rozwińzwiń

Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga

Okładka książki Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga autorstwa James R. Hansen
Okładka książki Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga autorstwa James R. Hansen
James R. Hansen Wydawnictwo: Wielka Litera biografia, autobiografia, pamiętnik
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
First Man. The Life of Neil A. Armstrong
Data wydania:
2018-10-17
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-01
Data 1. wydania:
2005-01-01
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380322851
Tłumacz:
Andrzej Leszczyński, Patryk Gołębiowski
PIERWSZA AUTORYZOWANA BIOGRAFIA NEILA ARMSTRONGA, CZŁOWIEKA, KTÓREGO JEDEN „MAŁY KROK” ZMIENIŁ HISTORIĘ.

Jego legenda rozpoczęła się w 20 lipca 1969 roku, gdy jako dowódca misji Apollo 11 stanął na Księżycu i wypowiedział słynne zdanie:
„To jest mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”.
Spokojny i bezpretensjonalny. Choć to on dowodził załogą, która podjęła pierwszą daleką wyprawę w kosmos, nie lubił być nazywany „Pierwszym Człowiekiem” i zawsze podkreślał, że misja była zespołową pracą ponad 400 tysięcy Amerykanów. Dumny z roli, jaką odegrał, nigdy nie przekuł jej w maszynkę do zarabiania pieniędzy.


Fascynująca biografia, która pokazuje nie tylko życie Armstronga, ale i wartość jego dokonań dla całej ludzkości. Poznajemy człowieka zaangażowanego, pełnego poświęcenia, pewnego siebie i stanowczego, ale zawsze szanującego innych, lojalnego i skromnego optymistę, który unikał rozgłosu.

To fascynująca i ponadczasowa opowieść o potędze ludzkiego umysłu i sile wytrwałości.
W swojej potężnej i dogłebnej biografii Armstronga Hansen osiągnął coś naprawdę niezwykłego. Opisując życie jednego człowieka, stworzył wspaniałą panoramę drugiej połowy XX wieku. “Publisher Weekly”

W kinach film na podstawie książki z Ryanem Goslingiem w roli Armstronga.
Średnia ocen
7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga i



2922
731
286

Opinia społeczności książki Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstrongai



Książki 6360 Opinie 371

Oceny książki Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga

Średnia ocen
7,2 / 10
146 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga

avatar
97
3

Na półkach: ,

„Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga” Jamesa Hansena to książka, którą uważam za godną polecenia. Jest to nie tylko biografia, ale również wciągający opis ludzkich możliwości i epokowego przedsięwzięcia, jakim było pionierskie lądowanie na Księżycu - przedsięwzięcia nierozerwalnie złączonego z wyżej wymienionym.

„Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga” Jamesa Hansena to książka, którą uważam za godną polecenia. Jest to nie tylko biografia, ale również wciągający opis ludzkich możliwości i epokowego przedsięwzięcia, jakim było pionierskie lądowanie na Księżycu - przedsięwzięcia nierozerwalnie złączonego z wyżej wymienionym.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
53
53

Na półkach:

W ogólności to dobra książka, ale, paradoksalnie, mogłaby być lepsza, gdyby to nie była autoryzowana biografia. Armstrong to człowiek bardzo specyficzny, który odcisnął tutaj swoje piętno i przez to nie pozwolił rozwinąć tej książce skrzydeł. Myślę, że gdyby autor nie miał nad sobą bicza w postaci akceptacji Armstronga, lektura byłaby ciekawsza.

W ogólności to dobra książka, ale, paradoksalnie, mogłaby być lepsza, gdyby to nie była autoryzowana biografia. Armstrong to człowiek bardzo specyficzny, który odcisnął tutaj swoje piętno i przez to nie pozwolił rozwinąć tej książce skrzydeł. Myślę, że gdyby autor nie miał nad sobą bicza w postaci akceptacji Armstronga, lektura byłaby ciekawsza.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
619
617

Na półkach:

Ta biografia koncentruje się na dokonaniach kosmicznych Neila Armstronga. Książka zawiera sporo szczegółów technicznych (chyba zbyt dużo),osobom bez wykształcenia technicznego może wydawać się "sucha" i mało zrozumiała. Autor koncentruje się za bardzo na technice, a zbyt mało na osobowości bohatera książki.

