Meryl Streep. Znowu ona!

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Her Again, Becoming Meryl Streep
- Data wydania:
- 2016-08-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-08-17
- Liczba stron:
- 336
- Czas czytania
- 5 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365282897
- Tłumacz:
- Robert Waliś
Portret kobiety, pewnej epoki i zawodu aktorki: pierwsza tak wnikliwa biografia Meryl Streep.
Kiedy w 1975 roku skończyła szkołę aktorską, była jak dziesiątki innych młodych aktorek tamtych lat – spała do późna, dużo rozmawiała o aktorstwie, jeździła na rowerze, prowadziła dziennik. Wyróżniała się jednak niezwykłym talentem.
Meryl Streep od razu zwróciła na siebie uwagę. Dostawała role na Broadwayu i w adaptacjach Szekspira na deskach teatru w Central Parku. Otrzymała nominację do Nagrody Tony, chwilę później nominacje do Oscara i Złotego Globu za Łowcę jeleni, a po roku obie statuetki za Sprawę Kramerów. Miała niespełna trzydzieści lat.
Michael Schulman opowiada o rosnącej sławie Meryl Streep, jej namiętnym, choć mającym tragiczny finał związku z Johnem Cazale’em, o małżeństwie z Donem Gummerem, o mozolnym wchodzeniu na szczyt i trudnych relacjach nie tylko z Robertem de Niro, Woodym Allenem czy Dustinem Hoffmanem, ale z całym męskim światem kinematografii. A przede wszystkim opowiada o jej ewolucji – o kobiecie, która walczyła ze stereotypami i nierównym traktowaniem.
Ta porywająca biografia jednej z najciekawszych aktorek naszych czasów pozwala spojrzeć na Meryl Streep, zanim stała się ikoną.
Kup Meryl Streep. Znowu ona! w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Meryl Streep. Znowu ona!
Drugoplanowa (!) Meryl Streep
Pierwszy film z Meryl Streep, jaki obejrzałam, był „Dom dusz”, adaptacja powieści Isabel Allende. Wtedy, zafascynowana fabułą oraz rolami Jeremy'ego Ironsa i Winony Rider, jakoś nie zwróciłam uwagi na Clarę Truebę, eteryczną i oderwaną od rzeczywistości medium. Dopiero przy komedii „Ze śmiercią jej do twarzy” dostrzegłam, jaką dobrą aktorką była Meryl, skoro tak przekonująco (i z dystansem do siebie) zagrała kobietę, która nie może pogodzić się z upływem czasu i postanawia zażyć eliksir wiecznej młodości. Od tamtej pory darzę aktorką ogromną sympatią i jakoś nigdy nie mam jej dosyć, kiedy widzę jej twarz w filmie lub czasopiśmie. Mam zupełne inne zdanie od Michaela Schulmana, autora biografii trzykrotnej laureatki Oscara, który próbuje na samym wstępie wmówić czytelnikowi, że jest inaczej.
Na początku „Meryl Streep. Znowu ona!” pojawia się przekonanie autora, że widz, który zdecyduje się zobaczyć film, gdzie jedną z ról gra tytułowa postać książki, pomyśli sobie „Nie no, znowu Meryl?! Ile razy można? Zaraz mi ona wyskoczy z lodówki!” Może być to trochę krzywdząca opinia (zwłaszcza dla fanów aktorki),ale właśnie ta postawiona przez Schulmana na wstępie hipoteza w kolejnych rozdziałach ma zostać odrzucona, kiedy tylko pokaże się, jak genialną i utalentowaną osobą jest Meryl, a jej silna osobowość czyni z niej niesamowitą i wartościową kobietę. Przykładami są poszczególne wydarzenia z życia bohaterki biografii: zaczynając od dzieciństwa i czasu nauki w liceum, idąc przez collage i studia aktorskie, kończąc na pierwszych spektaklach teatralnych, rolach filmowych oraz życiu prywatnym aktorki. Całość dopełniają zdjęcia zrobione w różnych momentach życia Meryl – moim ulubionym jest to, kiedy aktorka razem z mężem, Donem Gummerem, czytają z zainteresowaniem jakiś folder. Emanuje od niego ogromną naturalnością.
Co jest nietypowego w „Meryl Streep. Znowu ona!”? Pierwsze, co rzuca się w oczy, to fakt, że Schulman nie skupia się tylko i wyłącznie na głównej postaci swojej książki – nie streszcza po kolei poszczególnych faktów z życia Meryl czy nie szuka w nich tego, co sprawia, że niezapomniana odtwórczyni Mirandy Priestly czy Margaret Thatcher zdobyła tak ogromną popularność w show-biznesie, która trwa nieprzerywanie od kilkudziesięciu lat. Można odnieść wrażenie, że autora biografii bardziej interesuje otoczenie, w jakim przyszło najpierw dorastać Meryl, a potem układać dorosłe życie. Na początku mojej lektury „Meryl Streep. Znowu ona!” byłam zdezorientowana, ponieważ od pozycji biograficznych oczekuję najczęściej ciekawie opisanego życiorysu oraz tego, aby osoba, która decyduje się napisać książkę o danej postaci, nie próbowała zrównać jej z jakimś bóstwem. Dostałam w biografii Meryl te dwie rzeczy, a oprócz tego ciekawe podejście do tematu – sam fakt, że, paradoksalnie, aktorka, która nawet w drugoplanowej roli kradnie cały film, w tej pozycji stanowi tylko tło. Za to takie, że czytelnik nie czuje się, jakby miał przed sobą książkę popularnonaukową o życiu w Ameryce lat 50., 60. i 70. XX wieku, tylko o jednej dziewczynie, której talent, ciężka praca oraz podjęte decyzje (niektóre naprawdę trudne) sprawiły, że stała się tym, kim jest – uwielbianą przez fanów, krytyków oraz nowe pokolenia widzów aktorką, która nie boi się żadnej roli, a w każdej postaci, w jaką się wciela, daje z siebie 100 procent.
Jedyne, do czego muszę się przyczepić, jest to, że biografia Meryl Streep kończy się niespodziewanie – w momencie, kiedy znajduje się na szczycie popularności i zdobywa pierwszego w karierze Oscara. Jednak czego chcieć więcej? Poznaliśmy w książce kobietę silną, pełną pasji, biorącą z życia garściami. I właśnie taką kobietą nadal jest Meryl.
Niezwykła książka o niezwykłej postaci – tak w dużym skrócie określiłabym „Meryl Streep. Znowu ona!”. Fani będą zachwyceni biografią, która różni się od innych pozycji tego typu. Jak inaczej można było pokazać, że mamy do czynienia z interesującą kobietą i dobrą aktorką?
Anna Wolak
Oceny książki Meryl Streep. Znowu ona!
Poznaj innych czytelników
614 użytkowników ma tytuł Meryl Streep. Znowu ona! na półkach głównych- Chcę przeczytać 302
- Przeczytane 296
- Teraz czytam 16
- Posiadam 104
- Biografie 10
- 2016 7
- Legimi 6
- Biografia 5
- Chcę w prezencie 5
- 2017 4































OPINIE i DYSKUSJE o książce Meryl Streep. Znowu ona!
Jedna z tych biografii, które mogłyby być napisane przez AI. Czytać kończymy z poczuciem, że przyswoiliśmy kilka nowych encyklopedycznych faktów, ale nadal z bardzo powierzchowną znajomością Meryl Streep jako osoby.
Jedna z tych biografii, które mogłyby być napisane przez AI. Czytać kończymy z poczuciem, że przyswoiliśmy kilka nowych encyklopedycznych faktów, ale nadal z bardzo powierzchowną znajomością Meryl Streep jako osoby.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki biograficzne to jeden z moich ulubionych gatunków, a jeżeli bohaterką jest kobieta, którą cenię i podziwiam to już wystarczający powód aby po taką książkę sięgnąć i przeczytać. Powieść ukazuje życie wybitnej aktorki od dzieciństwa poprzez młodość i początki kariery do Oskara. Dużo wątków pobocznych, za mało samej Meryl Streep, ale warto bliżej poznać jej drogę do sławy.
Książki biograficzne to jeden z moich ulubionych gatunków, a jeżeli bohaterką jest kobieta, którą cenię i podziwiam to już wystarczający powód aby po taką książkę sięgnąć i przeczytać. Powieść ukazuje życie wybitnej aktorki od dzieciństwa poprzez młodość i początki kariery do Oskara. Dużo wątków pobocznych, za mało samej Meryl Streep, ale warto bliżej poznać jej drogę do sławy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMeryl Streep...wielka aktorka...to chyba za mało. Ponadczasowa - to już może bardziej oddaje jej fenomen. Od lat przeze mnie podziwiana. Nie zawsze ją lubiłam, nie we wszystkich rolach mi się podobała, ale zdecydowanie zawsze ją podziwiałam. Za odwagę w kreowaniu niezwykłych i nieszablonowych postaci, za umiejętność wyboru ról które w jakiś sposób zawsze do niej pasowały (a może to ona dopasowywała je do siebie?) i wreszcie za jakkolwiek dziwnie brzmiącą "inność", którą kierowała się decydując w jaką postać się wcieli. Mimo wszystko nie dała się zaszufladkować - potrafiła grać zarówno zimną s*kę Mirandę Priestly w "Diabeł ubiera się u Prady", twardą "babkę z jajami" w "Żelaznej Damie" , jak i szaloną hippiske Donne w musicalu "Mamma Mia". Czytając jej życiorys to jak zanurzyć się w rwącym nurcie rzeki, tyle się działo w jejzyciu, ze aż trudno uwierzyć, że dotyczylo ono jednej osoby. 😮 Od początku była niezwykła. Zarówno pod względem wyglądu, talentu, jak i charakteru. Ona sama, nigdy nie czuła się doskonała. Ciężko pracowała na swoją karierę. Czytając opis jej życia można wysnuć iż była wręcz tytanem pracy, ciągle doskonaliła swój warsztat i szlifowała talent. Nie było jej łatwo, gdyż wiele osób rzucało jej kłody pod nogi. Wielu sie nie podobało, że byla taka inna, dążącą do perfekcji w każdym calu. Całe życie musiała udowadniać (głównie sobie) że jest wystarczająco dobra w tym co robi. A nie wiedziała, że jest...genialna. 😊 Uwielbiam jej role, teraz już chyba prawie wszystkie ( widocznie musiałam do tego dorosnąć) i ją jako aktorkę. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz pokaże na co ją stać.
Meryl Streep...wielka aktorka...to chyba za mało. Ponadczasowa - to już może bardziej oddaje jej fenomen. Od lat przeze mnie podziwiana. Nie zawsze ją lubiłam, nie we wszystkich rolach mi się podobała, ale zdecydowanie zawsze ją podziwiałam. Za odwagę w kreowaniu niezwykłych i nieszablonowych postaci, za umiejętność wyboru ról które w jakiś sposób zawsze do niej pasowały (a...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa mało Meryl, za dużo wątków pobocznych.
Za mało Meryl, za dużo wątków pobocznych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham Meryl i po tej książce spodziewałam się więcej. Narracja jest dość powolna, mało porywająca. Przedstawienie aktorki opiera się na domysłach i interpretacjach autora, opiniach innych osób. Bardzo mało jest tu samej Meryl. Szkoda.
Kocham Meryl i po tej książce spodziewałam się więcej. Narracja jest dość powolna, mało porywająca. Przedstawienie aktorki opiera się na domysłach i interpretacjach autora, opiniach innych osób. Bardzo mało jest tu samej Meryl. Szkoda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW moim odczuciu jest to lekko obdarta z głębi emocjonalnej pozycja, która praktycznie w 95% gloryfikuje Meryl Streep. "Znowu ona!" jest doskonale dobranym tytułem. Od czasu do czasu pojawiąjące się ubogie wzmianki o jakichkolwiek rozterkach, które w danym momencie mogła przezywać są za chwilę utopione w paśmie kolejnych stron opisujących idealne wręcz ciągi wydarzeń i zachwyty nad bohaterką. Doskonale rozpisany bieg samych początków z malutką ilością jej samej. Zabrakło autentyczności. Polecam jednak zabieg, który fantastycznie się sprawdza - czytanie książki równolegle z odświeżeniem lub obejrzeniem po raz pierwszy filmów z jej początków. Dzięki temu stała się bardziej bliska i bezapelacyjnie stwierdzam fakt, że jest to wybitna aktorka i wspaniała kobieta. Po to była dla mnie ta książka.
W moim odczuciu jest to lekko obdarta z głębi emocjonalnej pozycja, która praktycznie w 95% gloryfikuje Meryl Streep. "Znowu ona!" jest doskonale dobranym tytułem. Od czasu do czasu pojawiąjące się ubogie wzmianki o jakichkolwiek rozterkach, które w danym momencie mogła przezywać są za chwilę utopione w paśmie kolejnych stron opisujących idealne wręcz ciągi wydarzeń i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa mało Meryl w książce o niej samej, za dużo opisów innych osób. A przecież to taka ciekawa postać!
Za mało Meryl w książce o niej samej, za dużo opisów innych osób. A przecież to taka ciekawa postać!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa z tej książki nie wyniosłam nic. Chociaż traktuje o wielkiej osobowości, ogromnym talencie, postaci legendarnej, to ja z tej książki tego nie czułam. Całe szczęście, że ja od lat kocham Meryl Streep i żadna książka mi tego nie zepsuje, bo gdybym miała się zakochać to po tej biografii zastanawiałabym się po co.
Książka mówi o początkach Meryl – jej dzieciństwie, szkołach, rozpoczęciu drogi do aktorstwa, pierwszych rolach, miłościach, kończy się w momencie odbierania pierwszego Oscara za rolę Joanny w „Sprawie Kramerów”. Kompozycyjnie książka jest spójna i dobrze przemyślana. Natomiast merytorycznie czyta się to jak poszatkowane materiały z Internetu opatrzone czymś w rodzaju komentarza autora. Brakuje mi Meryl w Meryl. Same suche fakty, które niewiele mówią o bohaterce, nie pozwalają jej poznać, podają informacje, które można znaleźć na byle fan page’u. Autor bardzo koncentruje się na miłości Streep do Johna Cazale, dużo mówi o samej sylwetce aktora, poświęca mu cały rozdział i to jest ciekawe, ponieważ w Polsce niewiele wiemy o tej postaci, a sam światek Hollywood nigdy go nie doceniał. Niemniej jednak to nadal nie są informacje na tyle cenne, żeby wydawać je w biografiach. Nie ma tam – moim zdaniem, w posłowiu autor nie zgadza się z tą tezą – reaserchu, nie ma żadnej głębszej myśli, która przyświecałaby spojrzeniu na bohaterkę.
Oczywiście dowiadujemy się kilku ciekawostek, są przytoczone wypowiedzi zarówno Meryl Streep jak i jej środowiska, można z nich uszyć coś na kształt wizerunku aktorki, ale nie jest to nic, co porywa i pozwala na zrozumienie dlaczego w ogóle Streep stała się tym, kim się stała. Dlaczego umiała tak świetnie przeobrazić się na potrzeby roli. Jaka wartość wynikała dla niej z grania danej roli. Wiadomo jedynie, że kochała teatr bardziej niż film, bo na planach filmowych ludzie obchodzili się z nią jak z jajkiem.
Co gorsza wiele sytuacji jest jakby wyjętych z kontekstu. Meryl od lat szkolnych towarzyszył Mike Booth, który pojawiał się i znikał w zależności od sytuacji. Kiedyś bardzo wiązał nadzieje na wspólne życie, ale życie potoczyło się inaczej i ostatecznie nie stworzyli rodziny. Ta postać przewija się przez całą książkę i widać, że jakaś relacja ciągle się tliła i że byli dla siebie ważni, ale myślę, że ten temat jest mocno spłaszczony. Mike występuje jakoś przy okazji, a jego pojawienie się zdaje się być przypadkowe i wciskane między zdaniami. Nic nie wnosi ani w życie aktorki, ani nie wywołuje żadnego wydarzenia, nie jest potrzebne, aby autor książki wskazał nam kolejny wyjazd i kolejny powrót Mike’a do Stanów.
Chociaż postać Streep jest bardzo inspirująca, często dla młodych aktorów stanowi przykład determinacji i walki o swoją pozycję, z tej książki nie wynika nic takiego. Autor pominął cel drogi, jaką podjęła Streep, żeby osiągnąć taki sukces. Nawet rola Joanny w „Sprawie Kramerów” – wydawałoby się jedna z ważniejszych, pierwsza rola nagrodzona Oscarem – sprowadza się do dwóch zdań wypowiedzianych przez bohaterkę w dwóch wywiadach. W jednym mówi, że chciała, żeby Joanna miała powód, dla którego zostawia dziecko pod opieką ojca. W drugim fragmencie obserwujemy, jak przygotowuje dla siebie mowę obrończą, jaką Joanna ma wygłosić przed sądem w dniu przesłuchania. A ja chciałabym, żeby za sprawą takiej biografii można było wejść raz w postać, dwa w głowę aktorki przygotowującej się do jej zagrania. Nic z tego tam nie ma. Jednym słowem dobra dla osób szukających trochę szerszego rozwinięcia nagłówków prasowych bez wartości dla fana znakomitych kreacji aktorskich bogini ekranu.
Ja z tej książki nie wyniosłam nic. Chociaż traktuje o wielkiej osobowości, ogromnym talencie, postaci legendarnej, to ja z tej książki tego nie czułam. Całe szczęście, że ja od lat kocham Meryl Streep i żadna książka mi tego nie zepsuje, bo gdybym miała się zakochać to po tej biografii zastanawiałabym się po co.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka mówi o początkach Meryl – jej dzieciństwie,...
Rzadko to się udaje: napisać biografie osoby którą się podziwia w stopniu absolutnie bezwzględnym. Powiem więcej: autor zakochany w obiekcie swoich studiów to nie jest dobry pomysł na biografistyka (hihihi). Czyjegokolwiek. No chyba, że uda mu się, owemu "biografostykowi" ( tak mię poprawił słownik; no jaja jak berety...komandoskie, tak się kiedyś mówiło),od pierwszej strony, pierwszego zdania, zarazić ową miłością czytelnika.
Michael Schulman to potrafi. jak to było ze Styką i PB: "..ty mnie nie maluj na kolanach....ty mnie maluj dobrze!". Cóż autor, przed napisaniem pierwszego słowa ukląkł, najwyraźniej z hukiem, który po kilku przeczytanych zdaniach dosięgnął mię i pozwolił wstać kiedy skończyłem. Czytać. Czego i Szan.Pań.... życzę. Bez "no". I bez "raczej"
Ale jest w tej książce fragment szczególny. Poświęcony wspólnemu życiu Meryl Streep i John'a Cazale'a. I za to dodałem jedną gwiazdkę.
Pozdrawiam.
P.s. jest w niej, książce znaczy, króciutki wątek współpracy M.S. ....z Elżbietą Czyżewską i Andrzejem Wajdą. W nim opinia/refleksja o pewnym krakowskim przedstawieniu. Ciekawe jak skomentowaliby ten fragment krakowscy aktorzy?
Rzadko to się udaje: napisać biografie osoby którą się podziwia w stopniu absolutnie bezwzględnym. Powiem więcej: autor zakochany w obiekcie swoich studiów to nie jest dobry pomysł na biografistyka (hihihi). Czyjegokolwiek. No chyba, że uda mu się, owemu "biografostykowi" ( tak mię poprawił słownik; no jaja jak berety...komandoskie, tak się kiedyś mówiło),od pierwszej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna, ale szkoda, że tak szybko się kończy. Dosłownie. Skrupulatna biografia największej współczesnej aktorki kończy się tu na Oskarze za "Sprawę Kramerów", czyli na 1979 r. (!)
Świetna, ale szkoda, że tak szybko się kończy. Dosłownie. Skrupulatna biografia największej współczesnej aktorki kończy się tu na Oskarze za "Sprawę Kramerów", czyli na 1979 r. (!)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to