Podróż w czasie z literaturą dziecięcą

LubimyCzytać
07.05.2019

Wspaniale ilustrowane, rozśmieszające do łez, z mądrym przesłaniem. Książki, które pamiętamy z dzieciństwa, często są tymi, które zaszczepiły w nas na stałe miłość do dobrej literatury. Tym bardziej warto skorzystać z okazji i obejrzeć zdigitalizowane zbiory książek dla dzieci, na których wychowały się całe pokolenia czytelników z XIX i XX wieku.

Początek XIX wieku w Wielkiej Brytanii był czasem, gdy literatura dziecięca kwitła. Powieści i opowiadania skierowane do młodego czytelnika stały na bardzo wysokim poziomie i cieszyły się dużym zainteresowaniem. Dzięki zdigitalizowanym i udostępnionym w internecie zbiorom dzisiejsi odbiorcy mogą przekonać się o nieprzemijającym pięknie dzieł z epoki wiktoriańskiej. Jest to możliwe między innymi dzięki wysiłkom Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych i Biblioteki Baldwin z Wydziału Historycznej Literatury Dziecięcej Uniwersytetu Florydy (University of Florida’s Baldwin Library of Historical Children’s Literature).

Biblioteka Kongresu – największa tego typu biblioteka na świecie – może się pochwalić choćby egzemplarzem „Kruka” Edgara Allana Poe, z ilustracjami z pogranicza romantyzmu i realizmu autorstwa francuskiego grafika i malarza Gustave'a Doré. Wśród innych niezwykłych książek można wyróżnić także podręcznik baseballa z 1885 roku pt. „Baseball ABC”, zbiór rymowanek z towarzyszącym im zapisem nutowym czy tom „Gobolinks” przedstawiający fantastyczne stworzenia przypominające symetryczne plamy atramentu, jakie dwie dekady później zaczął w swoim słynnym teście psychologicznym wykorzystywać Rorschach.

Ponad 6 tysięcy książek udostępnionych online znajdziemy na stronach Uniwersytetu Florydy – wśród nich książeczki do nauki dobrych manier i języków oraz zachęcające do pobożności religijnej. Poza tym oczywiście dzieci mogły czytać opowieści pełne przygód – te były głównie kierowane do chłopców. Wśród tego typu wydawnictw wyróżnić można serie „Zig Zag” i „Afloat with Nelson” – obie z lat 90. XIX wieku, łączące fikcję z wiedzą o świecie, geografii i nauce.

Przy okazji warto odnotować, że na kartach tych książek silnie obecne były wpływy powszechnego w tamtych latach kolonializmu. To, co uderzy dzisiejszego czytelnika, to również obecność poezji, rymów i rymowanek. Wiersze były wówczas powszechniej czytane niż dziś (często też zadaniem młodych czytelników było nauczenie się ich na pamięć), dlatego ich obecność w literaturze dziecięcej była naturalna. Za przykład może tu służyć „Elfin Rhymes”, z ilustracjami o wyraźnej kresce, przywodzącej na myśl dekoracyjne zawijasy epoki secesji.

Warto odnotować jeszcze takie literackie perełki, jak „Czarnoksiężnik z krainy Oz” Lymana Franka Bauma, „Piotruś Pan” J.M. Barriego czy dzieła Juliusza Verne’a, które rozpalały wyobraźnię ówczesnych młodych czytelników, tak jak czyniły dekady później pełne magii książki z gatunku young adult, „Harry Potter” i komiksy.

Wirtualne zbiory można przeglądać na stronie Biblioteki Kongresu oraz Baldwin Library.

Reklama

komentarze [20]

Sortuj:
510
149
09.05.2019 10:15

Nieźle. Straszna propaganda. Nawet dzieciom nie odpuścili prania mózgu. Masakra. W sumie pod tym względem nic się nie zmienia, tylko zmieniają się środki.


2841
682
08.05.2019 19:34

Ja czytałam bajeczkę z lat czterdziestych, gdzie mały Jaś zbiera swoje popsute metalowe zabawki i zanosi je do składnicy złomu, aby huty mogły produkować stal. To był Jaś bohater. Druga to była o biednym chłopcu hinduskim, który głodował i ciężko pracował. Miał on jednak dwa skarby, które chował pod łóżkiem. Wieczorem przychodził i wyciągał dwa największe skarby, a były to...

więcej

0
1241
10.05.2019 17:02

Tak prawdę mówiąc, to w dzisiejszych czasach mogliby napisać bajeczkę o Jasiu, który zbiera papierki po lodach, zamiast je wyrzucać na posesje mieszkańców....
Ja się wychowałam na bajkach o Jankach Muzykantach i sierotkach, które musiały prząść i wcale nie uważam tego za złe.


6966
359
11.05.2019 12:49

Nie ma to jak smrodek dydaktyczny w sosie socjalizmu (komunizmu) :)


0
1241
12.05.2019 04:43

@Róża_Bzowa: Za dużo smrodku szkodzi, ale brak dydaktyki też nie jest dobry.. Te bajki o królewnach z naszych czasów też nie uczą nic dobrego.


6966
359
12.05.2019 17:29

@Renax: Podpisuję się obiema rękami pod Twoją wypowiedzią.


510
149
08.05.2019 13:31

Widziałem kiedyś u znajomego polską książeczkę z lat 50-tych XX w. dla dzieci (chyba rymowaną) o dziecku, któremu jakiś dorosły obcina palce nożyczkami, bo było niegrzeczne. Czy ktoś może kojarzy tytuł i/lub autora ? :)


3225
342
08.05.2019 20:00

Kojarzę tę bajkę i pamiętam ilustracje do niej, czarno-białe. Była w jakimś zbiorze osobliwości ;-)

O Juleczku, co miał zwyczaj ssać palec
Wiersz Heinricha Hoffmanna (1809 – 1894)
Tłumaczenie: Stanisław Jachowicz

Tłumaczowi niesłusznie przypisuje się tę bajkę, ale Jachowicz swoje bajki i przypowiastki pisał ciepło, bez makabry dydaktycznej.


510
149
09.05.2019 10:11

Tak, to jest ten wiersz :) Znalazłem w Internecie i poznałem po ilustracjach. Dziękuję za pomoc :)


869
397
07.05.2019 20:36

U mnie miłość do dobrej literatury, a szczególnie fantastycznej, zaszczepiła ta seria książek:

 Najpiękniejsze baśnie - Basile  Najpiękniejsze baśnie  Najpiękniejsze baśnie  Najpiękniejsze baśnie, najwięksi bajkopisarze  Baśnie Perrault

więcej

0
1241
10.05.2019 17:04

Piękna bajka...
A kojarzysz 'Dzielny MArcin"? To o mrówku, który stracił dom. Przerażająca, ale pięknie ilustrowana.


4042
3802
07.05.2019 20:28

Co ciekawe,dziś niektóre bajeczki.Są określane :albo rasistowskie,albo seksistowskie.


496
391
07.05.2019 19:37

Jak dla mnie to wspaniała literatura dziecięca.

Zbiory wspaniale przedstawione i robią na mnie ogromne wrażenie.


110
109
07.05.2019 18:47

Chciałabym mieć taki zbiór w domu.


1066
87
07.05.2019 18:29

"Kruk" to chyba jednak nie literatura dziecięca... chyba że z zestawu "Mały Neurotyk".


6966
359
07.05.2019 15:52

Och, uwielbiam takie starocie! A dla dzieci - podwójnie!
Chętnie przejrzę cyfrowe zbiory.


0
1241
10.05.2019 17:03

Parę lat temu namiętnie kupowałam w ciuchu angielskie książeczki dla dzieci w stylu retro. Są piękne. Mam na przykład taką księgę zabaw w stylu wiktoriańskim.


6966
359
10.05.2019 19:12

Oj, zazdroszczę.
W ciuchu w Polsce czy w WB?


0
1241
11.05.2019 06:40

W Polsce, ale to było kilka lat temu, bo teraz już prawie nie mają książek. I jeszcze mam 2 fajne książeczki z tym misiem Beatrix Porter oraz kilka z Disneya, które mi się osobiście nie podobają ale młode pokolenie uwielbia te koszmarki.


2785
4
07.05.2019 14:16

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd