
Błazen-wielki mąż. Opowieść o Tadeuszu Boyu-Żeleńskim

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-10-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2008-01-17
- Liczba stron:
- 400
- Czas czytania
- 6 godz. 40 min.
- Język:
- polski
Mistrzowski portret literacki - opowieść o życiu, pisarstwie i tragicznej śmierci Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Jego głos - o edukacji, przemianach obyczajowych, historii bez łgarstw, tolerancji, wolności jednostki - brzmi tak współcześnie, jakby wtrącał się do naszych dzisiejszych dyskusji i sporów.
W książce tej sprzymierzyły się wszystkie talenty i umiejętności Józefa Hena. Jako powieściopisarz zna on zarówno wagę ujęcia panoramicznego, jak i detalu. Jest to zarazem esej i wspomnienie, uczona rozprawa i nowela, swobodna gawęda i wnikliwe studium psychologiczne. A także najprawdziwszy romans.
Kup Błazen-wielki mąż. Opowieść o Tadeuszu Boyu-Żeleńskim w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Błazen-wielki mąż. Opowieść o Tadeuszu Boyu-Żeleńskim
Poznaj innych czytelników
736 użytkowników ma tytuł Błazen-wielki mąż. Opowieść o Tadeuszu Boyu-Żeleńskim na półkach głównych- Chcę przeczytać 443
- Przeczytane 283
- Teraz czytam 10
- Posiadam 96
- Biografie 19
- Audiobooki 7
- Biografia 7
- 2019 6
- Ulubione 5
- Historia 5
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Błazen-wielki mąż. Opowieść o Tadeuszu Boyu-Żeleńskim
Myśl o śmierci.... ach. Ileż w swoich głębiach mieści
Uroków i przerażeń wieczysta krynica
Uczuć drażniących, co swym nektarem n...
Światła, szacunku, chleba i mydła dla wszystkich. A z reszty można się uśmiać.






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Błazen-wielki mąż. Opowieść o Tadeuszu Boyu-Żeleńskim
Autorzy biografii nie zawsze mają szansę na polubienie swoich bohaterów, a w niektórych przypadkach jest to wręcz niemożliwe. Tadeusza Boya Żeleńskiego z jego erudycją, dowcipem i inteligencją trudno jest nie obdarzyć sympatią i, jak można się było spodziewać, biograf - Józef Hen, ma do niego właśnie taki - serdeczny i pełen uznania - stosunek. To nie jest powieść biograficzna, a starannie przygotowana biografia o cechach pracy popularno-naukowej. Poświęcona niezwykłemu człowiekowi, któremu przyszło żyć i tworzyć w trudnych czasach, dużo miejsca i uwagi oddaje historycznym uwarunkowaniom jego działalności. Autor wyznaje, że przed laty pojawiła się szansa na prawdziwe spotkanie obu panów - przeszło sześćdziesiecioletniego Boya i czternastoletniego Hena. Było to we Lwowie podczas pierwszych lat wojennych, nie udało się jednak Henowi dotrzeć na jeden z otwartych odczytów pisarza.
To pozycja dla osób zainteresowanych Tadeuszem Żeleńskim i jego twórczością, która jest nie tylko bardzo dokładnie opisana, ale również skomentowana. Szczególnie praca recenzencka, działalność teatralna i środowisko literackie skupione wokół teatru zostały wnikliwie rozpoznane. Myślę, że przed przeczytaniem, dobrze jest mieć już za sobą przynajmniej lekturę felietonów lub innych mniejszych form literackich, bo biografia tej postaci bez znajomości twórczości lub jakiegoś szczególnego zainteresowania literaturą okresu Młodej Polski i Międzywojnia, może okazać się dla laika zbyt drobiazgowa i nużąca. Oczywiście, poza pracą nad felietonami, tłumaczeniami, recenzjami i działalnością społeczną poznamy również prywatne życie bohatera, ale to, chociaż bogate i szeroko komentowane, zostało przez Hena pokazane bardzo taktownie i dyskretnie. Romanse pisarza i wieloletni związek z Ireną Krzywicką, komentują właściwie tylko relacje pochodzące od niej samej lub zachowane fragmenty korespondencji.
To było dla mnie bardzo udane spotkanie z jednym z ulubionych autorów Józefem Henem, tym razem w roli życzliwego i dociekliwego biografa.
Tadeusza Boya Żeleńskiego zobaczyłam w nowym świetle, nie tylko jako krytyka, skandalistę, autora prześmiewczych tekstów i sprawnego tłumacza literatury francuskiej, ale przede wszystkim bezkompromisowego, upartego, odważnego wyraziciela swoich poglądów i opinii o teatrze, literaturze, sztuce, często wbrew panujacym trendom i zwyczajom, nie stosujących taryfy ulgowej nawet dla przyjaciół. Szczególnie teraz, w czasach bezkrytycznego zachwycania się banałem i twórczością (delikatnie mówiąc) mało wartościową (często z powodów wyłącznie merkantylnych) wydaje mi się to niezwykle cenne.
Autorzy biografii nie zawsze mają szansę na polubienie swoich bohaterów, a w niektórych przypadkach jest to wręcz niemożliwe. Tadeusza Boya Żeleńskiego z jego erudycją, dowcipem i inteligencją trudno jest nie obdarzyć sympatią i, jak można się było spodziewać, biograf - Józef Hen, ma do niego właśnie taki - serdeczny i pełen uznania - stosunek. To nie jest powieść...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPisać opinię o książce, której bohater nie żyje od 86 lat i mieć świadomość, że jej autor być może miał (raczej niewielką, ale miał) szanse rozmawiać z nim, czyli z Boyem to rzecz niecodzienna. A jest to jednak możliwe, skoro Józef Hen cały czas żyje i w listopadzie skończy 102 lata, czyli w 1939 roku miał 16 lat.
Tym samym opinia musi zawierać same laurki, bo gdzie czepiać się książki pisanej (co prawda sporo wcześniej ) przez tak nobliwego autora.
Oczywiście czytelnicy (nawet ci potencjalni) dzielą się z grubsza na dwie grupy. Jedna to ci, dla których Boy pełni rolę mentora, i ci, którzy na Boyu psy wieszać będą. I tak też odniosą się zapewne do biografii autora tekstów do Zielonego Balonika. Ci pierwsi będą głosić peany. Drugim, dobre słowo nie przejdzie przez usta.
W moim przypadku biografię czytałem (ponad 10 lat temu) w momencie "zmiany perspektywy" na wiele spraw.
Z osoby która jakoś identyfikowała się z publiczną posługą Boya, stawałem się bardziej wobec niej wstrzemięźliwy, aż doszedłem do momentu kiedy na postać Boya spoglądam jeżeli nie z niechęcią, to zauważałem spore rysy na jej wizerunku.
I w tej apriorycznej postawie zasiadłem do lektury biografii, co moim zdaniem przyniosło sporą korzyść. W sumie Boy to osoba nietuzinkowa, chociaż momentami za bardzo dała się unosić zmysłowej dekadencji epoki, w której jej przyszło żyć. Czyli mam pewne pretensje, ale nie mam pewności, czy ja, nie zachowałbym się podobnie...
...szczególnie gdybym miał jego talent.
Dobra, a nawet bardzo dobra.
Pisać opinię o książce, której bohater nie żyje od 86 lat i mieć świadomość, że jej autor być może miał (raczej niewielką, ale miał) szanse rozmawiać z nim, czyli z Boyem to rzecz niecodzienna. A jest to jednak możliwe, skoro Józef Hen cały czas żyje i w listopadzie skończy 102 lata, czyli w 1939 roku miał 16 lat.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym samym opinia musi zawierać same laurki, bo gdzie...
Szeroka biografia, pokazująca nie tylko bohatera, ale także tło i międzyludzkie interakcje, sympatie, animozje, szeroką płaszczyznę działań autora.
Wyzwanie LC marzec 2025
Szeroka biografia, pokazująca nie tylko bohatera, ale także tło i międzyludzkie interakcje, sympatie, animozje, szeroką płaszczyznę działań autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyzwanie LC marzec 2025
Po tom „Błazen- wielki mąż. Opowieść o Tadeuszu Boyu- Żeleńskim” sięgnęłam z dwu powodów. Pierwszym była oczywiście ogromna ciekawość człowieka, czyli chęć pozgania bliżej Tadeusza Żeleńskiego. Druga przyczyna to twórczość autora biografii- Józefa Hena, którą sobie bardzo cenię, więc w powyższej książce szukałam podwójnych wartości.
Zacznę od końca, czyli od strony literackiej, tym samym od autora. Każda praca Józefa Hena to przede wszystkim uczta literacka. Przepiękny język, jakim napisana została książka „Błazen- wielki mąż” sprawia, iż jej się nie czyta, nią się delektuje. Dzieła takie zawsze są wartością samą w sobie (no, może trudno byłoby je czytać, gdyby zawierały bezlitosne bzdury, w każdym innym przypadku warto). I właśnie pan Hen wpisuje się dla mnie w ten kanon. Z całej pracy promieniuje szacunek dla języka polskiego, ale też odbiorcy, któremu oddaje się twór dopracowany i doprecyzowany.
Dodatkową zaletą książki jest oczywiście treść- portret Tadeusza Boya- Żeleńskiego w dwu odsłonach. Z jednej strony pojawia się człowiek- syn, mąż, ojciec, przyjaciel, czasem kochanek. Druga strona to wielki twórca: tłumacz, recenzent, czasem pisarz. Oba obrazy są żywe, dopełniające się, jedno oblicze nie istniałoby bez drugiego, dopiero w ich połączeniu jawi się człowiek kompletny.
Co do zaoferowania czytelnikowi ma książka „Błazen…”? Przede wszystkim pokazuje jakim człowiekiem był Boy- Żeleński, przybliża go w jego środowisku rodzinnym, na późniejszym etapie w otoczeniu przyjaciół, znajomych, a czasem też wrogów (tych jednak nie było wielu). Ponadto prezentuje odbiorcy zakres zainteresowań tego człowieka, poczynając od lat studenckich- bo nie każdy chyba wie, kim z zawodu był Tadeusz Żeleński, poprzez doświadczenia literackie czy wieloletnią bardziej już znaną, przygodę recenzencką. W całej książce czuć podziw, jakim Józef Hen darzył swojego bohatera oraz z jakim szacunkiem patrzył na jego dokonania: przed oczami czytelnika wyłania się ciepły obraz wielkiego twórcy. Ale w żadnym razie nie jest to obraz przesłodzony. Dla biografa liczą się przede wszystkim fakty, co się stało, o tym należy pisać, co zostało zaniechane lub zaniedbane, także należy wypomnieć. Ale bez ocen, bez przesadnych peanów, bez wielkiej krytyki, bo to Hen zostawił odbiorcy, sam został przy swojej roli: pokazywać, wymieniać, opisywać.
Do tego przez karty powieści przewijają się barwne, interesujące postacie, znane chyba każdemu Polakowi z lekcji polskiego czy historii, a w otoczeniu (czy może bardziej towarzystwie) których przyszło żyć bohaterowi Józefa Hena.
„Błazen- wielki mąż. Opowieść o Tadeuszu Boyu- Żeleńskim” to biografia wielkiego Polaka, literata, recenzenta, tłumacza, który na stałe wpisał się w naszą rodzimą literaturę. Już z tego powodu- aby poznać tak ważną postać- należałoby przeczytać powyższe dzieło. Ale jest także drugi argument za tym, aby po nie sięgnąć, autorstwo Józefa Hena sprawia, iż ta biografia jest równocześnie smakowitym kąskiem literackim, gdzie oprócz treści liczy się forma, o czym wielu autorów dziś zapomina.
Po tom „Błazen- wielki mąż. Opowieść o Tadeuszu Boyu- Żeleńskim” sięgnęłam z dwu powodów. Pierwszym była oczywiście ogromna ciekawość człowieka, czyli chęć pozgania bliżej Tadeusza Żeleńskiego. Druga przyczyna to twórczość autora biografii- Józefa Hena, którą sobie bardzo cenię, więc w powyższej książce szukałam podwójnych wartości.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznę od końca, czyli od strony...
Bardzo się starałam, aby nie ulec pierwszym odruchom i nie rzucić w kąt tego audiobooka. Jakoś nie mogłam się przemóc. Brak było w nim życia, fragmentów przykuwających uwagę. A przecież postać barwna. Wielobarwna nawet. Bo i lekarz. I tłumacz. I literat. I poeta. I recenzent. I… mogłabym tak jeszcze długo wymieniać. A tymczasem autor przedstawia nam wypraną z życia sylwetkę Tadeusza Boya Żeleńskiego. Nie pomagają cytowane listy. Wręcz przeciwnie, usypiają czytelnika. Nie pomaga głos lektora. Monotonny i jednostajny, sprawia, że książka jest jeszcze mniej wciągająca. Nawet romanse, miłostki, młode kobiety, to wszystko nie przyprawia nas o rumieńce ciekawości. Posłuchałam i z ulgą odłożyłam słuchawki na półkę. Nie ośmielę się polecić.
Bardzo się starałam, aby nie ulec pierwszym odruchom i nie rzucić w kąt tego audiobooka. Jakoś nie mogłam się przemóc. Brak było w nim życia, fragmentów przykuwających uwagę. A przecież postać barwna. Wielobarwna nawet. Bo i lekarz. I tłumacz. I literat. I poeta. I recenzent. I… mogłabym tak jeszcze długo wymieniać. A tymczasem autor przedstawia nam wypraną z życia sylwetkę...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa twórczość Józefa Hena nigdy wcześniej się nie brałam. Jakoś podskórnie czułam, że to nie dla mnie, że może to jednak zbyt wysokie progi albo że po prostu stylistyka, która zupełnie do mnie nie przemówi. Tylko, że tym razem dałam się jednak skusić, bo rzecz dotyczyła Tadeusza Boya-Żeleńskiego, którego twórczość bardzo lubię, zatem poszłam za ciosem i stwierdziłam: „Raz kozie śmierć. Najwyżej polegnę”. Tylko że okazało, się że z każdą kolejną stroną biografii Hena o Boyu-Żeleńskim coraz bardziej się zatracałam i przepadłam z kretesem na kilka ładnych godzin nie mogąc oderwać się od lektury.
Poznajcie zatem książkę „Błazen-wielki mąż. Opowieść o Tadeuszu Boyu-Żeleńskim” Józefa Hena, gdyż to właśnie jej dotyczyć będzie ta recenzja. Zacznę od tego, że jest to wyjątkowa biografia, gdyż dotyczy równie wyjątkowej osoby. To dzięki niej wchodzimy w świat Tadeusza Boya-Żeleńskiego poznając go przez pryzmat kolejnych lat jego życia, przez jego działalność kabaretową i publicystyczną, aż do chwili jego tragicznej śmierci. Przy czym Józef Hen prowadzi swój rozważania w tak interesujący sposób, że czytając tę biografię ma się bardziej wrażenie, że zagłębiamy się w powieść niż w rekonstrukcję czyichś dziejów. Hen mistrzowsko balansuje między różnymi gatunkami, tworząc wręcz portret literacki Boya -Żeleńskiego który nie tylko ukazuje jego postać, ale również zawiera szereg refleksji osobistych Autora oraz głęboką analizę postaci, co sprawia wrażenia, że Hen jest wręcz osobiście zaangażowany w kreowaną przez siebie historię.
Dzięki narracji Hena poznajemy Boya-Żeleńskiego jako wybitnego polskiego publicystę, satyryka, eseistę oraz tłumacza, który wzbogacił polską literaturę i kulturę swoim oryginalnym stylem i humorem, który mimo upływu lat wciąż brzmi aktualnie. Książka Józefa Hena staje się mostem między przeszłością a teraźniejszością, prezentując głos Boya-Żeleńskiego jako inspirujące źródło mądrości dotyczącej edukacji, przemian obyczajowych, historii bez upiększeń, tolerancji i wolności jednostki.
Hen, jako wybitny publicysta, powieściopisarz i dramaturg, świetnie operuje różnymi formami literackimi, co sprawia, że biografia staje się jednocześnie eseistycznym dziełem. Jest jednocześnie wspomnieniem, rozprawą, nowelą i romansowym opowiadaniem. Autor wplata w swoją narrację panoramiczne spojrzenie na epokę, wzbogacając swe wywody tekstami źródłowymi, popełnionymi przez Boya-Żeleńskiego, co oddaje koloryt ówczesnych lat, a i jednocześnie idealnie oddaje istotne szczegóły z życia bohatera biografii. To podejście pozwala czytelnikowi zgłębić zarówno ogólną atmosferę epoki, jak i intymne zakamarki duszy Boya-Żeleńskiego.
