Lokalne księgarnie proszą o pomoc. Akcja „Książka na telefon”

LubimyCzytać
26.03.2020

„Książka na telefon” to akcja, która ma na celu wspomożenie małych rodzinnych księgarni. Dla wielu czytelników są one czymś więcej niż tylko miejscem, gdzie można kupić najnowszą książkę. Bez naszej pomocy najprawdopodobniej znikną.

Lokalne księgarnie proszą o pomoc. Akcja „Książka na telefon”

Pandemia SARS-CoV-2 nie tylko zamknęła nas wszystkich w domach. Wielu przedsiębiorców i pracodawców martwi się o swoje firmy, które odczuwają wyraźnie zmniejszony ruch klientów. W tym gronie są małe, nierzadko rodzinne księgarnie, które kryzysu gospodarczego mogą po prostu nie przetrwać. Aby ich wspomóc, powstała inicjatywa „Książka na telefon”.

Reklama

Nastawione na bezpośredni kontakt z klientem, prowadzone przez pasjonatów księgarnie są najczęściej miejscem, które wykracza poza zwykłą sprzedaż książek. Obudowane programami spotkań autorskich i warsztatami spełniają funkcję lokalnych centrów kultury integrujących lokalną społeczność. Korzystają z nich nie tylko zainteresowani zakupem najnowszych pozycji literackich. Wreszcie wśród mniejszych księgarń są także te zorientowane na konkretne typy wydawnictw: muzycznych, artystycznych, dziecięcych albo zajmujących się sprzedażą głównie komiksów. Bez naszej, czytelników, pomocy część z nich po prostu zniknie z rynku. A wraz z nimi miejsca pracy dla księgarzy – prawdziwych literackich pasjonatów. Nikła, oferowana przez państwo pomoc nie wystarczy.

Dlatego organizatorzy inicjatywy „Książka na telefon”, dystrybutor OSDW Azymut, a także biorące udział w akcji księgarnie zachęcają do zakupów w lokalnych punktach. Z księgarniami z ciągle rozrastającej się listy można skontaktować się zarówno mailowo, jak i telefonicznie. Pracujący w nich sprzedawcy z chęcią doradzą (mają wszak olbrzymie doświadczenie!), sfotografują wypełnione książkami regały czy przeprowadzą transmisję live, aby pomóc wybrać ciekawą pozycję. Wszystkie biorące udział w akcji księgarnie zachowują wszelkie środki ostrożności zgodnie z wytycznymi Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Jak zauważają twórcy akcji, według przeprowadzonego przez nich badania telefonicznego wśród 100 stacjonarnych księgarni na pytanie: „Czy księgarni grozi bankructwo, jeśli stan epidemii potrwa do połowy kwietnia?”, aż 41% odpowiedziało „Tak”, 49,2% „Być może”, a tylko 9,8% właścicieli jest przekonanych, że uda im się przetrwać kryzys.

#czytamwdomu #kupujeksiazki

Wszystkie fotografie dzięki uprzejmości organizatorów akcji www.ksiazkanatelefon.pl

Reklama

komentarze [11]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2553
4
25.03.2020 12:48

Zapraszamy do dyskusji.


2755
611
26.03.2020 10:36

Dobry pomysł.


3858
3619
26.03.2020 10:46

Popieram ,a u nas.Nie ma zakazu dotykania książkę.


468
9
26.03.2020 12:39

Co oznacza ta wypowiedź?


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

61
61
26.03.2020 10:52

Pomysł dobry, ale lokalne księgarnie w moim mieście są zamknięte na cztery spusty. Nie ma informacji kiedy znowu będą otwarte. Więc nie ma kogo ani jak wspierać. Siłą rzeczy pozostają jedynie Internetowe dopóki działają.


1012
286
26.03.2020 12:54

Z jednej strony pochwalam akcję - trzeba wspierać małych przedsiębiorców. Z drugiej jednak - warto minimalizować również zakupy online i na dowóz przedmiotów, które nie są niezbędne a mogły być dotykane przez osoby zarażone.


5155
292
26.03.2020 13:14

Tak na prawdę nie jest to łatwy temat, ale na pewno bardzo ważny, przynajmniej z punktu widzenia właścicieli tych księgarenek. Super by było, gdyby ci mali przedsiębiorcy mogli uzyskać możliwość np. anulowania czynszu za lokal w okresie panowania koronawirusa. Może w jakimś stopniu im by to pomogło. Co do samej akcji książka na telefon, no cóż... Sama jestem miłośniczką...

więcej

3858
3619
26.03.2020 13:49

To,że kiedy jestem.W księgarni.Mogę wziąś każdą KSIĄŻKE.dO RĘKI.i I ją przejrzeć.Bez rękawic.


3858
3619
26.03.2020 13:50

Ja zamówiłem sobie do księgarni.Miłość Bogów i nie ma problemów.


1048
38
26.03.2020 14:46

Ja zamawiam używane książki z ogłoszeń różnych.
Przez ten czas kiedy jest pakowana oraz w drodze wirusy umierają.
Dla pewności zostawiam paczkę przed otwarciem jeszcze w domu na 24 h i potem otwieram. Jeśli to nie jest problem dla nadającego (z pójściem na pocztę) to już tym bardziej dla mnie, której dostarczy listonosz czy kurier pod nos.

A jeszcze dodam, że u nas...

więcej

274
260
26.03.2020 15:03

Jeśli ktoś ma ochotę można skorzystać również z mojej oferty:
https://internetowacela.blogspot.com/p/blog-page_31.html

Książki pakuję starannie, chodzę wysyłać je na pobliską pocztą lub do kiosku Ruch, bo takie dwie możliwości wysyłki proponuję, we wtorek wysłane Paczką w Ruchu dziś dotarły do adresatek ;)
Dla zainteresowanych więcej informacji w formie wiadomości prywatnej.


zgłoś błąd