Błazen-wielki mąż. Opowieść o Tadeuszu Boyu-Żeleńskim

Okładka książki Błazen-wielki mąż. Opowieść o Tadeuszu Boyu-Żeleńskim
Józef Hen Wydawnictwo: Sonia Draga biografia, autobiografia, pamiętnik
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2017-10-25
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-17
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381102247
Tagi:
literatura polska Boy-Żeleński biografia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
178 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
424
44

Na półkach: ,

Pewien tłumacz

Nie będę mierzył ważności jednostek ludzkich, ani ważył ciężkości kultur. Nie będę dzielił zawodów na wtórne i istotne. Nie będę zabierał strony w sporze czy ktoś był lekki, czy ciężki.
Dla mnie z postacią, której biografię napisał p. Józef Hen(pisarz, ale i biograf) wiążę się jedno: co ja bym robił w młodości, gdyby nie ten pan z wąsem, gdyby nie ten lekarz kolejowy, który zmyślił sobie, że przetłumaczy polskiemu społeczeństwu kulturę francuską. Nie mnie oceniać czy są to dobre, czy średnie tłumaczenia. Muszę przyznać, że mało bym zrobił: nie przeczytałbym powieści Stendhala, Balzaka i Prousta, nie poznałbym Rabalais'go, Diderota i Pascala, dramatów Racine’a i Moliera.
Czasami zastanawiam się jaki output dałbym ja, dałaby kultura polska bez tego francuskiego inputu, który wstrzyknął w nasz obieg intelektualny „benedyktyn”Boy? Takie tropy jak magdalenka, czy wielki człowiek z prowincji, świętoszek itp. Weszły chyba w obieg polskiej kultury i stały się czymś w rodzaju must have dla średnio rozgarniętej osoby(mam nadzieję).
To jedno. Drugie ciekawe, nadal ciekawe w tej postaci to rola intelektualisty w społeczeństwie. Spór Boya z Karolem Irzykowskim(napisał pamflet o znamiennym tytule „Beniaminek”) zwraca nas ku credo Boya, które przedstawić można mniej więcej tak: człowiek myślący w tym świecie lepiej się przyda społeczeństwu jako błazen niż kapłan(przewodnik). Zamiast dawać recepty i rozkazy, powinien im dawać śmiech, ironię i refleksje. Leszek Kołakowski dał temu wyraz dopiero po przejściu etapu kapłana(1959 roku napisał esej „Kapłan i błazen”). Rozważania wokół Fredry i jego milczenia(czy w Polsce można się śmiać?) prowadzą nas do cierpkich refleksji.
Po trzecie, biografia daje nam ciekawy przyczynek do powrotu chłopomaństwa w dzisiejszej literaturze. Fascynacja Boya Jakubem Wojciechowski jest czymś ciekawym, ale i emblematycznym(więcej: https://www.tygodnikprzeglad.pl/moj-przyjaciel-boy/).
Po czwarte, Hen prowadzi nas przez dzieje kultury polskiej, zapoznaje nas z takimi postaciami, które przeglądają się w pryzmacie Boya jak: Narcyza Żmichowska, Wyspiański, Przybyszewski, Wyspiański, Witkacy, Irzykowski. Kawał intelektualnej historii Polski, zwłaszcza tej galicyjskiej.
Józef Hen jako biograf wybiera postaci, które go fascynują, które stanowią jednostki stające po stronie Oświecenia w naszym kraju, który stoi ciągle w cieniu Kościoła. Niektóre problemy z „naszymi okupantami” w związku z „piekłem kobiet” nie znikły, a wręcz pączkują. Czy rządy starobabizmu i czarnego kleru nie duszą mocy twórczych naszej kultury? Tak tylko pytam. Jedźmy, nikt nie woła.

Pewien tłumacz

Nie będę mierzył ważności jednostek ludzkich, ani ważył ciężkości kultur. Nie będę dzielił zawodów na wtórne i istotne. Nie będę zabierał strony w sporze czy ktoś był lekki, czy ciężki.
Dla mnie z postacią, której biografię napisał p. Józef Hen(pisarz, ale i biograf) wiążę się jedno: co ja bym robił w młodości, gdyby nie ten pan z wąsem, gdyby nie ten...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1395
759

Na półkach:

Biografia skupiająca się raczej na sferze działalności kulturalnej - artystycznej, literackiej i społecznikowskiej, niż prywatnym życiu (choć naturalnie i o tym jest sporo). Inteligencja, dobroć, otwarty i bystry umysł czynią z Boya jedną z największych gwiazd kultur XX w. Choćby jego walka w obronie najsłabszych, z bandyckim kościołem stojącym na, podobnych do dzisiejszych, despotycznych pozycjach, tudzież resztą prostackich środowisk konserwatywnych, czyni go człowiekiem godnym najwyższego szacunku. Z jednej strony za postawę moralną, z drugiej za wizjonerstwo społeczne. Wybitna osobowość.

Między wierszami można odczytać wyraźny odautorski podziw dla Żeleńskiego. Hen podchodzi do postaci, chyba swego idola, ze specyficzna czułością i atencją.

Świetne pióro Hena i doskonale pasujący lektor - Ksawery Jasieński - czynią z tej pozycji lekturę zdecydowanie wartą wysłuchania.
8/10
_____

Biografia skupiająca się raczej na sferze działalności kulturalnej - artystycznej, literackiej i społecznikowskiej, niż prywatnym życiu (choć naturalnie i o tym jest sporo). Inteligencja, dobroć, otwarty i bystry umysł czynią z Boya jedną z największych gwiazd kultur XX w. Choćby jego walka w obronie najsłabszych, z bandyckim kościołem stojącym na, podobnych do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
134
134

Na półkach: ,

Tadeusz Boy-Żeleński wielkim mężem był. Czy przy okazji błaznem? Tak, jeśli przyjąć, że teatr obłudy, pozorów i lukrowania, czyli obracanie się w w sferze publicznej, bierzemy na poważnie. Błazeństwem jest wszakże wytykanie grupom wzajemnej adoracji, wszelkiej maści, ale szczególnie tej, która upodobała sobie czarny kolor na ubiorze swych "szeregowców", prawdy, którą, jak już, powinno się zachować dla siebie, aby uchodzić za pełnoprawnego członka gustujących w "dobrym smaku" sfer. Boy częstokroć nie potrafił być jednak pokorny. Co rusz podpadał to jednym, to drugim. Czasy w jakich przypadło mu żyć i tworzyć nie rozpieszczały takich rogatych dusz. Tworzył wiele, tworzył wspaniale. Przetłumaczył na język polski gro klasyków literatury francuskiej. Już choćby za to kultura polska powinna mu być dozgonnie wdzięczna. To, że w swoich czasach bronił praw mniejszości i słabszych (kobiet, słabszych w sensie społecznym - "Piekło kobiet"), a także otwarcie i odważnie występował publicznie przeciwko pewnej pseudo patriotycznej międzynarodowej instytucji działającej pod przykrywką "dobrej nowiny" ("Nasi okupanci"), powinno wzbudzić respekt w każdym, kto nie przejawia nieskomplikowanego stosunku do rzeczywistości. Aczkolwiek Boy był w pełni świadomy tego, w jakich czasach się znajduje. Wiedział jak wiele jeszcze trzeba zrobić, aby zanieść kaganek oświaty pod przysłowiowe strzechy. Pisał: "Nie sądzę aby prawda była tak blisko spowinowacona z prostotą, aby prości ludzie tak bardzo pragnęli prawdy; wręcz przeciwnie, zwykle nie bardzo są zdolni odróżnić ją od tego, co podsuwa afekt lub interes" (s. 164).
Autor - Józef Hen, postać również ze wszech miar zasługująca na bliższą uwagę. Rocznik 1923. Ciągle na chodzie i ciągle sprawny intelektualnie. Autor m. in. biografii Montaigne'a. A już samo to świadczy za siebie. Książka o Boy'u to również podróż sentymentalna autora w czasy, które sam przeżył jako młody człowiek. Warto się z nią zapoznać.

Tadeusz Boy-Żeleński wielkim mężem był. Czy przy okazji błaznem? Tak, jeśli przyjąć, że teatr obłudy, pozorów i lukrowania, czyli obracanie się w w sferze publicznej, bierzemy na poważnie. Błazeństwem jest wszakże wytykanie grupom wzajemnej adoracji, wszelkiej maści, ale szczególnie tej, która upodobała sobie czarny kolor na ubiorze swych "szeregowców", prawdy, którą, jak...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
536
235

Na półkach: , , ,

Biografia wspaniałego Tadeusza Boya-Żeleńskiego, napisana z ogromnym talentem przez wielkiego pisarza Józefa Hena i przeczytana przez świetnego lektora Ksawerego Jasieńskiego. Czego chcieć więcej.
Poznałam kolejne etapy życia Boya, jego życie prywatne i publiczne, a przede wszystkim wszechstronną działalność pisarską. Równocześnie odbyłam przyśpieszony kurs na temat historii Polski, literatury i teatru oraz życia kulturalnego na ziemiach polskich w pierwszej połowie XX wieku, aż do tragicznej śmierci Boya w 1941 roku.
Znalazłam dwa fragmenty, kiedy Boy przepięknie pisał o radości z odzyskania niepodległości przez Polskę, w jego przypadku, w wieku 44 lat: „A stała się ta żywa, wolna Polska tak nagle – niby za rozsunięciem kurtyny...” (w recenzji z Wyzwolenia Wyspiańskiego) oraz „zrozumieć szczęście w jakim żyjemy, w jakim pławimy się od rana do nocy; szczęście tak wielkie, że czasem uświadomiwszy je sobie po przebudzeniu, ma się ochotę tańczyć w nocnej koszuli po pokoju” (w recenzji ze sztuki Tamten Zapolskiej).
Spośród wszystkich zasług pisarza najbardziej cenię jego giętkie pióro, otwarty umysł, odkłamywanie historii, walkę z ciemnotą i zacofaniem, w tym walkę o prawa kobiet, a także ogromny dorobek translatorski. Mam wrażenie, że niemal cała literatura francuska, którą czytałam w młodości była tłumaczona przez Boya.
Józef Hen pisze z wielkim znawstwem i swobodą, przywołuje rozmaite źródła, ale jednocześnie często wtrąca osobiste dygresje nawiązujące do bohatera. Na koniec tak ocenia Boya: „wspaniały pisarz, niezwykły myśliciel – światu nie znany”.
Bardzo polecam.

Biografia wspaniałego Tadeusza Boya-Żeleńskiego, napisana z ogromnym talentem przez wielkiego pisarza Józefa Hena i przeczytana przez świetnego lektora Ksawerego Jasieńskiego. Czego chcieć więcej.
Poznałam kolejne etapy życia Boya, jego życie prywatne i publiczne, a przede wszystkim wszechstronną działalność pisarską. Równocześnie odbyłam przyśpieszony kurs na temat...

więcej Pokaż mimo to

avatar
652
188

Na półkach: ,

Biografia wielkiego czlowieka. wypada bardzo slabo na tle biografii Winklowej. Mam wrazenie ze niniejsza biografia opiera sie przedewszystkim na listach Boya. Najwieej zachowalo sie tych do Anny Leszczynskiej i tu autor rozwlekle rozwodzi sie o tym pryelotnym romanskie, malo uwagi poswieca jednak sprawom wazniejszym.
dla mnie biografia niepelna i nieporadna.

Biografia wielkiego czlowieka. wypada bardzo slabo na tle biografii Winklowej. Mam wrazenie ze niniejsza biografia opiera sie przedewszystkim na listach Boya. Najwieej zachowalo sie tych do Anny Leszczynskiej i tu autor rozwlekle rozwodzi sie o tym pryelotnym romanskie, malo uwagi poswieca jednak sprawom wazniejszym.
dla mnie biografia niepelna i nieporadna.

Pokaż mimo to

avatar
965
808

Na półkach:

Bardzo specyficzna biografia. Nakierowana bardziej na otoczenie literackie kilku epok, w których żył i pisał Boy oraz na tym, o czym i jak pisał, niż na fakty z jego życia.Poznamy więc mnóstwo zapomnianych już autorów sztuk teatralnych i opinii o ich dziełach, ale już same osoby tylko pobieżnie. Książka przypadnie do gustu głównie miłośnikom literatury, miłośnikom typowych biografii już niekoniecznie.

Bardzo specyficzna biografia. Nakierowana bardziej na otoczenie literackie kilku epok, w których żył i pisał Boy oraz na tym, o czym i jak pisał, niż na fakty z jego życia.Poznamy więc mnóstwo zapomnianych już autorów sztuk teatralnych i opinii o ich dziełach, ale już same osoby tylko pobieżnie. Książka przypadnie do gustu głównie miłośnikom literatury, miłośnikom typowych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
223
78

Na półkach: ,

Książka Józefa Hena o Tadeuszu Żeleńskim stanowi doskonałą biografię niezwykle literacko płodnego i pełnego poczucia humoru lekarza, tłumacza, krytyka, lingwisty i społecznika, jakim był słynny Boy. Prócz standardowych elementów, jakie każda porządna biografia powinna zawierać, Autor przytacza fragmenty słynnych felietonów i recenzji Boya. Doskonale zestawia je z losami Żeleńskiego, jego przemyśleniami i życiem osobistym. Natomiast zamiast skupiać się wyłącznie na miłostkach i wielkich miłościach Boya, anegdotach, jego codziennym życiu i podróżach, szczegółowo, rok po roku, Hen opisuje fronty walk, które Żeleński z premedytacją otwierał i na których przez całe swe zawodowe i twórcze życie przebywał. Każdy krytyk narażony jest na krytykę swoich krytyk i Boy doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Nie przebierał w środkach wyrazu – zwłaszcza, gdy jakieś zagadnienie zajmowało go na dłuższy czas. I tych względów wylewano na niego wiadra pomyj i plugastwa, choć trzeba przyznać, że riposty jego przeciwników nie dorastały do poziomu pisarstwa i argumentacji Boya (co doskonale ujawniało jego wielkość). Przybyszewski, Fredro, Mickiewicz… I już, gdy jego przeciwnicy zarzucali mu najplugawsze cechy i oskarżali go o to, że zszargał świętą pamięć o wybitnych Polakach, Boy był dwa kroki dalej. Kościół, reforma prawa karnego, prawa kobiet i prawo do aborcji – to były nowe tematy. Słynne „konsystorskie dziewice”, „Piekło kobiet” i krytyka średniowiecznych, nieprzystających do czasów mu współczesnych przesądów i opinii była u niego „na tapecie” przez dłuższy czas. A jednocześnie Boy pisał kąśliwe – to trzeba przyznać, recenzje wystawianych chociażby w warszawskich teatrach sztuk. I nie liczyło się dla niego to, czy autor dramatu był jego przyjacielem czy nie – Boyowi można było wiele zarzucić, ale nie brak obiektywizmu. Żeleńskiemu i mimo tego było mało – wręcz maniakalnie zajmował się tłumaczeniami chociażby francuskich klasyków – Proust, Stendhal, Balzac, Dumas, Molier! Mało? To ogrom! Przecież gdyby Żeleński zostawił po sobie wyłącznie te tłumaczenia, jak bardzo powinniśmy być za nie wdzięczni!
Sądzę, że Boy jest przez nas niedoceniany. Zapomniany, niestety. Czytam Boya w różnych wydaniach i muszę stwierdzić, że jest piekielnie aktualny. Poraża mnie ogrom jego zainteresowań – to przykład prawdziwego humanisty, człowieka - orkiestry, ale wyłącznie w dobrym rozumieniu tego słowa. A to rzadkość – wystarczy spojrzeć na współczesnych Żeleńskiemu przedwojennych polskich literatów i zastanowić się, ilu z nich dziś czytujemy i ilu uznawanych jest za klasyków literatury. Natomiast Balzaca i Moliera czyta się nadal, prawda? Książka Hena jest zatem zaproszeniem do bliskiego poznania twórczości Tadeusza Żeleńskiego. I nie chodzi tu wyłącznie o to, byśmy zaczytywali się w recenzjach zapomnianych już i niegranych przez dzisiejsze teatry sztuk, ale wyszli poza kanon lektur i dowiedzieli się, co w twórczości Racine’a, Diderota, Bourdeta, Przybyszewskiego, Stendhala czy Montesquiego ujęło Boya. Niejeden z wyimków zawartych w jego felietonach mógłby z powodzeniem znaleźć się na plakatach i kartonach niesionych przez dzisiejszych protestujących.
Natomiast odpowiedź na pytanie, czy to Boya nazwano błaznem, czy sam się za niego uważał, znajdziecie w książce Józefa Hena, którą bardzo polecam!

Książka Józefa Hena o Tadeuszu Żeleńskim stanowi doskonałą biografię niezwykle literacko płodnego i pełnego poczucia humoru lekarza, tłumacza, krytyka, lingwisty i społecznika, jakim był słynny Boy. Prócz standardowych elementów, jakie każda porządna biografia powinna zawierać, Autor przytacza fragmenty słynnych felietonów i recenzji Boya. Doskonale zestawia je z losami...

więcej Pokaż mimo to

avatar
963
462

Na półkach:

ta książka to hołd złożony "Wielkiemu Mężowi" - jednemu z najbardziej bystrych umysłów międzywojnia. Pióro Hena - jak zwykle doskonałe.

ta książka to hołd złożony "Wielkiemu Mężowi" - jednemu z najbardziej bystrych umysłów międzywojnia. Pióro Hena - jak zwykle doskonałe.

Pokaż mimo to

avatar
1273
342

Na półkach: , , , ,

Nieco chaotyczny pean na cześć Boya. Niemal bezkrytyczny. Brakowało mi większej uwagi poświęconej relacji pisarza z żoną i synem oraz dokładniejszego omówienia jego poglądów.
Ale niewątpliwie Boy wielkim Człowiekiem był...

Nieco chaotyczny pean na cześć Boya. Niemal bezkrytyczny. Brakowało mi większej uwagi poświęconej relacji pisarza z żoną i synem oraz dokładniejszego omówienia jego poglądów.
Ale niewątpliwie Boy wielkim Człowiekiem był...

Pokaż mimo to

avatar
271
253

Na półkach: ,

Biografia z myszką kogoś, kto zasługuje bardziej na transgresywny ryk rzadkiego zwierza, oh Boy!

Biografia z myszką kogoś, kto zasługuje bardziej na transgresywny ryk rzadkiego zwierza, oh Boy!

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Józef Hen Błazen-wielki mąż. Opowieść o Tadeuszu Boyu-Żeleńskim Zobacz więcej
Józef Hen Błazen-wielki mąż. Opowieść o Tadeuszu Boyu-Żeleńskim Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd