Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Nie daję tej książce oceny, nie przeczytałam jej i nie przeczytam. Po kilku stronach główna mnie po prostu wkurzała i wiem, że jej nie polubię. Nie ma półki w biblioteczce pt. porzucone, ale jak by byłą to tam by wylądowała.

Nie daję tej książce oceny, nie przeczytałam jej i nie przeczytam. Po kilku stronach główna mnie po prostu wkurzała i wiem, że jej nie polubię. Nie ma półki w biblioteczce pt. porzucone, ale jak by byłą to tam by wylądowała.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie wiem jak opisać swoje wrażenia po tej książce. Nie jest zła, ale czuję pewien niedosyt, szczególnie po tym jak autorka potraktowała trzecią część książki: pobieżnie, jakby wytraciła rozpęd jaki miała w częściach poprzednich. Czytałam wiele opinii na temat Heleny, jej irracjonalnego postępowania, etc. No cóż, Helena nie została potraktowana ulgowo, nie dziwi mnie jej zachowanie, jej tok myślenia i ogólnie charakter. Jednak stosunek autorki do Heleny, no wkręciła jej na końcu tyle różnych dolegliwości, chorób i schorzeń, że dziwię się, że Helena jeszcze żyła na końcu. Takie to trochę naciągane było. Ale polecam te czytadełko, mroczne, brutalne, krwawe, czasem jedynym kolorem jaki widziałam była sukienka Heleny. podejście do nekromancji u mnie na plus, jestem fanką nekrusów i tu czuję się usatysfakcjonowana.

Nie wiem jak opisać swoje wrażenia po tej książce. Nie jest zła, ale czuję pewien niedosyt, szczególnie po tym jak autorka potraktowała trzecią część książki: pobieżnie, jakby wytraciła rozpęd jaki miała w częściach poprzednich. Czytałam wiele opinii na temat Heleny, jej irracjonalnego postępowania, etc. No cóż, Helena nie została potraktowana ulgowo, nie dziwi mnie jej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Brandon Sanderson, to jeden z moich ulubionych pisarzy, ale mając na koncie jedynie Asimova, Webbera czy OSC i jego "Grę Endera" nie mogę powiedzieć, że znam się na s-f, a tu mi się książka podoba, po prostu i zwyczajnie. Jest przewidywalna od pewnego momentu, są ciekawe zwroty akcji i dość interesujące położenie człowieka, jako rasy istot rozumnych, w skali kosmosu. Bardzo jestem ciekawa jak Brandon to rozegrał dalej.

Brandon Sanderson, to jeden z moich ulubionych pisarzy, ale mając na koncie jedynie Asimova, Webbera czy OSC i jego "Grę Endera" nie mogę powiedzieć, że znam się na s-f, a tu mi się książka podoba, po prostu i zwyczajnie. Jest przewidywalna od pewnego momentu, są ciekawe zwroty akcji i dość interesujące położenie człowieka, jako rasy istot rozumnych, w skali kosmosu. Bardzo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Kiedy nadejdzie burza Agnieszka Lingas-Łoniewska, Magdalena Łoniewska
Ocena 6,9
Kiedy nadejdzie burza Agnieszka Lingas-Łoniewska, Magdalena Łoniewska

Na półkach:

Nie lubię pisać nieprzychylnych opinii, bo nie chcę nikogo zniechęcać, uważam że każdy powinien sam ocenić, co lubi czytać i czy mu się to podoba czy nie. Ale w tej książce... o ile początek mi się podobał, to im dalej byłam, tym gorzej. Chwilami nie wiedziałam o kim czytam, gubiłam się, bo raz zaczyna się o Eryku, a kończy na Kamilu, którego autorka nazywała po nazwisku i mi się utarło, że facet ma na imię Wiliam, choć to jego nazwisko Wilman. Do tego topografia Wrocławia, na końcu Kamil chce oddać książki do biblioteki na Sztabowej, szacun za to autorce, dla mnie to ta biblioteka dzięki której pokochałam książki, do której chodziłam jak jeszcze była na Drukarskiej. No ale Kamil mieszkał niby na Żmigrodzkiej (obecnie mieszkam w tej okolicy), która jest w innej części miasta (kto nie zna Wrocławia, to mu to obojętne, ale jeśli ktoś ma o nim pojęcie, to taki lekki wtf można zaliczyć). O samym kryminale się nie wypowiem, poza tym że jest łatwo przewidywalny i słabo skonstruowany. Ale ja to czytałam dla romansu i niestety, ale romanse LGBT m/m pisane w naszym kraju jeszcze muszą sporo się nauczyć, a raczej ich autorzy. Tych romansów nie trzeba ugrzeczniać, nie trzeba chodzić wokół nich na paluszkach, można napisać je w takim samym stylu jak Harlekiny czyli słabo i można zrobić z nich mocne i klimatyczne thrillery rodem ze Skandynawii z dobrym romansem w tle.

Nie lubię pisać nieprzychylnych opinii, bo nie chcę nikogo zniechęcać, uważam że każdy powinien sam ocenić, co lubi czytać i czy mu się to podoba czy nie. Ale w tej książce... o ile początek mi się podobał, to im dalej byłam, tym gorzej. Chwilami nie wiedziałam o kim czytam, gubiłam się, bo raz zaczyna się o Eryku, a kończy na Kamilu, którego autorka nazywała po nazwisku i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Fajnie i szybko czyta się tę książkę, ale wewnętrzne rozterki Adama są momentami męczące. Wątek kryminalny potraktowany bardzo pobieżnie, a praca policjantów opisana tak jakby autorka pisała tylko czerpiąc wiedzę z serialu kryminalnego, który też dział się we Wrocławiu.

Fajnie i szybko czyta się tę książkę, ale wewnętrzne rozterki Adama są momentami męczące. Wątek kryminalny potraktowany bardzo pobieżnie, a praca policjantów opisana tak jakby autorka pisała tylko czerpiąc wiedzę z serialu kryminalnego, który też dział się we Wrocławiu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie jest to książka wybitna, nie jest skomplikowana, jest przewidywalna i ma najcudowniejsze zakończenie pod słońcem. Napisana lekkim językiem, momentami śmieszna, na początku trochę ciężko było przebrnąć przez klimat w jakim się dzieje i bierność Linusa. Ale ląduje u mnie w serduchu jako komfort romansik, slow burning, epilog jest cukierkowy ale takie właśnie lubię, kiedy robię sobie przerwę między bardziej skomplikowanymi książkami. Nie jest to typowy romans, mimo że z takim nastawieniem się za tę książkę wzięłam, jednak Linus i Arthur po prostu skradli moje serce i bardzo chętnie poczytałabym o ich dalszych losach.

Nie jest to książka wybitna, nie jest skomplikowana, jest przewidywalna i ma najcudowniejsze zakończenie pod słońcem. Napisana lekkim językiem, momentami śmieszna, na początku trochę ciężko było przebrnąć przez klimat w jakim się dzieje i bierność Linusa. Ale ląduje u mnie w serduchu jako komfort romansik, slow burning, epilog jest cukierkowy ale takie właśnie lubię, kiedy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Moja pierwsza xianxia, która dała to czego brakuje mi w zachodnim fantasy. Inna kultura, inne tło historyczne, inna mentalność i romans BL jako dodatek. Akcja, dramat, śmierć, miecze i kultywacja. Szkoda, że takie powieści nie wychodzą poza internet, poza wybranymi autorami, którym udało się wybić.

Moja pierwsza xianxia, która dała to czego brakuje mi w zachodnim fantasy. Inna kultura, inne tło historyczne, inna mentalność i romans BL jako dodatek. Akcja, dramat, śmierć, miecze i kultywacja. Szkoda, że takie powieści nie wychodzą poza internet, poza wybranymi autorami, którym udało się wybić.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie przeczytałam tego tomu, ale jako że nie da się napisać opinii o całym cyklu, to piszę opinię na tomie, który mnie przystopował właściwie na pierwszej stronie. Dlaczego? Tłumaczenie, co tom, to ktoś inny, jeszcze żeby tłumacz sugerował się tłumaczeniami poprzednimi, ale nieee... nie chce mi się rozgryzać, kto kim jest i na jakim etapie rozpoczyna się fabuła, a zapewne książka ubawiłaby mnie tak jak poprzednie tomy, z czego pierwszy jest najlepszy.

Nie przeczytałam tego tomu, ale jako że nie da się napisać opinii o całym cyklu, to piszę opinię na tomie, który mnie przystopował właściwie na pierwszej stronie. Dlaczego? Tłumaczenie, co tom, to ktoś inny, jeszcze żeby tłumacz sugerował się tłumaczeniami poprzednimi, ale nieee... nie chce mi się rozgryzać, kto kim jest i na jakim etapie rozpoczyna się fabuła, a zapewne...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie umiem pisać recenzji, ale mogę wyrazić swoją opinię, co też mi słabo idzie, ale czuję, że muszę się nią podzielić.

Zazwyczaj ten gatunek beletrystyki czytam kiedy nie mam nic innego do czytania lub odpoczywam po jakiejś ciężkiej serii fantasy. Aktualnie nie ma nic z fantasy, co bym chciała przeczytać, także wyciągnęłam łapki w stronę kryminału, thrilleru czy jak to nazwać. I jak to bywa u mnie z tym gatunkiem, wylatuje z głowy w momencie kiedy przeczytam ostatnie zdanie. A tutaj jest inaczej, połykam tę serię jak natchniona, a następnego dnia (zazwyczaj ostatnie zdanie pada ok 2 w nocy) idąc na spacer z moimi klonami myślę o bohaterach, o ich życiu i o tym wszystkim "co by było gdyby".

Co mi się podoba, to wiedza o zabójcy i retrospekcja z jego udziałem i jego ofiar (w zależności od części serii), trochę jak z oglądaniem serialu "Motyw". Jestem bardzo ciekawa jak rozwinie się wątek Assada i Rose, Viggi oraz całej sytuacji z Carlem.

Nie umiem pisać recenzji, ale mogę wyrazić swoją opinię, co też mi słabo idzie, ale czuję, że muszę się nią podzielić.

Zazwyczaj ten gatunek beletrystyki czytam kiedy nie mam nic innego do czytania lub odpoczywam po jakiejś ciężkiej serii fantasy. Aktualnie nie ma nic z fantasy, co bym chciała przeczytać, także wyciągnęłam łapki w stronę kryminału, thrilleru czy jak to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

No nie mogłam się od książki oderwać :)
Jednak nie zmienia to faktu, że sam początek tego tomu nieco mnie zamulił i trochę nudno było, ale jak już się rozkręciło, to nakazywałam sobie iść spać, tak ok 2 w nocy. Wybitnym krytykiem nie jestem, czytając inne opinie dochodzę do wniosku, że lubię fantasy ze średniej półki, ale co mnie tam. Pokochałam Puga, niekoniecznie polubiłam Tomasa, taki arogancki się zrobił jak dla mnie, no i co z Macrosem? Na plus jest fakt, że Milamber/Pug utracił połowę mocy. No i najważniejsze, do wszystkich krytycznie nastawionych, nie zapomnijmy, że jest do debiut literacki człowieka, który w przedmowie nawet napisał, że chciał zobaczyć czy mu pisanie wyjdzie, książka ma tyle lat co ja. Moim zdaniem powinno się ją przeczytać

No nie mogłam się od książki oderwać :)
Jednak nie zmienia to faktu, że sam początek tego tomu nieco mnie zamulił i trochę nudno było, ale jak już się rozkręciło, to nakazywałam sobie iść spać, tak ok 2 w nocy. Wybitnym krytykiem nie jestem, czytając inne opinie dochodzę do wniosku, że lubię fantasy ze średniej półki, ale co mnie tam. Pokochałam Puga, niekoniecznie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Tak długo szukałam tej książki.... Po latach mogłam do niej wrócić i na nowo przeżywać przygody Puga i Tomasa. polecam ją tym, którzy lubią magię, miecz, bitwy, krasnoludy i elfy wszelkiej maści :)

Tak długo szukałam tej książki.... Po latach mogłam do niej wrócić i na nowo przeżywać przygody Puga i Tomasa. polecam ją tym, którzy lubią magię, miecz, bitwy, krasnoludy i elfy wszelkiej maści :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie jestem wielkim fanem s-f, kilka książek z tego gatunku przeczytałam, ale na tym stanęło. Fundację, jako serię, przeczytałam, w dość szybkim tempie, ciekawa tego co się stanie w następnych rozdziałach. Przeczytałam ją jednak tylko raz, serię znaczy się :) nie pamiętam już bohaterów, bo czytałam to dość dawno temu, jednak w pamięci utkwił mi R. Daneel Olivav. Nie powiem czy jest to obowiązkowa pozycja dla każdego fana tego typu książek, ale na pewno jest warta przeczytania. Do tego polecam jeszcze, trylogię zdaje się, o Daneelu detektywie.

Nie jestem wielkim fanem s-f, kilka książek z tego gatunku przeczytałam, ale na tym stanęło. Fundację, jako serię, przeczytałam, w dość szybkim tempie, ciekawa tego co się stanie w następnych rozdziałach. Przeczytałam ją jednak tylko raz, serię znaczy się :) nie pamiętam już bohaterów, bo czytałam to dość dawno temu, jednak w pamięci utkwił mi R. Daneel Olivav. Nie powiem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jest to seria od której, tak na prawdę, zaczęła się moja przygoda z fantasy, dodam, że nie zaczęłam jej (serii) od pierwszego tomu, bo niestety, nie było jej w całości w bibliotece. Zaczęłam od drugiego tomu, wracałam kiedyś, średnio raz na pół roku, do serii i za każdym razem widziałamw niej coś innego, w końcu dorwałam wszystkie tomy i, pamiętam do dziś, po nocach, do rana, siedziałam na pralce w łazience i chłonęłam serię w całości.

Hm... czytałam to mając lat 16-18 także wiele też od fantasy ówcześnie nie oczekiwałam. Dzisiaj oceniam ją bardziej krytycznie: fabuła jest łatwa do przywidzenia, bohaterowie nie są płascy, ale wiadomo czego się można po nich spodziewać, Garion to po prostu dzieciak, którym w sumie jest, bo to przecież nastolatek, dopiero w Malloreonie dorasta :D

Tak czy inaczej, jest to seria którą gorąco polecam każdemu początkującemu czytelnikowi fantasy, starym wyjadaczom z resztą też, Wola i Słowo to coś o czym często myślałam zasypiając :)

Jest to seria od której, tak na prawdę, zaczęła się moja przygoda z fantasy, dodam, że nie zaczęłam jej (serii) od pierwszego tomu, bo niestety, nie było jej w całości w bibliotece. Zaczęłam od drugiego tomu, wracałam kiedyś, średnio raz na pół roku, do serii i za każdym razem widziałamw niej coś innego, w końcu dorwałam wszystkie tomy i, pamiętam do dziś, po nocach, do...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Nie jest to ani książka wybitna, ani arcydzieło, ale jest w swoim stylu i jest bardzo dobra :) Język tak kwiecisty, że niektórym mogą uszy puchnąć, krwi cały basen, wulgarna i brutalna, wredna książka. Powiem, że zastanawiałam się, czytając ją, czy aby nie napisał jej Quentin Tarantino, tak bardzo w jego stylu jest ta książka. Niemniej jednak, kiedy skończyłam ostatnie zdanie zapragnęłam kontynuacji, ale biblioteki mało wagi przywiązują do takich książek, mało dobrego fantasy, s-f i porządnego horroru. Oddając Księgę w bibliotece zastrzegłam pani bibliotekarce, że książka zdecydowanie nie jest dla młodzieży poniżej szesnastego roku życia, a raczej takich rzeczy nie robię, bo wszystko jest dla ludzi. pozrawiam

Nie jest to ani książka wybitna, ani arcydzieło, ale jest w swoim stylu i jest bardzo dobra :) Język tak kwiecisty, że niektórym mogą uszy puchnąć, krwi cały basen, wulgarna i brutalna, wredna książka. Powiem, że zastanawiałam się, czytając ją, czy aby nie napisał jej Quentin Tarantino, tak bardzo w jego stylu jest ta książka. Niemniej jednak, kiedy skończyłam ostatnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jak pokochałam "Pierwsze Prawo Magii", kolejne tomy dawały radę, tak na tym tomie zakończyłam swoją przygodę z tą serią. Zdecydowanie nie było to to czego oczekiwałam, miałam wrażenie, że Terry pisał pod przymusem, jakby go ktoś zmuszał do pisania, jak by brakło mu pomysłów (pewnie oberwie mi się od fanów) :) Właściwie to po "Nadziei Pokonanych" już przestała mi się seria podobać, może kiedyś przeczytam całość, ale na dzień dzisiejszy nie mam na to ochoty.

Jak pokochałam "Pierwsze Prawo Magii", kolejne tomy dawały radę, tak na tym tomie zakończyłam swoją przygodę z tą serią. Zdecydowanie nie było to to czego oczekiwałam, miałam wrażenie, że Terry pisał pod przymusem, jakby go ktoś zmuszał do pisania, jak by brakło mu pomysłów (pewnie oberwie mi się od fanów) :) Właściwie to po "Nadziei Pokonanych" już przestała mi się seria...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przebrnęłam :) z trudnością

Przebrnęłam :) z trudnością

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Ambitnie wzięłam się za napisanie opini do kilku książek z moich ulubionych serii, a nie umiem znaleźć słów. Tę książkę bardzo lubię, a poza tym nie wiem co mogłabym więcej napisać :)

Ambitnie wzięłam się za napisanie opini do kilku książek z moich ulubionych serii, a nie umiem znaleźć słów. Tę książkę bardzo lubię, a poza tym nie wiem co mogłabym więcej napisać :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Po prostu nie lubię tej książki, mam wrażenie że jest pisana na siłę, jak kolejne tomy, poza tomem "Nadzieja Pokonanych".

Po prostu nie lubię tej książki, mam wrażenie że jest pisana na siłę, jak kolejne tomy, poza tomem "Nadzieja Pokonanych".

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wredna książka, nie umiem pisać jakoś specjalnie swoich opini, powiem zatem tak, wątek kryminalny jest, magia jest, miłość jest. Trochę się to plącze, ale morderca zaskakuje swoją osobą, dla bystrych łatwy do odgadnięcia, mnie zaskoczył. Richard się wkurzył, chodzi o noc poślubną i nie dał sobie przetłumaczyć motywów Kahlan, w tym momencie się na nim zawiodłam, ale tak musiało być. Plaga śmiertelnej choroby i naturalnie jej zakończenie, które generuje następny tom. Jeszcze dałam radę przebrnąć przez książkę, nawet mnie poważnie wciągnęła :)

Wredna książka, nie umiem pisać jakoś specjalnie swoich opini, powiem zatem tak, wątek kryminalny jest, magia jest, miłość jest. Trochę się to plącze, ale morderca zaskakuje swoją osobą, dla bystrych łatwy do odgadnięcia, mnie zaskoczył. Richard się wkurzył, chodzi o noc poślubną i nie dał sobie przetłumaczyć motywów Kahlan, w tym momencie się na nim zawiodłam, ale tak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Hm.... Nie przepadam za tym tomem serii, znałam już wtedy twórczość Roberta Jordana, wiedziałam zatem, że pan Goodkind pisał kilka lat później swoje książki. Czytając Bractwo nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że książka jest cholernie podobna do książek Roberta Jordana, poza tym jest tak diabelnie łatwa do przywidzenia. By zrozumieć niuanse serii konieczna do zaliczenia, dzisiaj ją omijam gdy powracam do serii.

Hm.... Nie przepadam za tym tomem serii, znałam już wtedy twórczość Roberta Jordana, wiedziałam zatem, że pan Goodkind pisał kilka lat później swoje książki. Czytając Bractwo nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że książka jest cholernie podobna do książek Roberta Jordana, poza tym jest tak diabelnie łatwa do przywidzenia. By zrozumieć niuanse serii konieczna do zaliczenia,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to