-
Artykuły
„Nasze ciało to mapa lęków, której umysł nie potrafi ukryć” – wywiad z Sebastianem Fitzkiem, autorem thrillera „Mimika”
Marcin Waincetel1 -
Artykuły
Kalafiory, czarownice i zbrodnia w rezydencji. Sprawdź, co kryje się w tych książkach Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Z czego żyje pisarz?
Orbitowski21 -
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać340
Biblioteczka
2020-10-31
"Pierwszy człowiek" jest jedyną akredytowaną biografią najsłynniejszego astronauty programów Apollo,jak również i całej amerykańskiej agencji kosmicznej, Neila Armstronga.
Postaci Armstronga nie trzeba nikomu przybliżać, bo fakt, iż był to "pierwszy człowiek" na Księżycu jest znany chyba wszystkim na świecie. Natomiast trzeba zwrócić uwagę na autora biografii Jamesa R. Hansena. Ten emerytowany profesor historii oraz autor dwunastu książek
o historii lotnictwa., stał się biografem jednego z najsłynniejszych ludzi wszech czasów. Wybór Armstronga, iż to Hansen ma być autorem jego historii nie był pewnie przypadkowy. Przede wszystkim Armstrongowi zależało, aby książka była prawdziwa, oparta na faktach, a nie zachwytach nad jego życiem. Nie zniósłby też aby kwestie techniczne związane z lotnictwem oraz astronautyką były opisywane przez kogoś kto nie miał z tą dziedziną żadnej styczności. Pomimo tego, iż wielu wybitnych biografów i autorów zgłaszało chęć spisania biografii Armstronga, ten się na to nie zgadzał. Jego akces na spisanie biografii został wydany dopiero w 2002 roku, czyli 33 lata po misji Apollo 11. Uważam, iż fakt ten jest godny podkreślenia z uwagi na to, iż aktualnie na rynku wydawniczym pojawia się lawina biografii lub autobiografii ludzi "anonimowych", ze względu na swoje osiągnięcia lub takich, którzy decydują się na spisanie swoich losów w bardzo młodym wieku. Nil Armstrong pomimo tego, iż w 1969 roku był najbardziej znaną osobą na świecie i człowiekiem, który w tamtym czasie osiągnął w swojej dziedzinie totalny szczyt nie zdecydował się wtedy na zgodę aby spisać historię jego życia. Myślę, że nie pozwalała mu na to jego wrodzona skromność jak również fakt, iż miał świadomość, że nie jest to jeszcze odpowiedni moment na pokazanie światu swojej historii.
Książka jest unikatowa, na co wpływa między innymi, fakt, iż jest bardzo rzetelną opowieścią traktującą o życiu prywatnym, jak również zawodowym Armstronga, a z uwagi na to,że był on osobą, która bardzo rzadko udzielała się medialnie w książce ujawniono wiele szczegółów z jego życia nieznanych do czasu jej wydania.
Pewną obawę może wzbudzić w czytelniku fakt, iż Hansen jest naukowcem na wskroś "technicznym" co w zestawieniu z tematyką poruszaną w książce może się sprowadzać do wielostronicowych, nudnych opisów technicznych. Nic takiego nie ma miejsca w tej pozycji
i pomimo, iż opisy techniczne są powszechne, to są one bardzo ciekawe i przekazane w sposób przystępny.
Największe wrażenie na czytelniku mogą jednak zrobić opisy misji realizowanych przez Neila Armstronga, tych wojskowych w czasie wojny koreańskiej, późniejszych jako pilota oblatywacza oraz chyba najistotniejszych czyli lotów kosmicznych. Opisy są tak rzeczywiste, że czujemy wręcz jakbyśmy siedzieli obok bohatera w kabinie samolotu, statku kosmicznego lub lądownika księżycowego.
Reasumując jest to bardzo dobrze napisana biografia, która jest lekturą obowiązkową dla wszystkich miłośników podboju kosmosu.
"Pierwszy człowiek" jest jedyną akredytowaną biografią najsłynniejszego astronauty programów Apollo,jak również i całej amerykańskiej agencji kosmicznej, Neila Armstronga.
Postaci Armstronga nie trzeba nikomu przybliżać, bo fakt, iż był to "pierwszy człowiek" na Księżycu jest znany chyba wszystkim na świecie. Natomiast trzeba zwrócić uwagę na autora biografii Jamesa R....
2020-01-12
Przystępując do recenzji książki Stephena Hawkinga „Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania” zastanawiałem się jak w krótkim opisie oddać czym ta pozycja jest dla współczesnej ludzkości?
To, co po dłuższym namyśle przychodzi do głowy to pojęcie osobliwości. Jest to bowiem wyrażenie idealnie oddające czym jest ta już niestety ostatnia publikacja jednego z najwybitniejszych naukowców przełomu XX i XXI wieku. Z punktu widzenia astronomii osobliwość to punkt lub linia (centrum czarnej dziury), gdzie przyspieszenie grawitacyjne lub gęstość materii są nieskończone. Właśnie nad osobliwościami czarnych dziur w swojej pracy naukowej skupiał się głównie Hawking. Z kolei osobliwość w odniesieniu do lingwistyki jest czymś co występuje bardzo rzadko, to coś szczególnego wręcz odkrywczego. Osobliwość recenzowanej książki polega przede wszystkim na jej aktualnym i trzeźwym spojrzeniu na największe problemy współczesnego świata, jak również na jej bilateralnym charakterze, objawiającym się popularno-naukowym, jak również czysto filozoficznym charakterem. Jest to obowiązkowa wręcz pozycja dla ludzi świadomych otaczającego ich świata. Pokonywanie kolejnych stron książki zmusza czytelnika do głębokiej refleksji nad przyszłością Naszej Planety oraz losem zamieszkujących ją ludzi.
Recenzowana pozycja została napisana w formie rozszerzonego wywiadu „rzeki”, gdzie najsłynniejszy fizyk teoretyczny świata udziela odpowiedzi na dziesięć bardzo istotnych dla ludzkości pytań m.in. „Czy istnieje Bóg?”, „Czy da się przewidzieć przyszłość?”, „Czy możliwa jest podróż w czasie?”.
Odpowiadając na zadane pytania Hawking zestawia punkt widzenia naukowy, „suchy” oparty na zasadach wprost wyprowadzonych z praw natury, z twierdzeniami natury etycznej. Czy jest to słuszne podejście? Bardzo wiele osób stwierdzi, że naukowiec nie może się wypowiadać
w kwestiach moralnych, ponieważ nauka powinna kończyć się tam gdzie zaczyna się etyka.
Z pragmatycznego punktu widzenia jest to prawda. Każdy doświadczony naukowiec wie, że choć ma swoje zdanie na temat moralności wielu kluczowych pytań, „zawodowo” może jedynie oceniać je z punktu widzenia teorii naukowych. Jako czytelnik nie odbieram ocen moralno-etycznych autora jako wystawianych przez fizyka, a przede wszystkim człowieka niezwykle doświadczonego życiowo, kogoś o horyzontach tak szerokich, że ich granice nie zamykały się na postrzeganiu tylko ziemskiego świata, człowieka o nieprzeciętnej inteligencji oraz eleganckim i momentami ciętym brytyjskim humorze.
Reasumując „Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania” to nie tylko książka dla zainteresowanych teoriami naukowymi fizyki teoretycznej, ale również dla tych, którzy szukają odpowiedzi na największe pytania ludzkości lub kierunku, w którym należy podążać aby te odpowiedzi uzyskać.
Przystępując do recenzji książki Stephena Hawkinga „Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania” zastanawiałem się jak w krótkim opisie oddać czym ta pozycja jest dla współczesnej ludzkości?
To, co po dłuższym namyśle przychodzi do głowy to pojęcie osobliwości. Jest to bowiem wyrażenie idealnie oddające czym jest ta już niestety ostatnia publikacja jednego z najwybitniejszych...
2019
Recenzowana pozycja autorstwa izraelskiego historyka
i profesora Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie Youvala Noah Harariego nie jest jednoznaczna gatunkowo. Po lekturze „Sapiens” mam problem z zakwalifikowaniem tej książki do konkretnego gatunku literackiego. Najtrafniejszym skatalogowaniem tej pozycji byłoby umieszczenie jej pomiędzy gatunkiem popularno-naukowym, a filozoficznym. Autor na kartach „Sapiens” niezwykle zręcznie przestawia historię naszego gatunku. Począwszy od pojawienia się około 70 tysięcy lat temu homo-sapiens na Ziemi po czasy obecnych dylematów etyczno-politycznych pojawiających się w związku z rozwojem inżynierii genetycznej.
Bez wątpienia „Sapiens” to pozycja obowiązkowa dla każdego interesującego się historią oraz zastanawiającego się nad filozofią istnienia naszego gatunku, jak również jego wpływu na obecny kształt naszej Planety. Harari nie tylko opisuje etapy mające wpływ na rozwój homo-sapiens takie jak ewolucja agrarna, która doprowadziła do dynamicznego rozwoju liczby ludzi na Ziemi, przedstawia również problemy, które w związku z tym rozwojem się pojawiały. Przedstawiona w książce historia gatunku ludzkiego nie jest wygładzona poprawnością oraz samouwielbieniem, autor nie ma oporów przed opowiedzeniem naszej historii z uwzględnieniem wszelkiego zła, które homo-sapiens wyrządził innym formom życia na Ziemi, jak również jego destruktywnym wpływem na florę oraz ziemski klimat.
„Sapiens” traktuje o mechanizmach, które uczyniły nasz gatunek „panami świata”, co pozwoliło homo-sapiens
w przeciągu kilku tysiącleci przesunąć się z środka łańcucha pokarmowego na sam jego szczyt, spychając niżej osobniki dużo silniejsze. Oprócz historycznych faktów oraz wyników badań przedstawionych przez autora prawdziwą wartością książki są jego rozważania na temat „szczęścia” (okazuje się bowiem, że żyjący w epoce feudalnej francuski chłop mógł być szczęśliwszy od współczesnego bankiera, czy arystokraty), jak również pułapek oraz kosztów rozwoju cywilizacji. Harari sprawnie analizuje zmiany, które następowały na przełomie dziejów zauważając trafnie pułapkę ówczesnych czasów, jaką jest zabieganie oraz chroniczny „brak czasu”. Rozwój techniczny i cywilizacyjny pcha ludzi do coraz szybszego życia, które nie pozwala się im skupić na rzeczach istotnych, w wyniku czego homo-sapiens zatracił całkowicie swój pierwotny kontakt z naturą.
Podtytuł książki „ Od zwierząt do bogów” odnosi się bezpośrednio do rozwoju świata, począwszy od pozbawionych świadomości istnienia oraz planowania mikroorganizmów do homo-sapiens jako gatunku, który prócz wyżej opisanych cech poprzez wykorzystanie „inteligentnych projektów” potrafi wpływać na rzeczywistość tworzoną przez dobór naturalny, zakrzywiać ją, bądź nawet zmieniać. Kiedyś cechy takie przypisywane były Stwórcy i bogom, jednak obecnie wiemy, że ich autorami możemy być my sami.
Autor oprócz opisu dotychczasowej historii homo-sapiens stawia pytanie, gdzie zaprowadzi nasz gatunek dalszy rozwój, czy czeka nas apokaliptyczna wizja zagłady rodem
z filmów i książek science-fiction, a może dalszy rozwój pozwoli na zapanowanie na wszelkimi chorobami i stworzenie ludzi a-śmiertelnych? Na te pytanie ciężko jest obecnie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Jedno jest pewne stoimy na rozdrożu ewolucyjnym, mając zarazem świadomość, że historia ewolucji zna wiele przypadków wyginięcia gatunków w wyniku niekorzystnych warunków bytowo-życiowych, bądź wyparcia ich przez inne bardzie rozwinięte formy życia.
Recenzowana pozycja autorstwa izraelskiego historyka
i profesora Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie Youvala Noah Harariego nie jest jednoznaczna gatunkowo. Po lekturze „Sapiens” mam problem z zakwalifikowaniem tej książki do konkretnego gatunku literackiego. Najtrafniejszym skatalogowaniem tej pozycji byłoby umieszczenie jej pomiędzy gatunkiem popularno-naukowym, a...
Nie sposób napisać recenzji powieści „Egipcjanin Sinuhe” bez przybliżenia w kliku zdaniach sylwetki jej autora Mika Waltariego.
Waltari jest uważany za jednego z najwybitniejszych pisarzy fińskich oraz współczesnych twórców powieści historycznych. Zaliczany jest do artystów nad wyraz rozwiniętych twórczo, pisał powieści, dramaty, nowele, był również publicystą i tłumaczem. Pozycja literacka Waltariego ugruntowała się w latach 30-tych XX wieku kiedy to powstało wiele mikropowieści, nowel i sztuk teatralnych, a przede wszystkim wielki bestseller jakim jest „trylogia helsińska” (z ojca na syna). Duży wpływ na twórczość autora miały częste podróże po Europie. Tematyka historyczna w dziełach Waltariego zaczęła dominować po zakończeniu długotrwałego konfliktu zbrojnego pomiędzy ZSRR
a Finlandią (okres wojny zimowej oraz wojny kontynuacyjnej), podczas którego pisarz aktywnie działał w rządowym centrum informacji oraz na rzecz politycznej propagandy. Okres drugiej wojny światowej określił jego światopogląd na resztę życia. Podczas swojego życia pisarz zmagał się
z alkoholizmem, depresją i bezsennością. Problemy te znalazły odzwierciedlenie w specyficznym stylu artysty, który cechuje pesymistyczna nuta oraz lubiany przez jego czytelników „powiew smutku”.