Ta biografia koncentruje się na dokonaniach kosmicznych Neila Armstronga. Książka zawiera sporo szczegółów technicznych (chyba zbyt dużo),osobom bez wykształcenia technicznego może wydawać się "sucha" i mało zrozumiała. Autor koncentruje się za bardzo na technice, a zbyt mało na osobowości bohatera książki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

496 użytkowników ma tytuł Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga na półkach głównych
  • 293
  • 188
  • 15
121 użytkowników ma tytuł Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga na półkach dodatkowych
  • 91
  • 8
  • 6
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga

Inne książki autora

Okładka książki Forever Young: A Life of Adventure in Air and Space James R. Hansen, John Watts Young
Ocena 3,0
Forever Young: A Life of Adventure in Air and Space James R. Hansen, John Watts Young
James R. Hansen
James R. Hansen
Emerytowany profesor historii na Uniwersytecie Auburn. Były historyk NASA jest autorem dwunastu książek o historii lotnictwa. Dwukrotnie nominowany do nagrody Pulitzera - m.in. za Spaceflight Revolution w 1995 roku (to jedyny przypadek w historii, kiedy NASA nominowała książkę do tej nagrody). Mieszka w Alabamie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos Tom Wolfe
Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos
Tom Wolfe
Reportaż o kowbojach, którzy polecieli w kosmos, to historia w której człowiekowi nie wystarczyła ziemia i woda. To opowieść o ludziach, którzy chcieli wzbić się w przestworza, być pierwszymi ludźmi, którzy dotrą poza granicę możliwości i ją przesuną - tym samym torując drogę dla przyszłych powietrznych wędrowców. Książka skupia się na pierwszym amerykańskim programie kosmicznym Mercury, której celem było umieszczenie człowieka na orbicie okołoziemskiej i sprowadzenie go bez szwanku z powrotem na Ziemię. Zanim jednak dochodzi do samych misji poznajemy ludzi, którzy mają w nich uczestniczyć. Poznajemy też ich rodziny, codzienność, emocje towarzyszące im podczas kolejnych zmagań, gorycz porażki i błędy, które niektórych kosztowały życie. 🌍 Nie można zarzucić książce, że jest nudna. Choć momentami się dłuży i wydawałoby się, że niektóre fragmenty można byłoby pominąć, nie wytracając jednocześnie przyjemności z historii. 🌍 Styl pisania autora bardziej przypomina prelekcje na które ktoś się załapał i postanowił spisać wszystko, co usłyszał. Nie ma tutaj suchego języka faktów, a pełną emocji przygodę. ☁ Przez tak emocjonalny język, trudno dopatrzeć się tutaj literatury faktu/reportażu. Czy można powiedzieć, że autor delikatnie odleciał? ☁ Brak jakiejkolwiek bibliografii utrudnia spojrzenie na tytuł jako coś rzetelnego. Najlepiej by było, gdyby potraktować całość jak temat, którym Tom Wolfe jest na tyle zainteresowany, że potrafił z uzyskanych informacji i wtrąceń emocjonalnych, stworzyć zgrabną powieść. Nasi kowboje ukazani są jak ludzie z krwi i kości, którym nie brak ambicji do tego aby sięgać po to, co na pierwszy rzut oka wydaje się nieosiągalne. Z drugiej strony pojawiają się obawy rodziny i strachem przed nieznanym, co jest zdecydowanie bliższe czytelnikowi. Jest to też niecodzienna lekcja w czasach, gdzie świat wstawał z kolan po drugiej wojnie światowej. Z jednej strony zupełnie nowa rzeczywistość, z drugiej Zimna Wojna, które cechowały się przede wszystkim wyścigiem zbrojeń, ale również o palmę pierwszeństwa w dominacji eksplorowania kosmosu. Mimo początkowych obaw, tytuł okazał się wciągający. Natomiast momentami materiał mógłby zostać ucięty dla dobra czytelników, którzy bawiliby się równie dobrze (a nawet lepiej!) gdyby podarowano sobie przynajmniej pięćdziesiąt niewiele wnoszących stron.
Klaudia - awatar Klaudia
oceniła na62 miesiące temu
Bruce Lee. Życie Matthew Polly
Bruce Lee. Życie
Matthew Polly
Mało który człowiek pomimo tak krótkiego życia ( 32 lata ) miał taki wpływ na kulturę, sztukę i sport !!! Zrewolucjonizował popkulturę przenosząc niszowe filmy z Hongkongu do głównego nurtu kina Zachodu. Przekształcił kino sztuki walki z podgatunku ( fantasy ) w nowoczesny realistyczne kino walki. Stworzył koncepcję Jeet Kune Do promującą szybkość, zwinność i bezpośredniość. Zrezygnował z teatralnych, tanecznych choreografi na rzecz szybkiego, surowego realizmu, wprowadzając długie ujęcia, co spowodowało, że widzowie uwierzyli, że oglądają prawdziwe umiejętności , a nie efekty montażowe. Zapoczątkował światową modę na sztuki walki. Jego filozofia walki - odrzucenie sztywnych stylów i łączenie najbardziej efektywnych technik - uczyniła go prekursorem współczesnych mieszanych sztuk walki np. MMA. Zrewolucjonizował podejście do treningu siłowego i kondycyjnego, promując wszechstronny trening fizyczny. Jego filozofia " bycia wodą " stała się inspiracją dla milionów jego fanów. Zmarł w 1973 r. w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach, ale jego dziedzictwo trwa nadal wpływając na kolejne pokolenia filmowców, sportowców i artystów. Żebym to pamiętał ile dachówek i różnych patyków zostało rozbitych czy połamanych przeze mnie i moich kolegów uderzeniami kantu dłoni ! Skończyło się jak zapisałem się na judo. Ufff, czy naprawdę muszę książkę POLECAĆ ???
ando - awatar ando
ocenił na101 miesiąc temu
W poszukiwaniu granic Ameryki. Wyprawa Lewisa i Clarka Stephen E. Ambrose
W poszukiwaniu granic Ameryki. Wyprawa Lewisa i Clarka
Stephen E. Ambrose
To grube, opasłe tomisko czyta się jednym tchem. Nie skupia się na bohaterach w trójgraniastych kapeluszach ani mapach rysowanych przy świecy. To jest książka o ludziach, którzy weszli w środek kontynentu, nie mając pojęcia, czy da się z niego wrócić. Lewis i Clark nie ruszyli w zwykłą podróż. Oni ruszyli w nieznane, które nie miało interesu w tym, żeby ktokolwiek je mapował. Rzeki płynęły nie tam, gdzie powinny. Góry rosły szybciej niż ambicje. Kompas bywał sugestią, a nie prawem. „W poszukiwaniu granic Ameryki” czyta się jak raport z długiego oblężenia, gdzie przeciwnikiem jest przestrzeń, pogoda i własne złudzenia. To jest książka o ludziach, którzy myśleli, że przejdą kontynent jak szeroką ulicę, a trafili na dziki, obojętny świat, który nie znał słowa „misja”. Każda strona pachnie mokrą skórą, prochem i gnijącym zapasem. Autor nie robi z ekspedycji pomnika. Nie ma tu patriotycznych fanfar ani triumfalnych flag na szczytach. Jest za to mozolne przesuwanie granicy o kilka mil dziennie — często wbrew rozsądkowi. Najciekawsze w tej książce nie są mapy. Są momenty, kiedy wyprawa prawie się rozpada: choroby, głód, napięcia między ludźmi i świadomość, że droga powrotna wcale nie jest bliżej niż ta do przodu. Indianie nie są tu tłem. Są żywym testem cywilizacji, która dopiero nadciąga. Spotkania bywają pomocne, nieufne, czasem lodowate — jakby obie strony przeczuwały, że to spotkanie będzie miało konsekwencje dłuższe niż sama wyprawa. Styl książki jest surowy, rzeczowy, ale właśnie przez to uderza. Im mniej emocji na papierze, tym więcej ich w głowie czytelnika. To narracja ludzi, którzy nie mieli czasu na metafory — bo musieli przeżyć kolejny dzień. „W poszukiwaniu granic Ameryki” to książka o narodzinach mitu, cenie map, o tym, że imperia zaczynają się od zmęczonych ludzi brodzących w rzece po pas. To lektura dla tych, którzy wiedzą, że historia nie pachnie chwałą, tylko potem i strachem.
a_m_banita - awatar a_m_banita
oceniła na93 miesiące temu
Czas mroku Anthony McCarten
Czas mroku
Anthony McCarten
23/2024 „Nie mam nic innego do obiecania jak krew, znój, łzy i pot” — takich słów użył Winston Churchill, podczas debaty w Izbie Gmin o wotum zaufania dla swojego rządu. Jego przemowa z 13 maja 1940 jest uznawana za jedną z najlepszych w historii. Z perspektywy czasu wiemy, że wybór Churchilla na stanowisko premiera to najlepsze, co mogło się przytrafić obozowi Aliantów. Jednak jeśli weźmiemy pod uwagę ówczesną optykę, to wybór Churchilla nie jest już tak oczywisty. To Churchill jako Pierwszy Lord Admiralicji pośrednio odpowiadał za druzgocącą klęskę sprzed kilku dni, kiedy to Royal Navy straciła w bazie w Trondheim 1800 marynarzy, lotniskowiec, okręt podwodny, dwa krążowniki i siedem niszczycieli. Jakby tego było mało w pamięci cały czas żywe było fiasko operacji pod Gallipoli, sprzed ćwierćwieku, która była autorskim pomysłem Churchilla, podczas jego poprzedniego okresu piastowania funkcji Pierwszego Lorda Admiralicji, kiedy to życie straciło około 56 tysięcy żołnierzy sojuszniczych, a operacja okazała się kompletną porażką. Churchill miał opinię zadufanego w sobie osobnika, niestroniącego od alkoholu, z ciągotami do podżegania wojennego, ale on po prostu miał świadomość, że negocjacje z Hitlerem są kontrproduktywne, ponieważ ten jest kompletnie niewiarygodnym politykiem, co udowodnił już kilka razy. Cała dotychczasowa polityka Neville’a Chamberlaina legła w gruzach osiem miesięcy wcześniej w momencie ataku Niemiec na Polskę, teraz potrzebna była radykalna zmiana. Te wszystkie okolicznośc jednak wcale nie spowodowały, że Chamberlain byłby gotów podać się do dymisji. Wszystko zmieniło się w trakcie debaty w parlamencie z 9 maja 1940, która była jedną z najbardziej burzliwych w historii Wielkiej Brytanii. Na placu boju pozostało dwóch kandydatów do objęcia najważniejszej funkcji w brytyjskiej polityce — Edward Wood, lepiej znany jako lord Halifax, który jako minister spraw zagranicznych, w przeważającym stopniu odpowiadał za politykę ustępującego premiera oraz wcześniej wspomniany Winston Churchill, który w ostatnich latach był na marginesie polityki i nie był zbytnio poważanym kandydatem. Halifax jednak nie był skory do podjęcia się tego zadania. Niepopularny Winston Churchill miał być człowiekiem, który postanowił podnieść rękawicę i podjąć się najtrudniejszej misji w historii Zjednoczonego Królestwa. Nazajutrz, 10 maja Niemcy zaatakowali neutralne Holandię i Belgię. Czy można sobie wyobrazić gorszy początek dla nowego premiera? Churchill na przełomie kilku dni maja 1940 zdecydowanie zmienił swoją optykę na wojnę. Wobec kolejnych klęsk armii francuskiej coraz bardziej dojrzewała w nim myśl o podjęciu rokowań z Niemcami za pośrednictwem Włoch, co było pomysłem lorda Halifaxa, który znalazł się w gabinecie wojennym. Mussolini miałby w zamian otrzymać brytyjskie kolonie w Afryce, a nawet Gibraltar i Maltę. Fakt ten zdecydowanie odbiega od obrazu Churchilla jaki mamy obecnie patrząc z perspektywy czasu i dalszego rozwoju wojny. McCarten na podstawie licznych źródeł kreśli dokładną kronikę wydarzeń maja 1940, który był najprawdopodobniej najtrudniejszym momentem w historii Albionu. Kolejni sojusznicy się wykruszali, a Wielka Brytania została sama naprzeciw niepowstrzymanego przeciwnika. Obraz jaki się wyłania się z kart książki jest odmienny od tego jaki jest szeroko znany. Poznajemy Churchilla jako człowieka z krwi i kości, który ma swoje lęki i wątpliwości. Człowieka na którego barkach spoczęły nie tylko losy Wielkiej Brytanii, ale całego świata. Inwazja na wyspy macierzyste wydawała się w tamtym okresie bardzo prawdopodobna. Dumny Albion, najpotężniejsze imperium w historii, nad którym nigdy nie zachodziło słońce, na początku lat 40 XX wieku stanął w obliczu utraty niepodległości. To musiał być prawdziwy szok dla opinii publicznej, przekonanej o swojej wyjątkowości. Lekki sposób narracji w połączeniu ze świetną pracą ze źródłami dał rezultat w postaci wciągającej książki. Autor nie stawia na sensację, ale nie da się nie powiedzieć, że finalny obraz jest dość zaskakujący, wobec tego, że dziś Churchill jest uważany za nieprzejednanego wroga Hitlera, który nie brał pod uwagę żadnych ustępstw. Co prawda myśli o ewentualnym pokoju były głównie motywowane tym, że Churchill bał się wycofania Halifaxa z gabinetu wojennego, ale na szczęście finalnie premier postawił na swoim i wygrał. O żadnym pokoju z Niemcami nie mogło być mowy. Do dzisiejszych czasów z początków II wojny światowej można odnieść poziom elit europejskich, który wtedy, jak i dzisiaj był na skandalicznie niskim poziomie i w Europie panowało myślenie na wskroś życzeniowe. Z tą różnicą, że wtedy w maju 1940 roku w centrum uwagi pojawił się Winston Churchill, a dziś wobec coraz poważniejszego ryzyka wybuchu wojny o zasięgu kontynentalnym, próżno szukać kogokolwiek z choćby ułamkiem charyzmy tego wielkiej męża stanu. Można Churchilla lubić lub nie, ale nie można mu odmówić, że był jednym z najwybitniejszych polityków w historii.
Ahura Mazda - awatar Ahura Mazda
oceniła na82 lata temu
Człowiek. Istota kosmiczna Grzegorz Brona
Człowiek. Istota kosmiczna
Grzegorz Brona Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka
"Człowiek istota kosmiczna" to książka będąca zapisem rozmowy między Grzegorzem Broną, fizykiem i byłym prezesem Polskiej Agencji Kosmicznej, a dziennikarką Eweliną Zabrzycką. W fascynujący sposób eksplorują oni nie tylko naukowy wgląd w istotę kosmosu, ale również filozoficzne i społeczne aspekty eksploracji przestrzeni kosmicznej. Książka jest podzielona na rozdziały, z których każdy porusza inny aspekt eksploracji kosmosu. Rozmowa między Broną a Zabrzycką ma wielce dynamiczny charakter, dzięki czemu była lekturą wciągającą, którą czytało mi się z prawdziwą przyjemnością. Dialogi są pełne ciekawych spostrzeżeń i anegdot, a każda rozmowa na dany temat poprzedzielana została wartościowymi ciekawostkami ze świata nauki. Autorzy poruszają szeroki zakres tematów, od historii eksploracji kosmosu, przez bieżące projekty i technologie, aż po dywagacje nt. przyszłości ludzkości w kosmosie. Dyskusje obejmują również etyczne i filozoficzne pytania dotyczące kolonizacji innych planet i kontaktu z potencjalnymi obcymi cywilizacjami. Grzegorz Brona, jako ekspert, wnosi do rozmowy ogromną wiedzę naukową i technologiczną. Potrafi fascynująco wyjaśniać skomplikowane zagadnienia naukowe. Ja, jako laik, czerpałam ogromną przyjemność z zagłębiania się w trudne tematy poruszane w książce. Brona i Zabrzycka omawiają m.in. historię eksploracji kosmosu: od pierwszych lotów w przestrzeń kosmiczną, przez misje Apollo, aż po współczesne projekty takie jak program Artemis; technologie kosmiczne jak rakiety, statki kosmiczne, stacje kosmiczne i technologie satelitarne; przyszłość eksploracji kosmosu - plany dotyczące kolonizacji Marsa, misji na Księżyc, a także potencjalnych podróży międzygwiezdnych. Zastanawiają się także nad pytaniami natury etycznej. Szeroko omawiają odpowiedzialność za potencjalne ekosystemy innych planet w przypadku ludzkiej kolonizacji. Podejmują dyskusje na temat potencjalnych scenariuszy kontaktu z obcymi oraz implikacji tego wydarzenia dla ludzkości oraz miejsca ludzkości we wszechświecie i przyszłości naszego gatunku. Dużą satysfakcję sprawił fakt, że książka dostarcza unikalnego spojrzenia na udział Polski w eksploracji kosmosu, co jest rzadko spotykane w literaturze popularnonaukowej. Brona dzieli się swoimi doświadczeniami z pracy w Polskiej Agencji Kosmicznej, co umożliwia wgląd w rozwój polskiego sektora kosmicznego. "Człowiek istota kosmiczna" to prześwietna publikacja, która wielce inspiruje, pobudza wyobraźnię i skutecznie popularyzuje tematykę kosmiczną. Dostarcza wartościowych informacji i inspiruje do dalszego zgłębiania zagadnień związanych z eksploracją kosmosu. Polecam ją ogromnie! Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej: https://www.instagram.com/anemonenemorose/
AnemoneNemorose - awatar AnemoneNemorose
ocenił na91 rok temu
The Science of Rick and Morty. Nienaukowy przewodnik po świecie nauki Matt Brady
The Science of Rick and Morty. Nienaukowy przewodnik po świecie nauki
Matt Brady
Rick w odcinku „Bobas z innej planety” obraził właściciela lombardu twierdząc, że jego gatunek odżywia się siarką. Zrozumiałe? Śmiejecie się? A gdybyście wiedzieli wcześniej, że na naszej planecie, w jednym z najmniej przyjaznych środowisk do życia, tj. w pobliżu kominów hydrotermalnych, żyją bakterie czerpiące energię z utleniania się tego pierwiastka? Prawdopodobnie to z tych organizmów, miliardy lat temu, wyewoluowała cała reszta. Tak, Sanchez dał do zrozumienia drugiemu bohaterowi, że jest prymitywem, tylko w bardzo wyszukany sposób. Na pierwszy rzut oka „Rick i Morty” może i wydaje się tylko niesamowicie chaotycznym, głupkowatym serialem, ale spokojnie, scenarzyści odrobili swoje zadanie domowe. Rick, chociaż to zrzędzący i ciągle bekający staruch, jest naukowcem nie tylko z nazwy. Odbiorcy nie są i nie muszą być alfą i omegą w każdej dziedzinie, dlatego z pomocą przychodzą nam takie przewodniki jak ten. Matt Brady w swojej książce jakby wciskał pauzę w trakcie odcinka i mówił „porozmawiajmy o tym całym klonowaniu, czy faktycznie da się to tak zrobić”. Rozdziały na szczęście nie dotyczą poszczególnych odcinków, bo też dzieje się w nich mnóstwo różnych rzeczy i zawierają dziesiątki odniesień, ale dzielą się bardziej na motywy czy też dziedziny nauki. Możemy poczytać m.in. o grawitacji, ciemnej materii, ekologii, życiu pozaziemskim czy pistolecie portalowym. Autor karmi nas ciekawostkami i oczywiście stara się to robić w jak najprostszy sposób, ale to wciąż pozycja popularnonaukowa, nie da się ukryć. Myślę, że jeżeli ktoś jest fanem serialu, to samo przez się rozumie się, że nie ma alergii na naukę. Fajnie było czytać o czymś, poznać realny kontekst, bo potem chciałoby się obejrzeć odcinek z tym tematem jeszcze raz, a nuż inaczej go zrozumiemy. Tak samo w drugą stronę. Polecam fanom serialu. Miałam wątpliwości, czy ta pozycja będzie „strawna”, ale niepotrzebnie. Książka jest lekka, rozrywkowa, zaskakuje i zadziwia. Nie wyczerpuje tematów, ledwie je muska, ale też nie o to chodzi, żeby nagle stać się ekspertem w jakiejś dziedzinie. PS: też słyszycie ten kosmiczny motyw przewodni w głowie?
mysilicielka - awatar mysilicielka
oceniła na816 dni temu

Cytaty z książki Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga

Więcej

Pierwsze lądowanie na Księżycu dla mieszkańców Ameryki, Europy, Afryki i części Azji odbywało się w niedzielę. Spośród wszystkich lądowań tylko Apollo 11 lądował w chrześcijańskie święto. Viola Armstrong wstała o 5.30, nawet wcześniej niż syn, włożyła szlafrok i wyszła przed dom, by podlać kwiaty, zanim zbiorą się reporterzy. Potem ubrała się na nabożeństwo o 7.30. Chciała być w domu wcześnie, żeby śledzić w telewizji odłączenie lądownika od modułu dowodzenia.

Pierwsze lądowanie na Księżycu dla mieszkańców Ameryki, Europy, Afryki i części Azji odbywało się w niedzielę. Spośród wszystkich lądowań tylko Apollo 11 lądował w chrześcijańskie święto. Viola Armstrong wstała o 5.30, nawet wcześniej niż syn, włożyła szlafrok i wyszła przed dom, by podlać kwiaty, zanim zbiorą się reporterzy. Potem ubrała się na nabożeństwo o 7.30. Chciała być ...

Rozwiń
James R. Hansen Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga Zobacz więcej
Więcej