rozwińzwiń

Ameryka w ogniu

Okładka książki Ameryka w ogniu autora Omar El Akkad, 9788328054028
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Ameryka w ogniu
Omar El Akkad Wydawnictwo: W.A.B. fantasy, science fiction
464 str. 7 godz. 44 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
American War
Data wydania:
2018-08-22
Data 1. wyd. pol.:
2018-08-22
Liczba stron:
464
Czas czytania
7 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328054028
Tłumacz:
Jacek Żuławnik
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ameryka w ogniu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Ameryka w ogniu i



Przeczytane 719 Opinie 1 Oficjalne recenzje 155

Opinia społeczności książki Ameryka w ogniui



Książki 1289 Opinie 738

Oceny książki Ameryka w ogniu

Średnia ocen
6,3 / 10
395 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ameryka w ogniu

avatar
75
12

Na półkach: ,

Momentami daleka byłam od zachwytu- przede wszystkim ze względu na nieco kulejące dialogi, ale po zakończeniu stwierdzam, że poleciłabym tę książkę przyjaciółce, gdyby lubowała się w postapokaliptycznych, nieco drastycznych klimatach.

Uważam, że jest w tej historii nieco niewykorzystanego potencjału, być może brakuje mi kilku rozdziałów na przestrzeni całego utworu, być może nawet uważam niektóre wątki za niezamknięte wystarczająco, natomiast zakończenie pozytywnie mnie zaskoczyło. Nie było to zaskoczenie typu 'zbierałam szczękę z podłogi', a raczej wywołujące delikatne miłe uczucie w trzewiach. Dla reperacji mojego wizerunku rozjaśnię- pozytywnie zaskoczyło mnie która postać pojawiła się na ostatnich stronach.

Nie będę jednak rozwodzić się już nad fabułą, bo to nie ona jest powodem tak wysokiej opinii z mojej strony. Urzekło mnie jak neutralnie ukazana jest cała rzeczywistość. Nie ma dobrych i złych- są jedynie ludzie zaangażowani w swoją sprawę. Na kilka różnych sposobów próbowałam przed chwilą podsumować istotę tego, kto w wojnie jest ofiarą, jednak nie potrafię tego zrobić tak akuratnie jak autor, choć prosta odpowiedź brzmi oczywiście: wszyscy.

Aby zrozumieć te brednie które napisałam powyżej, o późnej już godzinie, zaraz po zamknięciu tylnej okładki, polecam przeczytać. Ja przeczytania nie pożałowałam.

Momentami daleka byłam od zachwytu- przede wszystkim ze względu na nieco kulejące dialogi, ale po zakończeniu stwierdzam, że poleciłabym tę książkę przyjaciółce, gdyby lubowała się w postapokaliptycznych, nieco drastycznych klimatach.

Uważam, że jest w tej historii nieco niewykorzystanego potencjału, być może brakuje mi kilku rozdziałów na przestrzeni całego utworu, być...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
23
18

Na półkach: ,

Mam mocno mieszane uczucia po przeczytaniu "Ameryki w ogniu"...

Z jedenej strony- jako fan klimatów postapo- jestem pod wrażeniem wykreowanego przez autora wizji USA, a także niejako wizji całego świata, za około pół wieku licząc od dziś. Zmiany te są skutkiem przyczyn, które zauważamy już dziś w realnym świecie- mowa o zmianach klimatycznych, które w konsekwencji wpływają na wykorzystywanie paliw kopalnych, kryzysy energetyczne, podnoszenie się poziomu wód światowych, a dalej zmiany są zauważalne na poziomie politycznym, społecznym i geograficznym. Autor w początkowych rozdziałach naprawdę świetnie pokazuje te czynniki, które doprowadziły do wojny domowej w USA, całkowitego rozłamu państwa (największego dziś mocarstwa światewego!),ponownej wojny secesyjnej (podział na Czerwonych i Niebieskich, ale warto wspomnieć, że autor pozostawia czytelnikowi ocenę moralną obu stron konfliktu, nie ma tych "dobych" i tych "złych"). Wspomina w tle o nowym mocarstwie światowym o dziwnej nazwie Buazizi, które jest megapaństwem utworzonym z krajów azjatyckich na czele z Rosją i Chinami (choć nie ma w tekście o tym wspominki, ale z opisu tak by wynikało),mamy także Meksykanów, którzy zagarnęli południe dzisiejszego USA, a także strefę kwarantanny, gdzie rozprzestrzenia się śmiercionośny wirus. W ogarnięciu tego wszystkiego pomaga mapa zamieszczona w książce.

Wydaje się, że powyższy opis świata, w którym rozgrywać się będzie akcja, ma naprawdę ogromny potencjał. Konflikt domowy w USA przedstawiany jest tu z perskeptywy zwyczajnej amerykańskiej rodziny, która doświadcza przez tę wojnę wszystkiego, co najgorsze- śmierci, biedy, potrzeby przetrwania "kolejnego dnia", wygnania z powodu działań zbrojnych. Klimat jest utrzymany całościowo w mrocznej atmosferze, gdzie bieda, łapówki i rebelia są na porządku dziennym. Główna bohaterka o imieniu Sarat, trochę "chłopczyca", jest ukazana jako postać, która z biegiem czasu i różnych doświadczeń życiowych (najpierw jako dzieco, później jako nastolatka, a na końcu dorosła dziewczyna) jest manipulowana przez okrutny świat wojny domowej.

No i niestety tutaj dobra książka się kończy, bo poza wizją bardzo dobrego świata oraz początkami głównych bohaterów i bohaterki autor, mam wrażenie, stracił pomysł na dalszy bieg wydarzeń, na koncept. Historia rozchodzi się, nie jest jednolita, zakończenie też w zasadzie nie jest jednoznaczne. Drugą część książki czyta się trudniej, bo niby akcja się dzieje, ale jest strasznie jednostajna i monotonnie ukazana.

Podsumowując- "Ameryka w ogniu" to tytuł dla fanów postapo, który przedstawia okrutną wizję świata i ma ogromny potencjał. Historia jednakże już tak nie powala na kolana, choć początki ma bardzo obiecujące. Trochę się rozczarowałem, jednakże nie żałuję, że dotrwałem do końca.

Mam mocno mieszane uczucia po przeczytaniu "Ameryki w ogniu"...

Z jedenej strony- jako fan klimatów postapo- jestem pod wrażeniem wykreowanego przez autora wizji USA, a także niejako wizji całego świata, za około pół wieku licząc od dziś. Zmiany te są skutkiem przyczyn, które zauważamy już dziś w realnym świecie- mowa o zmianach klimatycznych, które w konsekwencji...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
0
0

Na półkach:

Jedna z najnudniejszych książek jakie czytałem w życiu.

Jedna z najnudniejszych książek jakie czytałem w życiu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1000 użytkowników ma tytuł Ameryka w ogniu na półkach głównych
  • 527
  • 454
  • 19
212 użytkowników ma tytuł Ameryka w ogniu na półkach dodatkowych
  • 144
  • 27
  • 13
  • 10
  • 7
  • 6
  • 5

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zobacz, co zrobiłam Sarah Schmidt
Zobacz, co zrobiłam
Sarah Schmidt
Niewyjaśnione zbrodnie sprzed lat rozpalają wyobraźnię współczesnych. W Anglii nadal robią wszystko aby poznać tożsamość seryjnego mordercy prostytutek zwanego Kubą Rozpruwaczem, nad Wisłą zastanawiamy się czy bohaterka jednego z najgłośniejszych procesów międzywojennej Polski zbiła córkę swojego pracodawcy, natomiast w Stanach Zjednoczonych nie milkną echa sprawy sprzed ponad stu lat, kiedy to Lizzie Borden została oskarżona o morderstwo swojego ojca i macochy. Dodajmy, że była to zbrodnia bardzo brutalna i krwawa, ofiary bowiem zmarły na wskutek licznych ran zadanych siekierą. Nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał choć do zdarzenia doszło w biały dzień. Śledczy z początku nie brali pod uwagę tego, iż sprawczynią może być młoda, delikatna kobieta. Jednak powoli odkrywane fakty, rzucające światło na stosunki jakie panowały w tej rodzinie, przemawiały za tym aby przyjrzeć się wnikliwie Lizzie Borden. Sarah Schmidt pokusiła się o własną interpretację wydarzeń sprzed lat. W książce "Zobacz, co zrobiłam" kreśli portrety członków rodziny: despotycznego ojca, uległej macochy i dwóch sióstr Emmy i Lizzy, które łączyło niezdrowe przywiązanie, podszyte wzajemnym żalami i pretensjami. Niezwykle ciekawie w tej opowieści jawi się szczególnie wątek relacji między siostrami, którą można nazwać chłodną miłością. Zresztą w ogóle dom Bordenów był miejscem emanującym emocjonalnym chłodem, gdzie nie okazywało się uczuć. W takim miejscu nietrudno poczuć się samotnym i odrzuconym. Pisarka świetnie uchwyciła tę atmosferę i krok po kroku prześledziła sprawę, która zaprowadziła Lizzy Borden na ławę oskarżonych. Jednak sam styl tej powieści, niezwykle chaotyczny i niespójny sprawił, iż była to bardzo wymagająca lektura. Gubiłam się w wątkach, traciłam koncentrację, nie wiedziałam z czyjej perspektywy opowiadana jest historia, bowiem narratorów było kilku. Niemniej autorce udało się mnie zaintrygować sprawą morderstwa sprzed lat i poszukać wiadomości na ten temat w innych źródłach. Pytanie kto zabił małżeństwo Bordenów oficjalnie nadal pozostaje bez odpowiedzi gdyż są uniewinnił kobietę od stawianych jej zarzutów a to tylko podsyca zainteresowanie tą sprawą. Jeśli lubicie takie zagadki, sięgnijcie po tę książkę. Audiobook (czytali Marta Wągrocka i Andrzej Hausner)
Jeżynka - awatar Jeżynka
oceniła na62 lata temu
Białe łzy Hari Kunzru
Białe łzy
Hari Kunzru
Białe łzy mnie zaskoczyły. Pozytywnie. Randomowo ściągnęłam ją z półki, jak zwykle, bez oczekiwań. A tu niespodzianka, bo dostałam książkę dobrze napisaną i przemyślaną. Co więcej Kunzru udało się stworzyć niesamowity mroczny klimat, który ze strony na stronę staje się coraz dziwniejszy. Białe łzy są historią o dwóch przyjaciołach. Jeden z nich, Carter, jest bananowym chłopakiem z bogatej rodziny. Drugi, Seth, jego przeciwieństwem, nieudacznikiem, trochę z okoliczności, a trochę z wyboru. Łączy ich pasja do czystych dźwięków i niszowej muzyki bluesowej z lat dwudziestych. Chłopcy są młodzi i beztroscy, szczególnie, że bogata rodzina Cartera zapewnia im środki do życia bez pracy. Seth jest jak rzep na psim ogonie i zdaje sobie z tego sprawę. Ogółem nie podobały mi się ich decyzje i postępowanie, ani w ogóle sposób na życie. Współczułam im trochę ale i denerwowali mnie. 💦 Klątwa W życiu bohaterów niby nie dzieje się wiele, a wszystko i tak jest skupione wokół muzyki i zdobywania kolejnych niespotykanych nagrań. Fabuła nie jest więc specjalnie dynamiczna, ale autor był w stanie tak to opowiedzieć, że trudno było się oderwać. Historia meandruje w jakieś mroczne, nieokreślone rejony. Z czasem robi się coraz dziwniej, szczególnie po tym, jak jeden z bohaterów nagrywa przypadkiem dziwną piosenkę. Ten jeden utwór ma jakby nadnaturalne możliwości. Jest jak zaklęcie czarnoskórego szamana bluesowego, który dźwiękami potrafił rzucić klątwę… Kunzru opowiada swoją historię dość powolnym i jednostajnym rytmem. Toczy ją wolno, po swojemu, monotonnie. Zupełnie jak muzyka, której słuchają bohaterowie. Narracja wciąga i nadaje mroczny klimat. Przez dwieście stron jest to ciekawe, ale później niestety zaczyna odrobinę nużyć, a może nawet męczyć. Seth, który jest narratorem, ciągle gdzieś wędruje, jeździ, chodzi, poszukuje. 💦 Oko za oko Okazuje się, że chłopak znajduje historię większą niż on sam, olbrzymią. Historię wyzysku, rasizmu, niesprawiedliwości, bezsilności i bezbronności wobec władzy i białych panów. Wraz z Sethem cofamy się do czasów, kiedy kolor skóry nadawał lub odbierał prawo do godności, wolności a nawet życia. A może to ta historia znajduje Setha? Muzyka tworzona przez Czarnoskórych na początku XX wieku, w czasach bardzo silnej segregacji rasowej w Stanach, jest motywem przewodnim i elementem, który łączy wszystkich bohaterów i wątki w książce. Białe łzy to bardzo dobrze opisana opowieść, choć mocno przygnębiająca. Kunzru pozostawił mnie w nędznym nastroju, bo wnioski które pozwolił mi wyciągnąć nie są optymistyczne. Nie jestem pewna, czy wymierzona zemsta jest rozwiązaniem jakiegokolwiek konfliktu. Podobnie z zamykaniem się na drugą stronę w słusznym gniewie za krzywdy wyrządzone w przeszłości. Trudne tematy, świetna historia z elementem historii rasizmu w Stanach. Wprawdzie bez jakiejś większej głębi, ale wciągająca.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na72 lata temu
Diabeł Urubu Marlon James
Diabeł Urubu
Marlon James
Nie polubiłam tej książki, ja ją po prostu przetrwałam. Realizm magiczny i religijna groteska. Poetyczność i brutalność. Senna mara czy fatalna rzeczywistość? Fabularnie to książka o walce dwóch kaznodziejów o wpływ nad kościołem lokalnej wioski, Gibbeah. Już sama nazwa tej fikcyjnej jamajskiej wioski jest symboliczna. Internet powiedział mi, że „Gibea(h)” to starożytne miasto wspomniane w Starym Testamencie, gdzie miała miejsce jedna z najbardziej brutalnych i wstrząsających historii Biblii: wędrowiec zatrzymuje się w Gibei, gdzie mieszkańcy dokonują gwałtu zbiorowego na jego żonie, doprowadzając ją do śmierci. W odpowiedzi Izraelici wypowiadają wojnę całemu plemieniu Beniaminitów - giną tysiące ludzi. Wymowne, prawda? Sama nazwa dokładnie pokazuje, co nas czeka. "Diabeł Urubu" to to studium fanatyzmu, winy i przemocy, gdzie wiara staje się narzędziem kontroli i odwetu. Postacie są tutaj bardzo uproszczone, moim zdaniem są one bardziej symboliczne, niż realistyczne. Nie mają cech, mają w powieści odegrać konkretne role. Najtrudniejsze w odbiorze dla mnie były fragmenty przemocy i brutalności, szczególnie tej dotyczącej dzieci. Dzieciństwo tutaj nie istnieje, nie ma tutaj niewinności i beztroski. Wszystko jest przykryte ciężką mgłą występku, grzechu, nieprawości. Nie ma tu przyjaźni, miłości - jest tylko przemoc, brutalna siła, zależność. Gdzieś przeczytałam, że autor dokładnie ten poziom obrzydzenia w czytelniku chciał osiągnąć i przez to chciał dobitnie pokazać, co dzieje się, kiedy zło staje się świętością. Przeczytałam też, że dla autora ta historia mocno zakorzeniona jest w rzeczywistości jego własnego dzieciństwa, że chciał zmierzyć się z hipokryzją religii, która w jego jamajskim dzieciństwie była jednocześnie „ratunkiem i piekłem”. Cóż, efekt ten zdecydowanie udało się mu osiągnąć. Trudno mi dać ocenę gwiazdkową, to nie było coś, co czytałam z przyjemnością. Czułam też dużo chaosu, gubiłam się w narracjach szczególnie na początku, ale muszę przyznać, że autor mnie zaintrygował. Chętnie przeczytałabym coś jeszcze.
