-
Artykuły
Strata boli - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać1 -
Artykuły
"To nie jest rozmowa na telefon" - weź udział w konkursie i wygraj spotkanie z Jakubem Bączykowskim!
LubimyCzytać11 -
Artykuły
WKU
Wojtek0 -
Artykuły
Międzywojenny Poznań, tajemnice zaklęte w wodzie i na karkonoskich szlakach.
LubimyCzytać8
Biblioteczka
2025-07-31
2025-03-20
„ Wplątani w układ” to książka, której nie da się odłożyć na później! Hate – love na najwyższy poziomie, które gwarantuje kolejkę górską bez trzymanki! Proszę zapiąć pasy, bo będzie GORĄCO!
Vanessa to dziewczyna, która kocha się od lat w Nicholasie, a jedno zdarzenie sprzed lat sprawia, że staje się jej wrogim numer jeden! Śmierć rodziców i szemrane interesy wspólnika łączą tę parę ponownie, ale nienawiść pozostała. Czy tych dwoje dojdzie do porozumienia i zapomną o niefortunnym zdarzeniu sprzed lat?
‘’ Wplątani w układ „ to książka tego roku! Matko, jak ja przeżywałam każdą stronę! Autorka już na samym początku zaserwowała mi mikro zawał i co jest zadziwiające, nie odpuściła mi do samego końca! Tak droga autorko, jesteś mi winna zapas melisy do końca życia 🤣. A teraz tak poważne, to znaczy ja się postaram 😅. Są książki, które się czyta, bo akurat są w trendzie, ale są też takie, które się przeżywa każdą komórką ciała, które sprawiają, że rzeczywistość miesza się z fikcją! I tak właśnie jest ze mnie i tą książką! Przepadłam! Wpadłam w sidła Wplątanych i marzyłam, by nigdy nie mnie nie wypuścili ze swoich objęć!
Znakomicie przedstawiona relacja hate – love, to się po prostu czuło! Główna bohaterka miała cięty język, co dodało tej historii niesamowitego charakteru, bo zazwyczaj to ona jest szarą myszką, ale nie w tej historii! Nicholas, ach przepadałam dla niego 🙈. Wiecie, że autorka nie byłaby sobą, gdyby nie zaserwowała nam plot twistu? Oczywiście, że wiecie, ale tutaj to ja zbierałam szczękę z podłogi! Złość, niedowierzanie i szok mieszały się ze sobą! Ach, to musicie przeczytać! Ja Wam gorąco polecam!
„ Wplątani w układ” to książka, której nie da się odłożyć na później! Hate – love na najwyższy poziomie, które gwarantuje kolejkę górską bez trzymanki! Proszę zapiąć pasy, bo będzie GORĄCO!
Vanessa to dziewczyna, która kocha się od lat w Nicholasie, a jedno zdarzenie sprzed lat sprawia, że staje się jej wrogim numer jeden! Śmierć rodziców i szemrane interesy wspólnika...
2025-02-11
„Four-Leaf Clover” to książka, która w fantastyczny i niepowtarzalny sposób zabiera nas w świat, pełen intryg, a jego epicentrum jest gorące niczym lawa.
Faith to kobieta, która przez życie idzie według zasad, lecz nie koniecznie są one wyznaczone przez nią samą. Jedna noc w Las Vegas zmienia wszystko, a ona ma się o tym dopiero przekonać sześć lat później, kiedy to zupełnie z zaskoczenia zjawia się Ian twierdząc, że połączyła ich przysięga małżeńska. Zaskakujące? O tak i może sprawa była by prosta. Papiery rozwodowe, przecież wiele par się rozwodzi, ale jednak tej nie było to dane. Czy to się uda? Jak? Otóż zapraszam Was do książki, by znaleźć odpowiedzi na te pytania.
Agnieszka Bruckner, autorka, która powala czytelniczki na kolana w kolejnej genialnej historii! Chociaż trochę przyszło nam czekać na coś nowego spod jej pióra, to ona udowodniła, że było warto!
Udawany związek, a raczej małżeństwo, bo tak naprawdę się nie znali, a wręcz byli swoimi przeciwieństwami sprawił, że miałam rumieńce na twarzy! Ach, relacja tych dwojga to było coś czego mi w ostatnim czasie brakowało.
Autentyczność. Wzajemne dogryzanie było kwintesencją ich relacji. Nie myślcie sobie, że tylko to, o nie! Książka jest trochę grubaskiem i autorka w sposób powolny pozwoliła nam cieszyć się ich wzajemną zmianą. Nie było to nic szybkiego, dlatego tak bardzo autentycznego.
A teraz moment, który kocham najbardziej w książkach🤭. Ta historia rozwaliła mnie emocjonalnie, płakałam, jak małe dziecko! Sielanka, sielanką, ale tutaj mamy ukazane, jak życie daje w kość i to w momencie, w którym się tego nie spodziewamy!
W tej historii mieliśmy wiele wątków i każdy z nich został przez autorkę dopieszczony wywołując wielokrotnie szok na mojej twarzy.
Nie będę pisała, że jeżeli lubicie dane wątki to lektura dla was idealna. Ja napiszę jedynie: MUSICIE TO PRZECZYTAĆ!
Gorąco polecam!
„Four-Leaf Clover” to książka, która w fantastyczny i niepowtarzalny sposób zabiera nas w świat, pełen intryg, a jego epicentrum jest gorące niczym lawa.
Faith to kobieta, która przez życie idzie według zasad, lecz nie koniecznie są one wyznaczone przez nią samą. Jedna noc w Las Vegas zmienia wszystko, a ona ma się o tym dopiero przekonać sześć lat później, kiedy to...
2024-07-18
„ Scars” to książka, która według mnie jest najlepiej przedstawionym romansem z motywem drugiej szansy!
Matko, co to była za historia! Genialna, fenomenalna i jedyna w swoim rodzaju! Zacznę może od samego początku, wyobraźcie sobie miłość tę jedyną, tę niepowtarzalną i właśnie taka łączyła głównych bohaterów Jarlatha i Shanessy. To nie było młodzieńcze zauroczenie, to była miłość prawdziwa.
Była.
Wystarczył jeden wieczór.
Wystarczyła chwila i wszystko się posypało.
Ból. Rozpacz i strata.
Ścieżki tej dwójki rozeszły się łamiąc ich dusze na pół, bo jak się podnieść po takiej miłości?
Powrót po latach do domu Shanessy budzi do życia uśpione w nich uczucia, ale czy będą na tyle silni, by wybaczyć? Tego już Wam nie zdradzę, ale koniecznie przeczytajcie książkę, by znaleźć odpowiedzi na te pytania.
Brakuje mi słów, by opisać moją miłość do tej historii, jednak możecie, być pewni, że będę ją wciskać każdemu! Myślę, że w dużej mierze to styl autorki jest niezaprzeczalnie sercem tej historii. W niesamowity sposób przedstawiła ich myśli, ich wewnętrzne rozterki.
Jarlath i Shanessy to poturbowane dusze, które okrutny los źle pokierował niszcząc najpiękniejsze chwile i marzenia na przyszłość. Kiedy wydawało się mi, że tutaj nic nie może się wydarzyć to autorka uruchomiła taki plot twist, że zbierałam szczękę z podłogi! O tak, nie liczcie na spokojne chwile z książką! Tutaj intrygi grają pierwsze skrzypce!
Na brawa zasługują postaci drugoplanowe i nie mam tutaj na myśli jednej, czy dwóch. W tej powieści, każdy z nich ma swoją historię, która nierozerwalne łączy się z postaciami z pierwszego planu.
„ Scars” to historia, do której będę wracać nie tylko myślami! Ona będzie czytana wielokrotnie, bo wiem, że te emocje zawsze będą takie same! Gorąco polecam!
„ Scars” to książka, która według mnie jest najlepiej przedstawionym romansem z motywem drugiej szansy!
Matko, co to była za historia! Genialna, fenomenalna i jedyna w swoim rodzaju! Zacznę może od samego początku, wyobraźcie sobie miłość tę jedyną, tę niepowtarzalną i właśnie taka łączyła głównych bohaterów Jarlatha i Shanessy. To nie było młodzieńcze zauroczenie, to...
