Wybredna Maruda 
https://www.youtube.com/WybrednaMaruda
Zwariowana (wybredna i marudna) miłośniczka popkultury. I kultury też.
24 lat, kobieta, Warszawa, status: bibliotekarka, dodała: 19 książek i 9 cytatów, ostatnio widziana 2 godziny temu
Teraz czytam
  • Droga Królów
    Droga Królów
    Autor:
    Chirurg, zmuszony do porzucenia swej sztuki i zostania żołnierzem w najbardziej brutalnej wojnie od niepamiętnych czasów. Skrytobójca, morderca, który płacze, kiedy zabija. Oszust, młoda kobieta, skry...
    czytelników: 15213 | opinie: 648 | ocena: 8,95 (5193 głosy) | inne wydania: 5
  • Gemina. The Illuminae Files_02
    Gemina. The Illuminae Files_02
    Autorzy:
    Moving to a space station at the edge of the galaxy was always going to be the death of Hanna’s social life. Nobody said it might actually get her killed. The sci-fi saga that began with the b...
    czytelników: 525 | opinie: 14 | ocena: 8,59 (92 głosy) | inne wydania: 1
  • Moja Lady Jane
    Moja Lady Jane
    Autorzy:
    Prześmieszna, fantastyczna, romantyczna i (niezupełnie) prawdziwa historia Lady Jane Grey. Książka Moja Lady Jane autorstwa Cynthii Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows to jedyna w swoim rodzaju opo...
    czytelników: 2225 | opinie: 204 | ocena: 7,52 (675 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-14 11:30:01
 
2018-08-14 11:29:09
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: The Folk of the Air (tom 1)
 
2018-08-14 11:25:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Anglojęzyczne, E-book, Posiadam
Autor:
Cykl: Dotyk Julii (tom 4)

SĄ DWIE MOŻLIWOŚCI: albo ta książka jest średnia i rozkręca się dopiero pod koniec, albo mnie już ta historia po prostu znudziła. Niech fakt, że czytałam ją przez jakieś 3-4 miesiące, coś znaczy.

POST Z CYKLU KRÓTKO I WYBREDNIE
więcej na KulturalnieWybredna.pl

Zaczęło się nieźle. Poznajemy ciąg dalszy przygód Julii, dziewczyny z magicznym dotykiem. Trochę się z tego zrobiły X-many i...
SĄ DWIE MOŻLIWOŚCI: albo ta książka jest średnia i rozkręca się dopiero pod koniec, albo mnie już ta historia po prostu znudziła. Niech fakt, że czytałam ją przez jakieś 3-4 miesiące, coś znaczy.

POST Z CYKLU KRÓTKO I WYBREDNIE
więcej na KulturalnieWybredna.pl

Zaczęło się nieźle. Poznajemy ciąg dalszy przygód Julii, dziewczyny z magicznym dotykiem. Trochę się z tego zrobiły X-many i Czerwone Królowe. Pojawiają się nowe postacie, z których pokochałam Haidera za te jego teksty; to taki typ co nie wiadomo, czy jest badem, czy jest ok, tylko sarkazm mu się wylewa uszami + Nazeera, może jej nie polubiłam jakoś mega, ale wreszcie pojawił się ktoś z twardym charakterem, ktoś kto nie będzie biały jak ściana albo nie będzie zmieniał charakteru jak chorągiewka. I jej relacja z Kenjim to fragmenty, które czytałam z przygłupawym uśmiechem na twarzy (ja wiem, że mój każdy uśmiech jest przygłupawy, ale you know what I mean).

Tylko co się wydarzyło później?
Julia i Warner. I dziwne pomysły Mafi.

Wiecie co, uwielbiałam Warnera. Dlaczego więc nie mogłam go tu znieść? Adama nie ma za dużo, więc tym bardziej powinnam być happy. A za każdym razem, gdy na horyzoncie pojawiała się kolejna scena z Julią i Warnerem, z ich pocałunkami/kłótniami/refleksjami życiowymi (skreśl dowolne), – a język nadal jest dość poetycki i przepełniony metaforami, za które wciąż podziwiam, jeśli młodzi ludzie tak myślą – miałam ochotę ominąć te strony w nadziei, że za chwilę przyjdzie Kenji. Naprawdę. Tego. Nie. Rozumiem.

Wróćmy teraz do niedalekiej przeszłości, kiedy to Mafi zapowiedziała swoją młodzieżową trylogię o Julce. Znajdź błąd. TRYLOGIĘ? Czy ja nie czytałam właśnie czwartego tomu? A czy przypadkiem nie jest zaplanowanych ich sześć? I wiecie, ja do tego nic nie mam, prócz nawiązania do materiału o rozrastających się trylogiach , ale w Darze Julii naprawdę było czuć koniec. Wyczerpanie tematu. Może jako tako otwarte zakończenie, ale czułam się tym usatysfakcjonowana. I w Restore Me Mafi trochę jakby nie wiedziała, w którą stronę iść – teoretycznie mamy kolejne wydarzenia, akcja idzie naprzód, ale jednocześnie Hej! Julka! Opowiemy Ci teraz o Twojej przeszłości! Warner! O Twojej też! Usiądźcie i pogadajmy o szczegółach z Waszego życia, jakich nasi czytelnicy jeszcze nie znają! Zróbmy prequel, ale nie mówmy, że to prequel, bo ludzie mogą nie chcieć tego czytać. Rozumiecie? To takie wymieszanie prequela i sequela w jednej książce. Jej, powinnam chwalić oryginalność. I może i chwalę. Ale wynudziłam się jak mops i chcę wiedzieć, dlaczego. Powinna mnie interesować przeszłość bohaterów. Powinno mnie ciekawić, jakie wydarzenia wpłynęły tak na nasze postaci. Tylko coś w tym mieszaniu przeszłości z przyszłością, zmiany zachodzące w Julce jak w Tris, Warner, który kompletnie stracił dla mnie swój charakter – no nie. Po prostu nie.

I końcówka. Końcówka jest dobra, rzeczywiście te ostatnie 10% powieści podwyższy trochę ocenę tej książce, bo akcja akcja akcja, i powróciły fajne postacie, i pokazanie przeszłości nabrało jako takiego sensu, A POTEM SIĘ AKCJA URYWA I SĄ PODZIĘKOWANIA. No trochę chciałam rzucić czytnikiem, tylko szkoda mi mojego Kundelka. Ale żeby tak w momencie, w którym zaczynam się wciągać, po prostu skończyć powieść – było mi smutno. Byłam zła. Zanim się doczekam na kolejny tom (premiera za granicą w 2019 roku), to nie dość, że zapomnę co i jak, to jeszcze emocje opadną + być może jeszcze bardziej "wyrosnę" z tej historii i będę nią znudzona. Także wciąż nie jestem przekonana, czy sięgnę po kolejne tomy.

Zwalcie moje marudzenie na wiek i znużenie.

Powieść czytana w wersji anglojęzycznej

~ by Kulturalnie Wybredna Maruda
Więcej postów i zdjęć na KulturalnieWybredna.pl

April 4, 2018
> 7.0%
"cow's poop"
May 31, 2018
> 25.0%
""but you're so small"
Haider, brachu, lubię cię"
July 25, 2018
> 55.0%
"Prequel or sequel?
Trochę jakby Mafi nie mogła się zdecydować. Ale ok. O czymś być musiało."
August 5, 2018
> 77.0%
""That much whisky would destroy me."
Aaaah
But wait
Not this book"
August 8, 2018
> 86.0%
"Ou. Ok. Znaczy nie, nie ok. Znaczy... co?"
August 9, 2018
> 99.0%
"Chyba zakończenie mnie trochę zabiło.
Tylko szkoda, że dopiero teraz zaczęłam się wciągać.
I PRZEPRASZAM ILE BĘDĘ MUSIAŁA CZEKAĆ NA WYJAŚNIENIE?!"

pokaż więcej

 
2018-08-14 11:21:47
Ma nowego znajomego: Jagoda
 
2018-08-14 11:21:46
Ma nowego znajomego: złotówka
 
2018-08-14 11:21:45
Ma nowego znajomego: Mollinka_90
 
2018-08-11 23:26:02
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, Poszukuję
Cykl: The Illuminae Files (tom 2)
 
2018-08-10 20:17:26
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: The Illuminae Files (tom 3)
 
2018-08-10 20:17:22
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-07 21:33:43
Ma nowego znajomego: Wciągam
 
2018-08-07 21:33:42
Ma nowego znajomego: MiloweBooks
 
2018-08-07 21:33:41
Ma nowego znajomego: Kaktusowa_Barbara
 
2018-08-04 17:35:44
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-08-03 19:28:23
Autor:

Szkolny podcast rozwiąże Twoje problemy! Albo będzie gorzej... Słuchaj swojego serca / Kasie West

Pamiętacie serial młodzieżowy, który w latach 2003-2006 emitowany był w kanadyjskiej, a chwilę później polskiej telewizji – Radiostacja Roscoe? Historia grupki przyjaciół prowadzących anonimowo szkolną audycję radiową, mierzących się jednocześnie z własnymi nastoletnimi problemami, może nie była...
Szkolny podcast rozwiąże Twoje problemy! Albo będzie gorzej... Słuchaj swojego serca / Kasie West

Pamiętacie serial młodzieżowy, który w latach 2003-2006 emitowany był w kanadyjskiej, a chwilę później polskiej telewizji – Radiostacja Roscoe? Historia grupki przyjaciół prowadzących anonimowo szkolną audycję radiową, mierzących się jednocześnie z własnymi nastoletnimi problemami, może nie była wyjątkowo popularną produkcją, jednak pamiętam, że nie pozwalałam sobie na przegapienie żadnego odcinka. I chyba właśnie znalazłam książkę, która ma w sobie co nieco z tamtego tytułu, przekładając zamknięcie w szkolnej kanciapie i nadawanie przez trzeszczące głośniki na coś bardziej współczesnego – podcasty.

"Słuchaj swojego serca" było moim pierwszym spotkaniem z twórczością Kasie West. Do tej pory słyszałam o niej same pochlebne, lecz nie gloryfikujące opinie. Jej styl uważa się za niezwykle lekki i przyjemny, dzięki czemu miło wspomina się czas spędzony przy lekturze. Książki jednak uznawane są za typowe młodzieżówki, często przewidywalne, proste i bez drugiego dna (swoją drogą, to nadal młodzieżówki, nie wymagajmy od nich od razu Umberto). Nie było chyba lepszego wyboru na wakacyjnego reading slumpa, niż zabranie się właśnie za tę historię, która nie dość, że zaintrygowała opisem fabuły, to jeszcze miała wprowadzić mnie w jeziorne klimaty, które wydają się niezbędne w takie upały, tylko komarów się bałam.

Kate jest nastolatką jak każda inna. No, może nie do końca przepada za towarzystwem innych ludzi, za to ma większego niż inni bzika na punkcie jezior i skuterów wodnych (to ja, tylko że u mnie to są teatry i musicale), ale poza tym chodzi to szkoły i spędza czas ze swoją przyjaciółką jak każdy inny człowiek. To jej plan na przyszłość – przejąć interes swoich rodziców, pracować w marinie wypożyczając łódki turystom, spędzając tym samym całe życie nad wodą. Co ciekawe, łamiemy w tym miejscu schemat znany nam z podobnych historii, bo rodzina woli, by dziewczyna poszerzyła swoje zainteresowania i zajęła się czymś, co przyniesie jej lepsze perspektywy i, być może, więcej funu. Kate ich nie słucha, nie może jednak poświęcać ulubionym zajęciom tyle czasu, ile by chciała. Szkoła dorzuca kolejne obowiązki, w tym udział w zajęciach poświęconych podcastom. Okazuje się, że wycofana Kate będzie zmuszona prowadzić audycję dla całej szkoły, udzielając innym rad. A potem, do audycji, dodzwoni się ten ktoś...

To stanowczo jedna z tych lekkich i przyjemnych powieści, do których stuprocentowo pasuje pojęcie urocza. Czytamy, uśmiechamy się do siebie lub cicho chichramy pod nosem, kiedy padnie jakiś żart. A żartów tu nie zabraknie i jeśli jesteście fanami kąśliwego humoru i inteligentnych przytyków, będziecie zadowoleni z relacji między postaciami, na jakie postawiła West. Panuje ich tu różnorodność: od prawdziwej i szczerej przyjaźni, którą trzeba wystawić na próbę, przez starania zrozumienia własnego rodzeństwa mimo różnicy charakterów, po dostrzeżenie, na czyj widok bije nam mocniej serce i rozróżnienie, kiedy robi to ze względu na zauroczenie, a kiedy z agresji i bezwzględnej nienawiści. Tak, to też możliwe. A motyw romansu jest tu potraktowany na tyle delikatnie, że niejednokrotnie w mojej głowie pojawiało się głośne awww.

Fabularnie książka ta opiera się głównie na dużej ilości nieporozumień, niedopowiedzeń, czy złej komunikacji między postaciami, z której wynikają kolejne problemy. Sprawia to, ze czytelnik także nie zdaje sobie do końca sprawy, jakie zawirowanie czeka za rogiem. Niektóre elementy można jednak przewidzieć, co nie zmniejsza przyjemności z lektury – ciekawsze jest to, jak do tego przewidywalnego zakończenia dojdzie. Czytałam wymiany zdań między bohaterami i czułam to samo, co oni, albo zastanawiałam się, dlaczego, dziewczyno, tego nie dostrzegasz?!. Czy to na pewno on? A czy on wie, że to ona? Zaangażowanie czytelnika w książkę to jeden z kroków do sukcesu. A nie podejrzewałam, żeby lekka historia young adult mogła mnie aż tak wciągnąć.

Tematyka podcastów nie jest poruszana zbyt często w literaturze, więc potraktowałam to jako pewien powiew świeżości. Jednocześnie wszystkie wydarzenia kręcą się wokół tego, co związane jest z tą audycją i w jakichś sposób to właśnie ona popycha akcję dalej. Kate jest zmuszona przełamywać swoje bariery, pokonywać granice, które do tej pory stały na jej drodze, a z którymi walka otwiera przed nią całkiem nowe możliwości i otwiera oczy na swoją własną osobowość. Dzięki tej nowej pracy poznaje także innych, których do tej pory oceniała w kategoriach bieli i czerni, oraz sama daje się poznać z zupełnie innej strony. Dziewczyna zupełnie inaczej zaczyna patrzeć na świat. Przez całą powieść było widać także, jak walczy ze swoimi słabościami i stara się pozostawić z tyłu nieszczęśliwą przeszłość.

Wciąż nie mogę uwierzyć, że zakochałam się w tak lekkiej i niezobowiązującej powieści, jaką jest "Słuchaj swojego serca"; że jej lektura sprawiła mi tyle radości, a sam tytuł uzyskał ode mnie pięć na pięć gwiazdek. Dzięki uroczemu humorowi, różnorodności osobowości, nieoczywistym relacjom i nieporozumieniom, jakie wtargnęły w życie bohaterów, czułam się totalnie zauroczona, a moje serce ukradzione. West dała mi możliwość pobawienia się w Sherlocka i chociaż od początku można domyślać się, jakie będzie zakończenie tych perypetii, drogę prowadzącą do tego zakończenia będę bardzo miło wspominać. Jeżeli pozostałe powieści Kasie mają tak uroczy styl i działają cuda na czytelniczego slumpa, to powinnam czym prędzej się w nie zaopatrzyć.

http://www.kulturalniewybredna.pl/2018/08/szkolny-podcast-rozwiaze-twoje-problemy.html

pokaż więcej

 
2018-08-03 19:27:28
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Moja biblioteczka
1279 330 7982
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (1540)

Ulubieni autorzy (23)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (22)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd