom zainteresowania mocarstw.
Bardzo interesujące jest obrazowe porównanie Izraela i USA do groźnego psa i jego właściciela, który go dokarmia i docenia, dopóki czuje się zagrożony, ale jak tylko strach mija, zapomina o swoi wiernym czworonogu.
Odkrywcza jest również analiza wpływu upadku ZSRR na zmniejszenie wsparcia Izraela przez USA i dalej, fluktuacji wsparcia wysyłanego do Izraela w zależności od zmian w poczuciu zagrożenia odczuwanego przez USA.
Książka, co jest raczej wyjątkiem w kanonie sensacja-wywiad-tajne służby, daje naprawdę sporo do myślenia. Miejscami może sprawiać wrażenie teorii spiskowych, ale czy dzisiaj, w dobie technologii przechodzących wyobrażenie, jest coś naprawdę niemożliwego? Chińczycy w 2018 zmodyfikowali DNA w celu spowodowania pełnej odporności na AIDS i choć oficjalnie badania nie są kontynuowane, to samo się nasuwa pytanie, czy ktoś może dać na to gwarancję? Przecież akcja z 2018 nie trwała piętnaście minut i skoro doprowadzono ją do końca, to musiało być na to przyzwolenie. W końcu He Jiankui nie przerobił tych chińskich dziewczynek w garażu i w samotności. To, że potem szefa projektu naukowo i społecznie wyeliminowano, też poniekąd pokrywa się z przedstawionym przez Hezroniego motywem pozbywania się niewygodnych narzędzi, które już odegrały swoją rolę.
Przykładem z realnych dziejów na coś, co większość uznaje za paranoję, a w rzeczywistości jest tylko objawem bystrego umysłu widzącego więcej, jest historia Hemingwaya, którego współcześni, łącznie z najbliższymi i specjalistami, uznawali za chorego psychicznie (zdiagnozowano u niego zaburzenia afektywne dwubiegunowe czyli psychozę maniakalno-depresyjną),którego paranoja i strach przed służbami wpędziły w alkoholizm (lub odwrotnie). Tymczasem okazało się na podstawie odtajnionych później dokumentów, iż był 30 lat (do samobójczej śmierci) inwigilowany przez FBI, w co nikt nie chciał mu uwierzyć. Moim zdaniem to właśnie te dwa czynniki – świadomość nadzoru trwającego 30 lat i fakt, że nikt mu nie wierzył i robiono z niego wariata, wpędził go w depresję, alkoholizm i doprowadził do samobójstwa. Zanim więc przylepicie czemuś etykietkę teorii spiskowej, zastanówcie się, czy na pewno macie rację.
„Trzy koperty” w szczegółach są napisane tak perfekcyjnie, że bez głębszych dociekań trudno orzec, zwłaszcza jeśli się nie siedzi w tematach, gdzie dokładnie przebiega granica między fikcją i rzeczywistością. W szczegółach, gdyż niestety w ogólnych mechanizmach podejmowania decyzji w świecie mroku i mgły, fikcji jest niewiele. Tym bardziej warto przeczytać. Gorąco polecam i już nie mogę się doczekać drugiej powieści o 10483.
źródło: https://klub-aa.blogspot.com
Nir Hezroni „Trzy koperty” („Agent 10483” #1) - głębsza powieść w klimatach Jasona Bourne'a
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś pragnę Wam przybliżyć wrażenia z mojego pierwszego czytelniczego spotkania z dorobkiem mało u nas znanego izraelskiego współczesnego pisarza. Nir Hezroni (ur. 1968) zaczął karierę literacką późno, po epizodach wojskowo-wywiadowczych, naukowych i biznesowych, bo debiutował...
Oj jakie to jest dobre czytadło.... Długo się do niego zabierałem ale, ale jak już wziąłem się za nią połknąłem ją w jedno popołudnie ... Kawał dobrego thrillera ... Dawno się tak nie wciągnąłem
Oj jakie to jest dobre czytadło.... Długo się do niego zabierałem ale, ale jak już wziąłem się za nią połknąłem ją w jedno popołudnie ... Kawał dobrego thrillera ... Dawno się tak nie wciągnąłem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOk,fajnie było.
Ok,fajnie było.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIdealna fabuła na film, dobry pomysł na zwrot akcji, wciągająca historia.
Dobre czytadło.
Idealna fabuła na film, dobry pomysł na zwrot akcji, wciągająca historia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobre czytadło.
Monologi psychopaty to czytanie z gęsią skórką. Nieprzewidywalna, zawiła akcja, Warto.
Monologi psychopaty to czytanie z gęsią skórką. Nieprzewidywalna, zawiła akcja, Warto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka typu slalom-gigant. Akcja nie tylko pędzi, a czytelnik przyswaja kolejne strony z coraz większym napięciem. Do tego co i rusz znienacka jakiś obrót zdarzeń całkowicie zaskakuje i akcja nagle zakręca w zupełnie niespodziewanym kierunku.
Genialne. Trzyma w napięciu. Do tego nieźle napisane, choć zdarzyło się kilka potknięć językowych (autora lub tłumacza). Tak czy inaczej, efekt wow jak się patrzy!
