Cyntia

Profil użytkownika: Cyntia

Nie podano miasta Kobieta
Status Czytelniczka
Aktywność 16 godzin temu
906
Książek na półce
przeczytane
1 800
Książek
w biblioteczce
15
Opinii
2 117
Polubień
opinii
Nie podano
miasta
Kobieta
Dodane| 9 książek
Ta użytkowniczka nie posiada opisu konta.

Opinie


Na półkach: , , , , , ,

Zegar bez wskazówek amerykańskiej pisarki Carson McCullers rozpoczyna się od momentu postawienia diagnozy białaczki głównemu bohaterowi, dlatego nie mamy dokładnego wglądu w jego przeszłość. Czas „przed” jest w dużej mierze przedstawiony już z perspektywy człowieka śmiertelnie chorego. Malone był zwykłym aptekarzem, który za niedużą kwotę wykupił aptekę, należącą do ojca żony. Jego życie było bardzo przeciętne. Wykonywał codziennie tę samą pracę, nie myśląc o tym, czy jest zadowolony i spełniony. Diagnoza nie przynosi żadnych przełomowych zmian. Przez następny rok Malone wciąż będzie wykonywał te same czynności, nie spełni żadnego marzenia ani nie zrobi nic wyjątkowego. W jego przypadku dokonało się jednak pewne spustoszenie wewnętrzne. Malone zaczął myśleć i rekapitulować swoje życie. Analizował swój stosunek do żony, daleki od miłości. W jego umyśle wykształtowały się pojęcia zmarnowanego czasu i zmarnowanego życia. Ogarnął go żal z powodu niepowodzeń w przeszłości, straconych młodzieńczych nadziei, bo nie udało mu się skończyć medycyny, a także braku sukcesów w karierze, bo nawet jego żona była bardziej przedsiębiorcza i wnosiła do domowego budżetu więcej pieniędzy niż on. Po raz pierwszy zaczął zastanawiać się nad pytaniami o byt, o konsekwencje czynów, duszę i życie pozaziemskie. W rozważaniach zastanawiał się, jak może umrzeć, kiedy jeszcze nie żył. Zirytował się swoim brakiem działania, dlatego jedynym wspomnieniem, do którego powracał, był krótki romans gdzieś w przeszłości, kiedy postąpił zgodnie ze swoim pragnieniem, nawet jeśli było niemoralne. W ostatnich miesiącach pragnął tylko pojechać nad morze, ale i na to się nie zdobył. Bliskość śmierci pobudziła jedynie jego myśli, ale nie zdążył zamienić ich w konstruktywne działanie. Stanął w obronie siebie, odmawiając zabójstwa Shermana, ale nawet to wywołało w nim więcej wstydu i troski o swoją reputację niż dumy z trzymania się dopiero co wykształconych zasad moralnych. Autorka rozpoczęła książkę od chwili postawienia diagnozy i kończy ją wraz z ostatnim tchnieniem bohatera. W końcowym rozdziale, opisującym umieranie Malone’a, pierwszą rzeczą, o której pisze, była rozbudzona wrażliwość na wschód słońca, na przyrodę w ogóle. W czasie, gdy naturalny bieg życia zataczał kolejne koło i przyszła pora wzrostu, odrodzenia, Malone leżał w łóżku bez sił. Wszystkie niepokoje, bunty i wątpliwości poprzednich miesięcy zniknęły. Gdy zaczynałam czytać tę książkę, nie sądziłam, że zderzę się nie tylko z tematem znoszenia fizycznego cierpienia, ale też z zachwytem nad życiem, nauką cieszenia się nim i niemarnowania go, a także ożywczym spojrzeniem na miejsce człowieka w kole natury i oswajaniem śmierci, szukaniem siebie. Czytając o życiu pozornie ułomnym i ograniczonym, czytałam o wielkiej sile ludzkiego ducha, wartości relacji międzyludzkich i nadziei. O tym jak powinno się żyć i czym jest życie.

Zegar bez wskazówek amerykańskiej pisarki Carson McCullers rozpoczyna się od momentu postawienia diagnozy białaczki głównemu bohaterowi, dlatego nie mamy dokładnego wglądu w jego przeszłość. Czas „przed” jest w dużej mierze przedstawiony już z perspektywy człowieka śmiertelnie chorego. Malone był zwykłym aptekarzem, który za niedużą kwotę wykupił aptekę, należącą do ojca...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , , , ,

Z krótkiej notki biograficznej o Baldwinie warto zapamiętać, że był klasykiem „czarnej prozy”, w swojej twórczości zajmował się konfliktami rasowymi i - obok mojej ukochanej Carson McCullers - był jednym z pionierów literackiego obrazu rewolucji seksualnej.

