Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto marzeń. Wybór wierszy

Wydawnictwo: Znak
8,7 (10 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
5
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324021093
liczba stron
82
kategoria
poezja
język
polski
dodała
Ag2S

Philip Levine, poeta, eseista i tłumacz, urodził się w roku 1928 w Detroit w rodzinie imigrantów o korzeniach rosyjsko-żydowskich. Przemysłowe miasto odegrało znaczącą rolę zarówno w jego biografii, jak i twórczości – doświadczenie pracy fizycznej w fabryce samochodów, liczne wiersze poświęcone codziennemu życiu klasy robotniczej, krzepkim sąsiadom i pijanym robociarzom, przysporzyły mu miana...

Philip Levine, poeta, eseista i tłumacz, urodził się w roku 1928 w Detroit w rodzinie imigrantów o korzeniach rosyjsko-żydowskich. Przemysłowe miasto odegrało znaczącą rolę zarówno w jego biografii, jak i twórczości – doświadczenie pracy fizycznej w fabryce samochodów, liczne wiersze poświęcone codziennemu życiu klasy robotniczej, krzepkim sąsiadom i pijanym robociarzom, przysporzyły mu miana „jedynego amerykańskiego poety proletariackiego”. Ta anarchistyczna, przepełniona buntem poezja, wyczulona na niesprawiedliwość społeczną, rasizm i antysemityzm, zawsze przemawiała wyrazistym głosem gniewu i protestu. Ale w jego dorobku jest także wiele wierszy refleksyjnych, nieledwie autobiograficznych; poetyckie portrety i wspomnienia są zarazem medytacją nad sensem życia i wyrokami historii.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3723,Mias...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bosy_Antek książek: 630

Poezja prozy życia

Wydawnictwu Znak należą się wyrazy najwyższego uznania za zaopatrywanie polskich odbiorców poezji w towar z najwyższej półki. Regularnie (choć chciałoby się, by rytm przyspieszył) w ręce czytelników trafiają zbiory wierszy wybranych tytanów światowej liryki – Noblistów (Seamus Heaney, Derek Wallcott) bądź autorów nagradzanych licznymi laurami, tłumaczonych i docenianych (Koreańczyk Ko Un, Szwed Gustaffson).

Teraz mamy okazję znaleźć w księgarniach tom amerykańskiego poety Philipa Levine’a „Miasto marzeń.” I choć sam tytuł może sugerować zawartość lekką, łatwą i przyjemną, pozbawioną głębi i przestrzeni, to spieszę rozwiać wszelkie wątpliwości – książka to znakomita, zbierająca wiersze niemal bez wyjątku poruszające, mądre i doskonałe formalnie.

Życie nie rozpieszczało autora. Urodził się on w 1928 roku w rodzinie imigrantów o korzeniach rosyjsko-żydowskich. W wieku pięciu lat stracił ojca, a w młodości poznał gorzki chleb ciężkiej fizycznej pracy w jednej z fabryk Detroit, amerykańskiej stolicy przemysłu motoryzacyjnego. Stopniowo zdobywał edukację, a także potężny kapitał doświadczenia życiowego, które zaczął przekuwać na wiersze, jakie z czasem nabrały unikatowego „proletariackiego” sznytu.

Najbliższe sąsiedztwo poety oraz industrialny charakter rodzinnego miasta stały się fundamentem wyobraźni poetyckiej Levine’a. Świat krzepkich robotników, których twarde charaktery starały się dawać odpór krwiożerczym bóstwom ekonomii, inspirował poetę. Kierat codziennej pracy, fale...

Wydawnictwu Znak należą się wyrazy najwyższego uznania za zaopatrywanie polskich odbiorców poezji w towar z najwyższej półki. Regularnie (choć chciałoby się, by rytm przyspieszył) w ręce czytelników trafiają zbiory wierszy wybranych tytanów światowej liryki – Noblistów (Seamus Heaney, Derek Wallcott) bądź autorów nagradzanych licznymi laurami, tłumaczonych i docenianych (Koreańczyk Ko Un, Szwed Gustaffson).

Teraz mamy okazję znaleźć w księgarniach tom amerykańskiego poety Philipa Levine’a „Miasto marzeń.” I choć sam tytuł może sugerować zawartość lekką, łatwą i przyjemną, pozbawioną głębi i przestrzeni, to spieszę rozwiać wszelkie wątpliwości – książka to znakomita, zbierająca wiersze niemal bez wyjątku poruszające, mądre i doskonałe formalnie.

Życie nie rozpieszczało autora. Urodził się on w 1928 roku w rodzinie imigrantów o korzeniach rosyjsko-żydowskich. W wieku pięciu lat stracił ojca, a w młodości poznał gorzki chleb ciężkiej fizycznej pracy w jednej z fabryk Detroit, amerykańskiej stolicy przemysłu motoryzacyjnego. Stopniowo zdobywał edukację, a także potężny kapitał doświadczenia życiowego, które zaczął przekuwać na wiersze, jakie z czasem nabrały unikatowego „proletariackiego” sznytu.

Najbliższe sąsiedztwo poety oraz industrialny charakter rodzinnego miasta stały się fundamentem wyobraźni poetyckiej Levine’a. Świat krzepkich robotników, których twarde charaktery starały się dawać odpór krwiożerczym bóstwom ekonomii, inspirował poetę. Kierat codziennej pracy, fale kryzysu, wojna, uporczywe starania ludzi, by unosić się na powierzchni społeczeństwa – to tylko część tematów poruszanych przez tę pojemną poezję.

Levine pisze również o stracie – wyrwie, której niczym się nie da wypełnić. Pisze o starości, gdy zamykają się kolejne rozdziały życia, ale samo starzenie się nie przeraża, a raczej inspiruje do tego, by szukać nowych sensów w obserwowanej rzeczywistości. Przepięknie ujmuje temat samotności i pocieszenia, jakie daje sztuka, gdy w kapitalnym wierszu pt. „Solo” opowiada o starej samotnej matce, której przyśnił wybitny saksofonista John Coltrane i specjalnie dla niej zagrał wzruszające solo saksofonu.

Należy podkreślić, że tom zbiera utwory poety dojrzałego, a później chylącego się ku starości. Jednak, co zdumiewające, wiersze te emanują świeżością, precyzją formy, szerokim gestem, który łączy ze sobą wydawać się może odległe obrazy. Nie ma w nich pośpiechu i szkicowości, które usprawiedliwiałby przecież wiek autora.

A z drugiej strony możemy mieć pewność, że podobnych wierszy nie mogłaby napisać osoba młoda, niedoświadczona, niedotknięta większością życiowych tryumfów i klęsk. To poezja filozofa, który łączy w jednym tekście przeszłość z teraźniejszością, ból z nadzieją, smutek z pogodną melancholią. Czystą, nieskażoną obserwację z emocjonalną, szarpiącą wnętrze czytelnika kodą.

Amerykański poeta dużo i precyzyjnie opowiada nam on o nas samych, jest „blisko krwioobiegu” tej migotliwej, wielobarwnej substancji zwanej potocznie życiem. Usłyszymy od niego coś, co przyda nam się już teraz lub w odległej przyszłości. W każdej odsłonie, pod każdą postacią (szkicu, elegii, skromnego obrazu, wspomnienia) to poezja wielka, którą docenić powinni nie tylko wielbiciele liryki.

Tomasz Fijałkowski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (48)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 86
roth | 2013-06-20
Na półkach: Przeczytane

Sięgnięcie po wybór wierszy Philipa Levine’a zebranych w tomiku „Miasto marzeń” stanowi dobrą okazję do poznania bliżej, wciąż jeszcze mało znanej u nas, jego twórczości poetyckiej. W tej liryce dominują wątki związane z pracą i życiem robotników, często są to motywy autobiograficzne. Jest to poezja wyczulona na niesprawiedliwość społeczną, zwracająca uwagę na uprzedmiotawiającą człowieka pracę wykonywaną dla przemysłowych przedsiębiorstw, jak w utworze „Wiersz o warsztacie samochodowym w Detroit”:

Pod błękitnym
niepewnym światłem następny dzień
w warsztacie samochodowym
w mieście marzeń.
Jesteśmy tu wszyscy, żeby liczyć
i żeby nas liczono, Lemon,
Rosie, Eugene, Luis,
i ja, za młody, by wiedzieć,
że to jest na zawsze, przypinanie
fartucha, podwijanie
rękawów.

Jest to także poezja wiążąca pracę z ludzką godnością i relacjami interpersonalnymi, co można znaleźć np. w zakończeniu wiersza „Czym jest praca”:

Kiedy ostatni raz powiedziałeś bratu,
że go kochasz? Kiedy trzymałeś go...

książek: 3018
Milina | 2017-04-19
Przeczytana: 19 kwietnia 2017
książek: 608
Dawid J | 2015-12-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 grudnia 2015
książek: 1189
Dominika | 2014-08-09
Przeczytana: 12 maja 2015
książek: 796
warszafka | 2014-01-09
Przeczytana: 2013 rok
książek: 55
Andżelika | 2013-11-28
Na półkach: Przeczytane
książek: 641
Bosy_Antek | 2013-08-17
Na półkach: Przeczytane
książek: 109
Krzysztof | 2013-06-07
Przeczytana: 07 czerwca 2013
książek: 1248
Artur Kiela | 2013-05-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
książek: 0
| 2013-05-11
Przeczytana: sierpień 2013
zobacz kolejne z 38 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Co będziemy czytać tej wiosny?

Nowy sezon uznajemy za otwarty. Na gałęziach kiełkują liście, na księgarskich półkach - nowości.  Jakich książek możemy wypatrywać z niecierpliwością? Po jakie tytuły warto sięgnąć wiosną? Przygotowaliśmy dla Was kilkanaście podpowiedzi.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd