Ci, którzy przeżyli

Okładka książki Ci, którzy przeżyli Ałbena Grabowska Patronat LC
Okładka książki Ci, którzy przeżyli
Ałbena Grabowska Wydawnictwo: Zwierciadło Cykl: Stulecie Winnych (tom 1) literatura piękna
356 str. 5 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Stulecie Winnych (tom 1)
Wydawnictwo:
Zwierciadło
Data wydania:
2014-09-10
Data 1. wyd. pol.:
2014-09-10
Liczba stron:
356
Czas czytania
5 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364776038
Tagi:
I wojna światowa
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Prosta, ale jakże piękna!


Link do recenzji

73 104 21

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
3676 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
135
97

Na półkach:

Zakończyła się w telewizji emisja 4 sezonu serialu I postanowiłem sięgnąć po książkę.
Z niewielkim różnicami serial oddaje książkę,jej klimat bohaterów oraz relacje.Drobne różnice, nie wpływają na sens fabuły,czasem bardziej podobała mi się wersja autorki, a czasem zmiany serialowe.Książkę polecam.Jest dobrze napisana,obrazowym językiem. Bohaterowie są charakterni i każdy ma swoje cechy.Łatwo ich odróżnić i ich historię.
Bardzo lubię Sagi rodzinne,mają to do siebie że można zobaczyć rodzinę w jej długim historycznym ciągu.

Zakończyła się w telewizji emisja 4 sezonu serialu I postanowiłem sięgnąć po książkę.
Z niewielkim różnicami serial oddaje książkę,jej klimat bohaterów oraz relacje.Drobne różnice, nie wpływają na sens fabuły,czasem bardziej podobała mi się wersja autorki, a czasem zmiany serialowe.Książkę polecam.Jest dobrze napisana,obrazowym językiem. Bohaterowie są charakterni i każdy...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
150
4

Na półkach:

Zbyt dużo postaci, zbyt płytko przedstawione. Trudno do kogoś się przywiązać. Zbyt dużo mało istotnych dla całości wydarzeń. Czyta się trochę jak plan powieści, a nie samą powieść.

Zbyt dużo postaci, zbyt płytko przedstawione. Trudno do kogoś się przywiązać. Zbyt dużo mało istotnych dla całości wydarzeń. Czyta się trochę jak plan powieści, a nie samą powieść.

Pokaż mimo to

0
avatar
207
100

Na półkach: , , , ,

Ałbena Grabowska napisała poruszającą, realną i prawdziwie ludzką historię rodzinną. Wplecenie w fabułę znanych osób i powiązanie ich z fikcyjnymi bohaterami uważam za genialny zabieg, który pomagał jeszcze bardziej wczuć się w klimat dwudziestolecia międzywojennego.

W książce tej nie ma miejsca na czyjąkolwiek idealizację. Bohaterowie wydają się niemalże autentyczni. Nie ma sztywnego podziału na "dobrych" i "złych" . Granice są płynne.
Wiejska rzeczywistość i mentalność społeczna została oddana z niezwykłym naturalizmem.

"Stulecie Winnych" szybko zaangażowało mnie jako czytelnika. Mimo że to dopiero pierwszy tom sagi, już teraz czuję się poniekąd zżyta z bohaterami. Jestem ciekawa ich dalszych losów.
Polecam, żegnam się z Wami i lecę do drugiego tomu 🏃🏼‍♀️

Ałbena Grabowska napisała poruszającą, realną i prawdziwie ludzką historię rodzinną. Wplecenie w fabułę znanych osób i powiązanie ich z fikcyjnymi bohaterami uważam za genialny zabieg, który pomagał jeszcze bardziej wczuć się w klimat dwudziestolecia międzywojennego.

W książce tej nie ma miejsca na czyjąkolwiek idealizację. Bohaterowie wydają się niemalże autentyczni. Nie...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
132
130

Na półkach:

To pierwsza książka pani Ałbeny, którą przeczytałam... i muszę przyznać, że jestem bardzo mile zaskoczona w jaki piękny sposób jest ona napisana, mam wrażenie, że autorka włożyła w swoją pracę całe swoje serce, mam wrażenie, że starała się maksymalnie dopracować każdy najdrobniejszy szczegół.
Cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę.

To pierwsza książka pani Ałbeny, którą przeczytałam... i muszę przyznać, że jestem bardzo mile zaskoczona w jaki piękny sposób jest ona napisana, mam wrażenie, że autorka włożyła w swoją pracę całe swoje serce, mam wrażenie, że starała się maksymalnie dopracować każdy najdrobniejszy szczegół.
Cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę.

Pokaż mimo to

1
avatar
239
237

Na półkach:

Dosłownie kilka minut temu przeczytałam kolejną książkę autorstwa Ałbeny Grabowskiej pod tytułem „Stulecie Winni. Ci, którzy przeżyli”. Tym razem czytelnik ma możliwość zapoznania się z dalszymi losami rodziny Winnych. Krótko po narodzinach Marii i Anny wybucha I wojna światowa. Gdy Antonii Winny próbował ukryć swoich najbliższych nie spodziewał się, jakie okropności będzie musiał przeżyć. Jak i jego rodzina. Jednakże po jakimś czasie wraca Antonii do domu. Chociaż jego syn Stanisław był święcie przekonany, że ojciec nie żyje. Do jakich czynów dopuścił się Stanisław z Władzią? Czy Antonii i Bronia dowiedzą się co stało się z ich najstarszym synem- Romkiem? Czy Stanisław pogodzi się z nagłą śmiercią Kasi? Czy Ania pogodzi się z faktem, że jej ukochany wybrał jej bliźniaczkę- Manię? W jaki sposób Bronia dowie się o tym co uczyniła Władzia z nowo narodzoną córką? Czego dowie się Anna w domu państwa Iwaszkiewiczów? I jakie będą tego konsekwencje? Na te pytania musicie odpowiedzieć sobie sami czytając tą cudowną książkę.
Gdy zaczynałam czytać powieść Ałbeny Grabowskiej nie spodziewałam się, że będzie aż tak wciągająca. Byłam nawet święcie przekonana, że będą w niej opisy bardziej krwawe. Ale źle myślałam. „Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli” czytało mi się bardzo fajnie i szybko. Tak naprawdę nie spodziewałam się, że mnie aż tak wciągnie. Nie mogłam się od niej oderwać. Szczególnie od drugiej połowy książki, gdy pojawiło się nazwisko Jarosława Iwaszkiewicza. Nie wiedziałam, że wyżej wymieniony pisarz aż tak mnie zainteresuje. Ale myślę, że było to spowodowane tym, że jak byłam w podstawówce odwiedziłam jego grób z moją ukochaną babcią, która mieszka w Brwinowie. Z całego serca polecam przeczytać Wam tą książkę bo jest bardzo ciekawa. I naprawdę można spojrzeć na realia życia w okresie I wojny światowej. Jak i również dwudziestolecia międzywojennego.

Dosłownie kilka minut temu przeczytałam kolejną książkę autorstwa Ałbeny Grabowskiej pod tytułem „Stulecie Winni. Ci, którzy przeżyli”. Tym razem czytelnik ma możliwość zapoznania się z dalszymi losami rodziny Winnych. Krótko po narodzinach Marii i Anny wybucha I wojna światowa. Gdy Antonii Winny próbował ukryć swoich najbliższych nie spodziewał się, jakie okropności będzie...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
971
546

Na półkach: , ,

O Autorce słyszałam wiele dobrego. Nigdy jakoś nie było okazji aby się zmotywować i w końcu "Stulecie winnych" z polecenia Moniki udało się przeczytać. Wielu z Was bardzo chwaliło tę powieść, wielu pisało, że na pewno mi się spodoba.
Mieliście absolutną rację. Ta książka była świetna.
Od zawsze ciągnęło mnie do książek historycznych, z wątkiem wojennym... Teraz zważywszy na sytuację na Ukrainie myślę, że mają one jeszcze większą moc oddziaływania.
Nigdy przed przeczytaniem książki nie czytam opisów więc trochę inaczej tłumaczyłam sobie tytuł. Zaskoczył mnie nie tylko jego wydźwięk ale przede wszystkim sama treść.
Pani Ałbena potrafi od samego początku przyciągnąć uwagę czytelnika. Sprawia, że robimy wszystko aby zanurzyć się w tej opowieści. Nie są to oczywiście proste treści. W większości łapią za serce, wymuszają wiele przystanków i przemyśleń... Zwłaszcza teraz... Jak bardzo jest to aktualne... Osobiście bardzo często zastanawiam się jak zachowałabym się w danej sytuacji...
W "Stuleciu winnych" jest bardzo wiele postaci jednak siła pióra Autorki w tym, że nie ma mowy abyśmy się w tym nie odnaleźli. Każdy bohater jest zarysowany w taki sposób, że jesteśmy w stanie przypiąć mu od początku jakąś łatkę. Nie chodzi mi o to, że są przewidywalni albo nudni - bardziej, że są niezwykle charakterystyczni. Jak to w powieściach jednych się lubi, innych mniej, za jednych trzymamy kciuki a inni są bo są. Różnorodność to chyba najlepsze słowo jakim można ich podsumować.
Jestem zachwycona stylem i całą fabułą. Jestem zachwycona całokształtem. Więc dlaczego 9/10 a nie pełna ocena? Chyba mocno liczyłam na akcję osadzoną w czasie wojny, na losy bohaterów i ich odnajdywanie się w danych sytuacjach. Tu oczywiście to jest ale jest również sporo takiej treści obyczajowej, która też jest świetna jednak miałam chrapkę na coś innego.
Tylko teraz nie zrozumcie mnie źle. Książka jest świetna, jestem pewna, że warto ją przeczytać. Ja na pewno wezmę się za kolejne części.

O Autorce słyszałam wiele dobrego. Nigdy jakoś nie było okazji aby się zmotywować i w końcu "Stulecie winnych" z polecenia Moniki udało się przeczytać. Wielu z Was bardzo chwaliło tę powieść, wielu pisało, że na pewno mi się spodoba.
Mieliście absolutną rację. Ta książka była świetna.
Od zawsze ciągnęło mnie do książek historycznych, z wątkiem wojennym... Teraz zważywszy na...

więcej Pokaż mimo to

20
avatar
74
74

Na półkach:

Stulecie Winnych rozpoczyna się w czerwcu 1914 roku, kiedy to na świat przychodzą bliźniaczki - Ania i Mania. Ich matka umiera a ojciec nowonarodzonych dziewczynek musi nauczyć się życia w nowej rzeczywistości. Z pomocą przychodzi jego rodzice, których poznaliśmy w pierwszej części "Początek", Bronisława i Antoni.

W tomie "Ci, którzy przeżyli" poznajemy losy bohaterów w czasie długich lat I wojny światowej, podczas epidemii grypy hiszpanki, w czasach dobrobytu w okresie dwudziestolecia międzywojennego, aż do wybuchu II wojny światowej.

Moje osobiste wrażenia po przeczytaniu powieści są mocno pozytywne. Historia rodziny Winnych jest poruszająca, realna i prawdziwie ludzka, a umieszczanie w fabule osób znanych i powiązanie ich z osobami fikcyjnymi to genialny zabieg. Do tego podróż jaka została nam zafundowała na przestrzeni ćwierćwiecza i losy bohaterów na tle najważniejszych wydarzeń historycznych sprawiły, że czułam się jak pasażer wehikułu czasu.

Pani @albenagrabowska jest Pani geniuszem 👏

Stulecie Winnych rozpoczyna się w czerwcu 1914 roku, kiedy to na świat przychodzą bliźniaczki - Ania i Mania. Ich matka umiera a ojciec nowonarodzonych dziewczynek musi nauczyć się życia w nowej rzeczywistości. Z pomocą przychodzi jego rodzice, których poznaliśmy w pierwszej części "Początek", Bronisława i Antoni.

W tomie "Ci, którzy przeżyli" poznajemy losy bohaterów w...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1104
199

Na półkach:

Jedną z książkowych zasad, jakie wyznaję, jest "najpierw książka, potem film". Czasem to jednak nie wychodzi. Tak było i tym razem, ale jestem z tego bardzo zadowolona!
O serialu "Stulecie Winnych" słyszałam już dawno temu, ponieważ moja mama obejrzała całe dwa sezony. Ja jednak nie jestem zbyt "serialowa", więc sobie odpuściłam. Aż tu pewnego wieczoru trafiłyśmy z mamą na powtórkę jednego z odcinków pierwszego sezonu (w telewizji leciały powtórki przed sezonem trzecim). Obejrzałam i się totalnie zachwyciłam. Te drewniane chaty, stroje, no i przystojny Jasiek! ;) Stwierdziłam, że MUSZĘ obejrzeć całe dwa sezony w VOD jak najszybciej, żeby zdążyć przed sezonem trzecim (i mi się to udało!).

Serial okazał się wyśmienity (zwłaszcza sezon pierwszy, mój ulubiony), więc oczywiście zapragnęłam przeczytać także całą trylogię autorstwa Ałbeny Grabowskiej. Kiedy tylko dorwałam tom pierwszy w swoje łapki (kolejki w bibliotece są bardzo długie), z niecierpliwością przewróciłam pierwszą stronę i zdziwiłam się, że akcja książki zaczyna się w momencie, w którym serial trwa już kilkanaście minut. Oczywiście wiedziałam, że będzie sporo różnic, ale po przeczytaniu całego tomu uroczyście zapewniam, że - przynajmniej moim zdaniem - serial okazał się lepszy od pierwowzoru!

Pomocniczo powiem jeszcze, że tom pierwszy kończy się dokładnie wtedy, co sezon pierwszy. A teraz wracam już całkowicie do książki.

Jest rok 1914. Na krótko przed wybuchem I wojny światowej w podwarszawskim Brwinowie na świat przychodzą dwie rudowłose bliźniaczki: Ania i Mania. Niestety ich matka umiera przy porodzie, zaś ojciec, Stanisław Winny, jakoś nie ma serca do opieki nad dziewczynkami, tym bardziej, że ma jeszcze dwoje starszych synów. Stery przejmuje matka Stanisława, Bronia, przy pomocy kuzynki zmarłej, Andzi.

Trylogia "Stulecie Winnych" jest sagą rodzinną - obserwujemy losy całej rodziny na tle wydarzeń XX wieku. A jest to rodzina duża. Dlatego trochę wadzą mi imiona bohaterów, bardzo do siebie podobne - Ania i Andzia, Kasia i Kazia, Władek i Władzia, pan Tadeusz i mały Tadzik. Podobna sytuacja miała miejsce w innej sadze rodzinnej, "Siostrach Jutrzenkach" - tam jednak po prostu nazywano dzieci imionami przodków, a dla ułatwienia z tyłu książki czytelnicy znajdą drzewo genealogiczne - tymczasem w "Stuleciu Winnych" są to bohaterowie często niezwiązani ze sobą krwią (np. brat i szwagierka), którzy żyją tuż obok siebie, no i nie ma drzewa genealogicznego.

Ciężko mi ocenić, czy akcja może kogoś "porwać" - ja wiedziałam, co się stanie, więc nie zaskoczyłam się ani razu. Mimo wszystko myślałam, że zacznę ponownie przeżywać te same emocje, może nawet bardziej - tymczasem po prostu machinalnie czytałam stronę za stroną. Ewidentnie zabrakło mi w stylu autorki tego magnetycznego "czegoś".

Jednak tym, co mnie w książce zabolało najbardziej, był brak jakiejkolwiek korekty. Te wszystkie błędy wołają po prostu o pomstę do nieba i skutecznie psują radość z lektury. Trafia się sporo niezrozumiałych zdań, np. te na stronie 8: "Sam miał czworo rodzeństwa. Jego własna matka Bronisława urodziła siedmioro dzieci, z których dwoje zmarło przy porodzie. Dwójka w osobach Romka i Władka dołączyła do małej armii Winnych razem z nim oraz Kajtkiem i Stefkiem. Potem jego żona Kasia urodziła Tadka, a niespełna rok po nim Wacusia (...)". Jakby ktoś nie zrozumiał - chodzi o to, że z siedmiorga dzieci poród przeżyło pięcioro, zaś "mała armia Winnych", do której dołącza "dwójka w osobach Romka i Władka" oraz "on (Stanisław), Kajtek i Stefek", to właśnie Roman, Władek, Stanisław, Kajtek i Stefek. Bez sensu, prawda? A Tadek i Wacuś to już synowie Stanisława. Równie dobrze można by tu dopisać od razu Jaśka, Damiana, Ignasia, Floriana oraz dzieci Kajtka i Stefka, których nie znamy z imienia, a chyba były (czy nie?).

Błędów jest dużo, dużo więcej. Rozdziały zaczynają się datami - rok 1914, 1918 itd. Tymczasem rozdziałów z datą "Rok 1930" jest aż dwa (str. 196 i 205). Kilka razy autorka zagina też w przedziwny sposób czasoprzestrzeń. Przykład pierwszy. Strona 235 - trwa festyn, jest rok 1932. Strona 241 - autorka opowiada, że Ania nie była na festynie (a jest już rozdział o roku 1934), zaś Bronia opowiada o festynie Ani. Na stronie 244 okazuje się, że jest teraz rok nie 1934, lecz 1936, bo Ania wspomina tę rozmowę przy okazji powrotu Łucji do Brwinowa. Zaś zaledwie stronę później znów jest rok 1934! Można dostać zawrotów głowy...

Przykład drugi zaginania czasoprzestrzeni. Akcja z policją - jest późny sierpień roku 1939 (str. 309: "wyszli razem na późnosierpniowe upalne słońce"). Tego samego lub może następnego dnia Jasiek wraca do domu, zamyka się w pokoju i wychodzi dopiero po 28 dniach, po czym "jakby nigdy nic" zjada śniadanie i idzie szukać pracy (str. 312), a więc już w czasie wojny. Potem okazuje się zaś, że ten sam Jasiek 1 września stoi wśród tłumu zagonionego przez Niemców (str. 328). Nijak nie da się między późnym sierpniem roku 1939 a 1 września wcisnąć 28 dni...

Pozostaje także sprawa dziwnego niemieckiego zdania. Strona 175: "Geben Sie, was Sie essen Brot auf kommen, haben". Pisownia oryginalna. Co to w ogóle znaczy? Dla mnie to była jakaś przedziwna składnia, ale dla pewności zapytałam jeszcze zaufanej germanistki i dowiedziałam się, że to rzeczywiście nie ma sensu i wygląda jak skopiowane z translatora.

Pomysł na książkę był świetny, to prawda. Serial na jego podstawie jest absolutnie zachwycający, ale książka mnie bardzo rozczarowała. Muszę przyznać, że jeszcze chyba nigdy nie widziałam tak niedopracowanej powieści. Aż musiałam sprawdzić, ile osób odpowiadało za korektę, ale nigdzie nie jest to napisane! Wychodzi na to, że korekty albo nie było wcale, albo też owa korekta odwaliła taką partacką robotę, że wydawnictwo woli udawać, że jej nie było w ogóle.

Podsumowując: serial obejrzyjcie koniecznie, a książkę tylko jeśli Wam bardzo zależy. Mi co prawda zależy, żeby przeczytać tę trylogię mimo wszystko (wypisuję sobie wątki związane z Warszawą i szukam różnic między książkami a serialem), ale to raczej nie nastąpi prędko - jak wspominałam, kolejki po "Stulecie Winnych" są w mojej bibliotece masakrycznie długie.

https://arnikaczyta.blogspot.com/2021/08/gdy-serial-jest-lepszy-od-pierwowzoru.html

Jedną z książkowych zasad, jakie wyznaję, jest "najpierw książka, potem film". Czasem to jednak nie wychodzi. Tak było i tym razem, ale jestem z tego bardzo zadowolona!
O serialu "Stulecie Winnych" słyszałam już dawno temu, ponieważ moja mama obejrzała całe dwa sezony. Ja jednak nie jestem zbyt "serialowa", więc sobie odpuściłam. Aż tu pewnego wieczoru trafiłyśmy z mamą na...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
446
97

Na półkach: ,

Jeśli ma się wystarczająco dużo dobrej woli i determinacji, by do ok 1/5 lektury ignorować pewne rozbieżności w porównaniu z tomem "Początek" (o ile się go czytało), to powieść jest godna polecenia. Mi wystarczyło tak jednego jak i drugiego i spędziłam emocjonujące godziny w Brwinowie. Pośród bohaterów, z którymi najwyraźniej zżyłam się bardziej niż zwykle. Na skutek tego, nie mam teraz głowy do pisania obszerniejszej opinii - kolejny tom w zasięgu ręki! :)

Jeśli ma się wystarczająco dużo dobrej woli i determinacji, by do ok 1/5 lektury ignorować pewne rozbieżności w porównaniu z tomem "Początek" (o ile się go czytało), to powieść jest godna polecenia. Mi wystarczyło tak jednego jak i drugiego i spędziłam emocjonujące godziny w Brwinowie. Pośród bohaterów, z którymi najwyraźniej zżyłam się bardziej niż zwykle. Na skutek tego,...

więcej Pokaż mimo to

18
avatar
366
215

Na półkach:

Kunszt pisarski autorki nie pozwala się oderwać, ba! nie pozwala się nie przywiązać do bohaterów.

Kunszt pisarski autorki nie pozwala się oderwać, ba! nie pozwala się nie przywiązać do bohaterów.

Pokaż mimo to

6

Cytaty

Więcej
Ałbena Grabowska Ci, którzy przeżyli Zobacz więcej
Ałbena Grabowska Ci, którzy przeżyli Zobacz więcej
Ałbena Grabowska Ci, którzy przeżyli Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd