Co dziesiąta księgarnia w kraju jest zadłużona. Zaległości wynoszą miliony
Według danych Krajowego Rejestru Długów zobowiązania księgarni w Polsce wynoszą ponad 12 milionów złotych. Na rynku książki zaobserwować możemy swoiste błędne koło, które zamykają upadające wydawnictwa. Tym z kolei płacić przestały… popadające w bankructwo księgarnie.
InstagramFOTOGRAFIN/Pixabay
Pandemia odmieniła rynek książki. Z pozoru wymiernie poprawiła jego sytuację – jeszcze w 2020 roku niemal połowa Polaków deklarowała, że wobec trwającej epidemii książki kupuje częściej niż przed pojawieniem się wirusa. W tym samym roku raport Nielsen BookScan wykazał, że w ciągu 12 miesięcy w Polsce kupiono około 100 milionów książek w wersji papierowej.
Na towarzyszącym koronawirusowi lockdownach i restrykcjach najbardziej skorzystały jednak podmioty z rynku e-commerce, gdzie sprzedawcy odnotowywali kilkudziesięcio-, a nawet osiemdziesięcioprocentowe wzrosty sprzedaży. Co czwarty czytelnik, który poprzednio kupował książki wyłącznie w stacjonarnych księgarniach, obecnie zamawia je również przez internet. Jako że większość zakupów książkowych przeniosła się do sieci, najbardziej, co jasne, ucierpiały księgarnie stacjonarne. Tak oto: podczas gdy w 2019 roku decyzję o zamknięciu podjęły 74 placówki, zaledwie w pierwszej połowie 2021 roku było ich już blisko 100.
📚 Trudna sytuacja księgarni.
— Krajowy Rejestr Długów (@KRD_pl) February 7, 2022
❌ O ile w 2019 r. zniknęły z rynku 7⃣4⃣ takie placówki, to w 2020 r. już 2⃣6⃣6⃣, a w pierwszej połowie 2021 r. 9⃣8⃣. pic.twitter.com/hsA5QhCurr
Co 10 księgarnia w KRD
Kolejne księgarnie popadają w długi. Z doniesień Krajowego Rejestru Długów wynika, że pod koniec 2021 roku rejestr obejmował 163 z nich, zadłużone na 12,1 mln zł. Średnie zobowiązanie wyniosło 74 424 złote. Sytuacja wygląda najgorzej w województwie mazowieckim, gdzie przeciętny dług to blisko 255 tys. złotych. W regionie odnotowano też najwyższy odsetek zadłużonych księgarni – 13 procent.
Jak zauważa Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów: „Można powiedzieć, że co dziesiąta księgarnia w Polsce widnieje w KRD jako dłużnik”. Zaznacza, że według Ogólnopolskiej Bazy Księgarń w Polsce działa ich obecnie 1748. Księgarze są winni najwięcej hurtowniom oraz kontrahentom z branży handlowej – 6,7 mln zł. Przeszło 1,6 mln zł to zobowiązania wobec wtórnych wierzycieli, a zatem funduszy sekurytyzacyjnych, skupujących przeterminowane zobowiązania finansowe od banków oraz innych instytucji finansowych. KRD zwraca uwagę, że aż 2,1 mln zł wynoszą z kolei długi księgarzy wobec wydawców. Tu trafiamy na kolejną część problemu.
📖 Pandemia dała w kość księgarzom, choć wydawać by się mogło, że domowa izolacja Polaków powinna sprzyjać nadrabianiu zaległości w lekturze.
— Krajowy Rejestr Długów (@KRD_pl) February 7, 2022
📚 Tylko w I poł. 2021 r. zniknęło 98 księgarni.
🚩 Przeczytaj nasz raport
⤵️⤵️⤵️https://t.co/9MIg7ZPR9Q pic.twitter.com/CEdCXyCEGa
Przetrwają najwięksi
Nie tylko małe księgarnie wkrótce mogą stać się wspomnieniem. Niewiele lepiej wygląda sytuacja wydawnictw, którym księgarze winni są 2,1 mln zł. Taki stan rzeczy wpływa negatywnie zwłaszcza na te niewielkie. Jak podkreśla Łącki, duże podmioty dają sobie radę. „Spore problemy mają małe oficyny wydawnicze” – dodaje. Słowa prezesa KRD potwierdzają dane, z których wynika, że aż 68 procent dłużników to jednoosobowe działalności gospodarcze. Według Krajowego Rejestru Długów zadłużenie wydawnictw sięga 4,4 mln zł. Średni dług na jednego wydawcę to około 25 tys. zł.
źródło: krd.pl
[kw]
komentarze [13]
Większość mojego czasu spędzam w domu - taka praca - wiec jak wychodzę na zakupy to jest to z reguły albo sklep w okolicy osiedla albo jakiś większy, gdzie jest mydło i powidło. Tam z reguły jest Empik albo jakaś inna sieciowa księgarnia. Wchodzę tam by obejrzeć nowości, zobaczyć jak są wydane... a kupuję w Internecie.
Bo taniej... ludzie w życiu kierują się rozsądkiem i...