rozwińzwiń

Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy

Okładka książki Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy autora Anne Marie O'Connor, 9788324092765
Okładka książki Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy
Anne Marie O'Connor Wydawnictwo: Znak Literanova literatura piękna
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Lady in Gold: The Extraordinary Tale of Gustav Klimt's Masterpiece, Portrait of Adele Bloch-Bauer
Data wydania:
2023-05-15
Data 1. wyd. pol.:
2016-06-11
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324092765
Tłumacz:
Tomasz Pichór
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy

Średnia ocen
7,4 / 10
254 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy

avatar
1128
733

Na półkach:

Po lekturze "Nieznajomej z portretu" nie mogłem doczekać się kolejnej książki poświęconej twórczości Gustava Klimta - austriackiego malarza, będącego symbolem belle epoque i przełamywania wszelkich barier w świecie sztuki. Anne Marie O'Connor opisała w swojej książce historię namalowanego w 1898 r. portretu Adeli Bloch-Bauer, kobiety pochodzącej z żydowskiej, wpływowej rodziny. Tak jak Klimt, także i Adela prowadziła ekscentryczny tryb życia i buntowała się przeciw schematom narzucanym przez otaczającą ją rzeczywistość. Z czasem połączył ich płomienny romans.

Po upadku cesarstwa austro-węgierskiego i śmierci Adeli obraz trafił do wiedeńskiego Belwederu. Kiedy naziści zajęli Austrię, sztuka Klimta zaczęła być uznawana przez Hitlera za perwersyjną, zaś rodzina kobiety musiała uciekać za granicę. Po wielu latach spadkobiercy Adeli zaczęli domagać się zwrotu obrazu oraz innych malowideł, w związku z czym pozwali rząd austriacki, pragnąc je odzyskać.

. Autorka opierając się na różnych źródłach oraz rozmowach odtworzyła historię obrazu, będącego przedmiotem zainteresowań i rozmów, nie tylko wśród mecenasów sztuki. Do dnia dzisiejszego postać Adeli rozpala wyobraźnie wśród kolejnych pokoleń, pragnących poznać jej losy. Czytając kolejne strony tej książki byłem coraz mocniej nią zainteresowany, zaś sama lektura dostarczyła mi wypieków na twarzy. Bardzo mi się podobała.

Po lekturze "Nieznajomej z portretu" nie mogłem doczekać się kolejnej książki poświęconej twórczości Gustava Klimta - austriackiego malarza, będącego symbolem belle epoque i przełamywania wszelkich barier w świecie sztuki. Anne Marie O'Connor opisała w swojej książce historię namalowanego w 1898 r. portretu Adeli Bloch-Bauer, kobiety pochodzącej z żydowskiej, wpływowej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
16
8

Na półkach:

Okładka jest naprawdę piękna, a w dużym stopniu oceniam książki po okładce. Dlatego też ja kupiłam. Bardzo lubię książki biograficzne. Niestety, trochę się rozczarowałam treścią. Nie jest to historia obrazu, w takim stopniu, jakirgo oczekiwalam. Autorka pisze o różnych ludziach, znajomych Adeli, jej męża, dalszej rodzinie, wojnie, Holokauście. Styl pisania autorki nazywam kwadratowym. Jest tak niezgrabny, że czytelnik zgrzyta zębami. Np. "Rinesch był szczęśliwie zonatyy z kobietą pochodząca z radzieckiej strefy podzielonego Wiednia, której były mąż, bijąc ja, dawał upust swojej frustracji z powodu klęsk Hitlera". O, Boże... W jednym zdaniu mamy tyle informacji, podanych w tak okropny sposób, że człowiek czyta raz, drugi, trzeci, kręci głową i wzdycha, bo to nie jest jedyny wypadek przy pracy. Pozwólcie jeszcze jeden przykład. "W Thetesianum umiłowanie przeszkód o przybierało niemalże postać nekrofilii."O, serio, pani Anne-Marie, mieli tam skłonności seksu.alne do zwłok? Ech... W ogóle autorka jest przykładem typowego amerykańskiej/go autorki/autora. Biografie przez nich pisane są powierzchowne, jakby zdziwione , że takie rzeczy tu się działy, tworzone zupełnie bez zrozumienia europejskości, tego, jak myślimy, dlaczego zachowujemy się tak, a nie inaczej. Dla Amerykanów to może wystarcza, oni nie są zainteresowani, w gruncie rzeczy, światem poza Ameryką . Zupełnie, zachowując proporcje, jakby zachodni pisarz trafił na inną planetę i zdziwiony pisał o zachowania o Marsjan. Pani autorko, nie wystarczy tylko zebrać materiały, przydałoby się trochę pomieszkać w Europie, nasiąknąć tym powietrzem i dopiero pisać, kiedy się zrozumie. Inaczej wychodzi coś takiego, jak May piszący o rdzennych mieszkańcach Ameryki...
Poza tym książka jest za długa, wciąż jakieś dygresje, zbaczanie na poboczne tematy, znajomych, jakieś swoje opinie, tak jak o tej nekrofilii... Męczące, wybijające z rytmu, powodujące zamęt.
Powinno być też więcej zdjęć, i to w kolorze, a nie po prostu rzucone z rzadka i od niechcenia, po taniości w tekście. Widać, że cała kasa poszła w okładkę. Podsumowując, książka jest przeciętna, można przeczytać, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość. Dowiesz się czegoś o obrazie, wyłuskując informacje z powodzi słów.

Okładka jest naprawdę piękna, a w dużym stopniu oceniam książki po okładce. Dlatego też ja kupiłam. Bardzo lubię książki biograficzne. Niestety, trochę się rozczarowałam treścią. Nie jest to historia obrazu, w takim stopniu, jakirgo oczekiwalam. Autorka pisze o różnych ludziach, znajomych Adeli, jej męża, dalszej rodzinie, wojnie, Holokauście. Styl pisania autorki nazywam...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
339
304

Na półkach: , , , , ,

„Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy” to książka, która działa na mnie na kilku poziomach jednocześnie. Z jednej strony to opowieść o obrazie – jednym z tych, obok których nie da się przejść obojętnie – a z drugiej bardzo ludzka historia o epoce, relacjach, władzy, zachwycie i okrucieństwie historii.

Czyta się ją trochę jak biografię, trochę jak reportaż historyczny, a chwilami jak powieść – co bywa jej ogromnym plusem, ale momentami też lekkim minusem. Anne-Marie O’Connor potrafi pięknie oddać klimat Wiednia przełomu wieków: tego pełnego sztuki, dekadencji, napięć i niepokoju, który czai się pod złotą powierzchnią secesji. Ten kontrast między estetyką a rzeczywistością bardzo mnie wciągnął.

Ogromną wartością tej książki jest dla mnie sam Klimt i jego świat. Uwielbiam jego obrazy – tę zmysłowość, złoto, ornament, napięcie między pięknem a czymś niepokojącym – i właśnie dlatego ta historia trafia do mnie mocniej. „Złota dama” przestaje być tylko dziełem sztuki, a zaczyna żyć: jako portret kobiety, symbol epoki, przedmiot pożądania, a później ofiara historii. Patrząc teraz na obraz Adele Bloch-Bauer, nie widzę już tylko estetyki – widzę kontekst, losy ludzi i to, jak brutalnie historia potrafi wchodzić w sztukę.

Podobało mi się też to, że książka nie daje prostych odpowiedzi. Relacja Klimta i Adele pozostaje w sferze domysłów, niedopowiedzeń, interpretacji – i chyba właśnie tak powinno być. To bardziej opowieść o fascynacji, spojrzeniach, napięciu intelektualnym i emocjonalnym niż tani romans. I dobrze, bo wszystko inne byłoby zbyt proste, a Klimt prosty nigdy nie był.

Jeśli mam się do czegoś przyczepić, to momentami narracja bywa zbyt rozwlekła, a niektóre historyczne fragmenty mogłyby być odrobinę bardziej skondensowane. Czasem miałam wrażenie, że książka chce objąć wszystko naraz – i trochę się w tym rozprasza. Ale jednocześnie rozumiem ten chaos, bo XX wiek sam w sobie był chaotyczny i brutalny.

Finalnie to książka, która zostaje w głowie. Zmusza do myślenia o tym, czym jest sztuka, komu naprawdę „przynależy” i jak bardzo może być uwikłana w politykę, przemoc i pamięć. A dla kogoś, kto kocha Klimta – to wręcz obowiązkowa pozycja. Dla mnie to nie była tylko lektura, ale też nowe spojrzenie na obraz, który od dawna mnie zachwycał.

Czy idealna? Nie.
Czy warta przeczytania? Zdecydowanie tak.
Czy patrzę teraz na „Złotą damę” inaczej? Absolutnie.

„Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy” to książka, która działa na mnie na kilku poziomach jednocześnie. Z jednej strony to opowieść o obrazie – jednym z tych, obok których nie da się przejść obojętnie – a z drugiej bardzo ludzka historia o epoce, relacjach, władzy, zachwycie i okrucieństwie historii.

Czyta się ją trochę jak biografię, trochę jak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

876 użytkowników ma tytuł Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy na półkach głównych
  • 539
  • 310
  • 27
159 użytkowników ma tytuł Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy na półkach dodatkowych
  • 102
  • 16
  • 9
  • 8
  • 8
  • 8
  • 8

Tagi i tematy do książki Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy