rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Pierwszy raz nie wiem co myśleć na temat książki, bo z jednej strony bardzo mnie wciągnęła, a z drugiej czuję jakiś niedosyt, jakby czegoś jej zabrakło. Nie ulega wątpliwości, że "Nieczyste więzy" to mocna pozycja, która Przepełniona jest scenami seksu oprawionego obsesją, obłędem, psychozą. A do tego w komplecie otrzymujemy zupełnie pokręconych bohaterów - ona z problemami psychicznymi wymagająca terapii, on psychiatra z mrocznymi sekretami. Sceny seksu moim zdaniem pisane świetnie, ale pod koniec już mnie trochę nudziły, jakby było ich za dużo. Momentami nie mogłam wytrzymać z ciekawości jak skończy się ta książka, a momentami chciałam, żeby się już skończyła. Bardzo skrajne emocje towarzyszyły mi podczas jej czytania. Była to moja pierwsza książka tej autorki i choć mam mieszane uczucia, to na pewno sięgnę po inne jej pozycje aby się przekonać w którą stronę mi bliżej 😊

Pierwszy raz nie wiem co myśleć na temat książki, bo z jednej strony bardzo mnie wciągnęła, a z drugiej czuję jakiś niedosyt, jakby czegoś jej zabrakło. Nie ulega wątpliwości, że "Nieczyste więzy" to mocna pozycja, która Przepełniona jest scenami seksu oprawionego obsesją, obłędem, psychozą. A do tego w komplecie otrzymujemy zupełnie pokręconych bohaterów - ona z problemami...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

🌟RECENZJA🌟
Samantha Young "Twoja wina"

Od przyjaciół do kochanków, od kochanków do wrogów - tak rzeczywiście jest.

Powieść o miłości, która wzrusza i trzyma w napięciu. Muszę przyznać, że autorka potrafi budować wciągającą fabułę bo ciężko było się oderwać od tej książki.
Sama historia stworzona przez autorkę również zasługuje na uznanie. Ciekawa i oryginalna, co zdecydowanie działa na korzyść tej książki.

Jeśli chodzi o bohaterów są oni świetnie wykreowani, niczego im nie brakuje. Natomiast najbardziej podobała mi się ich relacja, a dokładnie to w jakiś sposób została wykreowana przez autorkę. Może zabrakło trochę ostrych wątków. Gdyby dać tu więcej nienawiści, która wytworzyła się między bohaterami byłoby jeszcze smaczniej ale i tak jest super 🥰

Podsumowując, "Twoja wina" to bardzo dobra pozycja książkowa, która może być świetnym prezentem walentynkowym 😊
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Samanthy Young i muszę przyznać, że bardzo udane 🥰

🌟RECENZJA🌟
Samantha Young "Twoja wina"

Od przyjaciół do kochanków, od kochanków do wrogów - tak rzeczywiście jest.

Powieść o miłości, która wzrusza i trzyma w napięciu. Muszę przyznać, że autorka potrafi budować wciągającą fabułę bo ciężko było się oderwać od tej książki.
Sama historia stworzona przez autorkę również zasługuje na uznanie. Ciekawa i oryginalna, co...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wyobraź sobie, że budzisz się w łóżku z trupem, z mężczyzną, z którym dzień wcześniej piłaś alkohol i uprawiałaś seks 🙈 Pierwsze co dzwonisz na policję i zawiadamiasz odpowiednie służby... A Casandra Bowden - kłamie. Od samego początku kłamie i brnie w kłamstwo coraz dalej. Co z tego wyniknie? Czy ma coś wspólnego z śmiercią mężczyzny?

Przekonajcie się i siegnijcie po ten tytuł, w którym główną bohaterką jest stewardesa, Amerykanka uzależniona od alkoholu i przygodnego seksu. Ma ciekawą pracę, destrukcyjną przeszłość i zaburzenia osobowości, co czyni ją dość ciekawą postacią. Momentami uważałam, że jest po prostu głupia, a za chwilę już jej kibicowałam by cała sytuacja w końcu się rozwiązała. Tak sprzeczne obrazy, mam wrażenie, że są specjalnym zabiegiem autora, które nadają tej powieści wyrafinowanego smaczku.

Od dawna nie czytałam tak rozbudowanego studium przypadku. A tutaj autor mierzy się z dość poważnym problemem, a mianowicie uzależnieniem od alkoholu, a w roli głównej obsadza kobietę. Dodatkowo cały czas trzyma nas w niepewności, w napięciu, które ciągle w nas kiełkuje. Muszę przyznać, że potrafi to robić i jestem ciekawa jego innych tytułów.

Otrzymujemy również świetnie zarysowane wątki, zaskakujące zakończenie i wyjątkowo ciekawy styl pisania autora, który sprawia, że to naprawdę dobra pozycja książkowa. Czytając mogłam zagłębić się w uczucia i myśli bohaterów, co jeszcze bardziej potęgowało doznania, a z każdą kolejną, przeczytaną stroną autor zyskiwał moją sympatię i uznanie.

Podsumowując "Stewardesa" to świetny i dobrze przemyślany thriller, który podbił moje czytlenicze serce.

Wyobraź sobie, że budzisz się w łóżku z trupem, z mężczyzną, z którym dzień wcześniej piłaś alkohol i uprawiałaś seks 🙈 Pierwsze co dzwonisz na policję i zawiadamiasz odpowiednie służby... A Casandra Bowden - kłamie. Od samego początku kłamie i brnie w kłamstwo coraz dalej. Co z tego wyniknie? Czy ma coś wspólnego z śmiercią mężczyzny?

Przekonajcie się i siegnijcie po ten...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książeczka edukacyjna którą pozwala na poznanie zawodu dentysty. Może przełamać strach dziecka przed pierwszą wizyta. Ciekawe dodatki jak rysunek uzębienia. Super książeczka dla najmłodszych.

Książeczka edukacyjna którą pozwala na poznanie zawodu dentysty. Może przełamać strach dziecka przed pierwszą wizyta. Ciekawe dodatki jak rysunek uzębienia. Super książeczka dla najmłodszych.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Maks jedzie do babci i dziadka Sabine Kraushaar, Christian Tielmann
Ocena 7,0
Maks jedzie do babci i dziadka Sabine Kraushaar, Christian Tielmann

Na półkach:

Bardzo ciekawa książeczka, która opowiada o przygodach Maksa. Moja córeczka, bardzo ją lubi, przeczytana już dwa razy 😊 ciekawe obrazki

Bardzo ciekawa książeczka, która opowiada o przygodach Maksa. Moja córeczka, bardzo ją lubi, przeczytana już dwa razy 😊 ciekawe obrazki

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Świetna książka dla najmłodszych. Piękne ilustracje a sama bohaterka szybko przypada do gustu małym czytelnikom.

Świetna książka dla najmłodszych. Piękne ilustracje a sama bohaterka szybko przypada do gustu małym czytelnikom.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

W książce spotykamy Różę i Mateusza, którzy mają już za sobą różne wzloty i upadki. Znajomość rozpoczyna się zupełnie przypadkiem, a rytm spotkań wyznaczają kolejne stacje drugiej linii warszawskiego metra. Już sam fakt poprowadzenia w ten sposób fabuły bardzo mnie zaciekawił i sprawił iż jest to książka wyjątkowa, zupełnie inna niż wszystkie na rynku wydawniczym.

Autorka ukazuje Warszawę jako miasto tętniące życiem, miasto które warto poznać, wyruszyć na zwiedzanie. Byłam pod wrażeniem energicznych opisów i sposobu ich konstruowania w taki sposób, że Warszawa naprawdę staje się przyjaznym miastem, nawet dla kogoś, kto już miał coś do czynienia z tą aglomeracją.

Jak na debiut jestem naprawdę pod wrażeniem lekkiego pióra oraz ilości pięknych wyrażeń, metafor, opisu uczuć jakie znalazły się na stronach tej książki.
Mogłam dać ponieść się emocjom i wyobraźni, w pełni zagłębić się w tą piękną, miłosną historię.

Tu muszę podkreślić, że nie jest to taka zwykła historia, bo książka naprawdę zachwyca, nie jest banalna, a wręcz wnosi jakieś wartości.

Jeśli lubicie takie nieoczywiste a zarazem piękne historie z Warszawą w tle, to jestem pewna, że ta książka Was zachwyci ❤️

W książce spotykamy Różę i Mateusza, którzy mają już za sobą różne wzloty i upadki. Znajomość rozpoczyna się zupełnie przypadkiem, a rytm spotkań wyznaczają kolejne stacje drugiej linii warszawskiego metra. Już sam fakt poprowadzenia w ten sposób fabuły bardzo mnie zaciekawił i sprawił iż jest to książka wyjątkowa, zupełnie inna niż wszystkie na rynku wydawniczym.

Autorka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Księgarenka przy ulicy Wiśniowej Liliana Fabisińska, Gabriela Gargaś, Agnieszka Krawczyk, Remigiusz Mróz, Marta Obuch, Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz
Ocena 7,3
Księgarenka przy ulicy Wiśniowej Liliana Fabisińska, Gabriela Gargaś, Agnieszka Krawczyk, Remigiusz Mróz, Marta Obuch, Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz

Na półkach:


"Księgarenka przy ulicy Wiśniowej" to zbiór opowiadań w świątecznym klimacie, które łączy Księgarenka Pana Alojzego przy ulicy Wiśniowej.

Pan Alojzy postanawia zamknąć swoją księgarnię, a na pożegnanie stałym klientom podarowuje książkę, która jak się okazuje związana jest z ich życiem. Dzięki książkom zmienia się życie bohaterów, a dodatkowo sprzyja temu nadchodząca Gwiazdka.

Księgarenka przy ulicy Wiśniowej to klimatyczne miejsce, które urzeka i sprawia, że czytelnik ma ochotę odwiedzić to miejsce. Nie raz żałowałam, że po prostu nie znam takiego miejsca. Fajnie byłoby mieć takie miejsce w swojej okolicy.

Postać Pana Alojzego również podbiła moje serce i sprawiła, że obdarzyłam tego człowieka sympatią.

Podsumowując jest to książka, która i potrafi wzruszyć i uszczęśliwić, sprawić, że inaczej patrzymy na małe rzeczy które nas otaczają. Polecam przeczytać. Mimo iż jest to książka w klimacie świątecznym, myślę że nadaje się na każdą porę roku.

Moja ocena:
🌟9/10


"Księgarenka przy ulicy Wiśniowej" to zbiór opowiadań w świątecznym klimacie, które łączy Księgarenka Pana Alojzego przy ulicy Wiśniowej.

Pan Alojzy postanawia zamknąć swoją księgarnię, a na pożegnanie stałym klientom podarowuje książkę, która jak się okazuje związana jest z ich życiem. Dzięki książkom zmienia się życie bohaterów, a dodatkowo sprzyja temu nadchodząca...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

To pierwsze spotkanie z twórczością Magdaleny Kordel i muszę powiedzieć, że bardzo udane. Po kilkunastu stronach już wiedziałam, że stanie się jedną z moich ulubionych autorek. To, co mnie urzekło to sposób budowania fabuły, ciepłe i głębokie opisy oraz lekkie pióro, które tworzy tą opowieść niezwykłą i magiczną mimo poruszanych trudnych tematów, takich jak wojna. Bohaterowie, których wykreowała autorka są niezwykle realni, do tego stopnia, że momentami można odczuć, iż autorka ich po prostu znała bądź zna, a opisywana historia zdarzyła się jeden do jednego w prawdziwym świecie. Głównym wątkiem jest tutaj miłość i to ta z czasów wojennych, która powinna być czymś odległym ale mimo to ciągle ciągnie się za główną bohaterką, nie pozwalając jej o sobie zapomnieć. Wszystko to sprawia, że miłość urasta tu do rangi czegoś wielkiego i niezwykłego. Do tego, wszystko zostało ubrane w świąteczną atmosferę, co nadaje powieści jeszcze większego uroku. Jestem pozytywnie zaskoczona tą lekturą i wiem, że twórczość Pani Kordel zostanie ze mną na dłużej. Tą pozycją zyskałam kolejną ulubioną autorkę ❤️

To pierwsze spotkanie z twórczością Magdaleny Kordel i muszę powiedzieć, że bardzo udane. Po kilkunastu stronach już wiedziałam, że stanie się jedną z moich ulubionych autorek. To, co mnie urzekło to sposób budowania fabuły, ciepłe i głębokie opisy oraz lekkie pióro, które tworzy tą opowieść niezwykłą i magiczną mimo poruszanych trudnych tematów, takich jak wojna....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Po udanej lekturze pierwszego tomu z serii "Córki Fortuny" tj. "Dawne kłamstwa" sięgnęłam po drugi tom tj. "Trudne prawdy". Tym razem poznajemy losy kolejnej z sióstr - Eve 😊 Czytało mi się bardzo przyjemnie i utwierdziłam się w przekonaniu, że bardzo odpowiada mi styl pisania autorki 😊 rozbudowane opisy i ciekawie stworzone sytuacje pozwalają przenieść się do stworzonego przez autorkę świata. Nie jestem w stanie stwierdzić, który tom podobał mi się bardziej, gdyż obie czytało mi się dobrze. W drugim tomie troszkę zabrakło mi rozbudowania uczucia między Eve i Claytonem ale za to otrzymałam dużo więcej wątków dotyczących przyjaźni oraz opisów ciekawych i malowniczych miejsc. I muszę jeszcze przyznać, że ten tom jest mniej przewidywalny niż pierwszy, co oczywiście plusuje. Wątki, gdzie dochodzi do rozmów i zwierzeń między bohaterami są rozbudowane i widać jak autorka wspaniale potrafi zagłębić się w umysł i serce wykreowanych przez siebie postaci. Z przyjemnością sięgnę po kolejny tom by poznać losy ostatniej z sióstr.

Po udanej lekturze pierwszego tomu z serii "Córki Fortuny" tj. "Dawne kłamstwa" sięgnęłam po drugi tom tj. "Trudne prawdy". Tym razem poznajemy losy kolejnej z sióstr - Eve 😊 Czytało mi się bardzo przyjemnie i utwierdziłam się w przekonaniu, że bardzo odpowiada mi styl pisania autorki 😊 rozbudowane opisy i ciekawie stworzone sytuacje pozwalają przenieść się do stworzonego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Sięgając po "Dawne kłamstwa" byłam dość sceptycznie nastawiona. Nie wiedziałam czy książka mi się spodoba. Troszkę to nie moje klimaty czytelnicze ale jednak opis jakoś mnie zachęcił, żeby jednak przeczytać. I powiem szczerze, że nie żałuję bo czytało mi się ta pozycję bardzo przyjemnie. Akcja jest dość przewidywalna, acz kolwiek opisy i to jak autorka kreuje fabułę potrafi zaciekawić czytelnika i zatrzymać go na dłużej przy tej książce. Jest tu wszystkiego po trochu - tajemnic i rodzinnych sekretów, przyjaźni, miłości, historii, kulinarii i Libańskiej tradycji, z czego to ostatnie jest naprawdę dość ciekawym doświadczeniem czytelniczym. Podoba mi się styl pisania autorki i chętnie przeczytam kolejny tom, który już czeka na półce.

Sięgając po "Dawne kłamstwa" byłam dość sceptycznie nastawiona. Nie wiedziałam czy książka mi się spodoba. Troszkę to nie moje klimaty czytelnicze ale jednak opis jakoś mnie zachęcił, żeby jednak przeczytać. I powiem szczerze, że nie żałuję bo czytało mi się ta pozycję bardzo przyjemnie. Akcja jest dość przewidywalna, acz kolwiek opisy i to jak autorka kreuje fabułę potrafi...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Okres świąteczny to zdecydowanie dobry czas na czytanie książek, a tym bardziej tych z magią świąt w tle. Taką jest niewątpliwie "Spełnione życzenie". Mimo swojej niewielkiej objętości książka ma bogatą fabułę. Cały czas coś się w niej dzieje, a to dla mnie ogromna zaleta. Po prostu lubię takie książki. Historia być może jest trochę infantylna i momentami miałam wrażenie, że przypomina jakąś współczesną historię Kopciuszka ale czy właśnie nie takich książek nam trzeba w święta i w tych trudnych czasach. Mnie ta historia pochłonęła doszczętnie, sprawiła że naprawdę odpoczęłam psychicznie i mogłam przenieść się do świata stworzonego przez autorkę. A co więcej było mi w nim naprawdę dobrze i żałowałam gdy ta krótka historia dobiegła końca. Polecam gorąco. Jest to zdecydowanie przyjemna i warta przeczytania lektura, która na pewno Was nie zawiedzie.

Okres świąteczny to zdecydowanie dobry czas na czytanie książek, a tym bardziej tych z magią świąt w tle. Taką jest niewątpliwie "Spełnione życzenie". Mimo swojej niewielkiej objętości książka ma bogatą fabułę. Cały czas coś się w niej dzieje, a to dla mnie ogromna zaleta. Po prostu lubię takie książki. Historia być może jest trochę infantylna i momentami miałam wrażenie,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nawet nie wiecie jak poprawiłam sobie humor tą książką i jak bardzo mnie pochłonęła 🤭⁣
Czytałam i czytałam aż skończyły się strony 😂⁣
Nie sądziłam, że w tym roku przeczytam jeszcze książkę, której będę mogła dać 10🌟, a jednak... ❤️⁣

"Świąteczne nieporozumienie" to pozycja lekka, w sam raz na wieczór bądź dwa w zależności od tego ile macie czasu na czytanie 😊 gdyby nie obowiązki zapewne nie oderwalabym się od niej dopóki bym nie skończyła 😊⁣

Bohaterowie od razu przypadają do gustu, akcja toczy się dość szybko, opisy są na tyle szczegółowe, że można wszystko sobie wyobrazić bez najmniejszego problemu. Najbardziej jednak podobało mi się to jak bohaterowie zwracają się do siebie - śmieszne teksty, docinki, głupie gadki sprawiają, że tą pozycję czyta się bardzo przyjemnie i z uśmiechem na twarzy 😊 chyba właśnie takiej książki potrzebowałam na zakończenie tego roku ❤️⁣

Gorąco Wam polecam 😊 Gwarantuję, że się nie zawiedziecie, a będziecie się świetnie bawić podczas czytania 😜⁣

Nawet nie wiecie jak poprawiłam sobie humor tą książką i jak bardzo mnie pochłonęła 🤭⁣
Czytałam i czytałam aż skończyły się strony 😂⁣
Nie sądziłam, że w tym roku przeczytam jeszcze książkę, której będę mogła dać 10🌟, a jednak... ❤️⁣

"Świąteczne nieporozumienie" to pozycja lekka, w sam raz na wieczór bądź dwa w zależności od tego ile macie czasu na czytanie 😊 gdyby nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Świetna, lekka a zarazem poruszająca nieco poważniejsze tematy książka, którą bardzo przyjemnie się czyta. Znajdziemy tutaj dawkę motywacji, która przypomina nam o tym, iż nie ma w życiu rzeczy której nie jesteśmy w stanie zrobić. Przy odrobinie chęci, możemy przecież wszystko. Znajdziemy również romantyczne i wzruszające wątki, a także sporą dawkę humoru. Czytając miałam wrażenie, że autorka zadbała o wszystko - chciała czytelnika wzruszyć, skłonić do refleksji, oczarować lekkim piórem i rozbawić. To naprawdę świetna książka, którą warto przeczytać. Zostawia po sobie ślad w postaci refleksji, co według mnie jest bardzo ważnym zabiegiem świadczącym o tym, że książka jest naprawdę dobra. Jeśli szukacie czegoś przyjemnego do poczytania, a jednocześnie wartościowego, to ten tytuł pozytywnie Was zaskoczy.

Świetna, lekka a zarazem poruszająca nieco poważniejsze tematy książka, którą bardzo przyjemnie się czyta. Znajdziemy tutaj dawkę motywacji, która przypomina nam o tym, iż nie ma w życiu rzeczy której nie jesteśmy w stanie zrobić. Przy odrobinie chęci, możemy przecież wszystko. Znajdziemy również romantyczne i wzruszające wątki, a także sporą dawkę humoru. Czytając miałam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książki Jamesa Rollinsa uwielbiam przede wszystkim za to, że dużo się w nich dzieje. Jeszcze nigdy nie nudziłam się podczas lektury jego książki. Autor kreuje niesamowite wątki sensacyjne, wciągając czytelnika w fabułę, od której nie da się oderwać.

W tej książce wszystkiego jest w sam raz. Nie brakuje emocji, tajemniczości i ciekawych wątków sensacyjnych, które wzbudzają zainteresowanie czytelnika. Czytając cały czas czułam napięcie, które nie ustawało aż do ostatniej strony. Zaskakujące sytuacje, nagłe zwroty akcji i intrygi, które znajdziecie na kartach tej książki pozytywnie Was zaskoczą i sprawią, że polubicie tę książkę jak i inne książki tego autora, a jeśli czytacie jego dzieło po raz pierwszy na pewno zapragniecie więcej.

Na duży plus zasługują również postaci, które są różnorodne i istotne dla fabuły. Autor nie tylko postawił na postaci pierwszoplanowe, ale również rozbudował wątki dotyczące postaci drugoplanowych. Dzięki temu historia nabiera jeszcze większego tempa. Jest dynamiczna i nie nudzi nawet na chwilę.

Książka mimo wielu ciekawych, fikcyjnych wątków ukazuje również istotne fakty, np. te dotyczące ekologii i życia na naszej planecie. Autor pokazuje jaki wpływ mają ludzie na losy Ziemi, jaki biorą udział w niszczycielskich działaniach na jej niekorzyść. Jeśli ktoś interesuje się taką tematyką, będzie to dla niego dodatkowe źródło wiedzy i motywacja do przeczytania.

Myślę, że stworzenie sensacyjnej książki okraszonej taką tematyką to świetny wybór, gdyż już sama ekologia jest obecnie tematem tabu. Ludzie choć nie zdają sobie sprawy z rzeczywistego położenia naszej planety, podejmują tematy z tym związane i szukają rozwiązań, które mogą przynieść korzyści.

Czytając była to dla mnie niezwykła przygoda. Zwłaszcza, kiedy autor przenosił mnie w kolejne fascynujące miejsca, takie jak Brazylia, Japonia, Estonia, Genua, a nawet Polska, gdzie miałam okazję dotrzeć do kopalni soli w Wieliczce. Momentami czułam się jak poszukiwacz przygód, który wspólnie z bohaterami wyruszył na tajemnicze poszukiwania.

Książka bardzo mnie zachwyciła. Spodziewałam się tego, gdyż ten autor zawsze wstrzelał się w mój czytelniczy gust. Mimo to, muszę przyznać, że każda książka Jamesa Rollinsa wnosi coś nowego i zawsze znajduje w nowym tytule coś zaskakującego.



10/10

+ ciekawa i wciągająca fabuła, okraszona tajemniczością i świetnymi wątkami sensacyjnymi
+ świetni bohaterowie, którzy idealnie pasują do całej fabuły
+ rozbudowane wątki postaci drugoplanowych, dzięki czemu akcja jest bardzo dynamiczna i wciąga od pierwszej strony
+ wspaniałe przygody bohaterów, które przenoszą czytelnika w niezwykłe miejsca, takie jak Brazylia, Japonia, Estonia, Genua, Polska

Książki Jamesa Rollinsa uwielbiam przede wszystkim za to, że dużo się w nich dzieje. Jeszcze nigdy nie nudziłam się podczas lektury jego książki. Autor kreuje niesamowite wątki sensacyjne, wciągając czytelnika w fabułę, od której nie da się oderwać.

W tej książce wszystkiego jest w sam raz. Nie brakuje emocji, tajemniczości i ciekawych wątków sensacyjnych, które wzbudzają...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Na wstępie muszę Wam powiedzieć, że jak przeczytałam tę książkę, to nie miałam pojęcia w jaki sposób zabiorę się za pisanie jej recenzji. Była to dla mnie tak trudna książka, że zebranie myśli po każdym czytelniczym posiedzeniu nad nią, było niezwykle trudne.

Ostatnim kryminałem, który naprawdę mnie wciągnął była książka Alice Feeney „Czasami kłamię”. Teraz z przykrością dla autorki, „Siedem śmierci Eveleyn Hardcastle” musi zająć jej miejsce. To, co przeczytałam w tej książce, ciężko będzie pobić.

Tak trudną i zawiłą książkę jest naprawdę ciężko zrecenzować. Takie książki po prostu trzeba przeczytać i odebrać je po swojemu, poczuć tą historię. Początkowo nie spodziewałam się tak wielu emocji, niedomówień, zwrotów akcji. W tej książce cały czas coś się dzieje, mimo iż cały czas pniemy się w kierunku jednego celu – odnaleźć mordercę. Ten wątek się nie nudzi. Cały czas jesteśmy świadkami odkrywania tajemnic, zagadek, mrocznego otoczenia.

Fabuła zdecydowanie przewyższyła moje oczekiwania. Nie sądziłam, że po lekturze „Czasami kłamię” mogę jeszcze wciągnąć się w jakiś kryminał do tego stopnia, by zapomnieć o umówionym spotkaniu, gotującej się wodzie i wielu innych codziennych rzeczach. Ta książka jest po prostu niebezpieczna, burzy waszą rzeczywistość niezwykle wciągającymi wątkami.

Przeskoki czasowe, bo fabuła ciągle się zapętla, mogą początkowo doprowadzać do obłędu. Znowu wracamy do punktu wyjścia i momentami nie wiemy, co się właśnie wydarzyło i do czego zmierza teraz fabuła. Po którymś razie można się już do tego przyzwyczaić, w końcu jak sam tytuł i opis mówią, będziemy ciągle wędrować. Radzę się do tego przygotować, zwłaszcza jeśli macie problem z tego typu książkami i nie lubicie tak skakać po fabule. Mi to akurat nie przeszkadzało, bo uważam że książka zbudowana w taki sposób jest naprawdę świetnym i przede wszystkim trudnym zabiegiem artystycznym.

Ta książka to zdecydowanie lektura godna uwagi i przeczytania ale nie jest to książka łatwa, którą przeczytamy wieczorkiem, gdy nam się nudzi. To książka, która wymaga skupienia, logicznego myślenia aby się nie pogubić. Sama niejednokrotnie musiałam wracać do jakiś wątków, bo chwila nieuwagi sprawiała, że zbaczałam z tropu wraz z Aidenem. Na tę książkę trzeba otworzyć swój umysł i kombinować, łączyć fakty, myśleć. Polecam Wam z całego serca tą lekturę. Tylko odpowiednio nastawcie się na nią przed rozpoczęciem czytania.



10/10 (MOJE TOP 2019)

+ zagadkowa, tajemnicza fabuła, kryjąca w sobie wiele niedomówień
+ zapętlenia czasowe, które czasem doprowadzają do obłędu
+ wciągające do granic możliwości wydarzenia z udziałem świetnie wykreowanych postaci
+ świetne tło wydarzeń; wykreowane w taki sposób by wzmagać tajemniczość i mrok wydarzeń
+ niezwykła umiejętność autora – sprawne manipulowanie emocjami i odczuciami czytelnika
+ dynamiczne tempo akcji, które nie pozwala się nudzić

Na wstępie muszę Wam powiedzieć, że jak przeczytałam tę książkę, to nie miałam pojęcia w jaki sposób zabiorę się za pisanie jej recenzji. Była to dla mnie tak trudna książka, że zebranie myśli po każdym czytelniczym posiedzeniu nad nią, było niezwykle trudne.

Ostatnim kryminałem, który naprawdę mnie wciągnął była książka Alice Feeney „Czasami kłamię”. Teraz z przykrością...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo zaintrygował mnie tytuł tej książki. Na pierwszy rzut oka stwierdziłam, że to pewnie romans z pikantnymi scenami erotycznymi. W końcu tytuł porusza wyobraźnię czytelnika. Jednak było to dość mylne stwierdzenie, bo tytułowy banan naprawdę pojawia się w tej książce i to nierzadko.

To co spodobało mi się już od pierwszych stron książki to ciekawy i zabawny sposób narracji, który wprowadził mnie w świat głównej bohaterki, której życie jak się później okazuje jest pełne niezwykłych przygód. Ma ona bowiem dar do pakowania się w różne dwuznaczne sytuacje.

Już sama osobowość Natashy wnosi do tej książki wiele humoru, a wydarzenia z jej udziałem są zabawne i wzbudzają w czytelniku śmiech. Świetnie się bawiłam czytając o przygodach i kłopotach naszej bohaterki.

Pomysł na fabułę naprawdę ciekawy i intrygujący. Wszystko idealnie dopracowane i zaplanowane, tak by czytelnik mógł się połapać w sieci wydarzeń. Początkowo fabuła wiedzie nas przez zabawne sytuacje, natomiast później wkracza bardziej na miłosne tory, co według mnie jest odpowiednim posunięciem ze strony autorki. Ile można się przecież śmiać. Poza tym przejście do wydarzeń miłosnych jest tak sprawne, że nawet nie zdążyłam się zorientować, kiedy wydarzenia tak szybko poszły do przodu. Wszystko to zapewne za sprawą świetnego warsztatu pisarskiego autorki, o czym wspominałam już wcześniej.

Mimo iż okładka wiele nam sugeruje, w tym przypadku możemy złapać się na tym, jak wiele rzeczy oceniamy po skojarzeniach. Jak to mówią „głodnemu chleb na myśli” ale w tym przypadku myślę, że i najedzony pewnie pomyślałby o tej książce podobnie. Jak się okazuje autorka całkiem słusznie nazwała swoją książkę, a wręcz nadała jej dosłowny tytuł, bez podtekstów, które zapewne wystosowało większość czytelników tej lektury.

Na dużego plusa zasługują również bohaterowie, którzy są ciekawie wykreowani. Nie są nijacy. Każdy z nich ma ciekawe i pobudzające wyobraźnię cechy charakteru, które warunkują ich zachowania. Bruce i Natasha zostali przedstawieni przez autorkę jako ludzie z dwóch różnych światów i ten zabieg udał jej się idealnie, gdyż widać między nimi znaczne różnice, ale mimo to docieranie się ich charakterów i pikantne sytuacje między nimi potęgują zainteresowanie tą pozycją.

Książkę czytało mi się naprawdę dobrze. Od dawna nie spotkałam się z tak przyjemnym sposobem narracji i ciekawym prowadzeniem wydarzeń. Dzięki temu „Jego banan” czyta się błyskawicznie i z niegasnącym uśmiechem na twarzy, bo jest się z czego pośmiać, gwarantuję.



10/10

+ przyjemny i ciekawy sposób narracji oraz prowadzenia wydarzeń
+ dużo humoru, który przejawia się w sytuacjach oraz samym wizerunku i sposobu bycia głównej bohaterki
+ ciekawi bohaterowie, którzy potęgują zainteresowanie książką
+ zestawienie charakterów Natashy i Bruce`a, dzięki czemu sytuacje z ich udziałem są pikantne i powodują wiele śmiechu
+ ciekawa i wciągająca fabuła obfitująca w interesujące wydarzenia
+ wątek miłosny; nieprzesadzony, z odpowiednią ilością erotycznych nawiązań
+ ciekawy tytuł książki, który wiele sugeruje ale w ostatecznym rozrachunku okazuje się, że jest bardzo dosłowny

Bardzo zaintrygował mnie tytuł tej książki. Na pierwszy rzut oka stwierdziłam, że to pewnie romans z pikantnymi scenami erotycznymi. W końcu tytuł porusza wyobraźnię czytelnika. Jednak było to dość mylne stwierdzenie, bo tytułowy banan naprawdę pojawia się w tej książce i to nierzadko.

To co spodobało mi się już od pierwszych stron książki to ciekawy i zabawny sposób...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Muszę Wam przyznać, że wierzyłam w tę książkę od początku, gdy tylko ujrzałam jej okładkę i przeczytałam krótkie streszczenie na tylnym skrzydełku. Mimo iż nie czytałam poprzedniej powieści autorki, „Ta druga” od początku przypadła mi do gustu.

Przede wszystkim zaciekawiła mnie przedstawiona tutaj historia. Dwie kobiety. Jedna, która zdobyła już sukces, władzę, pieniądze, miłość i ogólne szczęście. Druga, która próbuje to zdobyć, ale czy na pewno chce to zdobyć, czy chce odebrać tej pierwszej?

Jakby nie patrzeć, temat dość na czasie. W końcu kobiety są teraz tak bezczelne i aroganckie, że na szybko mogłabym wymienić kilka podobnych przypadków. Być może w życiu lepiej nie spotykać się z takimi ludźmi ale poczytać o nich można.

Początkowo powieść nic konkretnego nam nie sugeruje, choć autorka sprawnie manipuluje naszymi odczuciami, rzucając nam na karty książki, coraz to nowe szczegóły. Książka jak na dobry kryminał i thriller przystało trzyma w napięciu, choć w ogólnym rozrachunku spodziewałam się trochę mocniejszych akcji. W końcu czego nie można wymyślić w walce między dwiema kobietami. Oj można wiele i my to kobiety wiemy. A, że jest to raczej książka dla płci pięknej, autorka mogła jednak nieco podkolorować niektóre akcje. Mimo to i tak nie brakuje emocji.

Przyjemny styl pisania Michelle Frances sprawia, że przez książkę po prostu płyniemy, a do tego czym dalej w las, tym robi się ciekawiej. Gdy myślałam, że autorka już mnie nie zaskoczy, wtedy pojawiały się nowe fakty, które zupełnie zmieniały moje myślenie na temat fabuły. Kocham takie książki.

Gdy spojrzymy na całą fabułę, już po przeczytania wygląda to dość dziwnie. Trójka bohaterów – Carrie, której ciąża pokrzyżowała plany, Adrian – odnoszący sukcesy karierowicz i Emma – młodsza wersja Carrie. Nasuwa się pytanie: „Ile jesteśmy w stanie poświęcić dla perfekcjonizmu?”. Gdyby Carrie nie szukała drugiej „ja”, być może nie doszło by do takiego obrotu spraw w jej życiu. Tego jednak Wam nie zdradzę, bo to najlepiej odkryć samemu i dać się zaskoczyć.

Mimo to bohaterowie są naprawdę ciekawie wykreowani. Zwłaszcza role kobiece, które napędzają falę zdarzeń. Niewątpliwie ciekawą postacią jest Emma, w której doszukujemy się podobieństw do Carrie przez całą lekturę. Przekonajcie się czemu jest ich aż tyle.

Mimo iż akcja książki na początku jest dość powolna, dalsze wydarzenia wynagradzają te cierpliwe czekanie. Zakończenie książki jak dla mnie piorunujące. Totalne zaskoczenie.



9/10

+ ciekawa fabuła, która w zupełnie odmienny sposób przedstawia kobiecy świat z perspektywy kobiety
+ wspaniale wykreowane role kobiece, mające ze sobą swoiste powiązanie z powodu, który na pewno Was zaskoczy
+ dużo tajemniczości, zwodzenia, ciekawych zwrotów akcji
+ zaskakujące zakończenie
- trochę mało pikanterii w sytuacjach między Carrie i Emmą; można było jeszcze bardziej podgrzać tą rywalizację

Muszę Wam przyznać, że wierzyłam w tę książkę od początku, gdy tylko ujrzałam jej okładkę i przeczytałam krótkie streszczenie na tylnym skrzydełku. Mimo iż nie czytałam poprzedniej powieści autorki, „Ta druga” od początku przypadła mi do gustu.

Przede wszystkim zaciekawiła mnie przedstawiona tutaj historia. Dwie kobiety. Jedna, która zdobyła już sukces, władzę, pieniądze,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„To, co zostaje” to moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Na szczęście nieznajomość poprzednich tomów nie ma znaczenia dla odbioru powieści, a więc jeśli jeszcze nie czytaliście nic spod pióra Weavera, to śmiało możecie zaczynać od jakiejkolwiek chcecie pozycji, aby poznać jego twórczość.

Książka wciągnęła mnie błyskawicznie. Już koło 50 strony byłam oczarowana stylem pisania autora, który niewątpliwie ma lekkie pióro do kryminałów. Ma też odpowiedni warsztat, bo książka jest tajemnicza i zwodzi nas na każdym kroku. Weaver nie tylko stworzył poplątaną opowieść o poszukiwaniu sprawcy ale również nadał jej odpowiednie tło, które zdecydowanie ma znaczenie dla ostatecznego odbioru powieści.

Troszkę głupotą jest angażowanie się w śledztwo do tego stopnia by na równej szali postawić własne życie z czyimś życiem i nie mam tu na myśli bliskiej nam osoby ale kogoś kogo praktycznie nie znamy, albo znamy tylko z tego, co nam o tej osobie powiedziano. Historia Colma Healy’ego i Davida Rakera pokazuje nam, że nie warto łączyć pracy z życiem osobistym, a zwłaszcza pracy, która ma tak silny wpływ na naszą psychikę.

Książka do łatwych nie należy. Można się pogubić w niektórych momentach, zwłaszcza w drugiej połowie lektury, gdzie autor nie wiadomo czemu popada w jakąś niewyjaśnioną drobiazgowość. Szkoda, bo takie uszczegółowienie fabuły niestety spowalnia akcję i sprawia, że trochę popadamy w marazm. Musiałam się czasem cofać do niektórych wątków, gdyż nuda wyprowadziła mnie w pole i nagle przestałam rozumieć wydarzenia. Wielka szkoda, ogromna szkoda. Bo gdyby książka cały czas była tak dynamiczna jak na początku, lub odwrotnie, akcja by się stopniowo napędzała, nie straciła by tyle w oczach czytelnika. To tak jakby dać komuś na start 5000 złotych wypłaty, a po trzech miesiącach powiedzieć, że teraz będziemy płacić już tylko 3000. Wiadomo, że się zwolni bo przestanie mu się to podobać. I tak właśnie jest w przypadku tej książki.

Mimo takiego obrotu sprawy, fabuła jest ciekawa, a bohaterowie mimo naiwności, jaka ich cechuje w ogólnym rozrachunku przypadają do gustu.



7/10

+ tajemniczość, zagadkowość i zwodzenie, którymi cechuje się dobry kryminał
+ ciekawa fabuła, dzięki której możecie pobawić się w poszukiwania sprawcy wraz z bohaterami
+ ciekawie wykreowani bohaterowie, choć trochę naiwni ale tego wymaga fabuła tej książki
- nagłe spowolnienie akcji, uszczegółowienie fabuły, które wpędza czytelnika w nudę

„To, co zostaje” to moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Na szczęście nieznajomość poprzednich tomów nie ma znaczenia dla odbioru powieści, a więc jeśli jeszcze nie czytaliście nic spod pióra Weavera, to śmiało możecie zaczynać od jakiejkolwiek chcecie pozycji, aby poznać jego twórczość.

Książka wciągnęła mnie błyskawicznie. Już koło 50 strony byłam oczarowana stylem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wcześniej spotkałam się z twórczością Grishama podczas lektury „Wspólnik”, która muszę przyznać, że mnie zaintrygowała. Teraz sięgnęłam po kolejne dzieło tego autora „Wezwanie”.

Moje odczucie po przeczytaniu to zbyt wolna akcja, która w poprzedniej książce również była minusem. Czasem się nudziłam bo autor zbyt bardzo wdawał się w szczegóły.

Fabuła nowej książki Grishama oscyluje w tematyce prawniczej, co jest już nieodłącznym elementem jego twórczości. Dodatkowo mamy tutaj do czynienia z pieniędzmi, a jak wiadomo tam gdzie są pieniądze jest akcja, a do tego jeśli są pieniądze nieznanego pochodzenia, tam są kłopoty. I to nie małe, jak się okazuje.

Myślę, że tematyka wybrana przez autora jest dobrym posunięciem, gdyż pieniądze są tym, co warunkuje ludzkie życie i w jakimś stopniu ma swoją wagę. Taka twórczość zawsze będzie wzmagała emocje, będzie nakręcała wydarzenia, będzie źródłem kłopotów i niepowodzeń. To jeśli chodzi o negatywną stronę. Autor jednak pamięta o wadze pieniądza i pokazuje jak człowiek jest w stanie szybko przywiązać się do dużej puli pieniędzy i to jeszcze nienależących do niego.

Akcja zdecydowanie się nakręca w momencie, gdy okazuje się, że o gotówce wie nie tylko Ray ale również inne osoby. Dziwie się, że później akcja trochę przygasa i pojawia się wiele zbędnych wątków. Można by było przecież wprowadzić tyle napięcia w tym kulminacyjnym momencie. Tego właśnie mi zabrakło.

Muszę jednak pochwalić Grishama za jego wyjątkowy talent pisania o prawie i za tworzenie skomplikowanych, zaskakujących akcji związanych właśnie z tą tematyką. W tej książce również nie zawodzi pod tym względem i pod postacią Reya pokazuje nam kolejny absurd w związku „człowiek-prawo”. Jeśli jeszcze zastanawiacie się czy warto znać prawo, to przeczytajcie „Wezwanie” aby podjąć odpowiednią decyzję.



8/10

+ fabuła obfitująca w wiele ciekawych aspektów prawnych
+ spersonifikowanie pieniędzy do roli bohatera (choć jest to teoretycznie niemożliwe, to jednak pieniądze są tutaj głównym bohaterem, wbrew pozorom)
+ duża dawka emocji, tajemniczość i sensacyjne wątki trzymające w napięciu
+ ciekawe wydarzenia w życiu Reya, który próbuje zmierzyć się z pokusą bycia milionerem z cudzymi pieniędzmi w kieszeni
- rozwlekła akcja, która nuży i wprowadza zbędne szczegóły do fabuły

Wcześniej spotkałam się z twórczością Grishama podczas lektury „Wspólnik”, która muszę przyznać, że mnie zaintrygowała. Teraz sięgnęłam po kolejne dzieło tego autora „Wezwanie”.

Moje odczucie po przeczytaniu to zbyt wolna akcja, która w poprzedniej książce również była minusem. Czasem się nudziłam bo autor zbyt bardzo wdawał się w szczegóły.

Fabuła nowej książki Grishama...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to