ByMagdalena - awatar ByMagdalena
oceniła na65 miesięcy temu
Manhattan Beach Jennifer Egan
Manhattan Beach
Jennifer Egan
„Manhattan Beach” to powieść, która wciąga jak morski wir. Jej głównym motywem jest nurkowanie, co przekłada się na budowę tej książki. Podobnie do powolnego schodzenia na dno morza tu wraz z zanurzaniem się w fabułę musiałam odsłaniać kolejne warstwy, co prowadziło mnie do odkrywania nagromadzonych tajemnic bohaterów. To powieść o Nowym Jorku lat 30. i 40. XX wieku, rozpisana na wielu bohaterów, z misternie odtworzonym tłem społeczno- obyczajowym i skupieniem się na problemach typowych dla tego okresu w Stanach Zjednoczonych: zorganizowana przestępczość, bezrobocie, bieda, a przede wszystkim trudna sytuacja kobiet. Uwielbiam takie powieści- wielkie, z ciekawymi postaciami i z zagadkami do odkrycia. Autorka subtelnie splata losy trojga bohaterów, punktem wyjścia czyniąc krótkie spotkanie na tytułowym Manhattan Beach. Mała Anna, jej ojciec Eddie i szemrany biznesmen Dexter właśnie wtedy zwiążą się niewidzialną nicią i nie uwolnią już nigdy. Nawet śmierć jej nie zerwie. Życie tej trójki związane jest z morzem, bo to w nim przeżyją najważniejsze chwile. Zaryzykowałabym tezę, że to kontakt z morzem odmieni każdego z nich. Eddie, dryfując z towarzyszami na tratwie po katastrofie statku uświadomi sobie, co jest ważne w życiu. Dexter, wioząc Annę i jej sparaliżowaną siostrę nad morze, a później schodząc jedyny raz na dno kanału portowego, obudzi w sobie jakąś czułą nutę i zapragnie żyć uczciwie. I wreszcie Anna, główna bohaterka, spełni swoje marzenie o byciu pierwszą kobietą nurkiem. Anna została przez autorkę ukazana jako kobieta, która zdobywa się na odwagę, by robić to, co dla kobiet wówczas było niedostępne. Młoda dziewczyna wchodzi do typowo męskiego świata, gdzie do tej pory kobiet nie było. Żeby przetrwać musi być najlepsza- i jest. Ale musi też samotnie przebijać szklany sufit. Czytając o schodzeniu Anny pod wodę w ważącym 90 kg stroju nurka pomyślałam, że dopiero pod powierzchnią może ona być człowiekiem prawdziwie wolnym. Tam, gdzie człowieka ogranicza biologia ( brak tlenu, wysokie ciśnienie, ciemność) przestają liczyć się uprzedzenia i konwenanse. Wynika z tego, że tylko wśród ludzi każdy musi odgrywać role, ukrywać swoje potrzeby, samoograniczać się. Pod wodą rządzą inne prawa. Wielką zaletą powieści Jennifer Egan jest odejście od schematyzmu w portretowaniu postaci. Tyle samo uwagi autorka poświęca próbie zrozumienia motywacji kobiet, co i mężczyzn. To prawdziwi ludzie, a nie tylko reprezentanci jakiejś racji, czy ilustracje konkretnego typu zachowań. Postać Dextera nie sprowadza się tylko do pokazania biznesmena z półświatka, ale też wrażliwego i tęskniącego za czymś człowieka. Z kolei Eddie, który na początku wydaje się być po prostu mężem, który uciekł od rodziny, przytłoczony kalectwem jednej z córek i trudnościami finansowymi, okazuje się być zupełnie kimś innym, a jego ucieczka ma inne przyczyny. „Manhattan Beach” jest naprawdę dobrą, wielowymiarową powieścią. Rozumiem przyczyny, dla których nowojorczycy obwołali ją najlepszą powieścią 2017 roku i nominację do nagrody National Book Award 2017. Również polscy czytelnicy docenili ją, przyznając tytuł książki roku w plebiscycie LC w kategorii powieść historyczna. Polecam z całego serca wielbicielom wielkich realistycznych powieści.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na81 rok temu

Cytaty z książki Ameryka w ogniu

Więcej
Omar El Akkad Ameryka w ogniu Zobacz więcej
Omar El Akkad Ameryka w ogniu Zobacz więcej
Omar El Akkad Ameryka w ogniu Zobacz więcej
Więcej