ROZWIŃ ZWIŃ

Bookscout.pl, czyli koniec czyśćca nieprzeczytanych książek

LubimyCzytać LubimyCzytać
12.10.2021

Do większości polskich wydawców co tydzień spływa średnio kilkadziesiąt propozycji od autorów. Niestety, 98 procent rękopisów jest odrzucanych bez przeczytania. Wielu znanych pisarzy, od Nabokova, przez J. K. Rowling po Sebastiana Fitzka, spotkało się z wielokrotnymi odmowami, zanim wydawca zaakceptował ich teksty.

Bookscout.pl, czyli koniec czyśćca nieprzeczytanych książek Materiały prasowe BookScout

– Ostatnio, praktycznie codziennie dostajemy propozycje wydawnicze – mówi Magdalena Koperska, szefowa wydawnictwa Anagram. – Jeśli pomnoży się tę liczbę przez trzydzieści dni, to wyjdzie całkiem sporo. Staram się odpisywać każdemu autorowi, nawet jeśli dana książka nas nie zainteresowała na tyle, by rozmawiać o wydaniu.

We wrześniu Anagram zaczął korzystać z systemu do analizy i selekcji rękopisów BookScout. Aplikacja została stworzona przez firmę Literacka z Olsztyna, specjalnie z myślą o autorach i branży wydawniczej. BookScout rozpoznaje kategorie literackie, tematy, słowa kluczowe i cechy fabuły w książkach, a następnie dopasowuje rękopis do profilu wydawnictwa.

BookScout nie zastąpi człowieka, ale jest zaprojektowany tak, aby ułatwić życie osobom podejmującym decyzje wydawnicze. Dzięki aplikacji informacje zwrotne można szybciej przekazywać autorom. Cały proces od złożenia rękopisu, przez analizę tekstu, po komunikację z autorami jest zdigitalizowany i dostępny w chmurze.

Reklama

U zarania pomysłu było rozwiązanie problemu „książkowego czyśćca”. Dawniej w każdym wydawnictwie był pokój, w którym piętrzyły się stosy niewydanych rękopisów. Nikt tak naprawdę nie wiedział, które ze zgromadzonych tam dzieł nadają się do wydania, a które nie. Teraz funkcję owego czyśćca przejęły skrzynki mailowe, które uginają się pod ciężarem nieprzeczytanych wiadomości od autorów.

– Na dobrą sprawę problem ze znalezieniem wydawcy istniał już od samego początku, od chwili, kiedy zacząłem pisać – mówi Dominik Łuszczyński, autor horrorów i książek dla dzieci. – Lista wydawców książkowych zainteresowanych literaturą grozy jest ograniczona.

Swoją pierwszą książkę Dominik Łuszczyński zgłosił do kilkudziesięciu wydawnictw. Propozycje wysyłał również do wydawców thrillerów i kryminałów.

Podobną ilość zgłoszeń wysłał Łukasz Staniszewski, którego debiutancka książka „Małe grozy” ukazała się w ubiegłym roku w Wydawnictwie Literackim.

– Propozycję wysłałem wszędzie tam, gdzie wydawnictwa posiadają stronę i jakąś wskazówkę na niej, w jaki sposób można przesłać tekst. Od momentu wysłania tekstu do wydawnictwa, poprzez podpisanie umowy, do pojawienia się książki, towarzyszyło mi poczucie, że mam w rękach niezwykle cienkie nici, z których muszę coś wypleść, a które w każdym momencie, z każdym dzwonkiem telefonu mogą się nieodwracalnie zerwać.

Na pytanie, ile czasu minęło od wysłania maila z propozycją wydawniczą do podpisania umowy, autor odpowiada: – Nie pamiętam już szczegółów, bo tekst książki wysyłałem dość mechanicznie. Łącznie zajęło mi to trzy lata.

Gdy wydawnictwo Anagram przyjmowało jeszcze zgłoszenia mailowo, Magdalena Koperska radziła autorom by sprawdzali, do kogo wysyłają swoją propozycję. Każdy wydawca ma swój profil wydawniczy i zainteresuje się inną propozycją.

– Wysyłanie jednej wersji listu mailowego do wielu wydawnictw jest po prostu niegrzeczne – mówi szefowa wydawnictwa. – Pierwszy mail, to jak pierwsze spotkanie. Warto dołączyć krótkie streszczenie, notkę biograficzną. List do wydawcy to jak wysłanie CV. Mnie zawsze interesują maile od autorów, którzy włożyli trochę wysiłku w napisanie listu z propozycją. A potem to już wszystko zależy, czy propozycja pasuje do profilu wydawnictwa, czy ma potencjał, czy temat jest ciekawy.

Zaletą systemu BookScout jest to, że sztuczna inteligencja ocenia potencjał rynkowy książki, a wydawca na jednym widoku ma prezentowane najważniejsze informacje o książce i o autorze, najlepszy fragment, opis, próbkę tekstu. Treść książki jest analizowana przez algorytmy, a wynik tej analizy może pobrać wydawca, by szybko ocenić, czy jest zainteresowany tematem, stylem pisania.

Reklama

Już niebawem BookScout.ai będzie wyszukiwał dla wydawców najlepiej dopasowane treści nie tylko spośród rękopisów, ale i książek wydanych już w innych krajach – mówi Bartek Filipek, odpowiedzialny za rozwój BookScouta zagranicą. – Będzie jak wyszukiwarka internetowa, która pokaże treści gotowe do wydania na wybranym rynku, spełniające konkretne kryteria określone przez wydawcę. Pomoże właścicielom praw autorskich promować ich treści na całym świecie.

Współczesna technologia umożliwia analizę długich tekstów w czasie nie przekraczającym minuty. - mówi dr Krzysztof Sopyła, szef zespołu data science w firmie Literacka Technologie. – Sercem i mózgiem aplikacji BookScout jest inteligentne oprogramowanie, które potrafi sortować i klasyfikować teksty według dopasowania do profilu wydawcy, potencjału rynkowego, grupy docelowej. Co więcej, algorytmy sztucznej inteligencji rozpoznają podstawowe emocje w tekście, dominujące tematy, bohaterów, miejsca i czas akcji oraz zgodność z kategoriami literackimi.

Algorytmy potrafią nie tylko „czytać” i analizować książki, ale nawet coraz lepiej je pisać – dodaje Krzysztof Sopyła. – Obecnie nasz zespół pracuje nad automatycznym generowaniem notek wydawniczych. Każde kolejne eksperymenty badawcze dają coraz lepsze rezultaty. Sztuczna inteligencja napisała już osiem tysięcy opisów książek, w tym kilkadziesiąt wersji streszczeń „Wiedźmina”. Zainteresowanych tym tematem odsyłamy do profilu Literacka. Tu się czyta na Facebooku.

22.10.2021 o godz. 11:30 odbędzie się prezentacja aplikacji podczas Targów Książki we Frankfurcie. We wszystkie dni targów można znaleźć BookScouta na stoisku nr B30/hala 4.0.

Umów się na prezentację systemu online.

Artykuł sponsorowany

Reklama

komentarze [28]

Sortuj:
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
LubimyCzytać 15.10.2021 10:52
Administrator

Szanowni Użytkownicy i Szanowne Użytkowniczki, wracamy z wyjaśnieniami :)

Dane zawarte w artykule pochodzą z badania przeprowadzonego w 2020 roku przez firmę KPMG i Targi Książki w Lipsku, a także niemiecką firmą ScriptBakery, zajmująca się analizą treści z wykorzystaniem AI w języku niemieckim. Wyniki raportu były publikowane w "Bussines Insider":...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Batalia 15.10.2021 12:36
Czytelniczka

Co nie zmienia faktu, że autor artykułu aplikuje niemieckie wyniki do polskiego rynku książki. No nadal słabo :D Marcin Zwierzchowski już zadał kłam tym wynikom u siebie na Facebooku. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
LubimyCzytać 14.10.2021 12:36
Administrator

Szanowni Użytkownicy i Szanowne Użytkowniczki,

zweryfikujemy informację o danych dotyczących "98 procent rękopisów odrzucanych bez przeczytania" u źródła, czyli Bookscout.pl i uzupełnimy/poprawimy tę aktualność. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
betsy 13.10.2021 18:58
Czytelniczka

W związku z tym mam coraz większy dystans wobec nowości. Jest tyle starych książek, których nie czytałam! Dziś zacznę  Julian i jeszcze jutro wypożyczę kilka ksiązek Kazuo Ishiguro. Są w mojej bibliotece bez kolejki. A na nowości trzeba się zapisywać. Jak za mnie ma książki recenzować a za żywych autorów pisać bot, to ja się wypisuję. Nie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
 Julian
Ambrose 13.10.2021 20:34
Bibliotekarz

Nie masz FB, czyli nie istniejesz! Ale ja w sumie też i jakoś da się z tym żyć.

A co do starszych pozycji, to serdecznie polecam serie wydawnicze. Czytelnik ma rewelacyjną "Nike", Wydawnictwo Poznańskie - "Serię Dzieł Pisarzy Skandynawskich", Wydawnictwo Literackie - "Prozę Iberoamerykańską", a PIW to już w ogóle kolosalna instytucja pod tym względem, bo jest i "Klub...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Aguirre 13.10.2021 22:01
Czytelnik

@Ambrose @betsy Dodałbym jeszcze ze starego PIWu serie: Biblioteka Klasyki Polskiej i Obcej, Polska Proza Współczesna, Biblioteka Myśli Współczesnej (tzw. -nieskończoność), Rodowody Cywilizacji (ceramowska); nieistniejące już Wydawnictwo Łódzkie wydawało Ex Libris Bibliotekę Jugosłowiańską, a również nieistniejące Wydawnictwo Śląskie - Bibliotekę Pisarzy Czeskich i...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Nika_1807 15.10.2021 12:25
Czytelniczka

Ja też nie mam FB i żyję. A co do wydawanych ostatnio książek to zauważyłam, że wydaje się książki "poprawne politycznie" albo tzw. "opium dla mas". Ciekawych pozycji jest mało i w niszowych nakład, bo normalnie " nie schodzą". Nie czarujmy się wydawanie książek to biznes i jako taki musi przynosić dochody. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
landrynkowa 13.10.2021 11:51
Czytelniczka

Czytam i czytam i oczom nie wierzę:

Algorytmy potrafią nie tylko „czytać” i analizować książki, ale nawet
coraz lepiej je pisać – dodaje Krzysztof Sopyła. – Obecnie nasz zespół
pracuje nad automatycznym generowaniem notek wydawniczych. Każde kolejne
eksperymenty badawcze dają coraz lepsze rezultaty. Sztuczna
inteligencja napisała już osiem tysięcy opisów książek, w...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Gocha 13.10.2021 12:05
Czytelniczka

Landrynkowa ubrałaś w słowa to co ja myślę. Masz rację chcą nas wtłoczyć w jakichś szablon gdzie nie ma miejsca na indywidualność. Już teraz ciężko jest znaleźć coś oryginalnego w nowościach a jeśli kierować się bedziemy algorytmami nawet we wstępnej selekcji to strach się bać.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Amelia 14.10.2021 03:19
Czytelniczka

Żeby nie było - ja się z wami zgadzam, ale tak sobie pomyślałam o drugiej stronie medalu. Teraz wychodzi tyle gniotów, że można chyba założyć, iż w wydawnictwie nikt nawet nie przeczytał całości, tylko fragment albo jakiś konspekt, i poszło do druku. Wiele książek ma niski poziom literackiej jakości, a do tego jeszcze masę błędów stylistycznych i czysto gramatycznych....

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
landrynkowa 14.10.2021 08:49
Czytelniczka

Zgadzam się z Tobą @Ameliaale prawda jest taka, że "gnioty" wychodziły i wychodzić będą niezależnie od systemu algorytmów. Tyle że wówczas będą to gnioty pozbawione błędów.  Na jakość treści, zawartość algorytm nie pomoże. Jeśli wydawnictwo ma jakiś profil wydawanych tekstów to ono tego nie zmieni i nadal będzie wydawać swoje romanse mafijne (bo na to jest teraz...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Amelia 14.10.2021 15:06
Czytelniczka

Tak sobie optymistycznie zakładam, że książka - niezależnie od "typu" autora - wpadnie w jakiś proces korekty. Nie wiem na ile to pomoże, skoro dzisiaj bardzo wiele książek już po niej wygląda tak, że nie sposób zastanawiać się, jak tekst wyglądał przed nią. I dlaczego ktoś zdecydował się na wydanie go. Myślę, że automat mógłby oszczędzić nam przynajmniej części takich...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
landrynkowa 14.10.2021 15:56
Czytelniczka

@Amelia  i tu się zgadzam: pisarze tworzą na fali, również wg schematu. Nie ma tu nic do dodania, tak po prostu jest. Znowu ruszę mój "ukochany" wątek romansów mafijnych. Pisarki, które nigdy w swoim dorobku czegoś takiego nie miały, pisały w określonym, często bardzo fajnym i przyjemnym w czytaniu typie literackim nagle wydają tzw. bestseller w stylu "365 dni". Dlaczego?...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Amelia 14.10.2021 16:54
Czytelniczka

Wszystko dlatego, że temat książek jest wielowątkowy  😀 
Jako osoba, która romansideł nie lubi, mogę się oczywiście wymądrzać, że są złe, ale to tylko gatunek. Kryminały czytam dokładnie z tych samych powodów, z których inni czytają romanse - dla rozrywki.  Od takiej rozrywki nie oczekuję, że będą to wiekopomne dzieła, liczę się z powtarzalnością i wypełnianiem...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
landrynkowa 14.10.2021 17:55
Czytelniczka

Trafiłaś w sedno. Parafrazując Stuhra i jego "Śpiewać każdy może" powiem, że dziś "pisać każdy może. A teraz (może to pandemiczne lockdowny sprawiły?), jakby tego więcej wykwita.
Ja się jednak szczerze przyznaję, że owszem, czytam popularne hity. Część mi się podoba, więcej jednak nie. Ale nie chcę być jak pewien polityk, który szeroko komentował jakiś jego zdaniem...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Amelia 14.10.2021 18:45
Czytelniczka

Dla tego poszerzania horyzontów oraz merytorycznej krytyki mogę nawet i romans czasem przeczytać. Są gatunki, których nie lubię i nie chcę po nie sięgać, ale warto co jakiś czas się upewnić, że gust się nie zmienił. Niechcący można trafić na tę jedną książkę, która jest inna i jednak jakoś trafia w gusta. Czytam bestsellery, jednak większość uważam za przeciętne, tylko...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
landrynkowa 14.10.2021 19:52
Czytelniczka

No to faktycznie dość niebezpieczne mogłoby być to pisanie w Twoim wydaniu 😁 , zważywszy że jestem niemal pewna, że korekta coś przepuści. Dość się naczytałam przepuszczonych.
A z tą dobrą sprzedażą tak zwanych bestsellrów to całkiem niedawno rozmawiałam o tym z jedną użytkowniczką z LC. Książka to już dawno nie sztuka lecz biznes. Na to są nastawione wydawnictwa. I...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Amelia 14.10.2021 20:24
Czytelniczka

Książka to biznes, jak wszystko inne. Wydawnictwa zarabiać muszą, pisarz też, charytatywnie nikt tego nie robi, i nie ma co się oburzać. Bez pieniędzy jakości nie będzie, w końcu ktoś książkę musi opracować i naszykować do wydania.

Jak ktoś mówi, że wszystko poza wysoką literaturą jest złe, to raczej nie mówi prawdy. Albo ta wysokość zaczyna się dość nisko. Ekspertów i...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
landrynkowa 14.10.2021 20:40
Czytelniczka

Tak, rozumiem o co Ci chodzi w tym "ogólnym odbiorze literatury". Ja mam swoje zdanie na temat tego odbioru ale go tu nie uzewnętrznię bo wiele osób również żyje z tego, że "odbiera" daną książkę tak, a nie inaczej. Wiem, że niektórzy czasem muszą ją odebrać w określony sposób, a być może wcale to nie idzie w parze z tym co naprawdę czują w związku z jej przeczytaniem....

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Amelia 14.10.2021 21:06
Czytelniczka

Właśnie o tym samym pomyślałam w temacie opinii. Wiem, że żyć jakoś z tego można, ale chyba nie aż tak wspaniale, przynajmniej nie na polskim rynku. Sama mam na koncie wczesne opinie o książkach od wydawnictw, pozytywne zresztą, ale też ja już na etapie zgłaszania gotowości do czytania uprzedzam, że napiszę to, co rzeczywiście myślę. W dodatku zgłaszam się tylko po to, co...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
landrynkowa 14.10.2021 21:15
Czytelniczka

No i tu dotykamy kwestii, że keczup na "pe" wcale nie musi być lepszy od tego na "ha" tylko dlatego, że Pani Nowak-Ibisz to kupuje  😁

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
czytamcałyczas 13.10.2021 10:51
Czytelnik

Może wśród tych odrzucanych.Jest i dobra literatura.Na przykład fajny horror

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Batalia 12.10.2021 14:57
Czytelniczka

Tak umiera sztuka. Jak wszystko przejmą algorytmy, to autorzy też zaczną pod nie pisać, używając słów kluczowych i mających duży "potencjał rynkowy",  a wtedy umrą pisarze, zostaną sami copywriterzy.

Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia.  "Do większości polskich wydawców co tydzień spływa średnio kilkadziesiąt propozycji od autorów. Niestety, 98 procent rękopisów jest...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Piotr 12.10.2021 17:48
Czytelnik

Inteligentny algorytm wykryje takie zachowania i zacznie ignorować te cechy tekstów, które są wykorzystywane "pod algorytm". Poza tym do zastąpienia człowieka nie potrzeba maszyny doskonałej. Wystarczy maszyna choć odrobinę lepsza od tego człowieka.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Telemasz 12.10.2021 17:56
Czytelnik

Kiedyś trafiłem na wynurzenia pracownika działu HR znanej firmy, że dość podobny % - podawał liczbę 90 - wpływających CV i listów motywacyjnych w ogóle nie jest analizowany i wstępna selekcja ogranicza się tylko do formy; dopiero jeśli ta nie budzi zastrzeżeń, to można się przyjrzeć, co tam aplikujący sobą reprezentuje - inaczej zabrakłoby mocy przerobowych...
Może więc w...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
landrynkowa 13.10.2021 08:06
Czytelniczka

A ja myślę, patrząc na aktualnie panujące trendy na rynku wydawniczym, a co za tym idzie, ukazujące się tytuły, że algorytm rozpoznawania słów kluczowych to jedno, drugie, daleko ważniejsze jest "wpisanie się" autora w pewną modę. Jeśli to będzie kolejny romans mafijny, gangsterski czy biurowy to raczej na pewno znajdzie to raczej na pewno znajdzie wydawcę. To jest, na...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Stefson 12.10.2021 14:32
Czytelniczka

"Ostatnio, praktycznie codziennie dostajemy propozycje wydawnicze [...] Jeśli pomnoży się tę liczbę przez trzydzieści dni, to wyjdzie całkiem sporo"
Już pomijam ten przecinek postawiony bez sensu, ale jaką liczbę? Czy ktoś tam w redakcji w ogóle czyta te teksty przed wrzuceniem ich na stronę?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
LubimyCzytać 12.10.2021 12:01
Administrator

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zgłoś błąd