2024-05-23
,,Just Promise Me...” to książka, która wznieca płomień i tak bardzo się pragnie, by nie został on ugaszony!
Ta historia to szereg sprzecznych ze sobą emocji! W jednym momencie, byłam zła, rozżalona na zachowanie szkolnej gwiazdy sportu Camerona, by później kibicować jemu z trybun, gdzie rozgrywał najważniejszy mecz, a jego przeciwnikiem była ona – dziewczyna, która zawładnęła nie tylko jego umysłem, ale i ... Leah.
Chciałabym, powiedzieć, że jestem usatysfakcjonowana, ale byłoby to kłamstwo. Pragnę więcej, o wiele więcej tej pary i to na wczoraj! Cała historia uzależnia i na końcowej stronie zastanawiałam się, co tu się właśnie stało! Niezaprzeczalnie autorka udowodniła, że doskonale sobie radzi z przelaniem na papier emocji, bo tych w tej historii nie zabrakło!
Paleta, o tak, to idealnie określenie paleta emocji zalewała mnie czytając „ Just Promise Me..”. Gniew mieszał się z niedowierzaniem na poczynania głównego bohatera. Zaskoczenie równało się z radością, ale największym był SZOK! Tak, szok na tak znakomicie wplecione zawirowanie akcji!
Ci, którzy bacznie mnie obserwują to wiedzą, że uwielbiam uronić nie jedną łzę, czytając książkę i tutaj mogę Wam zagwarantować, że pojawi się nie raz! Autorka pokazała walkę z uczuciami i wielką niesprawiedliwość losu, który śmieje się w twarz, dając namiastkę szczęścia dosłownie na kilka chwil, by po chwili odebrać je bez ostrzeżenia.
„Liczył się jedynie jego smak, liczył się zapach, dotyk, który wypalał piętno z jego imieniem na jej sercu.”
Po przez tę historię autorka pokazała, jak ulotne bywa szczęście, ale co najważniejsze nie postawiła jeszcze ostatniej kropki w tej historii i ja już wypatruję kontynuacji i mam nadzieję, że długo nie będzie trzeba na nią czekać.
Piękna okładka, piękne detale książki i cudowna historia, która pokazuje, że druga szansa jest możliwa, lecz aby ją dostać trzeba się natrudzić i przede wszystkim zrozumieć samego siebie i uczucia, które siedzą gdzieś głęboko schowane w nas samych.
Tych dwoje prowadziło walkę, ale nie między sobą, a sami ze sobą. Dojrzałości nie określa się po przez wiek, lecz po przez zrozumienie samego siebie i trochę czasu im zajęło, by zaakceptować rodzące się uczucie! Uwierzcie mi na słowo, oni toczyli wewnętrzną bitwę, a ja nie mogłam się oderwać od niej.
Zdecydowanie jest to książka, o której nie można zapomnieć i pragnie się, by ta nie miała końca! Gorąco polecam, moje 10/10!
,,Just Promise Me...” to książka, która wznieca płomień i tak bardzo się pragnie, by nie został on ugaszony!
Ta historia to szereg sprzecznych ze sobą emocji! W jednym momencie, byłam zła, rozżalona na zachowanie szkolnej gwiazdy sportu Camerona, by później kibicować jemu z trybun, gdzie rozgrywał najważniejszy mecz, a jego przeciwnikiem była ona – dziewczyna, która...
2024-06-28
,, Underground „ to historia, która pokazuje, że kobieta zdecydowanie nie należy do tej słabszej płci.
Co tu się działo! Intrygujący początek. Zaskoczenie. Riley, który ma zadanie do wykonania, tylko nie mógł przewidzieć jednego, że Lexie nie będzie, jak inne zdania.
Książki z motywem porwania zniknęły w ostatnim czasie z rynku, a bynajmniej ja nie trafiałam na nie i po tej historii wiem, że brakowało mi tego i to mocno!
Historia niby banalna, on porywacz, ona skazana na jego łaskę, ale mogę Wam zagwarantować, że to tylko mylne złudzenie! Lexie pokazuje pazurki już od samego początku. Silna kobieta, która nie ma w swoim słowniku słowa „ upadek”. Waleczność to jej drugie imię i Riley ma się o tym dopiero przekonać!
Zapewne dziwnie to zabrzmi, ale ja fantastycznie spędziłam chwile z tą właśnie książką, gdzie cały czas poszukiwałam odpowiedzi, o co w tym wszystkim chodzi!? A rozstrzygnięcie zagadki wbiło mnie w fotel, bo takiego plot twistu nie brałam pod uwagę.
Historia jest z gatunku dark i jestem pewna, że zadowoli wszystkich zwolenników takich książek. Powieść, która wciąga od samego początku wielkimi znakami zapytania i nie pozwala odłożyć do jej zakończenia.
Autorka pokazała siłę manipulacji, testowała granice bohaterów i to w tej historii jest kluczem do jej sukcesu. Wejście w psychikę zarówno oprawcy, jak porwanej osoby zostało ukazane znakomicie, wciągając w tę grę niczego nieświadomego czytelnika. Dokładnie tak, czytając angażowałam się emocjonalnie w ich grę nie będąc tego świadoma.
Relacja głównych bohaterów odbiegała od normy, oni walczyli ze sobą, lecz nie czynami, a werbalnie i to ciągnęło ich ku sobie tworząc niebezpieczną bańkę widoczną tylko dla nich.
Gorąco polecam!
,, Underground „ to historia, która pokazuje, że kobieta zdecydowanie nie należy do tej słabszej płci.
Co tu się działo! Intrygujący początek. Zaskoczenie. Riley, który ma zadanie do wykonania, tylko nie mógł przewidzieć jednego, że Lexie nie będzie, jak inne zdania.
Książki z motywem porwania zniknęły w ostatnim czasie z rynku, a bynajmniej ja nie trafiałam na nie i...
2024-07-10
„ Perfidny manipulant” to książka, która jest idealnym zakończeniem całej serii i pokazuje, że sukces autorki nie jest dziełem przypadku, a znakomitego podejścia do omawianego w fabułach wątku!
W tej historii poznajemy Angelicę, kobietę, która pokochała całą sobą! Dziewczyna może i ukrywa się przed światem, ale jej umysł działał na pełnych obrotach i w umiejętny sposób zaczęła pracować, ale na własnych warunkach!
Cristiano to mężczyzna, który dokładnie wie, jaki ma cel i skrupulatnie realizuje go manipulując! Jego tarczą jest niczego nieświadoma Angelica, która wpadła w sieć intryg.
Czy dziewczyna dostrzeże prawdziwe zamiary Cristiano? A może to on zostanie złapany w swoją własną sieć? Tego Wam nie zdradzę, ale koniecznie przeczytajcie książkę, by znaleźć odpowiedzi na te pytania!
Ostatni tom z serii i można powiedzieć, że to już koniec, ale tak nie jest! Cała seria tak mocno wkradła się, do każdego skrawka mojej duszy i wiem jedno: będę wracać do niej i czytać po raz kolejny z zapartym tchem, bo tak właśnie pisze autorka. W jej powieściach można dostrzec nieszablonowość, każda z tych historii jest inna i dostarcza zupełnie innych emocji.
„ Perfidny manipulant „ to nie tylko książka, to ukazanie świata prawdziwego, gdzie nie jesteśmy w stanie dostrzec kto nami manipuluje .
Historia, która pokazuje, jak ważna jest rodzina i jej bezpieczeństwo, jak mocno kochamy i ile jesteśmy w stanie poświęcić, by to właśnie oni byli bezpieczni.
Angelica udowodniła, że postrzegane jesteśmy, jako ta słabsza płeć, ale to tylko iluzja, której trzymają się mężczyźni. Ona jest bohaterką, która zostaje zapamięta! Cristiano natomiast, oj to jest dopiero gagatek, jego w jednym momencie się nienawidzi, by za chwilę uwielbiać! Manipuluje, ale gdzieś z tyłu głowy, ktoś go dobrze prowadzi, by pamiętał, kim jest rodzina:
„– Rozumiem, że jesteś bogaty, ale nawet twoje pieniądze nie sprawią, że oni tu przylecą i padną do twoich stóp.
– Nie do moich, ale do twoich”
W tej powieści znajdziecie namiętność i uczucia, które wkraczają do już uporządkowanego świata, wywracając go całkowicie. Czy polecam,?TAK, ja Wam mówię, że to jest petarda, którą musicie poznać!!!! Gwarantuję, że nie da się zapomnieć takiej historii! Gorąco polecam!
„ Perfidny manipulant” to książka, która jest idealnym zakończeniem całej serii i pokazuje, że sukces autorki nie jest dziełem przypadku, a znakomitego podejścia do omawianego w fabułach wątku!
W tej historii poznajemy Angelicę, kobietę, która pokochała całą sobą! Dziewczyna może i ukrywa się przed światem, ale jej umysł działał na pełnych obrotach i w umiejętny sposób...
2024-04-13
„ Król niczego” to książka, która już od samego początku pokazuje, że życie jest przewrotne i w najmniej oczekiwanym momencie potrafi zdjąć nas z boiska.
Tristan to chłopak, który ma wszystko, dosłownie wszystko! Król, w każdej sytuacji, czy to na parkiecie, czy w towarzystwie. Niestety, źle podjęta decyzja zaważyła na jego upadku, z króla wszystkiego stał się królem pustki. Czy starczy mu sił, by wrócić na boisko zwane pełnią życia? Czy może upadek stał się jego końcem?
Kira, dziewczyna, która ma dokładnie wyznaczone swoje cele. Nauka jest jej siłą napędową. Jej świat zostaje zachwiany, gdy wkracza do niego Tristan. Czy on odciągnie ją od nauki? Czy może wręcz przeciwnie, będzie motywacją do dalszych sukcesów?
Znacie to uczucie, kiedy kończycie książkę i macie chęć zacząć ją ponownie? Tak dokładnie miałam z „ Królem niczego”! Książka, której ocenienie nie mieści się w skale!
Historia Tristana i Kiry od samego początku budzi szereg sprzecznych ze sobą emocji. Dokładnie, jak podczas meczu, kiedy to piłka krąży po obręczy, by finalnie nie zdobyć upragnionych punktów. Tych dwoje przyciąga do siebie, ale słowa i czyny Tristana depczą tę relację. Autorka po mistrzowsku poprowadziła ich znajomość, gdzie odczuwa się każdą z możliwych emocji. Na samym początku było niedowierzanie i to jakie! Złość na Tristana osiągnęła punkt kulminacyjny, by całkiem niepostrzeżenie spaść wprost na uczucie strachu, a może nawet lęku.
Jeśli wydaje się wam, że to kolejna młodzieżówka, gdzie nienawiść szybko przechodzi w miłość to jesteście w błędzie. Autorka stworzyła książkę, która pokazuje nie tylko kruchość życia, ona pokazuje, że bycie na dnie nie oznacza końca, to nowy początek. Decyzja co do drogi, którą obierzemy należy do nas. Jednak trzeba pamiętać, że w tym wszystkim nie jesteśmy sami, nie powinniśmy wstydzić się prosić o pomoc, bo to nie jest słabość, a odwaga, której wielu brakuje.
Wpleciony w całą fabułę wątek koszykówki jest idealnym dopełnieniem powieści. Widać, że autorka zrobiła research i nawiązanie do sportu, w którym ciężką pracą osiąga się sukces oddaje charakter życia głównego bohatera. Nie można samemu wygrać meczu, do tego niezbędna jest drużyna, której fundamentem jest zaufanie.
Czy wspominałam, że jestem zachwycona tą książką? Pewnie tak, ale na sam koniec chciałabym przypomnieć o tym fakcie. Historia, której nie da się zapomnieć. Historia, która powala na kolana. Historia, którą pragnie się wymazać z pamięci, by ponownie przeczytać pierwszy raz. Genialna i Fenomenalna pod każdym względem. Gorąco polecam!
„ Król niczego” to książka, która już od samego początku pokazuje, że życie jest przewrotne i w najmniej oczekiwanym momencie potrafi zdjąć nas z boiska.
Tristan to chłopak, który ma wszystko, dosłownie wszystko! Król, w każdej sytuacji, czy to na parkiecie, czy w towarzystwie. Niestety, źle podjęta decyzja zaważyła na jego upadku, z króla wszystkiego stał się królem...
2024-05-02
,,The Secret We Hide” to książka, która pod ogniem namiętności skrywa prawdziwe życie, gdzie ból to łzy, gdzie strach to niewiadoma, gdzie miłość to zakazany owoc.
Skyler to dziewczyna, która została zdradzona, a wiadomo, że w takim stanie, emocje nie są dobrym doradcą, ale czy aby na pewno? Idzie na imprezę, by zapomnieć, by wyrzucić z siebie żal i niesprawiedliwość losu i wtedy wpada niego niego. Tajemniczego chłopaka, który pozwala jej zapomnieć. To miała być tylko jedna noc, ale los śmiej jej się prosto w twarz. Tajemniczy chłopak staję się jej rzeczywistością o imieniu Noaha i ma zostać jej przyrodnim bratem.
Czy Skyler będzie w stanie zapomnieć tę jedną noc? Czy Noaha będzie w stanie trzymać rączki przy sobie? Tego Wam nie zdradzę, ale koniecznie zajrzyjcie do książki, by znaleźć odpowiedzi na te pytania!
Autorka stworzyła zawiłą historię, gdzie pożądanie miesza się ze zdrowym rozsądkiem! Zakazana relacja, to jest coś, co każda romantyczna dusza lubi czytać, a w tej książce stopień zakazanego związku sięgną gwiazd, pobudzając wyobraźnię i to w jaki sposób!
Znam styl autorki i wiem, że ma ona swoje dwa oblicza, to niegrzeczne i wrażliwe i uwaga, w tej książce znalazłam je oba!!!!! To sprawiło, że powieść ta uderzyła we mnie bardzo mocno!
Początek książki jest mocny i utrzymuje swój poziom do samego końca! Zaskoczenie, niedowierzanie i przerażenie mieszało się w mojej duszy sprawiając, że burza, która nawiedziła bohaterów przybrała postać tornada . O tak, klepsydra odmierzając czas była niczym tornado łamiąc ich dusze dzień za dniem.
Książka dla odważnych czytelników, którzy lubią odejść od schematu i zatopić się w powieści wielowątkowej. Autorka poprzez tę historię, chciała pokazać, że możemy być na straconej pozycji, ale tak naprawdę to nie oznacza końca.
Jeśli miałabym określić te historię jednym słowem to byłoby to: ZASKAKUJĄCA! Tak, zdecydowanie zaskakuje pod wieloma względami. Jeżeli myślicie, że możecie z góry założyć, jakie będzie zakończenie tej zakazanej relacji, to muszę Was wyprowadzić z błędu! Tak się nie da, autorka w taki sposób poprowadziła fabułę, by na samym jej końcu zaskoczyć i złamać serca! Gorąco polecam!
,,The Secret We Hide” to książka, która pod ogniem namiętności skrywa prawdziwe życie, gdzie ból to łzy, gdzie strach to niewiadoma, gdzie miłość to zakazany owoc.
Skyler to dziewczyna, która została zdradzona, a wiadomo, że w takim stanie, emocje nie są dobrym doradcą, ale czy aby na pewno? Idzie na imprezę, by zapomnieć, by wyrzucić z siebie żal i niesprawiedliwość losu...
2024-04-28
„ The Right Move” to książka, która jest dopracowana pod każdym możliwym względem!
Zachwycająca, zniewalająca, fenomenalna pod każdym względem! Tak, bardzo dobrze czytacie! Moja miłość do tej pozycji nie ma końca, ale zacznę od początku.
Indy, kobieta, które jest nad przepaścią, a jedyną drogą, którą może obrać prowadzi do Ryana tylko, że ich wcześniejsze spotkanie nie należało do udanych, więc jak podążać tą ścieżką? Powiem Wam, że ona zaryzykowała, a raczej razem podjęli to ryzyko, które w efekcie pozwoliło im odkryć samych siebie, ale czy to wystarczyło, by to była historia ze szczęśliwym zakończeniem? Tego Wam nie zdradzę, ale koniecznie przeczytajcie książkę, by znaleźć odpowiedzi na te pytania!
Autorka nie zwalnia tempa! „ The Right Move” to historia, w której otrzymacie znakomicie poprowadzoną fabułę z motywem udawanego związku! Ona to słoneczko, które w potrzebuje kolorów w swoim życiu, a on to prawdziwy mężczyzna, który dzieli wszystko na czarne lub białe. Zastanówcie się przez chwilę, co może się wydarzyć, gdy dwie tak odmienne osobowości zamieszkają pod jednym dachem? Podpowiem 🤭. Będzie wesoło!
Relacja głównych bohaterów to coś czego potrzebuje, każda romantyczna dusza! Autorka sprawiła, że w jednej chwili byłam w wielkiej ekstazie, by za chwilę runąć w przepaść zdominowana złością na Rayana! I to właśnie ten wachlarz emocji jest zapalnikiem tej historii i możecie być pewni, że jeżeli sięgnięcie po nią to nie ma możliwości, by odłożyć przed jej końcem.
Koniecznie muszę wspomnieć o jednym, jakże ważnym dla mnie motywie w tej powieści. Kocham sport, ale koszykówka jest najbliżej mojego serca i może to wydać się dziwne, ale rzadko sięgam po książki z tym wątkiem, ponieważ boję się zawodu, a tutaj już na pierwszej stronie zostałam kupiona! Tak, zostałam kupiona i zachwycona researchem, jaki autorka dokonała!
Kochani, ja was gorąco zachęcam do sięgnięcia po książkę, możecie czytać ją bez znajomości pierwszego tomu, jednak ja zalecam zacząć od samego początku, bo pierwszy tom jest równie dobry co ten! Tutaj znajdziecie przepychanki słowne, uczucia, które są chowane przed światem i niepewność. ♾️/10
„ The Right Move” to książka, która jest dopracowana pod każdym możliwym względem!
Zachwycająca, zniewalająca, fenomenalna pod każdym względem! Tak, bardzo dobrze czytacie! Moja miłość do tej pozycji nie ma końca, ale zacznę od początku.
Indy, kobieta, które jest nad przepaścią, a jedyną drogą, którą może obrać prowadzi do Ryana tylko, że ich wcześniejsze spotkanie nie...
2024-04-18
„ Maja” to książka, która pokazuje, że życie potrafi mocno dać wycisk, lecz nie można stać i czekać na kolejny cios!
Maja to kobieta, której życie stało się ciągłą ucieczką. Jak każda młoda dziewczyna wierzyła w miłość, wierzyła w zakończenia niczym z bajki, ale przede wszystkim w szczęście u boku tego jedynego. Niestety, to były tylko marzenia, a rzeczywistość okazała się okrutna. Mężczyzna, któremu oddała serce i swoją przyszłość okazał jej największym błędem. Poturbowana psychicznie zaczyna od nowa, lecz to nie jest takie proste, gdy trzeba co chwilę obracać się za siebie i upewnić, że przeszłość jej nie dogoniła. Czy Maja będzie miała siły do ucieczki? Czy przeszłość zapuka do jej drzwi z zaskoczenia? Tego Wam nie zdradzę, ale koniecznie przeczytajcie książkę, by znaleźć odpowiedzi na te pytania.
Seria słabosilna to porządna dawka EMOCJI! Autorka doskonale wie, jak zagrać na uczuciach czytelnika! „ Maja” to nie jest zbitek liter, to przede wszystkim rzeczywistość, która nas otacza, a my zaślepieni pogonią za pieniądzem tego nie dostrzegamy.
W tej historii poznajemy Maję, która musi zacząć od nowa, i tutaj autorka pokazała, że początki zawsze są ciężkie, a na zaufanie trzeba sobie zapracować. Samotna, w nowym miejscu, dzień za dniem stara się odbudować swoją osobowość, która została stłamszona przez ostatnie lata z, ale Maja to wojowniczka, która zakłada rękawice, by walczyć o swoją przyszłość.
W tej książce znajdziecie masę emocji, ale najbardziej co mi się rzuciło w oczy to fakt, że autorka w taki sposób poprowadziła fabułę, że nie odczuwalna była fikcja literacka. Kreacja bohaterów drugoplanowych wypadła na najwyższym poziomie i stali się oni bardzo mocnym ogniwem powieści. Nadali całej książce wiarygodności i pokazali, że w ludzkich bezinteresowna pomoc jest, tylko my czasem na takich nie trafiamy.
I teraz coś co kocha każda romantyczna dusza. Uczucie, bo „ Maja „ to nie tylko ból i ucieczka, to rodzące się uczucie między dwojgiem obcych sobie ludzi, które bazuje na największym fundamencie – zaufaniu. Czytając tę historię, wyczuwalna była ta naturalna nieśmiałość, która jest kwintesencją rodzącej się miłości. Czy jestem zazdrosna? Owszem, ponieważ każda z nas chciałaby wrócić do tego czasu, gdy niewiedza, co czuje druga połówka wprawia nas w zakłopotanie.
Kochani, ja z całego serca polecam Wam tę historię, równie mocno, co pierwszy tom i uwierzcie, że gdy tylko sięgnięcie po książki autorki to przepadniecie dla jej stylu, który jest lekki, a zarazem wciągający! Gorąco polecam.
„ Maja” to książka, która pokazuje, że życie potrafi mocno dać wycisk, lecz nie można stać i czekać na kolejny cios!
Maja to kobieta, której życie stało się ciągłą ucieczką. Jak każda młoda dziewczyna wierzyła w miłość, wierzyła w zakończenia niczym z bajki, ale przede wszystkim w szczęście u boku tego jedynego. Niestety, to były tylko marzenia, a rzeczywistość okazała...
2024-04-16
„ 13 miesięcy” to książka, której zwyczajnie nie da się odłoży na później!!!!
Liz to kobieta, która odnosi sukcesy zawodowe, jest jedną z najlepszych agentek nieruchomości, ale prywatnie to zdradzona kobieta. Upokorzenie, które ją spotkało zabiło wiarę w płeć przeciwną. Teraz nadszedł czas, by zmierzyć się z przeszłością. Musi podjąć się pracy z przyjacielem byłego męża Gregorym i to będzie dla niej walka o ostatnią parę szpilek!
Gregory, nie będzie miał łatwo w najbliższym czasie, ale świadomość, że może w końcu rozliczyć się ze swoim byłym przyjacielem, daje mu kopa , by przetrwać stukot szpilek.
Czy ta dwójka połączy siły? Czy będą w stanie się porozumieć i do walki stanąć jako sprzymierzeńcy? Tego Wam nie zdradzę, ale koniecznie zajrzyjcie do książki, by znaleźć odpowiedzi na te pytania.
Autorko, autorko wzywam Cię!!! Matko, co to była za historia!!!! W ostatnim czasie tak bardzo brakowało mi dobrze napisanej relacji hate, ale warto było czekać na coś tak fenomenalnego! Po pierwsze, w tej historii relacja, a raczej nienawiść, jaką stworzyła autorka, to uczta dla moich oczu, a po drugie zaskakująco poprowadzona fabuła powieści!
W swoim życiu wiele przeczytałam książek, jednak takiego początku historii nie znalazłam w żadnej innej. Wbił mnie po prostu w fotel i na samo wspomnienie tej sceny moja szczęka opada w dół!
Przejdę jednak do bohaterów, bo to oni grają tu pierwsze skrzypce, chociaż trafniejszym określeniem byłoby stukot szpilek. Liz jest twardą kobietą, która ma określone cele, jednak pięknem w jej postaci jest to, że ma też duszę, a ta została zraniona, sponiewierana. Autorka w bardzo realny sposób pokazała, że można być twardym, można przenosić góry, ale to nie oznacza, że nie ma się leków.
