Rącze konie

Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Cykl: Trylogia Pogranicza (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,27 (59 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
10
8
7
7
22
6
4
5
11
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
All The Pretty Horses
data wydania
ISBN
83-7150-085-8
liczba stron
287
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodał
Filifionka

Z okładki: "Rącze konie" to powieść o przemijającym dzieciństwie, uciekającym w przeszłość wraz z niewinnością i całą epoką Ameryki, wielka książka o miłości i zdobywaniu wiedzy, odpowiedzialności, zemście i przetrwaniu. Niezwykle różnorodna i w pełni zasługująca na miano arcydzieła. "McCarthy wytyczył samotnie ścieżkę prowadzącą wprost do dzikiego serca Starego Zachodu. Wśród współczesnych...

Z okładki:
"Rącze konie" to powieść o przemijającym dzieciństwie, uciekającym w przeszłość wraz z niewinnością i całą epoką Ameryki, wielka książka o miłości i zdobywaniu wiedzy, odpowiedzialności, zemście i przetrwaniu. Niezwykle różnorodna i w pełni zasługująca na miano arcydzieła.
"McCarthy wytyczył samotnie ścieżkę prowadzącą wprost do dzikiego serca Starego Zachodu. Wśród współczesnych pisarzy amerykańskich nie ma już takich jak on".
"New York Times"
"Proza McCarthy'ego jest przejrzysta i twarda jak kamień...".
"Independent on Sunday"
"Najwybitniejszy pisarz akcji od czasów Hemingwaya... mroczne, frapujące dzieło...".
"Observer"

[Zysk i S-ka, 1996]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (76)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 317
wiciu | 2018-12-26
Na półkach: Przeczytane

Dobrze napisana męska, surowa literatura. Ciekawa opowiastka o losach chłopaków, którzy uciekli z domu do Meksyku, by szukać przygód. Taka trochę ,,książka drogi", momentami western.

Nie ma drewnianych dialogów. Mądre przemyślenia, szczere uczucia. Realistyczne opisy.
Delikatnym minusem jest to, że w pewnym miejscu akcja straaasznie grzęźnie na hacjendzie. Już bałem się, że zamieni się to w powieść obyczajową, ale, całe szczęście (a dla głównych bohaterów - na nieszczęście), pojawiła się meksykańska Policja.

Zdecydowanie na plus i wartość dodana. Nie przesadzałbym jednak (co sugerują opisy na okładce), że to jakieś wybitne arcydzieło stulecia, co nie zmienia faktu, że polecam.

książek: 1026
Johnson | 2018-12-10
Przeczytana: 09 grudnia 2018

Magiczna.

Pierwsze 50 stron - przyznam się szczerze, mówiłem sobie - trochę nie moja bajka, historia "fajna", ale coś jest nie do końca...
... i to nie do końca to, jak się w miarę czytania okazało to moje zaskoczenie tym, jaka ta powieść jest. Tym czym jest. W dobie niesamowicie popularnych kryminałów, horrorów, thrillerów czy nawet czytanej przeze mnie fantastyki - gdzie w tych wszystkich książkach akcja galopuje na złamanie karku, dorwałem "Rącze konie". I nagle hamulec, jakiś spokój. Świat, z którego jak już wejdziesz - nie chcesz wyjść. Dałbym tej książce maksymalnie 7. Ale to co robi z duszą czytelnika już w trakcie, już po wgryzieniu się w nią. To jest magia, to są emocje, które są na długo zapamiętane. Tak jak czytasz "Króla Szczurów" raz w życiu. I do końca pamiętasz. Tak jak "Nieznanemu Bogu" czytasz raz - i to już w Tobie zostaje.

John Cole. Chłopak, który wyrusza w drogę ze swoim przyjacielem Rawlinsem. I tak początkowo powieść o dwóch koleżkach, co wsiedli na konie...

książek: 732
Jonasz | 2018-11-09
Przeczytana: 09 listopada 2018

Przez ostatnie dwa lata miałęm przyjemność przeczytać parę dobrych westernów: „Na południe od Brawoz” McMurty; Western częściowy – „Syn” Mayera i teraz uroczą powieść Cormaca McCarthy „Rącze konie”. McCarthy jest amerykańskim mistrzem pióra, który potrafi napisać każdy typ powieści: postakopalityczne arcydzieło „Droga”; kryminalny dramat „To nie jest kraj dla starych ludzi”; kryminalny triller „Dziecię boże” i wiele innych.
Powieści „Rącze konie”, daleka jest od klasycznego westerny. Głównie przez scenerie i czas. Historia ogrywa sie w latach piećdziesiątych XX wieku, gdy sława „dzikiego zachody” już dawno przemineła. Bohaterowie powieści, choć są nastolatkami, są już epigonami kultury kowbojwskiej. Sceneria też wnosi wiele nowego. Nie jest to już Teksas, środkowy zachód czy obszar Gór Skalistych. Jest to Meksyk, który zachował jeszcze nieco z XIX-nastowiecznego rytu.
Dwaj chłopcy, uciekinierzy, pod długiej i pełnej przygód podróży, docieraja do hacjendy, prowadzonej przez...

książek: 177
yoda79 | 2018-10-15
Na półkach: Przeczytane

W 43

książek: 547
Ryszard Pałka | 2018-09-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 września 2018

No cóż wiele już napisano o twórczości McCarthego. Niebanalna proza. Najpierw trzeba się wczuć. Później leci i leci . Ta książka to połączenie westernu i powieści drogi. McCarthy tworzy ciasny ,splątany i pesymistyczny nastrój aczkolwiek z nutą nadziei.McCarthy pozostawia w stanie zadumy nad honorem, uczciwością, szczerością a także wolnością .Jest takie określenie "szarpie duszę " i ono jest adekwatne do tej książki Polecam !

książek: 360
dzikiebialko | 2018-08-12
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 12 sierpnia 2018

Przeczytana jednym tchem. Pięknie pokazana przyjaźń człowieka i konia. Warto przeczytać, jeśli chce się przenieść do gorącego Meksyku i za towarzysza podróży mieć konie.

książek: 293
Dreak17 | 2018-07-04
Przeczytana: 24 lipca 2018

5/10 za mało koni.

książek: 32
homesteader | 2018-04-11
Na półkach: Przeczytane

Kolejny raz skuszony świetnymi opiniami. Zawiodłem się. Pierwszy kryzys przy 150 stronach, chciałem już odłożyć lekturę. Przemogłem się jednak. Dla mnie "Rącze konie" to scenariusz filmowy, a nie powieść. Pomijając, że akcja nie porywa, to przede wszystkim... męczy nieszczęsne opisywanie czynności. Co kto zrobił, jak, wszystko po kolei wypisane. Nudziarstwo! Naprawdę, od scenariusza wolę film!
Kompletnie nie przekonał mnie długaśny monolog tej meksykańskiej kobiety w domu Hectora. Jeszcze ta filozoficzna gadka o mincarzu... mówiona do prostego chłopaka z rancza.

Również trafił się cały dialog po hiszpańsku. Bez przesady, rozumiem można puścić od czasu do czasu jakieś słówko, by dodać opowieści charakteru i uroku, ale cały dialog? Poza tym za dużo tych słówek, niektóre zupełnie niepotrzebne, jak np. tienda. Na szczęście kiedyś się uczyłem tego języka i co nieco pamiętam, więc nie było potrzeby bez przerwy w przypisy zaglądać.

Na plus dialogi bez didaskaliów. Szczególnie pomiędzy...

książek: 1260
PrzeCzytana | 2018-03-12
Przeczytana: 09 marca 2018

Ten, kto napisał na okładce książki, że jest to “jedna z najwspanialszych powieści wszech czasów”, zdecydowanie nadużył znaczenia słowa najwspanialsza. Czytałam wiele znacznie lepszych książek, niż Rącze Konie Cormaca McCarthy’ego.

Opowieść osadzona jest na pograniczu Stanów Zjednoczonych i Meksyku, a jej głównym bohaterem jest szesnastoletni John Grady Cole, który uwielbia życie i pracę na farmie. Niestety po śmierci jego dziadka, farma na której mieszkał zostaje sprzedana. Jemu nie pozostaje nic innego jak uciec z domu do Meksyku i nająć się jako pracownik w jednym z tamtejszych gospodarstw. W jego poczynaniach towarzyszy mu jego najlepszy przyjaciel, rok starszy Rawlins. Po drodze spotykają jeszcze jednego, młodszego od nich tajemniczego chłopaka, który przez splot dziwnych okoliczności sprawia, że John i jego przyjaciel pakują się w duże kłopoty, które w dalszej części książki spowodują dla wszystkich różne, niezbyt przyjemne, czasem skrajne sytuacje.

Nie zdradzę zbyt wiele,...

książek: 125
Pao1ito | 2018-02-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2018

Czytając głównie literaturę faktu dobrze jest czasami trafić na książkę ładnie napisaną, z dbałością o język i styl. Jak jeszcze ma coś do powiedzenia to tym lepiej.
A dodatkowo jest duuużo koni... Chociaż ja takich koni, które np. słysząc huk wystrzałów nie uciekają, potrafią jechać cały dzień bez picia i jedzenia, na prerii trzymają się właściciela jak wierny pies mimo, że dopiero co zajeżdżone, itp nie spotkałem. No ale to jest Meksyk, a ja się pewnie czepiam bo nie o to w książce chodzi.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dziesięć najlepszych książek według Stephena Kinga

„Czytaj cztery godziny dziennie i pisz cztery godziny dziennie. Jeśli nie masz na to czasu, to nie oczekuj, że będziesz dobrym pisarzem” – stwierdził kiedyś Stephen King. I żeby nie być gołosłownym, sporządził właśnie listę dziesięciu swoich ulubionych lektur. Wśród nich są: „Władca much” Williama Goldinga i „Krwawy południk” Cormaca McCarthy'ego.


więcej
17 wielkich amerykańskich powieści

W Stanach trwa długi weekend – Amerykanie 4 lipca świętują Dzień Niepodległości. To daje nam dobry pretekst do tego, by celebrować literaturę piękną w wydaniu amerykańskim. To też dobry moment, by zadać sobie jedno bardzo ważne pytanie: czy istnieje jeszcze coś takiego jak wielka amerykańska powieść?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd