Puc, Bursztyn i goście

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2009-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-01-01
- Liczba stron:
- 96
- Czas czytania
- 1 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788310115072
Dzień zapowiadał się wcale niewesoło.
Przede wszystkim było pranie. I to nawet wielkie pranie! Z korytarzyka przy kuchni buchała na podwórze para i zapach mydlin. Już to jedno może przyprawić każdego psa o mdłości. Ale nic dosyć na tym. Najgorsze było to, że kiedy Katarzyna stała przy balii, broń Boże było pokazać się jej na oczy. O byle drobiazg zaraz gwałt, awantura, wymysły. Ba, i mokrą bielizną można było jak nic oberwać po grzbiecie. Na podwórzu też nic działo się nic ciekawego. Nie było na czym oka zawiesić.
Kup Puc, Bursztyn i goście w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Puc, Bursztyn i goście
Poznaj innych czytelników
5055 użytkowników ma tytuł Puc, Bursztyn i goście na półkach głównych- Przeczytane 4 799
- Chcę przeczytać 256
- Posiadam 440
- Lektury 201
- Dzieciństwo 129
- Ulubione 93
- Lektury szkolne 64
- Z dzieciństwa 58
- Literatura polska 43
- Dla dzieci 35
Tagi i tematy do książki Puc, Bursztyn i goście
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Puc, Bursztyn i goście
- Jesteś pies jak się patrzy, jeśliś się nie uląkł tego, co ci się raz nie udało i próbujesz na nowo. (...)
- To, co robi każdy inny p...
My koty szanujemy odwagę. Tylko ci powiem jedno : jesteś jeszcze fryc i życia nie znasz. Najważniejszą rzeczą jest wiedzieć, co, komu, gdzie...
Rozwiń







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Puc, Bursztyn i goście
Prosta książeczka dla dzieci opowiadająca o przygodach dwóch psów na podwórku. Spotkania z różnymi zwierzętami, ciepła i pozytywna książeczka. Dziecko słucha z zainteresowaniem.
Prosta książeczka dla dzieci opowiadająca o przygodach dwóch psów na podwórku. Spotkania z różnymi zwierzętami, ciepła i pozytywna książeczka. Dziecko słucha z zainteresowaniem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapewne mało które współczesne dziecko nie zanudziłoby się przy tej lekturze na śmierć, być może żadne, ale - cóż - to jedna pozycji, na których się wychowałem i nadal mnie bawi, jak się okazuje. Przygoda, przyjaźń, ciepło i nauka w starym wydaniu. No dobrze, starodawnym :)
Zapewne mało które współczesne dziecko nie zanudziłoby się przy tej lekturze na śmierć, być może żadne, ale - cóż - to jedna pozycji, na których się wychowałem i nadal mnie bawi, jak się okazuje. Przygoda, przyjaźń, ciepło i nauka w starym wydaniu. No dobrze, starodawnym :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedyś moja lektura w podstawówce i do dziś pamiętam jak niewiele się tam działo i jak męczące było czytanie tej książki.
Kiedyś moja lektura w podstawówce i do dziś pamiętam jak niewiele się tam działo i jak męczące było czytanie tej książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKapitalna książeczka o psach. W dzieciństwie czytałam ją wielokrotnie. Świetne ilustracje.
Kapitalna książeczka o psach. W dzieciństwie czytałam ją wielokrotnie. Świetne ilustracje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWahałam się przed powrotem do mojej dawnej lektury szkolnej, ale było warto. Język Grabowskiego jest bardzo bogaty, zmysł obserwacji wyczulony, a sympatia do zwierząt wielka. I albo był psiarzem albo "Puc, Bursztyn i goście" wyszedł mu lepiej niż "Puch, kot nad koty". Albo też działa tu moja nostalgia.
Zastanawiam się też, czy to jego córka była tą Krysią, a gosposia Katarzyną z obu książek? Napisał je tak, jakby o własnej rodzinie opowiadał. I chyba faktycznie domownicy lubili dawać zwierzętom bułkę namoczoną w mleku z cukrem lub mocno osłodzoną herbatę. Ten motyw powtarza się zarówno w kocich, jak i psich historiach. Historiach sprzed kilkudziesięciu lat.
Wahałam się przed powrotem do mojej dawnej lektury szkolnej, ale było warto. Język Grabowskiego jest bardzo bogaty, zmysł obserwacji wyczulony, a sympatia do zwierząt wielka. I albo był psiarzem albo "Puc, Bursztyn i goście" wyszedł mu lepiej niż "Puch, kot nad koty". Albo też działa tu moja nostalgia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZastanawiam się też, czy to jego córka była tą Krysią, a gosposia...
Bawi, wzrusza, uczy. Czytałam jako dziecko i to tyle razy, że do dzisiaj początek cytuję z pamięci. Moja córka też pokochała te pieskie przygody. Do dziś wzrusza mnie wspomnienie jednej z ostatnich scen, kiedy Mikado postanawia zostać z Pucem i Bursztynem. Książka która pięknie opowiada o przyjaźni, do której droga wcale nie była usłana różami, o tym że pozory nieraz mylą i że nie warto oceniać, dopóki się kogoś nie pozna bliżej.
Bawi, wzrusza, uczy. Czytałam jako dziecko i to tyle razy, że do dzisiaj początek cytuję z pamięci. Moja córka też pokochała te pieskie przygody. Do dziś wzrusza mnie wspomnienie jednej z ostatnich scen, kiedy Mikado postanawia zostać z Pucem i Bursztynem. Książka która pięknie opowiada o przyjaźni, do której droga wcale nie była usłana różami, o tym że pozory nieraz mylą i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałem tyle razy, że już dawno straciłem tego rachubę. Kochałem w dzieciństwie, pacholęctwie, dorosłości i uwielbiam także w wieku dojrzałym.
Moje dzieci słuchały w wersji audio, aktualnie syn wypożyczył z biblioteki.
Może i trąci myszką, ale wciąż mnie bawi, wciąga i wciąż wracam do ponownej lektury. Rozumiem, że dla wielu może być archaiczna, jednak dla obeznanych z językiem Doktora Doolittle'a, czy Mary Poppins to w pełni przyswajalna i zrozumiała lektura.
Świetnie oddana, głównie psia, natura - autor pamięta, że pisze o zwierzętach i antropomorfizuje w dość oszczędnym stopniu. To prawdziwe psy podwórzowe a nie Pluto, czy Goofy. Absolutnie nie zgadzam się, że brak puenty - jest ona całkiem wyraźna. Jeden z salonowych piesków odnajduje się tam, gdzie pasuje, gdzie chce być, przełamuje narzucone schematy, wydobywa z siebie otwartość, witalność i radość życia zarazem ukazując silny charakter i dumę.
Dla mnie cudo.
Czytałem tyle razy, że już dawno straciłem tego rachubę. Kochałem w dzieciństwie, pacholęctwie, dorosłości i uwielbiam także w wieku dojrzałym.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje dzieci słuchały w wersji audio, aktualnie syn wypożyczył z biblioteki.
Może i trąci myszką, ale wciąż mnie bawi, wciąga i wciąż wracam do ponownej lektury. Rozumiem, że dla wielu może być archaiczna, jednak dla obeznanych z...
Gdzieś mi niedawno mignął ten tytuł i przypomniałam sobie, że była to pierwsza lektura, którą musiałam przeczytać w podstawówce. Rodzice zawieźli mnie wtedy do biblioteki, gdzie zobaczyłam setki książek dostępnych za darmo...
Wspomnienie miłe a sama książka no, nie spodziewałam się, że będzie ukazywać jak właścicielka rzuca kamieniami w psy albo je bije po przyłapaniu jak rozrabiają na podwórku 💀 Na szczęście czasem rzuci dodatkową kostkę z obiadu i wtedy fajnie jest. Yikes, ale no, brzmi jak wiarygodne i prawdopodobne przedstawienie wsi z początku XX wieku.
Zdziwiło mnie też, że psy "ćpały kartofle", ale najwyraźniej kiedyś oznaczało to po prostu łapczywe jedzenie, taka ciekawostka.
Nie wiem, czy ta książka dalej jest lekturą, w sumie nie musi być, bo morału tu nie ma za bardzo, jedynie, że pies to jest pies xD Przygody zwierzaków są opisane z ich perspektywy, autor dobrze i zabawnie oddał ich momentami chaotyczne zachowania i energiczne usposobienie. Przyjemnie i szybko się czyta, całość do machnięcia w godzinkę.
Gdzieś mi niedawno mignął ten tytuł i przypomniałam sobie, że była to pierwsza lektura, którą musiałam przeczytać w podstawówce. Rodzice zawieźli mnie wtedy do biblioteki, gdzie zobaczyłam setki książek dostępnych za darmo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspomnienie miłe a sama książka no, nie spodziewałam się, że będzie ukazywać jak właścicielka rzuca kamieniami w psy albo je bije po przyłapaniu jak...
Kiedy inspiracją do stworzenia książki są zwierzęta w roli głównej, tkwi w tym zamyśle znaczny potencjał do wzruszenia i wzniecenia empatii, pozytywnych emocji w niemal każdym czytelniku. Pisarz w swej twórczości pod tytułem "Puc, Bursztyn i goście" ten potencjał przygwoździł monotematyczną problematyką, ubogim areałem, w jakim toczyła się akcja, bezbarwnymi postaciami. W książkach dedykowanych młodszym teoretycznie powinien tkwić morał podlegający dyskusjom w trakcie lekcji wychowawczych. W niniejszej pozycji ukazane zostały postawy niezupełnie moralne- jakby w myśl metody wychowywania poprzez stawianie antywzorców. Deprecjonowanie innych gatunków, przywłaszczanie cudzej własności, usprawiedliwione kradzieże zamiast uczciwego zdobywania zasobów- niby bagatelne wykroczenia, a jednak w moim odczuciu kolidowały nie tylko z ludzką, ale i psią naturą.
Nie przeszkadzał mi aż tak bardzo dobór wyrazów, jednak niektóre wymieniłabym na synonimy (są niekompatybilne ze słownictwem, jakim powinny operować dzieci).
Kiedy inspiracją do stworzenia książki są zwierzęta w roli głównej, tkwi w tym zamyśle znaczny potencjał do wzruszenia i wzniecenia empatii, pozytywnych emocji w niemal każdym czytelniku. Pisarz w swej twórczości pod tytułem "Puc, Bursztyn i goście" ten potencjał przygwoździł monotematyczną problematyką, ubogim areałem, w jakim toczyła się akcja, bezbarwnymi postaciami. W...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Puc, Bursztyn i goście" to pełna ciepła i humoru opowieść o dwóch psach - Pucu i Bursztynie, którzy mieszkają na wsi. Ich beztroskie życie zostaje wywrócone do góry nogami, gdy pewnego dnia do ich domu przyjeżdżają goście - dwa rasowe pieski z Warszawy - Tiuzdej i Mikado. Puc i Bursztyn są początkowo zafascynowani nowymi przybyszami. Podziwiają ich piękne futra, obroże i zabawki. Goście z kolei są zachwyceni wiejskim życiem i swobodą, jaką cieszą się ich wiejscy kompani. Pomiędzy psami zawiązują się przyjaźnie, ale też dochodzi do zabawnych spięć i konfliktów. Różnice w charakterach i wychowaniu dają o sobie znać, prowadząc do zabawnych sytuacji.
"Puc, Bursztyn i goście" to nie tylko opowieść o psich przygodach. To również książka o tolerancji, przyjaźni i akceptacji różnic. Pokazuje, że pomimo różnic w pochodzeniu i wyglądzie, można się ze sobą bawić, uczyć od siebie nawzajem i tworzyć prawdziwe przyjaźnie. Książka napisana jest prostym, przystępnym językiem, zrozumiałym z łatwością dla dzieci. Tekst jest wzbogacony licznymi ilustracjami, które doskonale oddają atmosferę opowieści. Jest to lektura, która z pewnością spodoba się wszystkim miłośnikom zwierząt. Ta pozycja bawi, wzrusza i uczy.
"Puc, Bursztyn i goście" to pełna ciepła i humoru opowieść o dwóch psach - Pucu i Bursztynie, którzy mieszkają na wsi. Ich beztroskie życie zostaje wywrócone do góry nogami, gdy pewnego dnia do ich domu przyjeżdżają goście - dwa rasowe pieski z Warszawy - Tiuzdej i Mikado. Puc i Bursztyn są początkowo zafascynowani nowymi przybyszami. Podziwiają ich piękne futra, obroże i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to