Buchling 
kobieta, Poznań , status: Czytelniczka, dodała: 4 książki i 5 cytatów, ostatnio widziana 12 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-13 13:01:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Nie spodziewałam się, że będzie to literatura TAKIEGO kalibru.

Ciężki temat, trudna treść. Ale język świetny, postaci bardzo dobrze wykreowane, słowa same 'wpadały' do głowy i nie mogłam odłożyć książki nawet na chwilę.

Książka opisuje niesamowite (delikatnie mówiąc) losy dwóch rodzin, aż ciężko uwierzyć w to, co się w lekturze dzieje. I chyba dlatego wydaje się to takie prawdziwe. Czytając...
Nie spodziewałam się, że będzie to literatura TAKIEGO kalibru.

Ciężki temat, trudna treść. Ale język świetny, postaci bardzo dobrze wykreowane, słowa same 'wpadały' do głowy i nie mogłam odłożyć książki nawet na chwilę.

Książka opisuje niesamowite (delikatnie mówiąc) losy dwóch rodzin, aż ciężko uwierzyć w to, co się w lekturze dzieje. I chyba dlatego wydaje się to takie prawdziwe. Czytając otwierałam szeroko oczy ze zdumienia. Tak lektura zdumiewająca, dobrze napisana, świetnie poprowadzona, nic tylko gratulować autorce.

Polecam!

pokaż więcej

 
2018-08-08 15:56:06
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Dziś światowy dzień pszczół, a mnie udało się skończyć czytać książkę o nich, przypadek? ;)

Książka nie jest tylko o pszczołach, ale o tym, co najważniejsze o miłości, rodzinie, każdej bliskiej osobie, o przyjaźni, o wsparciu, a także o poszanowaniu dla przyrody, natury, dla otoczenia oraz tradycji.

Jest to również książka o tęsknocie, o przemijaniu, o trudnych wyborach. Jej bohaterowie są...
Dziś światowy dzień pszczół, a mnie udało się skończyć czytać książkę o nich, przypadek? ;)

Książka nie jest tylko o pszczołach, ale o tym, co najważniejsze o miłości, rodzinie, każdej bliskiej osobie, o przyjaźni, o wsparciu, a także o poszanowaniu dla przyrody, natury, dla otoczenia oraz tradycji.

Jest to również książka o tęsknocie, o przemijaniu, o trudnych wyborach. Jej bohaterowie są bardzo złożeni, prawie każdy jest poraniony, ale stara się żyć dalej i gonić swe marzenia.

Treść z początku wydała mnie się dość niewyszukana, ale z czasem wciągałam się w lekturę coraz bardziej. Postaci w niej występujące są bardzo wyraźne, przemyślane, przeżywamy z nimi każde wydarzenie, wszystkie emocje jakie im towarzyszą, wręcz zaprzyjaźniamy się z nimi.
Sekrety wyciekają z każdej strony, co sprawia, że czyta się z zapartym tchem i czeka na uchylenie rąbka tajemnicy tu i ówdzie.

Lektura niesie ogromne przesłanie, zwłaszcza dla nas, właśnie teraz, dla tych czasów, w których żyjemy, gdzie jeden pomysł goni drugi, gdzie każdy chce być lepszy od drugiego nie zastanawiając się jakie to będzie miało konsekwencje dla środowiska, a koniec końców i dla nas samych.

Zdecydowanie warto przeczytać! Polecam!

pokaż więcej

 
2018-07-30 13:59:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Reportaż

Podczas czytania wciąż chodziły mi po głowie myśli: Jednak mam dobrą pracę, dziękuję za nią.

Natomiast słowa, które mogłyby między wierszami towarzyszyć książce to: "Hej, hej, hej, inni mają jeszcze gorzej", Kazimierz śpiewnie trafiłby w sedno komentując tę książkę. Ale tak na poważnie, nie ma w jej treści nic śmiesznego. A szczerze mówiąc chciało mnie się wręcz płakać. Płakać nad losem...
Podczas czytania wciąż chodziły mi po głowie myśli: Jednak mam dobrą pracę, dziękuję za nią.

Natomiast słowa, które mogłyby między wierszami towarzyszyć książce to: "Hej, hej, hej, inni mają jeszcze gorzej", Kazimierz śpiewnie trafiłby w sedno komentując tę książkę. Ale tak na poważnie, nie ma w jej treści nic śmiesznego. A szczerze mówiąc chciało mnie się wręcz płakać. Płakać nad losem ludzi, których historie zostały tu opisane, płakać nad niemocą autora, który starał się dociekać u źródła, co jest i dlaczego tak jest, ale najczęściej odchodził z tzw.: kwitkiem, płakać nad naszym polskim prawem, dla którego chyba nie ma już nadziei, tak łatwo można je obejść, opatrzyć jakąś klauzulą...

Dramat, ręce opadają, absurd goni absurd, a wśród tego jest człowiek, który nie ma innego wyjścia, jak tylko 'godzić' się na to, co się dziej, bo jaki ma inny wybór, skoro dzieci głodne w domu? Skoro kredyt na mieszkanie? Skoro jakaś choroba w rodzinie? Tragedia.

Świetny reportaż, do bólu szczery, dobrze napisany, tam gdzie trzeba są użyte takie słowa, które najlepiej opiszą to, co opisać mają. Nie jest to rodzaj spowiedzi osób poszkodowanych przez swoich pracodawców, nie jest to także żadnego rodzaju skarga na życie i własną sytuację, są to po prostu głosy, które otwarcie mówią jak jest i nie liczą na jakąkolwiek pomoc, czy łaskę, bo jedyne czego się od życia nauczyły to liczyć na siebie.

Przyznam, że ciężko było mi ocenić ten reportaż. Jest napisany bezbłędnie, jest w jakimś sensie treścią wybitną, ale nie odkrywa niczego nowego, zaskakującego, i chyba to jest najsmutniejsze. Może więc stąd ta trudność.

Bardzo dobra lektura. Z pewnością warto przeczytać. Polecam!

pokaż więcej

 
2018-07-27 13:57:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Poza serią

Nie spodziewałam się, że to będzie aż tak obszerne dzieło, sporo do czytania, sporo. Ale za to wiedziałam, że książka będzie arcyciekawa. Świetnie się czyta, zupełnie jak powieść, dobrze napisana, czuje się napięcie i akcję. Sporo historii, jak z tym betonem, wieżowcem, blokiem to wszystko się zaczęło. Dawka socjologii, opowieści o ludziach na betonowych osiedlach żyjących. Bardzo dobra... Nie spodziewałam się, że to będzie aż tak obszerne dzieło, sporo do czytania, sporo. Ale za to wiedziałam, że książka będzie arcyciekawa. Świetnie się czyta, zupełnie jak powieść, dobrze napisana, czuje się napięcie i akcję. Sporo historii, jak z tym betonem, wieżowcem, blokiem to wszystko się zaczęło. Dawka socjologii, opowieści o ludziach na betonowych osiedlach żyjących. Bardzo dobra lektura.

Pod względem osiedli nie różnimy się aż tak bardzo od naszych zachodnich sąsiadów.

Chyba każde miasto w Polsce ma osiedle Tysiąclecia.

Bardzo ciekawe zdjęcia.

Polecam!

pokaż więcej

 
2018-07-16 18:04:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Dobry towar.
Tekst rewelacyjny, książka o mnie o Tobie, o nas, o Twoich najbliższych, najdalszych, o sąsiadach, wszystkich krewnych i znajomych królika.
Odrobinę przerażająca. Wobec tej treści nie można być obojętnym. Zostanie w pamięci na długo dłużej.
Świetna! Polecam!

 
2018-07-16 12:47:45
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Współczesna, życiowa lektura.
Łączy w sobie elementy książki sensacyjnej, psychologicznej, obyczajowej. Zwraca uwagę na bardzo ważne problemy, z którymi może borykać się obecnie wiele osób.
Czyta się bardzo dobrze, oczywiście są momenty, które z łatwością można przewidzieć. Ale nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, to nie jest literatura, która ma nas na każdym kroku zaskakiwać. Raczej uważam,...
Współczesna, życiowa lektura.
Łączy w sobie elementy książki sensacyjnej, psychologicznej, obyczajowej. Zwraca uwagę na bardzo ważne problemy, z którymi może borykać się obecnie wiele osób.
Czyta się bardzo dobrze, oczywiście są momenty, które z łatwością można przewidzieć. Ale nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, to nie jest literatura, która ma nas na każdym kroku zaskakiwać. Raczej uważam, że jeżeli coś wyda się Tobie oczywiste to dobrze.
Taka na urlop, takiej szukałam. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-06-21 07:55:22
Toczę samotną wojnę niemal cały czas. Mym polem bitwy jest świat a wrogami durnie.
- Gutzon Borglum.
 
2018-06-19 12:20:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Z książką Pani Tokarczuk jest tak, że nawet jak się człowiek na chwilę skupi na czymś innym nie ma problemu z powrotem. Tym bardziej jeśli książka to zbiór opowiadań, cudownych, fantastycznych a czasem ponurych i złowróżbnych opowiadań, ubranych w piękne słowa, osnutych mgiełką tajemniczości, które sprawiały, że nawet po 3 minutach tęskniłam za nimi, a nawet po 2 godzinach mogłam na powrót się... Z książką Pani Tokarczuk jest tak, że nawet jak się człowiek na chwilę skupi na czymś innym nie ma problemu z powrotem. Tym bardziej jeśli książka to zbiór opowiadań, cudownych, fantastycznych a czasem ponurych i złowróżbnych opowiadań, ubranych w piękne słowa, osnutych mgiełką tajemniczości, które sprawiały, że nawet po 3 minutach tęskniłam za nimi, a nawet po 2 godzinach mogłam na powrót się w nich zanurzyć, tak jakby ten czas bez nich w ogóle nie upłynął.

Niektóre opowiadania odebrałam jako nasze życie tylko trochę (bardzo) odwrócone do góry nogami, jakby działo się pod podłogą albo w innym wymiarze. Takie osobliwe, fantastyczne, ukazujące nasze absurdalne strachy, które drzemią w czeluściach umysłów. Niekiedy czułam się jak podczas oglądania „Dnia Świra” albo jakbym czytała o czekającej nas niezbyt dobrej przyszłości. Nasuwało mi się mnóstwo pytań, nie dlatego, że tekst był niezrozumiały, ale dlatego, że był tak bardzo ciekawy, ale dość krótki – opowiadanie. Jednak mimo to uwielbiam krótką formę, ponieważ nie niesie ze sobą przesytu i zostawia miejsce na więcej. A Olgi Tokarczuk chce się więcej i więcej.

Opowiadania mądre i dające do myślenia, nie pozostawiają pustki. Niby takie nierzeczywiste, a bohaterowie z krwi i kości, prawdziwe emocje, aktualne problemy i pytania. Każde zakończenie przygniata swoją wielkością i jest wieloznaczne, pozostawia otwartą furtkę dla odpowiedzi jakie nam czytelnikom się nasuną. Dla mnie mistrzostwo.

pokaż więcej

 
2018-06-15 18:41:22
Dodała cytat z książki: Opowiadania bizarne
Dlaczego dzieciństwo trwa tak niewspółmiernie długo, że nie starcza potem czasu na dorosłość, na refleksję i na to, żeby uczyć się na własnych błędach?
 
2018-06-14 07:23:10
Ma nowego znajomego: tjank
 
2018-06-08 16:39:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Efekt motyla i co by było gdyby? – Jak to bywa, gdy pozornie błahe wydarzenie rzutuje na cały dalszy los, tak diametralnie zmieniając jego koleje. Autor idealnie ukazuje te zmiany, ponieważ zaczyna snuć opowieść od samego początku - od wczesnego dzieciństwa chłopca, głównego bohatera. Jedna historia składająca się z czterech mniejszych (ale i tak ogromnych, bo ukazujących życie aż do... Efekt motyla i co by było gdyby? – Jak to bywa, gdy pozornie błahe wydarzenie rzutuje na cały dalszy los, tak diametralnie zmieniając jego koleje. Autor idealnie ukazuje te zmiany, ponieważ zaczyna snuć opowieść od samego początku - od wczesnego dzieciństwa chłopca, głównego bohatera. Jedna historia składająca się z czterech mniejszych (ale i tak ogromnych, bo ukazujących życie aż do dorosłości), które równie dobrze mogłyby być uznane za historie czworga różnych chłopców.

Nie można 'połknąć' tej powieści w jeden wieczór, nie tylko z uwagi na ilość stron, ale zwłaszcza na jakość jej wykonania w postaci dobrze dobranych słów. Aczkolwiek podczas czytania przychodziły mi na myśl liczne tytuły książek, które wydawały się brzmieć podobnie – znaczy traktować o podobnych sprawach, wydarzeniach, historiach. Tak jakby autor 'zaczerpnął' kilka pomysłów i/lub zainspirował się kilkoma innymi dziełami.
Książka łączy w sobie elementy książki historycznej, obyczajowej, pokuszę się i napiszę, że zawiera wątki psychologiczne. Wydarzenia historyczne, które przeplatają się z losami bohaterów to duży plus książki - dobrze nakreślone tło historyczne ułatwia utożsamienie się z postaciami oraz ulokowanie ich w czasie i przestrzeni.
Napisana takim 'filozoficznym' językiem, którego zwykle nie lubię, w jednym z pomysłów 'na życie' głównego bohatera to mi przeszkadzało w innym nie, niestety uważam, że to problem wynikający z samego życia – u jednych jest ciekawie i interesująco, a u innych niesamowicie nudno. Jedna historia mnie wciągnęła i nie mogłam się oderwać, a drugą miałam ochotę kartkować i czytać pobieżnie. Bywały też momenty przegadane.

Szkoda, że książka nie była podzielona na cztery odrębne powieści, wtedy te nudne mogłabym odłożyć. Niemniej pomysł ciekawy, autor na pewno skłania do przemyśleń, warto się z nim zapoznać.

pokaż więcej

 
2018-06-06 13:08:45
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Patrole (tom 1)
 
2018-05-23 18:33:53
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-05-22 12:59:27
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Z "Dziennika" Sławomira Mrożka

"(...) Świat stał się takim wielkim burdelem, że trzeba wielkiej myśli, żeby o nim pomyśleć. Demokracja, wolność, swoboda jednostki, prawa, o ile się nie mylę, to bardzo późny wynalazek, i do tego lokalny.
W dodatku podobno są plamy na Słońcu.
Świat przeszkadza mi w życiu.
Wszystko trzeba jakoś przemyśleć i ustawić sobie inaczej.
5 czerwca 1968" (s.169)

Czy...
Z "Dziennika" Sławomira Mrożka

"(...) Świat stał się takim wielkim burdelem, że trzeba wielkiej myśli, żeby o nim pomyśleć. Demokracja, wolność, swoboda jednostki, prawa, o ile się nie mylę, to bardzo późny wynalazek, i do tego lokalny.
W dodatku podobno są plamy na Słońcu.
Świat przeszkadza mi w życiu.
Wszystko trzeba jakoś przemyśleć i ustawić sobie inaczej.
5 czerwca 1968" (s.169)

Czy czegoś nam to nie mówi? Gdzieś nie dzwoni?

Książka jest skonstruowana genialnie, każdy rozdział opatrzony został artykułami z różnych gazet dostępnych w roku 1968 na rynku. Propaganda i mydlenie oczu zaraz obok siebie, 'straszne' Radio Wolna Europa oraz, co kupić bliskim na święta, a może "co chcielibyście wiedzieć na temat higieny?" "Za dużo pijemy", cenzura... Ręce opadają jak bardzo można się właśnie teraz do tego odnieść. Książka 'na czasie', jeśli rozumiecie.

Kawał świetnej roboty, zdecydowanie polecam.

pokaż więcej

 
2018-05-21 15:21:16
Dodała do serwisu książkę: Bluzgaj zdrowo. O pożytkach z przeklinania
Autor:
 
Moja biblioteczka
275 72 788
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

Ulubieni autorzy (2)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (15)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd