Prawdziwe fałszerstwa. Kilka niesamowitych historii o podrabianiu

Okładka książki Prawdziwe fałszerstwa. Kilka niesamowitych historii o podrabianiu Lydia Pyne Patronat LC
Okładka książki Prawdziwe fałszerstwa. Kilka niesamowitych historii o podrabianiu
Lydia Pyne Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Seria: #nauka popularnonaukowa
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Seria:
#nauka
Tytuł oryginału:
Genuine Fakes: How Phony Things Teach Us About Real Stuff
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Data wydania:
2021-09-30
Data 1. wyd. pol.:
2021-09-30
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788323349952
Tłumacz:
Andrzej Homańczyk
Tagi:
historia literatura popularnonaukowa nauka fałszerstwa podróbki mistyfikacje
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Wyróżniona opinia i

Prawdziwe fałszerstwa. Kilka niesamowitych historii o podrabianiu



przeczytanych książek 1546 napisanych opinii 321

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
26 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
106
105

Na półkach:

Co decyduje o tym, że dana rzecz, doświadczenie lub historia jest prawdziwa, a kiedy wyróżniamy ją jako podróbkę lub fałszywkę? Czy kopia może przeistoczyć się w oryginał i zacząć pleść własną, nową historię? I czy, finalnie, podróbka może stać się jeszcze lepsza niż jej pierwowzór?

Aby zrozumieć naturę fałszerstwa trzeba przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie czym w istocie jest oryginał i jak go postrzegamy. Dla jednych sprawa może wydawać się banalnie prosta, podając przykład tak powszechny jak oryginalne dzieła malarskie znanych artystów. Jeśli namalujemy identyczny obraz i będziemy próbowali zmanipulować świat do wiary w jego oryginalność, mamy do czynienia z fałszerstwem. Jeśli jednak poszerzymy spektrum poza świat artystyczny, sprawa nie wydaje się już tak jednoznaczna. Bo cóż jeśli zaczniemy mówić o smaku i aromacie spożywczym, których esencje wydobywa się i sprzedaje jako produkty kulinarne znane już od lat, jak chociażby aromat bananowy? Albo o filmach dokumentalnych przybliżających świat natury? Albo jeszcze lepiej o „sztucznie” wytwarzanych diamentach? Czy w takich sprawach jesteśmy wyposażeni w odpowiednią wiedzę, by móc z całą pewnością orzekać o jakiejś oryginalności czy fałszywości?

Prawdziwe fałszerstwa to rozważania między innymi na taki właśnie temat, ale przede wszystkim to fascynująca, podana w lekkim i momentami humorystycznym tonie opowieść o próbie wyjścia poza schemat impulsywnego nadawania etykiet otaczającej nas rzeczywistości. Lydia Pyne przytacza kilka przykładów o „fałszerstwach”, które zdobyły własną duszę i zdołały zapisać się w świadomości kulturowo-społecznej jako coś odrębnego, a przez to bardziej „prawdziwego”. Od Hiszpańskiego Fałszerza, który na przełomie XIX i XX wieku imitował styl średniowiecznych miniatur stając się mistrzem swojego fachu, przez wytwarzane laboratoryjnie diamenty firmy General Electric, które w dużej mierze wyparły te naturalne, głównie ze względów ekologicznych i humanitarnych (zapraszam do zapoznania się z definicją „krwawych diamentów”, których historia również jest w książce poruszona), aż po wspomnianą wcześniej produkcję aromatów (dzięki którym możecie smakować żelki o smaku rzygowin…) i inscenizowanie dokumentów przyrodniczych (wiedzieliście, że niektóre sceny, zapewne czytane gościnnie przez legendarną Krystynę Czubównę, nie zawsze kręcone są w naturalnych warunkach, a niekiedy „reżyserowane” w rezerwatach, aby łatwiej było złapać daną sytuację na filmie? Swoją drogą nie obyło się bez kontrowersji w ramach filmu Białe pustkowia, mało znanej firmy Disney, która, ekhm, „zainscenizowała” samobójstwo lemingów skaczących z klifu. Jak się po latach okazało i co dowiodły badania, lemingi nie są skore do targania się na własne życie, a producenci w/w filmu „pomagali” zwierzętom po prostu spychając je na pewną śmierć) i jeszcze kilka innych.