Główny bohater ma problemu z określeniem orientacji i własnej tożsamości. Okłamuje sam siebie, nie dopuszcza prawdy. Spokojne życie zakłóca wewnętrzna obcość. Z Ameryki do Paryża ucieka w poszukiwaniu c z e g o ś. Może pod tym kryć się zrozumienie siebie. Bardziej oczywista jest ucieczka od ojca, od sztucznej relacji.

W Paryżu szybko znajduje szczęcie. Poznaje Hellę, ładną i inteligentną. Pozorne zadowolenie psuje wewnętrzny i niezidentyfikowany niepokój. Bohaterowie czują barierę, której pochodzenia nie potrafią określić. Dziewczyna wyjeżdża do Hiszpanii przemyśleć ich relację. Jest to więc druga podróż w poszukiwaniu siebie w dość krótkim czasie. Zmiana otoczenia - w przypadkach tkwienia przyczyny wewnątrz postaci - rzadko sprzyja rozwiązaniu problemów, szczególnie długotrwałym.

Kolejne miesiące są kluczowe. To czas, w którym wyraźnie objawia się wciąż wypierana prawda o sobie. Wobec kolejnych zdarzeń młodzieńcza przygoda (wspólna noc z przyjacielem) nabiera nowego znaczenia. Współcześnie zachęcano by bohatera do zaakceptowania swojej części homoseksualnej. Jak wtedy wyglądałoby jego życie? Z Giovannim łączyła go miłość, jakiej nie doznał nigdy wcześniej i jakiej już zapewne nie doświadczy nigdy. Te uczucia nie są wyeksponowane. Można się zawahać i stwierdzić, że mieszka z nim, bo sam nie ma pieniędzy. Można zwątpić przy jego oschłym i obcym tonie, ale czytając nabiera się niewzruszonego przekonania o zwykłym, szczerym uczuciu. Dystans mógł wynikać ze wspomnianego już wcześniej strachu przed przyznaniem się przed samym sobą. Bohater mówi ostro i z wyrzutem: „Jak wyobrażasz sobie życie dwóch mężczyzn”. Tego otoczenie nie akceptuje, to budzi powszechną pogardę. Bohatera w głębi duszy brzydzi smród miłości, mimo wszystkich swoich postępków chce uważać się za „czystego”. Stąpa ostrożnie, bez zaangażowania, nie zbliża się zbytnio. Źródło tego postępowania pochodzi z wpajanych przed innych przekonań. Gdyby ktoś powiedziałby mu, że to jest normalne, nie zmagałby się z konfliktem wewnętrznym. Ponadto odstraszał go przykład innych, podobnych sobie. Brzydził go Jacques, żebrający o chociaż pięciominutową rozkosz w ciemności, błagający pieniędzmi o miłość. Usłyszawszy od niego, że są tacy sami, przeraził się. Bo tych słowach urosło tylko pragnienie wyparcia. Szereg sytuacji odstrasza go coraz bardziej. Widząc pogardliwy wzrok marynarza boi się, czy t o nie jest widoczne. Musi się z Giovannim ukrywać, wystawiać na plotki. Dodatkowo jego ojciec oczekiwał po nim ślubu. Bohaterowi łatwiej uznać romans za przelotną fascynację, niż pokonać wszystkie przeszkody, z wieloma pokornie się pogodzić, dla utrzymania związku.

Przybywa Hella, która przemyślała dogłębnie sprawę i postanawia wziąć ślub. Bohater zaś bez słowa opuszcza Giovanniego. Początkowo znajduje siłę do wymuszonego zachwytu narzeczoną, ale później obrzydzenie rośnie niekontrolowanie. Miękkość, bielizna. Stosunki z nią stają się męką. Szuka w niej i innej przelotnej dziewczynie potwierdzenia męskości i go nie znajduje. Hella uważa, że kobietą można być tylko przy mężczyźnie, czy to prawda? Ona sama jednak opuszcza narzeczonego, po zobaczeniu go z marynarzem. Odważnie stwierdza, że kobieta nie może zapomnieć, iż nie musi zgadzać się na cierpienie. Hella kochała rozsądnie. Była gotowa oddać siebie, ale poznając prawdę znalazła dość determinacji do odejścia.

Akcja powieści zaczyna zmierzać w smutnym kierunku. Dochodzi do morderstwa członka starego i znamienitego rodu. W obliczu tej okoliczności na bok odchodzą jego stosunki z młodymi mężczyznami i otaczająca go za życia z tego powodu pogarda. Gazety podkreślają wielkość jego pochodzenia, ludzie buntują się przeciwko szykanowanej i odrzuconej mniejszości. Wobec tej fali nienawiści oskarżony Giovanni nie ma szans. Wyrok wysłany niebieską kopertą. Ustanowiony na młodego Włocha, który nie mógł dłużej wytrzymać poniżania i wstrętu.

Jak dokładnie wygląda jego historia? Przystojny, lubiany barman z tragiczną przeszłością. Żył w maleńkiej wiosce z kochaną przez siebie dziewczyną. Czuł się szczęśliwy do czasu, kiedy ich dziecko urodziło się martwe. Wstrząśnięty ucieka do Paryża i dopiero tu zaczyna zadawać się z mężczyznami, dlaczego? Dopiero tu odkrywa swój homoseksualizm? Nie chce wracać do normalnego życia? Tu jego predyspozycje mogły się rozwinąć? Pragnął własnego upadku? Giovanni lękał się samotności. Błagał bohatera do zostania przy nim. Po jego odejściu nie miał już nic. Najbardziej godna współczucia postać.

Powieść kończy rzucenie skrawków wyroku na wiatr, który zwraca je z powrotem. Tak jak bohater pragnący zacząć życie na nowo, nie zazna spokoju od wspomnień. Przeszłość i wszytko, co wyparte będą wracać.

„ ‚Ja’, którego szukałem, jest dokładnie takie samo jak to, od którego próbowałem tak długo uciekać.”

C.P.

Z krótkiej notki biograficznej o Baldwinie warto zapamiętać, że był klasykiem „czarnej prozy”, w swojej twórczości zajmował się konfliktami rasowymi i - obok mojej ukochanej Carson McCullers - był jednym z pionierów literackiego obrazu rewolucji seksualnej.

Główny bohater ma problemu z określeniem orientacji i własnej tożsamości. Okłamuje sam siebie, nie dopuszcza prawdy....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , , , , , ,

W stu dwudziestą rocznicę urodzin.

Informacje i cytaty pochodzą głównie z posłowia Zbigniewa Żabickiego zamieszczonego w wydaniu Państwowego Instytutu Wydawniczego, 1974 r.

Smuci mnie mała popularność tego pisarza, choć dociekliwiec mógłby wymienić przyczyny takiego stanu. Kruczkowski, mimo że nad wyraz zdolny i interesujący, przegrywa w walce o czytelników z pisarzami wybitniejszymi (to trzeba szczerze zaznaczyć) oraz na polu rywalizacji o „bycie modnym”. Tematyka, metoda literacka i przede wszystkim forma (celuje w dramaty) mogły i mogą nie odpowiadać odbiorcom.

Dwadzieścia lat przed powstaniem „Pierwszego dnia wolności” w głowie autora zrodził się pomysł napisania poematu dramatycznego o Czekaniu. Realizacja tego ograniczyła się do zarysowania kilku scen, ale idea została, zmieniała się, rozrastała. Jej ślady zostały w budowie akcji i w wypowiedziach. Wprowadzono jednak zasadnicze zmiany. Pojawił się dom w małym miasteczku i dopiero co uwolnieni jeńcy. Zamiast Czekania (pojawia się na marginesach) jest konfrontacja ideałów, postaw człowieka z rzeczywistością. Przemiany wynikły z prawdziwej sytuacji (okoliczności i nazwiska nie odpowiadają dokładnie rzeczywistości) oraz z transformacji społecznych i literackich, które nastąpiły od pojawienia się idei. Tu pojawia się pierwszy przełom, a jest nim rozpowszechnienie się filozofii egzystencjalizmu.

W tym okresie do głosu doszli Sartre, Camus, Beckett, Ionesco. Trudno zwięźle i w pełni zreferować filozofię, która kształtowała się na przestrzeni ponad stu lat, zaczynając od Kierkegaarda, idąc przez Jaspersa, Heideggera i kończąc na Sartre’u (najbardziej wpływowy i tworzący utwory najlepiej wpasowujące się w ramy tej filozofii). Kruczkowski podejmuje polemikę nie z konkretnymi wypowiedziami konkretnych twórców, ale z ogólnym zespołem przekonań. Wśród nich wymienić warto przeświadczenie, że jednostkę odgradza przepaść od świata i innych ludzi, a to pociąga za sobą przekonanie, że człowiek, jego postępowanie nie są determinowane przez żadne czynniki zewnętrzne. Jest to ta znamienna dla egzystencjalizmu wolność, powodująca lęki. Egzystencja postawiona sama sobie przed światem, która nie jest warunkowana przez niego, a przez samą siebie (śmierć, skończoność). Śmierć stanowi konieczność wymagającą buntu. Buntu mającego pewną wartość moralną. Egzystencjalizm wytyka jednostce pewną wartość, a jest nią odpowiedzialność za własne postępowanie. Odsuwanie tego oznacza oszukiwanie samego siebie. Konsekwencją nowych myśli była konieczność ponownego i pogłębionego rozpatrzenia problemu wolności, który w utworze Kruczkowskiego jest centralnym tematem.

On sam uważał, że „teatr winien osądzać nasze życie i dawać pełnię głosu przodującym myślom naszego wieku, ukazywać człowieka w procesie historycznym i posilać jego wiarę w możliwość świadomego przekształcania świata, w skuteczność zbiorowych wysiłków”.

Punktem wyjścia dla przemyśleń była dla Kruczkowskiego analiza sytuacji ideologicznej i postaw moralnych w społeczeństwie niemieckim w latach wojny. Nie jest to jednak podstawa ani nie jest to tak zarysowane jak w „Niemcach” (inny utwór tego autora). „Pierwszy dzień wolności” ma ambicje bardziej ogólne, uniwersalne. Nie rekonstruuje zespołu stosunków historycznych, ale sprzyja filozoficznej dyskusji, w tym zaznaczonej już wyżej polemiki z egzystencjalizmem, dokonywanej za pomocą losów postaci, których postępowanie - wbrew zasadzie wolności od czynników zewnętrznych - warunkują konieczności historyczne.

W takim ujęciu spór nie musi ograniczać się tylko do egzystencjalizmu, bo przecież i polski romantyzm (Mickiewiczowski „Dziady” czy „Kordian” Słowackiego) zastanawia się nad granicami wolności i senem tego pojęcia. Można dodać, że Kruczkowski swoją podróż pisarską rozpoczął od powieści „Kordian i cham”.
…………………………………………………………………………………………………

Początek marca 1945 roku. Małe niemieckie miasteczko opuszczone przez wojska hitlerowskie. Położenie frontu nie zostało ustalone. Armia wyzwoleńcza nie zdążyła jeszcze zorganizować sprawnej władzy. Po okolicy snują się rozbite, ale wciąż groźne oddziały nieprzyjaciela. W czasie trwania akcji jest to zatem „ziemia niczyja”. Zabieg ten, świadomy zapewne „tworzy warunki, w których ludzki wybór postępowania jest na pozór niczym nieskrępowany, nieuzależniony od okoliczności zewnętrznych, a więc warunki, w których wybór ten na pozór jest wolny”. W sposób sztuczny powstaje sytuacja, którą egzystencjalizm postrzegał jako naturalną cechę ludzkiego istnienia. Na tym tle Kruczkowski inicjuje konflikt dramatyczny.

Grupka jeńców wyzwolonych z obozu. Wyzwolenie będące kresem cierpień, możliwością powrotu do życia. Oprócz tego oznacza przede wszystkim w o l n o ś ć. Bohaterzy nazywają ją „zbyt późno znalezioną zgubą”, „z którą nie wiemy co zrobić”. Reakcje ukazują różne możliwości wykorzystania tej „zguby”. Najbardziej prymitywna jest reakcja Pawła. Bez pogłębienia pojmuje wolność jako sytuację, w której „c h c e s z znaczy m o ż e s z”. Dla niego ogranicza się to do rozrywki, pijatyk, kart i stosunku z kobietą zredukowanego do zaspokojenia potrzeb fizjologicznych („Myślałem przez pięć lat: wolność - osoba rodzaju żeńskiego”). Nieco inaczej przedstawiają się reakcje Michała i Hieronima. W pierwszym odruchu i oni marzą tylko o spełnieniu potrzeb konsumpcyjnych. Najpierw pragną jedzenia i spania, potem fantazjują o drobnomieszczańskim, spokojnym i dostatnim życiu. Później zaczyna im zależeć na czymś głębszym - ochronie wspólnoty jenieckiej. Dlatego sprzeciwiają się ochronie młodych dziewcząt, bo są N i e m k a m i, pochodzą z wrogiego obozu, już samo należenie do niego czyni je winnymi. Ponadto Michał, który utracił wszystkich bliskich, i który nie ma możliwości odbudowania życia, postanawia oddać się idei i zgłosić na front. Uznaje więc historyczną determinację ludzkiego losu. Bardziej od niego zrezygnowany jest Anzelm. Postać o tyle ciekawa, że przeciwstawia się naszym wyobrażeniom, bo on bardziej wolny czuł się w obozie. Wielki paradoks. Wolny w niewoli. To człowiek, który utracił wiarę w sensowność jakiegokolwiek postępowania. I zgodnie z prawami historii, i przeciw nim. Jego wolność równoważy się z tchórzliwą i samolubną ucieczką, z wyzwoleniem od wszystkiego (przede wszystkim od obowiązków). Dla autora taka postawa jest może i najbardziej niebezpieczną. Rezygnuje ona z działania i zanurza się w jałowej kontemplacji, pesymistyczni nastawia się do wszelkich twórczych działań. Anzelm postrzega życie jako czekanie na nieuchronny kres („W gruncie rzeczy zawsze czekamy tylko”). Wynika to oczywiście z przeżyć wojennych, z obecnej w tamtym czasie „znieczulicy”. Pobyt w obozie daje mu radość, bo jest gwarantem braku troski o chleb, zobowiązania rodzinne i społeczne. Jedyne czego wymaga od siebie to pisanie o rozwoju osobowości. Uszczypliwa ironia ze strony pisarza; o rozwoju osobowości pisze człowiek, którego własna uległa degradacji. Inni bohaterowie osądzają go surowo, jest dla nich wstrętny. Pojawia się nawet ostra reakcja w postaci chęci zabicia.

…………………………………………………………………………………………………

Powyższe postaci prezentują różne postawy, jednak najbardziej pogłębionym i filozoficznym bohaterem jest Jan, główna postać dramatu. Jan przeciwstawia się głównie poglądowi Pawła i mówi: „M ó g ł b y m, ale nie c h c ę. Wydaje mi się, że właśnie na tym polega wolność”. Pojmuje ją jako możliwość dokonania wyboru. To tłumaczy dalsze działania bohatera. Wynikało ona z potrzeby odzyskania prawa wyboru postępowania. Jego decyzja o ochronie zagrożonych gwałtem dziewcząt trwale rozbija jeniecką wspólnotę. One same odnoszą się z nieufnością i wrogością. Sytuacja wydaje się być niechciana przez obie strony, a dochodzi do niej w imię idei. W imię udowodnienia sobie, że powróciły stary świat i człowieczeństwo. Jan chce wcielić w życie pewien ideał humanistyczny. Czy nie o tym samym mówi zakończenie „Innego świata” Herlinga - Grudzińskiego?

Skomplikowane jest zachowanie Ingi, jednej z owych dziewcząt. Zachowuje wrogość do Jana mimo jego szczerych chęci i na przekór budzącemu się uczuciu. Gra, jedno uczucie zasłaniając drugim. W obliczu otoczenia miasteczka przez jeden niemiecki oddział Inga wchodzi na wieżę i strzela. Niektórzy dopatrywali się w niej dopełniania hitlerowskich ideałów, ale sam Kruczkowski zaprzeczał temu i zachęcał do spojrzenia na nią, jako na ofiarę okrutności wojny.

Zakończenie domaga się kilku słów komentarza. Błąd Jana tkwi w złudzeniu, że ludzie na tę samą sytuację zareagują jednakowo oraz w założeniu, że wszyscy ustosunkowują się odpowiednio do problemu egzystencji zbiorowości, gdy tymczasem na pierwszym miejscu znalazł się dla nich indywidualizm. W tym tkwi dramat bohatera, w błędnych założeniach. Dlatego ponosi klęskę. Jedna postawa, jedna słuszność upadają w obliczu zróżnicowania jednostek (polemika z marksizmem). Za pewną uznał konieczność złudzoną. W obliczu konieczności rzeczywistej (atak niemieckiego oddziału) dawne podziały zostają przywrócone. Inga testuje granice jego humanizmu. Sprawiedliwość wymierzona przez Jana może być podkreśleniem ironii historii. Ja jednak widzę w tym ślad po uczuciu. W „Mszach i ludziach” Steinbecka sytuacja jest podobna. Sprawiedliwość woli dać za dość przyjaciel niż zupełnie obca osoba.

Podkreślmy jeszcze raz: „Wybór dokonywany przez człowieka musi liczyć się z prawami historii, nie może być utopijny, nie może lekceważyć istniejącej sytuacji dziejowej”.

C.P.

W stu dwudziestą rocznicę urodzin.

Informacje i cytaty pochodzą głównie z posłowia Zbigniewa Żabickiego zamieszczonego w wydaniu Państwowego Instytutu Wydawniczego, 1974 r.

Smuci mnie mała popularność tego pisarza, choć dociekliwiec mógłby wymienić przyczyny takiego stanu. Kruczkowski, mimo że nad wyraz zdolny i interesujący, przegrywa w walce o czytelników z pisarzami...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Cyntia

z ostatnich 3 m-cy
Cyntia
2026-05-01 08:23:44
Cyntia oceniła książkę Królestwo bajki na
9 / 10
2026-05-01 08:23:44
Cyntia oceniła książkę Królestwo bajki na
9 / 10
Cyntia
2026-04-25 07:41:04
Cyntia oceniła książkę Niedoparki na
7 / 10
2026-04-25 07:41:04
Cyntia oceniła książkę Niedoparki na
7 / 10
Niedoparki Galina MiklínováPavel Šrut
Cykl: Niedoparki (tom 1)
Średnia ocena:
7.5 / 10
88 ocen
Cyntia
2026-04-25 07:40:05
Cyntia dodała książkę Niedola Nibelungów na półkę Chcę przeczytać
2026-04-25 07:40:05
Cyntia dodała książkę Niedola Nibelungów na półkę Chcę przeczytać
Niedola Nibelungów autor nieznany
Średnia ocena:
6.6 / 10
5 ocen
Cyntia
2026-04-23 22:41:36
Cyntia dodała książkę Ze Słowackiego na półkę Chcę przeczytać
2026-04-23 22:41:36
Cyntia dodała książkę Ze Słowackiego na półkę Chcę przeczytać
Cyntia
2026-04-23 22:40:59
Cyntia dodała książkę Mowa chleba na półkę Chcę przeczytać
2026-04-23 22:40:59
Cyntia dodała książkę Mowa chleba na półkę Chcę przeczytać
Mowa chleba Elżbieta Łapczyńska
Średnia ocena:
6.4 / 10
117 ocen
Cyntia
2026-04-23 22:40:01
Cyntia dodała książkę Rybie oko na półkę Chcę przeczytać
2026-04-23 22:40:01
Cyntia dodała książkę Rybie oko na półkę Chcę przeczytać
Rybie oko Dominika Słowik
Średnia ocena:
6.7 / 10
151 ocen
Cyntia
2026-04-20 16:00:09
Cyntia oceniła książkę Pan Samochodzik i Winnetou na
7 / 10
2026-04-20 16:00:09
Cyntia oceniła książkę Pan Samochodzik i Winnetou na
7 / 10
Cyntia
2026-04-19 13:52:26
Cyntia dodała książkę Kiddi, dziecię obozu. T. 1-2 na półkę Chcę przeczytać
Cyntia
2026-04-18 20:10:40
Cyntia oceniła książkę Zorza polarna na
7 / 10
2026-04-18 20:10:40
Cyntia oceniła książkę Zorza polarna na
7 / 10
Zorza polarna Philip Pullman
Cykl: Mroczne materie (tom 1)
Średnia ocena:
7.3 / 10
4685 ocen
Cyntia
2026-04-16 17:39:41
Cyntia dodała książkę Riddley Walker na półkę Chcę przeczytać
2026-04-16 17:39:41
Cyntia dodała książkę Riddley Walker na półkę Chcę przeczytać
Riddley Walker Russell Hoban
Seria: Cymelia
Średnia ocena:
8.3 / 10
21 ocen

ulubieni autorzy [22]

Bob Dylan
Ocena książek:
7,2 / 10
11 książek
0 cykli
Pisze książki z:
26 obserwujących
Krystyna Miłobędzka
Ocena książek:
7,1 / 10
29 książek
3 cykle
Pisze książki z:
31 obserwujących
Clarice Lispector
Ocena książek:
6,9 / 10
15 książek
2 cykle
Pisze książki z:
30 obserwujących

Moje statystyki

W sumie
przeczytano

906
książek

Średnio w roku
przeczytane

82
książki

Opinie były
pomocne

2 117
razy

W sumie
wystawione

739
ocen ze średnią 8,3

Spędzone
na czytaniu

3 732
godziny

Dziennie poświęcane
na czytanie

59
minut

W sumie
dodane

9
książek + Dodaj