Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: ,

Do najpopularniejszych polskich powieści około-piłkarskich należą „Szmata” Tomasza Łapińskiego i „Miasto noży” Wojciecha Muchy. Nie są to najbardziej błyskotliwe książki na rynku. Najlepiej napisane, z najlepszą fabuła czy najbarwniejsze, ale ich autorom nie można zarzucić jednej rzeczy – znajomości tematu. Remigiusz Mróz nie śledzi polskiej piłki. Zna FC Barcelonę, Manchester United, Messiego, Lewandowskiego czy Ronaldo, ale nie ma pojęcia o Ekstraklasie, którą próbuje opisywać. Jest z Opola i to tam umieścił akcję powieści. Jest to najmniej piłkarskie miasto w kraju. Na mecze tamtejszej Odry przychodzi średnio 5 tysięcy kibiców. Tymczasem w książce Rewera Opole to klub pokroju Górnika Zabrze. Przychodzi na jej mecze 25 tysięcy ludzi, a cały region się z nią utożsami. Opole ma 125 tysięcy mieszkańców, co by znaczyło, że co piąty mieszkaniec miasta chodzi regularnie na mecze. Fabuła czysto sportowa jest, mówiąc wprost absurdalna. Roi się tutaj od błędów. Autokar, którym jechali zawodnicy na mecz do Poznania, ulega wypadkowi, w wyniku którego zginęło aż 15 zawodników, trener i dwóch członków sztabu. Rzecz się dzieje w drodze na mecz do Poznania po 14 kolejkach. Jest to okres późno jesienny. Tymczasem autor daje do zrozumienia, że jest to raczej pora letnia. Więcej razy nie wspomina o meczu w Poznaniu, chociaż formalnie musiał się przecież odbyć. Mało tego, zdziesiątkowany zespół uzupełnia skład amatorami z niższych lig. Nie jest objęty zakazem transferowym. Autor stara się wyjaśnić, że klub nie było stać na nowych zawodników. Sęk w tym, że klub stracił przecież swoich 15 zawodników, którym nie musiał już wypłacać pensji. W dodatku nowo pozyskani amatorzy otrzymywali stawki między 10 a 20 tysięcy złotych miesięcznie. Później dowiadujemy się, że Rewerze grozi bankructwo, a jej dług wynosi 500 tysięcy złotych. W styczniu obecnego roku bankructwo groziło Pogoni Szczecin, która była zadłużona na ok. 60 milionów złotych. Suma 500 tysięcy złotych to całościowa pensja jedna pensa zespołu. Suma ta mogłaby doprowadzić do upadku co najwyżej klub trzecioligowy. Absurdalna jest również droga sportowa klubu z Opola. Nowy zespół na stracie jest słabeuszem, który przegrywa 6 meczów z rzędu, najczęściej do zera tracąc nawet po 6-7 bramek. Nagle pod wpływem gry jednego zawodnika seryjnie wygrywa. Piłka nożna to sport zespołowy. Nie istnieje pojedynczy zawodnik, który by w profesjonalnej drużynie w tak krótkim czasie aż tak zmienił poziom drużyny. Same mecze mają bardzo groteskowy przebieg. Normą jest odwracanie spotkań z wyniku 0:2 na 3:2 i odwrotnie. Realia panujące co najwyżej w B klasie. W jednym ze spotkań wyjazdowych dochodzi, do burdy, której prowodyrami byli kibice z Opola, za co Rewera została ukarana walkowerem. Za organizację meczu zawsze odpowiada gospodarz. To on bierze pełną odpowiedzialność za bezpieczeństwo na stadionie i tylko on może zostać ukarany walkowerem. Nie ma znaczenia, którzy kibice doprowadzili do przerwania meczu. Gościom co najwyżej może grozić zakaz wyjazdowy. Jeśli chodzi o terminarz ligowy, to jest on strasznie chaotyczny i nielogiczny. Zazwyczaj drużyny rozgrywają sezon systemem dom-wyjazd-dom-wyjazd. W książce Rewera czasami gra dwa domowe mecz z rzędu i tylko jeden na wyjeździe. W 15 kolejce przegrywa u siebie z Olimpią. Logicznym powinien być wyjazdowy rewanż w 30 kolejce. Tymczasem zespół z Opola mierzy się w niej z Varsovią, z którą wcześniej grał w 17 kolejce. Z Unią Kraków Rewera dwukrotnie mierzy się na wyjeździe. Klub z Opola zdobył w 16 spotkaniach 22 punkty, co pozwoliło im awansować z trzeciej pozycji na drugą. Praktycznie niemożliwym jest by średnia 1,37 punktu na mecz, pozwoliła na progres w czołówce 16 zespołowej ligi. Przy założeniu, że Rewera utrzymała taką średnią przez cały sezon, Opolanie zakończyliby rozgrywki z dorobkiem ok 42 punktów w 30 kolejkach. W historii Ekstraklasy najsłabszy wicemistrz miał 49 oczek. Irytujące było dla mnie to ciągłe odwoływanie się bohaterów do statystyk czy historii Messiego, Ronaldo, Barcelony czy sporadycznie Lewandowskiego. Wypada to strasznie mało wiarygodnie. Bardzo niewielu ludzi się aż tak mocny w tym edukuje. Nie ma tutaj nic o polskiej piłkarskiej codzienności, do której tego typu postaciom byłoby najbliżej. Zdaję sobie sprawę, że wynika to z wiedzy autora. Mróz operuje tym czym dysponuje, czyli tym co sam wie. Autor słynie z kryminałów i w tym kierunku zmierza finał powieść. Jest to niepotrzebne i irytujące, bo Mróz zakończył powieść cliffhangerem, najpewniej licząc na kolejną część. To, co autor zrobił dobrze to na pewno nazwiska postaci i nazwy klubów. Brzmią bardzo wiarygodnie i przekonująco. Na początku jest bardzo dobrze opisana geneza nazwy głównego klubu. Bardzo dobrze są napisane dialogi. Widać, że autor jest zawodowym pisarzem. Jest tutaj kilka bardzo dobrze napisanych postaci z trenerem Witoldem Krygierem na czele. Polecam słuchowisko, gdzie w rolę trenera fantastycznie wciela się Adam Woronowicz. Świetny gościnny występ zaliczył Mateusz Borek. Bardzo podobała mi się historia ojca-piłkarza głównego bohatera. Widzę tutaj zgrabne nawiązania do Zbigniewa Bońka, Kazimierza Deyny czy Kuby Błaszczykowskiego. Niestety w jego historii również jest sporo nieścisłości. Dawid Żerski podobno zdobył z reprezentacją Polski medal na jednym z mundiali w latach 80. Za granicę wyjechał dopiero w 2002 roku. Wyróżniający się zawodnicy z tamtego okresu, mogli wyjechać bez przeszkód już w roku 1990. Biorąc pod uwagę zarobki i problemu finansowe polskich klubów w tamtym czasie, raczej nikt nie czekałby na wyjazd aż kilkanaście lat, gdy było się już de facto piłkarskim emerytem. „Z pierwszej piłki” to chaotyczny i sportowo absurdalna książka. Mróz wziął się za temat, którego nie rozumie i który fabularnie go przerósł. Polecam jednak słuchowisko, bo jedną z nielicznych rzeczy godnych pochwały są tutaj dialogi, z których świetnie korzystają aktorzy.

Do najpopularniejszych polskich powieści około-piłkarskich należą „Szmata” Tomasza Łapińskiego i „Miasto noży” Wojciecha Muchy. Nie są to najbardziej błyskotliwe książki na rynku. Najlepiej napisane, z najlepszą fabuła czy najbarwniejsze, ale ich autorom nie można zarzucić jednej rzeczy – znajomości tematu. Remigiusz Mróz nie śledzi polskiej piłki. Zna FC Barcelonę,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Wiele rozdziałów naprawdę ciekawych. Bardzo dobrze, że autor skupia się na nieoczywistościach i pobieżnie potraktował większe kluby typu Milan czy Juventus o których powstała cała masa książek i skupia się na historiach klubów typu Torino czy Napoli o których słyszało zdecydowanie mniej osób. Na spory minus rozdział poświęcony reprezentacji, który został wyraźnie napisany na odczepnego i autor nie ma w nim nic ciekawego do opisania. Szkoda również, że zabrakło rozdziału o kilku wartościowych obcokrajowcach jak Zidane, Platini czy Van Basten.

Wiele rozdziałów naprawdę ciekawych. Bardzo dobrze, że autor skupia się na nieoczywistościach i pobieżnie potraktował większe kluby typu Milan czy Juventus o których powstała cała masa książek i skupia się na historiach klubów typu Torino czy Napoli o których słyszało zdecydowanie mniej osób. Na spory minus rozdział poświęcony reprezentacji, który został wyraźnie napisany...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Specyficzne opowiadanie. Autor skupił się na jednym konkretnym wątku i nie miał ambicji czymś ciekawym go obudować. Nie ma tutaj żadnych zwrotów akcji, ani rozbudowanej fabuły. Wrażenie robi jedynie fakt, że jest to niejako historia oparta na faktach. Autorowie brakuje ambicji literackich ojca, chociaż potrafi bardzo dobrze pisać.

Specyficzne opowiadanie. Autor skupił się na jednym konkretnym wątku i nie miał ambicji czymś ciekawym go obudować. Nie ma tutaj żadnych zwrotów akcji, ani rozbudowanej fabuły. Wrażenie robi jedynie fakt, że jest to niejako historia oparta na faktach. Autorowie brakuje ambicji literackich ojca, chociaż potrafi bardzo dobrze pisać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Polecam audiobooka. Dobrze się sprawdza jako rozbudowany podcast. Nie ma tutaj wiele ciekawego. Streszczenie życia Escobara i kilka opisów spotkań. Niewiele kulis i ciekawostek. Żaden piłkarz nie jest ciekawie przedstawiony. 90% książki to serial Narcos i dokument Escobarów dwóch.

Polecam audiobooka. Dobrze się sprawdza jako rozbudowany podcast. Nie ma tutaj wiele ciekawego. Streszczenie życia Escobara i kilka opisów spotkań. Niewiele kulis i ciekawostek. Żaden piłkarz nie jest ciekawie przedstawiony. 90% książki to serial Narcos i dokument Escobarów dwóch.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie ma porównania z Hrabim Monte Christo czy książkami Hugo. Do pewnego momentu fabuła jest przekombinowana i średnio angażująca. Postacie mało charakterystyczne i wyidealizowane. Zawodzi zwłaszcza tytułowa trójka, która jest mało charakterystyczna. Główny bohater nieco infantylny. Wszystko się zmienia w trzeciej części. Nagle prosta i mało ambitna opowiastka zmienia się w emocjonujący dramat historyczny. Poznajemy lepiej kilku kluczowych bohaterów, którzy wreszcie stają przed prawdziwymi próbami. Świetnym posunięciem okazało się rozwinięcie głównego antagonisty. Jednego z najlepszych w tego typu powieściach. Dumas zresztą znakomicie wykorzystał motyw z tą postacią w kontynuacji. Na plus również dużo polityki, postaci i dobrze wplątanych faktów historycznych. Mimo wszystko jak na tego typu klasyk, który dla wielu jest numerem jeden literatury Francuskiej, spodziewałem się czegoś extra.

Nie ma porównania z Hrabim Monte Christo czy książkami Hugo. Do pewnego momentu fabuła jest przekombinowana i średnio angażująca. Postacie mało charakterystyczne i wyidealizowane. Zawodzi zwłaszcza tytułowa trójka, która jest mało charakterystyczna. Główny bohater nieco infantylny. Wszystko się zmienia w trzeciej części. Nagle prosta i mało ambitna opowiastka zmienia się w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jedna z najtragiczniejszych powieści wśród klasyki. Nie ma tutaj żadnej w 100% pozytywnej postaci. Każdy ma swoje wady i zalety. Hugo przedstawia nam krajobraz bardzo podobny co w "Nędznikach". Ludzi upadłych, wyklętych, żyjących na marginesie społecznym. Szukających nadziei i uciekających przed przeznaczeniem. Jednak w przeciwieństwie to historii Jeana Valjean, tutaj nie ma pozytywnego zakończenia. Nie ma spełnienia, przebaczenia i wolności. Jest ból i poczucie przygnębienia. O ile tam zbiegi okoliczności były tymi szczęśliwymi dla bohaterów, tak te tutaj prowadzą do ich zguby w możliwie najbardziej tragiczny sposób. Z czysto technicznych rzeczy, autor oczywiście nie mógł sobie odmówić długich opisów historycznych i własnych przemyśleń, które nic nie wnoszą do fabuły.

Jedna z najtragiczniejszych powieści wśród klasyki. Nie ma tutaj żadnej w 100% pozytywnej postaci. Każdy ma swoje wady i zalety. Hugo przedstawia nam krajobraz bardzo podobny co w "Nędznikach". Ludzi upadłych, wyklętych, żyjących na marginesie społecznym. Szukających nadziei i uciekających przed przeznaczeniem. Jednak w przeciwieństwie to historii Jeana Valjean, tutaj nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Podręcznikowa powieść. Nie za długa, bardzo konkretna, nieskupiająca się na szczegółach i utrzymująca uwagę czytelnika do samego końca. Bardziej jest to jednak zasługą autentycznej historii niż autora. Puzo nie był mistrzem budowania psychologii postaci i nie miał jakiegoś nadzwyczajnego stylu pisania. Stawiał na fabułę, skrupulatnie opisując poszczególne wydarzenia i postacie historyczne. Bardzo mało dodawał swoich pomysłów w przeciwieństwie do Kena Folleta czy Ildefonsa Falconesa, którzy kreowali tło i fabułę, nie bazując na jakichkolwiek źródłach. 90% faktów pokrywa się z rzeczywistością. Ktoś lubiący historię może sporo z tej powieści wyciągnąć dla siebie, chociaż radziłbym uzupełnić wiedzę źródłami historycznymi.

Podręcznikowa powieść. Nie za długa, bardzo konkretna, nieskupiająca się na szczegółach i utrzymująca uwagę czytelnika do samego końca. Bardziej jest to jednak zasługą autentycznej historii niż autora. Puzo nie był mistrzem budowania psychologii postaci i nie miał jakiegoś nadzwyczajnego stylu pisania. Stawiał na fabułę, skrupulatnie opisując poszczególne wydarzenia i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Wielka klasa i styl bije od autora przez całą długość książki. Najmocniejszą stroną jest tutaj zdecydowanie historia i w zdecydowanej większości znakomicie skonstruowane postacie. Zwłaszcza ich rozwój z biegiem fabuły i psychologia robią wrażenie. Autor znakomicie opisuje, co dana postać przeżywała emocjonalnie i jakie miała myśli w głowie, podczas kluczowych momentów. Zdecydowany minus to nieustające dygresje i rozważania filozoficzne autora. Strasznie męczące i przydługie, rzadko kiedy mające realne znaczenie dla fabuły. Chociaż zdarzają się wyjątki jak bardzo ciekawy rozdział o XIX wiecznym paryskim klasztorze. Niemniej długie i monotonne opisy bitwy pod Waterloo czy historia paryskich kanałów, strasznie męczyły i wybijały z rytmu. Bardzo podobało mi się zakończenie. Konkretne, przyjmujące, aczkolwiek pogodne i dostarczające. W porównaniu Hrabim Monte Christo, stawiam jednak powieść Aleksandra Dumasa nieco wyżej. Pisał konkretniej, nie popadał w polityczno-filozoficzne dygresje, a i sama fabuła, dużo bardziej rozbudowana, mimo mniejszego metrażu, nieco bardziej przypadła mi do gustu. Elementami łączącymi te dwie powieści są motywy przebaczenia i przemiany. Pierwszy z nich lepiej opisał Dumas, drugi Hugo.

Wielka klasa i styl bije od autora przez całą długość książki. Najmocniejszą stroną jest tutaj zdecydowanie historia i w zdecydowanej większości znakomicie skonstruowane postacie. Zwłaszcza ich rozwój z biegiem fabuły i psychologia robią wrażenie. Autor znakomicie opisuje, co dana postać przeżywała emocjonalnie i jakie miała myśli w głowie, podczas kluczowych momentów....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

W zasadzie jest to samograj. Kapitalne historie, które zostały umiejętnie spisane i przedstawione. Tutaj autorka nie miała wiele do roboty, siłą książki są historie ludzi.