Praca Lydii Pane to prawdziwa kopalnia wiedzy, szereg mało znanych wcześniej ciekawostek historycznych i kulturowych, garstka praktycznych informacji (na przykład jak naturalnie powstają diamenty kontra jak zostają tworzone te „sztuczne”), miniatura przełomów i ewolucji kulturowych na tle kilku ostatnich wieków oraz całkiem sensowne rozważania wagi filozoficznej na temat naszego postrzegania, akceptowania i rozróżniania na gorsze-sfałszowane i lepsze-oryginalne. To miks wiedzy, który zdecydowanie umili wieczory każdemu pasjonatowi samoedukacji.

A słowem końca, bardzo ważne przesłanie od samej autorki, tak ważne w 2019 roku, podczas pisania książki, jak i bardzo aktualne jeszcze dziś i na najbliższą przyszłość:

„Fake – fejk, fałszywy – stał się w XXI wieku słowem o ogromnym ładunku. Nazwanie czegoś fałszywym to już nie tylko kwestia oszustwa czy podróbki. „Fejk” to etykieta, wyrok, odrzucenie. Jeżeli jednak można się czegoś nauczyć z historii zawartych w niniejszej książce, to tego, że powinniśmy bardzo starannie i świadomie decydować o tym, czemu nadajemy etykietkę, na co wydajemy wyrok, co odrzucamy. O autentyczności obiektów decydują historia, kultura i kontekst, a nie dekrety. Jeżeli mamy zrozumieć autentyczność – drugą stronę medalu – to fałsz musi być czymś więcej niż tylko słowem kluczem.”

Co decyduje o tym, że dana rzecz, doświadczenie lub historia jest prawdziwa, a kiedy wyróżniamy ją jako podróbkę lub fałszywkę? Czy kopia może przeistoczyć się w oryginał i zacząć pleść własną, nową historię? I czy, finalnie, podróbka może stać się jeszcze lepsza niż jej pierwowzór?

Aby zrozumieć naturę fałszerstwa trzeba przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie czym...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
146
140

Na półkach:

Jest to książka biblioteczna, pochodzi z miejscowej ulubionej biblioteki "za rogiem". Liczy sobie 304 strony. Jest w sumie tzw. biblioteczną nowością. Przeczytałem ją - przyznam - w ciągu zaledwie dwóch dni. "Prawdziwe fałszerstwa" oprowadzają nas po historii ludzkich dzieł na przestrzeni wielu tysięcy lat. Od prehistorii aż do czasów współczesnych. Mamy porządny aparat bibliograficzny, przypisy, oraz wykaz pojęć. Tak to już bowiem jest, żyjemy w XXI wieku, gdzie dzieła sztuki są często już "nadgryzione" przez upływający czas. Autorka korzystała przy tworzeniu publikacji z bardzo wielu źródeł. Historia sztuki zaś - dziś, obecnie - jest nauką interdyscyplinarną - zaprzęga do badań archeologię, chemię, fizykę, genetykę. I inne współczesne nauki. Otrzymaliśmy w tej publikacji intrygujący przegląd , który miejscami zadziwia i szokuje Czytelnika. Lydia Pyne jest pisarką i historyczką. Sporo - jak wspomniałem powyżej o fałszerstwach - tych dawnych i bardziej naszym czasom bliższym, sporo o jedzeniu, rozrzut geograficzny jest też duży - od Europy po imperia Majów czy Azteków. W publikacji jest mnóstwo ciekawostek, a także mnóstwo ilustracji. Obok naukowego języka, mamy też czasem...język opisu - wręcz -poetycki. Najbardziej tutaj zafrapował mnie kalendarz Majów i ilustracja go odzwierciedlająca, gdzie ukazano, jak Gwiazda Poranna / Gwiazda Wieczorna - czyli Wenus - wędrowała przed konkwistadorami po nieboskłonie. Sporo o niszczeniu dzieł sztuki - też tutaj jest - niestety. Polecam serdecznie :-) .

Jest to książka biblioteczna, pochodzi z miejscowej ulubionej biblioteki "za rogiem". Liczy sobie 304 strony. Jest w sumie tzw. biblioteczną nowością. Przeczytałem ją - przyznam - w ciągu zaledwie dwóch dni. "Prawdziwe fałszerstwa" oprowadzają nas po historii ludzkich dzieł na przestrzeni wielu tysięcy lat. Od prehistorii aż do czasów współczesnych. Mamy porządny aparat...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
362
162

Na półkach: ,

Lydia Pyne „Prawdziwe fałszerstwa. Kilka niesamowitych historii o podrabianiu”


Książka Lydi Pyne intryguje już samym tytułem, bowiem chyba wielu zastanowią słowa o prawdziwych fałszerstwach. Ale jak to? Tak naprawdę można? Po lekturze niniejszej książki dojdziemy do wniosku, że jednak tak, ba – lubimy w jakiś sposób być oszukiwani. Sama autorka z racji swojego zawodu, zajmuje się głównie historią nauki i kultury materialnej. Stąd też zapewne taka rozpiętość tematyczna w „Prawdziwych fałszerstwach”.

Autorka rzuca odważną, ale jakże prawdziwą tezę – iż niejednokrotnie kopie, są o wiele bardziej uważane za autentyczne, niż prawdziwy oryginał. Zrobienie bowiem takich kopii mimo kolosalnych czasem nakładów jest warte tego wysiłku – ludzie chcą je oglądać, i chociaż wiedzą, ze to kopia są w stanie za to zapłacić.

Bazowanie poszczególnych rozdziałów jest oparte wpierw o anegdotę związaną z konkretnym miejscem, dopiero później autorka rozwija temat. Wszystko opisane na tyle prosto i logicznie, że nawet laik zainteresuje się daną tematyką. A tej jest sporo, bowiem jak wspomniałam już wcześniej – Lydii Pyne udało się w tej książce umieścić tematy związane z historią sztuki, fałszerstwa związane z obróbką diamentów, a także by opisać życie morskich ssaków takich jak morsy i płetwali błękitnych, by wreszcie na sam koniec dowiedzieć się nieco informacji o malowidłach ściennych w jaskiniach paleolitycznych.

Każde z tych zagadnięć ukazuje nam nowy punkt widzenia na możliwości fałszerstw, i tego jak faktycznie odbieramy kłamstwo np. montaż telewizyjny. To chyba właśnie ten temat najbardziej mnie zaintrygował i jednocześnie – sprawił bolesny zawód, jeśli chodzi o manipulację telewizyjną. Bo czyż chcemy się godzić na fakt, że filmy związane z dziką przyrodą, są manipulowane na potrzeby oglądalności?

„Starożytny rzymski satyryk Petroniusz przypomina nam: Świat chce być oszukiwany. Niech więc będzie oszukiwany. Ironia losu: właściwie nie wiadomo, czy Petroniusz kiedykolwiek rzeczywiście wypowiedział te słowa. A mimo to są prawdziwe”. - te słowa są puentą tej książki, i zapewne podróż wraz z autorką będą niemałym wyzwaniem, a także swoistą refleksją.

Polecam. 7/10

Lydia Pyne „Prawdziwe fałszerstwa. Kilka niesamowitych historii o podrabianiu”


Książka Lydi Pyne intryguje już samym tytułem, bowiem chyba wielu zastanowią słowa o prawdziwych fałszerstwach. Ale jak to? Tak naprawdę można? Po lekturze niniejszej książki dojdziemy do wniosku, że jednak tak, ba – lubimy w jakiś sposób być oszukiwani. Sama autorka z racji swojego zawodu,...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
612
54

Na półkach:

Tytuł książki, nawiązując do jej treści, jest zwodniczy. Niewiele jest tu taniej sensacji. Autorka skupia się przede wszystkim na kontekście opisywanych zjawisk, na okolicznościach powstania i odbiorze fałszerstw, kopii i symulakrów przytaczanych jako przykłady. Stawia przy okazji ważne pytania o to czym w gruncie rzeczy imitacja jest i jak na przestrzeni czasu może stać się ona autonomicznym przedmiotem kolekcjonerskim. Czy kopia może wywołać rzeczywiste emocje w odbiorcy? Czy może się ona stać bardziej pożądana od obiektu, na której była wzorowana? Jak to się dzieje, że mimo ujawnienia falsyfikat nadal pozostaje cenny? Dlaczego tak chętnie dajemy się oszukiwać? Te i wiele innych pytań towarzyszyły mi podczas lektury. Polecam.

Tytuł książki, nawiązując do jej treści, jest zwodniczy. Niewiele jest tu taniej sensacji. Autorka skupia się przede wszystkim na kontekście opisywanych zjawisk, na okolicznościach powstania i odbiorze fałszerstw, kopii i symulakrów przytaczanych jako przykłady. Stawia przy okazji ważne pytania o to czym w gruncie rzeczy imitacja jest i jak na przestrzeni czasu może stać...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
1620
273

Na półkach:

https://zacofany-w-lekturze.pl/2021/11/prawdziwe-falszerstwa.html

https://zacofany-w-lekturze.pl/2021/11/prawdziwe-falszerstwa.html

Pokaż mimo to

2
avatar
2166
2162

Na półkach:

"Świat chce być oszukiwany. Niech więc będzie oszukiwany." Petroniusz

Zainteresował mnie przeciwstawny znaczeniowo dobór słów w tytule. Uznałam, że co prawda na sztuce mocno się znam, ale chętnie zajrzę do niej w mniej naukowym a bardziej popularnym tonie, zwłaszcza, że traktowała o czymś fałszywym z prawdziwego ujęcia. Co prawda, nie do końca dostałam to, na co liczyłam, co miało przekształcić się w mega wciągającą przygodą czytelniczą, lecz na ośmiu głównych przykładach przekonałam się, jak stopniujemy wartość zjawisk i przedmiotów z uwagi na historię, kulturę, kontekst, cel i intencje, wymykając się dekretom. Pozornie uświadomione procesy i stany, a jednak, kiedy przyjrzeć się z bliska, nabierają charakterystycznych i symbolicznych cech. Ludzie od wieków próbują zindywidualizować się na tle innych, wyróżnić czymś unikatowym, i tego samego oczekują po wybranych przedmiotach, którymi się otaczają. Problemem stają się niewystarczające środki finansowe na zakup takich dóbr, i wówczas do akcji wkracza rynek oszustw, fałszerstw, podróbek, przekrętów, imitacji, repliki, kopii, reprodukcji i symulakrów.

Lydia Pyne zastanawiała się nad definicją autentyczności, płynnością, zmiennością, ewaluacją, postrzeganiem, nabieraniem nowych walorów w zależności od kontekstu osobistego, etycznego, środowiskowego i czasów. Przytaczała przykłady pragnienia realności dzieł, satysfakcjonującej iluzoryczności, skomplikowanych historii i niezwykłych losów. Prace malarskie Hiszpańskiego Fałszerza, szekspirowskie teksty Williama Henriego, skamieliny Johanna Beringera podszyte wymykającym się spod kontroli żartem, podrabianie bursztynów, tworzenie kompozytowych okazów zwierzęcych, ludzkich kości i artefaktów. Odtwarzanie brylantów w laboratorium, upowszechnienie syntetycznych aromatów, wystawianie poglądowych szkieletów, choćby wielorybów i dinozaurów. Kopie paleolitycznych jaskiń, repliki stanowisk archeologicznych, inscenizacje oszukujące widzów, dokumentalne filmy przyrodnicze z podstawioną scenerią.

Ciekawie było zerknąć na to, jak prawdziwe fałszerstwa stawały się pełnoprawnymi obiektami kolekcjonerskich pasji. Dostarczały publiczności dokładnie tego, co pragnęła. Z czasem już nikogo nie zwodziły. Prace pierwotnie fałszywe nabierały walorów prawdziwości, stawiały na unikatowe pochodzenie i schemat chęci posiadania, zdobywały uznanie kolekcjonerów i awansowały do pełnoprawnych eksponatów muzealnych. Kodek Majów przez dziesięciolecia uważany za podróbkę, obecnie jego fałszywość wzbudza wątpliwości a prawdziwość czeka na potwierdzenie. Podchwyciłam myśl, że fałszerstwo kwestionuje cechy decydujące o tym, co jest prawdziwe, zainspirowałam się do wychwytywania kolejnych świadectw. Sympatycznie spędziłam czas przy książce, przychylnie się do niej odnosiłam, uwzględniała ciekawą tematykę i przyjemną narrację. Wyczekiwałam jednak mniejszej ogólności i większego spektrum przykładów, zwłaszcza podobnych w przesłaniu do Kamienia z Peckham, który fenomenalnie odkrył przypadłości gatunku ludzkiego i powierzchowność wiedzy, małą spostrzegawczość, a nawet podważył wiedzę ekspertów.

bookendorfina.pl

"Świat chce być oszukiwany. Niech więc będzie oszukiwany." Petroniusz

Zainteresował mnie przeciwstawny znaczeniowo dobór słów w tytule. Uznałam, że co prawda na sztuce mocno się znam, ale chętnie zajrzę do niej w mniej naukowym a bardziej popularnym tonie, zwłaszcza, że traktowała o czymś fałszywym z prawdziwego ujęcia. Co prawda, nie do końca dostałam to, na co liczyłam,...

więcej Pokaż mimo to

33
avatar
170
120

Na półkach:

Mocno przeciętna książka, w której większość rozdziałów powiela schemat: krótka (najczęściej) anegdota, zamiast rozwinięcia obudowana z przodu i z tyłu luźno albo i wcale nie powiązaną watą słowną, niewiele wnoszącą do tematu. Z obowiązkowymi licznymi wypowiedziami ekspertów, najczęściej oczywistymi albo powtarzającymi coś, co już napisano (typu "Identyfikacja podróbek często wymaga dużej wiedzy, mówi mi profesor Mądraliński"). Kojarzy mi się to z poetyką dla mnie niestrawnych artykułów w National Geografic, które często mają za jedyne zadanie wypełnić przestrzeń między ładnymi zdjęciami (zresztą już po tym spostrzeżeniu okazało się, że autorka rzeczywiście dla nich pisze ;) ). Nie pomaga też marny przekład.

Niezależnie od słabej techniki i zawartości, którą cały czas w myślach porównywałem z książkami Billa Brysona (ile tam jest pasji i autorskiej fascynacji tematem, której tutaj brakuje!), wątpliwości budzi też dobór tematów, bo w ujęciu Lydii Pyne właściwie mogłoby się tu znaleźć prawie wszystko. Podróbką prawdziwego życia jest film, dziennika - książka, walki - gra komputerowa, uprawiania ziemi praca na działce a hodowli trzymanie zwierząt domowych. Zdarzają się też błędy rzeczowe - np. wbrew opinii autorki cywilizacja Majów w momencie przybycia Europejczyków znajdowała się raczej w fazie schyłkowej, niż w rozkwicie.

Mimo wspomnianych niedoróbek (a co mnie obchodzi, kto i kiedy kładł kable elektryczne i gdzie są poręcze w jaskini Chauveta?!) wciągnęła mnie historia o sztuce jaskiniowej.

Mocno przeciętna książka, w której większość rozdziałów powiela schemat: krótka (najczęściej) anegdota, zamiast rozwinięcia obudowana z przodu i z tyłu luźno albo i wcale nie powiązaną watą słowną, niewiele wnoszącą do tematu. Z obowiązkowymi licznymi wypowiedziami ekspertów, najczęściej oczywistymi albo powtarzającymi coś, co już napisano (typu "Identyfikacja podróbek...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
107
70

Na półkach:

„Nikt nie chce się dać nabrać, ale wszyscy lubią historie o tych, których nabito w butelkę” – tak zaczyna się książka Lydii Pyne zatytułowana „Prawdziwe fałszerstwa”. Nie jest to powieść, lecz literatura popularnonaukowa podejmująca niełatwy temat kopiowania dzieł sztuki, listów, stanowisk archeologicznych, zapachów, klejnotów i innych rzeczy. Autorka nie zajmuje się jedynie tą odmianą fałszerstw, która dotyczy nieprawdziwych (propagandowych) wiadomości. Pisze o sprawach, które budziły i do dziś budzą wiele kontrowersji, a więc na przykład o dziełach Hiszpańskiego Fałszerza, o kamieniu z Peckham, najpierw uważanym za podróbkę, a potem za ceniony eksponat, o nakręcaniu filmów przyrodniczych. Zastanawia się też, czy kopie są potrzebne, czy mogą być bardziej cenione i poszukiwane niż oryginał, czy imitację można uznać za osiągnięcie naukowe. I dlaczego niektóre fałszerstwa oburzają nas mniej, inne bardziej, a jeszcze inne wcale?

Najbardziej zaciekawił mnie rozdział o odkrytej w roku 1994 Jaskini Chauveta, pełnej wspaniałych malowideł z okresu paleolitu. Od razu zdecydowano, że nie zostanie udostępniona do zwiedzania, by nie spotkał jej podobny los co Jaskinię Lascaux, w której już po kilkuletnim użytkowaniu rozwinęły się grzyby, pleśnie, porosty i której pomimo rozpaczliwych wysiłków naukowcy nie zdołali uratować. Co więc zrobić, by turyści mogli oglądać te cuda, a jednocześnie by nie uległy one zniszczeniu? Odpowiedź może być tylko jedna: trzeba wykonać replikę przeznaczoną do oglądania. Wtedy i wilk będzie syty, i owca cała.

Kopie bywają różne – piękne i brzydkie, tanie i kosztowne (na zbudowanie sztucznej Jaskini Chauveta wydano aż 55 milionów euro!), potępiane albo akceptowane, a niekiedy nawet bardziej pożądane i cenione niż oryginały. I choć przywykliśmy sądzić, że kopiści kierują się brzydkimi pobudkami, nie zawsze tak jest. Autorka dowodzi, że repliki są potrzebne, bo przecież chronią bezcenne oryginały przed zniszczeniem, dają ludziom namiastkę kontaktu ze sztuką i starymi cywilizacjami, mają też wiele innych zalet. Oczywiście nie brakuje osób, które krytykują zjawisko „prawdziwych fałszerstw”, uważając, że kopie nie zastąpią kontaktu z oryginałem, a ich tworzenie jest nieetyczne. Gdyby na przykład Jaskinia Chauveta została oddana do zwiedzania, jej odkrywcy dostawaliby część zysków ze sprzedaży biletów, nakręcania filmów itd. W wypadku zamknięcia groty pieniądze przechodzą im koło nosa.

A może jednak nie przechodzą? Po odpowiedź na to pytanie i na wiele innych odsyłam do tej ciekawej książki. A na koniec cytat. „Starożytny rzymski satyryk Petroniusz przypomina nam: Świat chce być oszukiwany. Niech więc będzie oszukiwany. Ironia losu: właściwie nie wiadomo, czy Petroniusz kiedykolwiek rzeczywiście wypowiedział te słowa. A mimo to są prawdziwe”.

https://koczowniczkablog.blogspot.com/2021/10/prawdziwe-faszerstwa-kilka.html

„Nikt nie chce się dać nabrać, ale wszyscy lubią historie o tych, których nabito w butelkę” – tak zaczyna się książka Lydii Pyne zatytułowana „Prawdziwe fałszerstwa”. Nie jest to powieść, lecz literatura popularnonaukowa podejmująca niełatwy temat kopiowania dzieł sztuki, listów, stanowisk archeologicznych, zapachów, klejnotów i innych rzeczy. Autorka nie zajmuje się...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
867
321

Na półkach: , , , ,

NABICI W BUTELKĘ

"Fałszerstwo różni się od oryginału tym, że sprawia wrażenie prawdziwszego" - stwierdziła Juli Zeh, niemiecka prawniczka i pisarka. Kiedy sięgniemy po książkę "Prawdziwe fałszerstwa" Lydii Pyne, możemy dojść do wniosku, że my, ludzie, lubimy być okłamywani. Pragniemy wierzyć, że obcujemy z autentykiem, bez względu na to, czy jest to dzieło wybitnego malarza, czy może prehistoryczna skamielina, i czujemy się zawiedzeni, gdy dany egzemplarz okazuje się jedynie zręczną podróbką.

Lydia Pyne to historyczka i pisarka, zajmująca się historią nauki i kultury materialnej. W swojej poprzedniej książce - "Siedem szkieletów" pisała o poszukiwaniu ludzkich przodków. Nic dziwnego, że w "Prawdziwych fałszerstwach" badaczka również zaprowadzi nas w świat skamielin i szkieletów (chociaż tym razem będą one należeć do wielorybów).

Rozpiętość tematów, poruszanych przez autorkę, jest zaiste frapująca. Wprawdzie rozpoczynamy podróż w krainę fałszerstw od przykładu z historii sztuki, czyli dość konwencjonalnie, jednak nie bądźcie zaskoczeni, jeśli po drodze zbłądzimy na wyspę pełną morsów czy do kopalni diamentów oraz wreszcie pod wodę - do królestwa płetwali błękitnych. Szersze spojrzenie na tak odległe od siebie zjawiska każe czytelnikowi zastanowić się nad naszym konwencjonalnym pojmowaniem prawdy i kłamstwa. Kiedy fałszerstwo wzbudza nasze oburzenie, a kiedy jesteśmy w stanie je bez problemów zaakceptować?

Książka napisana została w sposób jasny i przystępny, zaś zawarte w niej ciekawostki mogą zainteresować zarówno miłośnika sztuki, jak i przyrody czy nauki. Znajdziemy tu wiele informacji na temat produkcji sztucznych diamentów, starych kodeksów Majów, czy powstawania skamielin. Muszę więc przyznać, że otrzymujemy przedziwną, iście zaskakującą mieszankę, podaną w ciekawy, niebanalny sposób.

Miłośnicy Davida Attenborough mogą się natomiast poczuć lekko zawiedzeni, kiedy dowiedzą się, że produkcje przyrodnicze sygnowane jego nazwiskiem zawierają kadry, nagrywane nie na lodowych pustyniach Arktyki, lecz w ogrodach zoologicznych. Z pewnością mnie, jako wielbicielce "Błękitnej planety", daje do myślenia tekst o rosnących oczekiwaniach odbiorców wobec seriali popularnonaukowych. Czy w pogoni za jak najbardziej efektownymi kadrami filmowcy, opowiadający o dzikiej przyrodzie, nie tracą czegoś z jej autentyczności?

Czym są zatem prawdziwe fałszerstwa? Dla niektórych czytelników być może śledztwo prowadzone przez Lydię Pyne okaże się zbyt szerokie, a przez to niespójne. Odnoszę jednak wrażenie, że synkretyczne spojrzenie na różne dziedziny życia i nauki pozostaje największą wartością książki. Kiedy sięgamy po publikację nasze szare komórki zaczynają szaleńczo pracować, a gdy odkładamy książkę na bok, zostajemy z głową pełną refleksji.

NABICI W BUTELKĘ

"Fałszerstwo różni się od oryginału tym, że sprawia wrażenie prawdziwszego" - stwierdziła Juli Zeh, niemiecka prawniczka i pisarka. Kiedy sięgniemy po książkę "Prawdziwe fałszerstwa" Lydii Pyne, możemy dojść do wniosku, że my, ludzie, lubimy być okłamywani. Pragniemy wierzyć, że obcujemy z autentykiem, bez względu na to, czy jest to dzieło wybitnego...

więcej Pokaż mimo to

14
avatar
557
556

Na półkach:

Zachęcam Was do tej lektury, bo opowiada o zjawiskach, z których często nie zdajemy sprawy i każe wątpić w to, co widzimy.
Żyjemy w epoce fake newsów, które wielu z nas przyjmuje za prawdę. Dziś sfałszować można w zasadzie wszystko. Ale też łatwiej fałszerstwo odkryć. Czy jaskinia z rysunkami sprzed tysięcy lat, pieczołowicie zrekonstruowana dla zwiedzających, jest tylko imitacją? Wszak naukowcy już dobrze wiedzą, że turystyka niszczy naturalne zabytki. Replika dostarcza tych samych wrażeń, co oryginalna jaskinia, stworzono w niej te same warunki atmosferyczne, ale przecież mamy świadomość, że to nie to samo miejsce...

(cd recenzji na fb)

https://www.facebook.com/KsiazkaZamiastKwiatka/photos/a.418885991470850/6954547214571329/

Zachęcam Was do tej lektury, bo opowiada o zjawiskach, z których często nie zdajemy sprawy i każe wątpić w to, co widzimy.
Żyjemy w epoce fake newsów, które wielu z nas przyjmuje za prawdę. Dziś sfałszować można w zasadzie wszystko. Ale też łatwiej fałszerstwo odkryć. Czy jaskinia z rysunkami sprzed tysięcy lat, pieczołowicie zrekonstruowana dla zwiedzających, jest tylko...

więcej Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Lydia Pyne Prawdziwe fałszerstwa. Kilka niesamowitych historii o podrabianiu Zobacz więcej
Lydia Pyne Prawdziwe fałszerstwa. Kilka niesamowitych historii o podrabianiu Zobacz więcej
Lydia Pyne Prawdziwe fałszerstwa. Kilka niesamowitych historii o podrabianiu Zobacz więcej
3
Więcej
Reklama

Ciekawostki historyczne

XIX wiek | 2022-06-27
Romanse Ignacego Paderewskiego
Ignacy Jan Paderewski jak magnes przyciągał kobiety. Dla niego zdradzały i porzucały mężów, wykorzystywały znajomości, by ułatwić...
awatar
Iwona Kienzler
Czytaj więcej
Historia najnowsza | 2022-06-26
Historia disco polo
Disco polo to fenomen naszej sceny muzycznej. Polska odbudowywała się po szarych dekadach komunizmu w rytm piosenek „Jesteś...
awatar
Anna Baron-Jaworska
Czytaj więcej
Druga wojna światowa | 2022-06-25
II wojna światowa w powietrzu
Przeciwnicy Pierre’a Clostermanna rozbijali się lub tonęli. On doczekał się chwały jako as lotnictwa myśliwskiego. Po wojnie opisał...
awatar
Pierre Clostermann
Czytaj więcej
| 2022-06-24
Wielki Cyrk
Pierre Clostermann mógł umrzeć na wiele sposobów. To jednak jego przeciwnicy po walkach powietrznych rozbijali się o ziemię w...
Ignacy Jan Paderewski był nie tylko wybitnym pianistą, ale także politykiem i społecznikiem, a przede wszystkim – wielkim patriotą.
XIX wiek | 2022-06-24
Tajemnica Heleny Konopnickiej
Maria Konopnicka wyparła się chorej umysłowo córki. Żałowała, że dziewczyna… nie odebrała sobie życia. Co stało się z „wyrodną”...
awatar
Iwona Kienzler
Czytaj więcej
Bracia od których pochodzi termin bliźnięta syjamskie.
awatar
Paweł Czarnecki
Czytaj więcej
Nowożytność | 2022-06-23
Historia szczepionki na ospę
Krowa, genialny lekarz i trochę szczęścia – tyle wystarczyło, by dokonać przełomu w medycynie. Pod koniec XVIII wieku w Anglii...
awatar
Paweł Filipiak
Czytaj więcej
Często zdarza się, że przy okazji prac budowlanych czy konserwacyjnych natrafiamy na interesujące znaleziska. Nie inaczej stało się...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
zgłoś błąd