-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać401 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Biblioteczka
2026-03-13
2026-02-20
Trwa wojna, Tove zaczyna być sławna, są mężowie, są dzieci (mężów sztuk cztery w przeciągu około dziesięciu lat, dzieci sztuk trzy). Moje przekonanie, że jest to opowieść z głębi pustki oderwanej od normalnej ludzkiej egzystencji tylko się utrwaliło. Tove jest tu osobą odłączoną od rzeczywistości, postacią odpychającą, z którą nie sposób nawiązać relacji na inny sposób niż podążanie za jej ideami fix i jej potrzebami. Już wiem, że trylogię kupię w polskim tłumaczeniu, bo tak należy. Uśmiechnęło mnie parabajkowe zakończenie. A więc jednak ...
Trwa wojna, Tove zaczyna być sławna, są mężowie, są dzieci (mężów sztuk cztery w przeciągu około dziesięciu lat, dzieci sztuk trzy). Moje przekonanie, że jest to opowieść z głębi pustki oderwanej od normalnej ludzkiej egzystencji tylko się utrwaliło. Tove jest tu osobą odłączoną od rzeczywistości, postacią odpychającą, z którą nie sposób nawiązać relacji na inny sposób niż...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-01-19
Tove jest młodą kobietą zatrudniającą się w pierwszej pracy, wynajmującą pierwsze mieszkanie, publikującą pierwszy wiersz. Jej życie miłosne cokolwiek nietuzinkowe, rozpościera się jak płaski, daleki krajobraz bez drzew, jakby główna bohaterka szukała wzoru na zachowanie się w sytuacjach romantycznych z braku własnego kompasu, własnych pragnień w tym zakresie. Jej wyobrażenie o szczęściu ogranicza się do znalezienia kogoś, z kim można rozmawiać o literaturze, o niej.
W porównaniu z tomem pierwszym historia jest mocniej osadzona w realiach przedwojennych (dojście Hitlera do władzy, aneksja Austrii), a jednocześnie bardziej niż poprzednia część zachęca do dywagacji, co w tej autobiografii jest ... autobiograficzne. Były chwile, gdy odczuwałam sztuczność przedstawionego świata, podejrzewałam, że tylko część z tego, co czytam, wydarzyło się naprawdę, a część jest zasłoną dymną nad tym, o czym nie chce się wspominać. Rozdział o występowaniu Tove w sztuce odebrałam jako kompletnie niewiarygodny przerywnik anegdotyczny. Intrygująca jest też relacja z postacią o nazwisku Krogh -- Tove chodzi do tego dużo starszego mężczyzny, sprzedawcy książek, żeby rozmawiać o literaturze, pokazywać mu swoje wiersze (jej koleżanka uważa, że starszy pan po prostu lubi młode dziewczyny). Pewnego dnia Krogh znika, dom, w którym mieszkał, zostaje zburzony. Tove, rzekomo podłamana tym nagłym zniknięciem, nie robi w zasadzie nic, aby dowiedzieć się o losie człowieka, z którym była blisko. Czy Tove naprawdę przez chwilę występowała na scenie? Czy pan Krogh naprawdę istniał? Czy mamy do czynienia z artystyczną wersją zakończenia znajomości? Powoli z tekstu wyłania się obraz kobiety zupełnie Innej, skupionej na sobie i swojej twórczości, zagubionej w okolicznościach wymagających interpretowania zdarzeń i zachowań, w życiu towarzyskim pomagającej sobie naśladownictwem. Ale razie dostajemy też happy end. Tomik poezji zostaje w końcu wydany ... wybucha wojna.
Tove jest młodą kobietą zatrudniającą się w pierwszej pracy, wynajmującą pierwsze mieszkanie, publikującą pierwszy wiersz. Jej życie miłosne cokolwiek nietuzinkowe, rozpościera się jak płaski, daleki krajobraz bez drzew, jakby główna bohaterka szukała wzoru na zachowanie się w sytuacjach romantycznych z braku własnego kompasu, własnych pragnień w tym zakresie. Jej...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-01-04
Piękna, poruszająca proza, reminiscencje od najdalszych, najbardziej rozmytych wspomnień - życie dziwnego, samotnego dziecka z robotniczej rodziny osiadłej w dzielnicy Vesterbro. Druga część do przeczytania konieczna.
Piękna, poruszająca proza, reminiscencje od najdalszych, najbardziej rozmytych wspomnień - życie dziwnego, samotnego dziecka z robotniczej rodziny osiadłej w dzielnicy Vesterbro. Druga część do przeczytania konieczna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-12-28
Rozmowę teologa Eskila Skjeldala z noblistą Jonem Fosse pochłonęłam z wielką przyjemnością. Fosse wydaje się być przede wszystkim kontestatorem norweskiej kultury popularnej, osobą mocno motywowaną lękami, trudnymi przeżyciami, uzależnieniem, które w tym wywiadzie z roku 2014 wydaje się nie do końca sterapeutyzowane. Data wywiadu jest tu istotna, gdyż autor twierdzi, że tworząc nie posiłkuje się własnymi przeżyciami, tymczasem, w mojej opinii, wydana kilka lat później "Septologia" zdecydowanie przeczy temu zapewnieniu, czy przekonaniu Fossego. Nie twierdzę, że "Septologia" jest autobiografią, ale przeczytawszy ją wyrobiłam sobie pewną wizję postaci autora, jego duchowego krajobrazu, która niemalże w całości pokrywa się z autoprezentacją Fossego z wywiadu. Autor jest postacią nietuzinkową, nieidealną, wykształconą filozoficznie, inteligentną, z sofistyczną sprawnością unikającą niektórych odpowiedzi. W swoim podziwie dla słowiańskości czy np. irlandzkiego katolicyzmu Fosse wydaje się być turystą. Rozumiem to o tyle, że sama jestem taką turystką - wybieram sobie pewne urocze artefakty, ale nie doznaję zanurzenia w kulturze irlandzkiej z oczywistych powodów: nie można być tym i tamtym jednocześnie. Tak też odbieram konwersję Fossego na katolicyzm - gdyby pisarz wychował się w rodzinie katolickiej, porzuciłby ten kościół na rzecz innego, tak jak porzucił protestantyzm na rzeczy katolicyzmu, ponieważ wychował się w kraju protestanckim. Osnową jego charakteru jest bunt przedziwnie przepleciony z konserwatyzmem. Ciekawe połączenie, najwyraźniej szczęśliwe dla literatury :)
Rozmowę teologa Eskila Skjeldala z noblistą Jonem Fosse pochłonęłam z wielką przyjemnością. Fosse wydaje się być przede wszystkim kontestatorem norweskiej kultury popularnej, osobą mocno motywowaną lękami, trudnymi przeżyciami, uzależnieniem, które w tym wywiadzie z roku 2014 wydaje się nie do końca sterapeutyzowane. Data wywiadu jest tu istotna, gdyż autor twierdzi, że...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-11-01
Kolejna opowieść Fossego o umieraniu i przetykaniu się przeszłości z teraźniejszością na tle surowego krajobrazu fiordów daleko poza turystycznymi szlakami. W starym domu jest i Asle, i Ales, i Signe, i Brita, i Kristoffer, ludzie o czarnych włosach wchodzący i wychodzący, idący Małą Drogą lub Dużą Drogą, a Babcia i chłopiec niosą torbę.
Bezustanne dzięki Iwonie Zimnickiej za kolejne tłumaczenia :)
Kolejna opowieść Fossego o umieraniu i przetykaniu się przeszłości z teraźniejszością na tle surowego krajobrazu fiordów daleko poza turystycznymi szlakami. W starym domu jest i Asle, i Ales, i Signe, i Brita, i Kristoffer, ludzie o czarnych włosach wchodzący i wychodzący, idący Małą Drogą lub Dużą Drogą, a Babcia i chłopiec niosą torbę.
Bezustanne dzięki Iwonie Zimnickiej...
2025-10-31
Dalszy ciąg niczego nie wyjaśnił, ale i nie zawiódł.
Dalszy ciąg niczego nie wyjaśnił, ale i nie zawiódł.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-10-20
Sam zbiór ciekawy, ważny, bo przybliża poezję pisarza, który sam uważa się przede wszystkim za poetę. Jednocześnie, nie za często (współ)odczuwam i rozumiem, że nie ma w tym winy tłumaczki -- nynorsk jest być może światem zbyt różnym.
Sam zbiór ciekawy, ważny, bo przybliża poezję pisarza, który sam uważa się przede wszystkim za poetę. Jednocześnie, nie za często (współ)odczuwam i rozumiem, że nie ma w tym winy tłumaczki -- nynorsk jest być może światem zbyt różnym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-09-21
Opowieść o miłości.
Główna postać, Ida Heier, jest kolejną z kalejdoskopu postaci kobiet w kryzysie, kobiet twórczych, które piją do śniadania, obiadu i kolacji, a gdy zaczynają się turlać, wyhamowanie jest nie do pomyślenia. Ida Heier spotyka na swojej drodze dużo starszego profesora, tłumacza Brechta. Dynamika tego związku jest niesamowicie intensywna — od momentu, gdy Ida zaczyna ścigać króliczka, poprzez jego schwytanie, chwilowy raj romantyczny i wzajemne ściąganie się na dno — obserwujemy bohaterkę funkcjonującą w stanie specyficznie pojmowanego “romantyzmu”, Idzie najwyraźniej przyświeca wizja, że pure-miłość polega na szamotaninie i basta. “If Only” została wydana po norwesku spory kawałek temu, w roku 2001. Podobno część tej historii oparta jest na autentycznym związku Hjorth z Arildem Linnebergiem, norweskim literaturoznawcą.
Opowieść o miłości.
Główna postać, Ida Heier, jest kolejną z kalejdoskopu postaci kobiet w kryzysie, kobiet twórczych, które piją do śniadania, obiadu i kolacji, a gdy zaczynają się turlać, wyhamowanie jest nie do pomyślenia. Ida Heier spotyka na swojej drodze dużo starszego profesora, tłumacza Brechta. Dynamika tego związku jest niesamowicie intensywna — od momentu, gdy...
2025-09-04
Książka o tym, że dobre życie wymaga świadomości i zaangażowania. Inaczej zewsząd zaczyna zalatywać trupem.
W tle opowieści 35-letniej Ellinor, fachowca od PR, przebłyskują sygnały o kryzysie rodzinnym (u Hjorth matki często są okropne, nieprawdaż), ale tym razem nie jest to główny temat. Mała historia egzystencjalna.
Książka o tym, że dobre życie wymaga świadomości i zaangażowania. Inaczej zewsząd zaczyna zalatywać trupem.
W tle opowieści 35-letniej Ellinor, fachowca od PR, przebłyskują sygnały o kryzysie rodzinnym (u Hjorth matki często są okropne, nieprawdaż), ale tym razem nie jest to główny temat. Mała historia egzystencjalna.
2025-08-09
Historia gry rodzinnej opowiedziana tak jak lubię, subiektywnie, wnikliwie, z dużym psychologicznym prawdopodobieństwem. Nawet drażniąca mnie psychoanaliza pasowała tu jak ulał, jako prywatne wyznanie wiary głównej bohaterki, jej sposób na przetrawienie wewnętrznego krzyku. Kolejna książka Hjorth do której z przyjemnością wrócę w innym języku.
Historia gry rodzinnej opowiedziana tak jak lubię, subiektywnie, wnikliwie, z dużym psychologicznym prawdopodobieństwem. Nawet drażniąca mnie psychoanaliza pasowała tu jak ulał, jako prywatne wyznanie wiary głównej bohaterki, jej sposób na przetrawienie wewnętrznego krzyku. Kolejna książka Hjorth do której z przyjemnością wrócę w innym języku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-08-02
Autorka uważała ją za jedną z lepszych swoich książek. Częściowo oparty na wspomnieniach Tove z dzieciństwa, częściowo na wspomnieniach wakacji z bratanicą, częściowo zmyślony (tak przynajmniej w czytanym przeze mnie angielskojęzycznym wydaniu dopowiada nam to w posłowiu Sophia Jansson, bratanica Tove) zbiór historii o babci i wnuczce spędzających lato na maleńkiej wyspie w zatoce Fińskiej przynosi czytelnikowi wzruszenie i nostalgię. Lektura na sierpniowe wieczory.
Miejsce akcji naprawdę istnieje, nazywa się Klovharun.
Autorka uważała ją za jedną z lepszych swoich książek. Częściowo oparty na wspomnieniach Tove z dzieciństwa, częściowo na wspomnieniach wakacji z bratanicą, częściowo zmyślony (tak przynajmniej w czytanym przeze mnie angielskojęzycznym wydaniu dopowiada nam to w posłowiu Sophia Jansson, bratanica Tove) zbiór historii o babci i wnuczce spędzających lato na maleńkiej wyspie w...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Pewien Jatgeir, który tak naprawdę nazywa się Geir, nazwał swoją drewnianą łódź Eline, na cześć pewnej interesującej dla niego Eline, która tak naprawdę miała na imię Josefine. Eline wyszła za mąż za Franka, który był Olavem. Znowu jesteśmy w Bjørgvin, jednym z miejsc akcji "Septologii". Znowu niewiele zostaje czytelnikowi wyjaśnione :) Trzy rozdziały. Najpierw opowiada sam Jatgeir, potem jego jedyny przyjaciel, Elias, potem Frank. Czy męska historia może zaczynać się od poszukiwania czarnej nitki i igły? U Fossego jak najbardziej.
Pewien Jatgeir, który tak naprawdę nazywa się Geir, nazwał swoją drewnianą łódź Eline, na cześć pewnej interesującej dla niego Eline, która tak naprawdę miała na imię Josefine. Eline wyszła za mąż za Franka, który był Olavem. Znowu jesteśmy w Bjørgvin, jednym z miejsc akcji "Septologii". Znowu niewiele zostaje czytelnikowi wyjaśnione :) Trzy rozdziały. Najpierw opowiada sam...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to