-
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać429 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4
Biblioteczka
2026-02-01
2026-01-28
2026-01-21
2026-01-14
Rok zaczęłam od zgłębiania twórczości Freidy McFadden. "Skazany" to druga książka jej autorstwa, którą przeczytałam w 2026 roku. I cóż... lubię ten niewymagający styl, tę dozę niepewności i zaskoczenia, szybkie tempo i po prostu... ciekawą historię. Ostatecznie uważam przebieg wydarzeń za dość nieprawdopodobny, ale fikcja rządzi się swoimi prawami. Znowu mamy tu dwie perspektywy czasowe. Przyznam, że momentami akcja się ciągnęła i było to nużące, jednak ogólnie książka nadal trzyma poziom i przyciągała moją uwagę.
Autorka prowadzi narrację pierwszoosobową z perspektywy jednej protagonistki i stopniowo dawkuje informacje, z małym wyjątkowym smaczkiem na koniec. Czasem miałam ochotę, by akcja nabrała szybszego tempa, a niekiedy rozdziały wydawały się przeciągane, zaś ujawniane fakty nie wzbudzały aż tak drastycznych emocji, na jakie wskazywałaby ich istota.
Brooke, główna bohaterka thrillera, wypada przyzwoicie. Zawieszona pomiędzy dwoma mężczyznami, nie wie, komu ufać, ale poddaje się niejakim sugestiom, a później manipulacji... skazanego, co może doprowadzić ją do tragedii. Który z jej szkolnych kolegów jest tym złym? Bohaterowie z pewnością nie są jednoznaczni, a ich motywacje długo pozostają niejasne, co potęguje napięcie. Nie wiemy do ostatnich stron, jaki cel miał morderca. Do końca nie byłam tego pewna. W takiej tajemniczości Freida jest mistrzynią. Najbardziej podoba mi się to uczucie, że niby wiesz, co się zdarzyło, a jednak zawsze istnieje nić niepewności i dopóki nie przewrócisz ostatniej strony, nie masz pewności, że dobrze odczytałaś sytuację.
Na szczególną uwagę zasługuje umiejętność autorki do budowania napięcia, choć w tym przypadku głównie w ostatnich rozdziałach, oraz wprowadzania nieoczywistych zwrotów akcji. Autorka porusza w sposób zawoalowany kilka istotnych kwestii dotyczących różnic możliwości rozwojowych pomiędzy nastolatkami czy traktowania więźniów. Oczywiście robi to po macoszemu – nie jest to rozprawka na te tematy. Nie jest to zatem literatura wymagająca, ale lubię ją taką, jaka jest, i polecam, bo naprawdę można przy niej miło spędzić czas.
Podczas lektury kilkukrotnie łapałam się na tym, że wiem, kto jest sprawcą zbrodni sprzed lat, a za chwilę dochodziłam do wniosku, że jednak nie jest to takie oczywiste. "Skazany" nie jest książką, która zostaje w głowie na lata, ale z pewnością spełnia swoją rolę jako ciekawy thriller psychologiczny. To historia, która ma przede wszystkim wciągać i bawić niepewnością – i robi to bardzo dobrze, choć oczywiście nieidealnie. Mimo to czyta się ją szybko i przyjemnie, idealnie na kilka wieczorów relaksu przy dobrej lekturze.
Rok zaczęłam od zgłębiania twórczości Freidy McFadden. "Skazany" to druga książka jej autorstwa, którą przeczytałam w 2026 roku. I cóż... lubię ten niewymagający styl, tę dozę niepewności i zaskoczenia, szybkie tempo i po prostu... ciekawą historię. Ostatecznie uważam przebieg wydarzeń za dość nieprawdopodobny, ale fikcja rządzi się swoimi prawami. Znowu mamy tu dwie...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-01-06
Thriller psychologiczny, który czyta się z dużym zaciekawieniem — nie męczy, a wręcz im dalej go zgłębiamy, tym coraz bardziej zachęca do jak najszybszego poznania finału historii. Może nie ma tu naprawdę mocnego efektu „wow”, ale dla mnie ta książka okazała się nawet lepsza od "Pomocy domowej". Lubię taki styl Freidy McFadden: prosty, lekki i mało wymagający, dzięki czemu czyta się ją bardzo płynnie. Zawiła intryga prowadzi do rozwiązania zagadki, a zakończenie naprawdę mnie zaskoczyło. Retrospekcje z przeszłości są ciekawym i dobrze dobranym dodatkiem. Nie brakuje tu klimatu strachu i niepewności — na koniec jest nawet brutalnie, w końcu to historia osadzona na fundamentach seryjnego zabójcy.
Thriller psychologiczny, który czyta się z dużym zaciekawieniem — nie męczy, a wręcz im dalej go zgłębiamy, tym coraz bardziej zachęca do jak najszybszego poznania finału historii. Może nie ma tu naprawdę mocnego efektu „wow”, ale dla mnie ta książka okazała się nawet lepsza od "Pomocy domowej". Lubię taki styl Freidy McFadden: prosty, lekki i mało wymagający, dzięki czemu...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-09-29
2025-12-25
2025-12-21
2025-12-12
Nie można się oderwać. Czyta się szybko.
Nie można się oderwać. Czyta się szybko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-09-27
2025-07-31
2025-08-28
2025-09-10
Po książkę sięgnęłam zachęcona popularnością autorki – wszak jej „Fourth Wing. Czwarte skrzydło” okupowało listy bestsellerów. Okazuje się jednak, że Rebecca Yarros zadebiutowała w innym gatunku, a „Wariacja” to kolejna historia miłosna, którą napisała.
Pierwsze wrażenie? Objętość. Niemal sześćset stron to jak na romans naprawdę dużo. Autorka opowiada historię nastoletniej miłości owianej tragicznymi wydarzeniami i ogromną siłą przetrwania. Dwie rodziny – z jednej strony bogata i wyniosła mistrzyni baletu, apodyktycznie kształtująca swoje córki, z drugiej zaś prosta, serdeczna rodzina ceniąca wspólne chwile. Allie i Hudson dorastają w zupełnie odmiennych środowiskach, ale los wciąż na nowo splata i rozplata ich drogi. Czy mimo przeszkód, sekretów i rodzinnych pułapek odnajdą szczęście?
Akcja toczy się głównie w nadmorskiej miejscowości, z klimatem wakacji, plaż i rozległych wód. Dzięki temu łatwo wczuć się w atmosferę i niemal „być” obok bohaterów. Nie spodziewałam się jednak, że autorka tak bardzo będzie igrać z uczuciami postaci, a także samego czytelnika – nie wahając się uśmiercać bohaterów czy zwodzić nas do ostatnich stron (zwłaszcza w wątku matki Allie).
Najbardziej podobała mi się część związana z tajemnicą z przeszłości oraz pasje głównych bohaterów. Uwielbiam czytać o ludziach, którzy bez reszty oddają się swoim marzeniom. Hudson to postać, którą polubiłam od razu – wspaniały, pełen pasji i oddany bliskim.
Choć „Wariacja” nie porywa od pierwszych stron, pozwala spokojnie delektować się historią wielkiej miłości, która trwa mimo upływu lat. Końcówka wynagradza rozwlekłe momenty i dodaje całej opowieści wartości. Po lekturze zostało mi lekkie poczucie tęsknoty za klimatem tej powieści – gdzie pasja, uczucia i rodzinne tajemnice potrafią wywrócić świat bohaterów do góry nogami.
Po książkę sięgnęłam zachęcona popularnością autorki – wszak jej „Fourth Wing. Czwarte skrzydło” okupowało listy bestsellerów. Okazuje się jednak, że Rebecca Yarros zadebiutowała w innym gatunku, a „Wariacja” to kolejna historia miłosna, którą napisała.
Pierwsze wrażenie? Objętość. Niemal sześćset stron to jak na romans naprawdę dużo. Autorka opowiada historię nastoletniej...
2025-08-26
Świetna, już dawno nie wciągnęła mnie aż tak bardzo żadna powieść. Jednak zakończenie mało optymistyczne i bez wartościowego przesłania. A szkoda.
Świetna, już dawno nie wciągnęła mnie aż tak bardzo żadna powieść. Jednak zakończenie mało optymistyczne i bez wartościowego przesłania. A szkoda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-03-31
Trudno mi jest ocenić tę książkę - z jednej strony męczyła mnie, z drugiej zaś wstrząsnęła mną do głębi, a zwłaszcza końcówka. Niemniej jednak pomimo wszystkich tych chwil podczas czytania, gdy łapałam się na tym, iż moje myśli od odbiegają od fabuły oraz mimo ekstremalnie długich jak dla mnie rozdziałów, jest to sugestywny obraz bohatera z problemami, które naznaczyły jego całe życie. Aż trudno uwierzyć w okrucieństwo, które spadło na Jude'a. Mimo całego cierpienia jest tam też piękno, piękno przyjaźni, miłości i bezwarunkowego oddania drugiej osoby. Ta historia naprawdę boli, obnaża udrękę i bezsilność człowieka. Najgorzej, że można w niej odnaleźć cząstkę siebie lub życia, które nas otacza. Może być ciężko, ale warto przeczytać.
Trudno mi jest ocenić tę książkę - z jednej strony męczyła mnie, z drugiej zaś wstrząsnęła mną do głębi, a zwłaszcza końcówka. Niemniej jednak pomimo wszystkich tych chwil podczas czytania, gdy łapałam się na tym, iż moje myśli od odbiegają od fabuły oraz mimo ekstremalnie długich jak dla mnie rozdziałów, jest to sugestywny obraz bohatera z problemami, które naznaczyły jego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to