-
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska17 -
Artykuły
Wakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać378
„Księgi Jakubowe” wybrane Książką 25-lecia. „Pod podszewką tolerancyjnej Polski”
„Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk zwyciężyły w organizowanym przez „Gazetę Wyborczą” plebiscycie „Książka 25-lecia”. Opus magnum noblistki uznano za powieść, która rozsadziła mity i doprowadziła do dyskusji, wzburzając „obrońców fałszywie pojmowanej tradycji”.
John Sears/Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)
Plebiscyt „Książka 25-lecia” trwał od połowy stycznia. Czytelnicy „Gazety Wyborczej” mieli wybrać najważniejszą ich zdaniem polską książkę opublikowaną w XXI wieku.
Zadanie nieproste. Zwłaszcza że do walki stanęły tytuły uznawane za wybitne. Starczy wymienić „Traktat o łuskaniu fasoli” Wiesława Myśliwskiego, „Biegunów” Olgi Tokarczuk, „Lód” Jacka Dukaja czy „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” Marcina Wichy. Głosowano na powieści uznawane za przełomowe („Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną” Doroty Masłowskiej) i te, które pokochały setki tysięcy czytelników i czytelniczek („Chłopki. Opowieść o naszych babkach” Joanny Kuciel-Frydryszak czy „Król” Szczepana Twardocha).
O tytuł Książki 25-lecia walczyło 25 książek. Zwyciężyły „Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk.
O czym opowiadają „Księgi Jakubowe”?
Olga Tokarczuk postanowiła osadzić opowieść w roku 1752, kiedy to do Rohatyna na Podolu przybywa Katarzyna Kossakowska, kasztelanowa, wraz z towarzyszącą jej poetką Elżbietą Drużbacką. Kobiety wita Benedykt Chmielowski, miejscowy proboszcz i autor pierwszej polskiej encyklopedii. Poetka i duchowny szybko odnajdują wspólny język i rozpoczynają rozmowę, która wykroczy poza pierwszą, powitalną kolację i swą kontynuację znajdzie w pisanych listach.
Istotnym momentem „Ksiąg Jakubowych” jest pojawienie się na Podolu młodego, pełnego charyzmy Żyda – Jakuba Lejbowicza Franka z odległej Smyrny. Mężczyzna, przez jednych uznawany za heretyka, przez innych – za zbawcę, zaczyna głosić idee, które dzielą żydowską społeczność, a wywołane przez niego zamieszanie wkrótce może odmienić bieg historii.
W uzasadnieniu decyzji z roku 2019 Akademia Szwedzka pisała o „Księgach Jakubowych”:
Pisarka poświęciła kilka lat na szukanie informacji o bohaterze – charyzmatycznym przywódcy XVIII-wiecznej sekty, uważanym przez współwyznawców za Mesjasza. Był kabalistą, poszukiwaczem wartości duchowych, próbującym zjednoczyć żydów, chrześcijan i muzułmanów. To fascynujące, jak Tokarczuk pozwala czytelnikom zajrzeć w umysły postaci, aby stworzyć portret swojego bohatera, który przedstawiany jest z perspektywy innych postaci. To był człowiek o wielu twarzach: mistyk, buntownik, ale też manipulator. (...) Powieść Tokarczuk przedstawia nie tylko tajemnicze życie Jakuba Franka, ale daje też bogatą panoramę niemal zapomnianego rozdziału historii Europy.
Jednocześnie podkreślono, że Tokarczuk „nie traktuje rzeczywistości jako czegoś raz na zawsze ustalonego” i „konstruuje swoje powieści na linii napięcia pomiędzy naturalnymi opozycjami – naturą i kulturą, rozumem i szaleństwem, męskością i kobiecością, wspólnotą i alienacją”. Zwrócono ponadto uwagę na narracyjną wyobraźnię polskiej pisarki, która z „encyklopedyczną pasją prezentuje przekraczanie granic jako formę życia”.
Za „Księgi Jakubowe” Tokarczuk zgarnęła Nagrodę Nike i znalazła się w finale Angelusa. W 2022 roku angielski przekład „Ksiąg…” znalazł się w finale Międzynarodowego Bookera. Była to trzecia nominacja polskiej pisarki do tej prestiżowej nagrody w ciągu pięciu lat.
„Ksenofobia, zamknięcie, wrogość do wszystkiego, co obce”
„Wyborcza” podkreśla, że wydane w 2014 roku „Księgi Jakubowe” są dziełem wyjątkowym już choćby ze względu na skalę (blisko tysiąc stron). Do rąk polskich czytelników trafiło ponad pół miliona egzemplarzy, a książkę przetłumaczono do dziś na 17 języków. Niecodzienna jest też skala oddziaływania powieści, która, jak podkreślono, „wzburzyła obrońców fałszywie pojmowanej tradycji”.
– Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości – mówiła Tokarczuk wkrótce po otrzymaniu Nike. – Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów.
Niektórzy uznali te słowa za próbę obrażenia Polaków, a rzecz wkrótce nabrała politycznego charakteru. Nie pomogło, że Tokarczuk tłumaczyła potem, iż mówiła o sytuacji w jej książce, a nie w dzisiejszej Polsce.
– Zaskoczyło mnie, że natychmiast przeniesiono moje słowa w inny kontekst, ale to tylko potwierdza, że tak naprawdę nic się nie zmieniło – wskazała w rozmowie z „Wyborczą”. – W „Księgach Jakubowych” pokazuję, co się kryło pod podszewką wizerunku tolerancyjnej XVIII-wiecznej Polski: ksenofobię, zamknięcie, wrogość do wszystkiego, co obce. I ta ocena wciąż jest aktualna.
Kilka kroków wstecz, jeden w przód
Tymczasem, jak dowodziła Tokarczuk, polska historia potrzebuje herezji – „rewersu kanonu powieści historycznej, w jaki wyposażył nas Sienkiewicz”.
W „Księgach…” Tokarczuk rozsadza sienkiewiczowską wizję jednolitego narodu – czytamy w artykule podsumowującym wybór Książki 25-lecia. Pisarka opowiada o tym, co wykluczono ze zbiorowej pamięci.
Pokazuje, czytamy, że „wielka literatura to taka, która robi kilka kroków wstecz, byśmy mogli zrobić jeden, niewielki do przodu”.
Książka 25-lecia – kto na podium?
Najważniejszą książką 25-lecia wybrano „Księgi Jakubowe”. A dalej? Na drugim miejscu znalazły się „Chłopki. Opowieść o naszych babkach” Joanny Kuciel-Frydryszak – absolutna sensacja wydawnicza ostatnich lat. Podium zamyka z kolei „Traktat o łuskaniu fasoli” Wiesława Myśliwskiego.
Do pierwszej dziesiątki trafiły jeszcze:
4. Jan Tomasz Gross, „Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka”
6. Dorota Masłowska, „Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną”
7. Marcin Wicha, „Rzeczy, których nie wyrzuciłem”
9. Mariusz Szczygieł, „Gottland”
10. Jacek Dukaj, „Lód”
A jaką polską książkę wy uważacie za najważniejszą w ostatnim 25-leciu? Dajcie znać w komentarzach.
Tagi i tematy
komentarze [251]
Dlaczego tylko 25-lecia? Przecież ta "genialna" książka zasługuje na tytuł książki 1000-lecia. Jak się bawić, to na całego.
Dlaczego tylko 25-lecia? Przecież ta "genialna" książka zasługuje na tytuł książki 1000-lecia. Jak się bawić, to na całego.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gazeta Wyborcza przeprowadziła konkurs książki na 25 lecie ,a jest to dziennik o określonej linii polityczno ideowej ,a czytelnicy wybrali Księgi Jakubowe,spośród nominowanych książek książka Olgi Tokarczuk była prawdopodobnym faworytem.
Idea konkursu bardzo ciekawa , mnie ciekawi jakie książki mogłaby nominować gazeta prawicowa i na jakie książki mogliby głosować czytelnicy o odmiennych poglądach niż czytelnicy Gazety Wyborczej .
Natomiast nie widzę powodu do tego niezadowolenia z powodu wygranej książki Olgi Tokarczuk.
Obecnie jest ona najbardziej znaną, popularną przedstawicielką literatury Polskiej na świecie, a zdobycie Nobla,pojawienie się jej książek na listach zagranicznych gazet w różnych rodzajach list czytanych książek za granicą, coś o niej świadczy.
A z poglądami pisarki można się zgadzać lub nie,w obecnie chwili bardziej popularnej i rozpoznawalnej Polskiej pisarki za granicą nie ma za wyjątkiem Olgi Tokarczuk.
Gazeta Wyborcza przeprowadziła konkurs książki na 25 lecie ,a jest to dziennik o określonej linii polityczno ideowej ,a czytelnicy wybrali Księgi Jakubowe,spośród nominowanych książek książka Olgi Tokarczuk była prawdopodobnym faworytem.
Idea konkursu bardzo ciekawa , mnie ciekawi jakie książki mogłaby nominować gazeta prawicowa i na jakie książki mogliby głosować...
Z drugą połową komentarza nie do końca się zgodzę. Raczej Tokarczuk jest tak ceniona zagranicą, bo wygłasza poglądy, które są na rękę w tamtych ,,postępowych" krajach.
Z drugą połową komentarza nie do końca się zgodzę. Raczej Tokarczuk jest tak ceniona zagranicą, bo wygłasza poglądy, które są na rękę w tamtych ,,postępowych" krajach.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJaka tolerancja ? Demoliberalny reżim już dawno zmienił UE i Polskę w lewacki obóz indoktrynacji tęczowej
Jaka tolerancja ? Demoliberalny reżim już dawno zmienił UE i Polskę w lewacki obóz indoktrynacji tęczowej
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSwoi zrobili plebiscyt, który wygrali swoi. Szok i niedowierzanie. Tokarczuk pełni rolę totemu, a czytanie jej książek(lub chociaż mówienie o nich) jest w niektórych kręgach swoistą cenzurką dla osób aspirujących do "kasty intelektualistów".
Swoi zrobili plebiscyt, który wygrali swoi. Szok i niedowierzanie. Tokarczuk pełni rolę totemu, a czytanie jej książek(lub chociaż mówienie o nich) jest w niektórych kręgach swoistą cenzurką dla osób aspirujących do "kasty intelektualistów".
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamListę na której znajduje się polakożerca Gross można śmiało wywalić do kosza.
Listę na której znajduje się polakożerca Gross można śmiało wywalić do kosza.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamI to jest najłagodniejszy los jaki może spotkać tą listę .
I to jest najłagodniejszy los jaki może spotkać tą listę .
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJaki Gross ? Chyba Grass. Poglądy Autora zawsze mi zwisają, co prawda jestem człowiekiem prawicy, ale normalnej, nie pisowsko - konfederackiej i oceniam dzieła neutralnie czyli w oderwaniu od Autora. Nie neguję tego że "Blaszany bębenek" jest arcydziełem. No ale polska psycho-prawica ma problem z Noblem i tym że śmieli go otrzymać ludzie o lewicowych poglądach jak Grass czy Tokarczuk (już kij że Nobla dostał całkiem niedawno konserwatywny katolik Jon Fosse).
Jaki Gross ? Chyba Grass. Poglądy Autora zawsze mi zwisają, co prawda jestem człowiekiem prawicy, ale normalnej, nie pisowsko - konfederackiej i oceniam dzieła neutralnie czyli w oderwaniu od Autora. Nie neguję tego że "Blaszany bębenek" jest arcydziełem. No ale polska psycho-prawica ma problem z Noblem i tym że śmieli go otrzymać ludzie o lewicowych poglądach jak Grass czy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Iselor Szanowny Panie, jak chcesz zabłysnąć i napisać jakiś cięty komentarz to przeczytaj najpierw uważnie artykuł. Potem się wypowiadaj. I to jest właściwa kolejność.
Acha, i nie powtarzaj głośno, że masz prawicowe poglądy, bo reszcie prawicowców chluby to nie przynosi.
@Iselor Szanowny Panie, jak chcesz zabłysnąć i napisać jakiś cięty komentarz to przeczytaj najpierw uważnie artykuł. Potem się wypowiadaj. I to jest właściwa kolejność.
Acha, i nie powtarzaj głośno, że masz prawicowe poglądy, bo reszcie prawicowców chluby to nie przynosi.
Oczywiście że mam prawicowe poglądy, ale nie jestem rasistą, antysemitą, lubię UE, jako poganin gardzę religiami monoteistycznymi, w tym chrześcijaństwem.
Oczywiście że mam prawicowe poglądy, ale nie jestem rasistą, antysemitą, lubię UE, jako poganin gardzę religiami monoteistycznymi, w tym chrześcijaństwem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Iselor Ok, możesz sobie mieć poglądy 😂 i możesz sobie wierzyć w co tam sobie tylko chcesz, nawet we wróżkę zębuszkę. Obchodzi mnie to tyle co nic. Ale jak mylisz Grossa z Grassem to nie mamy o czym tutaj rozmawiać. Bez odbioru.
@Iselor Ok, możesz sobie mieć poglądy 😂 i możesz sobie wierzyć w co tam sobie tylko chcesz, nawet we wróżkę zębuszkę. Obchodzi mnie to tyle co nic. Ale jak mylisz Grossa z Grassem to nie mamy o czym tutaj rozmawiać. Bez odbioru.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNa kanwie Ksiąg jakubowych będących polemiką z sienkiewiczowską wizją tradycji i patriotyzmu, którą realizowali bohaterowie jego powieści , warto przypomnieć, że nie wszystkim postaciom Sienkiewicz - cenione przez siebie przymioty - w CV wpisywał. Były to postaci, które inaczej pojmowały dobro Rzeczpospolitej, w innym miejscu próbowali znaleźć ideały i wzorce. Taką postacią jest na przykład Bogusław Radziwiłł (antybohater "Potopu"). I jeżeli ów Radziwiłł to trochę antyteza Sienkiewiczowskich ideałów, a Olga Tokarczuk podobnie sytuuje się wobec świata sienkiewiczowskich bohaterów, to wychodzi z tego nieskomplikowanego sylogizmu, że ceniona na niejednym kontynencie pisarka jest takim współczesnym odpowiednikiem Bogusława Radziwiłła.
Na kanwie Ksiąg jakubowych będących polemiką z sienkiewiczowską wizją tradycji i patriotyzmu, którą realizowali bohaterowie jego powieści , warto przypomnieć, że nie wszystkim postaciom Sienkiewicz - cenione przez siebie przymioty - w CV wpisywał. Były to postaci, które inaczej pojmowały dobro Rzeczpospolitej, w innym miejscu próbowali znaleźć ideały i wzorce. Taką postacią...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejKtoś tu ma jakąś manię Tokarczuk :D dziennie kilka postów na panią to trochę nie wiem czy zdrowe zjawiskio
Ktoś tu ma jakąś manię Tokarczuk :D dziennie kilka postów na panią to trochę nie wiem czy zdrowe zjawiskio
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Radosław
Sam się sobie dziwię dlaczego pisze "dziennie kilka postów", ale to chyba dlatego, że lubię pościć. Konkretnie w środy i piątki, a że między nimi jest czwartek to pościłem i dzisiaj.
@Radosław
Sam się sobie dziwię dlaczego pisze "dziennie kilka postów", ale to chyba dlatego, że lubię pościć. Konkretnie w środy i piątki, a że między nimi jest czwartek to pościłem i dzisiaj.
Radosław, gdyby werblista miał zadowolić wszystkie panie, to musiałby zostać kurwą.
Radosław, gdyby werblista miał zadowolić wszystkie panie, to musiałby zostać kurwą.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamLojalność w cenie
Lojalność w cenie
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nick @Lucy Fair, którego płciowy desygnat jest zapewne damą, panią, tudzież ma się za taką, w swojej wypowiedzi użył określenia "wszystkie panie"... itd., itd... co może ni mniej, ni więcej oznaczać...
...a zresztą po co ja to wszystko piszę?
Jedynym wytłumaczeniem może być piątek, czyli dzień w który od jakiegoś czasu zawsze poszczę.
Nick @Lucy Fair, którego płciowy desygnat jest zapewne damą, panią, tudzież ma się za taką, w swojej wypowiedzi użył określenia "wszystkie panie"... itd., itd... co może ni mniej, ni więcej oznaczać...
...a zresztą po co ja to wszystko piszę?
Jedynym wytłumaczeniem może być piątek, czyli dzień w który od jakiegoś czasu zawsze poszczę.
Książka dla posłusznych gojów.
Książka dla posłusznych gojów.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSkąd oni wzięli "sienkiewiczowską wizję jednolitego narodu"? Sienkiewicz pisał o Polakach, Litwinach, Kozakach, Tatarach, Żydach, Kurlandczykach itd., o różnych wyznaniach i stanach.
Skąd oni wzięli "sienkiewiczowską wizję jednolitego narodu"? Sienkiewicz pisał o Polakach, Litwinach, Kozakach, Tatarach, Żydach, Kurlandczykach itd., o różnych wyznaniach i stanach.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTak im pasuje do koncepcji. Jak było, to ich nie obchodzi.
Tak im pasuje do koncepcji. Jak było, to ich nie obchodzi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamHistoria napięta, no cóż co się dziwić ? Ciekawszy w tym samym czasie byłby obraz inkwizycji w całej Europie I ucieczce imigracja narodu żydowskiego na tereny Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Ale no cóż, nie wszystkim pasuje ten obraz, lepiej "robić" do własnego gniazda, manipulacja historią. Oj. Oj
Historia napięta, no cóż co się dziwić ? Ciekawszy w tym samym czasie byłby obraz inkwizycji w całej Europie I ucieczce imigracja narodu żydowskiego na tereny Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Ale no cóż, nie wszystkim pasuje ten obraz, lepiej "robić" do własnego gniazda, manipulacja historią. Oj. Oj
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@KamilJakiśtam Najwyraźniej nawet Sienkiewicza nie czytali 😂
@KamilJakiśtam Najwyraźniej nawet Sienkiewicza nie czytali 😂
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJak tak sobie patrzę na te "kwiatki" w zestawieniu, to jestem lekko zdziwiony brakiem pierdów Tuska w " Szczerze" i jakichś randomowych wypocin Appelbaum. Chociaż Żydówka może nie mieć polskiego obywatelstwa ( nie wiem, nie chciało mi się sprawdzać), a tu chodziło jednak o niby "polskich" autorów.
Jak tak sobie patrzę na te "kwiatki" w zestawieniu, to jestem lekko zdziwiony brakiem pierdów Tuska w " Szczerze" i jakichś randomowych wypocin Appelbaum. Chociaż Żydówka może nie mieć polskiego obywatelstwa ( nie wiem, nie chciało mi się sprawdzać), a tu chodziło jednak o niby "polskich" autorów.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"Lód" Jacka Dukaja jest jak najbardziej jedną z bardziej zjawiskowych powieści science-fiction jaką popełniono w ciągu ostatnich 25 lat na świecie, więc miło, że aż tak wysoko zabrnął na tej liście, bo książka ma swoje rozmiary i wymaga więcej skupienia - o wiele więcej skupienia niż historyczna powieść "cegła", która zajęła pierwsze miejsce;) Większość z tych pozycji, to książki, które wzbudzały kontrowersje i duże zainteresowanie ale niekoniecznie sprawiają wrażenie aż tak kluczowych książek dla ostatniego 25-lecia. Trzeba podkreślić, że jest to przede wszystkim lista najpoczytniejszych książek czytelników pewnej gazety, a więc nie jest to pełne spektrum polskiego czytelnictwa.
"Lód" Jacka Dukaja jest jak najbardziej jedną z bardziej zjawiskowych powieści science-fiction jaką popełniono w ciągu ostatnich 25 lat na świecie, więc miło, że aż tak wysoko zabrnął na tej liście, bo książka ma swoje rozmiary i wymaga więcej skupienia - o wiele więcej skupienia niż historyczna powieść "cegła", która zajęła pierwsze miejsce;) Większość z tych pozycji, to...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZdecydowanie Traktat pana Myśliwskiego. Wartościowa, pięknie napisana i politycznie neutralna. Z twórczości pani Tokarczuk przeczytałem prawie wszystko i nic mnie tak nie wymęczyło jak Księgi. Ogólnie wyniki tego typu plebiscytów należy traktować z dystansem, prawdopodobnie gdyby taki plebiscyt zorganizował Fakt - wygrać mogłaby np. pani Blanka Lipińska
Zdecydowanie Traktat pana Myśliwskiego. Wartościowa, pięknie napisana i politycznie neutralna. Z twórczości pani Tokarczuk przeczytałem prawie wszystko i nic mnie tak nie wymęczyło jak Księgi. Ogólnie wyniki tego typu plebiscytów należy traktować z dystansem, prawdopodobnie gdyby taki plebiscyt zorganizował Fakt - wygrać mogłaby np. pani Blanka Lipińska
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Fakt, że czytelnicy Wyborczej wybrali Tokarczuk jakoś nie zaskakuje- niczego więcej po czytelnikach Wyborczej się nie spodziewałem. Nie dziwi mnie nawet pojawienie się Jana Tomasza Grossa w tym plebiscycie. Nie chciałoby mi się nawet tego komentować (każdy artykuł dotyczący Tokarczuk kończy się nieustanną polsko-polską wojenką, w dodatu pozbawioną jakiegokolwiek sensu), ale rozbawił mnie jeden fragment: "Opus magnum autorki uznano za powieść, która rozsadziła mity i doprowadziła do dyskusji obrońców fałszywie pojmowanej tradycji".
Otóż jest dokładnie odwrotnie- to "Księgi Jakubowe" powielają mity i wprowadzają historyczne fałsze. Kiedy dla Tokarczuk jest to wygodne, mówi o tym, że nie jest to podręcznik historii, tylo fikcja literacka, żeby innym razem opowiadać o tym, jak to się mozolnie nie przygotowywała i jak mocno akcja powieści jest osadzona w realiach tamtej epoki. Abstrahując już od walorów (czy raczej ich braku) tej książki, jest ona zwyczajnie fałszywa i niczego nie rozjaśnia. Tokarczuk w przeintelektualizowany i przepsychologizowany sposób buduje fałszywe mity, podtrzymując jednocześnie mity stare. Już nawet pomijając dyskusję na temat "fałszywie pojmowanej tradycji"... fałszywie pojmowanej, czyli jakiej? Z tego co się orientuję, pisarka jest wroga tradycjonalizmowi per se, więc po co tutaj określenie "fałszywie pojmowanej"?
Fakt, że czytelnicy Wyborczej wybrali Tokarczuk jakoś nie zaskakuje- niczego więcej po czytelnikach Wyborczej się nie spodziewałem. Nie dziwi mnie nawet pojawienie się Jana Tomasza Grossa w tym plebiscycie. Nie chciałoby mi się nawet tego komentować (każdy artykuł dotyczący Tokarczuk kończy się nieustanną polsko-polską wojenką, w dodatu pozbawioną jakiegokolwiek sensu), ale...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejMoże mylisz tradycję z tradycjonalizmem? Poza tym, gdzie Tokarczuk się myli? Jak szermujesz zarzutem "przeintelektualizowania" to czemu stosujesz retorykę pustosłowia i ogólników? Poproszę o konkrety. Nie jesteś fanem jungizmu Tokarczuk, ale przecież pisarz nie musi być wielkim filozofem. Tokarczuk pokazuje wielonarodową Rzplitą jako właśnie wielonarodową z perspektywy wielu narodów, sekt i stanów. A już zarzucanie fikcji fałszu, mój Boże, to jak zarzucanie prawdzie realizmu. Księgi Jakubowe jak każda książka o Rzplitej są polemiką z Sienkiewiczem. Mit polskości Kresów, a zwłaszcza takich rejonów jak Podole pokutuje przecież nadal w naszych głowach. To bogactwo narodów, ten kocioł kultur jakim były "Kresy" było zarówno ich przekleństwem (wieża babel), jak i wielki projektem Unii, który niestety uległ upadkowi wraz z państwem polsko-litewskim. I to zdecydowanie lepiej od Sienkiewicza oddała Tokarczuk.
Może mylisz tradycję z tradycjonalizmem? Poza tym, gdzie Tokarczuk się myli? Jak szermujesz zarzutem "przeintelektualizowania" to czemu stosujesz retorykę pustosłowia i ogólników? Poproszę o konkrety. Nie jesteś fanem jungizmu Tokarczuk, ale przecież pisarz nie musi być wielkim filozofem. Tokarczuk pokazuje wielonarodową Rzplitą jako właśnie wielonarodową z perspektywy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@prej7 Już tak wiele na temat przekłamań w tej powieści napisano, że wybacz- wykażę się bezczelnością i polecę samemu sobie poszukać tych wyjaśnień. Sprawa jest stara, przeczytałem tę książkę lata temu i nie mam ochoty znów w to wchodzić. Bodaj na lubimyczytac dyskutowałem na temat "Ksiąg" z innymi i poświęciłem czas i energię na przedstawienie nieprawd, półprawd i manipulacji zawartych w książce, choć było to dawno i z innego konta. Nie czuję się zobowiązany tego powtarzać, tym bardziej, że musiałbym sobie odświeżyć samą lekturę, a to byłaby dla mnie katorga.
Nie mam też dużego problemu z samą powieścią; nie cenię jej, ale też nie hejtuję, jednak problemem jest sama Tokarczuk, która promowała swoje dzieło jako rzetelne przedstawienie epoki- otóż nie, nie było rzetelne- było jej reinterpretacją, podobnie jak Trylogia Sienkiewicza była reinterpretacją epoki dokonaną przez Sienkiewicza. Różnica polega na tym, że sam Sienkiewicz nie próbował udowodnić, że jego dzieło jest wiernym przedstawieniem epoki, nie taki był jego cel.
Nie mam też problemu z jej jungizmem. Ba, Jung jest jednym z najbardziej cenionych przeze mnie myślicieli XX wieku. Nie to miałem na myśli pisząc o "przepsychologizowaniu", a jedynie formę literacką- czasem ma się wrażenie, że Tokarczuk bardziej niż powieściopisarką, próbuje być antropologiem... stojąc w rozkroku nie robi się dobrze ani pierwszego, ani drugiego. Poprzez przeintelektualizowanie z kolei, mam na myśli niepotrzebne komplikowanie języka i ubieranie prostych myśli w niemożliwie zawiłe i nadęte formy. To jednak już moja prywatna opinia, z którą nie trzeba się zgadzać.
Czy Tokarczuk lepiej oddała wielonarodowość Rzeczypospolitej od Sienkiewicza, to bym polemizował, ale nie mam ochoty tego rozwijać, bo nie tego dotyczył mój komentarz.
@prej7 Już tak wiele na temat przekłamań w tej powieści napisano, że wybacz- wykażę się bezczelnością i polecę samemu sobie poszukać tych wyjaśnień. Sprawa jest stara, przeczytałem tę książkę lata temu i nie mam ochoty znów w to wchodzić. Bodaj na lubimyczytac dyskutowałem na temat "Ksiąg" z innymi i poświęciłem czas i energię na przedstawienie nieprawd, półprawd i...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Rzeczywiście ciężko o dyskusję w takim wypadku jak Ci się nie chce. Celem fikcji literackiej nie jest zresztą oddanie rzeczywistości kropka w kropkę. Czynienie zarzutów z "przekłamań"(znowu bez szczegółów, choć ja w sieci i w poważnych czasopismach nie znajduje ich aż tak dużo) to jak myślę nie przyjęcie do wiadomości, że Tokarczuk jest pisarką, a nie historykiem (uwaga je celem jest "doskonałość form nieprecyzyjnych"). Swoją metodę "czułego narratora" oddała w mowie noblowskiej, i jest to jedno z lepszych teoretycznych prób opisu warsztatu pisarskiego.
A mam wrażenie, że Tokarczuk dla ciebie napisała Historie ruchu frankistowskiego pod flagą białą czerwoną w Rohatyni w pierwszej połowie XVIII wieku.
Tokarczuk napisała sążniste tomisko, poświęciła na to 7 lat życia, a nie jest to autorka trzeciego szeregu, choć niektórzy mogliby jej przykleić łatkę pierwszorzędnej drugorzędnej.
Dzięki za ciekawe wyjaśnienie przepsychologizowania i przeintelektualizowania. Rozumiem, że może to mierzwić, ale KJ można czytać razem właśnie z pierwszym tomem Historii Inteligencji Polskiej jako próbę opisu narodzin nowoczesnego narodu z jego żydami, księżmi, chłopami, szlachtą i ich językiem. Choć Polacy byli głównym rzeką tej krainy, to nie możemy zapominać, że tę rzekę tworzyli też tacy ludzie jak Jakub Frank. To też byli poddani króla polskiego. Badania kontrelit i ludu są dzisiaj oczywiście w modzie (i bardzo dobrze) i nie czyniłby automatycznie zarzutu z tego, że coś jest "w modzie".
Inna noblistka, łączy socjologię z literaturą. Cóż, może dzisiaj wszyscy jesteśmy jakiegoś rodzaju naukowcami, na dobre i na złe.
