Kwitnący krzew tamaryszku

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2015-04-22
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-04-22
- Liczba stron:
- 560
- Czas czytania
- 9 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377589892
Tytuł tej książki wziął się z ogrodu, w którym przed laty wyrósł krzew tamaryszku. Wyrósł piękny, o mocnych czterech gałęziach. Teraz, jesienią i zimą krzew dzielnie przyjmuje na siebie lodowate zawieruchy i ciężkie śniegi, lekko uginając gałęzie i wspierając jedne o drugie. Ale wiosną i latem, znów smukły i zielony, zakwita fioletowo, koronką drobnych kwiatów. Przyciąga motyle, mruczące trzmiele, osy, a mieszkające obok w budce sikorki składają mu przelotne wizyty.
Bohaterkami tej powieści są cztery przyjaciółki – takie od zawsze, od szkoły po ukończone różne studia. Dojrzałe, odważne, bliskie sobie i piękne. Podnoszą się wzajemnie, gdy życie da im popalić, lub gdy potykają się na nierównych ścieżkach losu, zawsze lojalne i niezawodne, zakwitają radością, spotykając szczęście lub dostrzegając je u innych. Są różne, jak różne jest ich miejsce w życiu i jak różne są ich zawody, ale zawsze wspierają się jak gałęzie krzewu tamaryszku i zawsze mogą wzajemnie na siebie liczyć...
Kup Kwitnący krzew tamaryszku w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Kwitnący krzew tamaryszku
Poznaj innych czytelników
483 użytkowników ma tytuł Kwitnący krzew tamaryszku na półkach głównych- Przeczytane 258
- Chcę przeczytać 215
- Teraz czytam 10
- Posiadam 68
- Ulubione 7
- Z biblioteki 4
- Literatura polska 4
- Obyczajowe 2
- Z Biblioteki 2
- Literatura piękna 2


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kwitnący krzew tamaryszku
Tą książkę czytało się mi trochę jak bajkę dla dzieci. Bajkę o czterech, a w sumie tak naprawdę o trzech kobietach, które dzielnie zmagają się z przeciwnościami by zaznać szczęścia. Bajka momentami naiwna, momentami zanadto rozwleczona a często wzruszająca. Nie jest to ambitna proza, za to bardzo ciepła, otulajaca jak ciepły kocyk. Główną bohaterka jest Maria. Myszka - jak nazywają ją przyjaciele. Kobieta po przejściach. Kiedyś zakochała się, później mąż podciął jej skrzydła, unieszczęśliwił aż w końcu odszedł do innej, by niedługo później uczynić Marię wdową. Ale to ostatnie o dziwo wzmocniło ją. Otoczona przyjaciółmi i życzliwymi ludźmi odnalazła się na nowo.
Książkę, mimo dużej objętości szybko się czyta. Polecam na zimowe wieczory.
Tą książkę czytało się mi trochę jak bajkę dla dzieci. Bajkę o czterech, a w sumie tak naprawdę o trzech kobietach, które dzielnie zmagają się z przeciwnościami by zaznać szczęścia. Bajka momentami naiwna, momentami zanadto rozwleczona a często wzruszająca. Nie jest to ambitna proza, za to bardzo ciepła, otulajaca jak ciepły kocyk. Główną bohaterka jest Maria. Myszka -...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKwitnący krzew tamaryszku autorstwa Wandy Majer-Pietraszak to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej pisarki. Zauroczona okładką książki postanowiłam zapoznać się z jej wnętrzem. Tajemniczy opis fabuły również przyciągnął moją uwagę.
Przyjaźń między Barbarą, Iwoną, Jaśką i Marią zrodziła się gdy były pilnymi uczennicami. Mimo upływu lat nic w tej kwestii nie uległo zmianie. W dalszym ciągu utrzymują ze sobą kontakt i mogą na siebie liczyć w każdej sytuacji.
Kobiecego wsparcia z pewnością będzie potrzebowała Maria vel Myszka, którą los niemiło zaskoczył.
Biorąc do ręki książkę, tak naprawdę nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Tym bardziej, że blurb nie zdradzał zbyt dużo z fabuły. Byłam pewna jedynie tego, że kobiecych bohaterek raczej w niej nie zabraknie. Wanda Majer-Pietraszak na kartach swojej powieści przedstawiła losy czterech przyjaciółek.
Jako pierwszą poznajemy Barbarę, kobietę, która mało brakowało, a zrezygnowałaby z udziału w spotkaniu klasowym. W dzisiejszych czasach instytucja babci jest cenniejsza niż złoto. Zrobią wszystko dla swoich wnuków i zawsze służą pomocą. Jednak przychodzą takie momenty, że babcia poczuje zmęczenie. Może mieć też swoje plany. Oczywiście druga strona powinna to zrozumieć, jednak syn Barbary miał z tym dość duży problem.
Iwona z zawodu jest aktorką grającą w spotach reklamowych. Jeśli chodzi o sprawy sercowe ma no koncie jeden rozwód. Po cichu marzy o prawdziwej miłości do grobowej deski. Gdy po raz drugi zakochuje się i to z wzajemnością jest pewna, że to marzenie właśnie zostało spełnione.
Jaśka na stałe mieszka i pracuje w Szwecji. Kilometry nie są dla niej żadną przeszkodą i gdy tylko obowiązki zawodowe jej na to pozwalają przylatuje do Polski żeby móc spotkać się ze swoimi przyjaciółkami.
Maria pieszczotliwie zwana Myszką posiada artystyczną duszę. Jej ogromną pasją jest malowanie obrazów. Mogła zostać słynną malarką, ale dla ukochanego mężczyzny, musiała z tego zrezygnować. Stała się za to panią domu i strażniczką rodzinnego ogniska. Czy była szczęśliwa? Można powiedzieć, że tak. Do momentu w którym mąż postanowił ją o czymś poinformować.
Na początku przeżyła szok. Na szczęście wsparcie przyjaciółek pomogło jej szybko się z niego otrząsnąć. Przeprowadzka na wieś też bardzo dobrze jej zrobiła.
Cztery zupełnie inne kobiety, cztery charaktery i inne osobowości. Potrafią się dogadać i przyjaźnić mimo tych wszystkich różnic. Strasznie szkoda, że autorka skupiła najwięcej uwagi tylko na jednej z nich. Mowa tutaj oczywiście o Marii. To ona stała się główną bohaterką, a pozostała trójka została zepchnięta na drugi plan. Ich historii byłam również ciekawa, a otrzymałam bardzo skąpe informacje. Autorka w ten sposób wprowadziła w błąd swoich czytelników.
Lubię gdy książka wciągnie mnie już od samego początku. Niestety w przypadku tej powieści trudno mi było się w nią wczuć. Momentami gubiłam się w jej treści co spowodowało, że czytałam ją znacznie dłużej niż inne tego typu historie. Nie było między nami wyjątkowej chemii, która nie pozwala oderwać się od lektury.
Chyba po raz pierwszy tak bardzo drażniły mnie dialogi. Sposób w jaki zostały napisane był według mnie sztuczny i wymuszony.
Oprócz kobiecej przyjaźni, w książce pojawiło się kilka innych wątków o których postanowiłam wspomnieć.
Pierwszym z nich jest adopcja małoletniej dziewczynki, która nie do końca została sama. Ma ojca, ale los córki zupełnie go nie interesuje. Internet podpowiedział mi, że procedury adopcyjne mogą trwać latami, a tu wszystko zostało załatwione nieprawdopodobnie szybko.
Wyobraź sobie, że gościsz w swoim domu mężczyznę, którego praktycznie nie znasz. Nie zważając na nic spokojnie chowasz sobie kopertę z dość pokaźną kwotą pieniędzy w dostępnym dla wszystkich miejscu. Nie bądź jak Maria i używaj rozsądku. Całe szczęście, że ktoś inny za nią myśli.
Wątek miłosny z udziałem Marii też został przedstawiony w sposób mocno zaskakujący. Jednego adoratora odrzuciła. Zakochał się w niej błyskawicznie, i widać było, że między nimi zaczęło iskrzyć, ale podjęła taką a nie inną decyzję. Potem ni z gruszki, ni z pietruszki pojawił się inny kandydat do jej serca. Trochę to wszystko było pogmatwane i śmieszne zarazem.
Gdzie w tym wszystkim podziała się chociaż odrobina realizmu? Jego brak to najpoważniejszy mankament.
Szkoda też, że w książce nie znalazłam chociażby krótkiej wzmianki o tytułowym krzewie tamaryszku.
Za to na plus oceniam przedstawiony przez autorkę obraz kobiecej przyjaźni. Cała czwórka zawsze mogła na siebie liczyć i to było w tym wszystkim najpiękniejsze.
Uroku całej tej historii z pewnością dodaje klimat wsi.
Podsumowując, między mną, a "Kwitnącym krzewem tamaryszku" wielkiej miłości nie będzie. Lubię literaturę obyczajową i właśnie po nią sięgam najczęściej, ale w przypadku tej książki jestem trochę rozczarowana. Nie polubiłyśmy się, a przyjemność z lektury ulatniała się z każdą kolejną stroną. Zero emocji, zwrotów akcji też zaważyło na mojej ocenie.
Mam nadzieję, że was nie zraziłam i jednak zdecydujecie się na lekturę tej powieści. W końcu możecie ją odczuć inaczej niż ja, i otrzyma od was znacznie pozytywniejszą opinię.
Kwitnący krzew tamaryszku autorstwa Wandy Majer-Pietraszak to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej pisarki. Zauroczona okładką książki postanowiłam zapoznać się z jej wnętrzem. Tajemniczy opis fabuły również przyciągnął moją uwagę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjaźń między Barbarą, Iwoną, Jaśką i Marią zrodziła się gdy były pilnymi uczennicami. Mimo upływu lat nic w tej kwestii nie uległo...
Bardzo przyjemnie się czyta; powieść optymistycznie nastawia czytelnika do życia ale jest dość naiwna..
POLECAM
Bardzo przyjemnie się czyta; powieść optymistycznie nastawia czytelnika do życia ale jest dość naiwna..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPOLECAM
lekka i przyjemna
lekka i przyjemna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam tę książkę na dwa razy. Pierwsze podejście było zupełnie nieudane, strasznie mi się dluzyla. Jednak jako nie zostawiam nieprzeczytanych książek zabrałam się za nią po raz kolejny. Przyznam szczerze, że bardzo miło mnie zaskoczyła. Jest to świetna spokojna książka, w której przeplatają się losy czterech przyjaciółek. Bardzo ciepłe relacje, sielskie klimaty. Jeśli ktoś lubi spokojne obyczajowe książki, bez szybkich zmian w fabule polecam serdecznie 😊
Czytałam tę książkę na dwa razy. Pierwsze podejście było zupełnie nieudane, strasznie mi się dluzyla. Jednak jako nie zostawiam nieprzeczytanych książek zabrałam się za nią po raz kolejny. Przyznam szczerze, że bardzo miło mnie zaskoczyła. Jest to świetna spokojna książka, w której przeplatają się losy czterech przyjaciółek. Bardzo ciepłe relacje, sielskie klimaty. Jeśli...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzy około dwusetnej stronie miałam ochotę rzucić książką i nie czytać dalej... Ale dałam sobie jeszcze jedną szansę i w końcu się wciągnęłam. Potem było bardzo ciekawie, klimatycznie, swojsko, ciepło. Koniec znów mnie lekko znużył, ale całość i tak oceniam nie najgorzej, bo naprawdę było w tej książce dużo pozytywnej energii.
Przy około dwusetnej stronie miałam ochotę rzucić książką i nie czytać dalej... Ale dałam sobie jeszcze jedną szansę i w końcu się wciągnęłam. Potem było bardzo ciekawie, klimatycznie, swojsko, ciepło. Koniec znów mnie lekko znużył, ale całość i tak oceniam nie najgorzej, bo naprawdę było w tej książce dużo pozytywnej energii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie będę pisać, że książka jest godna polecenia, bo mnie najzwyczajniej rozczarowała. Może nie miałam jakiś wygórowanych wymagań, a i tak się na niej zawiodłam. Ja wiem, że ciężko się nie powtarzać, bo jest tyle książek na rynku i ciężko czytelnika czymś nowym zaskoczyć, ale już dawno mnie tak książka nie znudziła jak ta. Dla mnie to przeciętna powieść.
Nie będę pisać, że książka jest godna polecenia, bo mnie najzwyczajniej rozczarowała. Może nie miałam jakiś wygórowanych wymagań, a i tak się na niej zawiodłam. Ja wiem, że ciężko się nie powtarzać, bo jest tyle książek na rynku i ciężko czytelnika czymś nowym zaskoczyć, ale już dawno mnie tak książka nie znudziła jak ta. Dla mnie to przeciętna powieść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudne, babskie, pokrzepiające, ciepłe i zazdroszczę)
Cudne, babskie, pokrzepiające, ciepłe i zazdroszczę)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzepiękna powieść o dojrzałej przyjaźni. Pełna wzruszeń i nadziei. Czasami trochę przekoloryzowana. Brakowało mi dokończenia lub chociażby rozwinięcia pewnych wątków- zostały jakby urwane, niedopowiedziane, opisane jednym zdaniem. Szkoda
Przepiękna powieść o dojrzałej przyjaźni. Pełna wzruszeń i nadziei. Czasami trochę przekoloryzowana. Brakowało mi dokończenia lub chociażby rozwinięcia pewnych wątków- zostały jakby urwane, niedopowiedziane, opisane jednym zdaniem. Szkoda
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterkami Kwitnącego krzewu tamaryszku są cztery przyjaciółki: Maria, zwana przez wszystkich Myszką, Barbara, Iwona i Jasia. Przyjaciółki "od zawsze", wspierające się w każdej sytuacji, mimo tego iż ich drogi dawno temu się rozeszły. Są dojrzałe, doświadczone i pielęgnują siebie nawzajem. Lojalne, oddane i kochające. Każda z nich może liczyć na tę drugą, wspierają się w każdej trudnej chwili.
Powieści obyczajowe to moja mała słabość. Lgnę do nich jak mucha do miodu; przy nich się odprężam, relaksuję, czerpię czystą przyjemność z samego czytania, obcowania z książką. Nie myślę nad czytanym tekstem, nie analizuję, nie robię burzy mózgu i nie mam ochoty gruntownie zmieniać swojego życia, z którego coraz częściej bywam zadowolona. Powieści obyczajowe również mnie inspirują - sama tworzę "coś" na kształt obyczajówki i chcę rozwijać się w tym kierunku, więc staram się wybierać takie lektury, które warte są przeczytania. Taka jak ta.
Chemia między mną a tą powieścią powstała już od pierwszych stron. Poznajemy cztery przyjaciółki; każda inna, każda ma swoją własną historię. Wszystkie jednak łączy głęboka, prawdziwa i oddana przyjaźń. Polubiłam je od razu i wkręcałam się w fabułę bardziej i bardziej. Wspaniały styl autorki, czasem poetycki, czasem po prostu przyjemnie prosty i lekki sprawiał, że nie dało się oderwać od książki. Kiedy ją odkładałam, ciągle wracałam do niej myślą i zastanawiałam się (bardzo często będąc w pracy),co będzie działo się stronę dalej. Pokochałam wykreowaną przez autorkę wieś Garbatkę; z ciekawą, barwną feerią bohaterów, klimatem prawdziwej, polskiej wsi i domem po starej ciotce, który wrył się w mojej pamięci i widzę go przed oczami, jakbym naprawdę się tam przeniosła. Uwielbiam takie scenerie, uwielbiam prostotę wiejskiego życia, czar wspomnień z dzieciństwa i miłosne historie. Pani Pietraszak kupiła mnie w całości tą książką. Temat przyjaźni również jest mi bliski; sama mam jedną, wyjątkową Przyjaciółkę, mieszkającą daleko ode mnie. Mimo tego, każdego dnia rozmawiamy, czasem wymieniamy listy, pamiętamy o ważnych dniach tej drugiej. Wspieramy się. Bardzo bym chciała, by nasza przyjaźń była właśnie taka jak bohaterek tej powieści. Żebyśmy obie przetrwały to wszystko, co staje nam na naszych drogach każdego dnia. I żebyśmy w końcu spędziły więcej czasu ze sobą ;)
Czy książka ta ma jakieś wady? Zauważyłam kilka poważnych zgrzytów w niektórych dialogach. Były nieco niedopracowane i chaotyczne, nie potrafiłam się rozeznać, kto co mówi... jakby wzięte, żeby nie powiedzieć, nie wiadomo skąd. Na całe szczęście nie było wiele takich przypadków, a moja ogólna ocena książki nie uległa przez to drastycznej zmianie.
Kwitnący krzew tamaryszku jest idealną pozycją na leniwe popołudnie przy mrożonej herbacie. Wielbiciele lekkich, przyjemnych powieści obyczajowych na pewno docenią potencjał tej powieści. Gorąco polecam.
Zuzanna Bębnowicz
czytelniaprzykwiatowej13.blogspot.com
Bohaterkami Kwitnącego krzewu tamaryszku są cztery przyjaciółki: Maria, zwana przez wszystkich Myszką, Barbara, Iwona i Jasia. Przyjaciółki "od zawsze", wspierające się w każdej sytuacji, mimo tego iż ich drogi dawno temu się rozeszły. Są dojrzałe, doświadczone i pielęgnują siebie nawzajem. Lojalne, oddane i kochające. Każda z nich może liczyć na tę drugą, wspierają się w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to