Planeta wygnania

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Ekumena (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- Planet of exile
- Data wydania:
- 2010-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1985-01-01
- Liczba stron:
- 192
- Czas czytania
- 3 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324578757
- Tłumacz:
- Juliusz P. Szeniawski
Kolonia wysłanników Ligi Wszystkich Światów zmniejszyła się do zaledwie jednego miasta, Landinu. Minęło ponad dziesięć pokoleń odkąd przybyli na planetę krążącą wokół gwiazdy zwanej Eltatin, ale nadal czuli się tutaj obco. Byli przekonani, że Liga zapomniała o nich, ale wciąż żyli w izolacji od tubylczych plemion, choć sami utracili już większość ze swego Dziedzictwa. Czuli, że krok za krokiem, z majestatyczną powolnością i pierwotnym uporem procesu ewolucji, ten świat ich zabijał. Tym razem z nadejściem długiej Zimy pojawiło się nowe zagrożenie: nadciągające w ogromnej liczbie hordy dzikich koczowników, ghalów. Aby przetrwać muszą zjednoczyć się przeciw ghalom z tubylczym plemieniem Askatewaru, lecz niełatwo przekonać do wspólnej walki plemię, które nie pamięta swej przeszłości.
Kup Planeta wygnania w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Planeta wygnania
Poznaj innych czytelników
1386 użytkowników ma tytuł Planeta wygnania na półkach głównych- Przeczytane 1 029
- Chcę przeczytać 347
- Teraz czytam 10
- Posiadam 308
- Fantastyka 47
- Ulubione 29
- Fantasy 19
- Science Fiction 15
- Ursula K. Le Guin 7
- 2019 7
Tagi i tematy do książki Planeta wygnania
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Planeta wygnania
- Co życie wykazuje?
- Zdolności adaptacyjne. Dostosowuje się. Reaguje. Zmienia! Przy odpowiedniej presji warunków naturalnych i odpo...
Nie można zaczynać miłości, gdy nastaje czas umierania.





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Planeta wygnania
Wpadła mi w ręce raczej cienka książeczka, autorki, której książek dotychczas nie czytałem, owszem kojarzę, że to znana autorka książek fantasy, no i warto było spróbować. Koncepcja dosyć oryginalna, bo autorka weszła na rewir science fiction. Czy ta próba była udana? Dobre pytanie. Myślę, że jednak nie, bo ten koncept sf jest tutaj mocno naciągany, acz widać, że motywy fantasy są bardzo udane i książka jest dobra.
Motyw wygląda na klasyczne fantasy, gdzieś na planecie mamy plemiona, osiadłe od niezbyt długiego czasu, no i mamy dzikie plemię ghalów, które podąża z północy na południe, z powodu zimy, i zdobywa po drodze miasta, żeby zdobyć zapasy, żeby przeżyć. Pytania są jak sobie poradzą i kto przeżyje to zamieszanie. Krótko mówiąc cały motyw fantastyczny, może nie jest jakiś rewelacyjny, ale poprawny. Ale motyw sf to w ogóle jest nie wiadomo skąd wzięty i po co, tzn. da się do tego dorobić nawet parę fajnych ideologii, bo są książki o różnych Uniach Kosmicznych i tam mamy z grubsza opisane jak to się kręci, opisany system zdobywania planet o słabszych rozwojach cywilizacji. Znakomicie daje radę książka Davida Webera „Alternatywa Ekskalibura” i to na tyle, że pomaga zrozumieć tą książkę o co może chodzić, bo autorka niewiele się wysila, pozostawia miejsce na domysły i spekulacje. Co czasem może być trudne dla czytelnika. No ale to kwestia gustu.
Podsumowanie siłą rzeczy jest odrobinę sprzeczne, bo książka zawiera dziwne koncepcje, a z drugiej strony czyta się ją całkiem przyjemnie, jest dosyć przystępna. Więc to wszystko zależy od tego czego się od takiej książki oczekuje. W okolicach przeciętnej można ją ocenić i polecić. Warto przeczytać.
Wpadła mi w ręce raczej cienka książeczka, autorki, której książek dotychczas nie czytałem, owszem kojarzę, że to znana autorka książek fantasy, no i warto było spróbować. Koncepcja dosyć oryginalna, bo autorka weszła na rewir science fiction. Czy ta próba była udana? Dobre pytanie. Myślę, że jednak nie, bo ten koncept sf jest tutaj mocno naciągany, acz widać, że motywy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje pierwsze odczucia po przeczytaniu książki były bardzo pozytywne, ciekawa historia, wątki intrygujące. Część historii owiana tajemnicą, która pobudza zmysły. Genialnie napisane sceny walki, czytało się je bardzo przyjemnie. Można było poczuć ten chaos i dynamikę wydarzeń. Jedyne co mi przeszkadzało to dziwna składnia zdań i częste przenoszenie wyrazów. Nie wiem czy to kwestia akurat mojego wydawnictwa ale zabijało mi to początkowo frajdę z czytania. Nie mogłem czytać historii płynnie. W połowie książki już nie było tego efektu. Może to kwestia przyzwyczajenia się do specyficznego stylu pisania. W każdym bądź razie polecam przeczytać :)
Moje pierwsze odczucia po przeczytaniu książki były bardzo pozytywne, ciekawa historia, wątki intrygujące. Część historii owiana tajemnicą, która pobudza zmysły. Genialnie napisane sceny walki, czytało się je bardzo przyjemnie. Można było poczuć ten chaos i dynamikę wydarzeń. Jedyne co mi przeszkadzało to dziwna składnia zdań i częste przenoszenie wyrazów. Nie wiem czy to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria o nielubiących się dwóch nacjach - tubylcach i przybyłych ze świata Ligi - mieszkających tuż obok, oceniających siebie z pogardą i zmuszonych do współpracy wobec zagrożenia życia. Jest też zakazana miłość, pytania o władzę i przestrzeganie praw, o siłę i tchórzostwo, o różnorodność ras, kultur, wyglądu, rozwoju technicznego i intelektualnego i rodząca się umiejętność współpracy. Wystarczy "przełamać własne bariery...".
Historia o nielubiących się dwóch nacjach - tubylcach i przybyłych ze świata Ligi - mieszkających tuż obok, oceniających siebie z pogardą i zmuszonych do współpracy wobec zagrożenia życia. Jest też zakazana miłość, pytania o władzę i przestrzeganie praw, o siłę i tchórzostwo, o różnorodność ras, kultur, wyglądu, rozwoju technicznego i intelektualnego i rodząca się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść dużo bardziej kameralna niż "Świat Rocannona", co w sumie wychodzi jej na dobre. Dzięki ograniczeniu przestrzeni akcji, które potęguje wrażenie stagnacji i swoistej beznadziei, w jakiej znalazły się koegzystujące ze sobą rasy – tubylcza i odlegli potomkowie ziemskiej ekspedycji.
W centrum nadchodzących katastrof – mogącej trwać dziesięciolecia zimy oraz bezwzględnej hordy barbarzyńców, która może położyć kres istnieniu obu ras – subtelnie i pięknie wybrzmiewa wątek romantyczny, skupiony na miłości dwojga ich przedstawicieli: Rolery i potomka ziemskich „kolonistów”, Jakoba Agata Alterry. Gdzieś tam, między wierszami, pobrzmiewają echa "Romea i Julii"...
Kolejna liryczna, chyba mocniej oddziałująca, gdy czyta się ją w czasie jesienno-zimowym, kosmiczna baśń, w której paradoksalnie elementem nadprzyrodzonym i bajkowym wydają się delikatnie akcentowane – do tego stopnia, że wiele z nich odbiera się podprogowo – pierwiastki fantastyki naukowej. Polecam!
Powieść dużo bardziej kameralna niż "Świat Rocannona", co w sumie wychodzi jej na dobre. Dzięki ograniczeniu przestrzeni akcji, które potęguje wrażenie stagnacji i swoistej beznadziei, w jakiej znalazły się koegzystujące ze sobą rasy – tubylcza i odlegli potomkowie ziemskiej ekspedycji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW centrum nadchodzących katastrof – mogącej trwać dziesięciolecia zimy oraz...
Całkiem przyjemne te kolejne części Ekumeny. Są zwięzłe, a każda z nich przedstawia jakiś ciekawy koncept.
W "planecie wygnania" Le Guin ciągnie swoje rozważania nad czasem, mamy tutaj nietypowy kalendarz – każdy rok na planecie okrążającej słońce zwane Eltatin trwa tyle co ziemskie 60 lat, a jeden cykl księżyca trwa dłużej niż ziemski rok. Jak nadchodzi Zima, to wiadomo że będzie ona trwała bardzo długo. Wraz z Zimą nadchodzą też śniegołaki, śnieżne bestie oraz niezliczone zastępy gaalów. Koncepcja podobna do "Winter is coming", na wiele lat przed samą Grą o Tron.
Na czas inaczej patrzą ludzie z gatunku wifów i farbornów. Jedni z nich żyją chwilą, nie potrafią wybiegać myślą zbyt mocno naprzód, drudzy należą do gatunku bardziej rozwiniętego, który przybył z Gwiazd.
Główną problematyką książki jest odpowiednim międzygatunkowego rasizmu, wzajemnej wrogości oraz przystosowania się przybyszy do życia na nowej planecie. Nadchodząca wojna stanowi oczywisty pretekst do zjednoczenia obu gatunków, ale czy można zaufać komuś, kogo nie uważa się wcale za człowieka?
Wojna została pokazana tutaj również od bardzo kobiecej strony, jest pełna obrazów noszenia pocisków, zamrożonych traw, służby w szpitalach. Główną bohaterką jest wszakże silna kobieta, która nie chowa się na Skale, tylko walczy z wrogiem. Przypomina mi ona mocno Tenar z "Ziemiomorza" oraz Pocahontas.
Le Guin w swoich romansach lubi łączyć jasne kobiety z ciemnymi mężczynami z innych ludów/planet. Kobiety Le Guin odcinają się w ten sposób od swoich pobratymców, muszą sobie radzić wśród nieprzychylnych im obcych. Dodatkowo, początek relacji damsko-męskich u tej autorki często jest oparty na dziwnej mieszance nienawiści, strachu i fascynacji.
Książka, jak wszystkie dzieła tej autorki, w wybitny sposób ukazuje tradycje i zwyczaje autochtonów oraz przybyszów. Historia przywództwa Wolda, starego wodza wifów oraz tego w jaki sposób spuściznę po nim przejął pochodzący z daleka Jacob Agat przenika się z opowieścią o zjednoczeniu mimo różnic oraz z drogą przemiany wygnańców w pełnoprawnych mieszkańców planety.
Wojna i konieczność wspólnej obrony prowadzi więc do silnych przemian społecznych obu zawaśnionych gatunków. Wraz z odejściem starego wodza, wifowie którzy przez 600 ziemskich lat nie mogli pojąć jak działa koło, będą musieli teraz stać się jednym narodem z odległymi farbornami. Są nawet zdani na ich łaskę, ponieważ Tewar został podbity. Czeka ich więc długa zima wśród murów Landinu.
Całkiem przyjemne te kolejne części Ekumeny. Są zwięzłe, a każda z nich przedstawia jakiś ciekawy koncept.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW "planecie wygnania" Le Guin ciągnie swoje rozważania nad czasem, mamy tutaj nietypowy kalendarz – każdy rok na planecie okrążającej słońce zwane Eltatin trwa tyle co ziemskie 60 lat, a jeden cykl księżyca trwa dłużej niż ziemski rok. Jak nadchodzi Zima, to wiadomo...
Według mnie ten tytuł to zmyłka. Powinno być „Planeta rozbitków Ligi”. Do końca miałem nadzieję, że autorka dokładniej wytłumaczy o co chodzi z tym "wygnaniem", tym bardziej, że bohaterowie przestrzegali swoje prawo międzyplanetarne jak cyborgi (nawet w ekstremalnie nadzwyczajnej sytuacji, w której się znaleźli). Moim zdaniem te nadzwyczajne okoliczności usprawiedliwiłyby użycie zaawansowanej technologii przez Ligowców, ale tylko do odstraszania agresywnej części barbarzyńców. Przecież nie musieli uskuteczniać transferu technologii do plemion tubylców, wraz z objaśnianiem jak ona działa. W dodatku przodkowie kolonistów i tak zdążyli już wybudować miasta dosyć zaawansowanymi metodami, a niektóre nawet porzucili (czyli jednak trochę wykroczyli poza prawo "Embarga Kulturowego").
Mimo wszystko, ta książka dobrze pokazuje jak mechaniczne (lub dogmatyczne) tradycje utrwalają rasizm oraz inne, automatyczne uprzedzenia kulturowe.
Według mnie ten tytuł to zmyłka. Powinno być „Planeta rozbitków Ligi”. Do końca miałem nadzieję, że autorka dokładniej wytłumaczy o co chodzi z tym "wygnaniem", tym bardziej, że bohaterowie przestrzegali swoje prawo międzyplanetarne jak cyborgi (nawet w ekstremalnie nadzwyczajnej sytuacji, w której się znaleźli). Moim zdaniem te nadzwyczajne okoliczności usprawiedliwiłyby...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMusze przyznać, że :Planeta wygnania" zupełnie mnie nie przekonała, jest jakaś przewidywalna. Dość szybko zorientowałam się, co będzie na końcu. Nie wiem...może czytałam inne lepsze, ciekawsze. A może mnie osobiście jakoś Ursula nie podeszła choc z drugiej strony "Czarnoksiężnik" podobał mi się bardzo. Więc to pewnie ta akurat książka
Musze przyznać, że :Planeta wygnania" zupełnie mnie nie przekonała, jest jakaś przewidywalna. Dość szybko zorientowałam się, co będzie na końcu. Nie wiem...może czytałam inne lepsze, ciekawsze. A może mnie osobiście jakoś Ursula nie podeszła choc z drugiej strony "Czarnoksiężnik" podobał mi się bardzo. Więc to pewnie ta akurat książka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawe opowiadanie.
Bardzo ciekawe opowiadanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemne, krótkie fantasy w kosmosie.
Przyjemne, krótkie fantasy w kosmosie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpotkanie przedstawicieli świata "kosmicznego", którzy setki lat temu zostali opuszczeni i zatracili dużo swoich umiejętności, ze światem "koczowników". Splot wydarzeń sprawi, że ostatecznie oba światy się wymieszają.
Czyta się dobrze, lecz mistrzyni gatunku zabrakło tego magicznego błysku.
Spotkanie przedstawicieli świata "kosmicznego", którzy setki lat temu zostali opuszczeni i zatracili dużo swoich umiejętności, ze światem "koczowników". Splot wydarzeń sprawi, że ostatecznie oba światy się wymieszają.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się dobrze, lecz mistrzyni gatunku zabrakło tego magicznego błysku.