Ten mężczyzna

Okładka książki Ten mężczyzna
Jodi Ellen Malpas Wydawnictwo: Amber Cykl: Ten Mężczyzna (tom 1) Seria: Bestsellery literatury erotycznej [Amber] literatura obyczajowa, romans
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Ten Mężczyzna (tom 1)
Seria:
Bestsellery literatury erotycznej [Amber]
Tytuł oryginału:
This Man
Wydawnictwo:
Amber
Data wydania:
2018-09-20
Data 1. wyd. pol.:
2014-03-18
Data 1. wydania:
2013-06-18
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324168064
Tłumacz:
Agnieszka Myśliwy
Tagi:
obsesja posiadłość
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
1947 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
385
192

Na półkach:

Przeczytałam całą serię i dopiero podejmuję się opinii. W sumie mogłabym ocenić te prawie 1700 stron jednym słowem, ale postaram się nie ulec tej pokusie.
Przez całą lekturę zastanawiałam się dlaczego to czytam, skoro tu nie ma absolutnie żadnej historii. Największym jej problemem jest zwyczajnie brak fabuły! Ktoś tu napisał, że 80% treści to sceny seksu, ja pójdę dalej twierdząc, że jest tu go 90%. Poszczególne zbliżenia rozpisane są na kilku stronach, po czym na kolejnej para się kłóci o coś absurdalnego, aby następnie ponownie się parzyć 😁 No i jedno mnie zastanawiało: przy drugim spotkaniu ona zgadza się na "pewien rodzaj seksu" przy czym zastanawia się, że przecież dotychczas nigdy się na to z nikim nie zgodziła. Naprawdę? Ale nie to jest najlepsze, tylko to, że przez kolejne tomy ani razu więcej nie ma o tym mowy! Ot, taki jednorazowy strzał 🙈
I na koniec: jak to możliwe, że bohaterka ucieka odkrywając jakim biznesem zajmuje się jej facet, jest zniesmaczona i zbulwersowana, a kiedy potem do siebie wracają w ogóle o tym nie mówi? Przecież to powinna być pierwsza sprawa, o której powinna z nim porozmawiać, nieprawdaż? Skoro tak bardzo sprawa ją poruszyła, to dlaczego potem nie pyta go o to, nie robi wyrzutów, a tylko od czasu do czasu stroi focha, gdy ma tam jechać. 🤷‍♀️
Moim zdaniem historia naprawdę miała potencjał i mogła być ciekawsza od wielu innych tego typu pozycji gdyby nie była tak rozciągnięta. W zupełności wystarczyłaby jednotomówka! Powtarzające się sceny jedynie nużą. Nawet jako forma camasutry jest zbyt nudno.
Pominę sprawę kompletnie spaczonych umysłów bohaterów stworzonych przez autorkę i brak realizmu, bo to kwestia fantazji tejże. Jednak nie mogę przejść obojętnie nad faktem promowania zachowań zwyczajnie złych: chociażby takich, gdzie on wymusza coś na niej seksem, mało tego, wymusza seks na niej, a ona nie reaguje właściwie. Rozumiem pożądanie, rozumiem nawet niepohamowaną chuć, ale nie pojmę roztrojenia jaźni (bo tylko tak mogę nazwać zachowanie bohaterki przed, w trakcie i po seksie: nie zrobię tego, jest niedorzeczny... nie mogę mu się oprzeć, ale potem mu powiem... tak mi zrobił dobrze, że zapomniałam, że się gniewam...).
I tak się zastanawiam nad tą fascynacją tego rodzaju historiami. Czy naprawdę nam kobietom podoba się coś takiego? Wymuszony seks, kontrola pod przykrywką troski, tajemnice, które wychodzą jedna po drugiej? Czy rzeczywiście kobieta przyciśnięta do ściany przez oszałamiającego przystojniaka powinna zachować się jak główna bohaterka? Po jednej wątpliwie udanej rozmowie? Po kilku nieprzyzwoitych smsach?
Zachowań bohatera nawet nie skomentuję, bo żadne doświadczenia życiowe nie mogą go wytłumaczyć, za to nagłe jego "zakochanie" jest zwyczajnie niewiarygodne i śmieszne.
Ostatecznie żałuję, że rozpoczęłam czytanie, bo nie zwykłam zostawiać książek. Kilkakrotnie miałam chęć wyrzucić to do kosza. 3 gwiazdki tylko za to, że chciałam się dowiedzieć co jeszcze...

Przeczytałam całą serię i dopiero podejmuję się opinii. W sumie mogłabym ocenić te prawie 1700 stron jednym słowem, ale postaram się nie ulec tej pokusie.
Przez całą lekturę zastanawiałam się dlaczego to czytam, skoro tu nie ma absolutnie żadnej historii. Największym jej problemem jest zwyczajnie brak fabuły! Ktoś tu napisał, że 80% treści to sceny seksu, ja pójdę dalej...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
461
23

Na półkach:

Zanim zdecydowałam się na przeczytanie tej książki pozwoliłam sobie przeczytać wszystkie negatywne na jej temat opinie. Wszystkie one miały rację, książka to po prostu niskich lotów pornos. To druga w tak niedługim czasie książka, która nie ma kompletnie żadnej fabuły. Bohaterowie kopulują gdzie się da, najczęściej w tej samej pozycji. Autorka powinna Avie zafundować ochraniacz na plecy.
Relacja jest wręcz absurdalna. Bohaterów nie łączy nic. Nie przeprowadzili nawet jednej sensownej rozmowy dotyczącej ich samych. Nie ma tam sensownych refleksji, sensownych dialogów. Nie wiedzą o sobie kompletnie nic- i właśnie na tę okoliczność oraz, żeby to uczyć, przy drugim spotkaniu postanawiają zabawiać się od d**y strony. Dosłownie. Mądre? A pewnie! po co komu zabezpieczenie, po co komu zachować reszki postaw higieny skoro potem można dokończyć wieczór w pozycji 'tradycyjnej'. Serio, to jest obrzydliwe. Jestem zszokowna, że ludzie tak bezkrytycznie podchodzą do takich...niedorzeczności, że mogą takie idiotyzmy czytać bez niesmaku.
Co można powiedzieć o samych bohaterach? Ano nic. On wiecznie napalony, strofujący ciągle naszą drogą damę. Główny bohater nie jest zaborczy i apodyktyczny. On jest żałosnym stalkerem z tokstyczną osobowością, robiący problem tam gdzie go nie ma, całe szczęście ze z ostrym miętowym oddechem. Po prostu straszne.
Ona- ciągle płacząca, ciągle traci władze w nogach, jest typową amebą.
Męczące sceny seksu, Zanim zdecydowałam się na przeczytanie tej książki pozwoliłam sobie przeczytać wszystkie negatywne na jej temat opinie. Wszystkie one miały rację, książka to po prostu niskich lotów pornos. To druga w tak niedługim czasie książka, która nie ma kompletnie żadnej fabuły. Bohaterowie kopulują gdzie się da, najczęściej w tej samej pozycji. Autorka powinna Avie zafundować ochraniacz na plecy.
Relacja jest wręcz absurdalna. Bohaterów nie łączy nic. Nie przeprowadzili nawet jednej sensownej rozmowy dotyczącej ich samych. Nie ma tam sensownych refleksji, sensownych dialogów. Nie wiedzą o sobie kompletnie nic- i właśnie na tę okoliczność oraz, żeby to uczyć, przy drugim spotkaniu postanawiają zabawiać się od d**y strony. Dosłownie. Mądre? A pewnie! po co komu zabezpieczenie, po co komu zachować reszki postaw higieny skoro potem można dokończyć wieczór w pozycji 'tradycyjnej'. Serio, to jest obrzydliwe. Jestem zszokowna, że ludzie tak bezkrytycznie podchodzą do takich...niedorzeczności, że mogą takie idiotyzmy czytać bez niesmaku.
Co można powiedzieć o samych bohaterach? Ano nic. On wiecznie napalony, strofujący ciągle naszą drogą damę. Główny bohater nie jest zaborczy i apodyktyczny. On jest żałosnym stalkerem z tokstyczną osobowością, robiący problem tam gdzie go nie ma, całe szczęście ze z ostrym miętowym oddechem. Po prostu straszne.
Ona- ciągle płacząca, ciągle traci władze w nogach, jest typową amebą.
Męczące sceny seksu, człowiek marzy by już skończyć. Brak akcji. Brak bohaterów.
I ta wspaniala lektura jest ceniona na 7,4. Jestem zdruzgotana tym, że po prostu ludzie nie mają wymagań czytelniczych.
I ta wspaniala lektura jest ceniona na 7,4. Jestem zdruzgotana tym, że po prostu ludzie nie mają wymagań czytelniczych.

Zanim zdecydowałam się na przeczytanie tej książki pozwoliłam sobie przeczytać wszystkie negatywne na jej temat opinie. Wszystkie one miały rację, książka to po prostu niskich lotów pornos. To druga w tak niedługim czasie książka, która nie ma kompletnie żadnej fabuły. Bohaterowie kopulują gdzie się da, najczęściej w tej samej pozycji. Autorka powinna Avie zafundować...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
307
245

Na półkach:

Lekkie rozczarowanie, zarówno treścią jak i bohaterami. Wyłącznie sceny seksu, nie było tam niczego więcej, aż do przesady. Moim zdaniem optymalnie dwie lub trzy, ale prawie na każdej stronie i w każdym rozdziale to przegięcie. Oprócz fizyczności między bohaterami nic nie było, żadnych emocji. Jeszcze ona niezdecydowana i rozchwiana, a on apodyktyczny typek. Nic co by mnie urzekło.

Lekkie rozczarowanie, zarówno treścią jak i bohaterami. Wyłącznie sceny seksu, nie było tam niczego więcej, aż do przesady. Moim zdaniem optymalnie dwie lub trzy, ale prawie na każdej stronie i w każdym rozdziale to przegięcie. Oprócz fizyczności między bohaterami nic nie było, żadnych emocji. Jeszcze ona niezdecydowana i rozchwiana, a on apodyktyczny typek. Nic co by mnie...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
239
144

Na półkach: ,

Recenzja 05/2021
Tytuł: „Ten mężczyzna”
Seria: „Ten mężczyzna”
Autor: Jodi Ellen Malpas

Na twórczość Jodi Ellen Malpas trafiłam kilka lat temu. O ile inne tytuły nie wywarły jakoś na mnie wrażenia o tyle cała seria „Ten mężczyzna” zachwyciła mnie i zapadła głęboko w pamięci. Nie mogło jej zabraknąć w mojej biblioteczce – nie ukrywam, polowałam na nią dość długo, aby w końcu książki w papierowej wersji trafiły na moją półkę. Jodi zasłynęła na scenie literackiej właśnie tą serią wydaną w milionach egzemplarzy na całym świecie.
Ava O’Shea jest młodą, ale już cenioną projektantką nowoczesnych wnętrz. Gdy trafia jej się zlecenie w podmiejskiej, londyńskiej posiadłości, spodziewa się współpracy z otyłym, gburowatym Lordem. Jakież jest jej zdziwienie, gdy na miejscu zastaje mega przystojnego Jessego Warda? Między bohaterami dochodzi do niesamowitej chemii i przyciągania. Ava stara się uciec przed Jessem, ale nie jest w stanie ignorować uczuć, których w niej wzbudza. Dodatkowo na przeszkodzie stoi fakt, że Jesse ma dziewczynę a sama Ava dopiero zakończyła związek przez zdrady byłego partnera. Co wyniknie z ich znajomości?
Książka jest mega! Nie brakuje w niej gorących scen, ale i genialnych opisów uczuć, które niemal trawią bohaterów. Czytając „Tego mężczyznę” ma się wrażenie, że odczuwa się te emocje wraz z nimi. Powieść jest pełna namiętności i pasji, ale i strachu przed tak silnymi uczuciami. Obawa przed zranieniem i zatraceniem się w drugiej osobie, pożądanie tak silne, że nie da się z nim walczyć. Te uczucia są tak intensywne, że strony są nimi przesycone a czytelnik się w nich niemal zatraca. Dodatkowo co chwilę trafiamy na jakieś tajemnice co tylko podkręca temperaturę.
Jeśli jeszcze nie czytałyście serii „Ten mężczyzna” teraz macie szanse to zrobić, ponieważ na stronie wydawnictwa Amber pojawiła się informacja o kolejnym wydaniu całej serii. Osobiście uwielbiam całą serię. Polecam!
grazyna-a-czyta.blogspot.com

Recenzja 05/2021
Tytuł: „Ten mężczyzna”
Seria: „Ten mężczyzna”
Autor: Jodi Ellen Malpas

Na twórczość Jodi Ellen Malpas trafiłam kilka lat temu. O ile inne tytuły nie wywarły jakoś na mnie wrażenia o tyle cała seria „Ten mężczyzna” zachwyciła mnie i zapadła głęboko w pamięci. Nie mogło jej zabraknąć w mojej biblioteczce – nie ukrywam, polowałam na nią dość długo, aby w...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
342
102

Na półkach:


0
avatar
246
10

Na półkach:

Cała seria miała potencjał, ale rozwleczona trylogia na 6 tomów powoduje, że 80% treści to sceny seksu, które po 3 tomach po prostu przewijasz, bo: a. nuda, b. nuda. Akcja zbyt wolna, wątki odkrywane przed czytelnikiem zbyt późno, przez to bohaterowie po prostu wydają się nienormalni. Główna bohaterka jest na maxa irytująca, zero myślenia, główny bohater aż do końca 6 tomu przywodzi na myśl słowo "nienormalny". Przeczytałam całość tylko dla tego, że jak coś zaczynam to to kończę i chciałam zobaczyć, jak z tego wybrnęła autorka. 50 twarzy Greya to przy tym 10/10.

Cała seria miała potencjał, ale rozwleczona trylogia na 6 tomów powoduje, że 80% treści to sceny seksu, które po 3 tomach po prostu przewijasz, bo: a. nuda, b. nuda. Akcja zbyt wolna, wątki odkrywane przed czytelnikiem zbyt późno, przez to bohaterowie po prostu wydają się nienormalni. Główna bohaterka jest na maxa irytująca, zero myślenia, główny bohater aż do końca 6 tomu...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
331
330

Na półkach: ,

książka nie jest bez wad. dwie pierwsze wady
Dlaczego ktoś postanowił rozbić coś co jest trylogią na 6 części?! ja rozumiem że kasa, ale z kolei jest tyle książek które w oryginale są trylogią i po przetłumaczeniu nią pozostają, że na prawdę nie rozumiem tego zabiegu
dwa: tłumaczenie pozostawia wiele do życzenia, niektóre rozmowy są pominięte, nie zgadzają się wydarzeniami...

Np. sytuacja z dostawą tortu w Belgravii. W Polskiej wersji Jesse po prostu się pojawia i Ava mówi "śledziłeś mnie?!", na co on odpowiada, że "dobrze się stało". W oryginale, Ava rozmawiała z Jessem przez telefon i powiedziała w której dzielnicy jest, a że to ie jest duży teren, to nie trudno znaleźć zablokowaną ulicę. Niby niewielka zmiana, ale jednak w oryginale Jesse nie śledził Avy. Zmiana nie wpływa mocno na fabułę, ale nie rozumiem po cholerę to zmieniać???

A teraz fabuła. Ava poznaje Jessego... nie wiem czemu, ale imię Jesse zupełnie nie pasuje mi do bohatera. Jesse jest miękkie, słodkie.. a on w książce jest jednak apodyktyczny, twardy, kontrolujący... no ale mniejsza o to.. ich spotkanie jest jak grom z jasnego nieba dla obojga. co prawda ciężko mi sobie wyobrazić, że jakiś facet może działać tak na kobietę, że ta zapomina się zupełnie, ale niech będzie. Podoba mi to, jak on o nią zabiega, że ona stara się zachować zdrowy rozsądek (chociaż jej się nie udaje i tu drobny minus).

Nie podoba mi się natomiast akcja z pigułkami już w pierwszym tomie.. to jest zawsze coś co mnie niemiłosiernie wkurza w tego typu książkach, kiedy bohaterowie się poznają i w zasadzie w ciągu kilku miesięcy ich życie wygląda inaczej... to zapowiada że tutaj też się może coś takiego dziać i już mam wewnętrznego cringa na to, bo dla mnie jest to totalnie nierealne.

Mimo wszystko podoba mi się chemia między bohaterami i jestem ciekawa ich dalszej relacji oraz tego jaką rolę odegra Sarah albo Mikael, bo sądzę że on chyba tutaj też namiesza....

książka nie jest bez wad. dwie pierwsze wady
Dlaczego ktoś postanowił rozbić coś co jest trylogią na 6 części?! ja rozumiem że kasa, ale z kolei jest tyle książek które w oryginale są trylogią i po przetłumaczeniu nią pozostają, że na prawdę nie rozumiem tego zabiegu
dwa: tłumaczenie pozostawia wiele do życzenia, niektóre rozmowy są pominięte, nie zgadzają się...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
418
239

Na półkach:

Jestem po lekturze całej serii i ponieważ nie potrafię rozgraniczyć jednej części po drugiej, bo, według mnie nie działo się tam nic nadzwyczajnego, opiszę całą serię na raz. Ona - projektantka wnętrz, On - klient, który gdy ją zobaczył, postanowił mieć. I tyle. Jak sobie postanowi, tak zrobi panna nie będzie miała nic do gadania, a jak już będzie się stawiać, to w stylu: na złość mamie odmrożę sobie uszy. Lubię tego typu lekką literaturę, ale od wiecznych wzwodów Jesse'go było mi już mdło, a od tekstu: "Doprowadzasz mnie do szaleństwa" niedobrze. Fabuła tej serii jest jak lewatywa: najpierw dostajemy dużą grupę bohaterów (mówię tu o postaciach dalszoplanowych), które się mieszają przez całą serię, żeby w końcu wybić na maksa praktycznie w ostatnim tomie. W tymże znalazłam także ten cytat: "Nasza normalność to Jesse kochający mnie tak gwałtownie, że doprowadza go to do szału. To ja odwzajemniająca tę miłość. I ja akceptująca go z całą zaborczością. Przestała mi już przeszkadzać". Gdybym ja natrafiła na takiego neurotycznego szaleńca w życiu, żadna ilość hormonów płciowych nie przekonałaby mnie by z takim zostać. Ot całe podsumowanie historii. Przynajmniej zajęłam sześcioma tomami dwie bezsenne noce.

Jestem po lekturze całej serii i ponieważ nie potrafię rozgraniczyć jednej części po drugiej, bo, według mnie nie działo się tam nic nadzwyczajnego, opiszę całą serię na raz. Ona - projektantka wnętrz, On - klient, który gdy ją zobaczył, postanowił mieć. I tyle. Jak sobie postanowi, tak zrobi panna nie będzie miała nic do gadania, a jak już będzie się stawiać, to w stylu:...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
269
45

Na półkach:

Zachęcona lekturą " Zakazanego mężczyzny " tej samej autorki sięgnęłam po " Tego mężczyznę ". Niestety, nieco się rozczarowałam. Książka nie ma wg mnie " tego czegoś". Bohaterowie są trochę bez wyrazu, , a historia dość płytka. Połowę stron książki zajmują opis scen erotycznych, a jednak odnoszę wrażenie jakby niewiele się działo. Ciekawa jestem, mimo wszystko, jak potoczą się losy bohaterów, ale chyba przez jakiś czas odpocznę od tej serii.

Zachęcona lekturą " Zakazanego mężczyzny " tej samej autorki sięgnęłam po " Tego mężczyznę ". Niestety, nieco się rozczarowałam. Książka nie ma wg mnie " tego czegoś". Bohaterowie są trochę bez wyrazu, , a historia dość płytka. Połowę stron książki zajmują opis scen erotycznych, a jednak odnoszę wrażenie jakby niewiele się działo. Ciekawa jestem, mimo wszystko, jak potoczą...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
61
33

Na półkach:

Jak na ten rodzaj literatury to byłam wyjątkowo pozytywnie zaskoczona. Mogę polecić fankom gatunku.

Jak na ten rodzaj literatury to byłam wyjątkowo pozytywnie zaskoczona. Mogę polecić fankom gatunku.

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Więcej
Jodi Ellen Malpas Ten mężczyzna Zobacz więcej
Jodi Ellen Malpas Ten mężczyzna Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd