Jury złożone z więźniów. Niecodzienną nagrodę wręczono we Francji

LubimyCzytać
23.05.2019

Niecodzienny zaszczyt spotkał francuską autorkę Émilie de Turckheim. Została ona uhonorowana nagrodą Prix Monte-Cristo, którą wręczają więźniowie jednego z największych we Francji zakładów penitencjarnych.

Prix Monte-Cristo została w tym roku przyznana po raz pierwszy. Pomysłodawcami nagrody są pisarka i tłumaczka Michèle Gazier, publicystka Roxane Defer oraz pisarka Maëlle Guillaud. Gazier w 1999 roku otrzymała (już nieistniejącą) nagrodę literacką przyznawaną przez francuskich więźniów. Guillaud miała okazję czytać jedną ze swoich powieści w więzieniu, a Defer prowadziła warsztaty literackie dla zatrzymanych. Literatki zgodnie podkreślają, że godziny spędzone na dyskusji o literaturze z osadzonymi wywarły na nich głęboki wpływ. Udało im się skontaktować z dyrekcją największego we Francji zakładu penitencjarnego Fleury-Mérogis i wraz z nauczycielką języka francuskiego w przywięziennej szkole średniej zorganizować program literacki. Jury złożone było z chętnych do nauki literatury osadzonych z bloku D1, którzy odsiadują karę minimum roku pozbawienia wolności. Jurorzy spotykali się parokrotnie i żywo dyskutowali nad wyborem laureata spośród 8 książek dotyczących uwięzienia (niekoniecznie samego więzienia jako takiego), znajdujących się na liście kandydatów do nagrody.

W toku burzliwych narad zwyciężczynią została Émilie de Turckheim za powieść „L'enlèvement des Sabines” („Porwanie Sabinek”). To opowieść o chorej relacji między mającym obsesję na punkcie „Tytusa Andronikusa” reżyserze Hansie i jego partnerce Sabine. Gumowa lalka, którą Sabine dostaje od swoich kolegów na pożegnalnej imprezie, staje się jej powiernikiem, muzą i obiektem pragnień, a wkrótce jedynym sprzymierzeńcem w walce przeciwko przemocy, która pojawia się w jej relacji z Hansem.

Wręczając nagrodę, przewodniczący jury Luis Marin odniósł się do „Hrabiego Monte Christo”. Zauważył, że on i jego koledzy starają się uciec od rzeczywistości w literaturę, ponieważ z więzienia Fleury-Mérogis jest dużo trudniej o ucieczkę niż z Zamku d’If, znanego z powieści Aleksandra Dumasa.

Reklama

komentarze [2]

Sortuj:
134
39
24.05.2019 15:44

Świetny pomysł, zarówno sama nagroda, jak i zajęcia o literaturze z więźniami, ich punkt widzenia musi być interesujący. Sama książka mnie zaintrygowała. Przywiodła mi na myśl japoński film "Dmuchana lala" (Kûki ningyô) z 2009 roku. Chętnie bym ją przeczytał gdyby została przetłumaczona na polski, potencjalne tematy które może eksplorować wydają się być ciekawe.

Swoją...

więcej

3040
4
17.05.2019 13:25

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd