-
Artykuły
Dzień Kobiet w Matras.pl: -45% od cen okładkowych na głośne historie, o których mówi cała Polska
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Wyzwanie czytelnicze Lubimyczytać. Temat na marzec 2026
LubimyCzytać609 -
Artykuły
Czytamy w weekend. Edycja plebiscytowa. 27 lutego 2026
LubimyCzytać420 -
Artykuły
„Wystarczysz?” – intymny wywiad z Jagodą Urban
Sonia Miniewicz5
Biblioteczka
Myślę, że styczeń mogę zaliczyć do miesiąca, w którym dosięgnęła mnie plaga, bardzo złych książek. Oto kolejne "arcydzieło", które mogę dodać do listy.
Z pewną przekorą sięgnęłam po ten tytuł. "Star a Fire", tytuł zobowiązuje i poziom dna tutaj również jest utrzymany, tak jak w wersji naszego polskiego tytułu. Jednak uwaga, Pizgacz nie przekroczyła takiej bariery upodlenia głównej bohaterki jak zrobiła to Julia Wolf (przynajmniej nie w pierwszy tomie, który przeczytałam). Skąd się biorą tak niesmaczne i absurdalne pomysły? Czy to napisała niedojrzała nastolatka czy dorosła kobieta z wątpliwymi fantazjami seksualnymi, która jak rozumiem chciałaby być traktowana w sposób w jaki Sebastian traktuje Grace?
Skąd w ogóle chęć to poniżania tej biednej głupiej bohaterki? Żadnych racjonalnych odruchów ta dziewczyna nie miała. Autorka najwyraźniej też nie potrafiła nic przekonującego stworzyć, więc wymyśliła 'Stało się coś, czego nie umiem zdefiniować". O tak," świetny" wybieg, jakże szkoda, że nie udany i mający tuszować głupotę tego co się stworzyło.
Pójdźmy dalej w ten absurd..
Motywy i zachowania głównych bohaterów są idiotyczne i nieadekwatne do sytuacji. Radzę każdej kobiecie, która chce napisać tekst pt. 'możesz włożyć mi go do ust, bo i tak to zrobisz czy będę tego chciała, czy nie' proponuję się głębiej zastanowić nad tym jak ona by zareagowała w tej sytuacji. Tak odrealnione ludzkie zachowania po prostu nie pozwalają mi lektury traktować poważnie. To żenujące, żałosne i mocno nieprzemyślane- łagodnie mówiąc.
Sytuacja na balu to kolejny absurd i po prostu durna drama, z której można pokręcić z żalu głową.
Książka jest bardzo kiepsko napisana. Kiepskie i płaskie postacie. Trudne przeżycia Grace przedstawione bez żadnych emocji, że aż trudno łączyć się z nią w bólu. Bardzo nieprzekonująco.
Sytuacja rodzinna Sebastiana... I ten jego MROK. Olaboga i gruszki na wierzbie. Jaki on mroczny, jaki on dominujący, jaki skrzywdzony ....
Plus, że autorka postanowiła mu przywrócić lekka równowagę psychiczną i wtłoczyć między głównych bohaterów ciut bardziej sensowne dialogi, a Sebastian już tak uparcie nie próbował wepchnąć penisa, tam gdzie nikt nie chce.
Ogólnie, tu po prostu nie ma żadnego pomysłu, na nic. Fabuła leży, bohaterowie leżą i do tego kwiczą. Warsztat jest słaby. Dno i wodorosty, a tu ocena jakby arcydzieło było.
Myślę, że styczeń mogę zaliczyć do miesiąca, w którym dosięgnęła mnie plaga, bardzo złych książek. Oto kolejne "arcydzieło", które mogę dodać do listy.
Z pewną przekorą sięgnęłam po ten tytuł. "Star a Fire", tytuł zobowiązuje i poziom dna tutaj również jest utrzymany, tak jak w wersji naszego polskiego tytułu. Jednak uwaga, Pizgacz nie przekroczyła takiej bariery upodlenia...
Napisanie tej... kloaki absurdów to jedno, ale wydanie tego? To coś kosztuje ponad 30 zł., o całe 30 zł. za dużo. To jest tak obrzydliwe, szkodliwe, toksyczne, obraźliwe i może by wymieniać dalej, że nigdy nie rozumiem dlaczego tak słabe (a to naprawdę duże niedopowiedzenie) pozycje są wydawane. Coś tak patologicznego nie powinno stać na półkach w księgarni. Ocena 7,1/10... serio, taki szmelc ocenia się tak wysoko? Moim zdaniem to w ogóle nie zasługuje na jakąkolwiek ocenę, ale skoro w ten sposób się nie da, to ocenię najniżej jak się da.
Napisanie tej... kloaki absurdów to jedno, ale wydanie tego? To coś kosztuje ponad 30 zł., o całe 30 zł. za dużo. To jest tak obrzydliwe, szkodliwe, toksyczne, obraźliwe i może by wymieniać dalej, że nigdy nie rozumiem dlaczego tak słabe (a to naprawdę duże niedopowiedzenie) pozycje są wydawane. Coś tak patologicznego nie powinno stać na półkach w księgarni. Ocena...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Książka nudna, męcząca, niedopracowana.
Główni bohaterowie totalnie bez wyrazu, tacy bezpłciowi i bezbarwni. Nie ma za co ich nienawidzić, ale poprzez swoją nijakość nie ma za co lubić.
Gdy pojawił się wątek Amber i Olivii, to naprawdę myślałam, że jest to wstęp do drugiego tomu, ale Olivia znika, wątek zostaje porzucony. Po co było zaczynać?
Na koniec najbardziej irracjonalna kwestia w tej książce: podjęty temat terapii. Nie myślałam, że dostanę takiego babola w książce Cory. Miłość serio, az tak uzdrawia? Drażni mnie taki brak logiki w książkach. Zostaje tu pociągnięty poważny temat, główna bohaterka jest straumatyzowana. Przez trzy lata wegetuje, a tu nagle wciągu dosłownie kilku tygodni jej życie wychodzi na prostą.
Po macoszemu potraktowane kwestie rodzinne Zacha.
Nie, ta książka po prostu nie ma sensu. Nie rozumiem po co ona została napisana.
Książka nudna, męcząca, niedopracowana.
Główni bohaterowie totalnie bez wyrazu, tacy bezpłciowi i bezbarwni. Nie ma za co ich nienawidzić, ale poprzez swoją nijakość nie ma za co lubić.
Gdy pojawił się wątek Amber i Olivii, to naprawdę myślałam, że jest to wstęp do drugiego tomu, ale Olivia znika, wątek zostaje porzucony. Po co było zaczynać?
Na koniec najbardziej...
Zarzekałam się, że książki nie przeczytam, ciekawość jednak zwyciężyła.
Książkę się czyta błyskawicznie. Przez fabułę dosłownie się płynie. Klimat? Świetny, parę razy sama poczułam się nieco niepewnie, bo czytałam ją późnym wieczorem. Świat, czy też należałoby powiedzieć Uniwersytet i jego otoczenie tak dobrze opisane, że człowiek oczami wyobraźni wydział tą posępna budowlę, mroczne jezioro i las. Poczułam się jak w dobrym horrorze. Kreacje bohaterów? Podobaly mi się. Ich charaktery dało się polubić, dodatkowo relacja między nimi wciągają czytelnika.
Nie byłabym jednak sobą gdybym nie miała choćby małego 'ale'.
Bardzo nie lubię używania zdrobnień, zwłaszcza tam gdzie nie są koniecznie. Źle wywarzone nadają niestety infantylności. Tutaj tak się zdarzyło parę razy. Dodatkowo w tematach i scenach około erotycznych przeszkadzal mi nieco dobór słownictwa. W sensie, słowa czasami nie pasowały do osoby, która je wypowiada, najczęściej był to Vad. Zrzucam to na niefortunne tłumaczenie, i to jedyne drobiazgi jakie mi przeszkadzaja.
A! Mam nadzieję, że jest rozważna kontynuacja. Chętnie przeniosę się jeszcze raz do tego ponurego zamczyska, tym bardziej, że nie wszystkie kwestie zostały wyjaśnione i zdecydowanie jest tu miejsce na kolejną część.
Zarzekałam się, że książki nie przeczytam, ciekawość jednak zwyciężyła.
Książkę się czyta błyskawicznie. Przez fabułę dosłownie się płynie. Klimat? Świetny, parę razy sama poczułam się nieco niepewnie, bo czytałam ją późnym wieczorem. Świat, czy też należałoby powiedzieć Uniwersytet i jego otoczenie tak dobrze opisane, że człowiek oczami wyobraźni wydział tą posępna...
Ava- uzyskała status umysłowej ameby, która w upalne dni śpi w swetrze.
Jess- psychol, starczy?
Ta bohaterka, to po prostu obraza dla każdej myślącej kobiety. Tylko druga kobieta jest w stanie swojej bohaterce odebrać rozum.
Jest naprawdę ogrom podobnych książek, dużo lepiej napisanych, z dużo lepszymi głównymi bohaterami. Autorka nawet nie ma pomysłów na fabułę pomiędzy jedna sceną łóżkową, a druga.
Nie polecam, wiadomo.
Ava- uzyskała status umysłowej ameby, która w upalne dni śpi w swetrze.
Jess- psychol, starczy?
Ta bohaterka, to po prostu obraza dla każdej myślącej kobiety. Tylko druga kobieta jest w stanie swojej bohaterce odebrać rozum.
Jest naprawdę ogrom podobnych książek, dużo lepiej napisanych, z dużo lepszymi głównymi bohaterami. Autorka nawet nie ma pomysłów na fabułę pomiędzy...
2022
Zanim zdecydowałam się na przeczytanie tej książki pozwoliłam sobie przeczytać wszystkie negatywne na jej temat opinie. Wszystkie one miały rację, książka to po prostu niskich lotów pornos. To druga w tak niedługim czasie książka, która nie ma kompletnie żadnej fabuły. Bohaterowie kopulują gdzie się da, najczęściej w tej samej pozycji. Autorka powinna Avie zafundować ochraniacz na plecy.
Relacja jest wręcz absurdalna. Bohaterów nie łączy nic. Nie przeprowadzili nawet jednej sensownej rozmowy dotyczącej ich samych. Nie ma tam sensownych refleksji, sensownych dialogów. Nie wiedzą o sobie kompletnie nic- i właśnie na tę okoliczność oraz, żeby to uczyć, przy drugim spotkaniu postanawiają zabawiać się od d**y strony. Dosłownie. Mądre? A pewnie! po co komu zabezpieczenie, po co komu zachować reszki postaw higieny skoro potem można dokończyć wieczór w pozycji 'tradycyjnej'. Serio, to jest obrzydliwe. Jestem zszokowna, że ludzie tak bezkrytycznie podchodzą do takich...niedorzeczności, że mogą takie idiotyzmy czytać bez niesmaku.
Co można powiedzieć o samych bohaterach? Ano nic. On wiecznie napalony, strofujący ciągle naszą drogą damę. Główny bohater nie jest zaborczy i apodyktyczny. On jest żałosnym stalkerem z tokstyczną osobowością, robiący problem tam gdzie go nie ma, całe szczęście ze z ostrym miętowym oddechem. Po prostu straszne.
Ona- ciągle płacząca, ciągle traci władze w nogach, jest typową amebą.
Męczące sceny seksu, Zanim zdecydowałam się na przeczytanie tej książki pozwoliłam sobie przeczytać wszystkie negatywne na jej temat opinie. Wszystkie one miały rację, książka to po prostu niskich lotów pornos. To druga w tak niedługim czasie książka, która nie ma kompletnie żadnej fabuły. Bohaterowie kopulują gdzie się da, najczęściej w tej samej pozycji. Autorka powinna Avie zafundować ochraniacz na plecy.
Relacja jest wręcz absurdalna. Bohaterów nie łączy nic. Nie przeprowadzili nawet jednej sensownej rozmowy dotyczącej ich samych. Nie ma tam sensownych refleksji, sensownych dialogów. Nie wiedzą o sobie kompletnie nic- i właśnie na tę okoliczność oraz, żeby to uczyć, przy drugim spotkaniu postanawiają zabawiać się od d**y strony. Dosłownie. Mądre? A pewnie! po co komu zabezpieczenie, po co komu zachować reszki postaw higieny skoro potem można dokończyć wieczór w pozycji 'tradycyjnej'. Serio, to jest obrzydliwe. Jestem zszokowna, że ludzie tak bezkrytycznie podchodzą do takich...niedorzeczności, że mogą takie idiotyzmy czytać bez niesmaku.
Co można powiedzieć o samych bohaterach? Ano nic. On wiecznie napalony, strofujący ciągle naszą drogą damę. Główny bohater nie jest zaborczy i apodyktyczny. On jest żałosnym stalkerem z tokstyczną osobowością, robiący problem tam gdzie go nie ma, całe szczęście ze z ostrym miętowym oddechem. Po prostu straszne.
Ona- ciągle płacząca, ciągle traci władze w nogach, jest typową amebą.
Męczące sceny seksu, człowiek marzy by już skończyć. Brak akcji. Brak bohaterów.
I ta wspaniala lektura jest ceniona na 7,4. Jestem zdruzgotana tym, że po prostu ludzie nie mają wymagań czytelniczych.
I ta wspaniala lektura jest ceniona na 7,4. Jestem zdruzgotana tym, że po prostu ludzie nie mają wymagań czytelniczych.
Zanim zdecydowałam się na przeczytanie tej książki pozwoliłam sobie przeczytać wszystkie negatywne na jej temat opinie. Wszystkie one miały rację, książka to po prostu niskich lotów pornos. To druga w tak niedługim czasie książka, która nie ma kompletnie żadnej fabuły. Bohaterowie kopulują gdzie się da, najczęściej w tej samej pozycji. Autorka powinna Avie zafundować...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2022
2022
2022
Kolejna książka polskiej autorki kupiona w ciemno przez internet. Przeczytałam jedynie opis fabuły i ominęłam 'polecajki' innych polskich autorek, na szczęście, inaczej nigdy bym jej nie kupiła.
Do rzeczy jednak. Fabuła nie jest odkrywcza. Naprawdę lekka, nieskomplikowana, mimo wszystko uważam, że autorka mogłaby nieco do niej dodać. Pewne kwestie dość skąpo opisane, a jednak są głównymi składowymi opowieści. Główni bohaterowie nie są źli, ale nie są specjalnie bardzo rozbudowani. Igor ma pewną historię za sobą, ale jest dziwacznie pociągnięta. Przez pół książki jest targany wątpliwościami, nagle następuje diamentralna zmiana. Jakby autorka sobie przypomniala, że to już czas, bo fabuła zbliża się do konca. Bohaterów nawet da się lubić. Całe szczęście Liwia nie jest bezdennie głupią dziewczyną, Igor też nie zachowuje się odpychająco.
Miałam czasami wrażenie, że książka jest sztucznie zapychana tekstem. Zdarzało się, że fragment opowiedziany oczami Igora niczym nie różnił się od tego co przed chwilą opowiedziała nam Liwia.
Na koniec zostawiałam największy minus, który zadecydował o niezbyt wysokiej ocenie książki.
Nie wiem czy to powieść jednotomowa, czy jest planowana kontynuacja. Sposób w jaki kończy się książka sugeruje, że nie. Niestety żadnej informacji, jakoby miałby to być tom pierwszy nie znalazłam.
Książka kończy się urwaną od czapy historią. Zły zabieg. Jeśli autorka nie planowała kontynuacji można było dopisać jeden czy dwa rozdziały, w tak ma się wrażenie nie lekkiego niedosytu, jakby autorka nie wiedziała jak napisać koniec. Po co tak robić? Nie wiem.
Kolejna książka polskiej autorki kupiona w ciemno przez internet. Przeczytałam jedynie opis fabuły i ominęłam 'polecajki' innych polskich autorek, na szczęście, inaczej nigdy bym jej nie kupiła.
Do rzeczy jednak. Fabuła nie jest odkrywcza. Naprawdę lekka, nieskomplikowana, mimo wszystko uważam, że autorka mogłaby nieco do niej dodać. Pewne kwestie dość skąpo opisane, a...
Pełna mroku i kontrowersji? Chyba pełna głupoty! W niczyj gust nie chce wchodzić, ale istnieją książki, które po prostu są złe- to jest taka książka. Puste i płytkie postacie, bez krztyny wartości. Tak wiem, że to erotyk, ale i one nie muszą być pozbawione sensu i czegoś głębszego. Tutaj autorka po prostu naoglądała się pornosów i postanowiła wyciąć nieco drzew, żeby wydać pewnie w jej mniemaniu całkiem dobrą książkę.
Kolejny gniot, który bezkrytycznie zbiera dobre oceny. Ludzie, czy wy nie macie żadnych wymagań literackich? Przecież to zwykła szmira.
Czym tu się ekscytować? Przecież to ani fabuły, ani pomysłu, ani sensu. Weźcie sobie włącznie film dla dorosłych, przynajmniej będziecie ekologiczni ;)
Pełna mroku i kontrowersji? Chyba pełna głupoty! W niczyj gust nie chce wchodzić, ale istnieją książki, które po prostu są złe- to jest taka książka. Puste i płytkie postacie, bez krztyny wartości. Tak wiem, że to erotyk, ale i one nie muszą być pozbawione sensu i czegoś głębszego. Tutaj autorka po prostu naoglądała się pornosów i postanowiła wyciąć nieco drzew, żeby wydać...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to