Rzeczywiście ciężko o dyskusję w takim wypadku jak Ci się nie chce. Celem fikcji literackiej nie jest zresztą oddanie rzeczywistości kropka w kropkę. Czynienie zarzutów z "przekłamań"(znowu bez szczegółów, choć ja w sieci i w poważnych czasopismach nie znajduje ich aż tak dużo) to jak myślę nie przyjęcie do wiadomości, że Tokarczuk jest pisarką, a nie historykiem (uwaga je...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@prej7, może inaczej. Wejdę o szczebel wyżej w dyskusji i zapytam, po co pisarze w ogóle piszą? Tyleż odpowiedzi, ile autorów.
W przypadku Sienkiewicza była to potrzeba ugruntowania w Polakach narodowej potrzeby autoidentyfikacji w realiach zaborów. Z literackiego punktu widzenia Trylogia broni się słabo, bo i sam Sienkiewicz nie był zbyt wybitnym pisarzem, co dla niektórych może być opinią obrazoburczą. Tak się jednak stało, że dzieło przerosło autora o kilka poziomów. Dzisiaj jest to słabo widoczne, ale jeszcze nie tak dawno dla stanowczej większości Polaków była to swoista Biblia, bo w Trylogii- pomimo jej błędów, słabości literackiej i licznych historycznych uproszczeń (większych, niż u Tokarczuk, to muszę przyznać), które pokutują w świadomości Polaków do dzisiaj- jest w nich zawarte coś, co ja bym nazwał polską duszą narodową. Nie znaczy to, że nie powinno się Trylogii, jak i jej autora, krytykować; przeciwnie. Należy jednak uznać wartość dzieła, które w ciągu niecałych 150 lat inspirowało Polaków, i to z tak skrajnie odmiennych środowisk, jak Endecja i PPS.
Po co Tokarczuk napisała "Księgi Jakubowe"? Książka- jak już wspomniałem wcześniej- do mnie nie trafia. Uznaję pracę autorki, nie uznaję jej warsztatu i stylu, które uważam za zbyt szkolne, prymusowskie, podbite zapleczem psychologicznym, które niewątpliwie pisarka posiada. Mniejsza o to, to tylko moja opinia. Nie znając Tokarczuk- jej osobowości, poglądów, charakteru medialnego, stylu wypowiedzi- zapomniałbym o książce i może w jakichś dyskusjach chętnie podzielił się swoimi spostrzeżeniami. To, co mnie bulwersowało naprawdę (dzisiaj już podchodzę do tego zupełnie na zimno), to jej poczucie misji wrzucenia Polski w dyskurs przedstawienia Zachodu (którego częścią jesteśmy) jako oprawcy.
Nie wybielając naszej historii, nie pałając sentymentem do tego jak Korona traktowała WKL, szczególnie Ruś, nie aprobując, a nawet potępiając stosunek niektórych środowisk polskich do Żydów, jednocześnie powinno się znać proporcje. Polska nie brała udziału w niewolnictwie. Polska nie była kolonizatorem. Polska nie była częścią gwałtu, a jego ofiarą (bycie ofiarą nie oznacza bycia świętym), podkreślę- byliśmy ofiarami, nie gwałcicielami.
Moja krytyka Tokarczuk jest czysto aksjologiczna i historiozoficzna. "Księgi Jakubowe" są jedynie składową problemu. I dla jasności- nie identyfikuję się z hejterami, którzy na każdym kroku robią wszystko, aby dowalić Tokarczuk. Nie podzielam tego sposobu, nie jest to dla mnie w żaden sposób godne. Nie daję się też szufladkować, bo to dzisiaj w Polsce bardzo łatwe. Nie patrzę wilkiem na fanów tej pisarki, ale przy tym wszystkim nie ukrywam swojego krytycznego stanowiska.
@prej7, może inaczej. Wejdę o szczebel wyżej w dyskusji i zapytam, po co pisarze w ogóle piszą? Tyleż odpowiedzi, ile autorów.
W przypadku Sienkiewicza była to potrzeba ugruntowania w Polakach narodowej potrzeby autoidentyfikacji w realiach zaborów. Z literackiego punktu widzenia Trylogia broni się słabo, bo i sam Sienkiewicz nie był zbyt wybitnym pisarzem, co dla...
Jakoś rozumiem zawartość tej listy laureatów, ale bardzo mi w tym zestawie brakuje 'Srebrzyska" Stefana Chwina. Wg mnie chyba najbardziej obrazoburcza książka wobec polskiej rzeczywistości ostatniego ćwierćwiecza, czego ukoronowaniem jest taki fragment:
"„Oto parę miesięcy temu gazeta X zmieniła właściciela. Nowym został koncern NVP. Gdy po tygodniu w redakcji pojawił się elegancki przedstawiciel koncernu, trzydziestoletni młodzieniec w angielskim garniturze, opalony na brąz podczas niedawnego urlopu w Jamajce czy Dominikanie, wygolony wypachniony, ostrzyżony, natarty kremami, całą redakcję od razy wywiózł na polską wieś. Tam zatrzymał samochód pośród błotnistej drogi. Z naprzeciwka nadjeżdżał właśnie chłopski wóz ciągnięty przez brudnego konia. Na wozie słaniał się pijany chłop z ogryzkiem papierosa w zębach, nieprzytomnie wymachując batem. Z kieszeni wystawał mu butelka – Popatrzcie uważnie i zapamiętajcie to sobie na zawsze – krzyczał młody elegancki szef koncernu NVP do redaktorów i redaktorek stłoczonych w mikrobusie – To dla takich jak on robicie gazetę! Tylko dla takich! Tylko! – wyciągniętym palcem kierował w pijanego chłopa”.
mniej".
Chociaż może łatwiej będzie zrozumieć tę absencję, kiedy wiadomym jest, że organizatorem plebiscytu jest też gazeta. W tym przypadku "Gazeta Wyborcza".
Jakoś rozumiem zawartość tej listy laureatów, ale bardzo mi w tym zestawie brakuje 'Srebrzyska" Stefana Chwina. Wg mnie chyba najbardziej obrazoburcza książka wobec polskiej rzeczywistości ostatniego ćwierćwiecza, czego ukoronowaniem jest taki fragment:
"„Oto parę miesięcy temu gazeta X zmieniła właściciela. Nowym został koncern NVP. Gdy po tygodniu w redakcji pojawił się...
Tak sobie myślę iż te "25-lecie" jest trochę nieuczciwe. Ładna, jubileuszowa data... ale powoduje wyrugowanie z tego plebiscytu Andrzeja Sapkowskiego i jego "Sagi Wiedźmińskiej". Czegoś co zyskało ogromną popularność w Polsce, potem na świecie, doczekało się ekranizacji (dwóch) i egranizacji, stało się marką wartą miliardy.
Natomiast gdyby ktoś nie przyznał literackiego nobla usłużnej Tokarczuk... no właśnie.
Sama zaś autorka, która piętnuję polską nietolerancję, jest najlepszym przykładem absurdalności swych tez. Z pochodzenia Ukrainka (podkreślają to sami Ukraińcy), która kopie naród w którym żyje i jeszcze go... okrada (w majestacie prawa, uchwalonego przez złodziei i pod złodziei).
Jest całkowicie tolerowana.
Na świecie jest całkiem dużo krajów w których jej działalność o takim charakterze spotkałaby się z drastycznymi konsekwencjami.
Ps. To kiedy ta gra za 17 milionów?
