Śnieżynki

Okładka książki Śnieżynki
Liliana Fabisińska Wydawnictwo: Filia literatura obyczajowa, romans
375 str. 6 godz. 15 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo:
Filia
Data wydania:
2015-09-02
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-02
Liczba stron:
375
Czas czytania
6 godz. 15 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380750234
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
447 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
566
318

Na półkach: ,

Tematyka trudna ale czytał się super, nie mogłam się oderwać

Tematyka trudna ale czytał się super, nie mogłam się oderwać

Pokaż mimo to

3
avatar
75
75

Na półkach:

Dość wciągająca lektura, a w dodatku poruszająca problem zapłodnienia in vitro i różnych aspektów praktycznych z nim związanych. A powstają, gdy zastosuje się tę metodę, nierozwiązywalne czasami dylematy. Poza tym jeden minus: denerwujący dla mnie sposób przedstawienia Kościoła katolickiego i katolików.

Dość wciągająca lektura, a w dodatku poruszająca problem zapłodnienia in vitro i różnych aspektów praktycznych z nim związanych. A powstają, gdy zastosuje się tę metodę, nierozwiązywalne czasami dylematy. Poza tym jeden minus: denerwujący dla mnie sposób przedstawienia Kościoła katolickiego i katolików.

Pokaż mimo to

1
avatar
236
232

Na półkach:

Moje drugie spotkanie z twórczością Pani Fabisinskiej. Córeczka była ciekawą książka jednakże po dłuższym czasie fabuła mi się zatarła i niezbyt kojarzę o czym była. Natomiast Śnieżynki zapadną mi głęboko w pamięć. Dwie kobiety, dwie pary. Monika obsesyjnie pragnie zostać matką, ma problem z zajściem w ciążę, dość dużym ograniczeniem jest również fakt że jej mąż pochodzi z bardzo katolickiej rodziny, sam również głęboko wierzy w wytyczne kościoła względem chociażby stosunku do in vitro. Drugą kobieta jest Dagmara. Na wszystko ma plan. Ale jak wiadomo w życiu trudno cokolwiek zaplanować. Drogi tych par krzyżują się i splatają ze sobą. Mamy kilka zwrotów akcji. Sprawia że czytelnik zastanawia się co by zrobił na miejscu bohaterów. Naprawdę świetna książka, polecam

Moje drugie spotkanie z twórczością Pani Fabisinskiej. Córeczka była ciekawą książka jednakże po dłuższym czasie fabuła mi się zatarła i niezbyt kojarzę o czym była. Natomiast Śnieżynki zapadną mi głęboko w pamięć. Dwie kobiety, dwie pary. Monika obsesyjnie pragnie zostać matką, ma problem z zajściem w ciążę, dość dużym ograniczeniem jest również fakt że jej mąż pochodzi z...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
106
40

Na półkach:

Wybierając pośpiesznie tę książkę kierowałam się chęcią przeczytania czegoś innego niż zwykle, bo ostatnio czytałam same thrillery czy kryminały.
Szybki strzał w literaturę kobiecą, po powrocie do domu przyjrzałam się bliżej okładce, na której widniał napis "Po lecam! Katarzyna Zielińska." - aha, no to myślę sobie "Kobieto, coś Ty wybrała?".
Parę pierwszych stron, przypadkowe spotkania, dziwnie oficjalne dialogi, wzmianki o jakiś orkiestrach - no raczej ten bestseller na obcasach nie dla mnie, ale dałam szansę.
Nigdy jakoś nie interesował mnie temat in vitro, jestem młodą osobą, nigdy nawet nie starałam się o dziecko, ale losy tych bohaterów z każdą stroną zaciekawiały mnie coraz bardziej, aż całkowicie się wciągnęłam w tę historię i przestałam myśleć o własnych problemach. Po przeczytaniu naprawdę uświadomiłam sobie z jakimi dylematami muszą mierzyć się ludzie, których dotyczy problem niepłodności i zastanawiałam się co ja bym zrobiła w takiej sytuacji, mimo, że nie jestem osobą zbyt religijną.
Fajne, otwarte zakończenie. Chętnie bym przeczytała ciąg dalszy, jeśli by powstał.

Wybierając pośpiesznie tę książkę kierowałam się chęcią przeczytania czegoś innego niż zwykle, bo ostatnio czytałam same thrillery czy kryminały.
Szybki strzał w literaturę kobiecą, po powrocie do domu przyjrzałam się bliżej okładce, na której widniał napis "Po lecam! Katarzyna Zielińska." - aha, no to myślę sobie "Kobieto, coś Ty wybrała?".
Parę pierwszych stron,...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1850
177

Na półkach:

"Śnieżynki" to książka obyczajowa poruszająca niezwykle delikatny temat jakim jest in vitro. Monika jedna z bohaterek od zawsze marzy o posiadaniu dziecka oraz dużej rodzinie. Niestety wraz z upływem czasu jej największe marzenie nie chce się spełnić. Dagmara natomiast jest skupionym na karierze muzykiem, dla której życie to pewnego rodzaju przygoda. Zbieg okoliczności sprawia, że poznaje Monikę, która stanowi jej przeciwieństwo. Z czasem obie panie połączy przyjaźń oraz obietnica, po której nic nie będzie już takie jak było.

