6,75 (130 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
13
8
17
7
47
6
29
5
14
4
2
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The World Inside
data wydania
ISBN
8371806108
liczba stron
239
język
polski
dodał
Feanor

W roku 2381 licząca wiele miliardów ludność Ziemi żyje w gigantycznych Monadach - wielokilometrowej wysokości budowlach podzielonych na miliony maleńkich komórek mieszkalnych. Wszyscy wierzą, że tak właśnie być powinno, że ich piętrowy świat jest najwspanialszym z możliwych. Pewnego dnia Charles Mattern dowiaduje się jednak, że istnieje zupełnie inny, zewnętrzny świat. Tego dnia zaczyna się...

W roku 2381 licząca wiele miliardów ludność Ziemi żyje w gigantycznych Monadach - wielokilometrowej wysokości budowlach podzielonych na miliony maleńkich komórek mieszkalnych. Wszyscy wierzą, że tak właśnie być powinno, że ich piętrowy świat jest najwspanialszym z możliwych. Pewnego dnia Charles Mattern dowiaduje się jednak, że istnieje zupełnie inny, zewnętrzny świat. Tego dnia zaczyna się jego upadek... i pielgrzymka do wolności.

[Prószyński i S-ka, 1997]

 

źródło opisu: http://lubimyczytac.pl/book/edit/55195

źródło okładki: własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (272)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 702
Bosy_Antek | 2014-10-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2014

Ależ dziwacznymi ścieżkami błądzić mogą myśli czytającego… Siedzę sobie z „Zamkniętym światem” Silverberga i nagle kołują mi w głowie takie cuda: książka ukazała się w 1971 roku, jesteśmy tuż za progiem rewolucji obyczajowej, która uruchomiła lato miłości, dzieci-kwiaty, Woodstock, fale studenckich strajków, a także wprowadziła na rynek w 1966 roku pigułki antykoncepcyjne. Z drugiej strony swoje działa wytacza Watykan, publikując encyklikę Pawła VI „Humanea Vitae”, w której piętnuje się wszelkie nienaturalne metody regulacji poczęć, czym niejako powtarza biblijne wezwanie do bycia płodnym i rozmnażania się. Dodajmy do tego koktajlu docierające do nas z głębin XIX apokaliptyczne przepowiednie Malthusa, który wieszczył zagładę ludzkości, jeżeli ta nie poprzestanie na modelu rodziny „2+2.” I nie chodziło mu o mężczyznę, kobietę, kota i psa…

Wydaje się, że wszystkie te konteksty znalazły w powieści Silverberga wyjątkowo apetyczny wspólny mianownik. Autor zbudował klasyczny dystopijny...

książek: 2876
Basia | 2014-07-19
Na półkach: Przeczytane

http://basiapelc.blogspot.com/2014/07/zamkniety-swiat-robert-silverberg.html

Trafiłam na wspaniałą książkę.

Jeżeli będziecie mieli szansę dorwać gdzieś w bibliotece, lub antykwariacie "Zamknięty świat" Roberta Silverberga, to koniecznie musicie ją przeczytać.

Rok 2381, na Ziemi żyje około 75 miliardów ludzi. Mieszkają oni w ogromnych Monadach -wysokich na kilka kilometrów budowlach, które są podzielone na wiele małych komórek mieszkalnych w których żyją mieszkańcy miastowców. Ludzie egzystują na piętrach, które nazywa się nazwami miast, np.: Warszawa, Praga, itd.
Ponad 90 % planety zajmują pola uprawne, które wydają plony mające wyżywić ludność. Na zewnątrz mieszkają ludzie całkowicie odmienni kulturowo od mieszkańców miastowców - to niewielka ilość rolników dbająca o plony, żyjąca w bardzo prostych warunkach.

Poznajemy Monadę nr 116 liczącą około 880 tysięcy mieszkańców. Towarzyszymy ich kilku bohaterom, ich życie codzienne jest dla odbiorcy pełne... niespodzianek....

książek: 1406
Shila | 2015-04-06
Na półkach: Przeczytane

Jestem początkującą czytelniczką s-f, więc polegam na radach innych co do wyborów książek. Tą poleciła mi pani z biblioteki twierdząc, że "Na początek będzie w sam raz"-myliła się. Czytałam wcześniej kilka innych książek s-f, które były piękne. Czytając wtapiałam się w niesamowity świat pełen roślin, istot i przedmiotów nie z tej ziemi. W tej książce nie zauważyłam żadnych tajemniczych istot ani zmutowanych roślin, były za to wielkie Miastowce, miliardy lunatykujących ludzi(obrzydliwe) i to jak wielka była ich wiara, że robią coś dobrego. Dla początkujących potrzeba czegoś co ich zauroczy a nie obrzydzi.

książek: 2513
Kasia b | 2018-01-16
Na półkach: Przeczytane

Oryginalna wizja społeczeństwa przyszłości, zamkniętego w tysiącpietrowych blokach-molochach, prawdziwych aglomeracjach w każdym pojedynczym budynku. Mimo tego ścisku, niemal religijnie kultywowany jest pęd do mnożenia się, dzieci płodzi się już w wieku 12 lat. Na rodzinę przypada po kilkanaścioro dzieci. Panuje powszechny (choć nieusankcjonowany prawnie) obowiązek zadowolenia z życia, a wszelkie napięcia czy frustracje łagodzone są jak u małp bonobo - przez seks. Z dowolną osoba, znaną lub (dość często) nie. Szkoda tylko, że autor skupił się niemal wyłącznie na stosunkach społecznych, a właściwie głównie na samych STOSUNKACH, niemal całkowicie pomijając aspekty technologiczne tych domów-utopii.

książek: 2182
Feanor | 2010-05-06
Przeczytana: 2000 rok

Ksiażka zrobila na mnie piorunujące wrażenie, gdy ją czytałem będąc w liceum. Do dzisiaj pożyczam ją znajomym, którzy już o dekadę starsi niż ja wówczas, również są zachwyceni.

Ludzie zmaknięci na małej przestrzeni, z całkowitą wolnością seksualną i powykrecaą psychiką. Czy do tego zmierzamy? Ciekawie także opisana stratyfikacja społeczna.

Kawał dobrej ksiązki.

książek: 2321
actagaudi | 2014-01-03
Przeczytana: 29 grudnia 2013

Z "Zamkniętym światem" spotkałam się po raz pierwszy zaraz po jego wydaniu w 1997 roku i zdecydowanie mnie wtedy odstrzucił po zaledwie kilku przeczytanych fragmentach. Była to jedna z dwóch książek Roberta Silverberga, z którą się zetknęłam, jako podlotek, i jedna z dwóch, która na wiele lat odstraszyła mnie od twórczości Roberta Silverberga.

Do niektórych książek po pierwsze należy dorosnąć, a po drugie trzeba też nabyć doświadczenia i dojrzałości czytelniczej, aby pomimo niechęci przeczytać je i odnaleźć w nich to, co najważniejsze, a nie pozornie ważne.

Po "Zamknięty świat" sięgnęłam z dużą niechęcią, będąc przekonana, że trafię na seksistowską książkę o erotycznych fantazjach trzydziestosześcioletniego autora, tyle lat miał Silverberg w 1971 roku, kiedy została opublikowana. Owszem jednym z najwyraźniejszych cech świata monady, czyli miastowca (budynku), w którym gnieździ się kilkaset tysięcy osób, jest lunatykowanie, czyli wolny i nieograniczony seks uprawiany z dowolnymi,...

książek: 649
Zacny_Łoś | 2017-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2017

Początek nie zachęca do czytania, ale szczęśliwie (błogosławiennie🙏) im dalej w las, tym ciekawiej.
Wędrujemy po monadzie (i nie tylko) z męskimi bohaterami. Bohaterowie są w zasadzie typowymi archetypami, których już znamy - naukowiec, muzyk, człowiek szukający tożsamości, podróżnik mający kontakt z inną, obcą kulturą. Większość z nich to w zasadzie nonszalanci. A co się z nimi w monadach robi?
W książce roi się od opisów seksu, a Warszawa pojawia się coś podejrzanie wiele razy 😏. Choć początkowo miałem tutaj poczucie jakiegoś kiczu, to od rozdziału o Dilonie (muzyku grającym na wibrastarze) te opisy "tych spraw" bardziej przemawiały do mnie.
Ciekawy system, przypominający w pewnym sensie "Vertical" Kosika, "Future" Glukhovskiego, czy pewną cząstkę Matrixa.

książek: 198
kdk | 2018-08-22
Na półkach: Przeczytane

Ciekawa koncepcja doskonałego świata przyszłości, ale raczej w wersji dla panów.

książek: 256
Rogi | 2017-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2017

Daleka przyszłość, ludzkość mnoży się i mnoży, zasiedlając świat w pionie - pod niebo pną się kilkusetpiętrowe miastowce, w których każdy może zabawiać się z każdym, o każdej prawie porze. Silverberg łączy w swojej dystopii dwie skrajne ideologie: afirmację rozwiązłości seksualnej i szaleńczy pęd do rozmnażania. Nie wypada jednak ze swoimi pomysłami przekonująco, bo nieustannie parzący się ludzie nie cierpią od obtarć, suchości ani chorób wenerycznych - a szkoda, bo marzyło mi się ujrzenie w finale, jak cała cywilizacja wali się w gruzy z powodu epidemii kiły. Powieść dystansuje czytelnika, bo mimo kompetentnego wykonania ciężko sympatyzować z jej bohaterami, nawet tymi, którzy się buntują. Cóż dodać - kolejny Silverberg i kolejna powieść, nad którą zacieraliby rączki zwolennicy Freuda.

książek: 28
BrudnyPedro | 2018-02-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2017

A gdyby tak zamknąć setki tysięcy ludzi w gigantycznym wieżowcu, zapewnić jedzenie, mieszkanie oraz całkowitą wolność seksualną?

Na takie pytanie stara się odpowiedzieć Robert Silverberg w swojej książce „Zamknięty świat".

W nie tak odległej przyszłości przeludnienie Ziemii zmusza ludzi do życia w wielkich betonowych wieżowcach zwanych Monadami. Ponad 800 tysięcy mieszkańców żyję w doskonale zorganizowanym budynku, w społeczeństwie kastowym, ale pozbawionym zmartwień o rzeczy materialne. Główny obowiązek każdego mieszkańca to rozmnażanie się, im liczniej, tym lepiej. Dzieci zapewniają parze mieszkanie, a większa gromadka to większy respekt wśród mieszkańców. Pomocne w wypełnianiu obywatelskich obowiązków okazuję się prawo panujące w miastowcu, tak zwane lunatykowanie, które pozwala na nieograniczony seks z dowolnymi, najlepiej przypadkowymi partnerami. Tutaj nie istnieje zazdrość o partnera, nie istnieje poczucie wstydu. Wszyscy mieszkańcy są jedną wielką wspólnotą.

Szczęść...

zobacz kolejne z 262 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd