-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać429 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska14
Biblioteczka
2026-03-23
2025-12-18
Książka realizuje, to co sobie założyła. Wartościowy jest wgląd w dawny model pracy w kopalni. Co do walorów literackich, to jest to historia w gruncie rzeczy naiwna i pospiesznie przedstawiona. Wyraźnie widzę jednak wartości takie jak braterstwo pracy i heroizm proletariatu (także tego czworonożnego), które poprzez umieszczenie w kanonie lektur chciała wpajać młodym ludziom ówczesna władza.
Książka realizuje, to co sobie założyła. Wartościowy jest wgląd w dawny model pracy w kopalni. Co do walorów literackich, to jest to historia w gruncie rzeczy naiwna i pospiesznie przedstawiona. Wyraźnie widzę jednak wartości takie jak braterstwo pracy i heroizm proletariatu (także tego czworonożnego), które poprzez umieszczenie w kanonie lektur chciała wpajać młodym...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-02-13
Bardzo fajnie skonstruowana powieść. Przeplata historię kraju i rodu bohaterki z później dostrzegalnymi skutkami. Zarówno historia Malty, jak i jej współczesne problemy są nam w Polsce mało znane, więc lektura otwiera oczy na realia tego kraju. Doceniam, że mimo iż autor pisze o swojej matce, nie maluje jej jako zawsze nieomylnej dziennikarki i nieskazitelnej męczennicy. Czytałam po angielsku i język jest bardzo przystępny dla osób znających go na poziomie B2.
Bardzo fajnie skonstruowana powieść. Przeplata historię kraju i rodu bohaterki z później dostrzegalnymi skutkami. Zarówno historia Malty, jak i jej współczesne problemy są nam w Polsce mało znane, więc lektura otwiera oczy na realia tego kraju. Doceniam, że mimo iż autor pisze o swojej matce, nie maluje jej jako zawsze nieomylnej dziennikarki i nieskazitelnej męczennicy....
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-02-28
Przeczytałam „Norwegian Wood” +/- 10 lat temu, jako młoda studentka, i wyszłam z tego doświadczenia ze stosunkowo pozytywnymi wrażeniami. Miałam wówczas wrażenie, że proza Murakamiego jest unikatowym oknem na relacje damsko-męskie w Japonii. Niedopowiedzeń, ukradkowych spojrzeń, utraconych szans.
Cieszę się na to wspomnienie, bo kontrast we wrażeniach z niedawnego odbioru „Mężczyźni bez kobiet” pokazuje mi jaki postęp zrobiłam w rozumieniu kultury tego kraju, a jednocześnie wpływów patriarchatu na relacje, w tym romantyczne, pomiędzy płciami ogółem.
Murakami przedstawia kobiety w książkowo mizoginistyczny sposób. Są tajemniczymi, niemożliwymi do zrozumienia istotami. Służące wyłącznie zaspokojeniu fizycznych pociągów bohatera, nie mogą być przez niego nigdy w pełni zrozumiane. I ze wzajemnością - one także nigdy nie mogą wzbić się na wyżyny intelektualne i emocjonalne, które pozwoliłyby wejść im w jego świat. Naiwne, choć bystrzejsze od mężczyzny. Praktyczne, a ulegające romantycznym porywom i zmysłowym bodźcom, co oczywiście jest poniżej intelektualnej natury mężczyzny.
Kobiety u Murakamiego to po prostu nie ludzie.
Książki nie ocenię, bo opinię piszę jakiś czas po lekturze. Pozostawiła jednak u mnie niesmak tak duży, że „Kafkę nad morzem”, którą miałam jednocześnie wypożyczoną, oddałam do biblioteki bez czytania.
Przeczytałam „Norwegian Wood” +/- 10 lat temu, jako młoda studentka, i wyszłam z tego doświadczenia ze stosunkowo pozytywnymi wrażeniami. Miałam wówczas wrażenie, że proza Murakamiego jest unikatowym oknem na relacje damsko-męskie w Japonii. Niedopowiedzeń, ukradkowych spojrzeń, utraconych szans.
Cieszę się na to wspomnienie, bo kontrast we wrażeniach z niedawnego odbioru...
2025-10-27
Ta książka jest obrzydliwa, bo udaje romans. W rzeczywistości to historia straumatyzowanej przez przemocowe małżeństwo samodzielnej matki, która wpada w sidła kolejnego brutala bez odrobiny inteligencji emocjonalnej i pojęcia o normalnych interakcjach.
Opis sceny pierwszego pocałunku, w którym pojawia się „Z jej twarzy zniknął uśmiech i w oczach pojawiła się czujność. […] Może to nawet lepiej, że ona się boi.” i „Przyciągnął ją do siebie tak mocno, że z lękiem odepchnęła jego ramię, ale równie dobrze mogłaby odpychać buldożer. Holt wyczuł jej napięcie, ale nie zważał na nie.” i „W końcu ją puścił, […]. Niewiele brakowało, a zgwałciłby ją pośrodku własnego podwórka.” wywołały u mnie szok, odrazę i oburzenie.
Podobnie agresywnie i bez podstawowego szacunku bohaterka traktowana jest w scenie pierwszego seksu, a potem intymnej rozmowy o przemocy stosowanej wobec niej przez byłego męża. W momencie, gdy z wahaniem o tym opowiada nasz „amant” dosłownie myśli „Powstrzymał odruch by rzucić talerzem o ścianę.”
Ogólnie po zapoznaniu się z całością serii dochodzę do wniosku, że faceci są tym siostrom właściwie niepotrzebni. Tylko mieszają i pompują swoje ego tworząc jakiś pseudobohaterski front mający na celu ochronę sióstr i odnalezienie szmaragdów, ale de facto jedynym, który realnie wniósł coś do tej sprawy pozostaje najnormalniejszy, „jajogłowy” Max. Całość historii rozwinęłaby się bez nich tak samo, mniej by było tylko „bolesnego ściskania” kobiecych nadgarstków.
Pospolitość stylu i języka oraz tempo i zwroty akcji jak z telenoweli sprawiają, że po lekturze wygładziła mi się powierzchnia mózgu. Do tego, i to uwaga do każdej części tej serii, szkoda papieru - biorąc pod uwagę wielkość czcionki i układ tekstu, wydrukowana w normalnym formacie ta sama książka miałaby z 40 stron.
Jest na rynku wiele ciepłych, prostych romansów, które mogą poprawić nastrój i być odskocznią dla przeciążonej głowy. To nie jest jeden z nich, bo frustracja wynikająca z absurdalności lektury psuje to doświadczenie.
Ta seria nadaje się jedynie do rozpalenia w kominku.
Ta książka jest obrzydliwa, bo udaje romans. W rzeczywistości to historia straumatyzowanej przez przemocowe małżeństwo samodzielnej matki, która wpada w sidła kolejnego brutala bez odrobiny inteligencji emocjonalnej i pojęcia o normalnych interakcjach.
Opis sceny pierwszego pocałunku, w którym pojawia się „Z jej twarzy zniknął uśmiech i w oczach pojawiła się czujność. […]...
2025-10-24
Fenomenalna pozycja! Doznałam rozrywki jakiej dawno nie dały mi filmy, książki, ani gry wideo. Od pierwszego momentu jest interesująco, a potem intryga tylko się zagęszcza.
Motyw poszlak i przenoszenia z punktu w punkt w zależności od podjętych decyzji jest świetny. Bohaterowie są napisani spójnie i naprawdę interesujący. Dodatkowo, fabuła jest aktualna, przemyca współczesne tematy: migracji, rynków nieruchomości, polityki, nepotyzmu i wiele innych.
Tłumaczka i zespół wydawniczy spisali się na medal jeśli chodzi o tłumaczenie, którego jakość wydaje mi się szczególnie ważna, gdy na podstawie tego co mówią postacie chcemy rozwiązać zagadkę.
Książka jest ładnie wydana, zadbano o wizualny aspekt przygody.
Na koniec pochwalę się, że udało mi się samodzielnie rozszyfrować wiadomości, mimo, że nie jestem ścisłym mózgiem i prawidłowo wskazać mordercę!
Fenomenalna pozycja! Doznałam rozrywki jakiej dawno nie dały mi filmy, książki, ani gry wideo. Od pierwszego momentu jest interesująco, a potem intryga tylko się zagęszcza.
Motyw poszlak i przenoszenia z punktu w punkt w zależności od podjętych decyzji jest świetny. Bohaterowie są napisani spójnie i naprawdę interesujący. Dodatkowo, fabuła jest aktualna, przemyca...
2025-04-18
2025-03-14
2025-10-14
Cierpi na te same problemy, co poprzednie w tej serii, o których już nie będę ponownie się rozpisywać.
Z nowości to widząc, że zostały mi 3 strony do końca zastanawiałam się jak autorce w tak krótkim czasie uda się zamknąć wątek próby kradzieży szmaragdów z jednej, a rozwijającego się związku z drugiej strony. Oczywiście obie kwestie zostały zakończone pospieszne. Przypomniało mi to, jak koleżanka napisała w jednej z pierwszych klas podstawówki zadane wypracowanie na temat „Anaruka chłopca z Grenlandii”, które zakończyła z nadmiernym pośpiechem zdaniem „Anaruk zabił niedźwiedzia i do domu” i tak samo odbieram ostatnie strony tej książki.
Z plusów to Lilah wzbudziła we mnie jako postać największą sympatię spośród wszystkich sióstr. Całościowo, po kompletnie absurdalnej C.C. i odrobinę rozsądniejszej Amandzie, Lilah wypada zaskakująco normalnie. Nadal też interesującym pozostaje rozwijający się wątek historii domu, szmaragdów i prababki dziewczyn.
Nie mniej jednak, książka jest tragicznie napisana, nierówna jeśli chodzi o styl i chwyta się najprostszych fabularnych rozwiązań żeby zwalczyć dziury logiczne w treści. Wątek romantyczny usycha z braku sensu, spójności w działaniach bohaterów i zdrowych reakcji i zachowań.
Czytam, że autorka pisze pod pseudonimem kryminały i biorąc pod uwagę, że intryga związana ze skarbem to jedyne co mnie na tym etapie serii jeszcze obchodzi, wierzę, że może to być gatunek lepiej pokrywający się z jej możliwościami literackimi.
Cierpi na te same problemy, co poprzednie w tej serii, o których już nie będę ponownie się rozpisywać.
Z nowości to widząc, że zostały mi 3 strony do końca zastanawiałam się jak autorce w tak krótkim czasie uda się zamknąć wątek próby kradzieży szmaragdów z jednej, a rozwijającego się związku z drugiej strony. Oczywiście obie kwestie zostały zakończone pospieszne....
2025-05-06
2025-06-17
Niesie przesłanie, że niezależnie od jego kształtu życie jest ogromnym darem i przywilejem. Wzruszyła mnie parę razy, ale nie był to też tak duży ładunek emocjonalny jakiego oczekiwałam. Miejscami też się trochę ciągnie.
Niesie przesłanie, że niezależnie od jego kształtu życie jest ogromnym darem i przywilejem. Wzruszyła mnie parę razy, ale nie był to też tak duży ładunek emocjonalny jakiego oczekiwałam. Miejscami też się trochę ciągnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Nie daję oceny tej książce, bo w normalnych kategoriach ciężko ją oceniać.
Fabuła jest szczątkowa. Jest to raczej zbiór zagadek spięty luźno powtarzającymi się elementami i sylwetką głównego bohatera.
Bawię się jednak bardzo dobrze. Zagadki działają według pewnego powtarzalnego schematu, ale to podobnie jak krzyżówki czy sudoku. Przyjemna rozrywka.
Pozycja jest ładnie wydana i dobrze przetłumaczona.
Nie daję oceny tej książce, bo w normalnych kategoriach ciężko ją oceniać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła jest szczątkowa. Jest to raczej zbiór zagadek spięty luźno powtarzającymi się elementami i sylwetką głównego bohatera.
Bawię się jednak bardzo dobrze. Zagadki działają według pewnego powtarzalnego schematu, ale to podobnie jak krzyżówki czy sudoku. Przyjemna rozrywka.
Pozycja jest ładnie...