
Klucze do więzienia demonów

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Cykl:
- Baśniobór (tom 5)
- Seria:
- Baśniobór [Uniwersum]
- Tytuł oryginału:
- Keys to the Demon Prison
- Data wydania:
- 2013-04-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-04-17
- Data 1. wydania:
- 2010-03-23
- Liczba stron:
- 560
- Czas czytania
- 9 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377478424
- Tłumacz:
- Rafał Lisowski
Dzięki Zzyzxowi, więzieniu demonów, w którym zamknięto niezliczone hordy najpotężniejszych istot ciemności, świat od tysiącleci był bezpieczny. Teraz jednak Sfinks, przywódca Stowarzyszenia Gwiazdy Wieczornej, jest od krok od zebrania wszystkich pięciu kluczy-artefaktów. Jeśli wiezienie zostanie otwarte, cała ziemia pogrąży się w chaosie. Kendra, Seth oraz Rycerze Świtu podejmują ostatnią, desperacką próbę pokrzyżowania planów wroga. Tym razem muszą podróżować po całym świecie, by uprzedzić Sfinksa, zdobyć brakujące artefakty i uratować kilkoro Wiecznych, których śmierć to warunek oswobodzenia demonów. Jeśli im się nie powiedzie, pozostanie już tylko rozpaczliwa konfrontacja z uwolnionymi bestiami na Bezbrzeżnej Wyspie. Jakich sprzymierzeńców znajdą Rycerze Świtu w decydującej walce o losy świata?
Kup Klucze do więzienia demonów w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Klucze do więzienia demonów
Poznaj innych czytelników
5880 użytkowników ma tytuł Klucze do więzienia demonów na półkach głównych- Przeczytane 4 577
- Chcę przeczytać 1 237
- Teraz czytam 66
- Posiadam 1 053
- Ulubione 396
- Fantastyka 67
- Chcę w prezencie 64
- Fantasy 54
- Audiobook 54
- 2021 36








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Klucze do więzienia demonów
Jednym słowem PRZERAŻAJĄCE. Bardzo bardzo fajne te książki.
Jednym słowem PRZERAŻAJĄCE. Bardzo bardzo fajne te książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresująca książka o nieograniczonej mocy wyobraźni.
Interesująca książka o nieograniczonej mocy wyobraźni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobre zakończenie serii chociaż, mimo 550 stron, nieco pośpieszne. Ostatecznie nie żałuje czasu spędzonego z baśnioborem.
Dobre zakończenie serii chociaż, mimo 550 stron, nieco pośpieszne. Ostatecznie nie żałuje czasu spędzonego z baśnioborem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCała seria jest GENIALNA. Polecamy z całego serca. Dzieci zachwycone i mama też!
Cała seria jest GENIALNA. Polecamy z całego serca. Dzieci zachwycone i mama też!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to3,5
3,5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo i koniec. Wraz z przeczytaniem piątego tomu dotarłem do finału tej opowieści young adult - bawiłem się dobrze, a może nawet trochę odmłodniałem ;-P. Baśniobór to bez wątpienia naprawdę udana seria, napisana z serduchem, dobra warsztatowo, całkiem inteligentna i pod wieloma względami dojrzała - nade wszystko jednak: interesująca także dla czytelnika doświadczonego. Niezłe kreacje bohaterów, intrygująca przygoda i sporo dobrego humoru - czego chcieć więcej? Seksu oczywiście... dobra, żartuję ;-P.
Wróćmy do tomu piątego - Klucze do więzienia demonów to najdłuższa z powieści cyklu (550+ stron) i nie stało się tak bez przyczyny. O ile we wcześniejszych tomach mieliśmy pojedyncze akcje i wątki fabularne, tak w Kluczach dzieje się tyle, że starczyłoby tego na dwie książki i jeszcze trzy opowiadania. Przyznam szczerze, że przeczytawszy całość trochę już zdążyłem zapomnieć o tym co się wydarzyło po drodze: bohaterowie grupują się i rozdzielają, podróżują z miejsca na miejsce, realizują kolejne plany, ujawniają się kolejne postaci, dochodzi do roszad w sojuszach, ktoś trafia do niewoli, ktoś z niej ucieka, coś jest znalezione, coś jest zgubione... Koniec końców, Klucze są pozycją dość chaotyczną, ale w rozumieniu chaosu epickiego: widać w tej powieści jakieś echa Władcy pierścieni, który wszak też miał w sobie wiele podobnego chaosu i ciągłych przetasowań dziejących się w cieniu dramatycznie kurczącego się czasu.
Siłą rzeczy pojawiło się w tym wszystkim trochę powtarzalności. Miałem wrażenie, że pewne rzeczy były już grane. Szczególnie ucierpiała na tym Kendra, której wątek stał się minimalnie nudniejszy. Szkoda, bo ta fajna dziewczyna do tej pory dzielnie stawała do boju, zresztą i tutaj daje z siebie wszystko, jednak powiedzmy, że jej rola jest ciut bardziej instrumentalna niż wcześniej. Stała się poniekąd głównie narzędziem, mniej zaś bohaterką. Dokładnie odwrotnie ma się Seth, który tutaj okazał się spiritus movens najważniejszych przetasowań fabularnych. W sumie nic nowego: Seth ma talent do psucia rzeczy i do wpływania na porządek w taki sposób, by zamieniał się on w nieporządek. Jest jednak Seth młodym mężczyzną, który popełniając najgłupsze z błędów, potrafi wziąć na siebie odpowiedzialność za własne czyny. Szkoda, że autor tak jakby zapomniał o obiecującej kompatybilności supermocy Setha i Kendry z wcześniejszego tomu - tutaj rodzeństwo działa głównie na własną rękę.
Nowy bohater - Paprot (w oryginale: Bracken - interesujące tłumaczenie, aczkolwiek Podszyt byłby bliższy angielskiej wersji) wnosi odrobinę świeżości do fabuły i ogólnie daje radę, aczkolwiek miałem wrażenie, że jego rzeczywista rola jest znacznie bardziej symboliczna niż wynika to z "napompowanej" narracji - powiedziałbym, że jego najważniejszym zadaniem okazało się bycie ciachem. Vanessa wyrosła - spodziewanie lub nie - na całkiem klawą heroinę, a napięcie seksualne jakie generuje (i któremu nie są w stanie sprostać obaj satyrowie) całkiem interesująco doposaża opowieść o potencjalnie dorosłe, lecz lekko potraktowane wątki. Sporo dzieje się także ze Sfinksem, swoje trzy grosze dokładają również wszyscy pozostali bohaterowie - aczkolwiek wyraźnie widać, że autor preferuje jednak nową krew kosztem już nieco zużytych protagonistów. Biedny Warren robi głównie za bagaż, dziadkowie przestali się udzielać, a pozostali sojusznicy - jeśli nadal żyją - siedzą w cieniu.
W Kluczach wydarzyła się jeszcze jedna rzecz, której w sumie nie było w pierwszych trzech tomach, a która pojawiła się w czwartym: silenie się autora na "więcej" kosztem "lepiej". Wątków jest ogrom, ale wiele z nich jest dość chłodno potraktowanych. Bohaterów mamy zatrzęsienie, lecz niektórzy są po prostu nijacy. Mam wrażenie, że autor - tak jak jego bohaterowie - ścigał się z czasem i parł do przodu jak dywizja pancerna, a kiedy już dotarł do finału... cóż, wyszło umiarkowanie. Finałowa walka jest krótka, co akurat doceniam - myślę, że w ten cykl w ogóle nie wymagał bitwy jako takiej, więc nawet dobrze, że nie rozrosła się na piętnaście stron, ale koniec końców wolałbym po prostu inne domknięcie fabuły. Jak na końcówkę nietuzinkowej opowieści, która liczy pięć tomów i grubo ponad dwa tysiące stron: jest pewien niedosyt.
Koniec końców, Klucze do więzienia demonów to powieść, w której dzieje się bardzo dużo i bardzo szybko, to zaś może być zarówno zaletą jak i wadą. Mull nie zapomniał jak się pisze, lecz w piątym tomie (jak i w czwartym) stał się mniej staranny. Nadal jednak dostajemy garść fajnych bohaterów (i garstkę mniej fajnych),naprawdę klawe dialogi i sporo literackiego dobra. Jak na YA to jest to bez wątpienia powieść interesująca i warta uwagi. Rzadko czytuję young adult - ze względów oczywistych - jednak mam jakieś tam rozeznanie w tej grupie literackiej i moim zdaniem Baśniobór plasuje się gdzieś w okolicy Harrego Pottera i wyżej niż, też przeze mnie cenieni, Zwiadowcy, by wspomnieć tylko te pozycje.
No i koniec. Wraz z przeczytaniem piątego tomu dotarłem do finału tej opowieści young adult - bawiłem się dobrze, a może nawet trochę odmłodniałem ;-P. Baśniobór to bez wątpienia naprawdę udana seria, napisana z serduchem, dobra warsztatowo, całkiem inteligentna i pod wieloma względami dojrzała - nade wszystko jednak: interesująca także dla czytelnika doświadczonego. Niezłe...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📚 Baśniobór. Klucze do więzienia demonów
To już ostatnia część serii! 😱🔥
Tym razem Graulas łamie traktat, a Baśniobór pogrąża się w totalnym chaosie 😈
Dziadkowie Sorensonowie zostają uwięzieni, a Seth zdobywa najpotężniejszy miecz na świecie ⚔️
Czy uda mu się powstrzymać demony i ocalić świat? 🌍💥
Końca nie zdradzę, ale powiem jedno — emocje są do ostatniej strony! 😍
Michał lat 12
📚 Baśniobór. Klucze do więzienia demonów
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo już ostatnia część serii! 😱🔥
Tym razem Graulas łamie traktat, a Baśniobór pogrąża się w totalnym chaosie 😈
Dziadkowie Sorensonowie zostają uwięzieni, a Seth zdobywa najpotężniejszy miecz na świecie ⚔️
Czy uda mu się powstrzymać demony i ocalić świat? 🌍💥
Końca nie zdradzę, ale powiem jedno — emocje są do ostatniej strony!...
Paprot.
Paprot.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako fan Baśnioboru muszę powiedzieć, że książka mnie nie zachwyciła, a nawet powiem szczerze - trochę rozczarowała. Łączy w sobie wiele wad ostatniego tomu wielu dzieł Young Adult, dodaje kilka problemów Baśnioboru i jeszcze ugina się pod pewnymi oczekiwaniami gatunkowymi.
Świetny początek
Ale zacznijmy od początku, a początek jest naprawdę świetny:
Kendra i Seth wraz z przyjaciółmi od razu wyruszają po kolejny artefakt
Te lochy czy też podziemia są serio jednymi z najlepszych w całej serii
Mają fantastyczne zakończenie - mianowicie Seth zostaje porwany
To nie jest duży spoiler, ponieważ dowiadujemy się tego bardzo szybko. Dlatego Kendra wraz z resztą rodziny planują odbicie.
I tutaj generalnie dzieją się typowe rzeczy - jest sporo humoru, trochę gadania z wróżkami, wszystko to, za co kochamy tę serię. Przynajmniej tutaj jeszcze wszystko jest naprawdę dobrze i fajnie się to czyta.
Problem pojawia się przy podziale zadań
Nasi bohaterowie dostają swoje zadania:
Seth będzie musiał zdobyć pewien miecz
Kendra wraz z nową postacią będzie musiała chronić pewne osoby
Fabuła Setha = ciekawa ✓
O ile fabuła Setha jest moim zdaniem ciekawa, o tyle ta Kendry jest dość mocno powtarzalna z kilku przyczyn:
Po pierwsze (i najbardziej subiektywnie): po prostu bardziej lubię Setha.
Po drugie: zebrał lepszą, ciekawszą ekipę, dzięki czemu ich interakcje świetnie się śledzi.
Po trzecie: sama misja jest po prostu ciekawsza. Przynajmniej na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że schemat jest prosty - Seth jedzie do X, dowiaduje się o Z, w Y robi W, dostaje to co chciał. Mimo wszystko śledzi się to naprawdę dobrze, a same te etapy, chociaż opierają się głównie na rozmowach, już są znacznie lepsze.
Fabuła Kendry = powtarzalna ✗
Co do Kendry, to jej historia polega na ochronie. Spoiler: jej misja się nie udaje, a przy tym zawsze wygląda tak samo:
Kendra dociera do osoby, którą ma chronić
Później chwilę rozmawiają
Później ktoś ich napada
Ta osoba ginie
Powtórz
Więc niby akcji jest więcej, ale przy tym jest ona dość mocno powtarzalna.
Problem #1: Oczekiwania gatunkowe i Paprot
I tutaj dochodzimy do problemu, jakim są oczekiwania gatunkowe.
No bo nie może być tak, że główna bohaterka literatury dla dzieci i młodzieży opuści serię bez znalezienia wybranka serca. No cóż, Gavin, z którym miała lepszą relację, okazał się już w poprzednim tomie nawarogim demonicznym smokiem i został zgładzony.
Więc trzeba znaleźć nowego mistera Baśnioboru.
Paprot - postać moim zdaniem komiczna
I tutaj pojawia się Paprot - postać moim zdaniem komiczna.
O Paprocie bez większych spoilerów mogę wam powiedzieć tyle, że:
Jest obłędnie przystojny (podkreślane tak z 5, może 7 razy)
Jest jednorożcem
Jest przystojny
Świetnie walczy
Jest przystojny
Ma kompletnie wyidealizowane moce - dosłownie jeżeli Kendra akurat jakiejś nie ma, a jest ona potrzebna, to Paprot ma ją na pewno
Jest przystojny
Jest świetnym przywódcą
Jest przystojny
A no i dobrze wygląda, bo może o tym zapomniałem wspomnieć.
Wszystkie inne postacie chwalą Paprota
Tak czy inaczej, wszystkie inne postacie de facto są sprowadzone do:
Podziwiania jego piękna - dosłownie jest fragment, kiedy Kendra komentuje, że wszystkie dziewczyny w pewnym mieście się za nim oglądają
Słabego kontrastu - Paprot dobry, reszta (jak Warren) miernoty
Fan klubu - Raxtus czy wszystkie wróżki
Paprot vs jego faktyczne osiągnięcia
Co jest o tyle zabawne, że Paprot towarzyszy Kendrze podczas jej misji, która okazuje się kompletną porażką.
Więc zajebistość Paprota jest bardziej czymś, o czym się mówi, niż faktycznie pokazuje. Dosłownie nawet kiedy robi mowę przed ostatnią walką, to Kendra jeszcze ją komentuje, że nie wiedziała, że ma takie zdolności przywódcze.
Jeśli musisz robić coś takiego, to znaczy, że boisz się, że czytelnik nie doceni tej wielkiej mowy.
Z Paprotem jest związany pewien twist, ale szczerze jest on tak przewidywalny, że chyba każdy domyśli się, o co chodzi.
Problem #2: Słaby ostateczny przeciwnik
Co do problemu typowego dla Young Adult - mamy tutaj ostatnią bitwę z ostatecznym przeciwnikiem, tylko jest tutaj typowy problem.
Cała walka Kendra kontra Król Demonów trwa może pół strony, a Kendra go rozwala swoim światłem tak potężnym, że nawet Królowa Wróżek nie może się z nim równać.
Król Demonów = brak relacji
Przy tym Król Demonów jest bardzo słabym ostatecznym przeciwnikiem - nie mamy z nim żadnej historii ani relacji.
Seth chwilę przed Kendrą pokonał dwa inne demony, z którymi mieliśmy mocniejszą relację. I szczerze to oni powinni być ostatecznymi przeciwnikami.
Czy Baśniobór tom 5 to słaba książka?
Tego raczej bym nie powiedział, bo jakieś ponad 60% książki czytało mi się serio dobrze. Ale z drugiej strony te gorsze momenty naprawdę przyprawiały mnie o przewracanie oczami.
Wydaje mi się, że Brandon Mull trochę za bardzo chciał odchaczyć wszystkie punkty z check listy, niż wierzyć w swoją historię. Jakby nie było naprawdę słabego związku Kendra i Paprot, to historia byłaby znacznie lepsza.
Jestem w mniejszości
Ale hej, tutaj jestem w mniejszości, bo w fandomie zarówno Paprot, jak i ich relacja są chwaleni. Tylko szczerze nie rozumiem dlaczego.
Werdykt
Rozczarowujący finał świetnej serii. Tom 3 był szczytem, a od tego momentu seria spadała. Świetny początek (~60% książki),ale Paprot jako Perfect Male Love Interest, powtarzalna fabuła Kendry i słaby ostateczny przeciwnik (pół strony walki!) psują wrażenie.
Mull nauczył się pisać lepsze finały - Skoczkowie w czasie (Pięć Królestw) to finał na jaki zasługujemy. Klucze do więzienia demonów? Niestety nie.
Jako fan Baśnioboru muszę powiedzieć, że książka mnie nie zachwyciła, a nawet powiem szczerze - trochę rozczarowała. Łączy w sobie wiele wad ostatniego tomu wielu dzieł Young Adult, dodaje kilka problemów Baśnioboru i jeszcze ugina się pod pewnymi oczekiwaniami gatunkowymi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny początek
Ale zacznijmy od początku, a początek jest naprawdę świetny:
Kendra i Seth wraz z...
Rewelacja 🙂↕️
Rewelacja 🙂↕️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to