-
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać99 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 13 marca 2026
LubimyCzytać512
Zargo, Gara, Jarun i… Einstein – co czyta Justyna Steczkowska, gdy nie śpiewa o Gai
„Zargo” na zdrowie, „Gara” na dobrą energię, „Urra” na kreatywność – a co poleca na dobry wieczór? Justyna Steczkowska, tegoroczna reprezentantka Polski na Eurowizji, nie tylko śpiewa, ale i czyta. Od Einsteina po Koftę – oto książki, które warto poznać z jej polecenia.
Justyna Steczkowska podczas występu w trakcie Wielkiego Finału Polskich Kwalifikacji do Konkursu Piosenki Eurowizji 2025, fot. Wojciech Pędzich, CC BY 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0), via Wikimedia Commons
„Zargo, Raga, Urra, Gara… Era Czarodoro”, czyli o czym jest „Gaja”
„Gaja” ma prawie najmniej słów ze wszystkich tegorocznych eurowizyjnych utworów. Tak, eurowizyjni fani to policzyli, a ja – jako eurowizyjna fanka – im ufam i donoszę, że tylko „Tavo Akys” litewskiego zespołu Katarsis to utwór, w którym słów jest jeszcze mniej.
Ale czasem – jak w przypadku „Gai” – mniej znaczy więcej. Utwór Justyny Steczkowskiej to bowiem opowieść o Matce Ziemi, z którą my – ludzie – nie obchodzimy się zbyt dobrze. Mimo że ona traktuje nas z wielkodusznością. Bo przyroda, Ziemia, to istota żywa, o którą trzeba dbać – w końcu, jeśli o życiu mowa, ona nas przy nim utrzymuje. Ba! Nawet ten smok pojawiający się w eurowizyjnym występie reprezentantki Polski to nie smok byle jaki, a sam Żmij – sprzymierzeniec człowieka, a także samej Gai – który jest bóstwem opiekuńczym związanym z wodą, władcą piorunów.
Ale wróćmy do agm, czyli tych tajemniczych słów wyśpiewywanych przez Justynę. Według artystki, agmy mają nieść za sobą moc – przetwarzania energii, zmieniania rzeczywistości. To rodzaj życzeń, których wypowiadanie ma pomóc w ich spełnieniu. I tak „Zargo” ma odpowiadać za zdrowie i sukces, „Raga” pomaga walczyć ze złem, radzić sobie w trudnych sytuacjach, „Urra” wspiera rozwój wiedzy, kreatywność, „Gara” otacza dobrą energią, „Jarga” służy zdrowiu, ale i powodzeniu finansowemu, „Jarun” niesie sprawiedliwość, „Era” wspomaga ochronę domu, rodziny, a „Czarodoro” – pomaga wyjść z uzależnień, obsesji.
Połączona moc agm najwyraźniej zadziałała, bo Justyna, razem ze wspaniałymi tancerzami – Mileną Zdzuj, Kubą Walicą (który jest również autorem eurowizyjnej choreografii), Piotrem Musiałkowskim i Krzysztofem Jagodzińskim – wywalczyła dla Polski awans do finału. Zobaczcie ich półfinałowy występ i sprawdźcie, jak „Gaja” wybrzmiała w Bazylei!
Nasza tegoroczna reprezentantka zdobywa nową publiczność również w social mediach, m.in. dzięki świetnym filmikom z osobami reprezentującymi inne państwa. Steczkowska to jednak nie tylko artystka, ale i czytelniczka, o czym możemy przekonać się, oglądając m.in. wspomniane social media. To tam zamieszcza bowiem swoje książkowe rekomendacje.
Chcecie czytać jak Steczkowska? Oto kilka tytułów polecanych przez naszą reprezentantkę.
Co czyta Justyna Steczkowska?
„Jak wyobrażam sobie świat. Przemyślenia i opinie”, Albert Einstein
Zacznijmy od nie byle jakiego nazwiska, bo samego Alberta Einsteina i książki „Jak wyobrażam sobie świat. Przemyślenia i opinie”. To zbiór pism słynnego naukowca na tematy, o których nasza reprezentantka czyta bardzo chętnie.
Mamy tu więc nieco filozofii, religii, praw człowieka, ale – jak na Einsteina przystało – nie zabrakło też teorii względności, grawitacji czy właściwości czasoprzestrzeni. W filmie, w którym poleca tę książkę, Justyna Steczkowska przytacza jej fragment – i śmieszny, i straszny, dotyczący tego, jak funkcjonują dzisiaj media! Jeśli więc macie ochotę na wciągającą lekturę popularnonaukową, sięgnijcie po książkę polecaną przez naszą reprezentantkę!
„Johnny. Powieść o księdzu Janie Kaczkowskim”, Maciej Kraszewski
A jak już poczujecie się – no i słusznie! – mądrzejsi po lekturze tekstów Einsteina, możecie wybrać tytuł, który pobudzi was do działania. Bo nie ma na co czekać, trzeba zacząć żyć teraz.
Jan Kaczkowski wiedział, o czym mówi – znany ksiądz, jeden z założycieli Puckiego Hospicjum Domowego, dyrektor Puckiego Hospicjum im. św. Ojca Pio, od początku nie miał łatwo. Przyszedł na świat jako wcześniak, miał lewostronny niedowład i dużą wadę wzroku. Zmarł na glejaka w wieku niespełna 39 lat. Ale wcześniej zdążył zrobić naprawdę wiele. To właśnie on jest bohaterem powieści „Johnny” Macieja Kraszewskiego, którą – razem z filmem z Dawidem Ogrodnikiem w roli głównej – poleca Justyna Steczkowska. Dlaczego? Bo mobilizuje do działania, bo jest wzruszająca, ale też pełna pozytywnych emocji, niesie za sobą przekaz, który, paradoksalnie, pobudza radość życia.
„Przeszedłem po swoim trupie”, Bartek Fetysz
Dwie wspomniane książki można by umieścić w kategorii: „człowiek w kontekście wszechświata”, o której Justyna Steczkowska nieraz wspominała w wywiadach na eurowizyjnych preparties czy już w Bazylei. Nieraz też jej słowa tłumaczył Bartek Fetysz, którego możecie znać jako członka eurowizyjnej ekipy Justyny. Osobom lubiącym książki Fetysz mógł być znany jednak już wcześniej, m.in. jako autor „Przeszedłem po swoim trupie”. Polska reprezentantka poleca tę książkę i zachwala jej autora słowami: „Ostry jak brzytwa, bezkompromisowy, odważny obserwator rzeczywistości. Nie zawsze zgadzam się z jego wizją świata, ale zawsze podziwiam niezwykłą lekkość pióra. Trzeba mieć odwagę i niewątpliwy talent, żeby tak pisać”.
„Przeszedłem po swoim trupie” to publikacja odsłaniająca kulisy polskiego show-biznesu – pokazująca jego ukryte za blichtrem i światłem jupiterów oblicze.
Książki polecane przez Justynę Steczkowską
„Kapelusz prezydenta”, Antoine Laurain
Czytanie powinno być przyjemnością – tak twierdzą może nie wszyscy, ale niektórzy. I tym niektórym spodoba się zapewne „Kapelusz prezydenta” Antoine’a Lauraina. Książka opowiada bowiem pełną ciepła historię – a właściwie kilka historii – ludzi, których życie zmienia się, gdy tylko włożą kapelusz. Kapelusz jest nie byle jaki – pozostawił go w jednej z paryskich kawiarni sam prezydent Mitterrand (akcja powieści rozgrywa się w latach 80. XX wieku).
Justyna Steczkowska poleca tę lekturę, bo czyta się ją sprawnie (przeczytanie całości zajęło jej dwa wieczory), wciąga – oferuje świetną rozrywkę. Nawet tym, którzy – jak Justyna – wcale nie czują potrzeby magicznego odmienienia swojego życia, bo sami je tworzą.
„Angelina. Nieautoryzowana biografia”, Andrew Morton
Wśród książkowych rekomendacji polskiej Daenerys nie zabrakło tych związanych z filmem. A właściwie z aktorkami i ich prawdziwymi, a nie ekranowymi historiami. Jednym z polecanych przez artystkę tytułów jest nieautoryzowana biografia Angeliny Jolie.
Jak cytuje Justyna Steczkowska, przyszła gwiazda ekranu dawniej często wyglądała przez okno, sprawdzając, czy wypatrzy takie miejsce, które będzie jej przystanią, w którym będzie szczęśliwa (o tym oknie zresztą – i jego symbolice – jeszcze więcej w książce można przeczytać). Kolejną książką „filmową”, polecaną przez Steczkowską, jest ta autorstwa Demi Moore. Aktorka w swoich wspomnieniach zdaje się nie ukrywać nawet najtrudniejszych przeżyć, ale – jak zauważa reprezentantka Polski na Eurowizji 2025 – wszystkie te wydarzenia doprowadziły ją do miejsca, w którym znajduje się teraz.
„Jej portret. Najpiękniejsze wiersze i piosenki”, Jonasz Kofta
And last but not least, Justyna Steczkowska to przecież artystka – wokalistka, instrumentalistka, autorka tekstów. Nic więc dziwnego, że wśród jej książkowych rekomendacji znalazła się również publikacja „Jej portret. Najpiękniejsze wiersze i piosenki” słynnego Jonasza Kofty.
Sam „Jej portret” to ukochana, ulubiona polska piosenka Justyny Steczkowskiej, a książkę z tekstami autora słów do tego właśnie utworu rekomenduje, bo – jak mówi: „Dla mnie poezja jest jak spacer w chmurach, więc czasem sobie spaceruję i wam też polecam”. A jeśli chodzi o samego Koftę, to już Jeremi Przybora podkreślał, iż to dzięki temu poecie powojenna Polska stała się „imperium piosenki na najwyższym poziomie”. W końcu do dziś znane są takie tytuły jak „Pamiętajcie o ogrodach” czy „Śpiewać każdy może”.
Oglądacie Eurowizję? Czytaliście którąś z książek polecanych przez Justynę Steczkowską? Dajcie znać w komentarzach!
Tagi i tematy
komentarze [95]
Swoją drogą cudowne jest to zesrańsko, że zamiast śpiewać o katolickich bzdurach to śpiewa o niuejdżowych bzdurach.
Tak tylko wrzucę jeszcze waszą idolkę, żeby wam jeszcze bardziej żyłka pękła:
https://www.youtube.com/watch?v=c74seK7uEY4
Swoją drogą cudowne jest to zesrańsko, że zamiast śpiewać o katolickich bzdurach to śpiewa o niuejdżowych bzdurach.
Tak tylko wrzucę jeszcze waszą idolkę, żeby wam jeszcze bardziej żyłka pękła:
https://www.youtube.com/watch?v=c74seK7uEY4
Występ pani Steczkowskiej na Eurowizji, to obciach! Nie podobał mi się 😏
Z książek, które piosenkarka przeczytała polecam "Johnny. Opowieść o księdzu
Janie Kaczkowskim, naprawdę wartościowa lektura😘
Ksiażek fantastycznych nie lubię więc żadnej nie biorę pod uwagę.
Występ pani Steczkowskiej na Eurowizji, to obciach! Nie podobał mi się 😏
Z książek, które piosenkarka przeczytała polecam "Johnny. Opowieść o księdzu
Janie Kaczkowskim, naprawdę wartościowa lektura😘
Ksiażek fantastycznych nie lubię więc żadnej nie biorę pod uwagę.
I po co pokazujesz wszystkim jakim jesteś prostakiem?
I po co pokazujesz wszystkim jakim jesteś prostakiem?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTrochę kojarzy mi się z tym, kiedy Doda się chwaliła, że należy do Mensy, ale mimo wszystko dobrze kiedy osoba znana promuje czytanie 😄
Trochę kojarzy mi się z tym, kiedy Doda się chwaliła, że należy do Mensy, ale mimo wszystko dobrze kiedy osoba znana promuje czytanie 😄
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamŚpiewa new age'owe bzdury. Może lepiej niech śpiewa o Einsteinie.
Śpiewa new age'owe bzdury. Może lepiej niech śpiewa o Einsteinie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWtedy bym chętnie słuchała 😁
Wtedy bym chętnie słuchała 😁
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSzkoda, że redakcja LC nie dodała, że te "agmy" to wymysł new age, a dokładniej rosyjskiej sekty inglistów, którzy wierzą w Asgard Iryjski, który jest OMSKIEM....
Szkoda, że redakcja LC nie dodała, że te "agmy" to wymysł new age, a dokładniej rosyjskiej sekty inglistów, którzy wierzą w Asgard Iryjski, który jest OMSKIEM....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamArtur Orzech stale i niezmiennie napomina: to jest konkurs a nie festiwal
Artur Orzech stale i niezmiennie napomina: to jest konkurs a nie festiwal
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamdżizaaa znowu ośmieszy kraj na EV?
dżizaaa znowu ośmieszy kraj na EV?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Tam się wszyscy ośmieszają. Nie wiem, ale zgaduję, ze to taka tradycja by wysłać jak największych klaunów. Pomiędzy nimi Justyna Steczkowska była królową.
Żałuję, że nie śpiewa się tam już takich zwyczajnych piosenek jak ta France Gall z 1965 roku: https://www.youtube.com/watch?v=I1O3s_a1qas
Tam się wszyscy ośmieszają. Nie wiem, ale zgaduję, ze to taka tradycja by wysłać jak największych klaunów. Pomiędzy nimi Justyna Steczkowska była królową.
Żałuję, że nie śpiewa się tam już takich zwyczajnych piosenek jak ta France Gall z 1965 roku: https://www.youtube.com/watch?v=I1O3s_a1qas
ale to jest konkurs stricte popowy a nie dla królowych
ale to jest konkurs stricte popowy a nie dla królowych
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZ muzyki to ja tylko uznaję RAC i NSBM
Z muzyki to ja tylko uznaję RAC i NSBM
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
.Osobiście bardzo mi żal... zawiedzionych fanów Justyny Steczkowskiej, bo sama Pani Justyna spisała się na medal... zdaniem fachowców od marketingu.
Stwierdzili oni, że wszystkie teksty i przekazy medialne powstały przy okazji występu dzielnej Pani Justyny są rewelacyjne...
..."Imponujący jest również ekwiwalent reklamowy, który w przypadku Justyny Steczkowskiej wyniósł ponad 51 mln zł. Oznacza to, że taką kwotę należałoby zapłacić, gdyby treści te były płatną kampanią reklamową."
To ostatnie zdanie zapisane w internetowym żurnalu pijarowców PRoto.
.Osobiście bardzo mi żal... zawiedzionych fanów Justyny Steczkowskiej, bo sama Pani Justyna spisała się na medal... zdaniem fachowców od marketingu.
Stwierdzili oni, że wszystkie teksty i przekazy medialne powstały przy okazji występu dzielnej Pani Justyny są rewelacyjne...
..."Imponujący jest również ekwiwalent reklamowy, który w przypadku Justyny Steczkowskiej wyniósł...
Lubię Steczkowską jako artystkę; jako człowiek pewnie też jest po prostu "dobra", ale nie zmienia to faktu, że wpisuje się ona w ten celebrycki ruch pop-ezoteryczny. Steczkowska, Górniak, Kayah, Karolak... trudno mi uwierzyć, że można wierzyć w tego typu rzeczy żyjąc w XXI wieku, chociaż z drugiej strony natura nie znosi próżni, więc jeśli narzuca się światu skrajny materializm, jednocześnie ośmieszając i oczerniając tradycyjne przekonania transcendentalne, to ludzie szukają ujścia swoim potrzebom metafizycznym gdzie indziej.
Po raz kolejny też, kiedy wstawia się tu gwiazdy z ich literackimi propozycjami, zastanawiam się w czym te propozycje miałyby być lepsze od poleceń mojej sąsiadki, kierowcy autobusu, czy kasjerki z biedronki. Polska branża medialno-celebrycka naprawdę nie wyrasta intelektualnie ponad resztę obywateli, choć nieustannie się to nam wmawia. Jasne, mogą być autorytetami w swoich dziedzinach (aktorstwo, wokal, marketing rozrywkowy itd.), ale poza tym nie mają żadnych predyspozycji do tłumaczenia ludziom świata.
Uważam też, że to wszechobecne przekonanie celebrytów o jakiejś misji oświecania społeczeństwa, to chyba największy rak polskiej kultury, a sny erotyczne Wojewódzkiego (i innym mu podobnym) będą rzeczywistością o tyle, o ile ludzie sami będą w to wierzyć.
Lubię Steczkowską jako artystkę; jako człowiek pewnie też jest po prostu "dobra", ale nie zmienia to faktu, że wpisuje się ona w ten celebrycki ruch pop-ezoteryczny. Steczkowska, Górniak, Kayah, Karolak... trudno mi uwierzyć, że można wierzyć w tego typu rzeczy żyjąc w XXI wieku, chociaż z drugiej strony natura nie znosi próżni, więc jeśli narzuca się światu skrajny...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Franciszek Hornowski Wydaje mi się, że to nie chodzi że polecenia celebrytów mają być lepsze od niecelebrytów i że oni mają nam tłumaczyć świat. To po protu zwykłe ciekawostki. Może nas ciekawić co czytają osoby które znamy, czy to będzie nasza koleżanka, siostra czy piosenkarka z telewizji. A zainteresowania czytelnicze anonimowej kasjerki czy kierowcy których widzimy pierwszy czy ostatni raz niekoniecznie.
@Franciszek Hornowski Wydaje mi się, że to nie chodzi że polecenia celebrytów mają być lepsze od niecelebrytów i że oni mają nam tłumaczyć świat. To po protu zwykłe ciekawostki. Może nas ciekawić co czytają osoby które znamy, czy to będzie nasza koleżanka, siostra czy piosenkarka z telewizji. A zainteresowania czytelnicze anonimowej kasjerki czy kierowcy których widzimy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Czy ktoś twierdzi, że te propozycje są lepsze? Ja traktuję je jako ciekawostkę.
Artyści nie są od tłumaczenia świata, ale czasem mają ciekawe i trafne obserwacje. Nie twierdzę jednak, że zawsze i wszyscy.
Czy ktoś twierdzi, że te propozycje są lepsze? Ja traktuję je jako ciekawostkę.
Artyści nie są od tłumaczenia świata, ale czasem mają ciekawe i trafne obserwacje. Nie twierdzę jednak, że zawsze i wszyscy.
Bardzo ciekawa wypowiedz. Dziekuje. Zgadzam sie z nia calkowicie i z ciekawoscia obserwuje rynek rozrywkowy w Polsce. Mam wrazenie, ze robi sie moda na slowianskie motywy (podobnie na Litwie czy Lotwie) i wszyscy staraja sie to zmonetyzowac. W tej pustce, o ktorej pisales, trafia to na podatny grunt. Mysle, ze to bedzie mocno szlo do przodu, az w koncu wypali sie i bedzie trzeba szukac nowego paliwa do podsycania konsumpcji.
Ogladajac Eurowizje (ktora moim zdaniem w tym roku byla i tak bardzo stonowana, zjadliwa, umiarkowana itd) mialem jednak wrazenie ze polska propozycja jest spozniona, nieco obok, na wyrost..tak jakby Justyna chciala sie przypodobac jury i publicznosci...a tutaj sie okazalo ze jest powrot do piosenek, powrot do spiewania, powrot do przyjemniejszych dla oka wizualizacji i motywo...a my tutaj zdawalismy sie robic za przodownikow pracy i nie moglem sie jednak powtrzymac od smiechu...
Bardzo ciekawa wypowiedz. Dziekuje. Zgadzam sie z nia calkowicie i z ciekawoscia obserwuje rynek rozrywkowy w Polsce. Mam wrazenie, ze robi sie moda na slowianskie motywy (podobnie na Litwie czy Lotwie) i wszyscy staraja sie to zmonetyzowac. W tej pustce, o ktorej pisales, trafia to na podatny grunt. Mysle, ze to bedzie mocno szlo do przodu, az w koncu wypali sie i bedzie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Michal
...że Justyna robi za przodownika pracy...
Moim zdaniem trzeba zapytać w tym przypadku samą Justynę.
Jeżeli jest ateistką lub agnostyczką to chyba tak, ale jeżeli jest osobą wierzącą to powinno się powiedzieć jest bardziej papieska od papieża.
@Michal
...że Justyna robi za przodownika pracy...
Moim zdaniem trzeba zapytać w tym przypadku samą Justynę.
Jeżeli jest ateistką lub agnostyczką to chyba tak, ale jeżeli jest osobą wierzącą to powinno się powiedzieć jest bardziej papieska od papieża.
Z tym przodowaniem to nie chcialem jej obrazic. Moze byc kim chce. Wierzaca lub niewierzaca, lub w tym tygodniu tak a w nastepnym inaczej. Chodzilo mi o to ze jej propozycja wydawala sie uszyta na Eurowizje, ale ta sprzed roku lub dwoch...mialem wrazenie ze, podczas gdy, producenci jednak nieco spuscili z tonu i ta edycja byla do przyjecia dla szerszego grona widzow Justyna chciala sie zaprezentowac na bogato...dlatego mi sie to nie podobalo...
Z tym przodowaniem to nie chcialem jej obrazic. Moze byc kim chce. Wierzaca lub niewierzaca, lub w tym tygodniu tak a w nastepnym inaczej. Chodzilo mi o to ze jej propozycja wydawala sie uszyta na Eurowizje, ale ta sprzed roku lub dwoch...mialem wrazenie ze, podczas gdy, producenci jednak nieco spuscili z tonu i ta edycja byla do przyjecia dla szerszego grona widzow Justyna...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejSądzę, że to zbyt daleko idące wnioski. Ostatecznie jest to po prostu piosenka, twór artystyczny, a widzenie w nim owocu jakiegoś sterowanego (jeśli dobrze odczytuję intencje) ruchu nazwałbym przewrażliwieniem. Szczerze mówiąc, odwoływanie się do naszych słowiańskich korzeni uważam za korzystne, jest to bowiem ciągle słabo wyeksploatowana kulturowo część polskiego dziedzictwa przez wieki marginalizowana przez wiadome środowiska. Że zainteresowanie tradycyjnymi (bo pogaństwo jest przecież tradycją wcześniejszą) wierzeniami jest choćby pośrednim wynikiem skrajnego materializmu - to odważna teza. Zasadniczo żyjemy w społeczeństwie postreligijnym, w którym wiara w boga miotającego gromami jest równie trudna do obrony, jak wiara w takiego, który zsyła plagi egipskie.
Sądzę, że to zbyt daleko idące wnioski. Ostatecznie jest to po prostu piosenka, twór artystyczny, a widzenie w nim owocu jakiegoś sterowanego (jeśli dobrze odczytuję intencje) ruchu nazwałbym przewrażliwieniem. Szczerze mówiąc, odwoływanie się do naszych słowiańskich korzeni uważam za korzystne, jest to bowiem ciągle słabo wyeksploatowana kulturowo część polskiego...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Dziekuje za wypowiedz w temacie. Ciekawe spojzenie. Zgadzamy sie pewnie w tym, ze dzisiaj w zasadzie wszystko da sie uzasadnic, obronic, jakos wyjasnic logicznie.
Z tym sterowaniem, to moze nadinterpretowales nieco moje slowa. Nie dopatruje sie tutaj zadnego ruchu czy odgornie saczanych idei. Ot, jest tak jak jest i kazdy z tym moze zrobic co zechce. Rzeczywiscie poganskie tematy to temat nosny bo jeszcze nie do konca zagospodarowany...wiec finansowo jest tam potencjal.
A co do spoleczenstwa to nie zgodze sie. Nie wydaje mi sie zebysmy zyli w czasach post religinych...zmienia sie tylko religia i bogowie. A jak powiem, ze uwazam, ze czlowiek z istoty jest religiny to pewnie mnie zbesztasz...;-)
Dziekuje za wypowiedz w temacie. Ciekawe spojzenie. Zgadzamy sie pewnie w tym, ze dzisiaj w zasadzie wszystko da sie uzasadnic, obronic, jakos wyjasnic logicznie.
Z tym sterowaniem, to moze nadinterpretowales nieco moje slowa. Nie dopatruje sie tutaj zadnego ruchu czy odgornie saczanych idei. Ot, jest tak jak jest i kazdy z tym moze zrobic co zechce. Rzeczywiscie poganskie...
@Michał and Artur
Informacje o śmierci Boga są trochę przesadzone. Owszem świat zachodni ma z nim spore problemy, ale jest wypadkową wielu przyczyn, a poza tym ten świat coraz mniejsze ma znaczenie. Jest wiele ciekawych tekstów jak pojmować religię w XXI wieku, ale też takich, które mówią dlaczego są z nią problemy. Miłosz twierdził wprost - bo religia jest za trudna dla dzisiejszego człowieka.
Kilka lat temu w wydanej przez PWN "Panoramie filozofii współczesnej" (bardzo dobra) w dziale poświęconym filozofii nauki opublikowany był tekst który kończył się mniej więcej tak:
„Wielu znanych mi fizyków uważa dogmat transsubstancjacji za prawdziwy.
Czynią to, co trzeba podkreślić, po godzinach pracy, a zapytani chętnie
przyznają, że fizyka nie ma z tego typu dogmatami nic wspólnego.
Niemniej jeśli przeistoczenie chleba i wina w ciało i krew Chrystusa
naprawdę zachodzi, to oznacza to, że Wielka Prawda o świecie jest
zupełnie inna niż opowieści, jakie oferują nam nauki.(…) Rozmawiałem też
przed laty z fizykiem z innego kręgu kulturowego, który – po godzinach
pracy – był buddystą jogaczary, a zatem uważał , że świat jest czymś w
rodzaju snu, tyle że nie indywidualnego ale śnionego jednocześnie przez
wszystkie istoty czujące (bogów, tytanów, ludzi, zwierzęta, głodne duchy
i mieszkańców piekieł). Skoro jest to sen wspólny, to żadna istota
czująca z o osobna nie wie, co i w jaki sposób się w tym dzieje -z tej
perspektywy nauka się ślizga się po powierzchni – a narzędzia jakich
dostarcza, utrwalają te sposoby życia, które skazują nas n wędrówkę w
kręgu kolejnych narodzin i śmierci. Nie zamierzam twierdzić, że
chrześcijanie ( wszyscy bądź członkowie pewnego szczególnego wyznania)
lub buddyści jogaczary nauczają Prawdy – ale nie potrafię tego
wykluczyć. A jeśli takie możliwości weźmiemy pod uwagę, to uznanie
wiedzy naukowej za zbiór użytecznych w ramach pewnych sposobów życia
nabierze innego sensu.”
@Michał and Artur
Informacje o śmierci Boga są trochę przesadzone. Owszem świat zachodni ma z nim spore problemy, ale jest wypadkową wielu przyczyn, a poza tym ten świat coraz mniejsze ma znaczenie. Jest wiele ciekawych tekstów jak pojmować religię w XXI wieku, ale też takich, które mówią dlaczego są z nią problemy. Miłosz twierdził wprost - bo religia jest za trudna dla...
Bardzo ciekawy cytat i wypowiedz. Dzieki. Dodam, ze sa tacy co mowia, ze Bog umarl i tacy co mowia, ze to czlowiek umarl...kazdy to musi ogarnac i ma na to jakis czas. A co do Justyny to ja traktuje jej obecny image bardziej jakos opakowanie, product placement...niekoniecznie jako cos powaznego czy wplywajacego na jej zycie. Mam wrazenie, ze artysci coraz czesciej odwoluja sie do takich tematow bo wlasnie sa proste...to co napisal Milosz...wiara w Zmartchwystanie jest za trudna i niesie za soba za duzo implikacji...za duzo zobowiazan...
Bardzo ciekawy cytat i wypowiedz. Dzieki. Dodam, ze sa tacy co mowia, ze Bog umarl i tacy co mowia, ze to czlowiek umarl...kazdy to musi ogarnac i ma na to jakis czas. A co do Justyny to ja traktuje jej obecny image bardziej jakos opakowanie, product placement...niekoniecznie jako cos powaznego czy wplywajacego na jej zycie. Mam wrazenie, ze artysci coraz czesciej odwoluja...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNo i co sądzicie o wynikach Eurowizji?
No i co sądzicie o wynikach Eurowizji?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Dno i kilometr mułu. Nie od dziś wiadomo, że prym wiedzie tam kraj sponsorski i układy, ale tyle artystów zostało nisko ocenionych przez sędziów, w tym Polska. Pierwszy raz odkąd oglądam Eurowizję, z sercem na ręku jestem w stanie powiedzieć, że nasza reprezentantka zaśpiewała nie tylko pięknie(mimo dwóch drobnych potknięć), ale ukazała walor swojego głosu podczas tańczenia, biegu, grania na instrumencie. Uważam, że nikt nie zrobił tak dobrego show co Justyna, ale, że Polska nie jest sponsorem Eurowizji jak Izrael, to zostaliśmy pominięci. Tymczasem głosy od publiczności wybrzmiały głośno - Polska była jednym z faworytów. Samo to, że we wszelkich social mediach Justyna ma najwięcej polubień i obejrzeń mówi samo za siebie. Cieszę, że Litwa, Łotwa i Albania zostały dostrzeżone, bo im również kibicowałam. Niemniej to, że jesteśmy m.in. za skrajnie wulgarną Finlandią i zbrodniczym Izraelem, woła o pomstę do nieba. Występ reprezentantki Izraela został wybuczany, tymczasem dostaje prawie 300 pkt od publiki? Nie uwierzę w to, nie kiedy Izrael na tylu przestrzeniach jest bojkotowany.
Tyle lat mimo różnych niesprawiedliwości oglądałam Eurowizje z zaciekawianiem, bo dzięki temu konkursowi odkryłam wielu niesamowitych artystów, ale z roku na rok jest coraz gorzej...:(
Dno i kilometr mułu. Nie od dziś wiadomo, że prym wiedzie tam kraj sponsorski i układy, ale tyle artystów zostało nisko ocenionych przez sędziów, w tym Polska. Pierwszy raz odkąd oglądam Eurowizję, z sercem na ręku jestem w stanie powiedzieć, że nasza reprezentantka zaśpiewała nie tylko pięknie(mimo dwóch drobnych potknięć), ale ukazała walor swojego głosu podczas...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Austria zasłużyła na wygraną, moim zdaniem. Osoba utalentowana i piosenka ciekawa i przejmująca.
Z pani Steczkowskiej jestem dumny. Świetnie moim zdaniem reprezentowała Polskę. Zasłużyła na wyższe miejsce.
Głosów jury nie rozumiem. Ciekawe jakimi kryteriami się kierowali, o ile jakieś były w ogóle.. W poprzednich latach to samo było ze Szpakiem. Jego występ świetny, a przez jury niedoceniony i tylko dzięki głosom publiczności zajął 8 miejsce.
Z Ochmanem chyba podobnie było..
Austria zasłużyła na wygraną, moim zdaniem. Osoba utalentowana i piosenka ciekawa i przejmująca.
Z pani Steczkowskiej jestem dumny. Świetnie moim zdaniem reprezentowała Polskę. Zasłużyła na wyższe miejsce.
Głosów jury nie rozumiem. Ciekawe jakimi kryteriami się kierowali, o ile jakieś były w ogóle.. W poprzednich latach to samo było ze Szpakiem. Jego występ świetny, a...
Zależy, o której Eurowizji mowa, bo w mojej na Steczkowską głosowali wszyscy - jury, publiczność... i zebrawszy wszystkie głosy bezapelacyjnie wygrała.
(Reszta podkuliła ogonki i się rozjechała w płaczu.)
Zależy, o której Eurowizji mowa, bo w mojej na Steczkowską głosowali wszyscy - jury, publiczność... i zebrawszy wszystkie głosy bezapelacyjnie wygrała.
(Reszta podkuliła ogonki i się rozjechała w płaczu.)
nie oglądam od lat. I widzę, że nie ma czego żałować.
nie oglądam od lat. I widzę, że nie ma czego żałować.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamW moim odczuciu - ogólnie niski poziom. Nasza Justyna wypadła na tym tle bardzo dobrze, a przyznanego jej miejsca szkoda nawet komentować.
W moim odczuciu - ogólnie niski poziom. Nasza Justyna wypadła na tym tle bardzo dobrze, a przyznanego jej miejsca szkoda nawet komentować.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Zapomniałam dodać: zastanawiające jest to, że na reprezentantkę Izraela przede wszystkim głosowano przez online-voting. Izrael nie zdobył głosów tam gdzie wymaga to kupienia karty sim zarejestrowanej na obywatela. Przypadek? Nie sądzę. Dosłownie wykupione boty mogły kupować głosy i nawet jeśli organizatorzy o tym wiedzieli(a znając życie doskonale o tym wiedzieli), to nic z tym nie zrobią, bo przecież Izrael jest sponsorem. W pewnym momencie już chciałam, aby Izrael wygrał, bo wtedy widzowie wpadliby w furię i może skończyłby się ten cyrk. Najlepsze, że w trakcie przerywniku między występami reprezentantów, prezenterki Szwajcarii śpiewały, że to konkurs apolityczny - niby z jakiej strony? XDDD
Co do wygranej Austrii - głos piękny, już drugi raz pod rząd wygrywa pop opera. JJ ma niezły warsztat. Jednak kiedy my wysłaliśmy Ochmana na kilka lat przez JJ i Nemo, to wtedy krytycznie patrzono na połączenie muzyki poważnej z pop, hmm...Myślę, że tegoroczna Eurowizja dała nam wiele do myślenia - nawet jakbyśmy wysłali na konkurs Beyonce czy Lady Gage, zgarnęlibyśmy może średnie miejsce. Bo jury nie ma z nami żadnych interesów.
Zapomniałam dodać: zastanawiające jest to, że na reprezentantkę Izraela przede wszystkim głosowano przez online-voting. Izrael nie zdobył głosów tam gdzie wymaga to kupienia karty sim zarejestrowanej na obywatela. Przypadek? Nie sądzę. Dosłownie wykupione boty mogły kupować głosy i nawet jeśli organizatorzy o tym wiedzieli(a znając życie doskonale o tym wiedzieli), to nic...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejHmm, faktycznie absolutnej pewności nie mam, czy to była ta Justyna Steczkowska, a której mówicie.
Hmm, faktycznie absolutnej pewności nie mam, czy to była ta Justyna Steczkowska, a której mówicie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAustria wygrała zasłużenie, politykę zostawiając na boku, piosenka Izreala była świetna. Bardzo dużo seksu i wulgarności w tym roku, nawet niezła piosenka Finlandii, ale Malta do niczego. Nie lubię piosenek kabaretowych/ironicznych, więc nie przypadła mi do gustu Estonia, Szwecja. Nie lubię też smętno-wesołych pioseneczek, więc Włochy, Szwajcaria, Portugalia, Litwa - dla mnie największe okropieństwa tegorocznej Eurowizji. Ładne ballady w wykonaniu Grecji, Francji, ciekawa Albania, Łotwa, absolutnie drażniąca i przeokropna Ukraina. Ok była Holandia, Luksemburg, imprezowo przyjemne Niemcy, Hiszpania, Islandia. Dania to jakaś pomyłka.
Austria wygrała zasłużenie, politykę zostawiając na boku, piosenka Izreala była świetna. Bardzo dużo seksu i wulgarności w tym roku, nawet niezła piosenka Finlandii, ale Malta do niczego. Nie lubię piosenek kabaretowych/ironicznych, więc nie przypadła mi do gustu Estonia, Szwecja. Nie lubię też smętno-wesołych pioseneczek, więc Włochy, Szwajcaria, Portugalia, Litwa - dla...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Mylengrave, wspieranie Justyny akompaniamentem jest trudne, więc stanięcie na wysokości zadania przerosło wszystkich - tak czy inaczej.
@Mylengrave, wspieranie Justyny akompaniamentem jest trudne, więc stanięcie na wysokości zadania przerosło wszystkich - tak czy inaczej.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJest jeden pozytyw tak słabego wyniku Steczkowskiej. Może wreszcie obrzydzi to ludziom na dobre ten festiwal żenady i przestaną oglądać i orgazmować się tym konkursem dla głuchych. Eurowizja już od dziesięcioleci zasługuje na wycieczkę na śmietnik historii albo zostanie amatorską imprezą organizowaną przez lokalne kluby muzycznych grafomanów przy zerowym nagłośnieniu w mediach - podobnie jak normalne media nie relacjonują festiwali disco polo.
Jest jeden pozytyw tak słabego wyniku Steczkowskiej. Może wreszcie obrzydzi to ludziom na dobre ten festiwal żenady i przestaną oglądać i orgazmować się tym konkursem dla głuchych. Eurowizja już od dziesięcioleci zasługuje na wycieczkę na śmietnik historii albo zostanie amatorską imprezą organizowaną przez lokalne kluby muzycznych grafomanów przy zerowym nagłośnieniu w...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Mylengrave "Austria wygrała zasłużenie,"
A to w finale był jakiś inny wykonawca, niż w półfinale? Bo ten z półfinału fałszował - przynajmniej w pierwszych 45 sekundach, bo tylko tyle dałem radę przesłuchać, zanim ból uszu zmusił mnie do wyłączenia tego koszmarka. Piosenka była zresztą potworna jako taka i nie dałoby się tego słuchać nawet gdyby koleś trafiał we właściwe dźwięki.
Jak ktoś lubi opera-pop, to polecam np. "River" Ochmana:
https://www.youtube.com/watch?v=jRVDZ6446eM
Ta piosenka również brała udział w Eurowizji, a o jej jakości, w porównaniu z tegoroczną muzyczną grafomanią Austriaka, świadczy już to, że zajęła równie odległe miejsce co w tym roku Steczkowska.
@Mylengrave "Austria wygrała zasłużenie,"
A to w finale był jakiś inny wykonawca, niż w półfinale? Bo ten z półfinału fałszował - przynajmniej w pierwszych 45 sekundach, bo tylko tyle dałem radę przesłuchać, zanim ból uszu zmusił mnie do wyłączenia tego koszmarka. Piosenka była zresztą potworna jako taka i nie dałoby się tego słuchać nawet gdyby koleś trafiał we właściwe...
Nie wiem o co chodzi w tym konkursie, ale na pewno nie o to kto najlepiej śpiewa.
Nie wiem o co chodzi w tym konkursie, ale na pewno nie o to kto najlepiej śpiewa.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Mnie zachwyciły jeszcze piosenki Łotwy - cudowne harmonie. Trochę kojarzy mi się z Björk. Artyzm.
Albania - eksperymentalnie i trochę mrocznie. Jestem bardzo na tak. Znowu artyzm.
Izrael - bardzo ładna piosenka. Dobrze wykonana. Niosąca pozytywne przesłanie.
Grecja - zachwycająca.
Szwajcaria - prosta, ale mnie poruszająca.
Odnośnie innych:
Malta - głos świetny. Występ zbyt seksualny, jak dla mnie.
Finlandia - znowu mocno seksualny podtekst. Na scenie wolę zmysłowość niż coś takiego. A różnica jest diametralna.
Włochy - piosenka miła, łatwa i przyjemna. Taka jakich wiele. Niczym się nie wyróżnia. Nie porusza.
Islandia - jedyny plus to to, że śpiewali w swoim języku.
Hiszpania - mnie nie porwała.
Francja - piękny głos, piosenka jednak mnie nie ujęła.
San Marino - zwykła łupanka.
Portugalia- piosenka, którą wygrali festiwal w 2017 bardziej mi się podobała.
Niemcy - taka łupanka. Jak wszyscy już wstawieni na imprezie, to wtedy się może sprawdzić dobrze.
Estonia - wolę pić kawę niż tego słuchać. Nie rozśmiesza mnie, jak niektórych.
Ukraina - w zeszłym roku mieli ładniejszą piosenkę. W tym roku ok.
Wielka Brytania - bez szału.
Szwecja - lepsza sauna niż ta kawa, ale i tak nie moje klimaty.
Luksemburg - słaby głos. Kiepsko zaśpiewane.
Dania - piosenka brzmi przestarzale, ale sprawia że chce mi się tańczyć.
Na plus, że angielski nie był językiem dominującym.
Szkoda jednak, że dosyć mało krajów postawiło na piosenkę z jakimś przesłaniem. Uważam, że świat dziś potrzebuje takich kawałków jak choćby "New day will rise". Na świecie jest dużo konfliktów zbrojnych, wzrasta znów nienawiść do kobiet, ludzie w różnych regionach świata potracili domy z powodu katastrof. Eurowizja daje możliwość wysłania ludziom z całego świata pozytywnej energii, czegoś wzmacniającego, przekazania czegoś, o czym może niektorzy zapomnieli, czegoś ważnego. A niektórzy wybierają takie durnoty .. szkoda.
Mnie zachwyciły jeszcze piosenki Łotwy - cudowne harmonie. Trochę kojarzy mi się z Björk. Artyzm.
Albania - eksperymentalnie i trochę mrocznie. Jestem bardzo na tak. Znowu artyzm.
Izrael - bardzo ładna piosenka. Dobrze wykonana. Niosąca pozytywne przesłanie.
Grecja - zachwycająca.
Szwajcaria - prosta, ale mnie poruszająca.
Odnośnie innych:
Malta - głos...
Pani Justyna ostatecznie zajęła 14 miejsce, czyli mało brakowało a mogła być trzynasta a to mogłoby zwiastować jakiegoś pecha.
Jednym słowem "hurraaa".
Pani Justyna ostatecznie zajęła 14 miejsce, czyli mało brakowało a mogła być trzynasta a to mogłoby zwiastować jakiegoś pecha.
Jednym słowem "hurraaa".
Przydatny artykuł, dowiedziałem się czego lepiej nie czytać
Przydatny artykuł, dowiedziałem się czego lepiej nie czytać
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA dlaczego?
A dlaczego?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Aka bo jest grupa społeczna która sądzi że celebryci to gupki czy jakoś tak i robią inaczej bo tak czują się mądrzejsi. Skoro Steczkowska poleca te książki to nie będą ich czytać, Jak taka Steczkowska powie że głosuje na Trzaska to oni nie będą mimo że by chcieli
@Aka bo jest grupa społeczna która sądzi że celebryci to gupki czy jakoś tak i robią inaczej bo tak czują się mądrzejsi. Skoro Steczkowska poleca te książki to nie będą ich czytać, Jak taka Steczkowska powie że głosuje na Trzaska to oni nie będą mimo że by chcieli
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Radosław potwierdzam, dokładnie tak myślę o cel*brytach. Czy jestem od nich mądrzejszy to nie wiem, bo ja robię z siebie idiotę za darmo, oni natomiast za grube pieniądze.
@Radosław potwierdzam, dokładnie tak myślę o cel*brytach. Czy jestem od nich mądrzejszy to nie wiem, bo ja robię z siebie idiotę za darmo, oni natomiast za grube pieniądze.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@pszemeksz Rozumiem, że jeśli jakąś książkę (która w "normalnych warunkach" by cię bardzo zainteresowała odrzucisz ze wstrętem bo akurat zareklamował ja jakiś celebryta. To z kolei oznacza, że mają na ciebie ogromny wpływ i zgadzasz się być marionetką w ich rękach.
@pszemeksz Rozumiem, że jeśli jakąś książkę (która w "normalnych warunkach" by cię bardzo zainteresowała odrzucisz ze wstrętem bo akurat zareklamował ja jakiś celebryta. To z kolei oznacza, że mają na ciebie ogromny wpływ i zgadzasz się być marionetką w ich rękach.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@pszemeksz Skąd wiesz czy jakiś celebryta nie polecał książki, którą byś się zainteresował?
@pszemeksz Skąd wiesz czy jakiś celebryta nie polecał książki, którą byś się zainteresował?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Aka nigdy czegoś takiego nie widziałem i nigdy nie słyszałem. Jak szukam informacji o książce, którą chcę przeczytać, to na pewno wśród wyników w wyszukiwarce pokazałoby się polecenie cel*bryty.
@Aka nigdy czegoś takiego nie widziałem i nigdy nie słyszałem. Jak szukam informacji o książce, którą chcę przeczytać, to na pewno wśród wyników w wyszukiwarce pokazałoby się polecenie cel*bryty.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A ja myślałem, że ona czyta tych Zargo, Gara i Jaruna. Pomyślałem "zajrzę, bo pierwsze słyszę" 😂.
Pogłębiona lektura artykułu sprowadziła mnie na cierpiącą matkę Ziemię.
A ja myślałem, że ona czyta tych Zargo, Gara i Jaruna. Pomyślałem "zajrzę, bo pierwsze słyszę" 😂.
Pogłębiona lektura artykułu sprowadziła mnie na cierpiącą matkę Ziemię.
Justyna zrobiła świetny performance, jestem dumna z niej jako naszej reprezentantki. Piosenka świetna, choć w istocie niewiele ma wspólnego z słowiańską kulturą. Niestety, słowiańskie agmy to wymysł new age. Niemniej, w wielu utworach Justyny wybrzmiewa eksplorowanie duchowości, więc choć nie ze wszystkim się zgadzam, lubię obserwować jej drogę i zanurzanie się w mistycyzm. Fajnie, że też sięga po literaturę i poleca ją swoim obserwującym - widać, że to kobieta o wielu zainteresowaniach.
Justyna zrobiła świetny performance, jestem dumna z niej jako naszej reprezentantki. Piosenka świetna, choć w istocie niewiele ma wspólnego z słowiańską kulturą. Niestety, słowiańskie agmy to wymysł new age. Niemniej, w wielu utworach Justyny wybrzmiewa eksplorowanie duchowości, więc choć nie ze wszystkim się zgadzam, lubię obserwować jej drogę i zanurzanie się w mistycyzm....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPiękna, mądra kobieta z klasą, dlatego nie wątpię, że faktycznie czyta książki. Oglądam dzisiaj Eurowizję i trzymam mocno kciuki za naszą reprezentantkę.
Piękna, mądra kobieta z klasą, dlatego nie wątpię, że faktycznie czyta książki. Oglądam dzisiaj Eurowizję i trzymam mocno kciuki za naszą reprezentantkę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Czyli z jednej strony Justyna Steczkowska czyta Alberta Einsteina... a z drugiej bajdurzy coś o jakichś "agmach" czyli "słowiańskich słowach mocy" czy też "słowiańskich mantrach". Nie ma na to poświadczenia w źródłach historycznych, to współczesny "słowiański new age"... taka nowoczesna ezoteryka, która przywędrowała ze wschodu.
Dla piosenki, niech sobie będzie, w końcu sztuka może odwoływać się do fikcji... mam nadzieję, że Ona w to nie wierzy.
Czesław Białczyński lubi to.
PS: na czym polega problem robienia sobie selfików? Dlaczego tak trudno jest ogarnąć, że przednia kamera odwraca obraz? Zrobić fotkę, obrócić (tak, w telefonie można to zrobić bez dodatkowych aplikacji) i dopiero zapostować. Robić sobie zdjęcie z książką o lustrzanym odbiciu... to katastrofalna niedbałość.
Czyli z jednej strony Justyna Steczkowska czyta Alberta Einsteina... a z drugiej bajdurzy coś o jakichś "agmach" czyli "słowiańskich słowach mocy" czy też "słowiańskich mantrach". Nie ma na to poświadczenia w źródłach historycznych, to współczesny "słowiański new age"... taka nowoczesna ezoteryka, która przywędrowała ze wschodu.
Dla piosenki, niech sobie będzie, w końcu...
jeżeli chodzi o te zdjęcia w lustrach - to one są w lustrach
jeżeli chodzi o te zdjęcia w lustrach - to one są w lustrach
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNom, to pierwsze nie jest... chyba, ze to takie wielkie lustro. Tak czy inaczej, nawet te w lustrach można odwrócić by widać było tytuł po ludzku. Chyba, ze chodzi o ogólne wrażenie i tytuł nie ma znaczenia 😇
Nom, to pierwsze nie jest... chyba, ze to takie wielkie lustro. Tak czy inaczej, nawet te w lustrach można odwrócić by widać było tytuł po ludzku. Chyba, ze chodzi o ogólne wrażenie i tytuł nie ma znaczenia 😇
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamfakt, pierwsze lustrzane nie z lustra
fakt, pierwsze lustrzane nie z lustra
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie oglądam Eurowizji. A po obejrzeniu filmiku z występu Steczkowskiej już wiem dlaczego.
Nie oglądam Eurowizji. A po obejrzeniu filmiku z występu Steczkowskiej już wiem dlaczego.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa przed laty oglądałam namiętnie. Było kilka fajnych edycji festiwalu i sporo fajnych piosenek również. 😊
Ja przed laty oglądałam namiętnie. Było kilka fajnych edycji festiwalu i sporo fajnych piosenek również. 😊
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMnie najbardziej boli fakt, że Steczkowska trwoni swój talent na takie głupoty. Pamiętam jej występ w "Szansie na sukces", jej kołysanki. A teraz takie coś 😖
Mnie najbardziej boli fakt, że Steczkowska trwoni swój talent na takie głupoty. Pamiętam jej występ w "Szansie na sukces", jej kołysanki. A teraz takie coś 😖
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZmiana priorytetów. 😉
Zmiana priorytetów. 😉
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"Money, money, money, it's so funny"...
"Money, money, money, it's so funny"...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTak, i to trzeba zrozumieć. Kto wie, może bym się zachowywała podobnie na jej miejscu, w końcu pecunia non olet.
Tak, i to trzeba zrozumieć. Kto wie, może bym się zachowywała podobnie na jej miejscu, w końcu pecunia non olet.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamChwileczkę, powiem to skoro nie wybrzmiało między innymi słowami. Justyna Steczkowska to super superlaska, która przy okazji nieźle śpiewa i wspaniale się prezentuje. Przy tylu talentach może sobie pozwolić na trwonienie uznania jako wokalistki i prawdopodobnie robi to świadomie. Ja bym tak robiła.
Chwileczkę, powiem to skoro nie wybrzmiało między innymi słowami. Justyna Steczkowska to super superlaska, która przy okazji nieźle śpiewa i wspaniale się prezentuje. Przy tylu talentach może sobie pozwolić na trwonienie uznania jako wokalistki i prawdopodobnie robi to świadomie. Ja bym tak robiła.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAleż oczywiście. I nieźle zarabia na tym roztrwonieniu.
Ależ oczywiście. I nieźle zarabia na tym roztrwonieniu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@LetCentryczna, nie przeczę, lecz mi z tego powodu nie ubywa. Jak widzisz robię Jej tu w dodatku darmową kampanię, bo tak mi się podoba, a ochrona mych upodobań jest moim podstawowym priorytetem.
@LetCentryczna, nie przeczę, lecz mi z tego powodu nie ubywa. Jak widzisz robię Jej tu w dodatku darmową kampanię, bo tak mi się podoba, a ochrona mych upodobań jest moim podstawowym priorytetem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA dla mnie to są utracone korzyści. Bo mogłaby mi Justyna śpiewać do uszka coś nowego, a nie zaśpiewa 😋 Rzecz jasna, to jej talent i może z nim robić, co jej się żywnie podoba.
A dla mnie to są utracone korzyści. Bo mogłaby mi Justyna śpiewać do uszka coś nowego, a nie zaśpiewa 😋 Rzecz jasna, to jej talent i może z nim robić, co jej się żywnie podoba.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Fajnie, że promuje czytanie książek.
Co do występu - pełen profesjonalizm. Show na najwyższym poziomie. Taniec, prezencja sceniczna, wizualizacje, śpiew. Wszystko się zgadza. Jestem dumny, że reprezentuje Polskę w tym roku i moim zdaniem powinna wygrać.
Piosenka niesie też ważne przesłanie, o którym też pani Steczkowska mówiła w wywiadach - o tym jak ważne jest to, jak traktujemy matkę - Ziemię. I wiem, że to nie wywoła rewolucji, ale może choć kilku ludzi się zastanowi.
Cieszy mnie też, że w końcu cały świat ma możliwość poznania talentu pani Steczkowskiej. A jest to artystka świadoma i wielce utalentowana, a do tego pracowita.
Polecam bardzo jej album "Anima" z 2014 roku, opowiadającym o człowieku w kontekście wszechświata. Piosenki takie jak "Wybaczcie mnie złej", "Pryzmat" i "To, co jest ci dane". Tę tematykę kontynuuje na anglojęzycznym albumie "Maria Magdalena. All is one". Muzycznie to ciekawe połączenie muzyki elektronicznej z orkiestrą, klimat dosyć mistyczny, muzyka wręcz skłaniająca do medytacji. Warto posłuchać.
Fajnie, że promuje czytanie książek.
Co do występu - pełen profesjonalizm. Show na najwyższym poziomie. Taniec, prezencja sceniczna, wizualizacje, śpiew. Wszystko się zgadza. Jestem dumny, że reprezentuje Polskę w tym roku i moim zdaniem powinna wygrać.
Piosenka niesie też ważne przesłanie, o którym też pani Steczkowska mówiła w wywiadach - o tym jak ważne jest to, jak...
❤️ ❤️ ❤️
❤️ ❤️ ❤️
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kto jeszcze nie widział, polecam kliknąć powyżej i obejrzeć występ Justyny z Eurowizji.
Polecam zwłaszcza tym, którzy - tak jak ja - uważają ten festiwal za żenującą apoteozę kiczu. Będziecie zbierać szczękę z podłogi.
Kto jeszcze nie widział, polecam kliknąć powyżej i obejrzeć występ Justyny z Eurowizji.
Polecam zwłaszcza tym, którzy - tak jak ja - uważają ten festiwal za żenującą apoteozę kiczu. Będziecie zbierać szczękę z podłogi.
Oglądałam. Szczerze mówiąc, z trudem obejrzałam do końca.
Oglądałam. Szczerze mówiąc, z trudem obejrzałam do końca.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPromuje pogańskie bożki, zajdzie wysoko w nowoczesnym europejskim konkursie.
Promuje pogańskie bożki, zajdzie wysoko w nowoczesnym europejskim konkursie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJak dla mnie nie chodzi o to, co promuje, ale jak to robi. W moim odczuciu ta piosenka jest po prostu kiepska, tak samo jak jej wykonanie.
Jak dla mnie nie chodzi o to, co promuje, ale jak to robi. W moim odczuciu ta piosenka jest po prostu kiepska, tak samo jak jej wykonanie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTrue story
True story
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@LetCentryczna "tak samo jak jej wykonanie"
Jeszcze dodaj, że Steczkowska jest gruba.
@LetCentryczna "tak samo jak jej wykonanie"
Jeszcze dodaj, że Steczkowska jest gruba.
@Mario TSL Dla Słowianina, którym jesteś, pogańskim bożkiem jest Jahwe. No chyba, że jesteś Żydem, to przepraszam.
@Mario TSL Dla Słowianina, którym jesteś, pogańskim bożkiem jest Jahwe. No chyba, że jesteś Żydem, to przepraszam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam7 rubli i 2 szekle za wpis ?
7 rubli i 2 szekle za wpis ?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Mario TSL Rubelki to akurat na polskiej "prawicy" lubią... Ale szekle bardzo chętnie.
@Mario TSL Rubelki to akurat na polskiej "prawicy" lubią... Ale szekle bardzo chętnie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam... a to przepraszam, 7 marek i 2 szekle. Bardziej pasuje do oświeconych nowoczesnych europejczyków.
... a to przepraszam, 7 marek i 2 szekle. Bardziej pasuje do oświeconych nowoczesnych europejczyków.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTaka prezencja jak u Niej to 99% sukcesu scenicznego. Pozostałego jednego procenta wystarczy tylko nie zepsuć.
Taka prezencja jak u Niej to 99% sukcesu scenicznego. Pozostałego jednego procenta wystarczy tylko nie zepsuć.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPrezentacja była super ale piosenka przeciętna
Prezentacja była super ale piosenka przeciętna
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Dobra piosenka to dla mnie taka, którą mogę zanucić przy goleniu, albo posłuchać jej mając pewność, że się nie zatnę. I w przypadku piosenki Pani Steczkowskiej bałbym się brać do ręki przybory do golenia.
Co jest chyba poniekąd logiczne, tak się bowiem złożyło, że dwie osoby które akceptują wykonanie polskiej piosenkarki raczej się nie golą i ryzyko naruszenia powłok skórnych jest w ich przypadku mało prawdopodobne.
Dobra piosenka to dla mnie taka, którą mogę zanucić przy goleniu, albo posłuchać jej mając pewność, że się nie zatnę. I w przypadku piosenki Pani Steczkowskiej bałbym się brać do ręki przybory do golenia.
Co jest chyba poniekąd logiczne, tak się bowiem złożyło, że dwie osoby które akceptują wykonanie polskiej piosenkarki raczej się nie golą i ryzyko naruszenia powłok...
Oglądam co roku, ze znajomymi. Najlepsze jest to, że większość z nas ma inne gusta muzyczne, głównie metal, ewentualnie rock, ale eurowizja to takie guilty pleasure, oglądane też trochę ironicznie.
Nigdy nie mieliśmy tak wspaniałej piosenki i tak wspaniałego artysty, jestem zachwycona. Tam się nic nie dało zrobić lepiej.
Justyna jest szalenie zdolną artystką, uwielbiam ją.
Oglądam co roku, ze znajomymi. Najlepsze jest to, że większość z nas ma inne gusta muzyczne, głównie metal, ewentualnie rock, ale eurowizja to takie guilty pleasure, oglądane też trochę ironicznie.
Nigdy nie mieliśmy tak wspaniałej piosenki i tak wspaniałego artysty, jestem zachwycona. Tam się nic nie dało zrobić lepiej.
Justyna jest szalenie zdolną artystką, uwielbiam ją.
Dżizas. Wynika z tego, że prawdziwa Sztuka potrafi się przebić mimo gustu.
Dżizas. Wynika z tego, że prawdziwa Sztuka potrafi się przebić mimo gustu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZgadzam się i uważam, że nasza rodzima artystka swoim wykonaniem wzniosła ten (wątpliwej jakości) festiwal na wyższy poziom.
Zgadzam się i uważam, że nasza rodzima artystka swoim wykonaniem wzniosła ten (wątpliwej jakości) festiwal na wyższy poziom.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKochana, podzielam Twoją opinię.
Kochana, podzielam Twoją opinię.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Mylengrave "Oglądam co roku, ze znajomymi. " I super, i o to chodzi, żeby miło i beztrosko spędzić czas razem,, taka nowa świecka tradycja 😀.
Jak kibice oglądają mecz to właściwie nikt się nie dziwiczy to mądre czy nie, że 11 facetów gania za piką, lub jak tenisiści pykają piłeczką w te i we wte i czy ich stroje są kiczowate czy nie
@Mylengrave "Oglądam co roku, ze znajomymi. " I super, i o to chodzi, żeby miło i beztrosko spędzić czas razem,, taka nowa świecka tradycja 😀.
Jak kibice oglądają mecz to właściwie nikt się nie dziwiczy to mądre czy nie, że 11 facetów gania za piką, lub jak tenisiści pykają piłeczką w te i we wte i czy ich stroje są kiczowate czy nie
Aka 11 to tylko wtedy gdy drugie tyle odniesie kontuzje na początku meczu uniemożliwiające grę (plus chyba 6 bo 3 można zmienić), ewentualnie wyleci za czerwone kartki. Więc tak, 11 przy 17 kontuzjach, albo 11 czerwonych kartkach.
Aka 11 to tylko wtedy gdy drugie tyle odniesie kontuzje na początku meczu uniemożliwiające grę (plus chyba 6 bo 3 można zmienić), ewentualnie wyleci za czerwone kartki. Więc tak, 11 przy 17 kontuzjach, albo 11 czerwonych kartkach.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo właśnie, warianty mieszane są możliwe.
No właśnie, warianty mieszane są możliwe.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Lucy Fair No tak myślałam o jednej drużynie, której się kibicuje 😀
@Lucy Fair No tak myślałam o jednej drużynie, której się kibicuje 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWobec tego 11 czerwonych kartek pokazano drużynie przeciwnej jeszcze zanim zaczęłaś oglądać.
Wobec tego 11 czerwonych kartek pokazano drużynie przeciwnej jeszcze zanim zaczęłaś oglądać.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamdlaczego EV to guilty pleasure? przecież jest kapitalny! najlepsza była Anna Maria - dzisiaj z ta piosenką byłaby w trójce
dlaczego EV to guilty pleasure? przecież jest kapitalny! najlepsza była Anna Maria - dzisiaj z ta piosenką byłaby w trójce
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszam do dyskusji.
Zapraszam do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
