-
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
Biblioteczka
2026-01-04
2026-01-02
2025-02-02
2025-02-01
2025-01-26
2025-01-23
2025-01-21
2025-01-13
2025-01-07
2025-01-06
2025-01-05
2024-12-31
2024-12-24
2024-12-21
2024-12-16
2024-12-11
2024-12-10
Fabuła to dalsza część spotkania rodu pod Górą Demonów, oraz wyruszenie na północ do doliny Ludzi Lodu pięciu śmiałków, którym po piętach kroczą wysłannicy Tengela. W sumie fajna część, taka trochę sensacyjna.
Fabuła to dalsza część spotkania rodu pod Górą Demonów, oraz wyruszenie na północ do doliny Ludzi Lodu pięciu śmiałków, którym po piętach kroczą wysłannicy Tengela. W sumie fajna część, taka trochę sensacyjna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-12-07
W tym tomie pod Górą Demonów spotykają się wszyscy razem, żywi i martwi oraz wybrani członkowie rodu, od samego początku. Także poznajemy całe drzewo genealogiczne od samego Tengela Złego. To było ciekawe i całkiem nostalgiczne biorąc pod uwagę że czytałam pierwsze tomy pięć lat temu.
W tym tomie pod Górą Demonów spotykają się wszyscy razem, żywi i martwi oraz wybrani członkowie rodu, od samego początku. Także poznajemy całe drzewo genealogiczne od samego Tengela Złego. To było ciekawe i całkiem nostalgiczne biorąc pod uwagę że czytałam pierwsze tomy pięć lat temu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
No powiem Wam, że "oberkami" Wit Szostak zrehabilitował się w moich oczach, bo książka bardzo mi się podobała. Poprzednia książka autora jaką czytałam, czyli "Szczelinami" i jej poetyckość nie spodobała mi się zupełnie. Tym razem było naprawdę super i mogę ją śmiało polecać, ale do rzeczy:
Jakbym miałam powiedzieć o czym jest ta książka, to powiedziałabym zbiorczo, że o przemijaniu. O przemijaniu życia, przemijaniu tradycji, muzyki i wsi. Pierwsza połowa książki widocznie bardziej mi się podobała od drugiej. Wtedy poznajemy rodzinę Wichrów, którzy są wiejskimi muzykantami we wsi Rokiciny, która została umiejscowiona gdzieś na ziemi radomskiej. Towarzyszymy im w życiu, obserwując przemiany we wsi i w ludziach oraz żegnamy kolejne elementy, które powoli odchodzą do przeszłości.
Zaczynamy akcję we wsi jeszcze przed wojną, a kończymy w świecie nam współczesnym, jeśli się nie mylę to jakoś w latach 80 lub 90. Każdy rozdział stanowi odrębny epizod w życiu danego członka rodziny. Najbardziej podobały mi się sceny z partyzantami i niemieckim więźniem w czasie wojny oraz początkowe rozdziały w których jeden z braci idzie na do wojska, a drugi zostaje z jego narzeczoną.
Warstwa poetycka towarzyszy nam przez całą książkę w formie licznych powtórzeń, wtrąceń w kształcie wiersza i rymów. Rzeczywiście przypomina to muzykę i nadaje książce takiego osobliwego brzmienia. Te wtrącenia są w każdym rozdziale, więc jest tego rzeczywiście sporo. Wątki fantastyczne co chwilę się pojawiają, bardziej w formie bardziej realizmu magicznego. Ale magiczne rzeczy się przydarzają, pojawiają się diabły i zaczarowane obiekty. Także taka niezwykłość co jakiś czas puka rodzinie Wichrów do drzwi. Ta magia objawia się w tradycji, wierzeniach i przesądach.
Podobała mi się ta książka. Jest swojska i przyjemna. Słuchałam ją głównie w audiobooku w interpretacji fantastycznego Wiktora Zborowskiego i to był strzał w dziesiątkę.
No powiem Wam, że "oberkami" Wit Szostak zrehabilitował się w moich oczach, bo książka bardzo mi się podobała. Poprzednia książka autora jaką czytałam, czyli "Szczelinami" i jej poetyckość nie spodobała mi się zupełnie. Tym razem było naprawdę super i mogę ją śmiało polecać, ale do rzeczy:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakbym miałam powiedzieć o czym jest ta książka, to powiedziałabym zbiorczo, że o...