Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Nigdy wcześniej żaden zbiór artykułów nie wciągnął mnie tak bardzo. Naprawdę widać, że autor stanął po stronie lokalnej ludności, starając się ukazać szczerą prawdę i oddać sprawiedliwość Kambodży.
Serce pęka, czytając o tym, ile ten kraj wycierpiał. Ostatni artykuł pochodzi z 1994 roku – można w nim dostrzec poprawę nastrojów, jednak wciąż wyczuwalna jest pewnego rodzaju rana, która pozostała w mieszkańcach.
Kambodżę znałam jedynie z współczesnych opowieści. Każdy, kto tam był, podkreśla, że ludzie są niezwykle mili, przyjaźni i pomocni. Tym bardziej niesamowite jest uświadomienie sobie, że naród khmerski zdołał się odrodzić po tak traumatycznych doświadczeniach.
Polecam kazdemu, niekoniecznie trzeba bym fanem Indochin, aby poczuc satysfakcje z czytania.

Nigdy wcześniej żaden zbiór artykułów nie wciągnął mnie tak bardzo. Naprawdę widać, że autor stanął po stronie lokalnej ludności, starając się ukazać szczerą prawdę i oddać sprawiedliwość Kambodży.
Serce pęka, czytając o tym, ile ten kraj wycierpiał. Ostatni artykuł pochodzi z 1994 roku – można w nim dostrzec poprawę nastrojów, jednak wciąż wyczuwalna jest pewnego rodzaju...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo mi się podobała! Napisana lekko, wiec szybko i przyjemnie się czyta. Miałam to szczęście, ze odwiedziłam Japonię, ostatni raz rok temu, i dzięki tej lekturę dużo wspomnień do mnie wróciło. Ponadto jestem fanką japońskich słodkości, a ich opis, a nawet opis ich poprawnego spożycia mnie zafascynował ;)

Bardzo mi się podobała! Napisana lekko, wiec szybko i przyjemnie się czyta. Miałam to szczęście, ze odwiedziłam Japonię, ostatni raz rok temu, i dzięki tej lekturę dużo wspomnień do mnie wróciło. Ponadto jestem fanką japońskich słodkości, a ich opis, a nawet opis ich poprawnego spożycia mnie zafascynował ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nigdy wcześniej nie interesowałam się Marokiem ani Marrakeszem, ale ta książka sprawiła, że z ogromną chęcią odwiedziłabym to miasto. Widać, że autorka darzy Marrakesz prawdziwą pasją – jej opisy są jednocześnie lekkie i wnikliwe, dzięki czemu przez chwilę miałam wrażenie, jakbym naprawdę tam była. Absolutnie polecam!

Nigdy wcześniej nie interesowałam się Marokiem ani Marrakeszem, ale ta książka sprawiła, że z ogromną chęcią odwiedziłabym to miasto. Widać, że autorka darzy Marrakesz prawdziwą pasją – jej opisy są jednocześnie lekkie i wnikliwe, dzięki czemu przez chwilę miałam wrażenie, jakbym naprawdę tam była. Absolutnie polecam!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jestem fanką sztuki, więc sam opis mnie zaciekawił.
Przyznam, że początek był trochę nudnawy, a sytuacje momentami wydawały się nieprawdopodobne. ALE muszę przyznać, że trochę się zaczytalam i byłam ciekawa zakończenia :)
Chciałabym jednak zaznaczyć, że obraz Klimta jest pewnego rodzaju spoiwem historii, ale na pewno nie odgrywa roli głównego bohatera, czego jednak trochę się spodziewałam.

Jestem fanką sztuki, więc sam opis mnie zaciekawił.
Przyznam, że początek był trochę nudnawy, a sytuacje momentami wydawały się nieprawdopodobne. ALE muszę przyznać, że trochę się zaczytalam i byłam ciekawa zakończenia :)
Chciałabym jednak zaznaczyć, że obraz Klimta jest pewnego rodzaju spoiwem historii, ale na pewno nie odgrywa roli głównego bohatera, czego jednak trochę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jestem wielką fanką sztuki, stąd od pierwszych stron byłam bardzo zaciekawiona. Jednak mniej więcej od połowy historii zaczęła mnie ona nużyć – sytuacje, które przytrafiały się głównym bohaterom, stały się albo nieprawdopodobne, albo przewidywalne.
Jedyny plus mogę przyznać za sam pomysł (zabójstwa inspirowane obrazami) oraz za wybór Muzeum Prado jako glownej lokalizacji.

Jestem wielką fanką sztuki, stąd od pierwszych stron byłam bardzo zaciekawiona. Jednak mniej więcej od połowy historii zaczęła mnie ona nużyć – sytuacje, które przytrafiały się głównym bohaterom, stały się albo nieprawdopodobne, albo przewidywalne.
Jedyny plus mogę przyznać za sam pomysł (zabójstwa inspirowane obrazami) oraz za wybór Muzeum Prado jako glownej lokalizacji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przyznam, że okładka mnie zmyliła. Spodziewałam się czegoś skupionego bardziej na sztuce, a jednak autorka mówiąc o "fałszerstwie" miała np na myśli sztuczne aromaty smakowe lub sztuczne modele zwierzątów. Ale przyznam, że było także wiele interesujących ciekawostek, więc lektura raczej przyjemna.
PS Oryginalny tytuł ma wyraz "fakes" nie "forgery|, więc jednak to polski tytuł może mylić.

Przyznam, że okładka mnie zmyliła. Spodziewałam się czegoś skupionego bardziej na sztuce, a jednak autorka mówiąc o "fałszerstwie" miała np na myśli sztuczne aromaty smakowe lub sztuczne modele zwierzątów. Ale przyznam, że było także wiele interesujących ciekawostek, więc lektura raczej przyjemna.
PS Oryginalny tytuł ma wyraz "fakes" nie "forgery|, więc jednak to polski...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Pierwsze 100 stron wciąga - zaznajamiamy się z Klimtem oraz Adelą.
Przez większą część książki poznajemy losy rodziny Adeli lub innych kobiet, które pozowały dla malarza - jako, ze były Żydówkami autorka skupia się na przedstawieniu realiów Wiednia za czasów panowania w nich nazistów.
Ciekawe, jednak spodziewałam się trochę czegość innego...

Pierwsze 100 stron wciąga - zaznajamiamy się z Klimtem oraz Adelą.
Przez większą część książki poznajemy losy rodziny Adeli lub innych kobiet, które pozowały dla malarza - jako, ze były Żydówkami autorka skupia się na przedstawieniu realiów Wiednia za czasów panowania w nich nazistów.
Ciekawe, jednak spodziewałam się trochę czegość innego...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

never gets old.
Czytałam jak bylam mała, czytałam jako dorosła. Prezentuje ponadczasowe wartości!

never gets old.
Czytałam jak bylam mała, czytałam jako dorosła. Prezentuje ponadczasowe wartości!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Pierwszy raz tę historię przeczytałam w podstawówce. Wtedy byłam zachwycona, zafascynowana i możliwe, że dlatego tak uwielbiam podróżować.
Przeczytawszy ponownie będąc już osobą dorosłą i wykształconą widzę jej wady.
Dla młodego umysłu, nie wiedzącym nic o innych kulturach opisy zawarte w książcę mogą się wydawać barwne oraz ekscytujące, ale teraz jednak muszę przyznać, że są krzywdzące oraz stereotypowe.
Dorosła osoba zdaje sobie sprawę, że Verne napisał tę książkę w XIX wieku, że wtedy podróżowanie było bardzo ograniczone, zwłaszcza w tak dalekie kraje jak Japonia. Więc rozumiem fascynację tą opowieścią w tamtych czasach. Jednak teraz, dwa wieki później , młode pokolenie nie powinno po nią sięgać - może za mocno wpłynąć na percepcję postrzegania przez nich świata .

Pierwszy raz tę historię przeczytałam w podstawówce. Wtedy byłam zachwycona, zafascynowana i możliwe, że dlatego tak uwielbiam podróżować.
Przeczytawszy ponownie będąc już osobą dorosłą i wykształconą widzę jej wady.
Dla młodego umysłu, nie wiedzącym nic o innych kulturach opisy zawarte w książcę mogą się wydawać barwne oraz ekscytujące, ale teraz jednak muszę przyznać,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo lekko się czyta, język bogaty chwilami bardzo kwiecisty co bardzo mi przypadło do gustu :)
Mam bardzo ambiwalentne uczucia wobec głównego bohatera, na samym początku było mi go w żal (wydziedziczony przez rodzinę, zaczął pracę za dość marną pensję, jego brat co chwile mu dokuczał), jednak już wtedy miał takie wstawki, gdzie mocno krytykował ludzi (zwłaszcza ich wygląd), wręcz czuł się lepszy od nich w taki bardzo niemiły sposób. Chyba mozna powiedzieć, że miłość go zmieniła, po poznaniu Frances , jego wypowiedzi i opinie o innych nabrały nowych, mniej złośliwych cech... Ale nadal nie mogę swierdzić w pewnością co jego temat sądzę.
Lektura na leniwe wieczory, ale myślę, że nie obowiązkowa.

Bardzo lekko się czyta, język bogaty chwilami bardzo kwiecisty co bardzo mi przypadło do gustu :)
Mam bardzo ambiwalentne uczucia wobec głównego bohatera, na samym początku było mi go w żal (wydziedziczony przez rodzinę, zaczął pracę za dość marną pensję, jego brat co chwile mu dokuczał), jednak już wtedy miał takie wstawki, gdzie mocno krytykował ludzi (zwłaszcza ich...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo ciekawa relacja. Dodam, że nie była to moja pierwsza lektura dotycząca Korei Pół, ale gdzieś w środku, i tak bardzo mnie zszokowała. Fakt, że ludzie mogą w ten sposób życ, nie mówię tylko o braku dostępu do dóbr materialnych, ale o tej wszechobecnej propagadzie, miłości do "Wielkiego Wodza", straszne, jak państwo może kontrolować nawet myśli obywateli. Najbardziej boli to, że zapewne 90% populacji jest nauczona tak myśleć, wierzy, że tak jest, jeżeli w kraju jest dostępna tylko telewizja krajowa (kontrolowana), nie mają dostępu do internetu, w ogóle do, żadnych info dotyczącego świata zewnętrznego. Przerażające.
Chcę jeszcze dodać... wielkie brawa dla autorki, która dała radę tam mieszkać te kilka miesięcy oraz za jej szacunek wobec studentów. Na prawdę można było wyczytać, że bardzo ich uwielbiała, i jestem pewna, że do dzisiaj o nich myśli.
Warta przeczytania , więc polecam!

Bardzo ciekawa relacja. Dodam, że nie była to moja pierwsza lektura dotycząca Korei Pół, ale gdzieś w środku, i tak bardzo mnie zszokowała. Fakt, że ludzie mogą w ten sposób życ, nie mówię tylko o braku dostępu do dóbr materialnych, ale o tej wszechobecnej propagadzie, miłości do "Wielkiego Wodza", straszne, jak państwo może kontrolować nawet myśli obywateli. Najbardziej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo miło się czytało. Jak najbardziej dla osób rozpoczynających swoją przygodę z Koreą. Tym drugim - bardziej "doświadczonym" - również może się spodobać, ale zapewne bedzie trochę nudzić. Zawarte są w niej dość powszechne i znane opinie.

Bardzo miło się czytało. Jak najbardziej dla osób rozpoczynających swoją przygodę z Koreą. Tym drugim - bardziej "doświadczonym" - również może się spodobać, ale zapewne bedzie trochę nudzić. Zawarte są w niej dość powszechne i znane opinie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Inne światy. Antologia inspirowana pracami Jakuba Różalskiego Sylwia Chutnik, Jacek Dukaj, Aneta Jadowska, Anna Kańtoch, Jakub Małecki, Remigiusz Mróz, Łukasz Orbitowski, Robert J. Szmidt, Aleksandra Zielińska, Jakub Żulczyk
Ocena 6,5
Inne światy. Antologia inspirowana pracami Jakuba Różalskiego Sylwia Chutnik, Jacek Dukaj, Aneta Jadowska, Anna Kańtoch, Jakub Małecki, Remigiusz Mróz, Łukasz Orbitowski, Robert J. Szmidt, Aleksandra Zielińska, Jakub Żulczyk

Na półkach:

każde trzymało w napięciu, chwali ciarki po plecach przechodziły! Moje ulubione opowiadanie to pierwsze - Idzie Niebo. Od dawna nie wciągnęłam się tak bardzo, odczuwałam jakiś nieopisany niepokój, po prostu wow :)

każde trzymało w napięciu, chwali ciarki po plecach przechodziły! Moje ulubione opowiadanie to pierwsze - Idzie Niebo. Od dawna nie wciągnęłam się tak bardzo, odczuwałam jakiś nieopisany niepokój, po prostu wow :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Banzai. Japonia dla dociekliwych Zofia Fabjanowska-Micyk, Joanna Grochocka
Ocena 7,6
Banzai. Japonia dla dociekliwych Zofia Fabjanowska-Micyk, Joanna Grochocka

Na półkach:

Pięknie zilustrowana , zawierające podstawowe informacje o Japonii - myślę, że każdy kto jest zainteresowany podróżą do Japonii będzie zadowolony!

Pięknie zilustrowana , zawierające podstawowe informacje o Japonii - myślę, że każdy kto jest zainteresowany podróżą do Japonii będzie zadowolony!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Od bardzo dawna główny bohater / bohaterka nie wzbudziła we mnie tyle negatywnych emocji. Chociaż... czy nie każdy z nas czasami myśli podobnie .... ?

Od bardzo dawna główny bohater / bohaterka nie wzbudziła we mnie tyle negatywnych emocji. Chociaż... czy nie każdy z nas czasami myśli podobnie .... ?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Alfons Mucha Victor Arwas, Anna Dvorak, Jan Mlcoch, Peter Wittlich
Ocena 7,8
Alfons Mucha Victor Arwas, Anna Dvorak, Jan Mlcoch, Peter Wittlich

Na półkach:

Fajna lektura dla rozpoczynających swoją przygodę z Muchą bądź secesją w ogóle . Krótko, zwięźle, ale ciekawie.

Fajna lektura dla rozpoczynających swoją przygodę z Muchą bądź secesją w ogóle . Krótko, zwięźle, ale ciekawie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przyznam, że motyw ogrodu, roślin, kwiatów, zwierząt przenikający każde opowiadanie jest absolutnie w moim stylu! Bardzo mi się podobało.

Przyznam, że motyw ogrodu, roślin, kwiatów, zwierząt przenikający każde opowiadanie jest absolutnie w moim stylu! Bardzo mi się podobało.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ciekawe podejście do tematu, bardzo podobały mi się te pojedyncze rozdziały opisujące mosty! bardzo interesujący przerywnik. Lecz muszę przyznać, że inne książki Pana Filipa bardziej mnie wciągnęły.
Może też do wynikać z faktu, że nie jestem osobą mocno interesującą sie kulturą skandynawską , czy bardziej społeczeństwem skandynawskim (?) .
Na pewno trzeba przyznać, że pan Filip tak na prawdę niesamowicie posługuje się piórem - jestem pewna, że w bibliotece znalazłabym lekture na temat "prawa Janty" napisaną skoplikowanym językiem i niczego bym nie zrozumiała. Więc pod tym względem się nie zawiodłam!

Ciekawe podejście do tematu, bardzo podobały mi się te pojedyncze rozdziały opisujące mosty! bardzo interesujący przerywnik. Lecz muszę przyznać, że inne książki Pana Filipa bardziej mnie wciągnęły.
Może też do wynikać z faktu, że nie jestem osobą mocno interesującą sie kulturą skandynawską , czy bardziej społeczeństwem skandynawskim (?) .
Na pewno trzeba przyznać, że pan...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Mega super! Żałuję tylko, że przeczytałam ją wyjeżdżając już z Torunia. Teraz po przeczytaniu muszę tam wrócić :)
Jedyna rzecz , która byłaby pomocna to dodanie informacji co znajduje się w danych kamienicach obecnie, czy są to prywatne posesje lub czy są one dostępne dla zwiedzających.

Mega super! Żałuję tylko, że przeczytałam ją wyjeżdżając już z Torunia. Teraz po przeczytaniu muszę tam wrócić :)
Jedyna rzecz , która byłaby pomocna to dodanie informacji co znajduje się w danych kamienicach obecnie, czy są to prywatne posesje lub czy są one dostępne dla zwiedzających.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jest to dość ciekawa lektura, jednak przyznam, że chyba dla osób już trochę siedzących w temacie. Pojawia się dużo nazwisk oraz dat, więc dla początkujących osób (tj dla mnie) te wszystkie informacje były chwilami nawet męczące.
JEDNAK dla osób bardziej znających się na temacie na pewno będzie to na plus!

Jest to dość ciekawa lektura, jednak przyznam, że chyba dla osób już trochę siedzących w temacie. Pojawia się dużo nazwisk oraz dat, więc dla początkujących osób (tj dla mnie) te wszystkie informacje były chwilami nawet męczące.
JEDNAK dla osób bardziej znających się na temacie na pewno będzie to na plus!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to