Tak sobie myślę iż te "25-lecie" jest trochę nieuczciwe. Ładna, jubileuszowa data... ale powoduje wyrugowanie z tego plebiscytu Andrzeja Sapkowskiego i jego "Sagi Wiedźmińskiej". Czegoś co zyskało ogromną popularność w Polsce, potem na świecie, doczekało się ekranizacji (dwóch) i egranizacji, stało się marką wartą miliardy.
Natomiast gdyby ktoś nie przyznał literackiego...
Tym bardziej, że upłynęło dopiero 24 lat XXI wieku :)
Za te pieniądze nie ma powstać gra tylko resircz pod utworzenie frameworka do tworzenia nieliniowych gier RPG :)
Tym bardziej, że upłynęło dopiero 24 lat XXI wieku :)
Za te pieniądze nie ma powstać gra tylko resircz pod utworzenie frameworka do tworzenia nieliniowych gier RPG :)
Egranizacja to pomysłowe słowo, zacznę go używać
Egranizacja to pomysłowe słowo, zacznę go używać
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZaskakujące, choć może nie powinno takie być, jest to, że największa rzesza krytyków różnych dzieł nigdy ich nie przeczytała. Mało tego, sądzę że większość głosujących na jakieś dzieło przeczytało tylko to jedno z całej listy. Najwięcej do powiedzenia na temat twórczości naszej noblistki mają ci co zarzekają się, że nigdy jej nie czytali i nie mają takiego zamiaru. To w sumie podobnie jak ci co nie słuchając Radia Maryja twierdzą, że to szczujnia.
Zaskakujące, choć może nie powinno takie być, jest to, że największa rzesza krytyków różnych dzieł nigdy ich nie przeczytała. Mało tego, sądzę że większość głosujących na jakieś dzieło przeczytało tylko to jedno z całej listy. Najwięcej do powiedzenia na temat twórczości naszej noblistki mają ci co zarzekają się, że nigdy jej nie czytali i nie mają takiego zamiaru. To w...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Nom, bo nie chodzi wcale o książkę czy radio, tylko o to z czym są kojarzone. W Polsce nie głosujemy na kandydata, głosujemy przeciwko innym.
Nom, bo nie chodzi wcale o książkę czy radio, tylko o to z czym są kojarzone. W Polsce nie głosujemy na kandydata, głosujemy przeciwko innym.
@Lis
Mam nieco inną teorię. Ci, co muszą świadczyć, że przynależą do elity, czytają gazeta wyborczego i kupują Tokarczuk by świeciła na półce, biorą z zapałem udział w glosowaniu. No i wybór był prosty. Ta co to nie myje włosów by się ładnie kudłaciły. A jaki numer? No coś bardzo grubego, tak z 1000 stron. Wprawdzie nie zmęczyłam ale zagłosuję. Trzeba z żywymi naprzód iść.
PS
Gazet wyborczy to zamierzony maskulatyw. Uwielbiam maskulatywy czy jak to się tam pisze.
@Lis
Mam nieco inną teorię. Ci, co muszą świadczyć, że przynależą do elity, czytają gazeta wyborczego i kupują Tokarczuk by świeciła na półce, biorą z zapałem udział w glosowaniu. No i wybór był prosty. Ta co to nie myje włosów by się ładnie kudłaciły. A jaki numer? No coś bardzo grubego, tak z 1000 stron. Wprawdzie nie zmęczyłam ale zagłosuję. Trzeba z żywymi naprzód iść.
...
@WojanaSuckipil
Eee… a ja myślę, że rzeczona noblistka ma gdzieś nasze wygłupy. Ona rozkoszuje się zachwytami nad nią i na czytaniu takowych się skupia.
To musi być cholernie przyjemnie być zwalnianym z podatku od nagrody Nobla, akceptować z zażenowaniem 17 milionów za naszkicowanie profilu postaci w grze komputerowej czy słuchać walenia czołami o kafelki na spotkaniach autorskich.
@WojanaSuckipil
Eee… a ja myślę, że rzeczona noblistka ma gdzieś nasze wygłupy. Ona rozkoszuje się zachwytami nad nią i na czytaniu takowych się skupia.
To musi być cholernie przyjemnie być zwalnianym z podatku od nagrody Nobla, akceptować z zażenowaniem 17 milionów za naszkicowanie profilu postaci w grze komputerowej czy słuchać walenia czołami o kafelki na spotkaniach...
Na serwisie Lubimyczytać od kilku miesięcy najwięcej komentarzy mają te o Tokarczuk i przez tych co nie czytali jej ksiażek tylko usłyszeli jakiej wypowiedzi w radiu bądź na yt i hejtują;)
Na serwisie Lubimyczytać od kilku miesięcy najwięcej komentarzy mają te o Tokarczuk i przez tych co nie czytali jej ksiażek tylko usłyszeli jakiej wypowiedzi w radiu bądź na yt i hejtują;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Radosław
A skąd wiesz, że wypowiadają się ci, którzy nie czytali? Widzisz, ja czytałem i wypowiadam się. Uważam, że jest to cwana gapa i nie lubię cwanych gap. Przeczytaj sobie o czym są filmy, które dostały w tym roku Złote Globy. Tam są wyłącznie cwane gapy. Musical komediowy (!) o zmianie płci przez barona kartelu narkotykowego (Emilia Pérez), konklawe, gdzie jeden z poważnych kandydatów, kardynał, ma dziecko z zakonnicą (Konklawe), przystojny, wysportowany pisarz Lee żyje tanio i leniwie w Mexico City po drugiej wojnie światowej, włócząc się po barach, biorąc narkotyki i podrywając facetów. Przeszukując wzrokiem pijane stada starszych gejowskich dżentelmenów rozrzuconych po kantynie, zauważa siedzącego samotnie młodego Amerykanina Eugene'a. Ma namiętną obsesję na jego punkcie, choć ten wydaje się być heteroseksualny i zaintersowany rudowłosą niewiastą. Lee wymyśla plan bliższego nawiązania z nim kontaktu, składając propozycję. (Queer), Erzsebet oskarża Harrisona o gwałt na oczach jego dzieci i współpracowników, gdy odwiedziła go w domu. Harry brutalnie ją wykorzystuje i wyrzuca z domu. Kiedy Harry wraca do stołu, goście już wychodzą, a Harrisona już nie ma (The Brutalist). I tak dalej i tym podobne.
Teraz weźmy naszą noblistkę. Parodia Czarodziejskiej Góry przedstawiająca mężczyzn - mizoginów.
W Sudetach dochodzi do serii morderstw, których ofiarami są myśliwi. Wobec bezradności policji śledztwo rozpoczyna emerytowana inżynierka. (feminatywy oryginalne) - Prowadź swój pług przez kości umarłych.
Religia jako narzędzie manipulowania ludźmi - Księgi Jakubowe.
Tokarczuk to cwana gapa.
@Radosław
A skąd wiesz, że wypowiadają się ci, którzy nie czytali? Widzisz, ja czytałem i wypowiadam się. Uważam, że jest to cwana gapa i nie lubię cwanych gap. Przeczytaj sobie o czym są filmy, które dostały w tym roku Złote Globy. Tam są wyłącznie cwane gapy. Musical komediowy (!) o zmianie płci przez barona kartelu narkotykowego (Emilia Pérez), konklawe, gdzie jeden z...
Nie głosowałem
Nie głosowałem
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie obrażać autorytetu, chamy!
Nie obrażać autorytetu, chamy!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWidzę że zmądrzałeś, nie używasz capslocka bez sensu
Widzę że zmądrzałeś, nie używasz capslocka bez sensu
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOlaboga noblistkem obrażajo!
Olaboga noblistkem obrażajo!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Marcin nie mierz wszystkich swoją miarą 😂 Widzę że jak na użytkownika serwisu o czytaniu książek słownictwo twoje jest na żałosnie niskim poziomie.
@Marcin nie mierz wszystkich swoją miarą 😂 Widzę że jak na użytkownika serwisu o czytaniu książek słownictwo twoje jest na żałosnie niskim poziomie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam[usunięte przez administrację]
[usunięte przez administrację]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamnie wiem gdzie cię mrówkojadzie trzymają ale widać lekki progres jest ale i tak poziom dna i mułu ale pracuj nad sobą to może będzie lepiej. Ty i twój kolega analfabeta
nie wiem gdzie cię mrówkojadzie trzymają ale widać lekki progres jest ale i tak poziom dna i mułu ale pracuj nad sobą to może będzie lepiej. Ty i twój kolega analfabeta
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA tak, na serio to na czym polega twój przypadek (nabożne podejście do kołtuna)? [usunięte przez administrację]
A tak, na serio to na czym polega twój przypadek (nabożne podejście do kołtuna)? [usunięte przez administrację]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzemu tak brzydko nazywasz ludzi? Ja jak nie lubię Tokarczuk to po prostu nie czytam.
Czemu tak brzydko nazywasz ludzi? Ja jak nie lubię Tokarczuk to po prostu nie czytam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@RadosławTo może podaj przykłady tego ,,żałośnie niskiego poziomu" słownictwa, a nie wymigujesz się od udzielenia sensownej odpowiedzi. ;)
@RadosławTo może podaj przykłady tego ,,żałośnie niskiego poziomu" słownictwa, a nie wymigujesz się od udzielenia sensownej odpowiedzi. ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Radosław Kołtun to jest normalne słownikowe słowo. Może opisuje nieciekawe zjawisko, ale jako słowo nie jest brzydkie, w sensie wulgarne.
@Radosław Kołtun to jest normalne słownikowe słowo. Może opisuje nieciekawe zjawisko, ale jako słowo nie jest brzydkie, w sensie wulgarne.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCiekawe jaki był czytelniczy rezonans "Ksiąg Jakubowych" w Strefie Gazy?
Ciekawe jaki był czytelniczy rezonans "Ksiąg Jakubowych" w Strefie Gazy?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKsiążki Tokarczuk bardzo lubię, ale przez "Księgi Jakubowe" nie przebrnęłam.
Książki Tokarczuk bardzo lubię, ale przez "Księgi Jakubowe" nie przebrnęłam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Środowisko czytelników Gazety Wyborczej sympatyzuje z Tokarczuk ze względu na jej poglądy – a te są, jednym słowem, szkodliwe. Można je określić jako ideologicznie skrajne, nacechowane krytyką tradycyjnych wartości oraz przekłamaniami polskiej historii, co czyni je atrakcyjnymi dla określonych grup, lecz jednocześnie budzi sprzeciw u tych, którzy dostrzegają w nich zagrożenie dla tożsamości narodowej i społecznej spójności. W promowaniu tej Pani nigdy nie chodziło o jej "wybitne książki".
Środowisko czytelników Gazety Wyborczej sympatyzuje z Tokarczuk ze względu na jej poglądy – a te są, jednym słowem, szkodliwe. Można je określić jako ideologicznie skrajne, nacechowane krytyką tradycyjnych wartości oraz przekłamaniami polskiej historii, co czyni je atrakcyjnymi dla określonych grup, lecz jednocześnie budzi sprzeciw u tych, którzy dostrzegają w nich...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejSą szkodliwe, bo zdaje się, masz inne. Mogłabym napisać, że te odmienne są szkodliwe. Ideologicznie na pewno krytykują tradycyjne wartości, bo tradycyjne wartości, czy tradycja w ogóle, to nie jest rzecz dobra. To po prostu ustalony schemat postępowania czy myślenia. Pratchett też krytykuje tradycję w swoich książkach. Nawet ostrzej niż Tokarczuk.
Są szkodliwe, bo zdaje się, masz inne. Mogłabym napisać, że te odmienne są szkodliwe. Ideologicznie na pewno krytykują tradycyjne wartości, bo tradycyjne wartości, czy tradycja w ogóle, to nie jest rzecz dobra. To po prostu ustalony schemat postępowania czy myślenia. Pratchett też krytykuje tradycję w swoich książkach. Nawet ostrzej niż Tokarczuk.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Mylengrave ,,Mogłabym napisać" - zwykle nie odpisujesz użytkownikom o odmiennym zdaniu. 😜
@Mylengrave ,,Mogłabym napisać" - zwykle nie odpisujesz użytkownikom o odmiennym zdaniu. 😜
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nie są szkodliwe bo "są inne". Są szkodliwe bo kłamliwie generalizują i upraszczają. Polska i Polacy są najzwyklejszym narodem na świecie: robiliśmy rzeczy wspaniałe i karygodne... jak każdy. Tokarczuk denerwuje patriotyzm, który również polega na uproszczeniach, dlatego wygłasza takie skrajne opinie, chce być sumieniem narodu. Każdy inteligentny i oczytany Polak wie, że nasza historia nie jest czarno-biała... wie również, że nazywanie Polaków "właścicielami niewolników i mordercami Żydów" jest piramidalnym nadużyciem.
W tym jest problem.
Nie są szkodliwe bo "są inne". Są szkodliwe bo kłamliwie generalizują i upraszczają. Polska i Polacy są najzwyklejszym narodem na świecie: robiliśmy rzeczy wspaniałe i karygodne... jak każdy. Tokarczuk denerwuje patriotyzm, który również polega na uproszczeniach, dlatego wygłasza takie skrajne opinie, chce być sumieniem narodu. Każdy inteligentny i oczytany Polak wie, że...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Szczerzę mówiąc to nawet w te "poglądy" bym wątpił. Prędzej uwierzyłbym, że głosują na celebrytkę. Najbardziej wypromowaną medialnie autorkę. Ciekawe ilu ludzi o niej słyszało nim dostała Nobla.
A sama Tokarczuk to klasyczny przykład kogoś kto został opisany w "Porze Deszczowej" Strugackich. Za kłapanie określonych treści dostaje gratyfikacje pieniężną. W zeszłym roku było to 17mln złotych (i pewnie jeszcze coś na boku). Będzie więc pisać pamflety i panegiryki..
Szczerzę mówiąc to nawet w te "poglądy" bym wątpił. Prędzej uwierzyłbym, że głosują na celebrytkę. Najbardziej wypromowaną medialnie autorkę. Ciekawe ilu ludzi o niej słyszało nim dostała Nobla.
A sama Tokarczuk to klasyczny przykład kogoś kto został opisany w "Porze Deszczowej" Strugackich. Za kłapanie określonych treści dostaje gratyfikacje pieniężną. W zeszłym roku było...
Marcin dobrze mówi, zarówno w internecie, jak i w realu sama decyduję o tym, z kim rozmawiam, o czym rozmawiam i o tym, czy w ogóle rozmawiam. Polecam każdemu!
Telamon to przykład anegdotyczny rzecz jasna, ale w moim otoczeniu Tokarczuk była szalenie popularna i ceniona lata przed Noblem.
Marcin dobrze mówi, zarówno w internecie, jak i w realu sama decyduję o tym, z kim rozmawiam, o czym rozmawiam i o tym, czy w ogóle rozmawiam. Polecam każdemu!
Telamon to przykład anegdotyczny rzecz jasna, ale w moim otoczeniu Tokarczuk była szalenie popularna i ceniona lata przed Noblem.
Ja, mówiąc szczerze, nie wiedziałem iż ktoś taki w ogóle tworzy.... a robi to od kilkudziesięciu lat. Potem pojawił się Nobel.
Nie znałem też żadnego czytelnika, a przynajmniej nikogo kto by się pochwalił czytaniem jej książek.
Ja, mówiąc szczerze, nie wiedziałem iż ktoś taki w ogóle tworzy.... a robi to od kilkudziesięciu lat. Potem pojawił się Nobel.
Nie znałem też żadnego czytelnika, a przynajmniej nikogo kto by się pochwalił czytaniem jej książek.
A ja znałem panią Tokarczuk, jeszcze przed nagrodą Nobla. W 1998 roku Teatr Polskiego Radia zrealizował słuchowisko na podstawie "Podróży ludzi księgi"...
A ja znałem panią Tokarczuk, jeszcze przed nagrodą Nobla. W 1998 roku Teatr Polskiego Radia zrealizował słuchowisko na podstawie "Podróży ludzi księgi"...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPierwszy raz słyszałam o niej od mamy, potem zaraziła tatę. Byłam dzieckiem. Były w domu wszystkie jej książki.
Pierwszy raz słyszałam o niej od mamy, potem zaraziła tatę. Byłam dzieckiem. Były w domu wszystkie jej książki.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamEh. Nawet słuchowisko mnie ominęło. :)
Eh. Nawet słuchowisko mnie ominęło. :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Mylengrave To zależy od tego jakie argumenty posiadasz i w ogóle czy jakieś masz. 🤫
@Mylengrave To zależy od tego jakie argumenty posiadasz i w ogóle czy jakieś masz. 🤫
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGłosowałam na „Traktat o łuskaniu fasoli” - wspaniała książka 💖
Głosowałam na „Traktat o łuskaniu fasoli” - wspaniała książka 💖
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGłosowałam na Biegunów, ale ponieważ to też Olgi Tokarczuk bardzo cieszę się z wyboru czytelników. W pełni zasłużone wyróżnienie. 😍
Głosowałam na Biegunów, ale ponieważ to też Olgi Tokarczuk bardzo cieszę się z wyboru czytelników. W pełni zasłużone wyróżnienie. 😍
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo należało się pani Oldze :) Książki wybitne, zawsze czytam z przyjemnością :)
No należało się pani Oldze :) Książki wybitne, zawsze czytam z przyjemnością :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gratulacje dla Pani Tokarczuk i innych wyróżnionych.
Gratulacje dla Pani Tokarczuk i innych wyróżnionych.
Czytałem tylko Traktat o łuskaniu fasoli[bookLink]4861206|Traktat o łuskaniu fasoli[/bookLink],
Wojnę polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną[bookLink]5039847|Wojnę polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną[/bookLink] i
Gottland[bookLink]314288|Gottland[/bookLink]. I dla mnie ta pierwsza jest zdecydowanie numerem jeden. Nr 2 to nap pewno nieobecne niestety
Jadąc do Babadag[bookLink]4952288|Jadąc do Babadag[/bookLink] a nad nr 3 muszę pomyśleć.
Czytałem tylko Traktat o łuskaniu fasoli[bookLink]4861206|Traktat o łuskaniu fasoli[/bookLink],
Wojnę polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną[bookLink]5039847|Wojnę polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną[/bookLink] i
Gottland[bookLink]314288|Gottland[/bookLink]. I dla mnie ta pierwsza jest zdecydowanie numerem jeden. Nr 2 to nap pewno nieobecne niestety
Jadąc do Babadag...
To prawda, że Stasiuka bardzo tu brakuje...
To prawda, że Stasiuka bardzo tu brakuje...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZgadzam się z przedmówcami :)
Zgadzam się z przedmówcami :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamI ja. Z listy nominowanych polecam "Lód". Szalenie ciekawa książka. Nie wiem, czy "książka dwudziestopięciolecia", ale oryginalna i niebanalna zarówno literacko, jak i biorąc pod uwagę treść. Warto spróbować. Z dwóch "kobył" tę uważam za lepszą od "Ksiąg Jakubowych".
I ja. Z listy nominowanych polecam "Lód". Szalenie ciekawa książka. Nie wiem, czy "książka dwudziestopięciolecia", ale oryginalna i niebanalna zarówno literacko, jak i biorąc pod uwagę treść. Warto spróbować. Z dwóch "kobył" tę uważam za lepszą od "Ksiąg Jakubowych".
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
O kurde, nawet jakieś dobre książki się załapały na tę topkę. Tak ze trzy.
Dobrze, że takie arcydzieło jak "Lód" się tu znalazło, chociaż to o wiele za mało, by je wyróżnić z popkulturowego szrotu, jaki się w tych ostatnich 25 latach zarówno promuje, nagradza, jak i sprzedaje.
O kurde, nawet jakieś dobre książki się załapały na tę topkę. Tak ze trzy.
Dobrze, że takie arcydzieło jak "Lód" się tu znalazło, chociaż to o wiele za mało, by je wyróżnić z popkulturowego szrotu, jaki się w tych ostatnich 25 latach zarówno promuje, nagradza, jak i sprzedaje.
w Jedwabnym prowadzono badnia archeologiczne, ciekawe wnioski wyszły, ciekawe czy Gross raczył się z nimi zapoznać
w Jedwabnym prowadzono badnia archeologiczne, ciekawe wnioski wyszły, ciekawe czy Gross raczył się z nimi zapoznać
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamależ się wynudziłem słuchając fragmentów w Trójce
ależ się wynudziłem słuchając fragmentów w Trójce
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gratulacje:)
Mi z książek wymienionych tutaj chyba najbardziej podobały się Traktat o łuskaniu fasoli[bookLink]4861206|Traktat o łuskaniu fasoli[/bookLink] i "Rzeczy, których nie wyrzuciłem" ,zrobiły na mnie kilka lat temu duże wrażenie... Ta druga trafiła do tego w odpowiedni czas... (niestety)Bardzo prosty, plastyczny język, refleksyjnie, ale bez patosu... Wielka szkoda, że Pan Wicha odszedł tak wcześnie. Nadal nie przeczytałam za to Gottland[bookLink]314288|Gottland[/bookLink]niestety
Gratulacje:)
Mi z książek wymienionych tutaj chyba najbardziej podobały się Traktat o łuskaniu fasoli[bookLink]4861206|Traktat o łuskaniu fasoli[/bookLink] i "Rzeczy, których nie wyrzuciłem" ,zrobiły na mnie kilka lat temu duże wrażenie... Ta druga trafiła do tego w odpowiedni czas......
Wszedłem tu tylko dla komentarzy 👍
Wszedłem tu tylko dla komentarzy 👍
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamI jak? Orzemy, jak możemy!
I jak? Orzemy, jak możemy!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJak zawsze. Polaryzacja aż kipi. Pan Konrad zdecydowanie umie w newsy, powinien dostać nagrodę pracownika miesiąca - limit kliknięć pewnie ma wyrobiony mniej więcej do czerwca.
Jak zawsze. Polaryzacja aż kipi. Pan Konrad zdecydowanie umie w newsy, powinien dostać nagrodę pracownika miesiąca - limit kliknięć pewnie ma wyrobiony mniej więcej do czerwca.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam

