-
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać220 -
Artykuły
Za nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać4
Biblioteczka
2026-03-04
2026-01-28
Żyłam w mojej słodkiej immersji tego uniwersum. I co? I moje senne marzenia się skończyły, bo z autorki wyszło to, co najgorsze. Przysięgam, że w ciągu dwóch ostatnich części zapomniałam, że są one napisane przez Douglas, bo tak dobrze się bawiłam, ale niestety, musiała się o sobie przypomnieć. Musiała zrobić romans z najbardziej chorą postacią. I ludzie go pokochali!!!!! W głowie mi się to nie mieści...
W skrócie, Damon to ogromny męski szowinista i seksista, a kobiety i tak do niego wzdychają i twierdzą, że to ich ulubiona część. Przepraszam bardzo, ale czy ja dostałam jakiś felerny egzemplarz? Czy my wszyscy czytaliśmy o tym samym człowieku? Czy po prostu połowa czytelniczek omijała wzrokiem fragmenty z jego występkami? Ah, no tak, zapomniałam, przecież ma traumę i jest zakochany... to wszystko wymazuje.
Dalej, niewidoma prowadząca samochód. Tak, dobrze przeczytałxś to zdanie. Ja je tu zostawię, ono chyba mówi samo za siebie.
Chyba się poddam z tą serią, a przynajmniej zrobię dłuuugą przerwę przed ostatnim tomem. W Willu cała moja nadzieja.
Żyłam w mojej słodkiej immersji tego uniwersum. I co? I moje senne marzenia się skończyły, bo z autorki wyszło to, co najgorsze. Przysięgam, że w ciągu dwóch ostatnich części zapomniałam, że są one napisane przez Douglas, bo tak dobrze się bawiłam, ale niestety, musiała się o sobie przypomnieć. Musiała zrobić romans z najbardziej chorą postacią. I ludzie go pokochali!!!!! W...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-01-06
Kurde... co to było? Męczyłam się z tym paszkwilem 3 MIESIĄCE!
Fajnie, że dostajemy w końcu perspektywę Dęba. Fajnie, że mamy więcej Jude i Cardana, ale... ale to za mało. To było okrutnie nudne. Chciałabym wiedzieć, gdzie podziały się te wszystkie spiski i knowania. Gdzie jest moja intryga godna samej Jude Duarte?!
Dąb cały czas narzeka, że musi udawać, a to udawanie doprowadziło do tego, że nikt mu nie ufa. Gratulacje użytkowniku, udało ci się wygrać konsekwencje swoich działań.
A Ren... ahh... ta dwójka zamiast ze sobą normalnie pogadać to skaczą wokół tematu jak dzicy. Nie rozumiem tego zachowania. A kiedy nawet padła prawda to sobie tak nie ufają, że uważają to za kłamstwo. Tak, mimo, że te istoty nie mogą kłamać. That makes sense.
No po prostu nie. W kółko to samo. W kółko. Strasznie mi przykro, bo moje oczekiwania były ogromne, a dostałam przeciętniaczka. W pierwszej części faktycznie było jakieś główne zadanie, podróż, plot twisty i inne takie, a tu jest miotanie się z kąta w kąt, nic z tego nie wynika, a Ren ma wiecznego focha. A końcówka? Rozwiązanie problemu - głównego problemu książki - w 2 ZDANIACH?! No przepraszam bardzo, ale nie.
Odradzam.
Jestem zła na tą książkę. Jestem zła na Holly.
Kurde... co to było? Męczyłam się z tym paszkwilem 3 MIESIĄCE!
Fajnie, że dostajemy w końcu perspektywę Dęba. Fajnie, że mamy więcej Jude i Cardana, ale... ale to za mało. To było okrutnie nudne. Chciałabym wiedzieć, gdzie podziały się te wszystkie spiski i knowania. Gdzie jest moja intryga godna samej Jude Duarte?!
Dąb cały czas narzeka, że musi udawać, a to udawanie...
2025-12-15
10 albo 0, nie jestem pewna mojej oceny...
10 albo 0, nie jestem pewna mojej oceny...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-01-04
2025-10-30
2025-12-04
2025-11-28
Naprawdę nie spodziewałam się, że ta książka okaże się tak wciągająca. Kiedy pierwszy raz spojrzałam na okładkę, byłam przekonana, że to będzie słodki, lekko infantylny Harry Potter po roku w Polsce. Tylko, że… ten tytuł odrobinę nie pasował do mojej wizji. No i jak możecie się domyślić, TROCHĘ się pomyliłam. Tu jest dobry romans, trup ściele się gęsto, a bohaterowie są przegenialni. W mojej głowie to moje besties i należę do ich paczki.
Co do całego świata przedstawionego mam tylko jedno „ale”. Mianowicie, dalej nie rozumiem jak działa ta cała nienawiść łowców do wiedźm i skąd się wzięły te polowania, skoro młodzi łowcy w tej szkole mają zdecydowanie lepsze moce od wiedźm i czarodziejek razem wziętych. Może tego nie wyłapałam, ale nadal się nad tym głowię. Poza tym było kilka mikroskopijnych błędów, jak „brak zadań domowych”. Za to odebrałam jedną gwiazdkę.
Ale wracając, chciałabym bardzo docenić narrację i humor autorki. Coś cudownego. Wątki idealnie się ze sobą przeplatały, wszystko było wspomniane po coś, widać, że zostało napisane z pomysłem i planem na siebie. A humor? Chef’s kiss. Ale to musicie już sami sprawdzić❤
No i na koniec, wisienka na torcie. Relacja Kani i Olka. Miód na moje serce. Mogłabym wymienić kilka motywów, które są w tej książce, ale się powstrzymam, żeby nie spoilerować. Powiem tylko tyle, że ta dwójka jest niesamowita i śledziłam ich losy z zapartym tchem.
P.S. Pani Aleksandro, bardzo niecierpliwie czekam na kolejny tom, bo taki cliffhanger na koniec… okrutne...
[współpraca recenzencka]
Naprawdę nie spodziewałam się, że ta książka okaże się tak wciągająca. Kiedy pierwszy raz spojrzałam na okładkę, byłam przekonana, że to będzie słodki, lekko infantylny Harry Potter po roku w Polsce. Tylko, że… ten tytuł odrobinę nie pasował do mojej wizji. No i jak możecie się domyślić, TROCHĘ się pomyliłam. Tu jest dobry romans, trup ściele się gęsto, a bohaterowie są...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-10-10
Ciekawy, miły dodatek. Absolutnie nie jest to pozycja obowiązkowa, ale jeżeli lubicie ten świat to zdecydowanie warto sięgnąć.
Ciekawy, miły dodatek. Absolutnie nie jest to pozycja obowiązkowa, ale jeżeli lubicie ten świat to zdecydowanie warto sięgnąć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
No powiem tak. Było to jakoś wyjątkowo słodkie i poruszające w tej swojej pokraczności. Ale przede wszystkim było rzeczywiste. Miałam wrażenie, że słucham opowieści znajomej, której nie widziałam od lat i opowiada, co się u niej działo, a momentami miałam wrażenie, że słowa są tak trafione w punkt, że praktycznie mogłyby odnosić się osobiście do mnie.
Jestem pod ogromnym wrażeniem, bo bardzo, bardzo rzadko sięgam po obyczajówki, a tu taki dobry traf. Nic dziwnego, że jest w tej chwili taka popularna. Dobrze dla niej, bo warto czasem przeczytać coś i się z tym utożsamić. Miło znaleźć samego siebie w książce.
Poza tym, wydaje mi się, że bardzo adekwatnie został przedstawiony obecny świat randkowania online, a przede wszystkim "ghostowania".
No powiem tak. Było to jakoś wyjątkowo słodkie i poruszające w tej swojej pokraczności. Ale przede wszystkim było rzeczywiste. Miałam wrażenie, że słucham opowieści znajomej, której nie widziałam od lat i opowiada, co się u niej działo, a momentami miałam wrażenie, że słowa są tak trafione w punkt, że praktycznie mogłyby odnosić się osobiście do mnie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem pod ogromnym...