Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- First Man. The Life of Neil A. Armstrong
- Data wydania:
- 2018-10-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-01-01
- Data 1. wydania:
- 2005-01-01
- Liczba stron:
- 528
- Czas czytania
- 8 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380322851
- Tłumacz:
- Andrzej Leszczyński, Patryk Gołębiowski
Jego legenda rozpoczęła się w 20 lipca 1969 roku, gdy jako dowódca misji Apollo 11 stanął na Księżycu i wypowiedział słynne zdanie:
„To jest mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”.
Spokojny i bezpretensjonalny. Choć to on dowodził załogą, która podjęła pierwszą daleką wyprawę w kosmos, nie lubił być nazywany „Pierwszym Człowiekiem” i zawsze podkreślał, że misja była zespołową pracą ponad 400 tysięcy Amerykanów. Dumny z roli, jaką odegrał, nigdy nie przekuł jej w maszynkę do zarabiania pieniędzy.
Fascynująca biografia, która pokazuje nie tylko życie Armstronga, ale i wartość jego dokonań dla całej ludzkości. Poznajemy człowieka zaangażowanego, pełnego poświęcenia, pewnego siebie i stanowczego, ale zawsze szanującego innych, lojalnego i skromnego optymistę, który unikał rozgłosu.
To fascynująca i ponadczasowa opowieść o potędze ludzkiego umysłu i sile wytrwałości.
W swojej potężnej i dogłebnej biografii Armstronga Hansen osiągnął coś naprawdę niezwykłego. Opisując życie jednego człowieka, stworzył wspaniałą panoramę drugiej połowy XX wieku. “Publisher Weekly”
W kinach film na podstawie książki z Ryanem Goslingiem w roli Armstronga.
Kup Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga
Krok w nieznane
Żyjemy w czasach fałszywych bohaterów i niemrawych autorytetów. Emocjonujemy się walką Thanosa z Avengersami (i sami pstrykamy palcami, patrząc na nielubiane przez nas osoby); czekamy z utęsknieniem, aż znana ze sprzątania celebrytka pochwali się własną kolekcją porcelany (cóż za rewolucja wzornictwa!); oczekujemy kolejnej płyty z sześcioma piosenkami nieletniej gwiazdki pop (w końcu ona tak dużo wie o miłości). Emocjonujemy się czymkolwiek, co uznajemy za prawdziwe – po prostu liczymy, że dzień zleci szybciej.
Znalezienie autorytetu, który coś znaczy, wydaje się niemożliwe. Zawsze dostrzeżemy okazję, aby wywlec brudy i spróbować oczernić drugiego człowieka. Kruszenie monumentów to nasz sport narodowy – ten współpracował z SB, tamten stał tam, gdzie stało ZOMO, a jeszcze inny przechodzi na czerwonym i nawet „dzień dobry” nie powie. Cham, gbur i prostak. Dlatego z takim rozrzewnieniem wspominamy Jana Pawła II, dlatego cała Ameryka pokochała Neila Armstronga.
Książka Jamesa Hansena to laurka wystawiona pierwszemu człowiekowi na księżycu (nie, nie Twardowskiemu). Autor oczywiście pisze, że kierował się wyłącznie obiektywizmem, jednak po lekturze trudno mi w to uwierzyć. Widać, że blask bijący od Armstronga bywał niekiedy wręcz oślepiający. Zwróćcie również uwagę na konstrukcję powieści: trochę o dzieciństwie i dojrzewaniu, niewiele o relacjach z żoną i innymi bliskimi, bardzo dużo o programach Gemini oraz Apollo, o samym lądowaniu na księżycu, a także zwięźle o wszystkim, co działo się potem. Autor co prawda dużo pisze o Armstrongu jako człowieku, jednak ani przez moment nie umyka to, co najważniejsze – opis działań podjętych przez NASA, aby misja Apollo 11 (czyli ww. lądowanie) zakończyła się pełnym sukcesem.
Hansen stara się rozebrać Armstronga na czynniki pierwsze. Momentami wręcz drobiazgowo wchodzi w szczegóły, które nie są zbyt istotne, aby za chwilę znowu nas czymś zaskoczyć i kompletnie odpuścić temat. Każdy, kto przeczytał biografię Steve’a Jobsa napisaną przez Waltera Isaacsona, szybko zobaczy różnicę w podejściu do tematu. W „Pierwszym człowieku” chwilami najważniejsze jest lądowanie, a nie sam Armstrong. Rozumiem takie podejście, chociaż się z nim nie zgadzam. Z punktem kulminacyjnym misji Apollo 11 jest trochę jak z zabójstwem Kennedy’ego – każdy wie, gdzie wtedy był i co robił. Jednak szkoda, że wszystko, co zrobił Armstrong, przesłoniło to, jakim był człowiekiem. Zwłaszcza ubolewam, że autor naprawdę po macoszemu potraktował jego relacje z pierwszą żoną.
Jaki był Armstrong? Dokładnie taki, jaki być nie powinien. Cichy, spokojny, opanowany, zdeterminowany, skromny. Zarówno przed lądowaniem, jak i po. Bardzo to się kłóci z tym, jak dzisiaj zachowują się celebryci (zwłaszcza ci, którzy są znani z tego, że są znani). Neil na pewno znalazł się we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Ale tylko swojej mrówczej pracy może zawdzięczać to, co wydarzyło się 20 lipca 1969 roku (w tym roku mamy pięćdziesięciolecie),czyli postawienie pierwszego kroku w nieznane. Nie wiem jak wy, ale ja mu trochę zazdroszczę.
Biografia Armstronga to kawał interesującej literatury. Niech was nie zrazi techniczny żargon czy generalizowanie. Fragmenty, w których Hansen opisuje lądowanie, są bardzo emocjonujące, pozwalają wręcz poczuć się uczestnikiem wyprawy (świetnym uzupełnieniem dla książki jest film „Pierwszy człowiek” z zeszłego roku). Zdecydowanie nie żałuję czasu spędzonego na lekturze i jestem zadowolony, że mogłem dowiedzieć się czegoś więcej o tym tak doniosłym wydarzeniu (zwłaszcza że do tej pory pod kątem medialności jednak faworyzowano misję Apollo 13).
Michał Wnuk
Opinia społeczności książki Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga
Wydaje mi się, że Neil Armstrong zasługuje na lepszą biografię. Lepszą, w tym znaczeniu, że napisaną z większym polotem (żeby nie powiedzieć wigorem:) i lepszym stylem. Ta biografia jest dość solidna - ma solidną konstrukcję - tj. przedstawia życie Armstronga od narodzin do śmierci. Ale jest miejscami nudna, zawiera bardzo dużo języka technicznego, i, co najgorsze, jest fałszywie laurkowa i cukierkowa. Autor tak podkreślał swój obiektywizm, że nie zauważył, że przez to Neil Armstrong wyszedł mu jako mężczyzna, dowódca, pilot, astronauta, wyjątkowo mdło, żeby nie powiedzieć: "bez jaj":) Przede wszystkim, zachwyt nad niektórymi wydarzeniami w historii ludzkości, jest naturalny i umniejszanie go - jest głupotą autora. Po drugie, z tego, co się czyta i słyszy o dokonaniach Armstronga, choćby słuchając jego wywiadów, i patrząc na życie Armstronga (żołnierza, pilota i astronauty),był on facetem wyjątkowo zdecydowanym, silnym, opanowanym, z natury przywódczym, przy tym odważnym do szaleństwa. Autor czasami - chyba bezwiednie - jakby umniejszał żelazne zdecydowanie Neila i jego odwagę, nawet zdolności przywódcze - kosztem podkreślania - jaki to Neil był wyjątkowo skromny, bez własnego zdania, podległy rozkazom, nie przyjmujący zaszczytów, niemal naiwny jak dziecko! ble, ble ble. Autor powinien być bardziej konsekwentny. Albo piszemy laurkę o idealnej osobie, co to niby nie chciała żadnych zaszczytów i charakterek miała "łagodny jak baranek" , albo obiektywnie patrzymy na tę samą osobę, która została z grupy wybrana, wyselekcjonowana - dzięki SWOJEJ WIEDZY, SWOJEJ ODWADZE, SWOIM ZDOLNOŚCIOM PRZYWÓDCZYM, SWOJEMU POŚWIĘCENIU dla pracy kosztem rodziny, WRESZCIE ZDROWEJ RYWALIZACJI! Po prostu "ziewałam", kiedy autor ma kilkunastu stronach "znęcał się" nad Aldrinem, że ten chciał być "pierwszym na Księżycu", jakby nie rozumiejąc, że takie właśnie zachowanie czyni z Buzza Aldrina bardzo sympatyczną i zrozumiałą postać. On przynajmniej czegoś pragnął. W interpretacji autora, Neil niby nie chciał wyjść pierwszy na Księżyc, nawet o tym nie myślał, bo był taki skromny, że nawet się o tym nie zająknął:). Gdyby Neil rzeczywiście był taki skromny, gdyby mu nie zależało - to w module księżycowym, PO PROSTU!! przepuściłby Buzza pierwszego:). Ale nie!:) Bo nasz Neil miał charakter ze stali, był uparty, świadom swojej pozycji, siły, odwagi, przywództwa itp:) - i chyba rozumieją to wszyscy, z wyjątkiem autora tej książki.
Oceny książki Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga
Poznaj innych czytelników
496 użytkowników ma tytuł Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga na półkach głównych- Chcę przeczytać 293
- Przeczytane 188
- Teraz czytam 15
- Posiadam 91
- 2019 8
- 2018 6
- Biografia 5
- Biografie 5
- Chcę w prezencie 3
- Papier 3
Tagi i tematy do książki Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga
Pierwsze lądowanie na Księżycu dla mieszkańców Ameryki, Europy, Afryki i części Azji odbywało się w niedzielę. Spośród wszystkich lądowań tylko Apollo 11 lądował w chrześcijańskie święto. Viola Armstrong wstała o 5.30, nawet wcześniej niż syn, włożyła szlafrok i wyszła przed dom, by podlać kwiaty, zanim zbiorą się reporterzy. Potem ubrała się na nabożeństwo o 7.30. Chciała być ...
Rozwiń















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga
„Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga” Jamesa Hansena to książka, którą uważam za godną polecenia. Jest to nie tylko biografia, ale również wciągający opis ludzkich możliwości i epokowego przedsięwzięcia, jakim było pionierskie lądowanie na Księżycu - przedsięwzięcia nierozerwalnie złączonego z wyżej wymienionym.
„Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga” Jamesa Hansena to książka, którą uważam za godną polecenia. Jest to nie tylko biografia, ale również wciągający opis ludzkich możliwości i epokowego przedsięwzięcia, jakim było pionierskie lądowanie na Księżycu - przedsięwzięcia nierozerwalnie złączonego z wyżej wymienionym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW ogólności to dobra książka, ale, paradoksalnie, mogłaby być lepsza, gdyby to nie była autoryzowana biografia. Armstrong to człowiek bardzo specyficzny, który odcisnął tutaj swoje piętno i przez to nie pozwolił rozwinąć tej książce skrzydeł. Myślę, że gdyby autor nie miał nad sobą bicza w postaci akceptacji Armstronga, lektura byłaby ciekawsza.
W ogólności to dobra książka, ale, paradoksalnie, mogłaby być lepsza, gdyby to nie była autoryzowana biografia. Armstrong to człowiek bardzo specyficzny, który odcisnął tutaj swoje piętno i przez to nie pozwolił rozwinąć tej książce skrzydeł. Myślę, że gdyby autor nie miał nad sobą bicza w postaci akceptacji Armstronga, lektura byłaby ciekawsza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa biografia koncentruje się na dokonaniach kosmicznych Neila Armstronga. Książka zawiera sporo szczegółów technicznych (chyba zbyt dużo),osobom bez wykształcenia technicznego może wydawać się "sucha" i mało zrozumiała. Autor koncentruje się za bardzo na technice, a zbyt mało na osobowości bohatera książki.
Ta biografia koncentruje się na dokonaniach kosmicznych Neila Armstronga. Książka zawiera sporo szczegółów technicznych (chyba zbyt dużo),osobom bez wykształcenia technicznego może wydawać się "sucha" i mało zrozumiała. Autor koncentruje się za bardzo na technice, a zbyt mało na osobowości bohatera książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻycie astronauty było fascynujące, ale książka jest przeciętna. Nie ma tu wielu zabiegów literackich. Za to jest dużo faktów i szczegółów technicznych, więc może być przydatna zainteresowanym lotnictwem i kosmosem
Życie astronauty było fascynujące, ale książka jest przeciętna. Nie ma tu wielu zabiegów literackich. Za to jest dużo faktów i szczegółów technicznych, więc może być przydatna zainteresowanym lotnictwem i kosmosem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć pierwszy kontakt zapowiada, że to pisana przez historyka biografia i mogłoby się wydawać, że wyjdzie z tego szczegółowo udokumentowana, ale sucha, historyczna pozycja, ta książka jest czymś więcej.
Czymś więcej, bo autor bardzo umiejętnie opisuje wiele wydarzeń z życia Neila Armstronga, naświetlając tło kluczowej części opowieści bardzo jaskrawym snopem światła. Dzięki temu, po typowym dla biografii wstępie opowiadającym historię przodków astronauty (i ten element może jest trochę niedzisiejszy, mało efekciarski),czytelnik uczestniczy w próbach rekrutacji Armstronga do programu kosmicznego, siada za sterami eksperymentalnych maszyn i obserwuje zmagania wyjątkowo zdeterminowanego człowieka, który nieprzypadkowo został dowódcą tej pionierskiej misji kosmicznej.
Autor przenosi nas w świat ciasnych kokpitów, wszędobylskiej prowizorki i przedstawia pojęcia z zakresu fizyki lotu z taką pasją, że trzeba nie lada siły woli, aby nie zacząć planować lotu w przestrzeń kosmiczną. Oczywiście, taka namiętność jest łatwa do osiągnięcia, gdy opowiadana historia należy do tych najbardziej spektakularnych, ale w mojej ocenie pracę prof. Hansena należy oceniać bardzo wysoko. Ewidentnie był on osobą o właściwej wiedzy i umiejętnościach, jeśli chodzi o tworzenie właśnie tej biografii.
Mimo to, autor robi w pewnych momentach wrażenie nieco zbyt zapatrzonego w Neila Armstronga. Wygląda na to, że nawet jemu nie udało się w pełni uodpornić na blask tego człowieka, co w niektórych momentach sieje niewielkie ziarna wątpliwości. W mojej ocenie, zarzut ten dotyczy jednak wyłącznie kwestii związanych z życiem prywatnym astronauty, dzięki czemu nie wpływa znacząco na odbiór całej historii. Dlatego też nie psuje to mojej oceny w żadnym większym stopniu. Tak, to błąd kardynalny biografii, ale już nie opowieści o wydarzeniu historycznym. A "Pierwszy człowiek" po prostu nie jest pozycją, która bez protestu leży w szufladzie z etykietą "biografie".
Poza tym, praca dokumentacyjno-historyczna, jaką wykonał prof. Hansen każe traktować tę książkę jako pancerny podręcznik historii opowiadający o jednym z największych osiągnięć ludzkości. Misja Apollo 11 została opisana na tyle dokładnie, że jej prawdziwość nie budzi żadnych zastrzeżeń, a dodatkowo autor słusznie i skutecznie rozprawia się ze znanymi wszystkim teoriami spiskowymi dot. lądowania.
Jest to zatem kapitalna pozycja dla osób choćby pobieżnie zainteresowanych tematem. Czytelnik musi być jednak gotowy na kontakt z książką historyczną, co prawda miejscami wyjątkowo plastycznie i dynamicznie napisaną, ale bez fajerwerków od samego autora. Wszystko to razem składa się na taką jej ocenę. Bo jeśli chodzi o historię, zasługuje ona wyłącznie na najwyższe możliwe noty, dumnie prezentując się w szeregu najwybitniejszych wydarzeń w ogóle. Przy okazji, jednym z nielicznych tak pozytywnych i unoszących się ponad podziałami.
I jeszcze jedna kwestia, ale godna zauważenia. Czasem, gdy coś mnie uwiera albo wyprowadza z równowagi, przypadkowo trafiam spojrzeniem na księżyc. Uświadamiam sobie, że ci ludzie naprawdę tam byli i na własne oczy widzieli podobny kształt, patrząc w moim kierunku. Wszystkie problemy znikają. Zostaje tylko moc tej historii. Warto!
Choć pierwszy kontakt zapowiada, że to pisana przez historyka biografia i mogłoby się wydawać, że wyjdzie z tego szczegółowo udokumentowana, ale sucha, historyczna pozycja, ta książka jest czymś więcej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzymś więcej, bo autor bardzo umiejętnie opisuje wiele wydarzeń z życia Neila Armstronga, naświetlając tło kluczowej części opowieści bardzo jaskrawym snopem światła....
Wydaje mi się, że Neil Armstrong zasługuje na lepszą biografię. Lepszą, w tym znaczeniu, że napisaną z większym polotem (żeby nie powiedzieć wigorem:) i lepszym stylem.
Ta biografia jest dość solidna - ma solidną konstrukcję - tj. przedstawia życie Armstronga od narodzin do śmierci. Ale jest miejscami nudna, zawiera bardzo dużo języka technicznego, i, co najgorsze, jest fałszywie laurkowa i cukierkowa.
Autor tak podkreślał swój obiektywizm, że nie zauważył, że przez to Neil Armstrong wyszedł mu jako mężczyzna, dowódca, pilot, astronauta, wyjątkowo mdło, żeby nie powiedzieć: "bez jaj":)
Przede wszystkim, zachwyt nad niektórymi wydarzeniami w historii ludzkości, jest naturalny i umniejszanie go - jest głupotą autora. Po drugie, z tego, co się czyta i słyszy o dokonaniach Armstronga, choćby słuchając jego wywiadów, i patrząc na życie Armstronga (żołnierza, pilota i astronauty),był on facetem wyjątkowo zdecydowanym, silnym, opanowanym, z natury przywódczym, przy tym odważnym do szaleństwa.
Autor czasami - chyba bezwiednie - jakby umniejszał żelazne zdecydowanie Neila i jego odwagę, nawet zdolności przywódcze - kosztem podkreślania - jaki to Neil był wyjątkowo skromny, bez własnego zdania, podległy rozkazom, nie przyjmujący zaszczytów, niemal naiwny jak dziecko! ble, ble ble.
Autor powinien być bardziej konsekwentny. Albo piszemy laurkę o idealnej osobie, co to niby nie chciała żadnych zaszczytów i charakterek miała "łagodny jak baranek" , albo obiektywnie patrzymy na tę samą osobę, która została z grupy wybrana, wyselekcjonowana - dzięki SWOJEJ WIEDZY, SWOJEJ ODWADZE, SWOIM ZDOLNOŚCIOM PRZYWÓDCZYM, SWOJEMU POŚWIĘCENIU dla pracy kosztem rodziny, WRESZCIE ZDROWEJ RYWALIZACJI!
Po prostu "ziewałam", kiedy autor ma kilkunastu stronach "znęcał się" nad Aldrinem, że ten chciał być "pierwszym na Księżycu", jakby nie rozumiejąc, że takie właśnie zachowanie czyni z Buzza Aldrina bardzo sympatyczną i zrozumiałą postać. On przynajmniej czegoś pragnął. W interpretacji autora, Neil niby nie chciał wyjść pierwszy na Księżyc, nawet o tym nie myślał, bo był taki skromny, że nawet się o tym nie zająknął:). Gdyby Neil rzeczywiście był taki skromny, gdyby mu nie zależało - to w module księżycowym, PO PROSTU!! przepuściłby Buzza pierwszego:). Ale nie!:) Bo nasz Neil miał charakter ze stali, był uparty, świadom swojej pozycji, siły, odwagi, przywództwa itp:) - i chyba rozumieją to wszyscy, z wyjątkiem autora tej książki.
Wydaje mi się, że Neil Armstrong zasługuje na lepszą biografię. Lepszą, w tym znaczeniu, że napisaną z większym polotem (żeby nie powiedzieć wigorem:) i lepszym stylem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa biografia jest dość solidna - ma solidną konstrukcję - tj. przedstawia życie Armstronga od narodzin do śmierci. Ale jest miejscami nudna, zawiera bardzo dużo języka technicznego, i, co najgorsze, jest...
"Pierwszy człowiek" jest jedyną akredytowaną biografią najsłynniejszego astronauty programów Apollo,jak również i całej amerykańskiej agencji kosmicznej, Neila Armstronga.
Postaci Armstronga nie trzeba nikomu przybliżać, bo fakt, iż był to "pierwszy człowiek" na Księżycu jest znany chyba wszystkim na świecie. Natomiast trzeba zwrócić uwagę na autora biografii Jamesa R. Hansena. Ten emerytowany profesor historii oraz autor dwunastu książek
o historii lotnictwa., stał się biografem jednego z najsłynniejszych ludzi wszech czasów. Wybór Armstronga, iż to Hansen ma być autorem jego historii nie był pewnie przypadkowy. Przede wszystkim Armstrongowi zależało, aby książka była prawdziwa, oparta na faktach, a nie zachwytach nad jego życiem. Nie zniósłby też aby kwestie techniczne związane z lotnictwem oraz astronautyką były opisywane przez kogoś kto nie miał z tą dziedziną żadnej styczności. Pomimo tego, iż wielu wybitnych biografów i autorów zgłaszało chęć spisania biografii Armstronga, ten się na to nie zgadzał. Jego akces na spisanie biografii został wydany dopiero w 2002 roku, czyli 33 lata po misji Apollo 11. Uważam, iż fakt ten jest godny podkreślenia z uwagi na to, iż aktualnie na rynku wydawniczym pojawia się lawina biografii lub autobiografii ludzi "anonimowych", ze względu na swoje osiągnięcia lub takich, którzy decydują się na spisanie swoich losów w bardzo młodym wieku. Nil Armstrong pomimo tego, iż w 1969 roku był najbardziej znaną osobą na świecie i człowiekiem, który w tamtym czasie osiągnął w swojej dziedzinie totalny szczyt nie zdecydował się wtedy na zgodę aby spisać historię jego życia. Myślę, że nie pozwalała mu na to jego wrodzona skromność jak również fakt, iż miał świadomość, że nie jest to jeszcze odpowiedni moment na pokazanie światu swojej historii.
Książka jest unikatowa, na co wpływa między innymi, fakt, iż jest bardzo rzetelną opowieścią traktującą o życiu prywatnym, jak również zawodowym Armstronga, a z uwagi na to,że był on osobą, która bardzo rzadko udzielała się medialnie w książce ujawniono wiele szczegółów z jego życia nieznanych do czasu jej wydania.
Pewną obawę może wzbudzić w czytelniku fakt, iż Hansen jest naukowcem na wskroś "technicznym" co w zestawieniu z tematyką poruszaną w książce może się sprowadzać do wielostronicowych, nudnych opisów technicznych. Nic takiego nie ma miejsca w tej pozycji
i pomimo, iż opisy techniczne są powszechne, to są one bardzo ciekawe i przekazane w sposób przystępny.
Największe wrażenie na czytelniku mogą jednak zrobić opisy misji realizowanych przez Neila Armstronga, tych wojskowych w czasie wojny koreańskiej, późniejszych jako pilota oblatywacza oraz chyba najistotniejszych czyli lotów kosmicznych. Opisy są tak rzeczywiste, że czujemy wręcz jakbyśmy siedzieli obok bohatera w kabinie samolotu, statku kosmicznego lub lądownika księżycowego.
Reasumując jest to bardzo dobrze napisana biografia, która jest lekturą obowiązkową dla wszystkich miłośników podboju kosmosu.
"Pierwszy człowiek" jest jedyną akredytowaną biografią najsłynniejszego astronauty programów Apollo,jak również i całej amerykańskiej agencji kosmicznej, Neila Armstronga.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPostaci Armstronga nie trzeba nikomu przybliżać, bo fakt, iż był to "pierwszy człowiek" na Księżycu jest znany chyba wszystkim na świecie. Natomiast trzeba zwrócić uwagę na autora biografii Jamesa R....
Miejscami trudna w odbiorze przez mnogość technicznych zagadnień, nie mniej bardzo ciekawa i interesująca biografia. Na pewno dla fanów tematu to nie lada gratka. Dla mnie jeszcze ciekawiej byłoby gdyby autor pokusił się o więcej szczegółów z życia prywatnego Neila, jego relacji z rodziną które po powrocie z księżyca na pewno nie były łatwe. Być może nie życzył sobie tego sam Armstrong i biografia jest głównie o nim i jego zawodowym życiu które co tu kryć było niezwykłe jak on sam.
Miejscami trudna w odbiorze przez mnogość technicznych zagadnień, nie mniej bardzo ciekawa i interesująca biografia. Na pewno dla fanów tematu to nie lada gratka. Dla mnie jeszcze ciekawiej byłoby gdyby autor pokusił się o więcej szczegółów z życia prywatnego Neila, jego relacji z rodziną które po powrocie z księżyca na pewno nie były łatwe. Być może nie życzył sobie tego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, nie należy do łatwych w czytaniu, bardzo dużo technicznego opisu, który ja kobieta, pomimo że wiem jak obsługiwać się wiertarką, to już tutaj nie ogarniałam sprzętu. Książka też nie jest łatwa w czytaniu, gdy łzy cisną się same do oczu, niektóre opisy utraty życia kolegów są bolesne..
cd. https://kobietywpewnywmieku.blogspot.com
Książka, nie należy do łatwych w czytaniu, bardzo dużo technicznego opisu, który ja kobieta, pomimo że wiem jak obsługiwać się wiertarką, to już tutaj nie ogarniałam sprzętu. Książka też nie jest łatwa w czytaniu, gdy łzy cisną się same do oczu, niektóre opisy utraty życia kolegów są bolesne..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tocd. https://kobietywpewnywmieku.blogspot.com
Konkretna, bardzo dokładna w szczegóły i fachowe opisy techniczne biografia. Wyjątkowa dla pasjonatów tematu!
Konkretna, bardzo dokładna w szczegóły i fachowe opisy techniczne biografia. Wyjątkowa dla pasjonatów tematu!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to