Gregory, ach co tu dużo pisać, on jest fantastyczny, a to w jaki sposób się wściekał, jak mocno działa na niego Liz to pragnie się, by to nie był fikcyjny mężczyzna, by nie był tylko tworem wyobraźni, ale realnym człowiekiem, któremu chce się powierzyć serce.
W tej historii nie ma mowy na nudę. Mamy tutaj świetne poczucie humoru, które dodało całej historii niesamowitego smaka i chęć na więcej tego typu książek.
Autorka umiejętnie władała emocjami, doskonale oddając stan, w którym znaleźli się bohaterowie. Uwierzcie mi na słowo, że autentycznie już od początku zżyłam się z bohaterami i czułam ich emocje.
„ 13 miesięcy „ to historia, która mocno zakorzeniła się w moim sercu i zostanie tam już na zawsze. Według mnie, ta książka wykracza poza skalę! ♾️/10
„ 13 miesięcy” to książka, której zwyczajnie nie da się odłoży na później!!!!
Liz to kobieta, która odnosi sukcesy zawodowe, jest jedną z najlepszych agentek nieruchomości, ale prywatnie to zdradzona kobieta. Upokorzenie, które ją spotkało zabiło wiarę w płeć przeciwną. Teraz nadszedł czas, by zmierzyć się z przeszłością. Musi podjąć się pracy z przyjacielem byłego męża...
2024-04-04
„ Na zawsze i na wieczność” to książka, która zawładnie wszystkimi zmysłami!
Brooklyn to zawodowa tancerka. Sukces jest jej pisany, ale los zweryfikował jej plany. Ułamek sekundy, urwana rozmowa i ciemność – marzenia stały się nieosiągalne. Powrót do rodzinnego domu, był dla niej największą z możliwych porażek, bo to oznaczało koniec kariery.
Wraz z powrotem powróciły wspomnienia złamanego serca i obietnicy, którą ma zamiar dotrzymać.
Matt to mężczyzna, który żyje w szponach przeszłości, a ta właśnie puka do jego drzwi przypominając, że miał o niej zapomnieć!
Czy Brooklyn ułoży sobie życie bez tańca? Czy Matt dotrzyma obietnicy? Czy tych dwoje powrócą do przyjaźni, która kiedyś była ich całym światem? Tego Wam nie zdradzę, ale koniecznie przeczytajcie książkę, by znaleźć odpowiedzi na te pytania!
Czy znacie to uczucie, kiedy po przeczytaniu książki marzycie, by wymazać ją z pamięci i przeczytać ponownie pierwszy raz? Dokładnie, ja mam tak z „ Na zawsze i wdzięczność „ ! To bardzo wciągająca i porywająca od pierwszego rozdziału historia, która zabrała moje serce bezpowrotnie. Autorka według mnie to jedna z najlepszych pisarek na polskim rynku, bo to w jaki sposób lawiruje emocjami to mistrzostwo!
Czytając tę książkę błagałam w duchu, by ta nie miała końca, a to za sprawą złożoności problemów, z którymi zmagają się bohaterowie. Brooklyn to silna kobieta, która walczy ze wszystkich sił, lecz znalazła się na życiowym zakręcie, a siły do walki o zdobycie drogi prostej okazuje się wyzwaniem. Autorka chciała pokazać, jak bardzo przewrotny jest los, jak mocno nastawiamy swoją przyszłość na określone osiągnięcia, zapominając , że czasem potrzebny jest plan B.
Matt to zdecydowanie postać, o której się marzy, by spotkać go w życiu realnym! On rozczula już na samym początku książki, by z każdym następnym rozdziałem zawładnąć sercem czytelniczek! W tej postaci otrzymujemy wewnętrzne piękno. Drogę od samego początku życia miał wyścieloną kamieniami, ale mimo upadków, mimo przeszkód, jakie rzucał mu los, on parł dalej!
W tej powieści istotną rolę odgrywają postaci drugoplanowe, które wnoszą nie tylko powiewu świeżości do tej historii, ale również rozbawiają i rozgrzeją serducha. Chciałabym móc Wam zdradzić więcej na ich temat, bo tak szczerze, myślę, że pisząc o nich wyszłaby oddzielna recenzja 😅, ale nie będę zabierała Wam przyjemności z czytania, bo uważam, że odkrywanie ich historii sprawi każdemu przyjemność!
Relacja głównych bohaterów to mistrzostwo! Pamiętać trzeba, że poznajemy bohaterów jeszcze jako dzieci, by płynnie przejść w dorosłe życie i to pozwala ujrzeć jak mocna więź łączy tych dwoje. A zagadka, która utrzymuje się przez większą część powieści podsyca napięcie!
„ Na zawsze i na wieczność „ zachwyciła mnie pod każdym względem! To jest jedna z tych historii, którą pamięta się zawsze, więc jak mnie ktoś zbudzi w nocy z pytaniem co polecam to zawsze będzie ten tytuł 😅. Jestem zakochana, oczarowana, całą powieścią i jeśli chodzi o mnie dla niej brakuje skali, by ocenić! ♾️/10! Gorąco polecam!
„ Na zawsze i na wieczność” to książka, która zawładnie wszystkimi zmysłami!
Brooklyn to zawodowa tancerka. Sukces jest jej pisany, ale los zweryfikował jej plany. Ułamek sekundy, urwana rozmowa i ciemność – marzenia stały się nieosiągalne. Powrót do rodzinnego domu, był dla niej największą z możliwych porażek, bo to oznaczało koniec kariery.
Wraz z powrotem powróciły...
2024-03-30
„ Jak trafić do piekła” to książka, która doprowadzi was wprost do bram ciemności, by kusić swoją oryginalnością!
Madi to kusicielka w dosłownym słowa tego znaczeniu. Jej celem są mężczyźni zdolni do grzechu, ale to nie wystarcza, by stać się jedną ze Strażniczek Piekła. Dostaje zadanie, które ma jej dać przepustkę, ale pozostaje wielki problem – mężczyzna jest bez skazy.
David to człowiek o złotym sercu i duszy czystej jak łza. Mężczyzna w swoim życiu ma cel – ratować innym życie, ale nie spodziewa się jednego, że jego zostanie wystawione na wielką próbę.
Czy Madi podoła wyzwaniu? A może to David okaże się tą jedną przegraną walką? Tego Wam nie zdradzę, ale koniecznie przeczytajcie książkę, by znaleźć odpowiedzi na te pytania!
Po przeczytaniu tej historii, nie mogłam długo dojść do siebie i chcę być dobrze zrozumiana – moja szczęka leżała długo na podłodze😅. Absolutnie fenomenalna historia, która wprowadziła mnie w stan niedowierzania! Jeżeli jeszcze nie rozpoczęliście swojej przygodny z gatunkiem romantasy to właśnie „ Jak trafić do piekła „ jest idealną książką do tego, tylko ostrzegam, że autorka wysoko postawiła poprzeczkę!
Zacznę od bohaterów, którzy zostali tak dopracowani, że nie znajdziecie w ich kreacji luki! Madi to kusicielka, ale nie tylko w książce, ona kusi czytelnika, by nie odłożył książki na później! Kobieta, która dokładnie wie, czego pragnie, a raczej, jaki ma cel, ale nie myślcie sobie, że jej się nie da złamać! Autorka pokazała, że każdy jednak może się pogubić i zamazać obraz rzeczywistości, który sobie stworzył! Natomiast David to ciasteczko do schrupania! Śmiało mogę napisać, że autorka stworzyła go w taki, a nie inny sposób, by omamił żeńską część czytelników i tak też było ze mną – wpadłam w jego sidła.
Fabuła tej powieści nie jest szablonowa, ale jak na Laurę Passer przystało bardzo zagadkowa w wielu miejscach P.S. nie liczycie, że zgadnijcie zakończenie, bo to jest totalnie niemożliwe 😅. Czyli otrzymujemy historię zawiłą, a zarazem niezaprzeczalnie gorącą, bo na małą chwilkę zostaniecie przeniesieni do piekła, z którego nie będzie się chciało wracać!
Były momenty, kiedy moja wiara w bohaterów została wystawiona na próbę, ale to było ewidentnie zamierzone zagranie na emocjach przez autorkę i chcę tu przekazać, że nic nie było dziełem przypadku! Historia dopracowana z małymi szczegółami! Kusi, zaciekawi i rozgrzeje do czerwoności! Otworzy bramy tylko pytanie, które po jej zakończeniu będziecie chcieli przekroczyć 😈? Gorąco polecam!
„ Jak trafić do piekła” to książka, która doprowadzi was wprost do bram ciemności, by kusić swoją oryginalnością!
Madi to kusicielka w dosłownym słowa tego znaczeniu. Jej celem są mężczyźni zdolni do grzechu, ale to nie wystarcza, by stać się jedną ze Strażniczek Piekła. Dostaje zadanie, które ma jej dać przepustkę, ale pozostaje wielki problem – mężczyzna jest bez...
2024-04-02
„ Król pik” to książka, która pokazuje, że upadki są bolące, ale nie tak bardzo, jak powrót na równe nogi!
Collin miał jasno zaplanowane życie przez własnego ojca. Aranżowane małżeństwo miało jeden główny cel – biznes, tylko w tym wszystkim nikt nie przypuszczał, że urok wybranki oczaruje młodej chłopaka.
Claudia córka gubernatora Nowego Jorku, a zarazem trofeum dla Collina. Kocha taniec i to właśnie jemu oddaje swoje serce, ale niespodziewanie i bez zaproszenia wdziera się do niego Collin.
Czy miłość ma szansę przetrwać, gdy w grę wchodzi biznes? A może to jednak to wszystko gra i król tym razem przegrywa to rozdanie? Tego Wam nie zdradzę, ale koniecznie zajrzyjcie do książki, by znaleźć odpowiedzi na te pytania.
Czy jestem zachwycona tą książką? Tak! Czy brak mi słów, by opisać targające mną emocje po jej przeczytaniu? Tak i jeszcze raz TAK! Droga autorko, co Ty ze mną zrobiłaś!!!
„ Król pik” to historia, która mocno zakorzeniła się we mnie. Autorka w sposób fenomenalny pokazała, jak wielki wpływ na nas samych ma opinia innych, jak mocno możemy zgubić naszą wiarę pod wpływem emocji! Jednak najważniejsze w jej przesłaniu jest to, że jedna głupia decyzja, działająca pod impulsem może przekreślić wszystko.
Collin, ach jak ja bym mu dogadała, gdybym miała możliwość poznać, go w realnym życiu. To właśnie on sprawił, że wielokrotnie miałam ochotę narzucić czytnikiem w kąt! Oczywiście, były też momenty, które chwytały mnie za serce więc warto dać mu szansę, ponieważ ma w swoim otoczeniu wiele dobrych osób, które myślą racjonalnie ( P.S. mowa oczywiście o Panu w czerni – AS jest uzdolnionym mężczyzną 🤭).
Claudia – dla tej kobiety należy się medal! Poturbowana przez życie walczy, a bynajmniej stara się walczyć, ale gra z losem okazuje się bitwą, w której często traci króla piki ta strata boli najbardziej, ale czy uda się jej go odzyskać to już tego nie zdradzę!
Kochani, to jest jedna z tych historii, które się zawsze poleca i ja mam zamiar męczyć Was, byście sięgnęli po tę historię. Tak będę tupać, gdy będzie trzeba, ponieważ ona jest tego warta! Genialnie wykreowane postaci pierwszo i drugoplanowe, fenomenalna fabuła i co najważniejsze EMOCJE, które sięgają gwiazd! Gorąco polecam!
„ Król pik” to książka, która pokazuje, że upadki są bolące, ale nie tak bardzo, jak powrót na równe nogi!
Collin miał jasno zaplanowane życie przez własnego ojca. Aranżowane małżeństwo miało jeden główny cel – biznes, tylko w tym wszystkim nikt nie przypuszczał, że urok wybranki oczaruje młodej chłopaka.
Claudia córka gubernatora Nowego Jorku, a zarazem trofeum dla...
2024-03-23
„Heart on fire” to książka, która za piękną okładką skrywa lawinę emocji.
Corinne to dziewczyna, która za kapturem skrywa piękno, a pod jego płaszczem znajdziemy historię, która łamie serce. Corinne nie ma własnego miejsca na ziemi, jej życiowa wędrówka trwa, a obecnie przystanią jest społeczność u podnóża gór. Cień – dokładnie tak chce być postrzegana, lecz ten jeden ratownik górski ma inne zdanie na ten temat.
Hans, przystojny pilot śmigłowca ratunkowego. Adrenalina to jego drugie imię, a nowa dziewczyna potrafi mu je podnieść do granic możliwości. On dostrzega w niej nie tylko piękno, ale i tajemnice zamknięte szczelnie przed światem, tylko pytanie, czy Corinne pozwoli im ujrzeć światło dzienne? Czy mężczyzna, który zmieniał kobiety, jak rękawiczki będzie w stanie wpuścić do swojego życia poranioną dziewczynę? Czy Corinne odnajdzie w końcu spokój? Tego wam nie zdradzę, ale koniecznie przeczytajcie książkę, by znaleźć odpowiedzi na te pytania!
Iwona Jaworska znowu to robi! Łamie schematy i sprawia, że książka zostaje zakorzeniona głęboko w czytelniku! Jak liczycie, że ta książka jest na raz to muszę Was rozczarować! Ta historia łapie w swoje sidła i nie wypuszcza nawet po jej zakończeniu!
Kreacja bohaterów to mistrzostwo! Mamy tutaj zlęknioną, a zarazem pyskatą bohaterkę, która już od pierwszych stron sprawia, że jej życie jest przez nas analizowane, a niesprawiedliwości jej losu chwytają za serce, by zrozumieć, że nie tylko w książce zdarzają się takie sytuacje.
Hans to bohater, takim właśnie go widzą ludzie, a on zwyczajnie kocha to co robi. Mimo że jego odwaga sięga daleko to przy Corinne równa jest zeru. Niespodziewane reakcje jego serca przerażają go, ale mimo to walczy z nimi oszukując samego siebie.
Ekscytacja, dokładnie takie uczucia towarzyszyły mi podczas czytania tej powieści. Autorkę cechuje to, że nigdy nie można z góry zakładać zakończenia, bo ono jest zupełnie inne ( lepsze) od naszych przypuszczeń. Muszę się przyznać, że podczas czytania popłynęły łzy, a i złość malowała się na mojej twarzy. Ta paleta emocji przeplatała się ze sobą i z pełną odpowiedzialnością muszę Wam napisać, że mam nowe uzależnienie, które zwie się Iwona Jaworska!
Pełna wewnętrznych rozterek historia, która sprawi, że nie będziecie mogli odłożyć jej na później, a po jej zakończeniu będziecie pragnąć wymazać z pamięci, by móc ponownie przeczytać ją pierwszy raz! Gorąco polecam!
„Heart on fire” to książka, która za piękną okładką skrywa lawinę emocji.
Corinne to dziewczyna, która za kapturem skrywa piękno, a pod jego płaszczem znajdziemy historię, która łamie serce. Corinne nie ma własnego miejsca na ziemi, jej życiowa wędrówka trwa, a obecnie przystanią jest społeczność u podnóża gór. Cień – dokładnie tak chce być postrzegana, lecz ten jeden...
2024-02-16
" Aleksander” to książka, w której miłość przecina gruba linia prawa, a w jej środku dwie dusze, które gubią się pod naporem uczuć.
Kolejny tom słynnej rodziny Blakemore, a jego bohaterem jest Aleksander. Mężczyzna, który staje na czele rodziny i już wróg puka do jego drzwi, lecz on pozostaje głuchy na odgłosy. Nieświadomy, pozostawia uchylone drzwi do swojego życia tym samym zezwalając na to, by wróg wtargnął niezauważenie.
Zoe, kobieta, która przybiera maskę. Praca podwójnej agentki otwiera furtkę do awansu, lecz zadanie musi zostać wykonane. Cel jest jeden, zakręcić Aleksandra w taki sposób, by móc poznać jego sekrety, lecz nie przewidziała jednego – nie wszystko jest takie, jak na to wygląda.
Czy Zoe doprowadzi sprawę do końca? Czy Aleksander straci swoją czujność, zauroczony urokiem Zoe? A może tajna agentka zostanie zdemaskowana przez Aleksandra? Tego Wam nie zdradzę, ale koniecznie przeczytajcie książkę, by znaleźć odpowiedzi na te pytania.
Kinga Litkowiec stworzyła serię, która uzależnia czytelnika! Rozpoczynając przygodę z rodziną Blakemore byłam ciekawa kolejnych tomów, lecz podczas tej drogi to stało się uzależniające, a to ze względu na to, że nie byłam w stanie przewidzieć, jak potoczą się losy tej rodziny.
Aleksander był ogromnym zaskoczeniem, a to dlatego, że w tej historii mamy zakazaną relację. Uczucia, które nie powinny mieć miejsca, lecz wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że to nie my o tym decydujemy. Relacja między Aleksandrem i Zoe jest bardzo złożona, każde z nich ma swój kręgosłup moralny, a przekroczenie jego bariery skutkuje kapitulacją i właśnie to było niesamowite! Do samego końca powieści nie było pewne, czy można pogodzić miłość z obowiązkami! Czy odkryłam kierunek, w którym podąży ta historia ? Nie! Strony były pochłaniane, a ja pozostawałam ze znakami zapytania, wściekła na bohaterów za brak rozmowy, za brak szczerości, która doprowadziła do zachwiana wiary w miłość.
Czy możecie się spodziewać, dobrze nam znanych bohaterów z poprzednich części? Tak! Dodatkowy plus za powrót do całej rodziny i ukazanie, jak sobie żyją, i co najważniejsze, czy zostali tak zadziorni, jak byli.
Czy polecam Aleksandra tak, zdecydowanie tak, ale równie mocno zachęcam do poznania całej rodzinki Blakemore, ponieważ oni stanowią jedność i razem tworzą idealną całość, która ukazuje, że nie trzeba być idealnym, można posiadać swoje mroczne sekrety, lecz zrozumie je tylko ta jedna osoba, która jest im pisana. Gorąco polecam.
" Aleksander” to książka, w której miłość przecina gruba linia prawa, a w jej środku dwie dusze, które gubią się pod naporem uczuć.
Kolejny tom słynnej rodziny Blakemore, a jego bohaterem jest Aleksander. Mężczyzna, który staje na czele rodziny i już wróg puka do jego drzwi, lecz on pozostaje głuchy na odgłosy. Nieświadomy, pozostawia uchylone drzwi do swojego życia tym...
2024-02-01
„ Pięknym za nadobne” to książka, która pokazuje, że ludzkie dostrzegają tylko tyle ile my chcemy im pokazać, a cała prawda o nas jest zamknięta na klucz, o którym wiedzą nieliczni.
Savannah to kobieta, która jest ikoną idealnego życia. Przykładna żona, która ma oparcie w idealnym mężu. Dziedziczka imperium więc czego chcieć więcej? Otóż jej wnętrze krzyczy, lecz nikt tego nie słyszy. Pozory, które były budowane latami osiągają punkt kulminacyjny, w momencie w którym wyjeżdża wszystko nabiera ostrzejszych barw, a to za sprawą Woodsa. Tajemniczy mężczyzna rozpoczął rozgrywkę, odsłaniając pierwsze karty rzeczywistości, w której żyła całkiem nieświadoma Sav. Co takiego działo się w życiu Savannah? Czy Woods jest osobą, której można zaufać? Tego Wam nie zdradzę, ale koniecznie przeczytajcie książkę, by znaleźć odpowiedzi na te pytania!
Czym nas jeszcze zaskoczy autorka? Nie wiem, ale każda jej nowa odsłona sprawia, że jestem zachłanna i chcę więcej! W tej książce, zagadka, goni zagadkę, a niedomówienia stawiają coraz więcej znaków zapytania, natomiast autorka dała radę połączyć to wszystko w jedną niesamowitą całość! Wszystkie elementy tej zawiłej układanki zostały precyzyjnie, niczym cięcie skalpela wyjaśnione! Sav to gwiazda tej powieści! Nie ma nowy, że to osoba, która jest tylko ozdobą na pokaz, w niej płynie wola walki choć jej przeciwnik to mocny zawodnik.
Autorka pod postacią tej książki, chciała pokazać jaka siła drzemie w kobietach, mimo że świat spółek zdominowany jest przez mężczyzn. Ta słaba płeć, w obecnym świecie nie istnieje!
„ Pięknym za nadobne” to historia, która w znakomity sposób przedstawia różne oblicza manipulacji, a w jej środku erotyczna pragnienia człowieka. I tutaj uwaga, autorka połączyła ze sobą te dwa elementy w jedną spójną całość wprowadzając czytelnika do świata nam dotąd nieznanego!
W tej powieści mamy szeroką gamę emocji, które uderzają w czytelnika zrzucone niczym bomba. Czy fabuła jest oczywista? Nie, jedynie czego możecie być pewni sięgając po ten tytuł, to to, że nie zawiedziecie się sięgając po nią.
Zdecydowanie na brawa zasługuje samo wydanie i oprawa graficzna tej historii, która w samym środku skrywa historię zawiłą i nieprzewidywalną! Przepadłam dla tej książki i wiem, że z czasem, gdy emocje opadną powrócę do niej! Gorąco polecam!
„ Pięknym za nadobne” to książka, która pokazuje, że ludzkie dostrzegają tylko tyle ile my chcemy im pokazać, a cała prawda o nas jest zamknięta na klucz, o którym wiedzą nieliczni.
Savannah to kobieta, która jest ikoną idealnego życia. Przykładna żona, która ma oparcie w idealnym mężu. Dziedziczka imperium więc czego chcieć więcej? Otóż jej wnętrze krzyczy, lecz nikt...
2024-01-15
„Nie poddawaj się” to książka, która pokazuje, że zamknięty rozdział w życiu nie oznacza końca książki.
Powrót do pary, która nie miała lekko jest cudownym przeżyciem, ponieważ jak się rozpoczęło razem z nimi drogę to zdecydowanie czytelnik staje się uzależniony i każdy rozdział jest dawką adrenaliny, bez której czuje pustkę. Ostatni tom jest wisienką na torcie, który z zewnątrz jest pięknie ozdobiony, a w środku mieszają się smaki zabarwione różnymi kolorami emocji.
Emilia i Wiktor po przejściach odnajdują siebie nawzajem, lecz o bólu nie da się zapomnieć i ten powrót nie należy do łatwych. Każde z nich rozpoczęło nową drogę, w której wydawało się, że nie ma więcej skrzyżowań, ani ostrych zakrętów, lecz los bywa bardzo przewrotnym i tym razem postanowił, że spotkają się na rondzie i sami zadecydują, którym zjazdem opuszczą je.
Z racji , że jest to bezpośrednia kontynuacja serii, nie będę zdradzać Wam szczegółów historii, jednak mogę Was zapewnić, że autorka sprostała zadaniu i dała z siebie 110% i to jest odczuwalne! Nieprzewidywalna fabuła i bohaterowie, o których nie da się zapomnieć!
A.P. Mist pokazała, że życie nie jest bajką, a ciężką przyprawą, lecz czasem ta przeprawa w pojedynkę nie jest możliwa. Trzeba pamiętać, że w tej historii nie chodzi tylko o głównych bohaterów. Tutaj tajemnice wyjdą na jaw i postawią przed bohaterami wyzwanie, które będzie wyznacznikiem ich wspólnej przyszłości, lecz czy taka w ogóle może mieć miejsce?
Książka, która pokazuje trudne decyzje i wyzwania stawiane przez los. Wiek nie jest wyznacznikiem dojrzałości, a podjęte decyzje i świadomość ich konsekwencji i właśnie to ukazuje autorka w tej książce! W sposób spójny łączy ze sobą elementy układanki, trzymając wysoki poziom i zarzucając emocjami czytelnika.
Zakończenie serii i wraz z ostatnią stroną tej historii, miałam nieodpartą chęć wrócić do pierwszego tomu i rozpocząć ponownie tę przygodę! Genialna i pod każdym względem dopracowana powieść, otworzyła jedną szufladę w moim sercu i pozostanie w nim na zawsze. O pewnych historiach się nie zapomina i właśnie ta jest jedną z nich. Mogłabym napisać, że to jest sentyment do głównych bohaterów, jednak byłaby to bzdura. Oni są autentyczni w swojej historii i pokazują prawdę! Nie ma życia idealnego, a błędy i złe decyzje są potrzebne, by odkryć piękno życia.
Gorąco polecam całą serię i gratuluję autorce kolejnej genialnej historii!
„Nie poddawaj się” to książka, która pokazuje, że zamknięty rozdział w życiu nie oznacza końca książki.
Powrót do pary, która nie miała lekko jest cudownym przeżyciem, ponieważ jak się rozpoczęło razem z nimi drogę to zdecydowanie czytelnik staje się uzależniony i każdy rozdział jest dawką adrenaliny, bez której czuje pustkę. Ostatni tom jest wisienką na torcie, który z...
2024-01-22
„ Poza zasięgiem” to książka, która pokazuje miłość zabarwioną błędami.
Amaya wraca do domu wraz z synem po siedmiu latach. Pragnienie, by spędzić czas z osobą, która dała jej dach nad głową wygrywa ze złamanym sercem. Powrót nie jest łatwy, a tajemnice ciężkie do ukrycia zwłaszcza, że on znajduje się tuż obok.
Carter wraz z Amayą mają wspólną przeszłość. Wychowywani razem tworzyli parę przyjaciół na dobre i złe, lecz czas zweryfikował ich więź. Jedna noc, chwila zapomnienia i to jedno słowo zniszczyło wszystko na co pracowali latami. A teraz przyszedł czas, by zmierzyć się z decyzjami, które zostały w tamtym czasie podjęte. Czy tych dwoje odbuduje utraconą przyjaźń? A może ten powrót otworzy skrywane głęboko uczucia? Tego Wam nie zdradzę, ale koniecznie przeczytajcie książkę, by znaleźć odpowiedzi na te pytania!
Dagmara Jakubczak w nowej dla mnie lżejszej odsłonie i uważam, że to był strzał w dziesiątkę! Spotkanie po latach, nie jest łatwe, zważywszy, że opuściło się kogoś bez pożegnania i Amaya znalazła się w takiej sytuacji. Tornado, które rozpoczęło wędrówkę w jej duszy jest bardzo mocno odczuwane przez czytelnika. Autorka w bardzo umiejętny sposób przedstawiła wahania i troskę Amay, trzeba pamiętać, że powrót nie jest tylko dla niej przeżyciem, ale również dla jest syna, którego wychowywała w pojedynkę. Gra w tej książce nie toczy się o uczucia, które zebrały swoje żniwo latami, a o komfort i bezpieczeństwo tego małego człowieka, który wraz z wiekiem potrzebuje męskiego punktu widzenia. I wiecie, co mnie chwyciło za serce? Właśnie ta bezinteresowna miłość do dziecka!
Carter walczy z uczuciami, lecz nie zapomina, że do gry doszedł najważniejszy zawodnik! Chyba nie myślicie, że to tak łatwo poszło? Autorka pokazała, że nie ma mowy na cukierkowy powrót! Zrzuca bombę na wszystkich bohaterów, a czytelnika miażdży ogromem emocji.
„ Poza zasięgiem „ to nie tylko książka, to wykraczająca poza schematy powieść, przy której uroniłam łzy. Autorka przedstawiła świat, w którym popełnia się błędy, a czasem ich naprawa jest drogą przez cierpienie.
Postaci drugoplanowe mają tutaj kluczowe znaczenie! Nadają tej historii uroku i zostały w bardzo realnym sposób przedstawione, co świadczy o dojrzałości autorki i znakomitym podejściu do podejmowanych tematów.
Na zakończenie chciałabym dodać trochę o samym wydaniu tej książki, które według mnie jest arcydziełem! Nie tylko zewnętrzna część okładki, która hipnotyzuje swoim wyglądem, ale również środek książki został bardzo precyzyjnie dopieszczony zdobieniami! Ukłony z mojej strony, bo jak wiecie jestem sroką okładkową, a ta książka skradła moje serce pod każdym możliwym względem!
Romans, który powinna poznać każda romantyczna dusza! Powrót, który boli, ale i daje nadzieję, że może być lepiej! Miłość, która pokazuje, że czasem to nie wystarczy. Błędy, które stawiają mur, lecz czasem jedna cegła jest ruchoma i ważne, by rozbierać go kawałek po kawałku.
Gorąco polecam!
„ Poza zasięgiem” to książka, która pokazuje miłość zabarwioną błędami.
Amaya wraca do domu wraz z synem po siedmiu latach. Pragnienie, by spędzić czas z osobą, która dała jej dach nad głową wygrywa ze złamanym sercem. Powrót nie jest łatwy, a tajemnice ciężkie do ukrycia zwłaszcza, że on znajduje się tuż obok.
Carter wraz z Amayą mają wspólną przeszłość. Wychowywani...
Zaplątani w układ to książka, której nie można odłożyć na później!
Aranżowane małżeństwo, które postawiło na drodze dwoje zupełnie różnych ludzi, ale czy aby na pewno?
Cass musi ratować rodzinny interes, jednak jej plany, co do wybranka rozleciały się niczym domek z kart. Postawiona pod ścianą godzi się na wybranka ojca – Jaspera. Tych dwoje jednak jak się okazało mają wspólną przeszłość, a raczej incydent, o którym nie sposób zapomnieć. Czy to małżeństwo ma szansę przetrwać? A może pójdą według założonego na samym początku planu? Tego Wam nie zdradzę, ale koniecznie przeczytajcie książkę, by znaleźć odpowiedzi na te pytania.
Autorka jest mistrzynią nieszablonowych książek! Kiedy wydaje się, że znamy dokładne zakończenie historii to w przypadku Agnieszki Brückner jest to mylne założenie! Możecie być pewni, że w tej historii zaskoczy Was autorka nie raz!
Kwintesencją świetnej książki są emocje, a tutaj w książce ,, Zaplątani w układ „ mamy ich masę i kryją się one pod wieloma warstwami wątków. Nie chodzi o samych głównych bohaterów, ale o całą otoczkę. Tło powieści zostało w sposób perfekcyjny dopracowane, tak by czytelnik mógł wejść w świat stworzony przez autorkę. Tak, by był świadkiem konfliktów, przepychanek słownych, czy nawet bólu.
W tej historii znajdziecie bardzo dużo poczucia humoru, o tak, było wesoło, ale to nie tylko powieść, która bawi. Zaplątani w układ pokazuje relacje rodzinne, w których odnajdziecie miłość, ale i rezygnację, walkę z czasem i nadzieję. Mogłabym wymieniać dalej, ale myślę, że zbyt dużo bym zdradziła, a uważam, że tę książkę trzeba samemu przeczytać.
Znacie mnie już jakiś czas i wiecie, że kocham kiedy jestem zaskakiwana, kiedy to książka dostarcza mi wiele emocji ( tak, płakałam i na tej) i to wszystko znajdziecie właśnie w „ Zaplątani w układ „.
Wydaje mi się, że najlepszym zakończeniem recenzji i pokazaniem, jak mocno uwielbia się daną książkę jest wystawienie jej szczerej oceny i tak też dzisiaj zakończę:
♾️/10
Zaplątani w układ to książka, której nie można odłożyć na później!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAranżowane małżeństwo, które postawiło na drodze dwoje zupełnie różnych ludzi, ale czy aby na pewno?
Cass musi ratować rodzinny interes, jednak jej plany, co do wybranka rozleciały się niczym domek z kart. Postawiona pod ścianą godzi się na wybranka ojca – Jaspera. Tych dwoje jednak jak się okazało mają...