Co więcej, Józef Hen nie unika trudnych tematów, wnikliwie analizując psychikę i motywy rozmaitych decyzji podejmowanych przez Tadeusza Boya-Żeleńskiego, na różnych etapach jego życia. Z jednej strony ukazuje go jako tytułowego błazna, satyryka, który z humorem poddawał krytyce otaczającą go rzeczywistość, a z drugiej jako człowieka o głębokich przemyśleniach, walczącego o idee, które uważał za wartościowe i godne obrony.
Ostatnim, ale nie mniej istotnym elementem tej biografii, jest romans. Hen ukazuje zarówno fascynacje, jak i trudności w życiu miłosnym Boya-Żeleńskiego, tworząc pełen emocji wątek, który dodaje głębi postaci i czyni go jeszcze bardziej ludzkim.
Największym atutem biografii jest prawdziwość tonu, z jaką Hen opowiada o życiu Boya-Żeleńskiego. Czytelnik nie tylko poznaje postać publiczną i artystyczną, ale również prywatną, ze wszystkimi jej sprzecznościami, pasjami i tajemnicami.
„Błazen-wielki mąż” to nie tylko biografia, ale prawdziwe arcydzieło literackie. Józef Hen stworzył portret nie tylko wybitnej postaci, ale również odzwierciedlił epokę, w której Boy-Żeleński żył. To lektura, która porusza, inspiruje do refleksji nad wartościami i przemyśleń, a jednocześnie stanowi wielki hołd dla Tadeusza Boya-Żeleńskiego, jednego z najbardziej fascynujących polskich intelektualistów.
Za twórczość Józefa Hena nigdy wcześniej się nie brałam. Jakoś podskórnie czułam, że to nie dla mnie, że może to jednak zbyt wysokie progi albo że po prostu stylistyka, która zupełnie do mnie nie przemówi. Tylko, że tym razem dałam się jednak skusić, bo rzecz dotyczyła Tadeusza Boya-Żeleńskiego, którego twórczość bardzo lubię, zatem poszłam za ciosem i stwierdziłam: „Raz...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJózefa Hena wielbię i szanuję, ale ta biografia zupełnie mnie nie porwała. Jakoś mało biografii w tej biografii. O samym Boyu bardzo mało, za to dużo o jego działalności literackiej, reporterskiej. Ogrom nazwisk, tytułów, skojarzeń. Jeśli ktoś chce naprawdę dowiedzieć się wiele o Żeleńskim człowieku, to się zawiedzie.
Józefa Hena wielbię i szanuję, ale ta biografia zupełnie mnie nie porwała. Jakoś mało biografii w tej biografii. O samym Boyu bardzo mało, za to dużo o jego działalności literackiej, reporterskiej. Ogrom nazwisk, tytułów, skojarzeń. Jeśli ktoś chce naprawdę dowiedzieć się wiele o Żeleńskim człowieku, to się zawiedzie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBiografia z myszką kogoś, kto zasługuje bardziej na transgresywny ryk rzadkiego zwierza, oh Boy!
Biografia z myszką kogoś, kto zasługuje bardziej na transgresywny ryk rzadkiego zwierza, oh Boy!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPewien tłumacz
Nie będę mierzył ważności jednostek ludzkich, ani ważył ciężkości kultur. Nie będę dzielił zawodów na wtórne i istotne. Nie będę zabierał strony w sporze czy ktoś był lekki, czy ciężki.
Dla mnie z postacią, której biografię napisał p. Józef Hen(pisarz, ale i biograf) wiążę się jedno: co ja bym robił w młodości, gdyby nie ten pan z wąsem, gdyby nie ten lekarz kolejowy, który zmyślił sobie, że przetłumaczy polskiemu społeczeństwu kulturę francuską. Nie mnie oceniać czy są to dobre, czy średnie tłumaczenia. Muszę przyznać, że mało bym zrobił: nie przeczytałbym powieści Stendhala, Balzaka i Prousta, nie poznałbym Rabalais'go, Diderota i Pascala, dramatów Racine’a i Moliera.
Czasami zastanawiam się jaki output dałbym ja, dałaby kultura polska bez tego francuskiego inputu, który wstrzyknął w nasz obieg intelektualny „benedyktyn”Boy? Takie tropy jak magdalenka, czy wielki człowiek z prowincji, świętoszek itp. Weszły chyba w obieg polskiej kultury i stały się czymś w rodzaju must have dla średnio rozgarniętej osoby(mam nadzieję).
To jedno. Drugie ciekawe, nadal ciekawe w tej postaci to rola intelektualisty w społeczeństwie. Spór Boya z Karolem Irzykowskim(napisał pamflet o znamiennym tytule „Beniaminek”) zwraca nas ku credo Boya, które przedstawić można mniej więcej tak: człowiek myślący w tym świecie lepiej się przyda społeczeństwu jako błazen niż kapłan(przewodnik). Zamiast dawać recepty i rozkazy, powinien im dawać śmiech, ironię i refleksje. Leszek Kołakowski dał temu wyraz dopiero po przejściu etapu kapłana(1959 roku napisał esej „Kapłan i błazen”). Rozważania wokół Fredry i jego milczenia(czy w Polsce można się śmiać?) prowadzą nas do cierpkich refleksji.
Po trzecie, biografia daje nam ciekawy przyczynek do powrotu chłopomaństwa w dzisiejszej literaturze. Fascynacja Boya Jakubem Wojciechowski jest czymś ciekawym, ale i emblematycznym(więcej: https://www.tygodnikprzeglad.pl/moj-przyjaciel-boy/).
Po czwarte, Hen prowadzi nas przez dzieje kultury polskiej, zapoznaje nas z takimi postaciami, które przeglądają się w pryzmacie Boya jak: Narcyza Żmichowska, Wyspiański, Przybyszewski, Wyspiański, Witkacy, Irzykowski. Kawał intelektualnej historii Polski, zwłaszcza tej galicyjskiej.
Józef Hen jako biograf wybiera postaci, które go fascynują, które stanowią jednostki stające po stronie Oświecenia w naszym kraju, który stoi ciągle w cieniu Kościoła. Niektóre problemy z „naszymi okupantami” w związku z „piekłem kobiet” nie znikły, a wręcz pączkują. Czy rządy starobabizmu i czarnego kleru nie duszą mocy twórczych naszej kultury? Tak tylko pytam. Jedźmy, nikt nie woła.
Pewien tłumacz
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie będę mierzył ważności jednostek ludzkich, ani ważył ciężkości kultur. Nie będę dzielił zawodów na wtórne i istotne. Nie będę zabierał strony w sporze czy ktoś był lekki, czy ciężki.
Dla mnie z postacią, której biografię napisał p. Józef Hen(pisarz, ale i biograf) wiążę się jedno: co ja bym robił w młodości, gdyby nie ten pan z wąsem, gdyby nie ten...
Biografia skupiająca się raczej na sferze działalności kulturalnej - artystycznej, literackiej i społecznikowskiej, niż prywatnym życiu (choć naturalnie i o tym jest sporo). Inteligencja, dobroć, otwarty i bystry umysł czynią z Boya jedną z największych gwiazd kultur XX w. Choćby jego walka w obronie najsłabszych, z bandyckim kościołem stojącym na, podobnych do dzisiejszych, despotycznych pozycjach, tudzież resztą prostackich środowisk konserwatywnych, czyni go człowiekiem godnym najwyższego szacunku. Z jednej strony za postawę moralną, z drugiej za wizjonerstwo społeczne. Wybitna osobowość.
Między wierszami można odczytać wyraźny odautorski podziw dla Żeleńskiego. Hen podchodzi do postaci, chyba swego idola, ze specyficzna czułością i atencją.
Świetne pióro Hena i doskonale pasujący lektor - Ksawery Jasieński - czynią z tej pozycji lekturę zdecydowanie wartą wysłuchania.
8/10
_____
Biografia skupiająca się raczej na sferze działalności kulturalnej - artystycznej, literackiej i społecznikowskiej, niż prywatnym życiu (choć naturalnie i o tym jest sporo). Inteligencja, dobroć, otwarty i bystry umysł czynią z Boya jedną z największych gwiazd kultur XX w. Choćby jego walka w obronie najsłabszych, z bandyckim kościołem stojącym na, podobnych do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to