(Nie)winny morderca

Zicocu
19.09.2019
Okładka książki Uciekinier przecina swój ślad. Opowieść o dzieciństwie mordercy Aksel Sandemose
Średnia ocen:
6,8 / 10
117 ocen
Czytelnicy: 579 Opinie: 18

Nie potrafię, drodzy Państwo, pozbyć się brzydkiego nawyku, który każe dzielić mi literaturę na ambitną i resztę (jakby stworzenie porządnej, wciągającej fabuły nie było ambitnym zadaniem) – i na tę drugą grupę patrzeć z pewną dozą pobłażania. Znam jednak siebie na tyle, żeby wiedzieć, że najlepsza nawet opowieść prędzej czy później z głowy wywietrzeje, natomiast eksperyment, choćby nieudany, jakoś mocniej się jej trzyma. Dlatego też lektura „Uciekinier przecina swój ślad”, mimo że nie jest doświadczeniem łatwym, wręcz przeciwnie, to zadanie mozolne i wymagające, w ostatecznym rozrachunku okazuje się bardzo satysfakcjonująca.

Blurb powieści Aksela Sandemose’a sugeruje, że jest ona kluczem do poznania skomplikowanej tożsamości człowieka Północy. I o ile trudno przecenić jej wpływ na literaturę skandynawską, a fascynacja kulturą tej części Europy z pewnością może zaowocować dodatkową popularnością, to zarówno niżej podpisany, jak i Filip Springer, który napisał własną książkę inspirowaną dziełem norwesko-duńskiego pisarza, gotowi są z tą tezą polemizować.

Przede wszystkim jest ona w pewien sposób krzywdząca dla „Uciekinier przecina swój ślad”. Nie tyle nawet zawęża jej zakres znaczeniowy, co przekierowuje uwagę potencjalnego czytelnika w niewłaściwe rejony. Prawa rządzące Jante, fikcyjną duńską miejscowością, z której wywodzi się nie tylko narrator, ale i większość opisywanych przez niego bohaterów, można uznawać za uogólnienie zasad typowych dla narodów skandynawskich, lecz u każdego odbiorcy z choćby minimalnie rozwiniętym instynktem obserwacji wzbudzi to pewien niepokój. Niepokój zrodzony z tego, że cechy mieszkańców Jante odnaleźć można dużo bliżej, w każdej właściwie społeczności. Jak naiwnym trzeba być, aby uwierzyć, że tylko Szwedów, Norwegów czy Duńczyków rodacy karzą za poczucie własnej wyjątkowości? Gdzież szanuje się tych, którym wydaje się, że są mądrzejsi od grupy? Że są w czymś dobrzy? Że mogą mieć coś swojego, coś własnego, coś, o czym inni nie wiedzą? Wizja Sandemose’a nie jest ważnym i precyzyjnym opisem Skandynawów, lecz ważnym i precyzyjnym opisem społeczności. Dowolnej.

Drugą fascynującą kwestią związaną z książką „Uciekinier przecina swój ślad” jest jej dzisiejsza recepcja – a właściwie to, jak mogła się ona zmienić w stosunku do tego, co czuł czytelnik z lat trzydziestych dwudziestego wieku. Wyraźnie widać w tej powieści głęboką fascynację Sandemose’a psychologizmem i wciąż wrzącą w głowach ówczesnych inteligentów psychoanalizą. W narkotyczny, niepokojący sposób rezonuje ta wiara w prawidła nowej nauki z główną osią fabuły, którą stanowi, jak mówi podtytuł, opowieść o dzieciństwie mordercy. I Sandemose, którego biografia wyraźnie sugeruje, że raczej nie miał oporów przed poszukiwaniem źródeł własnych skaz poza sobą, bez odrobiny wahania usprawiedliwia zimnokrwistego zabójcę. Współcześni autorzy specjalizujący się w reportażach kryminalnych czy nawet fikcji literackiej związanej z tematem zbrodni często poświęcają mnóstwo miejsca opisom okoliczności kształtujących mordercę, ale nigdy nie zdejmują ciężaru winy z jego barków. Sandemose, sto lat od nich starszy i żyjący w fermencie intelektualnym, który dziś został już poddany dekonstrukcji i analizie, takich oporów nie ma. Mówi z czarnym fatalizmem: gdyby nie Jante, to by do tego nie doszło; to nie człowiek zabił, lecz miasto; nie w środku jest otchłań, lecz na zewnątrz. Ta mroczna wizja porusza do głębi.

Sprawia to oczywiście, że trudno jest podejść do „Uciekinier przecina swój ślad” beznamiętnie, trudno podczas lektury nie czuć gniewu – nie jest to doświadczenie komfortowe. Do tego dochodzą jeszcze brak przywiązania do chronologii i ciągłe przeskakiwanie między bohaterami oraz sytuacjami, co dodatkowo utrudnia odbiór powieści. Dlatego też pisałem na samym początku, że nie zawsze chodzi o przyjemność – tę ciężko tutaj znaleźć.

Czy w takim razie „Uciekinier przecina swój ślad” nie jest wart lektury? Absolutnie nie. To fascynująca, głęboko poruszająca rzecz, która przemyca cząstkę prawdy o świecie – cząstkę brudną i trudną do oswojenia, ale istotną. A przecież właśnie takie powieści najdłużej rozpalają umysł.

Bartek Szczyżański

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
zgłoś błąd