Książka typu slalom-gigant. Akcja nie tylko pędzi, a czytelnik przyswaja kolejne strony z coraz większym napięciem. Do tego co i rusz znienacka jakiś obrót zdarzeń całkowicie zaskakuje i akcja nagle zakręca w zupełnie niespodziewanym kierunku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGenialne. Trzyma w napięciu. Do tego nieźle napisane, choć zdarzyło się kilka potknięć językowych (autora lub tłumacza). Tak czy...
Czyta się jakbyś oglądał film z węgierskim podkładem , gdzie dodatkowo napisy rozjeżdżają się z tym co bohaterowie mówią. Jak to mówią na Księżycu: zupełnie bez atmosfery. Jako bonus: drętwe i napuszone gadki. Miał być John Le Carre, a wyszedł serial Ranczo.
W skali 1-5: 1, daj sobie spokój, w tym klimacie są lepsze.
Czyta się jakbyś oglądał film z węgierskim podkładem , gdzie dodatkowo napisy rozjeżdżają się z tym co bohaterowie mówią. Jak to mówią na Księżycu: zupełnie bez atmosfery. Jako bonus: drętwe i napuszone gadki. Miał być John Le Carre, a wyszedł serial Ranczo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW skali 1-5: 1, daj sobie spokój, w tym klimacie są lepsze.
Bardzo wciągający thriller ilustrujący techniki stosowane przez ofensywne agencje wywiadowcze. Autor pokazuje pożądaną mentalność rekrutowanych pracowników oraz sposoby wpływania na podejmowane przez nich decyzje w trakcie wykonywania zadań. A do tego to wszystko ubrane w wartką, trzymająca w napięciu akcję. Bardzo miła rozrywka!
Bardzo wciągający thriller ilustrujący techniki stosowane przez ofensywne agencje wywiadowcze. Autor pokazuje pożądaną mentalność rekrutowanych pracowników oraz sposoby wpływania na podejmowane przez nich decyzje w trakcie wykonywania zadań. A do tego to wszystko ubrane w wartką, trzymająca w napięciu akcję. Bardzo miła rozrywka!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść o życiu i akcjach agenta wywiadu 10483, a tak naprawdę terrorysty na państwowym etacie. To człowiek wybitnie inteligentny, wspaniale planujący i wykonujący skomplikowane operacje wywiadowcze czy terrorystyczne, z drugiej strony całkowicie amoralny samotnik, bardziej robot niż istota ludzka. Mamy jeszcze średnio interesujący wątek futurystyczny. Dosyć ciekawe, ale nie porywa.
Książka Hezroniego opowiada o agencie 10483, pracowniku izraelskich służb wywiadowczych, prawdopodobnie Mosadu. Duża część książki to wspomnienia agenta 10483 z jego życia i operacji za granicą. Facet jest niezwykle kreatywny, na przykład jego pomysł jak naprawić aparat podsłuchowy w lampie w sali konferencyjnej ambasady Iranu w Zurychu to mistrzostwo świata, W książce jest więcej takich opisów bezbłędnie przeprowadzonych akcji, bardzo dokładnie przedstawionych, ze wszystkimi szczegółami technicznymi. Przypomina to mi trochę 'Dzień Szakala' Forsythe'a, gdzie jest podobne zafascynowanie planowaniem operacji terrorystycznych.
Z drugiej strony we wspomnieniach agenta 10483 nie ma mowy o żadnych uczuciach, wrażeniach, wątpliwościach, to suchy zapis czynności. Jak mówi analityczka z organizacji: „jest paranoikiem, socjopatą i ma zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, ale nie jest głupi. W gruncie rzeczy jest wręcz geniuszem, na swój nieszablonowy sposób.” Poza tym facet nie ma żadnych wątpliwości moralnych, aby zlikwidować jednego człowieka, jest gotów przy okazji zabić tysiące niewinnych ludzi. I jeszcze, jest zupełnie sam, bez przyjaciół, a nawet znajomych, zupełnie mu to nie przeszkadza. Więc przypomina nie człowieka, ale bardziej robota, bezwzględną, niezwykle inteligentną maszynę do zabijania, niepopełniającą żadnych błędów, na szczęście tacy ludzie w przyrodzie nie występują, jeszcze...
Od pewnego momentu agent 10483 staje się tak niebezpieczny, że jego organizacja postanawia go wyeliminować, oczywiście to się nie udaje i nasz bohater staje do całkiem udanej samotnej walki z organizacją. Brzmi to deczko nierealnie, bo co jak co, ale Mosad jest jedną z najlepszych agencji wywiadowczych na świecie i samotny wilk nie ma raczej z nią szans.
Trochę z boku jest w książce wątek futurystyczny, chodzi o programowanie ludzkiego mózgu, uczynienie z ludzi sterowalnych robotów, moim zdaniem ów wątek słaby jest i trochę niepotrzebny.
W sumie książka robi nieco dziwne wrażenie, jest jakaś nierealna, na pół fantastyczna, przede wszystkim ze względu na osobę głównego bohatera.
Dobrze mi się słuchało audiobooka w wykonaniu Marka Bukowskiego.
Opowieść o życiu i akcjach agenta wywiadu 10483, a tak naprawdę terrorysty na państwowym etacie. To człowiek wybitnie inteligentny, wspaniale planujący i wykonujący skomplikowane operacje wywiadowcze czy terrorystyczne, z drugiej strony całkowicie amoralny samotnik, bardziej robot niż istota ludzka. Mamy jeszcze średnio interesujący wątek futurystyczny. Dosyć ciekawe, ale...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to