Kobiety do klawiatury. O „Pionierkach Internetu” Claire L. Evans

LubimyCzytać
13.02.2020

Wszyscy znamy takie nazwiska, jak Bill Gates, Michael Dell i Steve Jobs. A programowanie – całkiem niesłusznie – kojarzy nam się z typowo męskim zajęciem. Jednak nie zawsze tak było, a podwaliny pod nowoczesną informatykę położyły wybitne kobiety. Może więc czas najwyższy poznać Adę Lovelace, Grace Hopper czy Betty Jennings? Ich życie i dokonania opisuje Claire Evans w książce „Pionierki Internetu”.

Kobiety do klawiatury. O „Pionierkach Internetu” Claire L. Evans

Jeszcze w połowie XX wieku programowanie uchodziło za domenę kobiet i było uważane za zajęcie równe byciu sekretarką. Mężczyźni zajmowali się konstruowaniem sprzętu, kobiety zaś sprawiały, że maszyny stawały się „posłuszne”, dzięki wykonywaniu zakodowanych komend. Dopiero z czasem, kiedy programowanie zaczęło wiązać się z prestiżem i było postrzegane jako wymagające zajęcie, pałeczkę przejęli mężczyźni.

W XXI wieku, gdy równouprawnienie wciąż nie obejmuje każdej branży, nadal widać dysproporcję ilościową między kobietami i mężczyznami w branży IT. Stack Overflow, największy portal zrzeszający społeczność programistów, co roku przeprowadza ankietę branżową. Z zeszłorocznych badań wynika, że kobiet wśród programistów jest ok. 20%. Na szczęście w ostatnich latach programistek przybywa szybciej niż mężczyzn i być może proporcje z czasem się wyrównają.

Zacznijmy jednak od początku…

Okładka książki Pionierki Internetu Claire Evans

XIX-wieczna programistka

Urodzona w 1815 roku córka słynnego poety George'a Byrona i Anne Isabelli Milbanke – Ada Lovelace – bywa nazywana pierwszą programistką. To właśnie na jej cześć nazwano stworzony w 1980 roku język programowania (Ada) i to jej podobizna znajduje się na hologramach produktów Microsoftu.

Reklama

Zasłynęła tłumaczeniem na angielski rozprawy Włocha, Luigiego Menabrei, na temat maszyny analitycznej, która miała nie tylko liczyć, lecz także wykonywać procesy zmieniające relacje między dwiema rzeczami. Jednocześnie skorygowała błędy i uzupełniała informacje. A tłumaczenie finalnie było trzykrotnie dłuższe od oryginału. Ada opisała tam również algorytm do obliczenia liczby Bernoulliego. I to właśnie dzięki temu fragmentowi zyskała miano pierwszej programistki (choć wciąż trwają dyskusje o autentyczności jej autorstwa). Skąd u Ady fascynacja tą maszyną?

Jej matka – Anne Isabella Milbanke – rozstała się z Lordem Byronem, kiedy Ada miała miesiąc, i od tego czasu robiła wszystko, co w jej mocy, by trzymać córkę z dala od ojca. Jednym ze sposobów stało się skierowanie zainteresowania córki w stronę matematyki. Lady Byron zadbała o prywatną edukację na najwyższym poziomie. Kiedy 17-letnia Ada poznała Charlesa Babbage’a, twórcę idei tzw. maszyny różnicowej, od razu podchwyciła wyprzedzający epokę koncept i wspierała tego wszechstronnego naukowca w badaniach, m.in. tłumacząc rozprawę Włocha.

Z miłości do matematyki

Fascynacja królową nauk – matematyką – leżała także u podstaw genialnej myśli informatycznej Grace Hopper, której praca stworzyła podwaliny pod COBOL (common business oriented language) – jeden z najważniejszych języków programowania. Los tej urodzonej w 1906 roku w Nowym Jorku absolwentki Yale na zawsze odmieniła II wojna światowa. W 1943 roku została ona powołana do marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych, a rok później zaczęła pracę na rzecz wojska na Uniwersytecie Harwarda. Jako jedna z nielicznych znała się na równaniach różniczkowych (które poznała w czasie rocznego stypendium na Vassar College, studiując u wybitnego specjalisty z tej dziedziny – Richarda Courtanta). Dzięki temu mogła rozpocząć prace nad programowaniem komputera Mark I, stworzonego przez Howarda Aikena. Koncepcja tego jednego z pierwszych komputerów IBM opierała się na założeniach maszyny różnicowej Babbage’a. Dzięki uporowi i samozaparciu Grace wkrótce stała się prawą ręką Aikena i napisała kod rozwiązujący część z najtrudniejszych wojennych problemów matematycznych. A co szczególnie ważne – stworzyła także bardzo szczegółowy, przeszło pięciusetstronicowy podręcznik obsługi Marka I oraz opracowała system kodowania i przetwarzania wsadowego, dzięki czemu harvardzkie laboratorium stało się jednym z najbardziej wydajnych na świecie.

Po wojnie rozwijała technologie związane z komputerami Mark II i Mark III. Jednak po kilku latach przeszła do sektora prywatnego i rozpoczęła pracę w firmie Eckert-Mauchly Computer Corporation, przejętej następnie przez Remington Rand. I to właśnie wtedy, w 1952 roku, stworzyła pierwszy kompilator komputerowy, będący prekursorem COBOL. Stworzeniu go przyświecała myśl Hopper, że język programowania powinien jak najbardziej przypominać język natywny, którym posługujemy się na co dzień, czyli być dosłowny i intuicyjny. Tam też, pracując przy UNIVAC, poznała Betty Jean, czyli jedną ze słynnej szóstki z ENIAC.

Grace Hopper podczas pracy przy UNIVAC I, 1960 r.

Szóstka z ENIAC

To od kobiet tworzących zespół ENIAC właściwie zaczyna się historia tworzenia oprogramowania. Tych sześć kobiet stworzyło w czasie wojny (w latach 1943–1945) kod oraz instrukcję dla ENIAC (Electronic Numerical Integrator and Computer), czyli pierwszego cyfrowego komputera. Samo urządzenie miało 24 m długości, 2,5 m wysokości i 30 ton przełączników. Maszyna służyła do tworzenia tablic artyleryjskich, pomagających w obliczaniu trajektorii lotu. Kay McNulty, Betty Jennings, Betty Snyder, Marlyn Wescoff, Fran Bilas i Ruth Lichterman pracowały wcześniej jako ludzkie komputery i ręcznie dokonywały wymaganych obliczeń. Programowanie ENIAC-a było jednak o wiele bardziej skomplikowane i wymagało znajomości analizy równań różniczkowych, umiejętności odpowiedniego łączenia kabli oraz ręcznego ustawiania tysięcy przełączników.

Niestety ich imiona przez kilkadziesiąt lat pomijano w relacjach o pierwszych komputerach, gdyż ich dokonania traktowano nie jako pracę programistyczną, lecz jako zwykłe zadania mechaniczne. Co więcej, szóstki z ENIAC nie zaproszono nawet na pięćdziesiątą rocznicę powstania komputera. Nie sposób jednak nie docenić ich pracy, ponieważ kod, który napisały, zapoczątkował erę wytwarzania oprogramowania.

Dlaczego ich wkład pierwotnie był tak niedoceniany? W latach 40. programowanie było naturalną ścieżką kariery dla kobiet, traktowano je jako zawód pomocniczy. Widok kobiety przy komputerze był czymś normalnym. W 1967 roku w „Cosmopolitanie” ukazał się artykuł „The Computer Girls”, w którym, obok Grace Hopper, wypowiada się Ann Richardson, inżynier systemów w IBM, która relacjonuje swoją pracę nad projektem mostu, używając komputera.

Jeszcze w latach 60. i 70. wiele kobiet w Stanach kończyło wydziały matematyczne i informatyczne. Jak Margaret Hamilton, ikona IT, która stała na czele zespołu programistów odpowiedzialnych za opracowanie oprogramowania dla modułu dowodzenia misji Apollo i lądownika księżycowego. Te i wiele innych historii możemy przeczytać w „Pionierkach Internetu” Claire Evans.

Koniec ery kobiet?

Reklama

W książce opisano też zmianę, która nastąpiła w połowie lat 80., kiedy kobiety przestały zajmować się IT. Te smutne obserwacje wplatają się do historii Patricii Crowther, która nie tylko skończyła MIT i sama wykładała informatykę, lecz także była miłośniczką speleologii. I to właśnie historia jej wypraw w głąb największej na świecie Jaskini Mamuciej stanowiła podwaliny pierwszej gry komputerowej „Adventure”. Jednocześnie to za jej czasów – a dokładnie od 1984 roku – liczba kobiet zajmujących się programowaniem zaczęła znacząco spadać. Wiązało się to m.in. z upowszechnieniem komputerów domowych, które ze sprzętu naukowego przeobraziły się w domowy gadżet kojarzony z męskimi zajęciami.

Na szczęście ostatnio tendencja zaczyna się powoli zmieniać i coraz więcej kobiet kończy studia informatyczne, a wspierają je w tym takie programy, jak IT for SHE, Geek Girls Carrots, Girls in Tech czy Dziewczyny na politechniki. Czy o nich również będą powstawać równie wciągające książki? Czas pokaże!

Artykuł na podstawie książki „Pionierki Internetu” Claire Evans

Reklama

komentarze [11]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2507
4
13.02.2020 14:38

Zapraszamy do dyskusji.


563
0
13.02.2020 17:14

Kopernik tez była kobietą.


3804
3566
13.02.2020 17:39

Dużo kobiet korzysta z internetu, bardzo dużo Znam 28 łatkę które cały czas siedzi w telefonach


2726
586
13.02.2020 18:51

To jest też kwestia wyborów. Sama jestem z wykształcenia matematykiem i przez ileś lat pracowałam jako programista. Teraz mój mąż pracuje od lat IT, jest administratorem sieci, buduje sieci i je programuje. Widzę ile to go kosztuje czasu, aby być na bieżąco w ciągłych zmianach i udoskonaleniach. Ja odpuściłam, gdyż nie tylko informatyka mnie interesowała, aby jej się...

więcej

0
1001
14.02.2020 07:22

A tego o Tobie nie wiedziałam!


2726
586
14.02.2020 11:18

Jeszcze dużo rzeczy o mnie nie wiesz ;), jak ja o Tobie.


0
1001
15.02.2020 05:41

Ale to zaskoczenie pozytywne ;)


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

3804
3566
13.02.2020 19:29

Ja prawie wcale nie rozumiem matematyki


0
1001
konto usunięte
14.02.2020 07:21

Użytkownik wypowiedzi usunął konto


2726
586
14.02.2020 11:26

Jest mnóstwo podręczników, tylko jakiego programowania. Czasami obserwuję i słucham mojego Męża i Zięcia, obaj są informatykami, obaj programują, ale żyją w dwóch oddzielnych światach i nawzajem się uczą co im jest w danej chwili potrzebne. Wszystko zależy od tego co chce się robić i co uzyskać.


0
1001
15.02.2020 05:40

Tak ogólnie chciałam poznać. Jak prowadziłam bloga, to chciałam zrobić slajdy z suwakiem i przez wigety to było niemożliwe, ale przez programowanie. Czyli takie praktyczne rzeczy.


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

zgłoś błąd