Powieść historyczna „Egipcjanin Sinuhe” została opublikowana w 1945 roku, a przez czytelników i krytyków jest uważana za najlepsze dzieło Waltariego. Akcja powieści została osadzona w starożytnym Egipcie i przypada na okres końca panowania faraona Amenhotepa III
i późniejsze rządy jego następcy faraona Amenhotepa IV zwanego również Echnatonem.
Czas w którym autor umiejscowił swoją powieść jest jednym z ciekawszych w historii starożytnego Egiptu z uwagi na fakt, iż trzydziestosześcioletnie panowanie faraona Amenhotepa III jest uważane za okres największego rozkwitu Imperium egipskiego, z kolei działania jego następcy doprowadziły kraj w stan głębokiego kryzysu społeczno-ekonomicznego. Głównym powodem tego stanu rzeczy była reforma religijna, która została zainicjowana przez faraona Echnatona, przy jednoczesnym zaniedbaniu przez władcę Górnego i Dolnego Egiptu spraw administracyjnych, wewnętrznych oraz polityki zagranicznej. Reforma religijna faraona wprowadzała henoteizm, czyli odmianę politeizmu polegającą na wywyższeniu spośród wielu bóstw jednego najważniejszego boga (Atona).
Pomimo, iż mamy do czynienia z powieścią historyczną główny bohater Sinuhe jest postacią fikcyjną, co jednocześnie pozwala autorowi zbudować wokół zdarzeń historycznych jego indywidualną historię, która zdecydowanie uatrakcyjnia całą opowieść. Sinuhe jest królewskim lekarzem (trepanatorem), który wspólnie ze swoim wiernym sługą i zarazem najwierniejszym kompanem przemierza tereny ówczesnej Syrii, Babilonii, Krety oraz kraju Hatti.
W powieści nie brakuje momentów zabawnych, które w zdecydowanej większości kreuje sługa głównego bohatera jednooki Kaptah. Dominująca jest jednak głęboka refleksja Sinuhe nad własnym życiem, jego wyborami oraz wpływem tych ostatnich na los napotkanych na swojej drodze osób.
Autor bardzo sprawnie manipuluje rzeczywistością historyczną wplatając pomiędzy nią fikcję literacką, która w tym przypadku prezentuje bardzo wysoki poziom. Staje się to głównym atutem tej powieści, gdyż autor w sposób iście mistrzowski splata ze sobą losy postaci autentycznych z fabułą literacką, co jest najważniejszą cechą dobrej powieści historycznej, w efekcie czego Mika Waltari oddaje w ręce czytelnika ponad 650 stron treści od której ciężko oderwać wzrok.
Nie sposób napisać recenzji powieści „Egipcjanin Sinuhe” bez przybliżenia w kliku zdaniach sylwetki jej autora Mika Waltariego.
Waltari jest uważany za jednego z najwybitniejszych pisarzy fińskich oraz współczesnych twórców powieści historycznych. Zaliczany jest do artystów nad wyraz rozwiniętych twórczo, pisał powieści, dramaty, nowele, był również publicystą i...
2016-04-19
Witam Szanownych czytelników oraz użytkowników portalu lubimyczytac.pl
Jest to moja pierwsza opinia w tym serwisie więc proszę o wyrozumiałość co do kwestii związanych z jej treścią.
Przechodząc do sedna sprawy chciałbym przedstawić dziś pozycję "Złoty pociąg, krótka historia szaleństwa", autorstwa Joanny Lamparskiej.
Moja przygoda z tą pozycją rozpoczęła się pewnego marcowego popołudnia, podczas zakupów w jednym ze znanych dyskontów spożywczych. Z racji zamiłowania do książek nigdy nie przechodzę obojętnie obok regału, umiejscowionego pomiędzy bananami, a różnego rodzaju "sprzętami majsterkowicza". Książki tam sprzedawane są wszelakiej maści, począwszy od literatury ambitnej, poprzez poczytne bestsellery, kończąc na romansach klasy B. Tego wcześniej wspomnianego marcowego popołudnia moją uwagę przykuła okładka ze zdjęciem frontu pociągu wjeżdżającego do tunelu oraz dużymi napisami "Złoty pociąg". Krótka lustracja opisu na awersie oraz charakterystyki autorki zdecydowała
o tym, że za niecałe 25 złotych stałem się jej szczęśliwym posiadaczem. Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z książkami Joanny Lamparskiej, jednak od zawsze lubiłem tematykę historyczną,
a zwłaszcza tą związaną z II wojną światową. Dodatkowo moją chęć przeczytania tej książki podsycało wielkie ogólnoświatowe zamieszanie, związane z rzekomym odnalezieniem (latem 2015 roku), na terenie Wałbrzycha, pancernego składu kolejowego z okresu II wojny światowej, chwytliwie ochrzczonego przez media "Złotym pociągiem". Zgodnie z doniesieniami medialnymi w pociąg miał być wypełniony dziełami sztuki zrabowanymi przez Niemców w okresie wojny, złotem III Rzeszy, jak również wszelakiej maści tajnymi dokumentami.
Autorka przedmiotowej książki w sposób bardzo zdroworozsądkowy oraz obiektywny opisuje oraz wyjaśnia krok po kroku, dzień po dniu historię okresu od zgłoszenia znaleziska przez polsko-niemiecki duet eksploratorów (poszukiwaczy), poprzez szalony najazd dziennikarzy oraz zainteresowanych w rejon poszukiwań, kończąc na merytorycznej (naukowej) ocenie, która miała ocenić wiarygodność odkrycia poszukiwaczy. Autorka sięga również po relacje środowiska poszukiwaczy, urzędników, którzy uczestniczyli w procesie weryfikacji zgłoszenia, jak również relacji osób, które były świadkami lub rozmawiały z osobami,które naocznie byli świadkami wydarzeń, które miały miejsce wiosną 1945 roku na Dolnym Śląsku, a mogłyby mieć związek z ukryciem pancernego składu.
Oprócz dokładnie i rzetelnie przedstawionej historii, autorkę pozycji wyróżnia "lekkie pióro", które sprawia, że czytana pozycja jest bardzo przyjemna w odbiorze. Nie jest to książka sucho i bezpłciowo przedstawiająca fakty, ta pozycja została napisana na kształt reportażu powiązanego z elementami bardzo ciekawego opowiadania. To co mnie osobiście podoba się najbardziej to zdroworozsądkowe podejście autora do tematu "gorączki złota". Polecam wszystkim czytelnikom zainteresowanym tematyka historyczną oraz eksploratorską. Na koniec dodam, iż książka zainspirowała mnie do zdobycia oraz przeczytania kolejnych pozycji związanych ze światem poszukiwaczy skarbów.
Serdecznie pozdrawiam i życzę miłej lektury.
Witam Szanownych czytelników oraz użytkowników portalu lubimyczytac.pl
Jest to moja pierwsza opinia w tym serwisie więc proszę o wyrozumiałość co do kwestii związanych z jej treścią.
Przechodząc do sedna sprawy chciałbym przedstawić dziś pozycję "Złoty pociąg, krótka historia szaleństwa", autorstwa Joanny Lamparskiej.
Moja przygoda z tą pozycją rozpoczęła się pewnego...
Czy można napisać ciekawą książkę o jedzeniu? O czymś co jest tak oczywiste i towarzyszy nam każdego dnia, przez całe nasze życie?
Okazuje się, że tak, jednak po lekturze "Obiadu w Rzymie" stwierdzam, iż aby książka o jezdzeniu była "smaczna" niezbędny jest jeden znaczący składnik...dobra historia.
Książka Andreasa Vistada to połączenie historii jedzenia z historią powszechną. Jak się okazuje ten miks wyszedł autorowi nad podziw dobrze. Tytuł książki sugeruje, iż opowiada o Rzymie i fakt autor skupia główny wątek książki wokół małej restauracji z Piazza Campo de' Fiori, jednak jego opowieść wykracza często poza città eterna. Wtedy podróżujemy z autorem przez całą Italię, a zdarza się , iż opowieść wykracza daleko poza Europę
Andreas Vistad prezentuje czytelnikowi bardzo ciekawą perspektywę na historię świata, spojrzenie na przedmiot przez pryzmat jezdzenia.
Pozycja napisana bardzo sprawnym i dobrze przyswajalnym językiem, a materia w niej zawarta jest ciekawa i "łatwostrawna", w odróżnieniu od niektórych specjałów włoskiej kuchni, których opisów w tej pozycji nie brakuje.
Czy można napisać ciekawą książkę o jedzeniu? O czymś co jest tak oczywiste i towarzyszy nam każdego dnia, przez całe nasze życie?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkazuje się, że tak, jednak po lekturze "Obiadu w Rzymie" stwierdzam, iż aby książka o jezdzeniu była "smaczna" niezbędny jest jeden znaczący składnik...dobra historia.
Książka Andreasa Vistada to połączenie historii jedzenia z historią...