"Śnieżynki" to książka obyczajowa poruszająca niezwykle delikatny temat jakim jest in vitro. Monika jedna z bohaterek od zawsze marzy o posiadaniu dziecka oraz dużej rodzinie. Niestety wraz z upływem czasu jej największe marzenie nie chce się spełnić. Dagmara natomiast jest skupionym na karierze muzykiem, dla której życie to pewnego rodzaju przygoda. Zbieg okoliczności...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
32
1

Na półkach:

Matko... ta książka jest beznadziejna. Kobieta opisując życie seksualnych młodych, wykształconych i pełnych sukcesu opisała to w sposób jakby byli to hm... łysy i Dżesika z blokowiska.
Ta książka to strasznie nieudana podróbka harlequina, po prostu niesmaczna. Zdarzyło mi się przeczytać jakiegoś harlequina dla zabicia czasu i było to dużo ciekawsze i zabawniejsze niż to, niewiadomo co.
No i do tego ci biedni katolicy z gębą niewykształconych, wyśmiewanych, zadłużonych i zawsze z wiatrem w oczy.

Matko... ta książka jest beznadziejna. Kobieta opisując życie seksualnych młodych, wykształconych i pełnych sukcesu opisała to w sposób jakby byli to hm... łysy i Dżesika z blokowiska.
Ta książka to strasznie nieudana podróbka harlequina, po prostu niesmaczna. Zdarzyło mi się przeczytać jakiegoś harlequina dla zabicia czasu i było to dużo ciekawsze i zabawniejsze niż to,...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
1143
856

Na półkach: , ,

Książkę przesłuchałam i realizacja bardzo mi się podobała.

To jest bardzo ważna książka. Temat in vitro i temat adopcji zarodków nie są łatwe, ale należy o tym mówić. I tutaj autorka tak dobrze poprowadziła historię bohaterów, że pokazała problem z każdej możliwej strony. Nie oceniła nikogo przy tym, nie sugerowała kto ma rację, nie przekonywała nikogo do swoich poglądów. I ja bardzo doceniam taki sposób mówienia o trudnych sprawach. Można powiedzieć, że to jest powieść o pragnieniu bycia rodzicem, o przyjaźni, o miłości. Dobrze by było, gdyby przeczytał ją każdy, nawet jeśli myśli, że temat in vitro go nie dotyczy.

Książkę przesłuchałam i realizacja bardzo mi się podobała.

To jest bardzo ważna książka. Temat in vitro i temat adopcji zarodków nie są łatwe, ale należy o tym mówić. I tutaj autorka tak dobrze poprowadziła historię bohaterów, że pokazała problem z każdej możliwej strony. Nie oceniła nikogo przy tym, nie sugerowała kto ma rację, nie przekonywała nikogo do swoich poglądów....

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
505
156

Na półkach: , , , ,

Zupełnie niespodziewanie natknęłam się na powieść poruszającą tak ważny, delikatny temat, bowiem w opisie z tyłu książki nie ma ani słowa o głównym wątku - staraniach o dziecko, in vitro, mrożeniu i adopcji zarodków. Na kartach powieści jesteśmy świadkami dylematów dwóch par, które postanowiły powiększyć rodzinę, co okazało się nie takie proste. Przed przeczytaniem tej historii nie do końca zdawałam sobie sprawę ze wszystkich aspektów tego trudnego procesu, mimo że autorka opisała całe starania nie tak drobiazgowo, skupiając się raczej na odczuciach przyszłych rodziców i skomplikowanej relacji między dwiema parami. Na pewno niełatwo było to opisać. Nie czytało się także szczególnie lekko, mimo że to jeden z utworów autorki powieści obyczajowych, wydawałoby się, że przyjemnych, ciepłych, na jeden wieczór. W pewien sposób przeżywałam dylematy razem z bohaterami tej książki, wiele sytuacji dawało mi do myślenia - a co by było, gdyby mnie to spotkało? Jaką podjęłabym decyzję na ich miejscu? Wszak w powieści ukazano niejako dwa punkty widzenia na kwestię in vitro i wszystkiego, co z tym związane. I wydawać by się mogło, że to książka nie dla mnie, bo od zostania matką dzieli mnie zapewne dobrych kilka lat, to jednak dobrze przeczytać taką pozycję, dostrzec problem i nieco się nad nim pochylić.

Zupełnie niespodziewanie natknęłam się na powieść poruszającą tak ważny, delikatny temat, bowiem w opisie z tyłu książki nie ma ani słowa o głównym wątku - staraniach o dziecko, in vitro, mrożeniu i adopcji zarodków. Na kartach powieści jesteśmy świadkami dylematów dwóch par, które postanowiły powiększyć rodzinę, co okazało się nie takie proste. Przed przeczytaniem tej...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
1212
60

Na półkach: ,

Śnieżynki to moje pierwsze spotkanie z twórczością Liliany Fabisińskiej i bardzo udane.Książka wywołała u mnie silne wzrszenie wciągnęła aż po ostatnią stronę.Autorka w swojej książce porusza trudną tematykę jaką jest in vitro i związe z nią dylematy.
W powieści poznajemy dwie pary Monike i Mateusza oraz Dagmarę i Igora ,którzy marzą o dziecku.Małżeństwa są od siebie bardzo różne, dzieli ich zupełnie wszystko.
Monika i Mateusz to para, która od samego początku małżeństwa marzy o dziecku, niestety z marnym skutkiem. Próbują wszelkich metod, które mogą im pomóc w poczęciu upragnionego potomstwa, jednak wszystko na nic.
Daga i Igor to zupełne przeciwieństwo to ludzie nowoczesni otwarci na wszelkie propozycje. Dagmara planuje swoje życie w każdym najmniejszym szczególe gra orkiestrze, często wyjeżdża na koncerty a pomiędzy trasami planuje zajść w ciążę.. Jak się okazuje, nic nie jest tak proste.
Jak to w powieściach bywa drogi par się krzyżują,dochodzi nawet do przyjażni i podejęcia niespodziewanej obietnicy ,jakiej tego już nie zdradzę.
Polecam:)

Śnieżynki to moje pierwsze spotkanie z twórczością Liliany Fabisińskiej i bardzo udane.Książka wywołała u mnie silne wzrszenie wciągnęła aż po ostatnią stronę.Autorka w swojej książce porusza trudną tematykę jaką jest in vitro i związe z nią dylematy.
W powieści poznajemy dwie pary Monike i Mateusza oraz Dagmarę i Igora ,którzy marzą o dziecku.Małżeństwa są od siebie bardzo...

więcej Pokaż mimo to

43
avatar
676
396

Na półkach:

Tematyka in vitro od zawsze ma swoich zwolenników, jak i przeciwników. Ja sama nie mam dzieci, ale nie oceniam negatywnie par, które decydują się na taki rodzaj zapłodnienia. Jeśli jest ich to jedyna szansa, jeśli nie czują sił na adopcję- dlaczego nie? To nic złego, nie kojarzy mi się to z żadnym pójściem do piekła, itp. Szkoda tylko, że jest to opcja raczej dla osób zamożnych.
W książce pani Fabisińskiej czytamy o dwóch parach:
Igor i Dagmara to para z tak zwanej wyższej półki, natomiast Monika i Mateusz to para raczej zwyczajna, bez wysokiego statusu finansowego. Pewnego wieczoru losy Igora i Mateusza krzyżują się - mężczyźni spotykają się w poradni leczenia bezpłodności. Nie są sobie obcy- chodzili do tej samej klasy, a w dodatku Igor uwielbiał znęcać się psychicznie oraz fizycznie nad Mateuszem. Mateusz nazywany był Frędzlem, uważano go za największego fajtłapę.
Po jakimś czasie obie pary decydują się na zabieg in vitro. Parze numer dwa zabieg się udaje, rodzą się trojaczki, trzech chłopców. Między parami powstaje niecodzienna nić przyjaźni i podczas wspólnego wyjazdu pada obietnica: Mateusz i Monika pomogą Igorowi i Dagmarze, oddadzą im nadprogramowe zarodki. Niestety, jak to w książkach i w życiu bywa, w połowie książki czytelnik może odnieść się do powiedzenia: "obiecanki-cacanki". Dlaczego Mateusz jest przeciwny in vitro? A, bo ma religijną rodzinę, brata księdza, wuja biskupa, przyszłego kardynała. Mateusz uzgadnia z żoną, że nie podpiszą zgody na oddanie zarodków. Do czego posunie się Igor z Dagmarą, by wymusić na nich spełnienie obietnicy? O tym nie napiszę- sami przeczytajcie. Dodam tylko, że przyjaźń potrafi przerodzić się w nienawiść, chęć zemsty.
Po przeczytaniu książki nachodzą mnie w sumie dwa pytania:
- czy bogaty zawsze ma w życiu łatwiej i wszystko dostaje na tacy?
- do czego posuwają się zdesperowani ludzie, by osiągnąć swój cel?
Autorka sprawnie opisała też procedurę adopcyjną- szalenie trudną, długą drogę, z której niejedni potencjalni rodzice muszą zrezygnować.
Książka wzrusza, może niektórych bulwersuje. Warto przeczytać.

Tematyka in vitro od zawsze ma swoich zwolenników, jak i przeciwników. Ja sama nie mam dzieci, ale nie oceniam negatywnie par, które decydują się na taki rodzaj zapłodnienia. Jeśli jest ich to jedyna szansa, jeśli nie czują sił na adopcję- dlaczego nie? To nic złego, nie kojarzy mi się to z żadnym pójściem do piekła, itp. Szkoda tylko, że jest to opcja raczej dla osób...

więcej Pokaż mimo to

22

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Śnieżynki


Reklama
zgłoś błąd