W zasadzie jest to samograj. Kapitalne historie, które zostały umiejętnie spisane i przedstawione. Tutaj autorka nie miała wiele do roboty, siłą książki są historie ludzi.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Mam wrażenie, że ktoś wziął bardzo dobrą biografię, wyrwał z niej 1/4 stron i skleił do kupy. Bardzo dobrze napisane fragmenty, ale tylko fragmenty. Niepotrzebny długi i nudny wywiad na koniec.

Mam wrażenie, że ktoś wziął bardzo dobrą biografię, wyrwał z niej 1/4 stron i skleił do kupy. Bardzo dobrze napisane fragmenty, ale tylko fragmenty. Niepotrzebny długi i nudny wywiad na koniec.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Wzorcowo publikacja. Super wywiady z członkami rodziny i bliskimi znajomymi. Dużo trudnych i skomplikowanych relacji i konfliktów. Sam główny bohater oczywiście jest tragiczny, tak jak i od pewnego etapu tragiczne było jego życie i decyzje jakie podejmował, przez co ta historia jest właściwie samograjem.

Wzorcowo publikacja. Super wywiady z członkami rodziny i bliskimi znajomymi. Dużo trudnych i skomplikowanych relacji i konfliktów. Sam główny bohater oczywiście jest tragiczny, tak jak i od pewnego etapu tragiczne było jego życie i decyzje jakie podejmował, przez co ta historia jest właściwie samograjem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Fajne czytadło, idealne do pociągu czy podróży, dla zabicia czasu. Zwłaszcza bardzo krótkie rozdzialiki są tutaj mocną zaletą, bo w każdej chwili można przerwać czytanie. Dużo lepsze pióro autora, względem "Najsłynniejszych meczów Lecha". Przydałaby się bardziej ambitna i spójna publikacja tego autora, jest naprawdę spory potencjał. Oczywiście na duży minus niechlujstwo w postaci literówek, ale to do poprawienia.

Fajne czytadło, idealne do pociągu czy podróży, dla zabicia czasu. Zwłaszcza bardzo krótkie rozdzialiki są tutaj mocną zaletą, bo w każdej chwili można przerwać czytanie. Dużo lepsze pióro autora, względem "Najsłynniejszych meczów Lecha". Przydałaby się bardziej ambitna i spójna publikacja tego autora, jest naprawdę spory potencjał. Oczywiście na duży minus niechlujstwo w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

W sumie, chyba nie dało się napisać tego lepiej. Wielki klub i wielka sportowa książka.

W sumie, chyba nie dało się napisać tego lepiej. Wielki klub i wielka sportowa książka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Fantastyczne przemyślenia. Niesamowita konstrukcja świata i opisy tamtejszych realiów. Ponadto na bardzo duży plus dialogi oraz sam język.

Fantastyczne przemyślenia. Niesamowita konstrukcja świata i opisy tamtejszych realiów. Ponadto na bardzo duży plus dialogi oraz sam język.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Chyba najbardziej swojska z dotychczas przedstawionych historii. Jest też jednak najbardziej obleśna i najohydniejsza przedstawiona w całej sadze. Lekko irytuje cliffhanger na zakończenie, ale przez to jeszcze więcej sobie obiecuję po ostatniej części cyklu.

Chyba najbardziej swojska z dotychczas przedstawionych historii. Jest też jednak najbardziej obleśna i najohydniejsza przedstawiona w całej sadze. Lekko irytuje cliffhanger na zakończenie, ale przez to jeszcze więcej sobie obiecuję po ostatniej części cyklu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Niby dobra kontynuacja. Akcja trzyma tępo, wszystko jest dość dobrze zarysowane, postacie są bardzo ciekawe, niektóre nawet zaliczają w oczach odbiorcy wizerunkową transformację, tylko ta historia... Trzeba być mega zorientowanym na rynku giełdowym, przeróżnych spółkach czy handlu zagranicznym by to wszystko od tak zrozumieć. Moim zdaniem zostało to trochę niepotrzebnie zagmatwane. Ale oczywiście się nie zrażam i przystąpię do kolejnej części.

Niby dobra kontynuacja. Akcja trzyma tępo, wszystko jest dość dobrze zarysowane, postacie są bardzo ciekawe, niektóre nawet zaliczają w oczach odbiorcy wizerunkową transformację, tylko ta historia... Trzeba być mega zorientowanym na rynku giełdowym, przeróżnych spółkach czy handlu zagranicznym by to wszystko od tak zrozumieć. Moim zdaniem zostało to trochę niepotrzebnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Naprawdę świetna kontynuacja. Dużo więcej o samej sprawie, a mniej o sprawach prywatnych głównego bohatera. Bardzo fajna, odświeżająca zmiana środowiska, z mocno toksycznej Warszawy na nieco pogodniejsze miasteczko z przeciwległego końca Polski.

Naprawdę świetna kontynuacja. Dużo więcej o samej sprawie, a mniej o sprawach prywatnych głównego bohatera. Bardzo fajna, odświeżająca zmiana środowiska, z mocno toksycznej Warszawy na nieco pogodniejsze miasteczko z przeciwległego końca Polski.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Robi wrażenie, naprawdę wysoki poziom. Akurat klimat jaki lubię, czyli niesamowicie mroczny. Toksyczna i bardzo nieprzyjemna atmosfera tylko to podkreśla. Zobaczymy jak z biegiem części rozwinie się te cykl.

Robi wrażenie, naprawdę wysoki poziom. Akurat klimat jaki lubię, czyli niesamowicie mroczny. Toksyczna i bardzo nieprzyjemna atmosfera tylko to podkreśla. Zobaczymy jak z biegiem części rozwinie się te cykl.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Edi. Polski Brazylijczyk. Historia Ediego Andradiny Edi Andradina, Mateusz Michałek
Ocena 7,4
Edi. Polski Brazylijczyk. Historia Ediego Andradiny Edi Andradina, Mateusz Michałek

Na półkach: ,

Bardzo pozytywne zaskoczenie. Niczego wielkiego się po tej pozycji nie spodziewałem, patrząc na sylwetkę jej bohatera, ale książka jest naprawdę ciekawa. Pozornie mało ciekawe fakty, zostały opisane w barwny i pozytywny sposób. Nie brakuje tutaj anegdot i bardzo luźnego, prostego humory. Bardzo ciekawie czyta się zwłaszcza o życiu prywatnym Ediego. Autor podchodzi do swojej kariery jak do przygody, nie ma budowanie sztucznej powagi czy jakiejś naciąganej dramaturgi. Piłka to przede wszystkim zabawa. Ja bawiłem się świetnie, spędzając czas na czytaniu tej książki.

Bardzo pozytywne zaskoczenie. Niczego wielkiego się po tej pozycji nie spodziewałem, patrząc na sylwetkę jej bohatera, ale książka jest naprawdę ciekawa. Pozornie mało ciekawe fakty, zostały opisane w barwny i pozytywny sposób. Nie brakuje tutaj anegdot i bardzo luźnego, prostego humory. Bardzo ciekawie czyta się zwłaszcza o życiu prywatnym Ediego. Autor podchodzi do swojej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Słaba, tak najkrócej bym opisał tę pozycję. Co prawda przez pierwsze 100-150 stron świetnie się bawiłem, wychwytując przeróżne nawiązania i aluzje, ale od pewnego momentu książka stała się strasznie nudna i nużąca. Jest cała masa niepotrzebnych wątków i postaci, których obecność kompletnie nic nie wnosi do fabuły. Większość tych, co istotniejszych nie doczekała się puenty czy chociaż wiarygodnego zamknięcia. W moim odczuciu także dwaj główni bohaterowie są, jak by to ująć, źle skonstruowani. Jeden sprawia wrażenie najohydniejszego typa na świecie, dla którego jedyną wartością w życiu są pieniądze i nic poza tym. Drugi przez większość książki, sprawia wrażenie nieobecnego i zwyczajnie nudnego i nieistotnego, kiedy w końcu zostaje mu poświęcone nieco więcej książkowego czasu, zaczyna tylko i wyłącznie tracić w oczach czytelnika i ten stan rzeczy nie zmienia się już do końca. Ogólnie straszne rozczarowanie.

Słaba, tak najkrócej bym opisał tę pozycję. Co prawda przez pierwsze 100-150 stron świetnie się bawiłem, wychwytując przeróżne nawiązania i aluzje, ale od pewnego momentu książka stała się strasznie nudna i nużąca. Jest cała masa niepotrzebnych wątków i postaci, których obecność kompletnie nic nie wnosi do fabuły. Większość tych, co istotniejszych nie doczekała się puenty...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to