-
Artykuły
„Nasze ciało to mapa lęków, której umysł nie potrafi ukryć” – wywiad z Sebastianem Fitzkiem, autorem thrillera „Mimika”
Marcin Waincetel1 -
Artykuły
Kalafiory, czarownice i zbrodnia w rezydencji. Sprawdź, co kryje się w tych książkach Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Z czego żyje pisarz?
Orbitowski21 -
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać340
Biblioteczka
pierwsze wrażenia zaraz po zakupie:
- wydanie całościowo to bajka (stąd całościowo ocena pozytywna)
Na minus: Made in China? Why?
Na początek poszła "Królowa Śniegu" i powiem, że "Janek i Marysia" mnie wybijały z lektury.
Zobaczę jak będzie dalej, chętnie sięgnąłbym po resztę z serii ale rozpęd w zakupie chwilowo wytracił impet
pierwsze wrażenia zaraz po zakupie:
- wydanie całościowo to bajka (stąd całościowo ocena pozytywna)
Na minus: Made in China? Why?
Na początek poszła "Królowa Śniegu" i powiem, że "Janek i Marysia" mnie wybijały z lektury.
Zobaczę jak będzie dalej, chętnie sięgnąłbym po resztę z serii ale rozpęd w zakupie chwilowo wytracił impet
2020-02-24
Pomysł na fabułę ok, może nie specjalnie oryginalny ale skusił aby dać szansę. I to koniec pozytywów. Rozwiązanie zagadki - łe to to? I bardzo zaniżająca ocenę końcową, całkowicie zbędna scena "po napisach". A no i są jeszcze kwiatki, wybijające z lektury, od pani tłumacz: na jednej stronie ojciec daje synowi paperbackowe wydanie książki a na następnej dziewczyna nosi tiszert. Na raz. Przeczytać i zapomnieć.
Pomysł na fabułę ok, może nie specjalnie oryginalny ale skusił aby dać szansę. I to koniec pozytywów. Rozwiązanie zagadki - łe to to? I bardzo zaniżająca ocenę końcową, całkowicie zbędna scena "po napisach". A no i są jeszcze kwiatki, wybijające z lektury, od pani tłumacz: na jednej stronie ojciec daje synowi paperbackowe wydanie książki a na następnej dziewczyna nosi...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
kolejny tom zaliczony w chwilę.
Daje frajdę, trzyma poziom.
Panie Autorze kochany takie lokalne smaczki językowe: mówimy "na Hel" nie "do" "W Jelitkowie" nie "na"
kolejny tom zaliczony w chwilę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDaje frajdę, trzyma poziom.
Panie Autorze kochany takie lokalne smaczki językowe: mówimy "na Hel" nie "do" "W Jelitkowie" nie "na"