Sunset Limited

Tłumaczenie: Robert Sudół
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,49 (288 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
51
8
72
7
84
6
40
5
14
4
5
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sunset Limited
data wydania
ISBN
9788308052327
liczba stron
126
język
polski
dodał
Snoopy

W nowojorskim ciasnym mieszkanku spotykają się Czarny i Biały – uniwersytecki profesor, który utracił sens życia i żyje w świecie bez Boga i były więzień, który wierzy w wielki plan, według którego toczy się życie na Ziemi. W ich dyskusji ścierają się dwa odmienne światopoglądy. Który zwycięży?

W ekranizacji tego dzieła Cormaca McCarthy’ego zagrali Samuel L. Jackson i Tommy Lee Jones.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1684

Wsiąść do pociągu na Sunset Limited

Podstawowy problem z tą recenzją brzmi: „jak nie zaspoilerować”. Każde zdanie z dialogów, które prowadzą bohaterowie tego dramatu, jest ważne i odnosi się do wymowy utworu. Cormac i dramat, utwór sceniczny? O tak! Jak najbardziej! „Sunset Limited” jest dramatem, dramatem zarówno pod względem gatunkowym, jak i dramatem człowieka rozdwojonego między czernią i bielą, między ciemnością a jasnością, między mrokiem i nadzieją.

„Sunset Limited” tylko z pozoru jest książką odmienną gatunkowo. Dialog to jedna z ulubionych form narracyjnych Cormaca McCarthy'ego. Takie arcydzieła jak „Droga” czy „Krwawy południk” to fale dialogów, z których wyłaniają się metafizyczne obrazy. Autor ten kocha żywioł rozmowy, żywy język, który często jest chropawym, nieociosanym językiem prostych ludzi. Bo metafizyczna batalia między dobrem i złem nie toczy się tutaj w sterylnym świecie hipokrytów, maskujących się bezustannie przed tym co, nieuniknione, uciekających przed losem i, jak w antycznych dziełach, ironicznie na ów los skazanymi. Świat Cormaca to często świat wyrzutków, wykluczonych, świat ludzi dotkniętych. Owo dotknięcie przenosi odbiorcę w sferę pramroków, archetypicznych symboli. Życie jest gdzie indziej – proza Cormaca McCarthy'ego odwołuje się do tej sentencji bardzo konsekwentnie. Życie jest gdzie indziej niż byśmy chcieli, ukryci w codziennej pogoni za sukcesem lub, jak kto woli, szczęściem.

„Sunset Limited” to utwór fundamentalny. McCarthy w swoich książkach nigdy nie unika stawiania...

Podstawowy problem z tą recenzją brzmi: „jak nie zaspoilerować”. Każde zdanie z dialogów, które prowadzą bohaterowie tego dramatu, jest ważne i odnosi się do wymowy utworu. Cormac i dramat, utwór sceniczny? O tak! Jak najbardziej! „Sunset Limited” jest dramatem, dramatem zarówno pod względem gatunkowym, jak i dramatem człowieka rozdwojonego między czernią i bielą, między ciemnością a jasnością, między mrokiem i nadzieją.

„Sunset Limited” tylko z pozoru jest książką odmienną gatunkowo. Dialog to jedna z ulubionych form narracyjnych Cormaca McCarthy'ego. Takie arcydzieła jak „Droga” czy „Krwawy południk” to fale dialogów, z których wyłaniają się metafizyczne obrazy. Autor ten kocha żywioł rozmowy, żywy język, który często jest chropawym, nieociosanym językiem prostych ludzi. Bo metafizyczna batalia między dobrem i złem nie toczy się tutaj w sterylnym świecie hipokrytów, maskujących się bezustannie przed tym co, nieuniknione, uciekających przed losem i, jak w antycznych dziełach, ironicznie na ów los skazanymi. Świat Cormaca to często świat wyrzutków, wykluczonych, świat ludzi dotkniętych. Owo dotknięcie przenosi odbiorcę w sferę pramroków, archetypicznych symboli. Życie jest gdzie indziej – proza Cormaca McCarthy'ego odwołuje się do tej sentencji bardzo konsekwentnie. Życie jest gdzie indziej niż byśmy chcieli, ukryci w codziennej pogoni za sukcesem lub, jak kto woli, szczęściem.

„Sunset Limited” to utwór fundamentalny. McCarthy w swoich książkach nigdy nie unika stawiania spraw w sposób wyrazisty. Nie pozostawia czytelnikowi wyboru i każe mu zmierzyć się z pytaniami o sens istnienia. Tak jest także tutaj. Bohaterowie to dwóch mężczyzn – czarny i biały, dosłownie, bo mają inny kolor skóry i w przenośni, bo jeden z nich reprezentuje jasność i wiarę, a drugi mrok i bezsens. Kontrast pogłębiony zostaje przez skrajne postawy światopoglądowe - „Czarny”, choć w istocie biały, kieruje nas ku światłu wiary i nadziei, „Biały”, choć tak naprawdę czarny, wciąga w mrok śmierci. Często przypisuje się Cormacowi określoną postawę światopoglądową, że jego proza to czysta i absolutna czerń, że to cały czas pieśń o tryumfie zła. Nie uważam w ten sposób. To daleko idące uproszczenie. Cormac mówi jak jest, mówi, jakim uczyniliśmy ten świat przez głupotę i lenistwo. Ale w każdej z jego powieści znajdziemy promyk światła. To światło jest nieustannie gaszone, jednak to właśnie ten element przenosi nas w wymiar transcendencji. Ten promień dobra zawsze emanuje z człowieka. Tylko w tym kontekście możemy zauważyć istotny sens, sens, który nie jest z tego świata, sens, który na TYM świecie jest niedostępny.

Cormac McCarthy nie jest pisarzem jednoznacznym – nie daje nam klarownych recept. Nie traktuje nas tym samym jak małych dzieci, którym trzeba powiedzieć, co mają robić. Odpowiedzi musimy udzielić sobie sami. Tak samo jest w przypadku utworu „Sunset Limited”, który wcale nie jest tak oczywisty jak mogłoby się z pozoru wydawać. W istocie to utwór o konsekwencjach naszych wyborów. Autor doprowadza nas tutaj do granicy, gdzie znajdziemy pytanie o naszą czerń i biel, a jest to zawsze kwestia otwarta.

W 2011 roku Tomy Lee Jones przeniósł „Sunset Limited” na ekran i wcielił się w rolę „Białego”, który jest czarny. Rolę „Czarnego”, który jest wewnątrz biały, zagrał Samuel L. Jackson. Rzecz godna polecenia.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1148)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 761
Na półkach: Przeczytane

Ostatnimi czasy postać Cormaca McCarthy’ego pojawiała się w moim życiu bardzo często – na spotkaniach z autorami, w internecie, na półce bibliotecznej, w opiniach znajomych. Częstotliwość powracania tego nazwiska skłoniła mnie to podjęcia próby przeczytania kolejnej jego książki – do tej pory poznałem bardzo dobrą „Drogę”. Wybór padł na w sumie najkrótsze, choć niekoniecznie najłatwiejsze dzieło – „Sunset Limited”.
Mój kalendarz podpowiada, że 29 kwietnia 2012 roku obejrzałem film w reżyserii Tommy Lee Jones’a, będącym przełożeniem dramatu McCarthego na ekran. Pamiętam doskonałe role reżysera i Samuela L. Jacksona, pamiętałem co było przyczynkiem do ich wzajemnej debaty, pamiętałem też o czym dramat traktował. Uznałem jednak, że warto do historii wrócić, zagłębić się w pojedyncze zdania, skupić się na mocy bijącej z pozornie błahych sformułowań. Po filmie miałem pewien niedosyt, choć temat powinien skłaniać do refleksji, ja przeszedłem nad tym obrazem bez większej rozmowy ze swoją...

książek: 816
Bastard | 2014-06-25
Przeczytana: 30 kwietnia 2014

8/10 – REWELACYJNY

Dwóch mężczyzn połączonych przez pewne zdarzenie na stacji nowojorskiego metra Sunset Limited prowadzi dialog na temat sensu istnienia. Odrzucający Boga profesor uniwersytetu (Biały), który utracił sens istnienia oraz jego przeciwieństwo, czyli (Czarny) były więzień bezgranicznie wierzący w Stwórcę. Ich rozmowa to starcie dwóch odmiennych światopoglądów, a jej rezultat może mieć niespodziewanie poważne konsekwencje.

Bardzo rzadko czytam książki napisane w charakterze utworu scenicznego i bałem się, że nie będę w stanie bezboleśnie przyswoić sobie takiej formy tekstu. Jak się później okazało, moje obawy były zupełnie bezpodstawne i bardzo szybko wciągnąłem się w treść „Sunset Limited”. Być może dlatego, że dramat ten czyta się jednym tchem. W głównej mierze oparty jest on tylko i wyłącznie na dialogu, a marginalnie występujące didaskalia nie wybijają z rytmu podczas lektury. Ponadto co najważniejsze treść w nim zawarta intryguje i skłania do przemyśleń. Tak...

książek: 958
Wioletta | 2016-11-06
Przeczytana: 06 listopada 2016

Dwa kolory. Dosłownie. Czarny i biały, ale tylko jeśli chodzi o kolor skóry, bo to czarny posiada jasność, a w białym jest ciemność.
Czy czarny uratuje białego, na to musisz sobie już sam odpowiedzieć.

Tym razem tylko dialog. Aż dialog.

książek: 939
moch | 2013-10-28
Na półkach: Przeczytane, Siły sensu, 2013

To moje drugie spotkanie z tym tekstem (pierwszy był film - równie fenomenalny) i za każdym razem wali on po nerkach z taką samą siłą. Tego dramatu nie da się przetrawić za jednorazowym podejściem. Z tekstem McCarthy'ego można się konfrontować przez całe życie i w zależności od etapu na jakim będziemy, różne będą oceny postaw bohaterów: głębokiej wiary i pełnego rezygnacji ateizmu. Póki co utwierdziłam się w przekonaniu, że wiara jest godnym pozazdroszczenia darem (przy czym chodzi mi o prawdziwą wiarę, a nie odprawianie tradycyjnych rytuałów) ułatwiającym okiełznanie własnych demonów, lecz nie da się uwierzyć wbrew sobie.

książek: 1765
Molly | 2013-11-01
Przeczytana: 30 października 2013

Skromna gabarytowo książka, która zawiera w sobie olbrzymi ciężar filozoficzny. Skłania do przemyśleń, do zatrzymania się i zastanowienia. Nie da się jej czytać szybko, może nawet by dotrzeć do sedna należałoby przeczytać ją kilka razy. Ja wielokrotnie obracałam słowa w myślach nieśpiesznie wysysając z nich sensy. To dramat, może nie do końca pod względem gatunkowym, zdecydowanie zaś w aspekcie tematycznym. To dramat człowieka uwikłanego w życie. Z każdą stroną zalewał mnie coraz mocniej dekadentyzm, na którego fali McCarthy nieodmiennie płynie. Ale tym razem w żagle mu dmucha nieco inny wiatr. Bryza.
Czytaj dalej: http://mooly-kartekszelest.blogspot.com/2013/10/sunset-limited-cormac-mccarthy.html

książek: 462
Michał Kulik | 2013-10-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 października 2013

Nie lubię nowoczesnych sztuk, nie przepadam za teatrem, a po dramaty sięgam rzadko. "Sunset Limited" kupiłem tylko dlatego, że nie było takiej książki McCarthyego (a przeczytałem prawie wszystkie), która by mi się nie spodobała. Wydawało mi się dziwne, że świetny powieściopisarz zabrał się za dramat. Dopiero podczas czytania tej książki uzmysłowiłem sobie, że tak naprawdę to dialogi, a nie opis wydarzeń w powieściach McCarthyego, budziły takie emocje. Często to dialogi były właśnie opisami wydarzeń przeszłych, z których mogliśmy się dowiedzieć o bohaterze.

Tak jest też w "Sunset Limited", cały dramat to dialog dwóch osób - Czarnego i Białego, i z tego dialogu powoli budujemy sobie w głowie historię, która doprowadziła do tego, że bohaterowie spotkali się ze sobą w tym właśnie miejscu i w tym czasie. Dzięki temu książka ta, tak różna formą od innych publikowanych w Polsce dzieł McCarthyego, jest tak do nich podobna pod innymi względami. Mówiąc podobna, nie mam na myśli...

książek: 593
Ramzes1988 | 2018-07-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lipca 2018

W jakiś sposób trafiłem na film, będący adaptacją dzieła Cormaca McCarthy'ego, a jako że jestem fanem powieści Mroza, gdzie jeden z bohaterów ma imię niejako w dowód uznania dla tego amerykańskiego autora, stwierdziłem, że muszę przeczytać "Sunset Limited".
Dzieło to ma jedynie dwóch bohaterów, Czarnego i Białego. Jeden głęboko wierzy w Stwórcę, oraz to, że jesteśmy częścią jakiegoś większego planu, drugi jest do bólu pragmatyczny, taki typ naukowca. Poznają się oni w zasadzie przez przypadek, trafiają do mieszkania Białego, gdzie toczą dyskusję na temat sensu istnienia.
Książka ta została napisana w formie sztuki teatralnej, czyta się ją bardzo płynnie, sporo jest tu błyskotliwych dialogów. Mamy wyrazistych, pełnych sprzeczności bohaterów, oraz ciekawą dyskusję.

książek: 3144
Zuela | 2015-04-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak przekonać kogoś do wiary w Boga i odwieść od chęci popełnienia samobójstwa?Czarny były więżień skazany za morderstwo usiłuje przekonać białego profesora,który nie ma nadziei,jest wypalony,i nie widzi sensu w dalszym życiu.Nie da się przekonać osób pełnych bólu,żyjących bez złudzeń,pozbawionych marzen i wiary w lepsze jutro.Wstrząsające

książek: 861
krolewna | 2017-10-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 października 2017

Cormac McCarthy tym razem serwuje nam rasowy dramat. Zarówno jeśli chodzi o formę literacką (jeden akt, jedno miejsce, jeden dialog) ale również jeśli chodzi o treść. Zderzamy się bowiem z dramatem człowieka, który nie chce już żyć i któremu przypadkowy mężczyzna udaremnil próbę samobójcza.
Ta książka to ich dialog, ich dysputa o Bogu, ich negocjacje o sensie istnienia.
W tej książce wszystko jest czarno-białe. Okładka. Kolor skóry bohaterów. Ich stan umysłu. Białego człowieka ogarnęła ciemność, z którą chcę się w pełni zespolic. Czarny człowiek widzi światłość, wierzy w Boga i w sens istnienia i próbuje tą nadzieją zarazić swojego rozmówcę.
Cormac zestawia tu brutalnie skrajne przeciwieństwa zmuszając tym samym nie tylko bohaterów ale i czytelników to zadania sobie ważnych pytań.
Jak to u Cormaca... ta książka nie jest latwa a zło zdaje się tu dominować.
Wymaga powolnej lektury (choć sam format czyta się w mgnieniu oka) i rozmyślań.
Ja planuję przeczytać ją jeszcze nie raz i nie...

książek: 1785
joan_stark | 2016-01-28
Przeczytana: 28 stycznia 2016

Nie przepadam za formą literacką, jaką jest dramat... jednak wiedziałam, że jeżeli wyszedł on spod pióra takie pisarza, jak pan McCarthy, to muszę go przeczytać - nie zawiodłam się. Rozmowa dwóch mężczyzn, różniących się wszystkim: kolorem skóry, wykształceniem i podejściem do wiary jest... niesamowita. Nie sposób się oderwać, niektóre wypowiedzi bohaterów czytałam po kilka razy, chcąc dostrzec drugie dno i połączyć w całość dwa bieguny spotykające się w jednym pokoju, przy jednym stole. Krótko mówiąc: czytajcie.

zobacz kolejne z 1138 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pisarki i pisarze polecają na Gwiazdkę

Jak co roku o tej porze podpowiadamy wam jakie książki warto kupić bliskim na prezent. Tym razem z pomocą przychodzą pisarki i pisarze. Zobaczcie jakie książki wybrali dla was Katarzyna Bonda, Wojciech Chmielarz, Anna Kamińska, Jakub Małecki, Joanna Opiat-Bojarska, Alek Rogoziński, Bartosz Szczygielski i Paulina Wilk.


więcej
Przeprawa przez McCarthy’ego

Kradł forsę mafiosom, uciekał aniołowi śmierci, wędrował z trójką kanibali w ciemności lasów Tennessee. Walczył na noże, skalpował Indian, w biblijnym kataklizmie niszczył cały świat. A my wraz z nim. Przygoda z prozą Cormaca McCarthy’ego to literackie doświadczenie ekstremalne.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd