Drugie życie klasyki: 10 arcydzieł, które dziś wybrzmiewają na nowo

Konrad Wrzesiński Konrad Wrzesiński
27.04.2025

Niektóre książki nie domagają się uwagi. Mijają nad nimi lata ciszy, aż tu nagle zmienia się klimat – pojawia się nowy lęk, nowa tęsknota – i z uśpionych stron kiełkują świeże sensy, zaskakująco aktualne. Kiedyś czytane być może z przymusu, dziś potrafią zaskoczyć trafnością obserwacji – jakby wiedziały więcej, niż chciały przyznać.

Drugie życie klasyki: 10 arcydzieł, które dziś wybrzmiewają na nowo Aliis Sinisalu/Unsplash

Wystarczy spojrzeć na nie z innej perspektywy. Z doświadczeniem nowego wieku. Nowego języka. Nowego świata. Nagle okazuje się, że powieści pisane dekady temu potrafią mówić o nas – i do nas – głośniej niż niejeden współczesny tytuł.

Tematy, które jeszcze do niedawna słabiej rezonowały ze współczesnością – kobiece biografie, napięcia klasowe, cicha przemoc, rozdźwięk między jednostką a wspólnotą – dziś trafiają w sam środek rozmów, które toczymy.

10 klasycznych książek, które warto przeczytać właśnie teraz

Poniżej znajdziecie dziesięć arcydzieł literatury XIX i XX wieku, które w obecnym kontekście społeczno-kulturowym i politycznym zyskały drugie życie. Od gotyckiej opowieści po satyrę science fiction. Każda z nich mówi coś istotnego o tym, co dzieje się teraz. Jeśli tylko czytać je uważnie.

FrankensteinMary Shelley

Ten klasyk science fiction jest zarazem mroczną baśnią o ambicji sięgającej poza granice ludzkiej moralności. Młody naukowiec Victor Frankenstein, „nowy Prometeusz”, tworzy życie z martwej materii – jego dzieło okazuje się jednak cierpiącym, odtrąconym monstrum.

Dzisiaj „Frankenstein” czytany jest jak proroctwo epoki inżynierii genetycznej i sztucznej inteligencji: w debatach o niekontrolowanym postępie technologicznym opowieść Shelley często przywołuje się jako przestrogę przed tragiczną pychą badacza​. W dobie, w której kompleks Frankensteina – lęk przed buntem naszych własnych kreacji – nabiera realnych kształtów, przesłanie Shelley brzmi niezwykle aktualnie.

Ale powieść oferuje więcej niż ostrzeżenie przed naukowym hybris: ukazuje też dramat „potwora” – istoty wrażliwej, pragnącej miłości, którą społeczeństwo czyni potworem przez odrzucenie. Ta gotycka opowieść o odpowiedzialności za własne kreacje i o empatii dla Innego wybrzmiewa dziś z nową mocą. Wzywa do pokory i moralnej rozwagi wobec granic poznania.

OrlandoVirginia Woolf

Ta błyskotliwa, pełna fantazji biografia fikcyjnego bohatera jest jednocześnie igraszką z czasem i płcią. Młody arystokrata Orlando, żyjący na dworze Elżbiety I, pewnego dnia budzi się jako kobieta i trwa w (niemal) wiecznym życiu aż do XX wieku, doświadczając na własnej skórze zmiennych ról społecznych.

Woolf z finezją ukazuje płynność tożsamości – androgyniczne wcielenie Orlanda przełamuje granice płci i konwenansu. Dzisiaj, w epoce dyskusji o gender i poszerzania rozumienia tożsamości płciowej, „Orlando” zyskuje wyjątkową aktualność. Ta oniryczna powieść, niegdyś pisana jako hołd dla ukochanej Woolf, stała się klasycznym tekstem feminizmu i prekursorską eksploracją tematów, którymi zajmuje się współczesna teoria queer​.

Orlando doświadczający świata jako mężczyzna i jako kobieta obnaża arbitralność ról narzucanych przez społeczeństwo – od przywilejów męskiej młodości po ograniczenia nakładane na kobiety. W naszych czasach, gdy coraz śmielej kwestionujemy binarność płci i walczymy o prawo do własnej tożsamości, Woolfowska baśń o Orlando (czy też Orlandzie) przemawia z nową siłą, afirmując wolność bycia sobą poza sztywnymi kategoriami.

MyJewgienij Zamiatin

Ponura utopia Zamiatina, napisana na długo przed „Rokiem 1984” Orwella, dziś zdumiewa swoją proroczą wizją totalitarnego świata. W Państwie Jedynym ludzie żyją w szklanych domach, każdy krok jednostki jest permanentnie obserwowany, a nawet wyobraźnia podlega operacyjnemu wycięciu dla dobra kolektywu.

Numer Δ-503, główny bohater i lojalny konstruktor międzyplanetarnej rakiety, zaczyna wątpić w idealny system, gdy poznaje piękną buntowniczkę I-330 – a jego serce i rozum budzą się do buntu. „My” powstało jako reakcja na rodzącą się dyktaturę bolszewicką, lecz czytane dziś uderza aluzjami do naszych czasów.

Wizja społeczeństwa, w którym przezroczystość staje się narzędziem kontroli, a prywatność zostaje zniesiona, rezonuje w erze wszechobecnego monitoringu, big data i korporacyjnej inwigilacji. Zamiatin przestrzega przed utopią zaprowadzaną siłą – przed światem, w którym dla zbiorowego „szczęścia” poświęca się wolność i indywidualność jednostki.

Współczesny czytelnik odnajdzie w „My” echa dzisiejszych dylematów: jak ocalić cząstkę siebie w rzeczywistości, która coraz bardziej przypomina szklane Państwo Jedyne? Dystopia Zamiatina, kiedyś zakazana przez cenzurę, dziś wybrzmiewa jako ostrzeżenie przed każdym systemem, który obiecuje raj na ziemi w zamian za ludzką duszę.

BiesyFiodor Dostojewski

W „Biesach” Dostojewski przygląda się momentowi, w którym radykalna idea zyskuje siłę rażenia. Pokazuje, jak nihilizm, podszyty frustracją i ambicją, potrafi zamienić się w przemoc polityczną. Akcja rozgrywa się w prowincjonalnym rosyjskim miasteczku, ale stawką jest przyszłość nie tylko Rosji – także nowoczesnej Europy. Dostojewski nie opowiada się po żadnej stronie. Bada proces: jak młodzi idealiści stają się ekstremistami, jak abstrakcyjne hasła upraszczają rzeczywistość, aż staną się zapalnikiem.

Dziś, gdy radykalizmy znów stają się językiem polityki, a przemoc zaczyna być przedstawiana jako uzasadnione narzędzie zmiany, „Biesy” są niewygodnie aktualne. To książka nie tyle o zamachu, ile o warunkach, które czynią go możliwym. O tym, jak bardzo społeczne przyzwolenie – milczenie, cynizm, obojętność – sprzyja radykalizacji. I jak łatwo wykształcony, rozsądny człowiek zaczyna traktować przemoc jako coś do zaakceptowania. W tym sensie Dostojewski oferuje nie tyle ostrzeżenie, ile precyzyjną analizę społecznego rozkładu – i mechanizmu, który z pozoru normalne środowisko może zmienić w laboratorium chaosu.

„Biesy” to przestroga przed nihilizmem przebranym w ideowe mundury. I, jak to bywa u Dostojewskiego, głęboka psychologiczna analiza: strachu przed pustką, pragnienia przynależności, nienawiści ukrytej pod hasłami moralności.

Inwazja jaszczurówKarel Čapek

Gorzka satyra czeskiego mistrza pióra, choć pisana tuż przed wybuchem II wojny światowej, zdumiewająco trafnie diagnozuje mechanizmy, które i dziś napędzają kryzysy ludzkości. Čapek, z typowym dla siebie czarnym humorem, piętnuje w tej powieści kolonializm, faszyzm, rasizm oraz wyścig zbrojeń​.

Powieść rozpoczyna się niemal baśniowo: pewien czeski kapitan odkrywa na egzotycznej wyspie inteligentne płazy – jaszczuro-ludzi. Początkowo współistnienie wydaje się pokojowe: ludzie wykorzystują Płazy jako tanią siłę roboczą i żywy towar eksportowy. Stopniowo jednak przejmują one ludzkie wynalazki, uczą się naszego świata i… zaczynają domagać się należnego im miejsca na Ziemi.

„Inwazja jaszczurów” w krzywym zwierciadle pokazuje, jak ludzkość sama kopie pod sobą grób – krótkowzroczna chciwość i nacjonalistyczne egoizmy prowadzą do globalnej katastrofy. Čapek odmalowuje świat tuż przed zagładą: mocarstwa bardziej zajmują się handlem jaszczurami i wzajemnymi konfliktami niż refleksją, dokąd to wszystko zmierza.

Powieść można dziś czytać jako złowrogą metaforę zmian klimatycznych i katastrofy ekologicznej wywołanej przez człowieka. Powieść przestrzega, że ignorowanie globalnych zagrożeń i odczłowieczanie „innych” (czy to innych ras, czy gatunków) obróci się przeciw nam samym. Współcześnie „Inwazja jaszczurów” wybrzmiewa niczym satyryczny, lecz przejmujący apel o opamiętanie: przed powrotem demonów faszyzmu, przed eksploatacją świata ponad miarę, przed pychą, która czyni nas ślepymi na konsekwencje naszych działań.

10 klasycznych powieści, które dziś czyta się inaczej

Kolor purpuryAlice Walker

Wzruszająca i mocna w przekazie epistolarna powieść Alice Walker ukazuje losy czarnoskórej kobiety na amerykańskim Południu pierwszej połowy XX wieku – i czyni to głosem tak autentycznym, że po lekturze nic już nie jest takie samo. Celie, bohaterka „Koloru purpury”, pisze listy: do Boga, do siostry, do samej siebie, szukając zrozumienia w świecie naznaczonym przemocą, rasizmem i seksizmem.

Na początku jest ofiarą – molestowaną córką, wydaną za mąż za toksycznego mężczyznę kobietą pozbawioną praw i własnego głosu. Jednak z czasem, dzięki więzi z innymi kobietami, Celie odnajduje w sobie siłę, by przeciwstawić się tyranii mężczyzn i odzyskać poczucie własnej wartości. Walker splata tematy rasizmu, patriarchatu i klasowego uciśnienia w poruszającą opowieść o cierpieniu, ale i o uzdrawiającej mocy miłości oraz solidarności kobiecej.

Dziś ta powieść jest jeszcze bardziej czytelna w kontekście dyskusji o intersekcjonalności – pokazuje, jak nakładające się formy opresji potęgują ból, a zarazem jak ważne jest uwrażliwienie na wielogłos doświadczeń. Walker daje literacki wyraz temu, co dziś tak często podkreślamy: głos marginalizowanych musi zostać wysłuchany, bo w nim kryje się siła zmiany społecznej.

Starczy wspomnieć, że Wydawnictwo Encyclopædia Britannica, Inc., wydawca najstarszej, najbardziej prestiżowej encyklopedii na świecie, uznał „Kolor purpury” za jedną z 12 najlepszych książek wszech czasów.

Planeta małpPierre Boulle

Ta powieść, rozsławiona później przez filmowe adaptacje, w oryginale jest błyskotliwą satyrą i filozoficzną przypowieścią o naturze ludzkiej. Francuski pisarz Pierre Boulle wyobraził sobie kosmiczną podróż, w której trójka ziemskich odkrywców trafia na planetę Soror – łudząco podobną do Ziemi, z tą drobną różnicą, że rolę dominującego gatunku przejęły tam inteligentne małpy.

Ludzie na Soror są dzicy, traktowani jak zwierzęta hodowlane i obiekty eksperymentów naukowych, zaś goryle, orangutany i szympansy stworzyły własną cywilizację – z miastami, technologią, a nawet uprzedzeniami kastowymi między gatunkami małp. Odwrócenie ról ofiar i panów to celowy zabieg, który służy obnażeniu ludzkich przywar. Boulle z ironicznym zacięciem pyta: co by było, gdyby to nas zamknięto w klatkach i traktowano jak niższy gatunek?

Odpowiedzi, jakie daje, nie są pochlebne dla ludzkości – to nasza własna arogancja i okrucieństwo zostają sportretowane w krzywym zwierciadle. „Planeta małp” w latach 60. była czytana jako alegoria zimnej wojny i zagrożenia nuklearnego. Dziś powieść ta nabrała nowych znaczeń. Żyjemy w świecie, w którym coraz wyraźniej dostrzegamy naszą odpowiedzialność wobec innych istot i kruchość pozycji człowieka jako „pana stworzenia”.

Gwałtowne zmiany klimatu, które sami sprowadziliśmy, masowe wymieranie gatunków, eksperymenty z zaawansowaną sztuczną inteligencją – wszystko to każe z pokorą spojrzeć na naszą przyszłość. W tym kontekście wizja Boulle’a jest przestrogą przed pychą: nasza cywilizacja nie jest dana raz na zawsze, a jeśli zatracimy człowieczeństwo (rozumiane jako empatia i odpowiedzialność), możemy obudzić się w świecie, w którym to my będziemy bezradni.

Wielki lasWilliam Faulkner

William Faulkner, noblista i bard amerykańskiego Południa, w cyklu opowiadań zebranych w „Wielkim lesie” powraca do mitycznej krainy swojego dzieciństwa – bezkresnych puszcz Missisipi, ostoi dawnych tradycji i tajemnic. Centralnym utworem tego cyklu jest słynne opowiadanie „Niedźwiedź”, w którym młody chłopiec, Ike, wyrusza z doświadczonymi myśliwymi na polowanie na legendarnego starego niedźwiedzia. W rytuale polowania Faulkner kreśli pożegnanie świata dzikiej natury: prastary las, pełen szmerów i symboli, zostaje stopniowo pożerany przez cywilizację – drzewa padną pod toporem drwali, ziemia przejdzie we władanie bezdusznych kartotek własności.

Gdy Ike dorośnie, odkryje w starych rodzinnych zapisach grzechy swoich przodków – brutalność niewolnictwa, chciwość, która splamiła każdy skrawek ziemi. W akcie moralnego sprzeciwu zrzeknie się dziedzictwa plantacji. Ta medytacja nad utraconym rajem natury i winą historyczną brzmi niezwykle mocno właśnie dziś. Współczesny świat doświadcza gwałtownej utraty dzikich ostępów – lasy deszczowe znikają w oczach, giną ostatnie wielkie zwierzęta, klimat się ociepla. Coraz głośniej mówi się też o konieczności rozliczenia dawnych krzywd: spuścizny kolonializmu, niewolnictwa, przemocy wobec rdzennych ludów. 

Faulkner w „Wielkim lesie” splata te dwa wątki – degradacji przyrody i moralnego przebudzenia – w sposób wręcz wizjonerski. Dziś, kiedy stoimy w obliczu ekologicznej zagłady i zadajemy pytania o dziejową sprawiedliwość, zbiór ten przemawia do nas jak nigdy dotąd.

Faulkner bywa trudny. Ale warto!

Wilk stepowyHermann Hesse

Powieść Hermanna Hessego to portret człowieka rozszczepionego – między światem zewnętrznych konwenansów a wewnętrznym chaosem, między potrzebą sensu a poczuciem obcości. Harry Haller, samotnik i intelektualista, dryfuje po obrzeżach społeczeństwa, żyjąc w stanie nieustannego rozdwojenia.

Niegdyś kultowa lektura egzystencjalistów i outsiderów, dziś powraca jako opis życia w epoce samotności pośród tłumu, kryzysu tożsamości i spirali samopoczucia nieprzystawalności.

Hesse nie pozostawia jednak bohatera – ani czytelnika – w beznadziei. Teatrzyk Magiczny, który odwiedza Haller, staje się przestrzenią transformacji: nie spektakularnej, ale cichej. Bohater zaczyna akceptować własną wielość, uczy się śmiać, przestaje widzieć siebie jako figurę tragicznie oddzieloną od świata.

„Wilk stepowy” nabiera dziś nowego znaczenia również jako opowieść o buncie przeciwko przymusowi sukcesu. Haller nie pasuje do świata, który wymaga „dobrego funkcjonowania”: produktywności, pogody ducha, stabilności. Zamiast tego szuka innej prawdy – wolniejszej, nieoczywistej, wewnętrznej.

Opowieść podręcznejMargaret Atwood

Najświeższa pozycja w zestawieniu. Nie można powiedzieć, by od debiutu w 1985 roku powieść Atwood na dłużej zeszła z afisza. Przerażająca wizja przyszłości, w której Stany Zjednoczone przekształciły się w teokratyczną Republikę Gilead, okazała się zaskakująco bliska naszym realiom. Gdy się ukazała, odczytywano ją jednak jako mroczną fantazję; dziś brzmi jak przestroga, której echo pobrzmiewa na ulicach miast.

Czerwono-białe kostiumy Podręcznych stały się jednym z najpotężniejszych symboli współczesnych protestów feministycznych. Od Argentyny przez USA i Wielką Brytanię po Irlandię – kobiety zakładają je, by wyrazić sprzeciw wobec odbierania im praw​.

Poprzez milczące szeregi kobiet w czerwonych pelerynach pod parlamentami świata fikcja Atwood materializuje się jako ostrzeżenie przed państwem, które traktuje ciała i wolność kobiet jak własność. „Opowieść podręcznej” wybrzmiewa dziś z nową siłą w kontekście debat o prawach reprodukcyjnych, narastającym ekstremizmie polityczno-religijnym i zagrożeniach dla demokracji.

To ponury apel o czujność – przypomnienie, że prawa raz zdobyte nie są dane na zawsze, a najgorsze dystopie mogą stać się rzeczywistością, jeśli zabraknie nam odwagi, by im zapobiec.

Klasyka nie mówi jednym głosem – ale potrafi przemówić wtedy, gdy najbardziej potrzebujemy odpowiedzi. Jakie książki wy dodalibyście do zestawienia? Które klasyki, czytane dziś, zyskują zupełnie nowy wydźwięk?

Czekam na wasze komentarze. Wymienione przez was książki pojawią się na końcu artykułu. W ten sposób stworzymy nową listę.

Dołącz do akcji, podaj dalej, zainspiruj innych i wygraj książki na cały rok!


komentarze [100]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Aneta - awatar
Aneta 04.05.2025 10:39
Czytelniczka

Niezwykle rzadko zdarza się, aby dyskusja ludzi oczytanych dostarczyła mi tyle przyjemności, co Wasze komentarze. W niedzielny poranek. Konradzie Wrzesiński swym niewinnie i subiektywnie dobranym zestawieniem lektur godnych polecenia sprawiłeś, że czytelnicy poczuli się wyśmienicie. Noże nie poszły w ruch. Najbardziej podoba mi się słowo "zagłada". Słowo klucz...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
bigoslogos - awatar
bigoslogos 03.05.2025 02:25
Czytelniczka

Warto wspomnieć, że niedługo ukaże się też polskie wydanie „Źródła samotności” - klasyka queerowej literatury, u nas wydana jedynie w latach trzydziestych, w skróconej postaci. Kolejny przykład, że warto wracać do dawnych dzieł. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Franciszek Hornowski - awatar
Franciszek Hornowski 30.04.2025 05:39
Czytelnik

Nigdy nie rozumiałem fascynacji Atwood. W jakiś sposób rozumiem jej popularność w USA, które purytanizm mają we krwi nawet dzisiaj, ale Europie (może wyłączając Wielką Brytanię) do takiej mentalności daleko, a "Opowieść podręcznej" więcej mówi o przeszłości, niż w jakikolwiek sposób przewidywalnej przyszłości. Orwell, czy Huxley byli wizjonerami i mieli trafne intuicje...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
saa-saa- - awatar
saa-saa- 30.04.2025 07:31
Czytelnik

Chciałem poprzeć to, co napisałeś i dodać od siebie, że do Huxley’a wracam. Mam na półce. Atwood często mówi, że czytelnicy ją przeceniają i ma rację. Trudno jednak jej się oprzeć owczemu pędowi adoracji - to już moja uwaga. Nie lubię jej ze względu na duraczenie, któremu oddaje się z zapałem. Nawet nie jestem do końca pewien, czy wierzy czy jest tylko cwaną gapą jak...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Roma - awatar
Roma 04.05.2025 12:41
Czytelniczka

A jednak "Opowieść podręcznej"  warto przeczytać. Temat w różnej odsłonie ciągle aktualny. Oczywiście polecam również "Nowy wspaniały świat", chociaż tu pewne opisy zdecydowanie się przeterminowały w stosunku do współczesnego świata jednak idea "kastowa" wciąż aktualna.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
lustrokultury - awatar
lustrokultury 29.04.2025 11:12
Czytelnik

Dziękuję za tę listę.
Zawsze mnie zadziwia, w jaki sposób ponadczasowe (a wręcz bardziej współczesne) są niektóre dzieła. Ostatnio miałem takie przemyślenia o "Annie Kareninie" Tołstoja oraz "Acharnejczykach" Arystofanesa.
Z powyższej listy planuję przeczytać "Frankensteina" i "Wilka stepowego".

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Allmighty Eternally - awatar
Allmighty Eternally 28.04.2025 23:05
Czytelnik

Orlando to tak kapitalny film, ze szkoda czasu na książkę                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ktosia - awatar
Ktosia 29.04.2025 11:05
Czytelniczka

Znam i film, i książkę. Film łatwiejszy w odbiorze. Książka robi się ciekawa dopiero po przemianie Orlanda w Orlandę.                                                                

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
AgaGaga - awatar
AgaGaga 28.04.2025 19:07
Czytelniczka

Wstyd się przyznać, ale czytałam tylko Biesy i  Wilka stepowego. Przez Biesy przebrnęłam żelazną siłą woli. Wilka na studiach czytałam po niemiecku i mi się spodobał, a po wielu latach po polsku - wcale. Myślę, że czytając (i rozumiejąc!) w obcym jezyku popadłam w taki zachwyt nad sobą, że objęłam nim również powieść. Z kolei o Podręcznej tyle było trąbione, że straciłam...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Ktosia - awatar
Ktosia 29.04.2025 11:12
Czytelniczka

Tak, można marketingowo wylać dziecko z kąpielą. Co do "Opowieści podręcznej", to wydała mi się dużo mocniejsza niż jej kontynuacja ("Testamenty"). 

A z tym czytaniem w językach obcych mam tak samo. Człowiek tak się cieszy, że wszystko rozumie, że bardzo trudno rozpoznać, czy książka podobałaby mu się, gdyby została przetłumaczona na polski. Dopiero po jakimś czasie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
zegis - awatar
zegis 28.04.2025 13:32
Czytelnik

Patrzę na tego Dostojewskiego i znowu zastanawiam się dlaczego w Polsce tak popularni są autorzy, którzy Polaków nienawidzą...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Andrzej - awatar
Andrzej 28.04.2025 19:32
Czytelnik

Bardzo ciekawe spostrzeżenie, ale w Polsce wydawcy skupiają się głównie na wznawianiu i wydawaniu dzieł Dostojewskiego z literatury rosyjskiej a za mało jest Tołstoja, Czechowa,Turgienieniewa.
Natomiast za mało eksponowana jest literatura francuska czy niemiecka.
Co do wydawania polskich klasyków jest bardzo słabo wydawana choćby dzieła Żeromskiego, Sienkiewicza, Reymonta...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
werblista - awatar
werblista 30.04.2025 16:05
Czytelnik

Bo Dostojewski jest dobry i chyba wizjonerski.
A że za Polakami nie przepadał?
Są dwa typy polskości.
Pierwszy ten, odwołujący się do cech (również przywar) narodowych i zostający z nią na dobre i na złe.
Drugi Polak to rodzaj przydupasa świata zachodniego.
I tym drugim Polakiem Dostojewski gardził.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Marcin - awatar
Marcin 01.05.2025 14:15
Czytelnik

On był Rosjaninem, więc pół biedy. Gorzej z tymi, którzy sami mają polskie pochodzenie/są polskojęzyczni.                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Sewer - awatar
Sewer 02.05.2025 15:58
Czytelnik

Straszne to jest ,a my przecież  tacy fajni. :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Edxxsar - awatar
Edxxsar 07.05.2025 23:06
Czytelnik

Ponieważ tutaj nie chodzi o poglądy tylko o literaturę. Dostojewski pisał książki niezwykle istotne, z niesamowitą głębią psychologiczną i przestrogami przed nihilizmem i szkodliwymi ideologiami. Czy to istotne kogo lubił a kogo nie? Czy fakt, że jestem Polakiem a Dostojewski Rosjaninem umniejsza geniusz jego dzieł? Poza tym Dostojewski sam w sobie był przeciwnikiem...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
WL1960 - awatar
WL1960 28.04.2025 12:31
Czytelnik

Jak zwykle w przypadku tego autora, bezmyślnie powtarzane komunały. Nie chce mi się więcej pisać. Wystarczy cytowanie listy rzekomo najlepszych 12 książek w historii, aby dostrzec kompletny bezkrytycyzm autora tych wypocin. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
saa-saa- - awatar
saa-saa- 28.04.2025 13:40
Czytelnik

Zgadzam się aczkolwiek jeden plus jest. Wiemy, że tak można jak on i możemy hamować innych, dotkniętych urwyszem (urojeniem wyższościowym) w ich bezmyślnym zachwycie nad postępem.  

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Andrzej - awatar
Andrzej 01.05.2025 21:41
Czytelnik

Generalnie to te notki jakiś lewicowy bot chyba pisał, niemal wszystkie kratki z BS bingo odznaczone.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Lis Gracki - awatar
Lis 28.04.2025 10:38
Bibliotekarz

Interpretacje? Stare znałem.

Biblia też wielokrotnie była interpretowana i dziwnym trafem zawsze mówiła o czasach obecnych. W starożytnym Rzymie zniechęcano niewolników by zrzucali niewolę, bo przecież Chrystus zaraz przyjdzie wi wszyscy będą wolni. W XV wieku ludzie w Czechach masowo porzucali prace i szli na szczyty gór w oczekiwaniu na zstąpienie Jezusa, które miało się...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
saa-saa- - awatar
saa-saa- 28.04.2025 13:35
Czytelnik

@Lis Gracki 
Moje zdanie nic nie znaczy. Zatem podeprę się profesorem. Sven Brikmann pisze (jest on agnostykiem), że żadne słowa nie ważą na kulturze Zachodu bardziej niż te zawarte w Biblii. I to bez znaczenia, czy jesteś ateistą czy osobą po apostazji. Ba, on dodaje, że wszystko inne jest nieprawdopodobnie mniej kulturotwórcze niż się nam wydaje. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Gwynbleidd - awatar
Gwynbleidd 28.04.2025 00:07
Czytelnik

Autorze artykułu, serio promujesz książkę o opowiadaniach myśliwskich, hello mamy XXI wiek? To właśnie myśliwi doprowadzili do wymarcia wielu gatunków zwierząt, w dzisiejszych czasach takie zachowanie to nic innego jak pokaz sadyzmu i barbarzyństwa.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
saa-saa- - awatar
saa-saa- 28.04.2025 08:12
Czytelnik

Geralt, rybko pozłacana.
 Indianie w Ameryce północnej polowali na bizony przez 40 tys. lat. Gdybyś urodził się w wigwamie 1000 lat temu to oddawałbyś się temu sadystycznemu barbarzyństwu. Ba, gdyby nie Kolumb w 1492 roku to i dzisiaj goniłbyś za bizonami nie wiedząc nawet o istnieniu innej cywilizacji za dużą wodą. Nie oceniajmy świata i ludzi dzisiejszymi normami. Nie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Allmighty Eternally - awatar
Allmighty Eternally 28.04.2025 23:04
Czytelnik

a ty się odżywiasz ssąc kamienie?                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ktosia - awatar
Ktosia 30.04.2025 06:24
Czytelniczka

A od kiedy to niejedzenie zwierząt równa się ssaniu kamieni, hę? 😉

Nie żyjemy na pustyni, by jedyną opcją przetrwania było zabicie (własnoręczne lub przez kogoś) innego zwierzęcia.  Tak, zwierzęcia, bośmy też zwierzęta, tylko specyficzne.                                                                                 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Allmighty Eternally - awatar
Allmighty Eternally 02.05.2025 01:28
Czytelnik

zabraknie prądu - myslistwo wróci, to kwesta czasu                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
werblista - awatar
werblista 27.04.2025 21:51
Czytelnik

  Które klasyki, czytane dziś, zyskują zupełnie nowy wydźwięk?

Moim zdaniem warto tę listę uzupełnić o "Nowy wspaniały świat" Huxleya.
Książka napisana w 1931 roku. Autor przenosi akcję swojej antyutopii do 2540 roku, czyli parę olimpiad (olimpiada to 4 lata) do przodu.
Według mnie książka wcale nie opisuje świata który wybiega aż tak daleko w przyszłość. "Nowy wspaniały...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lis Gracki - awatar
Lis 28.04.2025 10:40
Bibliotekarz

Sporo w tym przesady... bo czy gdzieś produkuje się ludzi specjalnie upośledzając ich funkcje umysłowe, by zrobić z nich tanich robotników?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
saa-saa- - awatar
saa-saa- 28.04.2025 12:26
Czytelnik

@Lis Gracki 
No akurat produkcja lewych ludzi trwa 😉

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 28.04.2025 13:07
Bibliotekarz

Stulti non seruntur.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
saa-saa- - awatar
saa-saa- 28.04.2025 13:40
Czytelnik

Dałem plusa choć nie wiem co to znaczy. Daj na język tłuszczy.  😎

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
werblista - awatar
werblista 28.04.2025 13:42
Czytelnik

@Lis Gracki 
Z łaciny to ja tylko znam (i lubię) pecunię, ale może się podszkolę.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 28.04.2025 14:04
Bibliotekarz

@saa-saa- Disce puer latine, ego tu nobile faciam  😁

Po naszemu znaczy "Głupich nie sieją".

@werblista to dobre przysłowie z historycznym źródłem. 

Łacina fascynowała mnie od dziecka a pierwsze wyrażenia łapałem z komiksu Asteriks. Pięknie brzmi i pozwala na tworzenie niezwykłych form literackich jak np. chronostych.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
saa-saa- - awatar
saa-saa- 28.04.2025 15:28
Czytelnik

@Lis Gracki 
„Tworzenie chronostów ”. A ten znowu swoje! 🫢

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 28.04.2025 17:14
Bibliotekarz

Cóż poradzę, piękno czasów minionych... Tutaj pierwsze dwie zwrotki chronostychu Paula Zachariusa, napisane po zawaleniu się książęcego browaru, na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Zakodowano w nich datę:

VVLCanI VIrtVte Ceres qVa CoCta LIqVesCIt;
HaC ArX, Vah trIpLICI fornICe rVpta CaDIt

V V L C I V I V C V C C L I V C I
C X V I L I C I I C V C D I = 1609

Tutaj...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
saa-saa- - awatar
saa-saa- 28.04.2025 17:46
Czytelnik

Fakt, piękne to jest. 

Niedawno przypomniała mi się czytanka z podstawówki. Język polski. Tam o tym, jak to mnisi w średniowieczu przepisywali księgi, czasami jadną przez wiele, wiele miesięcy. Kaligrafowali, dodawali ilustracje. Jeden z kopistów na marginesie napisał od siebie „O słodki miesiącu maju!”. To też rodzaj miniaturowego oddania chwili pokoleniu, które kiedyś...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lis Gracki - awatar
Lis 28.04.2025 21:48
Bibliotekarz

Ach średniowieczne księgi to jeszcze inna sprawa. Bywa, że sobie dopisywali różne rzeczy. Nie mówiąc już o kocich łapkach  😁

https://www.smithsonianmag.com/smart-news/centuries-ago-a-cat-walked-across-this-medieval-manuscript-1766202/

https://blogs.bl.uk/digitisedmanuscripts/2018/12/cats-get-off-the-page.html

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Diabeł_Z_Caroc - awatar
Diabeł_Z_Caroc 27.04.2025 19:53
Czytelnik

Monsieur le Rédacteur jak zwykle dobry artykuł wysmażył, bo i temat ciekawy, i wybory nie takie oczywiste. Jako literacki emblemat naszych czasów dołożyłbym Czekając na Godota bo ciągle czekamy na coś, o czym nie wiemy, czy nadejdzie ani kiedy nadejdzie; AI, wojna, załamanie klimatu, kres demokracji, upadek lub odbudowa...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
 Czekając na Godota  Tango  Zebrane
saa-saa- - awatar
saa-saa- 27.04.2025 15:31
Czytelnik

Pan tak na serio?

„Dziś, kiedy stoimy w obliczu ekologicznej zagłady i zadajemy pytania o dziejową sprawiedliwość”

albo

„Atwood materializuje się jako ostrzeżenie przed państwem, które traktuje ciała i wolność kobiet jak własność”.

Bosze, do czego doszliśmy?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Agatonik - awatar
Agatonik 27.04.2025 22:39
Czytelniczka

Właśnie do tego doszliśmy, o czym pisze autor artykułu. Do "ekologicznej zagłady" i "traktowania ciał kobiet jako własność" przez zdziadziałych polityków i fanatyków religijnych. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
saa-saa- - awatar
saa-saa- 27.04.2025 23:19
Czytelnik

@Agatonik 
Stop, stop, stop. Rozumiesz słowo zagłada? Rozumiesz słowo państwo? Otwierasz okno i co widzisz? Zagładę?
Czy państwo sprzedaje lub kupuje twoje ciało? 
Nie histeryzujmy. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cleopatrapl - awatar
Cleopatrapl 27.04.2025 23:28
Czytelniczka

@saa-saa- ja widzę zagładę intelektu😜

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gwynbleidd - awatar
Gwynbleidd 28.04.2025 00:02
Czytelnik

@saa-saa- 
Tak, człowiek doprowadził do zagłady przyrody, przez ostatnie 50 lat, ludzkość doprowadziła do wymarcia 69% populacji dzikich zwierząt. 4% wszystkich zwierząt na całym świecie to są dzikie zwierzęta, 34% to ludzie i 62% to zwierzęta hodowlane. Trzeba do tego dodać masowe niszczenie siedlisk w tym wycinanie lasów; zanieczyszczenia chemiczne wody, gleby, powietrza;...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
saa-saa- - awatar
saa-saa- 28.04.2025 07:48
Czytelnik

@Geralt 
Procent zalesienia Polski w 1945 roku -  21%. Dzisiaj 30.8% i rośnie. Dania. Zalesienie w 1800 roku jest szacowane na 2-3%. Dzisiaj 15%. W 2040 roku dobije do 20%. 
A swoje linki zastąp faktami.

 Nie powiodło się w szkole, w życiu no to jestem ekologiem. Jakoś muszę wyjść z problemu, które zdiagnozowała moja psychoterapeutka a potwierdził mój osobisty kołcz. 

...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
saa-saa- - awatar
saa-saa- 28.04.2025 08:00
Czytelnik

@Geralt ,
I jeszcze jedno. Opuszczałeś kiedy na biologii uczono co to jest zwierzę. Zwierzęta to także owady. 
Piszesz „człowiek doprowadził do zagłady przyrody, przez ostatnie 50 lat, ludzkość doprowadziła do wymarcia 69% populacji dzikich zwierząt. 4% wszystkich zwierząt na całym świecie to są dzikie zwierzęta, 34% to ludzie i 62% to zwierzęta hodowlane.”
Byłeś kiedyś...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Agatonik - awatar
Agatonik 28.04.2025 08:36
Czytelniczka

@saa-saa- Jak to już dawno wieszcz powiedział "Takie widzi świata koło, jakie tępymi zakreśla oczy." 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
tzaw - awatar
tzaw 28.04.2025 09:08
Czytelnik

Profesor Jan Winiecki jest ekonomistą a nie biologiem, klimatologiem, ekologiem, czy chociażby geografem. Cytowanie jego esejów wnosi w dyskusję podobną wartość, co cytowanie przygód Koszałka Opałka. A skoro już jesteśmy przy ekologii to nie odróżniasz nawet dziedziny nauki od aktywizmu, co nie przeszkadza ci się wypowiadać w tonie Smerfa Ważniaka.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cleopatrapl - awatar
Cleopatrapl 28.04.2025 09:55
Czytelniczka

@Agatonik zajrzałam sobie i przeczytałam, że jesteś z Wrocławia, więc nie dziwię się, że za oknem masz zagładę. Nie myślałaś może o przeniesieniu się na wieś. Sama pochodzę z Katowic i uciekłam stamtąd do małej uroczonej wioski. Tutaj przyroda otacza cię z każdej strony, możesz sobie sama hodować pożywienie dla siebie i na wymianę z sąsiadami. Może to była by opcja dla...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lis Gracki - awatar
Lis 28.04.2025 10:31
Bibliotekarz

Zarówno prawica jak i lewica wykorzystują socjotechnikę zwaną "zarządzaniem strachem"... i mamy tutaj do czynienia z jej interesującym przykładem. "Planeta płonie", "zagłada ekologiczna", "państwo traktuje ciało kobiety jak własność" oto proste i chwytliwe hasełka, które nie wytrzymują w starciu z rzeczywistością.

...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Agatonik - awatar
Agatonik 28.04.2025 11:14
Czytelniczka

@Cleopatrapl Tak, mieszkam we Wrocławiu, ale w takiej dzielnicy, gdzie jest cisza i spokój. Za oknami zieleń, w pobliżu parki, Odra. Rano budzą mnie ptaszki. Nie mogłabym mieszkać na wsi. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gocha - awatar
Gocha 28.04.2025 11:59
Czytelniczka

Ja kibicuję naturze aby wykopała z Ziemi ludzi. Gdy wyginiemy jak dinozaury to może powstanie coś bardziej sensownego niż człowiek.                                                                               

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
saa-saa- - awatar
saa-saa- 28.04.2025 12:24
Czytelnik

@Agatonik 
Czytasz czasami to co piszesz?
No to kawa na ławę - otwierasz okno w pięknym Wrocławiu i widzisz ptaszki, zieleń i spokój. A dwie linijki przedtem coś o ekologicznej zagładzie i pożarze za oknem. Zdecyduj się, którą wersję świata wolisz. Tą realną czy tą wbitą ci do głowy przez zielonych?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cleopatrapl - awatar
Cleopatrapl 28.04.2025 12:54
Czytelniczka

@Agatonik to ciesz się życiem. Kup lornetkę i obserwuj ptaszki. Tu mogę służyć radą, bo jestem zapalonym obserwatorem ptaszków, a nie marnuj czasu na smęcenie o jakiejś bliżej nie określonej zagładzie, bo nic ci to poza depresją nie przyniesie. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
AgaGaga - awatar
AgaGaga 28.04.2025 19:16
Czytelniczka

Ja tylko dorzucę, że jak wszyscy uciekną z miasta na wieś, to się wiejska sielanka skończy. To nie jest rozwiązanie. 
A w Kanadzie nie byłam (chociaż jest to jeden z nielicznych krajów pozaeuropejskich, który chciałabym odwiedzić), ponieważ z powodów ekologicznych nie latam samolotami. A do tego się bojam latać.                                                               ...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lis Gracki - awatar
Lis 28.04.2025 21:45
Bibliotekarz

@AgaGaga bądźmy poważni, nigdy nie będzie sytuacji, że WSZYSCY uciekną z miasta na wieś. W tej chwili jest wręcz odwrotnie - wieś się tragicznie wyludnia. Byłem w moich rodzinnych stronach i pustek jest cała masa. Wsie nikną w oczach, w wielu miejscach nie ma już ludzi młodych.

Sam pochodzę ze wsi i za jakieś 3 lata zamierzam się wyprowadzić z miasta.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
marisa - awatar
marisa 29.04.2025 07:47
Czytelnik

No właśnie na temat kobiet i ich wolności, ich ciał najwięcej do powiedzenia mają mężczyźni, na temat równouprawnienia również. Najwięcej o antykoncepcji, aborcji i  przemocy seksualnej również, czyli głównie rzeczami których są sprawcami albo których ich nie dotyczą, a na koniec próbują nam wmówić że to oni są biedni i pokrzywdzeni. Serio??

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
AgaGaga - awatar
AgaGaga 29.04.2025 08:07
Czytelniczka

Bo stary facet, a ksiądz to już w ogóle, na ciąży się bardzo dobrze zna. Nie mówiąc o przemocy seksualnej. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Agatonik - awatar
Agatonik 29.04.2025 08:59
Czytelniczka

@saa-saa- A ty nie rozumiesz, że można nie myśleć tylko o sobie. To, że ja mieszkam w takim miejscu, to nie znaczy, że nie obchodzi mnie, co dzieje się na świecie. Już pisałam, ale widocznie nie zrozumiałeś - trzeba popatrzeć trochę dalej, niż swój własny mały światek. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
marisa - awatar
marisa 29.04.2025 09:04
Czytelnik

@AgaGaga no akurat na przemocy seksualnej to akurat może się znać  😓 bo KK jest jej wylęgarnią niestety

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cleopatrapl - awatar
Cleopatrapl 29.04.2025 09:25
Czytelniczka

@Agatonik a możesz podać jakieś konkretne miejsce, w którym jest ta zagłada. Może być nazwa miasta , czy obszaru albo współrzędne geograficzne? Ja bardzo dużo podróżuje po wszystkich kontynentach. Byłam nawet na kole podbiegunowym i nigdzie szczęśliwie nie doświadczyłam zagłady, a jestem taki trochę niewierny Tomasz. Wierzę w to co widzę własnymi oczami. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
AgaGaga - awatar
AgaGaga 29.04.2025 09:41
Czytelniczka

@Cleopatrapl dla mnie zagładą są te cholerne upały (w tym roku już w kwietniu się zdarzyły), oberwania chmury (zalewa mi czasem piwnicę, bo nie nadąża spływać kanalizacją), brak śniegu i mrozu zimą (robactwo mniej zdycha) i w ogóle zanik pogody przejściowej. Albo mamy od jesieni do wiosny ok. 8-10 stopni, albo 30 stopni latem. Zimą za ciepło, latem za gorąco, a wiosny i...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Diabeł_Z_Caroc - awatar
Diabeł_Z_Caroc 29.04.2025 10:09
Czytelnik

@Agatonik Szkoda Twojego czasu na inżynierów, którzy nie umieją sobie sprawdzić elementarnych faktów naukowych. To nawet mateczka Rasija, królestwo chłopskiego rozumu, wpisała globalne ocieplenie na listę strategicznych zagrożeń bezpieczeństwa narodowego, mimo że płaci trolom na zachodzie (w tym w Polsce) za sianie antyklimatycznych bzdur i propagandy. (Działa, jak widać).

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 29.04.2025 10:10
Bibliotekarz

@marisa mam do Ciebie trzy pytania, ale proszę o merytoryczną odpowiedź:

1) Ile domów samotnej matki prowadzą organizacje feministyczne?

2) Jakich praw nie masz, a mają je mężczyźni? 

3) Przedstaw dowód na to, że KK popiera przemoc wobec kobiet i jest jej "wylęgarnią"

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
AgaGaga - awatar
AgaGaga 29.04.2025 10:27
Czytelniczka

@Lis Gracki a propos pkt 3, to nie wchodząc w afery pedofilskie (których, przyznaję, nie śledzę), to sam fakt, że kobieta nie może być księdzem (a dziewczynka ministrantką) już jest przemocowy. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
MarekFeliks - awatar
MarekFeliks 29.04.2025 10:38
Czytelnik

...sam fakt, że mężczyzna nie może być zakonnicą a chłopiec posiada penisa (w przeciwieństwie do dziewczynki) już jest przemocowy i stanowi jawną, bezczelną dyskryminację, według mnie... zresztą zdaje się, że już dawno temu, Freud o tym coś pisał... xD
p.s.
a pan @Lis Gracki wieczny optymista, pełen nadziei, zadaje pytania z prośbą o merytoryczną odpowiedź... podziwiam! :-)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
AgaGaga - awatar
AgaGaga 29.04.2025 10:45
Czytelniczka

@MarekFeliks mężczyzna może być zakonnikiem, zwracam uwagę. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
MarekFeliks - awatar
MarekFeliks 29.04.2025 10:50
Czytelnik

...ale ja od dziecka pragnę być zakonnicą... (a nie zakonnikiem - już choćby dlatego, że one noszą takie piękne długie welony, czy jak to tam zwał...:)) i przez to, że jako chłopiec urodziłem się z ptaszkiem, to podlegam drastycznej, przemocowej dyskryminacji a moje pragnienia nie mają szansy się spełnić...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 29.04.2025 11:02
Bibliotekarz

@AgaGaga 

1) Afery pedofilskie nie są wcale domeną KK, ponieważ zdarzają się w różnych środowiskach. Tutaj problemem są próby tuszowania takich sytuacji. KK stanowczo potępia pedofilię i według jego nauki jest to grzech śmiertelny... nie mówiąc już o oczywistym przestępstwie. Każdy krzywdziciel dzieci powinien otrzymać jak najsurowszą karę niezależnie od tego kim jest.

2)...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
AgaGaga - awatar
AgaGaga 29.04.2025 11:14
Czytelniczka

@Lis Gracki a propos dziewczynek-ministrantek, to dzięki za info. Nie miałam pojęcia. Jakoś się chyba pomysł nie przyjął... Zakonnica a ksiądz to nie to samo. Jeżeli przemoc interpretujesz jako bezpośrednie walenie po pysku albo ewentualnie przemoc psychiczną, to dyskryminacja nią nie jest. Ale jednak postanowienie grupy facetów, że do ich grona kobiety nie mają wstępu dla...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lis Gracki - awatar
Lis 29.04.2025 11:33
Bibliotekarz

@AgaGaga wobec tego toniemy w przemocy, bo prawo jest przemocowe, społeczeństwo jest przemocowe i rodziny są przemocowe. Nie dasz dziecku ciastka bo chce - przemoc. Biuro szuka sekretarki i odrzuca kandydatury mężczyzn - przemoc. W przedszkolu pracują tylko kobiety - przemoc.

Ba! Kodeks pracy jest przemocowy bo nie pozwala pracować kobietom (też np. będącym w ciąży) na...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Cleopatrapl - awatar
Cleopatrapl 29.04.2025 11:39
Czytelniczka

@AgaGaga dla mnie zagłada jest synonimem unicestwienia. Natomiast to co ty piszesz, to są zmiany klimatyczne w mniejszym lub większym stopniu dla ludzi niekorzystne. Spora część tych zmian jest spowodowana działalnością człowieka. Problem polega na tym, że ludzie coraz bardziej używają bardzo mocnych słów, na rzeczy, które nie są aż tak straszne. Ty użyłaś prawidłowo słowa...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
AgaGaga - awatar
AgaGaga 29.04.2025 12:12
Czytelniczka

To prawda, zagłada jest słowem zbyt mocnym, szczególnie jak je zestawisz z Holocaustem... I faktycznie, mamy skłonność (a media w szczególności) do nadużywania słów wielkich i przykładania ich do wydarzeń drobnych lub o średnim znaczeniu. Ale sądzę, że w przypadku zmian klimatycznych przynajmniej część z nas stosuje ten zabieg celowo, aby zwrócić uwagę na te procesy. Z...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Gwynbleidd - awatar
Gwynbleidd 29.04.2025 12:38
Czytelnik

@Cleopatrapl Serio? Mało masz przykładów zniszczeń przyrody spowodowanych przez człowieka? Żyjesz pod kamieniem czy może po prostu jesteś ignorantką? Tego jest tyle, że można napisać setki jeśli nie tysiące książek na ten temat. Poniżej masz kilka artykułów na ten temat, znalezienie tego zajęło dosłownie kilka minut w google, a z pomocą google translate, możesz łatwo...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lis Gracki - awatar
Lis 29.04.2025 13:09
Bibliotekarz

@AgaGaga dokładnie, problemem jest ta skłonność do przesady - od najmniejszych spraw jak użycie "kultowe" czy "bestseller" na LC aż do kwestii "zagłady ekologicznej" i "planeta plonie".

Jak w przypadku LC to tylko pompatyczna przesada, tak w tym ostatnim można dostrzec celowe działanie, które opisałem wcześniej: "zarządzanie strachem".

@Geralt ale jaki płynie wniosek z...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Gwynbleidd - awatar
Gwynbleidd 29.04.2025 13:14
Czytelnik

@saa-saa-jak już wcześniej @tzaw napisał Jan Winiecki jest ekonomistą a nie biologiem, więc jego zdanie kompletnie się nie liczy w omawianym temacie. Pokazujesz typowe polskie zachowanie "nie znam się to się wypowiem", łykasz propagandę lasów państwowych jak pelikan. Ta tak zwana rosnąca procentowa lesistość w kraju to w większości przypadków monokultury świerkowe lub...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lis Gracki - awatar
Lis 29.04.2025 13:22
Bibliotekarz

@Geralt oczywiście, dane LP to "propaganda"  😐  O jakich ty "naturalnych lasach" mówisz? Takie co się same sieją i nikt w nich drzew nie wycina? Las to obszar gospodarki i jest go w Polsce tyle bo się go uprawia. Sadzi i zalesia nieużytki.

Monokultury? A próbowałeś kiedyś uprawiać buka na glebie bielicowej? Większość lasów zostało posadzonych po wojnie i wtedy była...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
MarekFeliks - awatar
MarekFeliks 29.04.2025 13:40
Czytelnik

@Geralt >>Pokazujesz typowe polskie zachowanie "nie znam się to się wypowiem"<<

- takie teksty, to typowo antypolskie zachowanie - wolę typowo polskie, choć oczywiście to co napisałeś o tym co polskie, to bzdura w stylu rudego folksdojcza, na przykład... (jeśli jesteś Polakiem, to proponuję Ci trochę refleksji i autokorektę... )

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
MarekFeliks - awatar
MarekFeliks 29.04.2025 13:53
Czytelnik

@Geralt 
p.s.
jakbyś nie zauważył, to Ci podpowiem, że typowo polskie, to na przykład waleczność, ideowość i honorowe postępowanie (wojny, powstania i prawie brak splamionych przez Polaków kart w naszej narodowej historii), zaradność i pomysłowość, innowacyjność, niezależność myślenia i oglądu świata, gościnność, poczucie humoru, nawet w tarapatach...

pokombinuj i daj...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Cleopatrapl - awatar
Cleopatrapl 29.04.2025 14:53
Czytelniczka

@Geralt a gdzie ja napisałam, że nie dostrzegam zmian klimatycznych? Ja po prostu nie zamierzam uczestniczyć w cyrku. Nie będę się kładła na ulicy, żeby postulować zakaz wjazdu jakiejś pani Basi do miasta, bo ma stare auto, podczas gdy taki Bill Gates lata prywatnym odrzutowcem i ma swoje wyspy, gdzie powycinał setki lasów żeby wybudować wille i prywatne lotnisko. 
Że niby...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
saa-saa- - awatar
saa-saa- 29.04.2025 19:25
Czytelnik

Mądrzy już kilka lat temu zauważyli, że ludzie tak zapamiętale rzucali kamieniami w dinozaury, że te wyginęły. Czukcze wykończyli mamuty a….. stop! Przepraszam. Wtedy za zmiany klimatu nie odpowiadały elektrownie węglowe. Czukcze wprawdzie palili ogniska i fajki wypełnione zeschniętymi liśćmi brzozy ale to chyba nie było kluczowe. 
@Geralt , masz rację. Zmiany klimatu a nie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
saa-saa- - awatar
saa-saa- 29.04.2025 20:14
Czytelnik

@tzaw 
Dziękuję za wzięcie udziału w rozmowie. Tacy jak ty są nieocenieni. Profesora Winieckiego dyskwalifikuje fakt, że główne pole jego działania to ekonomia. Pewnie jeszcze gorzej, że jego pogląd na podział społeczny na ideologów/moralizatorów i realistów/prgamatyków podzielał i Karl Popper, filozof. Obaj zapewne są zdyskwalifikowani skoro o słuszności poglądów ekologów...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Cleopatrapl - awatar
Cleopatrapl 29.04.2025 20:39
Czytelniczka

@saa-saa- mam nadzieje, że z tymi ludźmi i dinozaurami to taka subtelna ironia😉
Słowo zmiany klimatyczne jest nietrafione, ale rzeczywiście jako ludzie choćby samą liczebnością jesteśmy sporym obciążeniem dla środowiska. Liczebność osiągnęliśmy w dużej mierze metodami naukowymi, a nie naturalnie. Sztucznie wydłużamy długość życia. Ja osobiście nie mam problemu, żeby tam...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Ktosia - awatar
Ktosia 29.04.2025 21:08
Czytelniczka

Tak sobie to czytam i żal patrzeć, jak grupa skądinąd inteligentych ludzi zużywa swoje cenne zasoby na naparzanie się łopatkami po głowach. Z mniejszą lub większą zajadłością. 

Jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości co do realności zmian klimatycznych, to polecam "Naukę o klimacie" Aleksandry Kardaś, Szymona Malinowskiego i Marcina Popkiewicza. Lub choć...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Agatonik - awatar
Agatonik 29.04.2025 21:29
Czytelniczka

@Cleopatrapl Nie trzeba daleko szukać. Gdybyś mieszkała we Wrocławiu to temperatury 36 stopni są wystarczającą anomalią.  Skutki zmian klimatycznych są najbardziej widoczne w najzimniejszych regionach świata — na biegunach. Arktyka nagrzewa się dwa razy szybciej niż gdziekolwiek indziej na Ziemi, co prowadzi do szybkiego topnienia lodowców i polarnych pokryw lodowych, gdzie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
saa-saa- - awatar
saa-saa- 29.04.2025 22:13
Czytelnik

@Ktosia 
Skądinąd słuszna uwaga o tym naparzaniu się. Ja traktuję jako rozrywkę staruszka. Jak już wspomniałem, zbliżam się do dziewięćdziesiątki. Cóż innego mi pozostaje?
Co do zmian klimatu, nikt przy zdrowych zmysłach nie ma co do tego wątpliwości. Zachodzą. Czy zaś zgrupowanie mędrców w Brukseli trafia rozwiązania to inna sprawa. 
Bjorn Lomborg twierdzi, że za 10%...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Ktosia - awatar
Ktosia 29.04.2025 23:06
Czytelniczka

Jak by nie spojrzeć, większość ludzi zbliża się do dziewięćdziesiątki 😉 Niektórzy nie dojadą, a inni ową przeskoczą ową magiczną  przekroczą. Tu macham łapką do mojej śp. babci, której się ów przeskok całkiem nieźle udał. Przy wydatnej pomocy jej śp. syna, a mego wujka. Bycie aniołem stróżem osoby w tak zaawansowanym wieku to nie przelewki. 

Albo masz umysł jak żyleta...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lis Gracki - awatar
Lis 30.04.2025 00:12
Bibliotekarz

@Agatonik w niektórych kwestiach o których napisałaś - mylisz się.

Statuę Wolności na wyspie Bedloe's wybudowano w 1886 roku. Poziom wody podnosi się ponoć o 2,8 mm rocznie, co daje nam od chwili budowy (139 lat) wzrost lustra wody o 39 cm. Wyspa wystaje nad wodę 4,5 do 6 metrów. W tym tempie wyspa zostanie zalana za... 1964 lat...

Są inne modele mówiące, ze to 5 mm na...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lucy Fair - awatar
Lucy 30.04.2025 00:54
Czytelniczka

@Lis Gracki, @MarekFeliks, dobrze wam idzie, a to z tej perspektywy mówię, iż nie życzę sobie głębszego zrozumienia laski - sorki koleżanki, jeśli która nie czuje się laską.                                                                            

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
MarekFeliks - awatar
MarekFeliks 30.04.2025 08:07
Czytelnik

oh, hi Lucy... jak to miło, że się za mną stęskniłaś! :D

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Meszuge - awatar
Meszuge 27.04.2025 13:19
Czytelnik

Dlaczego warto przeczytać właśnie teraz, a rok temu lub pięć lat temu, albo wreszcie za dwa lata, warto nie będzie?


 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 28.04.2025 10:40
Bibliotekarz

Bo będzie nowa prawda etapu.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Mylengrave - awatar
Mylengrave 27.04.2025 12:41
Czytelniczka

Ałć, nie czytałam żadnej. Chyba sobie wezmę ten artykuł do serca.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gocha - awatar
Gocha 27.04.2025 14:26
Czytelniczka

Ałć, przejęłaś się? Ja też nie czytałam więc cieszę się że nie jestem sama.🥹                                                                                

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cleopatrapl - awatar
Cleopatrapl 27.04.2025 19:15
Czytelniczka

Ja przeczytałam tylko 
Opowieść podręcznej i to w zeszłym tygodniu. Aczkolwiek wszystkie poza Orlando mam w planach. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gocha - awatar
Gocha 27.04.2025 19:25
Czytelniczka

A dlaczego Orlando nie?                                                                                      

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cleopatrapl - awatar
Cleopatrapl 27.04.2025 21:28
Czytelniczka

Bo z opisu, ta książka nie jest dla mnie. A w ogóle autorka jakoś zawsze kojarzyła mi się depresyjnie. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Mylengrave - awatar
Mylengrave 28.04.2025 06:26
Czytelniczka

Wczoraj przeczytałam „Fale” Woolf i szalenie się zawiodłam. Teraz czytam „Własny pokój”, te wersje z rozmowami i komentarzami i póki co mi się podoba, ale nie dotarłam jeszcze do samego tekstu.  

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cleopatrapl - awatar
Cleopatrapl 28.04.2025 12:58
Czytelniczka

Mam na półce do przeczytania Pani Dalloway, ale za każdym razem kiedy przejdzie mi taka myśl przez głowę, błagam sama siebie, żeby jednak nie. Chciałabym jednak zderzyć jej twórczość z moimi niezbyt pochlebnymi wyobrażeniami. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ktosia - awatar
Ktosia 29.04.2025 17:08
Czytelniczka

@Cleopatrapl a myślałaś, by robić notatki przy lekturze (przy, nie na)? Sama tak robiłam przy "Cierpieniach młodego Wertera", bo strasznie mnie ta miągwa irytowała.                                                                                 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Konrad Wrzesiński - awatar
Konrad Wrzesiński 27.04.2025 10:00
Redaktor

Zapraszam do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam