Ulysses

Okładka książki Ulysses autora James Joyce,
Okładka książki Ulysses
James Joyce Wydawnictwo: Wordsworth Editions klasyka
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Język:
angielski
Inne
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ulysses w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ulysses

Średnia ocen
8,0 / 10
3 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ulysses

avatar
126
125

Na półkach:

Podobno po napisaniu „Ulissesa” James Joyce był tak wyczerpany, że przez rok od ukończenia nie napisał niczego nowego. Mnie też realnie wyczerpała lektura tej książki. Przebrnąłem przez całość w jakieś dwa tygodnie intensywnego czytania, korzystając z okazji przebywania na zwolnieniu chorobowym. Inaczej bym chyba nie dał rady. Co za książka, ufff.

Nawet nie wiem, jak mógłbym ją ocenić. Bo czy rację ma osoba dająca 1/10 twierdząc przy tym, że to ciężkostrawny bełkot? Absolutnie. Ale czy rację mieć będą osoby uważające Ulissesa za arcydzieło i najbardziej wyjątkowe literackie dzieło w historii? Tak, oni też będą mieli rację. Ulisses jest bardzo trudny, eksperymentalny, męczący drażniący, gdzie jakieś 10% to genialna literatura, z 30% to czytanka, które „ujdzie”, a z 60% to ciężkostrawna papka. Czy dla tych genialnych 10% warto się z tą książką męczyć? Tu już sobie sam każdy musi odpowiedzieć, ale moim zdaniem – tak, warto.

James Joyce był geniuszem i sam fakt, że prawie każdy rozdział jest odrębny w formie, znaczy o unikalności tego dzieła. Są rozdziały gorsze i lepsze. Mamy absolutnie cudowne Sirens napisane w formie ckliwego romansidła albo Wandering Rocks przedstawiające kilka momentów w Dublinie opisanych z perspektywy kilkunastu (kilkudziesięciu) osób poruszających się po mieście w tym samym czasie. Ale mamy też okropnie dłużące się momenty, jak znienawidzony przeze mnie Circe w formie psychodelicznego, halucynogennego utworu dramatycznego, lub chaotyczny Aeolus mający imitować chaos natłoku wiadomości z gazet. Nie wszystko czyta się przyjemnie, ale nie sposób nie docenić mistrzostwa kunsztu pisarskiego i ogromnej erudycji autora.

Trochę mi szkoda, że James Joyce, który będąc tak genialnie uzdolnionym pisarzem, tak mało zostawił po sobie „czystej” literatury, poświęcając się raczej eksperymentom językowo-literackim. Podobno jego późniejsze dzieło, „Finneganów tren”, jest pod tym względem jeszcze bardziej zwariowane. Taką wybrał jednak drogę, a mi pozostaje zawsze powrót do przystępnych „Dublińczyków” czy „Portretu artysty”. Albo „Ulissesa”, ale wybranych rozdziałów, bo książki tej wcale nie trzeba czytać linearnie. Cieszę się, że udało mi się zmierzyć z tym kolosem i w pełni rozumiem, dlaczego jest tak polaryzujący, ale i dlaczego został uznany za jedno z najważniejszych dzieł literackich, zwłaszcza epoki modernizmu. Ale boże, oby nigdy więcej czytania całości, zwłaszcza tego przeklętego rozdziału Circe.

Ranking i krótka charakterystyka rozdziałów, czyli poradnik dla czytających:
https://gdzietaeudajmonia.blogspot.com/2026/03/ulisses-james-joyce-poradnik-do.html

Podobno po napisaniu „Ulissesa” James Joyce był tak wyczerpany, że przez rok od ukończenia nie napisał niczego nowego. Mnie też realnie wyczerpała lektura tej książki. Przebrnąłem przez całość w jakieś dwa tygodnie intensywnego czytania, korzystając z okazji przebywania na zwolnieniu chorobowym. Inaczej bym chyba nie dał rady. Co za książka, ufff.

Nawet nie wiem, jak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
32
5

Na półkach:

Mam mieszane odczucia co do tego tytułu. Niewygodna książka, której proza odzwierciedla stylem i warstwą językową myślowy potok bohaterów. Odebranie tego dzieła jest zupełnie inne po przeczytaniu posłowia, które, mimo że krótkie, wyjaśnia wiele. Cały czas zastanawiam się, czy konieczne było podniesienie volumenu tego utworu do takich rozmiarów. 900 stron wydaje się dla większości objętością nie do przebrnięcia z uwagi na trudność czytania tak wielu urywanych myśli, które faktycznie przedstawiają (paradoksalnie) ogromną płynność w ukazaniu procesu myślenia i związanego z nim łańcuchem skojarzeń bohatera. Dla części czytelników przeszkodą może być również nabrzmiałość w wulgarność, która momentami bardzo widocznie się nasila.
Jak już wyżej nadmieniłem– nie jestem w stanie jednoznacznie ocenić tej pozycji, dlatego sprawiedliwą oceną wydaje się być taniezdecydowana.

Mam mieszane odczucia co do tego tytułu. Niewygodna książka, której proza odzwierciedla stylem i warstwą językową myślowy potok bohaterów. Odebranie tego dzieła jest zupełnie inne po przeczytaniu posłowia, które, mimo że krótkie, wyjaśnia wiele. Cały czas zastanawiam się, czy konieczne było podniesienie volumenu tego utworu do takich rozmiarów. 900 stron wydaje się dla...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
50
16

Na półkach:

Szczerze - to ciężko było przebrnąć.
To raczej nie jest literatura dla przeciętnego czytelnika.

Szczerze - to ciężko było przebrnąć.
To raczej nie jest literatura dla przeciętnego czytelnika.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

13199 użytkowników ma tytuł Ulysses na półkach głównych
  • 10 156
  • 2 636
  • 407
1517 użytkowników ma tytuł Ulysses na półkach dodatkowych
  • 1 024
  • 186
  • 136
  • 66
  • 43
  • 32
  • 30

Inne książki autora

Okładka książki Mistrzowie opowieści o miłości. Od Hansa Christiana Andersena do Margaret Atwood Hans Christian Andersen, Margaret Atwood, Iwan Bunin, Truman Capote, Anton Czechow, Stig Dagerman, James Joyce, Etgar Keret, Clarice Lispector, Malcolm Lowry, Yukio Mishima, William Shakespeare
Ocena 6,5
Mistrzowie opowieści o miłości. Od Hansa Christiana Andersena do Margaret Atwood Hans Christian Andersen, Margaret Atwood, Iwan Bunin, Truman Capote, Anton Czechow, Stig Dagerman, James Joyce, Etgar Keret, Clarice Lispector, Malcolm Lowry, Yukio Mishima, William Shakespeare
Okładka książki Angielski. The Dubliners = Dublińczycy. Poziom B2-C1 Joanna Brodziak, Marcin Frankiewicz, James Joyce
Ocena 7,3
Angielski. The Dubliners = Dublińczycy. Poziom B2-C1 Joanna Brodziak, Marcin Frankiewicz, James Joyce
James Joyce
James Joyce
Irlandzki pisarz tworzący w języku angielskim, jeden z najwybitniejszych pisarzy XX wieku. Urodził się w katolickiej rodzinie Johna Stanislaua Joyce’a i Mary Jane Joyce w Rathgar, dzielnicy Dublina. Był najstarszym z dziesięciorga rodzeństwa, z których dwoje umarło na tyfus. Rodzina Joyce’a, poza krótkim okresem dobrobytu, żyła w nędzy. Rodzice posłali Jamesa do szkoły jezuickiej Clongowes Wood College. Joyce miewał lęki już od czasów młodości. Lęk przed psami spowodowany był atakiem jednego z tych czworonogów. Miał również lęki przed burzami z piorunami i przed morzem. W pewnym okresie zaczął bać się wiary. Już w młodym wieku postanowił zostać pisarzem. W 1891 roku Joyce napisał wiersz ku czci Charlesa Parnella, „niekoronowanego króla Irlandii” pod tytułem Et tu Healy. Jego ojciec wydrukował to dziełko i wysłał do Biblioteki Watykańskiej, a w listopadzie tego roku opublikował je w „Stubbs Gazette”. W 1893 ojciec zrezygnował z pracy, co stało się powodem nędzy rodzinnej i zmusiło młodego Joyce’a do nauki w domu. W tym czasie ojciec John popadł w alkoholizm, James opisywał to później w opowiadaniach Dublińczycy. Następnie James przeniesiony został do szkoły jezuickiej Belvedere. W wieku 16 lat porzucił wiarę. Odmówił wtedy swojej matce przyjęcia komunii w czasie Wielkanocy, co opisał również w swej autobiograficznej książce Portret artysty z czasów młodości. Tłumaczył to swoim strachem przed ewentualną prawdziwością religii. Pomimo nieprzyznawania się do wiary, studiował namiętnie filozofię św. Tomasza z Akwinu, którego estetyka była podstawą filozoficzną jego twórczości. Gdy miał 17 lat, wielki wpływ wywarła na niego lektura dzieł Henryka Ibsena. Na studiach jako jedyny nie krytykował dramatów Williama Butlera Yeatsa, oskarżanego o czary i brak patriotyzmu. Powtarzał wielokrotnie, także w swoich książkach, że nie będzie służył rzeczom, w które nie wierzy, choćby była to religia, ojczyzna czy rodzina. Prowadził bardzo rozwiązłe życie. Od 1898 studiował filologię i filozofię na uniwersytecie w Dublinie (University College Dublin),ucząc się włoskiego, francuskiego i staroangielskiego. Po napisaniu Świętego Oficjum w 1902 przerwał studia medyczne w Dublinie i wyjechał pierwszy raz do Paryża. W 1904 opuścił Irlandię udając się do Triestu wraz z Norą Barnacle, swą późniejszą żoną. Mieszkał w Zurichu i Paryżu. Pisał wtedy Stefana bohatera, którego uznał za dzieło nieudane, a większość rękopisu spalił. Jego kolejną próbą opisania siebie był Portret artysty z czasów młodości, który wydał w 1904 roku. W postaci Stefana Dedalusa (znanej także ze Stefana bohatera i Ulissesa) autor zawarł swoje życie i credo. Zurych i Triest W roku 1904 przeniósł się do Zurychu. Uczył tam w szkole językowej Berlitz. Wysłany do Triestu zaczął pisać Ulissesa. Jednym z jego uczniów był Italo Svevo – włoski pisarz, którego twórczość została odkryta w latach 50. XX wieku. Następnie uczył w Puli, do czasu gdy Austriacy, po wykryciu siatki szpiegowskiej, postanowili wysiedlić wszystkich obcych. Po roku Nora urodziła Giorgio (w domu Joyce’ów mówiło się po włosku, stąd włoska wersja imienia). Często pomagał mu jego młodszy brat, Stanisław Joyce, którego w książkach James opisuje jako natręta. Po urodzeniu Giorgia Stanisław chciał dołączyć do Joyce’ów w Trieście. Stanisław opiekował się starszym bratem dbając o jego zdrowie (Joyce sięgał po alkohol jak jego ojciec). W 1906 roku Joyce przeniósł się do Rzymu, gdzie pracował w miejskim banku. Rzym jednak mu się nie spodobał, wrócił więc do Triestu, gdzie w 1907 roku Nora urodziła córkę, Łucję. W 1908 roku Joyce’owie odwiedzili Irlandię. James przedstawił syna Johnowi Joyce’owi, a Nora odwiedziła rodzinę w Galway. W 1912 James jeszcze raz odwiedził Dublin, gdzie wydał Dublińczyków. W 1915 roku zamieszkał w Zurychu. Często bywał w kawiarniach, gdzie spotkać można było między innymi Lenina. Słynny krytyk Ezra Pound zapoznał wtedy Joyce’a ze znaną wydawczynią, emancypantką Harriet Shaw Weaver, która później wydała w Paryżu jego Ulissesa. Pewnego dnia Joyce miał silny krwotok z oka. Po pewnym czasie musiał założyć opaskę, a jego wzrok z roku na rok się pogarszał, aż ostatecznie stracił go zupełnie. Od 1917 do 1930 przeszedł 25 operacji okulistycznych. W tym czasie jego córka Łucja zachorowała na schizofrenię. Jedynym napisanym wtedy dziełem był Finnegans Wake. Życie skończył w Zurychu, gdzie – jak mówiono – „zmarł pijany, ślepy i bez grosza”. Wiele źródeł podaje, że był chory na syfilis i być może to, mimo leczenia, wyniszczyło mu organizm. Zmarł na zapalenie otrzewnej o drugiej rano, 13 stycznia 1941 roku, przed utratą świadomości mówiąc „Czy nikt nie rozumie?”. Zwłoki skremowano na Fluntern Cemetery. Po śmierci odnaleziono rękopis zatytułowany Giacomo Joyce, który został wydany dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Ulysses

Więcej
James Joyce Ulisses Zobacz więcej
James Joyce Ulisses Zobacz więcej
James Joyce Ulisses Zobacz więcej
Więcej